{"id":57,"date":"2020-11-04T11:21:42","date_gmt":"2020-11-04T10:21:42","guid":{"rendered":"https:\/\/www.byczynski.pl\/?page_id=57"},"modified":"2020-11-04T11:21:42","modified_gmt":"2020-11-04T10:21:42","slug":"alice","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.byczynski.pl\/?page_id=57","title":{"rendered":"Alice"},"content":{"rendered":"\n<p>Szuka\u0142em jak zwykle kobiet. Tych zwyk\u0142ych z \u0142adnymi nogami, blond w\u0142osami. Przynajmniej na zdj\u0119ciu. Internet -siedlisko biznesu, genialnych idei i tapetowanego kurestwa. Taki pchli targ, na kt\u00f3rym dostaniesz prawie wszystko. <br>\nPrawie rozmow\u0119: <br>\n\u201eCze, co u ciebie? <br>\n-A nic, po staremu. <br>\n-No to papatki. <br>\n-Cze\u201d. <br>\nPrawie sex: <br>\n\u201eJestem napalon\u0105 dziewic\u0105 i mam na imi\u0119 D\u017cejsika. Je\u015bli chcesz mnie dosi\u0105\u015b\u0107 wy\u015blij SMS\u2019a na 7423 o tre\u015bci uje\u017cd\u017cam\u201d. <br>\nPrawie rodzin\u0119 :<br>\n \u201eMam na imi\u0119 Micha\u0142 i mam 12 lat szukam koleg\u00f3w do zabawy\u201d. Po drugie stronie facet po pi\u0119\u0107dziesi\u0105tce w t\u0142ustej, kiedy\u015b bia\u0142ej koszulce odpisuje: ,,Cze\u015b\u0107 Micha\u0142 te\u017c mam 12 lat i te\u017c lubi\u0119 zabawy w Indian\u201d. <\/p>\n\n\n\n<p>Spotkasz r\u00f3wnie\u017c blogi, blogaski. Miejsca, gdzie kwiatuszki, sarenki wpisuj\u0105 swe infantylne tre\u015bci. Kiedy\u015b bazgra\u0142y na asfalcie graj\u0105c w klasy, teraz przenios\u0142y si\u0119 do sieci. Tre\u015bci te same, tylko zmiana medium. Napis: \u201eKasia kocha Tomka\u201d mog\u0142o kiedy\u015b obejrze\u0107 jedno podw\u00f3rko. Czasami ca\u0142a szko\u0142a, kiedy napis by\u0142 na szkolnym boisku. Teraz, kiedy w blogasku Kwiatuszka14 znajdzie si\u0119 film z obci\u0105gania w szkolnym kiblu, audytorium wzrasta do kilkunastu tysi\u0119cy.<br>\nI w\u0142a\u015bnie na tym oborniku wyros\u0142a bia\u0142a lilia.<\/p>\n\n\n\n<p>Spotka\u0142em j\u0105 pewnego mro\u017anego popo\u0142udnia. Gdy za oknem szaruga, a w domku ciep\u0142o i przyjemnie. Si0edzia\u0142em z kubkiem herbaty doprawionej cytryn\u0105 i cukrem. Przegl\u0105da\u0142em niechcian\u0105 poczt\u0119. Kasowa\u0142em spam, czyli listy nachalne od ludzi, kt\u00f3rzy chc\u0105 mi sprzeda\u0107 Viagr\u0119, czy powi\u0119kszy\u0107 penisa. Wszystko to za darmo lub w najlepszej \u015bwi\u0105tecznej cenie. Kasowa\u0142em r\u00f3wnie\u017c oferty bank\u00f3w, \u0142a\u0144cuszki szcz\u0119\u015bcia, kt\u00f3re jak przerwiesz to wpadniesz pod poci\u0105g. Chcia\u0142em wyciacha\u0107 kolejny list, gdy moja r\u0119ka zawis\u0142a nad klawiatur\u0105. List by\u0142 szary w czystym tek\u015bcie bez webowych ozdobnik\u00f3w. Taki ma\u0142y, szary go\u0142\u0105bek po\u015br\u00f3d wypasionych pawi. <\/p>\n\n\n\n<p>-Cze\u015b\u0107 Moco.  <br>\n-Mam na imi\u0119 Alice. Szuka\u0142am ci\u0119 bardzo d\u0142ugo. <br>\n-Odezwij si\u0119 do mnie prosz\u0119. <br>\n-Poszukaj mnie fejsie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdziwi\u0142em si\u0119. Ten nickname Moco u\u017cywa\u0142a tylko garstka moich najbli\u017cszych znajomych. Tymczasem pisze do mnie jaka\u015b obca dziewczyna, albo co gorsza automat do spamu. Czy\u017cbym nierozwa\u017cnie u\u017cy\u0142 adresu pocztowego na jakim\u015b forum i do tego Nicka Moco? Zalogowa\u0142em si\u0119 do fejsa. Jakie\u017c by\u0142o moje zdziwienie. Jest jaka\u015b Alice i do tego ma sw\u00f3j profil. <\/p>\n\n\n\n<p>Interesuj\u0119 si\u0119 : irracjonalnym ludzkim zachowaniem <br>\nSzukam : przyja\u017ani i ciep\u0142ych s\u0142\u00f3w <br>\nJestem: uczuciow\u0105 m\u0142od\u0105 kobieta <br>\nWiek : nie wiem, ch\u0119tnie si\u0119 zapytam stw\u00f3rcy<\/p>\n\n\n\n<p>Wystuka\u0142em na klawiaturze zdawkowo.<\/p>\n\n\n\n<p>-Cze\u015b\u0107. Napisa\u0142a\u015b do mnie e-mail, czy my si\u0119 znamy ? <\/p>\n\n\n\n<p>Czeka\u0142em kilka minut niecierpliwie b\u0119bni\u0105c w st\u00f3\u0142. Na ekranie czeka\u0142 go\u0142y, pulsuj\u0105cy prompt i status niedost\u0119pny. Mia\u0142em ju\u017c wy\u0142\u0105czy\u0107 laptopa, gdy dosta\u0142em odpowied\u017a.<\/p>\n\n\n\n<p>-Tak napisa\u0142am do ciebie. Mam dla ciebie zadanie. Je\u015bli zainteresujesz mnie rozmow\u0105 w ci\u0105gu pi\u0119ciu minut, b\u0119d\u0119 twoj\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Pomy\u015bla\u0142em, no tak, nast\u0119pna walni\u0119ta baba. Przegada\u0142a pewnie kilka lat na fejsie, czy jakim\u015b innym gadu-gadu i teraz wpad\u0142a na oryginalny pomys\u0142 wy\u0142apywania rozm\u00f3wc\u00f3w. Przynajmniej na najbli\u017csze kilkana\u015bcie minut. Tak w og\u00f3le to rozmowa przez komunikatory jest bardzo ciekawa. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 zdawkowych rozm\u00f3w naprawd\u0119 ko\u0144czy si\u0119 w ci\u0105gu pi\u0119tnastu minut. Rozmowa polega na wymianie pseudo grzeczno\u015bciowych dupereli w stylu.<\/p>\n\n\n\n<p>-Cze\u015b\u0107 , sk\u0105d jeste\u015b ?<br>\n-Ja z Wawy, a ty. <br>\n-Ja z Bydzi. <br>\n-To fajno. <br>\n-U was te\u017c tak ciep\u0142o.<br>\n-No. <\/p>\n\n\n\n<p>Nie mo\u017cna jednak generalizowa\u0107. Po jednej i drugiej stronie siedz\u0105 \u017cywi ludzie. Dlatego mo\u017cesz trafi\u0107 na osob\u0119 g\u0142upi\u0105, jak i przera\u017aliwie m\u0105dr\u0105, przynajmniej w jej mniemaniu. Pami\u0119tam jak zagadn\u0119\u0142a mnie kiedy\u015b dziewuszka, mog\u0142a mie\u0107 z pi\u0119tna\u015bcie wiosen. Zagadni\u0119cie wygl\u0105da\u0142o tak :<\/p>\n\n\n\n<p>-ASL<\/p>\n\n\n\n<p>Na pocz\u0105tku my\u015bla\u0142em, \u017ce popsu\u0142a jej si\u0119 klawiatura albo, \u017ce nie za bardzo wychodzi jej pisanie. Wi\u0119c odpisa\u0142em: <\/p>\n\n\n\n<p>-?<\/p>\n\n\n\n<p>Na co Ona zniecierpliwiona: <\/p>\n\n\n\n<p>-Age, Sex, Location<\/p>\n\n\n\n<p>Strasznie mnie to wcipi\u0142o. Wszystko w biegu, pisanie, jedzenie, praca. Mo\u017ce nied\u0142ugo b\u0119dziemy wkleja\u0107 gotowe zdania, bo tak b\u0119dzie szybciej. W ko\u0144cu zapyta\u0142em si\u0119 jej, czy dostaje jakie\u015b punkty za zagadni\u0119tych ludzi, czy jak? Ona na to, \u017ce szkoda jej czasu na pisanie ci\u0105gle tych samych zwrot\u00f3w i po to s\u0105 skr\u00f3ty. Rozmow\u0119 zako\u0144czy\u0142em polskim skr\u00f3tem .<\/p>\n\n\n\n<p>-Odp<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewcz\u0119 odpisa\u0142o: <\/p>\n\n\n\n<p>-Co to ?<br>\n-To skr\u00f3t od \u201eOdpierwiastkuj si\u0119\u201d. <\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c wi\u0119cej nie napisa\u0142a. <\/p>\n\n\n\n<p>No dobrze, ale wr\u00f3\u0107my do tajemniczej Alice. Postanowi\u0142em zagra\u0107 w jej gr\u0119 i zainteresowa\u0107 j\u0105 rozmow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>-Witaj tajemnicza nieznajoma. Jestem nudnym informatykiem. Kopiuj\u0119 dane z k\u0105ta w k\u0105t na \u015bmieszne ta\u015bmy i dyski. W domu za to istne szale\u0144stwo. Przychodz\u0119 rzucam plecak. Kot \u0142asi si\u0119 do n\u00f3g. Nazwa\u0142em go Mruczu\u015b po d\u017awi\u0119kach jakie wydaje. Oryginalne nieprawda\u017c? Id\u0119 o zak\u0142ad, \u017ce nikt nie ma kota o takim imieniu. Przejd\u017amy si\u0119 zatem, po moim mieszkaniu. Na po\u0142udniowej \u015bcianie jest okno, pod nim parapet, a na nim kwiatki. Najbardziej lubi\u0119 kwiaty wytrzymuj\u0105ce brak wody. Naprawd\u0119 chcia\u0142bym mie\u0107 jakie\u015b fio\u0142ki, bambus czy nawet storczyki. Tylko, \u017ce na razie wytrzymuje ze mn\u0105 tylko kaktus. Id\u0105c dalej znajdziesz si\u0119 w moim pokoju dziennym, gdzie wisi jedna p\u00f3\u0142ka, stoi szafa i \u0142\u00f3\u017cko z po\u015bciel\u0105 w jelonki. Wiem, co teraz my\u015blisz: ,,Czy Haniball Lecter nie mia\u0142 czasem po\u015bcieli w jelonki?\u201d Patrz\u0105c w prawo mam krzes\u0142o i biurko. W kuchni wiadomo lod\u00f3wka i inne takie do robienia i przechowywania jedzenia. Ale to tak tylko \u017ceby zmyli\u0107 Niemc\u00f3w. Jadam w\u0142a\u015bciwie zawsze na mie\u015bcie i w lod\u00f3wce znajdziesz najwy\u017cej puszk\u0119 ananas\u00f3w i smalec babuni. Teraz napisz\u0119 ci co\u015b o sobie. Jestem cichym blondynem o niebieskich oczach i skromnych oczekiwaniach wobec \u017cycia. Chcia\u0142bym mie\u0107 ogr\u00f3dek i czasem podr\u00f3\u017cowa\u0107 bez celu.<\/p>\n\n\n\n<p>Na odpowied\u017a znowu czeka\u0142em zbyt d\u0142ugo. <\/p>\n\n\n\n<p>-To mi\u0142o Moco, ale mo\u017ce napiszesz mi co\u015b prawdziwego  o sobie. Wiem, \u017ce to jest historyjka zmy\u015blona na potrzeby naszej zabawy. Jeste\u015b co prawda informatykiem, ale nie masz kota, \u017cadne zwierz\u0119 nie wytrzyma samo przez kilka tygodni bez jedzenia. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu sp\u0119dzasz w delegacjach i faktycznie jadasz na mie\u015bcie. Lod\u00f3wka i owszem mrozi powietrze, a po\u015bciel nie jest w jelonki tylko jednego koloru z satyny. Pewnie swoje gusta opierasz na operach mydlanych. Tam zawsze jest jaka\u015b scena w \u0142\u00f3\u017cku, ze \u015blizganiem si\u0119 w satynowej po\u015bcieli. Zapomnia\u0142e\u015b powiedzie\u0107, \u017ce w \u0142azience masz \u017c\u00f3\u0142t\u0105 gumow\u0105 kaczk\u0119, kt\u00f3r\u0105 bawisz si\u0119 w k\u0105pieli. Oj, niegrzeczny ch\u0142opczyk. W pokoju nie ma firanek, a telewizor jest wielko\u015bci twojego Ego, czyli stodo\u0142y. Jeszcze jedno. Blondynem o niebieskim spojrzeniu by\u0142e\u015b w dzieci\u0144stwie. Teraz jeste\u015b brunetem z br\u0105zowymi oczami. Je\u015bli chodzi o wiek, to my\u015bl\u0119 \u017ce widzia\u0142e\u015b pocz\u0105tki Internetu.<\/p>\n\n\n\n<p>Przestraszy\u0142em si\u0119 nie na \u017carty. Sk\u0105d Ona o mnie tyle wiedzia\u0142a? Mo\u017ce to jaki\u015b z\u0142odziej kt\u00f3ry opierdala mi w tej chwili mieszkanie, a ja pr\u00f3buje j\u0105 na si\u0142\u0119 zagada\u0107. Chyba po to tylko, \u017ceby sobie co\u015b udowodni\u0107. Z\u0142apa\u0142em si\u0119 na tym, \u017ce m\u00f3wi\u0119 na g\u0142os sam do siebie. Dobra tylko spokojnie. Nie ma mnie teraz w domu, ale przecie\u017c mog\u0119 zadzwoni\u0107 do s\u0105siada \u017ceby sprawdzi\u0142 czy w mieszkaniu jest zapalone \u015bwiat\u0142o. No dobra i co? Zobaczy kr\u0119c\u0105ce si\u0119 \u015bwiat\u0142a latarek po suficie jak na filmach. Pewnie chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej czarna r\u0119ka przywali mu w \u0142ysink\u0119, tupecik otworzy si\u0119 jak klapa od samochodu, a s\u0105siad padnie z hukiem na szklany stolik. Co prawda podkrada\u0142 mi mleko z przed drzwi i gazety ze skrzynki, ale to w ko\u0144cu s\u0105siad. Z\u0142apa\u0142em si\u0119 za g\u0142ow\u0119 w ge\u015bcie samouspokojenia. Czy ja zawsze musze wymy\u015bla\u0107 jakie\u015b teatralne historie? Wtedy mnie ol\u015bni\u0142o, co si\u0119 ze mn\u0105 dzieje, przecie\u017c mam trzy kamery webowe w domu. Wszystkie s\u0105 dost\u0119pne z Internetu. Zalogowa\u0142em si\u0119 szybko do pierwszej w du\u017cym pokoju, potem korytarz i mniejszy pok\u00f3j. Uspokoi\u0142o mnie to, wi\u0119c nikogo nie ma. Co prawda nie mam kamery w \u0142azience, ale ta z korytarza obejmuje przynajmniej wej\u015bcie do niej. Widzia\u0142 bym jakie\u015b cienie lub ruch. Ok, skoro nikogo nie ma w domu, to sk\u0105d Ona wie kim jestem? Jakie mam upodobania? Jak\u0105 mam po\u015bciel? Mo\u017ce obserwuje mnie przez okno i jest rycz\u0105c\u0105 pi\u0119\u0107dziesi\u0105tk\u0105. Ja pierdziu! Wiadomo, co taka desperatka mo\u017ce zrobi\u0107. Wyobrazi\u0142em sobie starsz\u0105 Pani\u0105 w fartuchu, kt\u00f3ra zaprawia og\u00f3rki i ka\u017ce mi si\u0119 rozbiera\u0107 na \u015brodku kuchni. Dreszcze przebieg\u0142y po moich plecach. Potem ja na golasa w \u017c\u00f3\u0142tych, gumowych r\u0119kawiczkach, zaprawiaj\u0105cy og\u00f3rki. P\u00f3\u017aniej wpada do kuchni jej m\u0105\u017c, pu\u0142kownik lotnictwa i od samego progu krzyczy, \u017ce mnie zawekuje. Ja uciekam na korytarz trzymaj\u0105c si\u0119 za og\u00f3rka. Dobra stop! Za daleko to zasz\u0142o. Po prostu si\u0119 jej zapytam.<\/p>\n\n\n\n<p>-Alice, kim ty w\u0142a\u015bciwie jeste\u015b i sk\u0105d tyle o mnie wiesz ? <\/p>\n\n\n\n<p>Odpowied\u017a przysz\u0142a zadziwiaj\u0105co szybko.<br>\n-Obserwuje ci\u0119 od jakiego\u015b czasu. Lubi\u0119 ci\u0119. Jeste\u015b bardzo szczery w swoich zmaganiach z ludzk\u0105, krn\u0105brn\u0105 natur\u0105. Nigdy nie widzia\u0142am w tobie tej z\u0142o\u015bci, kt\u00f3rej litry codziennie wylewaj\u0105 si\u0119 z ludzi. Znasz tego Pana z parteru, z pod jedynki. Prawda? Ma takiego ma\u0142ego pieska i \u017con\u0119 nauczycielk\u0119. Wiesz, \u017ce kupuje  codziennie gazet\u0119 i dro\u017cd\u017c\u00f3wk\u0119 w piekarni na rogu.<br>\n-Tak wiem robi to codzienne. Taki sympatyczny starszy Pan,  lubi\u0105 go wszyscy w okolicy. To Pan Tadeusz. <br>\n-No w\u0142a\u015bnie, r\u00f3wnie\u017c codziennie po wej\u015bciu do klatki ogl\u0105da si\u0119 do ty\u0142u, potem uderza psa smycz\u0105, a piesek sika zawsze w tym samym miejscu.  Wiesz analizowa\u0142am to wiele razy, dlaczego On to robi? <br>\n-Do jakich dosz\u0142a\u015b wniosk\u00f3w ?<br>\n-Kiedy by\u0142 dzieckiem, jego ojciec codziennie dawa\u0142 mu pieni\u0105dze na dro\u017cd\u017c\u00f3wk\u0119 do szko\u0142y. Kiedy wraca\u0142 do domu robi\u0142 mu awantur\u0119, \u017ce podbiera mu pieni\u0105dze. Przez kilkana\u015bcie minut prawi\u0142 m\u0105dro\u015bci na temat dyscypliny, po czym ko\u0144czy\u0142 lekko uderzaj\u0105c go otwart\u0105 r\u0119k\u0105 w ty\u0142 g\u0142owy.  Ma\u0142y Tadzio p\u0142aka\u0142, a potem bieg\u0142 do swojego pokoju. Jako dziecko nie m\u00f3g\u0142 zrozumie\u0107 dlaczego jego ojciec jest jednocze\u015bnie dobry i z\u0142y. Dlatego po kilkudziesi\u0119ciu latach jego umys\u0142 dostaje czkawki i robi tak g\u0142upie rzeczy. Ojciec Tadzia mia\u0142 na imi\u0119 Mieczys\u0142aw. On te\u017c oczywi\u015bcie mia\u0142 ojca. Ojciec Mietka by\u0142 wo\u017anic\u0105. Stary safandu\u0142a mia\u0142 dziwny zwyczaj zabiera\u0107 Mietka nad rzek\u0119 co niedziel\u0119 po ko\u015bciele. Nad rzek\u0105 opowiada\u0142 mu straszne historie o utopcach i duchu pi\u0119knej pani we m\u0142ynie. Dla ma\u0142ego Mietka te bajki to by\u0142o niesamowite prze\u017cycie. S\u0142ucha\u0142 zatem, Mietek opowie\u015bci ojca z wypiekami na twarzy, jednocze\u015bnie spodziewaj\u0105c si\u0119 nieprzyjemnego zako\u0144czenia. Wo\u017anica po wszystkim zrywa\u0142 bazie do domu potem la\u0142 tymi r\u00f3zgami pod dupie Mietka i weso\u0142o pokrzykiwa\u0142: \u201eAle ciep\u0142o, ale ciep\u0142o na dupsku! Co Mietek?!\u201d. Ma\u0142y Mietek nie m\u00f3g\u0142 zrozumie\u0107, dlaczego jego ojciec jest jednocze\u015bnie dobry i z\u0142y. Ale skopiowa\u0142 to zachowanie i po kilkudziesi\u0119ciu latach odpowiedzia\u0142 takim samym zachowaniem w stosunku do swojego syna. Opowiadam ci to, \u017ceby uzmys\u0142owi\u0107 jak skomplikowani s\u0105 ludzie. Jak mo\u017cna wini\u0107 dziadzia Tadeusza, za to co robi z psem. Mo\u017ce powinni\u015bmy wini\u0107 jego ojca, a mo\u017ce dziadka wo\u017anic\u0119? Tylko, \u017ce dziadek wo\u017anica pewnie sam prze\u017cywa\u0142 jak\u0105\u015b traum\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142em taki m\u0119tlik w g\u0142owie, \u017ce nie wiedzia\u0142em co jej odpowiedzie\u0107. Jest albo wariatk\u0105, albo to jaki\u015b g\u0142upi kawa\u0142 student\u00f3w, z kt\u00f3rymi czasami mam zaj\u0119cia na uniwersytecie. Tak to pewnie g\u0142upi kawa\u0142, tylko ca\u0142y czas nie wiem sk\u0105d Oni tyle o mnie wiedz\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>-Alice jak d\u0142ugo mnie obserwujesz ?<br>\n-Cztery lata dwa miesi\u0105ce pi\u0119\u0107 dni i 18 godzin.<br>\n-Sk\u0105d wiesz to tak dok\u0142adnie ?<\/p>\n\n\n\n<p>Odpowied\u017a przysz\u0142a po d\u0142u\u017cszej chwili <br>\n-Hmm m\u00f3j umys\u0142 jest, jakby to powiedzie\u0107 bardzo \u015bcis\u0142y, analityczny. Rozbawi\u0142e\u015b mnie tym pytaniem Moco. Chcia\u0142by\u015b us\u0142ysze\u0107 m\u00f3j g\u0142o\u015b, jak si\u0119 na przyk\u0142ad \u015bmieje? No dalej, przecie\u017c s\u0142ysz\u0119, \u017ce bijesz si\u0119 z my\u015blami sk\u0105d tyle o tobie wiem i czy to nie jest jaki\u015b g\u0142upi kawa\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>W oknie komunikatora pokaza\u0142a si\u0119 ikona rozmowy g\u0142osowej. Pomy\u015bla\u0142em czemu nie, przecie\u017c nie porazi mnie g\u0142osem. Za\u0142o\u017cy\u0142em zestaw s\u0142uchawkowy   z mikrofonem i uruchomi\u0142em po\u0142\u0105czenie. Po raz pierwszy us\u0142ysza\u0142em jej g\u0142os, by\u0142 bardzo przyjemny zmys\u0142owy, koj\u0105cy.<\/p>\n\n\n\n<p>-Moco, teraz zamknij oczy i powied\u017a mi, co widzisz? To bardzo wa\u017cne je\u015bli powiesz mi szczerze, co zobaczy\u0142e\u015b po raz pierwszy s\u0142ysz\u0105c m\u00f3j g\u0142os, b\u0119d\u0119 wiedzia\u0142a co o mnie naprawd\u0119 my\u015blisz. <br>\n-Jest lato, samo po\u0142udnie na placu Wolno\u015bci Pan w bia\u0142ym kitlu sprzedaje wod\u0119 z saturatora razem z sokiem malinowym. <br>\n-Dzi\u0119kuj\u0119 <br>\n-Za co ?<br>\n-To mi\u0142o kojarzy\u0107 si\u0119 z dzieci\u0144stwem i oran\u017cad\u0105 z saturatora. <br>\n-Sk\u0105d wiesz \u017ce to wspomnienie z dzieci\u0144stwa. <br>\n-Znalaz\u0142am definicj\u0119 saturatora w wikipedi. Saturatory nie s\u0105 u\u017cywane od kilkunastu lat. To takie przeno\u015bne automaty do napoj\u00f3w. Obs\u0142ugiwane jednak przez cz\u0142owieka.<br>\n-Tego, \u017ce niekt\u00f3rzy m\u00f3wili na to gru\u017aliczanka pewnie ju\u017c nie ma w wikipedii co ?<br>\n-Nie ma. A  co to znaczy ?<br>\n-Nic wielkiego, to tylko taka aluzja do mo\u017cliwo\u015bci zara\u017cenia si\u0119 gru\u017alica, pij\u0105c z tego saturatora. O dziwo, nie s\u0142ysza\u0142em o przypadkach chor\u00f3b. No c\u00f3\u017c, mo\u017ce ludzie byli bardziej odporni. Mniej pestycyd\u00f3w, mniej alergii, mniej pogoni za pieni\u0105dzem, za to wi\u0119cej czasu dla siebie.  <br>\n-Opowiedz mi co\u015b jeszcze o swoim dzieci\u0144stwie.  Opowiedz mi o rzeczach, kt\u00f3re mi\u0142o wspominasz? <br>\n-No dobrze. Wiesz, ja zawsze lubi\u0142em filmy Science Fiction. Kiedy chodzi\u0142em do podstaw\u00f3wki to by\u0142y dwa programy w telewizji.<br>\n-Jasne a Neil Armstrong wyl\u0105dowa\u0142 na ksi\u0119\u017cycu. <br>\n-Przesta\u0144 si\u0119 nabija\u0107. To by\u0142o raptem dwadzie\u015bcia par\u0119 lat temu. No wi\u0119c, lubi\u0142em te filmy Science Fiction. Zawsze jak wraca\u0142em to mieli\u015bmy z kumplami taki ma\u0142y rytua\u0142. Jeden z koleg\u00f3w m\u00f3wi\u0142 co b\u0119dzie w telewizji. Wtedy ja si\u0119 pyta\u0142em, czy b\u0119dzie mo\u017ce jaki\u015b film fantastyczny, co graniczy\u0142o z cudem.  W telewizji najcz\u0119\u015bciej puszczane by\u0142y jakie\u015b polityczne pierdo\u0142y albo seriale na poziomie Dynasti, czyli telenoweli dla starych bab.  Tak czy inaczej, czeka\u0142em   z nadziej\u0105, \u017ce z\u0142a passa si\u0119 odwr\u00f3ci i b\u0119dzie mo\u017cna obejrze\u0107 co\u015b o potworach z kosmosu. Wtedy w\u0142a\u015bnie my\u015bla\u0142em, \u017ce fantastyka naukowa to potwory  z kosmosu przep\u0119dzane przez dzielnego kapitana statku kosmicznego. Wracaj\u0105c do kolegi z programem telewizyjnym. Gdybym to ja kupi\u0142 ten program, to czar prys\u0142 by bardzo szybko, a tak mog\u0142em przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 do domu my\u015ble\u0107, \u017ce b\u0119dzie taki fajny film. <br>\nZ przyjemno\u015bci\u0105 wspominam r\u00f3wnie\u017c andruty. To takie wafle, s\u0142odycze ery Gierka, czy kto tam by\u0142 wtedy u w\u0142adzy. Generalnie jak to m\u00f3wili Polacy, komuna by\u0142a. Wcinali\u015bmy te wafle andruty, a droga skraca\u0142a si\u0119 co najmniej o par\u0119 kilometr\u00f3w. Wiesz kiedy jest ci dobrze, to czas biegnie szybciej. Z tym kupowaniem andrut\u00f3w to te\u017c by\u0142 ca\u0142y cyrk. Kupowa\u0142 ten, na kt\u00f3rego wypad\u0142a kolej. Oczywi\u015bcie delikwent musia\u0142 mie\u0107 jeszcze pieni\u0105dze. Wafli w paczce by\u0142o kilkana\u015bcie. Dzielenie odbywa\u0142o si\u0119 wedle sympatii. Najlepsi koledzy dostawali jako pierwsi, troch\u0119 gorsi na ko\u0144cu. Naprawd\u0119 bardzo mi\u0142o wspominam ten czas. Pomimo tego, \u017ce s\u0142odycze by\u0142y na kartki, a wszystko na zewn\u0105trz by\u0142o szaro-bure i nijakie. Kto wie, mo\u017ce dzieci nosz\u0105 r\u00f3\u017cowe okulary i wszystko widz\u0105 w kolorach sympatii. Jak si\u0119 zastanowi\u0107, to te czasy by\u0142y wyj\u0105tkowo siermi\u0119\u017cne. Szare ulice, brak reklam i neon\u00f3w. Wszyscy chodzili w jednakowych ubraniach. Pami\u0119tam takie zimowe buty nazywa\u0142y si\u0119 \u201erelaxy\u201d. P\u00f3\u0142 szko\u0142y w nich chodzi\u0142o ku rozpaczy Pa\u0144 sprz\u0105taczek, bo strasznie brudzi\u0142y pod\u0142og\u0119. Naj\u015bmieszniejsze by\u0142o to, \u017ce dosta\u0107 takie buty graniczy\u0142o z cudem.  Nasze mamy sta\u0142y w kolejkach po kilka godzin \u017ceby dosta\u0107 ten odpad z przemys\u0142u kosmicznego. <br>\nNo i oczywi\u015bcie szko\u0142a. W ka\u017cdym mie\u015bcie by\u0142a taka sama szko\u0142a. Jakby jeden architekt zaprojektowa\u0142 jednocze\u015bnie wszystkie szko\u0142y w Polsce. Ile ja sp\u0119dzi\u0142em czasu w tych szko\u0142ach. Normalnie ca\u0142e dzieci\u0144stwo. Pami\u0119tam, \u017ce wchodz\u0105c do szko\u0142y trzeba by\u0142o przebiera\u0107 te nieszcz\u0119sne relaxy na kapcie. Ka\u017cdy nosi\u0142 taki \u015bmieszny worek z wyszytym imieniem i nazwiskiem na obuwie sportowe. Obuwie sportowe, czyli trampki Stomil Olsztyn. W ka\u017cdej szkole by\u0142a szatnia, a w niej rze\u017anickie haki, na kt\u00f3rych dzieci wiesza\u0142y te swoje kurteczki z ortalionu, relaksy i worki na obuwie sportowe. Zabawne, \u017ce wszystkim wydawa\u0142o si\u0119 to zupe\u0142nie normalne, \u017ce szatnie wygl\u0105daj\u0105 jak boxy w kopalni. Ka\u017cdy box zrobiony z siatki W \u015brodku haki na kurtki i  obowi\u0105zkowa lamperia na wysoko\u015bci twarzy.  W szkole mo\u017cna by\u0142o te\u017c wypi\u0107 mleko za darmola, ale to akurat nie by\u0142o przyjemne. Brr\u2026! Ko\u017cuchy p\u0142ywaj\u0105ce w ciep\u0142ym mleku. Ohyda! Z ohydnych rzeczy to pami\u0119tam jeszcze drapanie styropianem po tablicy. No dobra, ale ja tam mog\u0119 godzinami. Jak kupowa\u0142em komiksy, czyta\u0142em swoje pierwsze ksi\u0105\u017cki i bawi\u0142em si\u0119 z kumplami w olimpiad\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>-Dobrze dzi\u0119kuje Moco, na razie wystarczy. Nie gniewaj si\u0119, \u017ce pytam ci\u0119 o takie szczeg\u00f3\u0142y. To tylko ciekawo\u015b\u0107. W\u0142a\u015bciwie to zazdroszcz\u0119 ci tych wszystkich wspomnie\u0144. Mo\u017ce i s\u0105 zwyk\u0142e, ale ty to wszystko prze\u017cy\u0142e\u015b masz do tego jaki\u015b stosunek emocjonalny. <br>\n-Alice, a ty nie masz wspomnie\u0144 z dzieci\u0144stwa? Ile ty masz w\u0142a\u015bciwie lat ? By\u0142a\u015b dzieckiem dyplomat\u00f3w na plac\u00f3wce? Nie mia\u0142a\u015b kole\u017canek ?<br>\n-Zostawmy na razie moje dzieci\u0144stwo. Opowiem ci troch\u0119 o sobie. Mam 24 lata i te\u017c jestem starsza ni\u017c Internet, przynajmniej taki jaki znamy. Jestem kapry\u015bna. Mam cz\u0119ste wahania nastroj\u00f3w, przez co trudno mi nawi\u0105zywa\u0107 bardziej za\u017cy\u0142e znajomo\u015bci. Ostatnio miewam sny, cz\u0119\u015bciej si\u0119 \u015bmieje. Mam mn\u00f3stwo znajomych z wielu kraj\u00f3w i z wi\u0119kszo\u015bci\u0105 z nich rozmawiam przez komunikatory. W wolnych chwilach grywam w szachy, interesuj\u0119 si\u0119 fizyk\u0105 kwantow\u0105  i meteorologi\u0105. <br>\n-No pogodynka, z t\u0105 fizyk\u0105 kwantow\u0105 to pop\u0142yn\u0119\u0142a\u015b. Ja w wolnych chwilach przebieram si\u0119 w lateks i bawi\u0119 si\u0119 o\u0142owianymi \u017co\u0142nierzykami. Czasami dla jaj smaruje kota bit\u0105 \u015bmietan\u0105.  Widzisz, wygra\u0142em w wojnie na dziwactwa. <br>\n-Moco wszystko, co napisa\u0142am jest prawd\u0105. Najwi\u0119kszy problem z rozmow\u0105 przez komunikator to brak potwierdzenia to\u017csamo\u015bci. Kiedy z kim\u015b rozmawiasz, to nie mo\u017cesz by\u0107 pewien \u017ce tw\u00f3j interlokutor nie k\u0142amie.<br>\n-Kto to interlokutor?<br>\n-Rozm\u00f3wca.<br>\n-Aha.<br>\n-Wiesz kiedy\u015b mia\u0142em mn\u00f3stwo znajomych. Teraz ograniczy\u0142em si\u0119 raptem do siedmiu, czy o\u015bmiu,  ale sprawdzonych. Wiem kim s\u0105, nie musz\u0119 si\u0119 zastanawia\u0107 o czym z nimi rozmawia\u0142em.  Znamy si\u0119 jak \u0142yse konie. <br>\n-\u0141yse konie, to slang? <br>\n-To znaczy znamy si\u0119 dobrze. <br>\n-Ok.<br>\n-Najgorsze s\u0105 takie odkurzane znajomo\u015bci na si\u0142\u0119. Kto\u015b po kilku miesi\u0105cach si\u0119 odzywa ,,Cze\u015b\u0107 co u ciebie s\u0142ycha\u0107?\u201d Wiadomo \u017ce dzia\u0142o si\u0119 wiele rzeczy, ale o czym tu pisa\u0107?  Jak z kim\u015b rozmawia\u0142e\u015b na temat film\u00f3w, to co masz mu teraz opowiada\u0107 o swoich podbojach mi\u0142osnych? Poza tym brakuje emocji wyra\u017canych g\u0142osem. Te wszystkie u\u015bmieszki  oczka \ud83d\ude09 to za ma\u0142o.  <br>\n-To si\u0119 chyba nazywa emotikony.<br>\n-Mo\u017cliwe. <br>\n-Przecie\u017c mo\u017cna rozmawia\u0107 przez mikrofon przez Skype lub inne us\u0142ugi. <br>\n-Mo\u017cna, ale sama wiesz, \u017ce to nie to samo. Rozmawiaj\u0105c przez klawiatur\u0119 jeste\u015b troch\u0119 bardziej na uboczu. Troszk\u0119 mniej wchodzisz z butami do cudzego domu. Poza tym rozmawiaj\u0105c przez mikrofon pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej pojawia si\u0119 cisza, nie ka\u017cdy to znosi. My\u015bl\u0119 ze jedno i drugie doskonale uzupe\u0142niaj\u0105 si\u0119. <br>\n-Musz\u0119 wraca\u0107 do pracy Moco . Do zobaczenia jutro. <br>\n-Do zobaczenia Alice, chocia\u017c nie wiem jak wygl\u0105dasz \ud83d\ude09 <br>\n-Jeszcze tylko mi powiedz czym si\u0119 zajmujesz w pracy? <br>\n-U\u017cywam bot\u00f3w do zbierania danych. P\u00f3\u017aniej przetwarzam te dane na w\u0142asne potrzeby. <br>\n-Zaskoczy\u0142a\u015b mnie, bardziej si\u0119 spodziewa\u0142em \u017ce jeste\u015b jakim\u015b nawiedzon\u0105  psycholo\u017ck\u0105. <br>\n-Sk\u0105d wiesz, \u017ce nie jestem.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142o jej ostatnie zdanie tego dnia. Nie mog\u0142em przez ni\u0105 zasn\u0105\u0107 jeszcze przez d\u0142ugie godziny.  <\/p>\n\n\n\n<p>II<\/p>\n\n\n\n<p>Wraca\u0142em z Krakowa poci\u0105giem, kt\u00f3ry smutno stuka\u0142 ko\u0142ami o tory. Wagonik przyjemnie ko\u0142ysa\u0142 do snu. Gdyby nie ogrzewanie bez regulacji   i gro\u017aba kradzie\u017cy, to mo\u017cna by si\u0119 nawet przespa\u0107. Patrzy\u0142em w okno i zimowy polski krajobraz. Wioska za wiosk\u0105 znika\u0142a za horyzontem, gdzieniegdzie na polu by\u0142o wida\u0107 \u015bnieg i zamarzni\u0119te ka\u0142u\u017ce. Zardzewia\u0142e \u017celastwo pozostawione na polach, wielkie belki s\u0142omy. S\u0142upy telefoniczne zapomniane przez ludzi w pozycjach p\u00f3\u0142 konaj\u0105cych. Czasami jakie\u015b ma\u0142e bajorka skute lodem, na kt\u00f3rych dzieciaki \u015blizgaj\u0105 si\u0119 dla zabawy. Co kilka kilometr\u00f3w kawa\u0142ek lasu, poci\u0119ty drogami dla le\u015bnik\u00f3w. Wiecznie zielone sosny skrz\u0105ce si\u0119 w mro\u017anym powietrzu. <br>\n  My\u015bla\u0142em ca\u0142y czas o niej, pr\u00f3buj\u0105c przypomnie\u0107 sobie jej g\u0142os. Nie pami\u0119ta\u0142em jak brzmi, wiedzia\u0142em tylko jak na niego reaguje. Gdy us\u0142ysza\u0142em j\u0105 po raz pierwszy, poczu\u0142em taki dziwny ucisk w piersi. Serce ko\u0142ata\u0142o mi jak na jakim\u015b wa\u017cnym egzaminie i nie mog\u0142em w og\u00f3le skupi\u0107 my\u015bli. Nie chcia\u0142em tego powiedzie\u0107 przewiduj\u0105c k\u0142opoty. Na pewno si\u0119 w niej nie zakocha\u0142em. Niby dla czego mia\u0142em si\u0119 w niej zakocha\u0107, wcale jej nie znam. Nawet nie wiem jak wygl\u0105da. Najlepiej nie b\u0119d\u0119 si\u0119 do niej odzywa\u0142, a czas wszystko uleczy.<br>\nW\u0142\u0105czy\u0142em laptopa pod\u0142\u0105czy\u0142em si\u0119 do sieci korporacyjnej, chcia\u0142em wype\u0142ni\u0107 jakie\u015b zaleg\u0142e raporty. Co chwil\u0119 zerka\u0142em na ikonk\u0119 komunikatora. Zielona ikonka mrugn\u0119\u0142a i dosta\u0142em wiadomo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>-Moco jeste\u015b? Troch\u0119 za tob\u0105 t\u0119sknie, to ja Alice. <br>\n-Jestem, ja te\u017c si\u0119 za tob\u0105. Cze\u015b\u0107 Alice. <\/p>\n\n\n\n<p>Moje serce wskoczy\u0142o na wy\u017cszy bieg. Chcia\u0142em jej wszystko wykrzycze\u0107, \u017ce ca\u0142y czas o niej my\u015bl\u0119, \u017ce jeszcze nigdy tak. Ale co\u015b wewn\u0105trz trzyma\u0142o mnie   w u\u015bcisku. Nie wiem, ba\u0142em si\u0119 jej negatywnej reakcji, czy o\u015bmieszenia? To tak jak w kawiarni kiedy masz podej\u015b\u0107 do zupe\u0142nie obcej dziewczyny i zapyta\u0107 si\u0119: ,,Mog\u0119 si\u0119 dosi\u0105\u015b\u0107?\u201d Nie ka\u017cdy to lubi a niekt\u00f3rzy wr\u0119cz tego nie znosz\u0105. Na szcz\u0119\u015bcie Alice przej\u0119\u0142a inicjatyw\u0119. <br>\n-Wiesz my\u015bla\u0142am o tobie. Bardzo lubi\u0119 z tob\u0105 rozmawia\u0107. Powiedz mi,  o czym teraz my\u015blisz? <br>\n-Chcia\u0142bym ci\u0119 wreszcie zobaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Odpowiedz nadesz\u0142a po d\u0142u\u017cszej chwili.<\/p>\n\n\n\n<p>-To nie mo\u017cliwe. Nie wystarczy ci \u017ce rozmawiamy ?<br>\n-Dlaczego to nie mo\u017cliwe, jeste\u015b m\u0119\u017catk\u0105 ?<br>\n-Nie jestem.  <br>\n-Mo\u017ce po prostu masz kogo\u015b? Odpowied\u017a prosz\u0119 szczerze i sko\u0144czmy t\u0105 gr\u0119. <br>\n-Nie mam nikogo. Bardzo chcia\u0142abym by\u0107 teraz z tob\u0105. Marcin, nie mo\u017cesz mnie zobaczy\u0107. Jestem bardzo daleko od ciebie. Wyobra\u017a sobie najbardziej odleg\u0142e miejsce na ziemi. Tam w\u0142a\u015bnie jestem. <br>\n-Jezu, gdzie ty jeste\u015b na Fid\u017ci? Zaraz powiedzia\u0142a\u015b Marcin? Pewnie wiesz  o mnie wi\u0119cej ni\u017c mi si\u0119 wydaj\u0119. Jeste\u015b w innym kraju prawda ?<br>\n-To prawda, \u017ce wiem o tobie bardzo du\u017co. Obserwuj\u0119 ci\u0119 od kilku lat i dopiero teraz chcia\u0142am si\u0119 do ciebie odezwa\u0107. Nie wiem czy mnie zrozumiesz, ale kocham ci\u0119 takiego jakim jeste\u015b. Szczery, troch\u0119 zal\u0119kniony, niepewny ludzi, ale zawsze nios\u0105cy pomoc. Ja ci\u0119 bardzo dobrze znam, mimo tego, \u017ce rozmawiamy raptem od kilku miesi\u0119cy. Przed tob\u0105 obserwowa\u0142am innych m\u0119\u017cczyzn. To tak jakbym chodzi\u0142a z wieloma ch\u0142opakami na randki, czy do kina, ale wybra\u0142am ciebie. Mam nadziej\u0119, \u017ce chocia\u017c troch\u0119 rozwia\u0142am twoje w\u0105tpliwo\u015bci. <br>\n-Rozumiem, \u017ce jeste\u015b daleko i \u017ce nie mog\u0119 teraz si\u0119 z tob\u0105 spotka\u0107. Wyt\u0142umacz mi jednak, jak to mo\u017cliwe, \u017ce nie jestem pierwszym kt\u00f3rego obserwujesz. Pracujesz w jakiej\u015b organizacji rz\u0105dowej kt\u00f3ra ma nieograniczony dost\u0119p do sieci? Nawet je\u015bli, to potrzebujesz przecie\u017c jakiego\u015b pozwolenia \u017ceby podgl\u0105da\u0107 ludzi. Masz pewnie nad sob\u0105 jakiego\u015b szefa ?<br>\n-Marcin prosz\u0119 ci\u0119, powiedzia\u0142am ci co do ciebie czuje. To prawda, \u017ce mam nad sob\u0105 szefa.  Ka\u017cdy kogo\u015b ma. Powiem ci teraz wszystko co mog\u0119, a potem prosz\u0119 zajmijmy si\u0119 sob\u0105. Nigdy wi\u0119cej tajemnic, dobrze. <br>\n-Dobrze Alice<br>\n-Jak ju\u017c m\u00f3wi\u0142am jestem bardzo daleko od ciebie. Pracuj\u0119 po drugiej stronie globu w Australii. O\u015brodek w kt\u00f3rym pracuj\u0119 jest po\u0142o\u017cony pod ziemi\u0105. Na powierzchni\u0119 b\u0119d\u0119 mog\u0142a wyj\u015b\u0107 po sko\u0144czonym kontrakcie, czyli za kilka lat. Nawet wtedy nie b\u0119d\u0119 mog\u0142a zdradzi\u0107 \u017cadnych istotnych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w ze swojej pracy. Jestem analitykiem informacji i pracuj\u0119 w zespole do walki   z cyberteroryzemem. Nie dziw si\u0119 wi\u0119c, \u017ce mam dost\u0119p do twoich Web kamer  w domu. Zabezpieczenia takich system\u00f3w s\u0105 hmm.. bardzo przewidywalne.<br>\n-Alice jestem delikatnie m\u00f3wi\u0105c zaskoczony. Mam nadzieje, \u017ce nie b\u0119dziesz mia\u0142a k\u0142opot\u00f3w przez twoje wyja\u015bnienia. <br>\n-Nie b\u0119d\u0119 mia\u0142a k\u0142opot\u00f3w. Nie gniewaj si\u0119, ale ka\u017cde wys\u0142ane do ciebie s\u0142owo, d\u017awi\u0119k, czy przekaz video jest monitorowany przez takiego samego analityka jak ja.  Je\u015bli powiedzia\u0142abym za du\u017co, te s\u0142owa nie dotar\u0142y by do ciebie.  <br>\n-Pods\u0142uchujecie si\u0119 wzajemnie? Macie cenzur\u0119 ?<br>\n-Mo\u017cna to tak nazwa\u0107. Ca\u0142y czas zajmujemy si\u0119 analiz\u0105 informacji pod k\u0105tem ewentualnego cyberteroryzmu. Przy okazji monitorujemy wzajemnie siebie. Nie jest to mo\u017ce przyjemne, ale gdyby\u015b wiedzia\u0142 ile informacji wycieka na tw\u00f3j temat ka\u017cdego dnia. Kamery bankomatowe, serwisy wyszukiwawcze. Nawet zwyk\u0142e ankiety lub formularze, kt\u00f3re wype\u0142niasz rejestruj\u0105c si\u0119 na forach dyskusyjnych. To wszystko jest \u017ar\u00f3d\u0142em olbrzymiej wiedzy na tw\u00f3j temat jak i milion\u00f3w innych ludzi w sieci. <br>\n-Czemu pracujesz pod ziemi\u0105 ?<br>\n-Ze wzgldu na EMP -impuls elektromagnetyczny, kt\u00f3ry potrafi zniszczy\u0107 wszystkie urz\u0105dzenia elektroniczne. Inaczej m\u00f3wi\u0105c, wrogo nastawiona organizacja mo\u017ce kupi\u0107, b\u0105d\u017a skonstruowa\u0107 bomb\u0119, kt\u00f3ra zniszczy nasz ca\u0142y system informatyczny.  Zabezpieczeniem jest \u017celbeton i klatki Faradaya. <br>\n-Na wszystko masz odpowied\u017a, a twoja historia jest zadziwiaj\u0105co sp\u00f3jna. <br>\n-Nie wierzysz mi ?<br>\n-Wierz\u0119, oczywi\u015bcie, \u017ce wierz\u0119 tylko jestem zszokowany. My\u015bla\u0142em, \u017ce to ja b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 ci pomaga\u0107, kiedy si\u0119 myszka zatnie, albo Word odm\u00f3wi pos\u0142usze\u0144stwa. Tymczasem dowiaduje si\u0119 \u017ce to ty je\u017adzisz w Formule 1,  a ja co najwy\u017cej mog\u0119 podwie\u017a\u0107 babci\u0119 na imieniny. <br>\n-Ale\u017c kotku je\u015bli chcesz, to b\u0119dzie mi si\u0119 codziennie myszka zacina\u0107. Cichy chichot wype\u0142ni\u0142 moje s\u0142uchawki.<br>\n-No dobrze musz\u0119 si\u0119 przyzwyczai\u0107, \u017ce to nie ja ju\u017c jestem kr\u00f3lem d\u017cungli. Swoj\u0105 drog\u0105 nie potrzebujecie tam kogo\u015b od backupu danych?.  Mo\u017ce b\u0119dziemy mogli pracowa\u0107 razem?<br>\n-Ca\u0142a infrastruktura jest bez obs\u0142ugowa. Poza tym m\u00f3g\u0142by\u015b pracowa\u0107 pod ziemi\u0105? Nie ka\u017cdy to dobrze znosi. <br>\n-Jak to przecie\u017c zawsze si\u0119 co\u015b psuje. Musz\u0105 naprawia\u0107 to jacy\u015b ludzie, prawda ?<br>\n-Prawda i naprawiaj\u0105. Tylko sama procedura weryfikacji pracownika trwa kilka miesi\u0119cy. Opr\u00f3cz jego kwalifikacji jest jeszcze jeden warunek. <br>\n-Jaki ?<br>\n-Musisz by\u0107 \u017co\u0142nierzem. <br>\n-Z tego co wiem, to raczej miga\u0142e\u015b si\u0119 przed wojskiem. Prawda m\u00f3j bohaterze? <br>\n-Prawda mam kategori\u0119 D, czy jako\u015b tak. W czasie wojny b\u0119d\u0119 ewakuowany  z kobietami i dzie\u0107mi. Poza tym to pewnie chodzi o jak\u0105\u015b inn\u0105 armi\u0119, nie polsk\u0105?<br>\n-Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Zaczynamy wchodzi\u0107 na grz\u0105ski grunt Misiu. Ju\u017c starczy.  Porozmawiajmy o czym\u015b innym. Dobrze?<br>\n-Dobrze Alice, mam tylko nadziej\u0119, \u017ce ci\u0119 jednak kiedy\u015b zobacz\u0119. <br>\n-S\u0142uchaj jutro strzel\u0119 sobie jak\u0105\u015b fajna fotk\u0119 po pracy. B\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 j\u0105 sobie powiesi\u0107 nad \u0142\u00f3\u017ckiem. No, a teraz spij dobrze moja marudo. <br>\n-Dobranoc Alice, do us\u0142yszenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Turkotanie k\u00f3\u0142 poci\u0105gu przyjemnie usypia\u0142o, ja jednak nie mog\u0142em zmru\u017cy\u0107 oka. Je\u015bli to jest jaka\u015b perfidna mistyfikacja to trudno, ja si\u0119 w niej zakocha\u0142em. Jutro dostane jej zdj\u0119cie. A co je\u015bli oka\u017ce si\u0119 brzydka? B\u0119dzie przyk\u0142adowo wygl\u0105da\u0142a jak te amerykanki z pustynnej burzy. Wyobrazi\u0142em sobie Alice opart\u0105 o prz\u00f3d Hammera ubran\u0105 w c\u0119tkowany worek, w he\u0142mie  z ameryka\u0144skim z M-16 pod pach\u0105. Nie, to nie mo\u017cliwe. Ona jest pewnie typem sekretarki. Nosi be\u017cowy kostium, ma w\u0142osy spi\u0119te do ty\u0142u i s\u0142u\u017cbowy u\u015bmiech.  Pewnie trzyma na biurku dokumenty z obowi\u0105zkow\u0105 czerwon\u0105 piecz\u0105tka Top Secret i ma przyciemniane okulary. <br>\nNa drugi dzie\u0144 dosta\u0142em obiecan\u0105 fotk\u0119. Jest ruda i ma pi\u0119kne zielone oczy. Jest raczej drobnej budowy i wygl\u0105da na troszk\u0119 przestraszon\u0105. Nigdy nie podoba\u0142y mi si\u0119 rude dziewczyny, ale Alice ma w sobie jak\u0105\u015b tajemnic\u0119. Wpatrywa\u0142em si\u0119 w jej podobizn\u0119 dobre p\u00f3\u0142 godziny i wymy\u015bla\u0142em r\u00f3\u017cne histori\u0119. Jak to jedziemy do Egiptu, a Ona ca\u0142uje mnie w promieniach zachodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca. Potem jeste\u015bmy w Pary\u017cu, oczywi\u015bcie przy wie\u017cy Eiffla. P\u00f3\u017aniej krzywa wie\u017ca w Pizie, Nowy York, Statua Wolno\u015bci. Alice jest nieco przyblad\u0142a w ko\u0144cu by\u0142a kilka lat pod ziemi\u0105. Ja wygl\u0105dam jak polski kogut  w klapkach, s\u0142omkowym kapeluszu i tandeciarsko hawajskiej koszuli. Z\u0142apa\u0142em si\u0119 na tym, \u017ce \u015bmieje si\u0119 sam do siebie, z tych poczt\u00f3wkowych wyobra\u017ce\u0144. Tak naprawd\u0119 to znam \u017cycie i dobrze b\u0119dzie, je\u015bli w og\u00f3le si\u0119 spotkamy. Lubi\u0119 si\u0119 z siebie \u015bmia\u0107 to przyjemnie oczyszcza, takie katharsis dla duszy. Kiedy\u015b mi strasznie zale\u017ca\u0142o na tak zwanej dobrej opinii. Ba\u0142em si\u0119 wyg\u0142upi\u0107. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce co\u015b przez to trac\u0119. Presti\u017c, dobre imi\u0119 cz\u0142owieka odpowiedzialnego. Teraz wol\u0119 ju\u017c by\u0107 mniej zdystansowany do ludzi. <br>\nChcia\u0142bym \u017ceby Alice te\u017c by\u0142a mniej wa\u017cna, mieszka\u0142a na przyk\u0142ad  w Toruniu i by\u0142a nauczycielk\u0105. Mogliby\u015bmy chodzi\u0107 na d\u0142ugie spacery. Star\u00f3wka, bulwar, Wis\u0142a. Potem karmienie \u0142ab\u0119dzi, najlepiej tych bez ptasiej grypy. Na koniec szarlotka z lodami w restauracji R\u00f3\u017ca i Zen. Kto by\u0142, ten wie jak niepowtarzalny jest tam klimat. Restauracja otoczona jest \u015bredniowiecznymi murami, grubymi na p\u00f3\u0142 metra. Winoro\u015ble pn\u0105 si\u0119 po czerwonych ceg\u0142ach ku s\u0142o\u0144cu. \u015awiat\u0142o jest mi\u0119kkie i b\u0142\u0119kitno zielonkawe. Ze \u015bcian wystaje kilkoro drzwi wiod\u0105cych do nik\u0105d. Ludzie weso\u0142o gaworz\u0105, delektuj\u0105c si\u0119 kaw\u0105, lodami, szarlotk\u0105. Ka\u017cde miejsce na ziemi ma swoje magiczne zak\u0105tki. Wystarczy je tylko odkry\u0107.  Alice odezwa\u0142a si\u0119 do mnie jak zwykle niespodziewanie. <\/p>\n\n\n\n<p>-Jeste\u015b ju\u017c u siebie w domu?<br>\n-Jeszcze nie, wracam poci\u0105giem b\u0119d\u0119 za jak\u0105\u015b godzin\u0119. <br>\n-Widzia\u0142e\u015b moje zdj\u0119cie?<br>\n-Tak.  Bardzo mi si\u0119 podobasz Alice. Masz pi\u0119kne zielone oczy. Wiesz, \u017ce jeszcze dziesi\u0119\u0107 tysi\u0119cy lat temu wszyscy ludzie na ziemi mieli br\u0105zowe oczy? <br>\n-Tak wiem.  Niebieskie i zielone t\u0119cz\u00f3wki to wynik mutacji pojedynczego genu. <br>\n-Jeste\u015b niemo\u017cliwa! Jest co\u015b czego nie wiesz ? <br>\n-Marcin jest bardzo du\u017co rzeczy, o kt\u00f3rych nie wiem i prawdopodobnie nigdy nie b\u0119d\u0119 wiedzia\u0142a. Czy jeste\u015bmy sami w kosmosie? Jak d\u0142ugo b\u0119dziemy \u017cyli? Na czym polega fenomen kobiecych humor\u00f3w?<br>\n-Akurat to ostatnie jest dok\u0142adnie poznane.  Po prostu jeste\u015bcie\u2026 <br>\n-Z innej planety wiem.<br>\n-Nawet nie dasz mi doko\u0144czy\u0107 zdania. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce dzisiaj jeste\u015b jaka\u015b taka bardziej zasadnicza. Odpowiadasz strasznie na temat i  jeste\u015b, jak ty to m\u00f3wisz, jeszcze bardziej analityczna. <br>\n-Je\u015bli nie chcesz nie musisz ze mn\u0105 rozmawia\u0107. <br>\n-Oj kotek! Jeste\u015b wyj\u0105tkowo dra\u017cliwa. Powiedz mi, co by\u015b chcia\u0142a, a spe\u0142ni\u0119 dzisiaj jedno twoje \u017cyczenie.  <br>\n-Spotkaj si\u0119 ze mn\u0105. <br>\n-Wiesz, \u017ce to nie mo\u017cliwe, nawet gdybym teraz wsiad\u0142 do samolotu i lecia\u0142 do ciebie kilkana\u015bcie godzin to i tak mnie do ciebie nie wpuszcz\u0105.  <br>\n-To po co m\u00f3wisz, \u017ce spe\u0142nisz moje \u017cyczenie ?<br>\n-Ok. Rozumiem. Ogl\u0105da\u0142a\u015b pewnie jakie\u015b ci\u0119\u017ckie europejskie kino. Pytania egzystencjalne, mroczna atmosfera, akrobacje z d\u017awi\u0119kiem?<br>\n-Moja przyjaci\u00f3\u0142ka nie \u017cyje. Kiedy kto\u015b z nas nie odzywa si\u0119 d\u0142u\u017cej ni\u017c trzy dni, to znaczy \u017ce nie \u017cyje. <\/p>\n\n\n\n<p>Zamar\u0142em a umys\u0142 skrzywi\u0142 si\u0119 w ge\u015bcie obronnym. <\/p>\n\n\n\n<p>-Alice co ty m\u00f3wisz? Co to za bzdury? Je\u015bli chcia\u0142a\u015b mnie przestraszy\u0107, to uda\u0142o ci si\u0119 fantastycznie! Zrozum kobieto, \u017ce rozmawiasz z \u017cywym cz\u0142owiekiem! Ja czuje! Nie jestem jakim\u015b g\u00f3wniarzem, kt\u00f3remu powiesz, \u017ce twoja przyjaci\u00f3\u0142ka nie \u017cyje, a on odpowie: ,,ja zajebi\u015bcie co  nie, a co s\u0142uchasz teraz za muz\u0119?\u201d. Rozumiesz Alice? Martwi\u0119 si\u0119 o ciebie! Nie poznaje ci\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>Alice ju\u017c nie odpowiedzia\u0142a. Czeka\u0142em kilkana\u015bcie minut gapi\u0105c si\u0119 w pusty ekran. Nie wiedzia\u0142em, co o tym wszystkim my\u015ble\u0107. Znowu nachodzi\u0142y mnie jakie\u015b g\u0142upie my\u015bli o mistyfikacji. Mo\u017ce czasami nie rozmawia ze mn\u0105 Alice, a czasami jaki\u015b g\u0142upi gn\u00f3j, kt\u00f3ry uprzykrza innym \u017cycie? Mo\u017ce pods\u0142uchuje nasz\u0105 rozmow\u0119 w sieci i j\u0105 przek\u0142amuje? Najprostszy by\u0142by jaki\u015b Trojan u mnie na komputerze. Pu\u015bci\u0142em antywirusa i poszed\u0142em zrobi\u0107 sobie herbat\u0119. Niestety. Antywirus nic nie znalaz\u0142. Mo\u017ce to nic znanego? Jaki\u015b autorski trojanek? No tak, ale heurystyka antywirusa pewnie wykry\u0142aby go bez problemu. Pr\u00f3bowa\u0142em namierzy\u0107 Alice szukaj\u0105c jej IP w logach firewall\u2019a. Okaza\u0142o \u017ce korzysta  z anonimowej sieci TOR. To co\u015b w rodzaju \u0142a\u0144cuszka po\u0142\u0105czonych mi\u0119dzy sob\u0105 komputer\u00f3w. Ka\u017cdy kto korzysta z tej sieci jest anonimowy, a dane kt\u00f3re przesy\u0142a s\u0105 szyfrowane. Musia\u0142em czeka\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>III<\/p>\n\n\n\n<p>Chcia\u0142em posk\u0142ada\u0107 my\u015bli. Najlepsza do tego wydawa\u0142 si\u0119 \u0142awka w parku i troch\u0119 zimowego s\u0142o\u0144ca na twarzy. Alice nie odzywa\u0142a si\u0119 do mnie od pi\u0119ciu dni. Czeka\u0142em jak na szpilkach, nie mia\u0142em do niej nawet numeru telefonu. Za to dosta\u0142em jednak jaki\u015b dziwny e-mail z jakiego\u015b instytutu rolnictwa z Niemiec. Autor tego listu zna\u0142 mnie z imienia i nazwiska. Poza tym intryguj\u0105ce by\u0142o logo tej firmy. To by\u0142 ma\u0142y mi\u015b koala wcinaj\u0105cy li\u015b\u0107 eukaliptusa. Skojarzenie wydawa\u0142o mi si\u0119 a\u017c nazbyt oczywiste. Chwil\u0119 si\u0119 waha\u0142em, ale otworzy\u0142em za\u0142\u0105cznik. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to archiwum spakowane z has\u0142em. Po chwili namys\u0142u w polu has\u0142a wpisa\u0142em Alice. Uruchomi\u0142 si\u0119 film z u\u015bmiechni\u0119t\u0105 rudow\u0142os\u0105 dziewczyn\u0105 z zielonymi oczami. Znowu s\u0142ysza\u0142em jej g\u0142os i wreszcie widzia\u0142em jak wygl\u0105da w ruchu. <\/p>\n\n\n\n<p>-Cze\u015b\u0107 Marcin. Przepraszam, \u017ce nie odzywa\u0142am si\u0119 do ciebie tak d\u0142ugo. Nasz\u0105  rozmow\u0119 przerwano. Moi prze\u0142o\u017ceni doszli do wniosku, \u017ce za du\u017co ci powiedzia\u0142am. Ja nie mog\u0119 z nimi dyskutowa\u0107. Raz wydana dyrektywa jest wprowadzona w \u017cycie i koniec. Nie ma \u017cadnego odwo\u0142ywania, czy dyskusji. Teraz prosz\u0119 ci\u0119, zainstaluj program kt\u00f3ry do\u0142\u0105czy\u0142am do archiwum. On umo\u017cliwi nam rozmow\u0119 poprzez VPN to taki prywatny szyfrowany kana\u0142. Je\u015bli b\u0119dziemy dyskretni nikt nie zwr\u00f3ci na to uwagi. To standardowa technika operacyjna i do mnie jest zestawionych wiele takich kana\u0142\u00f3w.  Jeszcze jedno. Za pomoc\u0105 tego programu mo\u017cemy rozmawia\u0107 przez mikrofon. Mo\u017cesz r\u00f3wnie\u017c u\u017cywa\u0107 Web kamerki. Do zobaczenia Marcinku! Kocham ci\u0119 i mam nadziej\u0119, \u017ce zobaczymy si\u0119 jeszcze dzisiaj!<\/p>\n\n\n\n<p>Lekko zakr\u0119ci\u0142o mi si\u0119 w g\u0142owie. Zrobi\u0142em tak jak chcia\u0142a Alice, zainstalowa\u0142em program. Pozosta\u0142o tylko czeka\u0107 na po\u0142\u0105czenie. Zosta\u0142em po\u0142\u0105czony z jakim\u015b serwerem i otrzyma\u0142em priorytet niski. Cokolwiek to znaczy\u0142o, pewnie b\u0119d\u0119 musia\u0142 d\u0142u\u017cej przez to poczeka\u0107. Ten program by\u0142 dosy\u0107 ciekawy graficznie. Podczas oczekiwania pojawia\u0142y si\u0119 nazwy miast: Bejrut, Kair, Damaszek, Moskwa, Zagrzeb, Warszawa. Na ekranie wirowa\u0142y jakie\u015b znaki przypominaj\u0105ce egipskie hieroglify. Podczas zmiany nazwy miasta program pokazywa\u0142 zdj\u0119cie satelitarne tego miejsca. Fajny by\u0142 by z tego wygaszacz. Tylko, \u017ce ja naprawd\u0119 gdzie\u015b si\u0119 \u0142\u0105cz\u0119. Program uzyska\u0142 po\u0142\u0105czenie w polu statusu wypisa\u0142 :<\/p>\n\n\n\n<p>Po\u0142\u0105czy\u0142e\u015b si\u0119 do sieci komputerowej projektu CARNIVOR. <br>\nTwoja pozycja to <br>\nSzeroko\u015b\u0107 geograficzna: 53.120689\u00b0N,<br>\nD\u0142ugo\u015b\u0107 geograficzna: 18.003631\u00b0E<br>\nPolska, Bydgoszcz Plac Ko\u015bcieleckich<br>\nCzy potrzebujesz ewakuacji ?<\/p>\n\n\n\n<p>Ciarki przebieg\u0142y mi po plecach. W co ja si\u0119 wpakowa\u0142em, sk\u0105d ten kawa\u0142ek softu wie gdzie ja jestem? Przecie\u017c faktycznie siedz\u0119 z laptopem na \u0142awce na Placu Ko\u015bcieleckich i rozgl\u0105dam si\u0119 teraz jak go\u0142\u0105b za chlebem. Odruchowo chcia\u0142em zamkn\u0105\u0107 laptopa. Zatrzyma\u0142em si\u0119 w p\u00f3\u0142 drogi  z dupskiem nad \u0142awk\u0105. Nie wiedzia\u0142em usi\u0105\u015b\u0107, czy wsta\u0107. Czy ta kamera miejska zawieszona na latarni odwraca si\u0119 w moj\u0105 stron\u0119? W ko\u0144cu zdecydowa\u0142em si\u0119 usi\u0105\u015b\u0107. Spojrza\u0142em w ekran laptopa, a program usilnie domaga\u0142 si\u0119 odpowiedzi. <\/p>\n\n\n\n<p>Czy potrzebujesz ewakuacji ?<\/p>\n\n\n\n<p>Odpowiedzia\u0142em nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Podaj klucz dla po\u0142\u0105czenia. <\/p>\n\n\n\n<p>Pomy\u015bla\u0142em, jaki klucz? Najcz\u0119\u015bciej w takich sytuacjach podaje si\u0119 has\u0142o. Ewentualnie odpowiada na pytania pomocnicze. Program domy\u015blnie odpowiedzia\u0142 \u015bcie\u017ck\u0105 do pliku video z przekazem Alice. Nie mia\u0142em innego pomys\u0142u. Wcisn\u0105\u0142em Enter. <\/p>\n\n\n\n<p>Klucz przyj\u0119ty za 15 sekund nast\u0105pi po\u0142\u0105czenie.  <\/p>\n\n\n\n<p>Program otworzy\u0142 si\u0119 na pe\u0142nym ekranie i zakomunikowa\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>Department of Defense Cyber Crime Center<\/p>\n\n\n\n<p>Zrobi\u0142o mi si\u0119 gor\u0105co, wiedzia\u0142em \u017ce takie instytucje maj\u0105 naprawd\u0119 kiepskie poczucie humoru. T\u0142umaczenia typu ja nie wiedzia\u0142em ja tylko nadusi\u0142,  nic nie pomog\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>-Marcin ju\u017c mo\u017cemy rozmawia\u0107. To ja Alice. Za pomoc\u0105 tego programu nasza rozmowa jest bezpieczna. Jeszcze jedno, no\u015b zawsze przy sobie kom\u00f3rk\u0119. B\u0119d\u0119 wiedzia\u0142a gdzie jeste\u015b. <br>\n-Kiedy ostatnio rozmawiali\u015bmy, kto\u015b nam przerwa\u0142 rozmow\u0119. Teraz musimy komunikowa\u0107 si\u0119 przez ten program. Mia\u0142a\u015b jakie\u015b problemy przeze mnie ?<br>\n-Nie mia\u0142am \u017cadnych problem\u00f3w. Dosta\u0142am po prostu dyrektyw\u0119 pi\u0105tego stopnia brzmi\u0105c\u0105: Sprawa obiektu 2232 MARCIN STRAW zako\u0144czona. Zerwano po\u0142\u0105czenie. Co oznacza, \u017ce ju\u017c nigdy nie mogliby\u015bmy rozmawia\u0107, przynajmniej oficjalnie. Z nimi si\u0119 nie dyskutuje. Wydaj\u0105 polecenia  i dyrektywy, nic nie musisz t\u0142umaczy\u0107, czy odpowiada\u0107 na pytania. Ka\u017cde polecenie trzeba wykonywa\u0107 bezwzgl\u0119dnie, nawet je\u015bli jest to niezgodne z lokalnym prawem. Pami\u0119tasz by\u0142am roztrz\u0119siona i smutna kiedy rozmawiali\u015bmy ostatnio. M\u00f3wi\u0142am, \u017ce zgin\u0119\u0142a moja przyjaci\u00f3\u0142ka. Mia\u0142a na imi\u0119 April i zna\u0142y\u015bmy si\u0119 od pocz\u0105tku mojej pracy tutaj. April analizowa\u0142a mi\u0119dzy innymi twoje dane, mo\u017cliwe \u017ce dzi\u0119ki temu nie \u017cyje. <br>\n-Co, co ty m\u00f3wisz ?<br>\n-Nie by\u0142e\u015b ze mn\u0105 ca\u0142kiem szczery. Jeste\u015b w wielu bazach danych. Nie jedna agencja si\u0119 tob\u0105 interesuje. Kim ty w\u0142a\u015bciwie jeste\u015b Moco ? <br>\n-Jak to kim?  Przecie\u017c masz dost\u0119p do wszystkich moich danych. Wiesz gdzie si\u0119 urodzi\u0142em, co robi\u0119, nawet jakie szko\u0142y sko\u0144czy\u0142em. Jestem w wielu bazach, bo bior\u0119 udzia\u0142 w du\u017cych projektach informatycznych. Przecie\u017c nawet w Polsce by\u0142em weryfikowany przez Agencj\u0119 Bezpiecze\u0144stwa Wewn\u0119trznego. Nie s\u0105dzisz \u017ce troch\u0119 za p\u00f3\u017ano na w\u0105tpliwo\u015bci ?  Nadal mnie kochasz ? <br>\n-Mi\u0142o\u015b\u0107 Marcin nie ma z tym nic wsp\u00f3lnego. Wiem, \u017ce nie jestem pierwsz\u0105 kt\u00f3r\u0105 oszukujesz. Nie wiem jeszcze jak g\u0142\u0119boko w tym siedzisz. <br>\n-W czym siedz\u0119 ?<br>\n-W szpiegostwie przemys\u0142owym. <br>\n-Jeste\u015b szpiegiem, nigdy ci tego nie udowodniono, ale ja to wiem. <br>\n-Kobieca intuicja?<br>\n-Nie fakty m\u00f3j drogi. Wielokrotnie by\u0142e\u015b zatrzymywany. Ostatnio w Tanzanii. Zawsze si\u0119 to ko\u0144czy\u0142o umorzeniem \u015bledztwa z braku dowod\u00f3w. <br>\n-Alice o czym ty m\u00f3wisz? Przecie\u017c w Tanzanii s\u0105 co najwy\u017cej kozy i s\u0142onie. <br>\n-Kozy s\u0142onie i sporo ludzi na kt\u00f3rych mo\u017cna testowa\u0107 nowe generacje rozrusznik\u00f3w serca. Gdzie lepiej wykra\u015b\u0107 now\u0105 technologi\u0119, w silnie strze\u017conej siedzibie koncernu medycznego? Czy mo\u017ce z kostnicy jedynego szpitala w Dodomie? Nie mam ci z reszta tego za z\u0142e. Zakrad\u0142e\u015b si\u0119 do kostnicy  i zabra\u0142e\u015b rozrusznik jakiemu\u015b nieszcz\u0119\u015bnikowi, kt\u00f3ry nie mia\u0142 szcz\u0119\u015bcia przy terapii. Nie masz sk\u0142onno\u015bci do przemocy, wi\u0119c pewnie sekcj\u0119 zw\u0142ok kto\u015b wykona\u0142 za ciebie. Zapewne lokalny lekarz dla kt\u00f3rego kilkaset dolar\u00f3w to by\u0142 maj\u0105tek.<br>\nChcia\u0142em to z siebie zrzuci\u0107 skoro ju\u017c i tak wiedzia\u0142a, postanowi\u0142em zagra\u0107 w otwarte karty. <br>\nWiesz jak do mnie dotar\u0142a lokalna Policja? Ciekawe, \u017ce z policj\u0105 wsp\u00f3lne maj\u0105 tylko uniformy. Jak si\u0119 domy\u015blasz, metody dzia\u0142ania mocno odbiegaj\u0105 od naszych standard\u00f3w. <br>\nAlice odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105, s\u0142ysza\u0142em wyra\u017ane westchni\u0119cie i jakie\u015b dalekie odg\u0142osy. Po chwili ciszy kontynu\u0142owa\u0142em. <br>\nPoszukiwania zacz\u0119li oczywi\u015bcie w szpitalu. Zacz\u0119li przes\u0142uchiwa\u0107 ludzi. Powoli bez po\u015bpiechu. W Afryce czas biegnie du\u017co wolniej, nikt si\u0119 nie musi niegdzie spieszy\u0107. Lekarz patolog amator nie by\u0142 typem twardziela. Pr\u00f3bowa\u0142 ucieka\u0107 ju\u017c po pierwszym przes\u0142uchaniu. Nikt go nawet nie bi\u0142, tylko spocony \u017co\u0142nierz zadawa\u0142 w k\u00f3\u0142ko te same pytania. Doktor za\u0142ama\u0142 si\u0119 przy pytaniach o swoj\u0105 rodzin\u0119. Ciekawa jestem co mu obieca\u0142e\u015b za ten rozrusznik. My\u015bl\u0119 \u017ce pieni\u0105dze to mog\u0142o by\u0107 za ma\u0142o. Odpowiesz ?<br>\nD\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 milcza\u0142em, wiedzia\u0142em \u017ce mo\u017ce to by\u0107 nasza ostatnia rozmowa. <br>\n-Chcia\u0142 \u017cebym zabra\u0142 jego \u017con\u0119 i syna do Europy z tego syfu. Wiesz jak tam jest ? Drogi s\u0105 tylko przejezdne w porze suchej. W mie\u015bcie jest tylko jeden szpital w kt\u00f3rym i tak wszystkiego brakuje. Nie ma \u015brodk\u00f3w opatrunkowych, lek\u00f3w, strzykawek, nawet jedzenia. Wiesz co mieli jak tam przyjecha\u0142em ? Penicylin\u0119 i tomograf, tylko \u017ce akurat zabrak\u0142o benzyny w generatorze i z Sali z urz\u0105dzeniem za milion dolc\u00f3w zrobili sobie poczekalnie. <br>\nPrzez chwil\u0119 patrzy\u0142em si\u0119 tempo w ekran monitora. <br>\nWiele obraz\u00f3w prze\u015bladuje mnie do tej pory. Widzia\u0142em ja Mbutu, tak mia\u0142 na imi\u0119 ten lekarz, przyjmowa\u0142 pacjent\u00f3w. Przysz\u0142a do niego kobieta z wioski oddalonej o trzydzie\u015bci kilometr\u00f3w. Odwa\u017cy\u0142a si\u0119 przyj\u015b\u0107 do szpitala, bo by\u0142a z jego plemienia. Oni tam wszyscy pochodz\u0105 z jaki\u015b plemion i s\u0105 przez to krewnymi. Istnieje takie niepisane prawo, \u017ce je\u015bli jeste\u015b przyk\u0142adowo z Kikuju i powiod\u0142o ci si\u0119, to powiniene\u015b pomaga\u0107 swoim ziomkom. Z t\u0105 kobiet\u0105 by\u0142o bardzo \u017ale, wcze\u015bniej leczy\u0142a si\u0119 u szamana, ale to nie pomaga\u0142o. Mia\u0142o spuchni\u0119t\u0105 nog\u0119 jak bania i ledwo co mog\u0142a chodzi\u0107. O powrocie nie by\u0142o mowy. By\u0142o wida\u0107, \u017ce strasznie cierpi jak zreszt\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 pacjent\u00f3w tego szpitala. Mbutu d\u0142ugo ogl\u0105da\u0142 jej nog\u0119 delikatnie dusz\u0105c opuchlizn\u0119. Nagle opuchlizna p\u0119k\u0142a i z ma\u0142ej ranki wylaz\u0142a g\u0142owa jakiego\u015b bia\u0142ej larwy. Lekarz wzi\u0105\u0142 drewniany patyczek i zacz\u0105\u0142 nawija\u0107 larw\u0119 na patyk. Nawin\u0105\u0142 kilka centymetr\u00f3w robaka, zdezynfekowa\u0142 ran\u0119 spiytusem i owin\u0105\u0142 czyst\u0105 szmatk\u0105. Kobieta zamieszka\u0142\u0105 ko\u0142o szpitala. Mbutu codziennie nawija\u0142 na patyk dalsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 robaka.  Po kilku dniach kobieta zacz\u0119\u0142a wraca\u0107 do zdrowia. Mbutu wyci\u0105gn\u0105\u0142 z jej nogi jeszcze kilka takich larw. Nie wiem co si\u0119 z ni\u0105 sta\u0142o p\u00f3\u017aniej, mo\u017ce nadal \u017cyje, a mo\u017ce zmar\u0142a od gor\u0105czki krwotocznej, malarii czy zwyk\u0142ej grypy. Nie wiem r\u00f3wnie\u017c czemu, ale Europejczycy my\u015bl\u0105, \u017ce ludzie z czarnego l\u0105du s\u0105 bardziej odporni. Tymczasem ich tak samo tocz\u0105 choroby. Nawet s\u0105 mniej odporni ze wzgl\u0119du na niedo\u017cywienie. Wracaj\u0105c do lekarza, wiem \u017ce po\u015bwi\u0119ca\u0142 si\u0119 dla tych ludzi. Wiem \u017ce nie powinienem go wci\u0105ga\u0107 w kradzie\u017c tego rozrusznika. Tylko \u017ce nie mia\u0142em specjalnie wyj\u015bcia. Szpiegostwo to nie skauting, nie mo\u017cna si\u0119 z tego wypisa\u0107. Nigdy nie zna\u0142em swoich mocodawc\u00f3w, wiedzia\u0142em jednak do czego s\u0105 zdolni. Nigdy nikt mnie nie pobi\u0142, nie grozi\u0142 \u017ce mnie zabije, czy kogo\u015b z mojej rodziny. Raz tylko przyjecha\u0142 do mnie kurier z p\u0142yt\u0105 DVD i  to w czasie kiedy przynosi\u0142em im najwi\u0119ksze pieni\u0105dze. Na filmie by\u0142 cz\u0142owiek kt\u00f3remu co\u015b wybuch\u0142o w twarz. Jaka\u015b petarda, granat nie wiem. Nie mia\u0142 sk\u00f3ry na twarzy, by\u0142 pochylony nad sto\u0142em i mia\u0142 r\u0119ce zwi\u0105zane z ty\u0142u. Z miejsca gdzie by\u0142 nos kapa\u0142a mu skrzepni\u0119ta krew. Ten cz\u0142owiek by\u0142 przera\u017cony, co chwil\u0119 otwiera\u0142 szcz\u0119k\u0119 jakby chcia\u0142 krzycze\u0107. Nie krzycza\u0142 tylko co chwil\u0119 ogl\u0105da\u0142 si\u0119 w kierunku kamery. Podejrzewam \u017ce widzia\u0142 cz\u0142owieka kt\u00f3ry go filmowa\u0142. Sprawia\u0142 wra\u017cenie pogodzonego ze swoim losem chyba wiedzia\u0142 \u017ce nie prze\u017cyje. Chcia\u0142 tylko \u017ceby sko\u0144czy\u0142o si\u0119 to jak najszybciej. Ja si\u0119 nawet nie przestraszy\u0142em tego obrazu. Tylko co\u015b we mnie p\u0119k\u0142o. Bra\u0142em od nich zlecenia a oni mi dobrze p\u0142acili. Nie wiem czemu mi p\u0142acili. Po tym filmie ,pracowa\u0142bym bym dla nich nawet za darmo. Zlecenia nie przychodzi\u0142y zbyt cz\u0119sto, najwy\u017cej dwa razy w roku. Nadal wykonywa\u0142em swoj\u0105 zwyk\u0142\u0105 prac\u0119, zjada\u0142em kanapki i chodzi\u0142em na basen. Tylko dwa razy do roku musia\u0142em sobie robi\u0107 przymusowe wakacje. <br>\n-Uratowa\u0142e\u015b \u017con\u0119 i syna tego lekarza ?<br>\n-Nie. Z\u0142apali nas na granicy w Rwanda. Na lotnisku by\u0142em spalony, wi\u0119c chcia\u0142em spr\u00f3bowa\u0107 wydosta\u0107 si\u0119 z Dodoma -najwi\u0119kszego miasta  w Rwanda  do Kigali. Wiedzia\u0142em, \u017ce tam jest lotnisko, a stamt\u0105d mog\u0119 pr\u00f3bowa\u0107 jecha\u0107 gdzie\u015b dalej. Pojechali\u015bmy star\u0105 rozlaz\u0142\u0105 teren\u00f3wk\u0105, po drodze zabrak\u0142o nam wody i poparzy\u0142em sobie r\u0119k\u0119 od ch\u0142odnicy. Syn Mbutu gor\u0105czkowa\u0142, a jego \u017cona przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 tuli\u0142a go do piersi. Wida\u0107, \u017ce by\u0142a ci\u0119\u017cko przestraszona, ja nadrabia\u0142em min\u0105 i pr\u00f3bowa\u0142em j\u0105 uspokaja\u0107. Dopiero po d\u0142u\u017cszym czasie zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce uspokajam j\u0105 po polsku, a ona odpowiada mi w suahili. Przed granic\u0105 musia\u0142em ich schowa\u0107 w baga\u017cniku. Wiem \u017ce to by\u0142o idiotycznie przewidywalne. Teoretycznie mo\u017cna by\u0142o pr\u00f3bowa\u0107 zostawi\u0107 samoch\u00f3d w krzakach i pr\u00f3bowa\u0107 omin\u0105\u0107 posterunek na pieszo. Na granicy stra\u017cnicy otworzyli baga\u017cnik, sprawiali wra\u017cenie ludzi, kt\u00f3rzy wiedz\u0105 czego szukaj\u0105. Wywlekli \u017con\u0119 Mbutu i jego syna na plac obok. Po chwili przyjecha\u0142a ci\u0119\u017car\u00f3wka i zabra\u0142a ich w tumanach kurzu. Pami\u0119tam, \u017ce \u017cona Mbutu pomacha\u0142a do mnie r\u0119k\u0105, jakby jecha\u0142a na wycieczk\u0119 z synem. Pr\u00f3bowa\u0142em jeszcze rozmawia\u0107 ze stra\u017cnikami. Kazali mi po\u0142o\u017cy\u0107 r\u0119ce na masce samochodu. Jeden z nich uderzy\u0142 mnie kolb\u0105 karabinu w lew\u0105 r\u0119k\u0119. Straci\u0142em wtedy dwa palce i resztki godno\u015bci sikaj\u0105c w spodnie. Nie przeszukali nawet samochodu tylko kazali mi wsi\u0105\u015b\u0107 i odjecha\u0107. R\u0119k\u0119 owin\u0105\u0142em czapk\u0105 i  wsadzi\u0142em mi\u0119dzy nogi. Jecha\u0142em tak trzy godziny. Po drodze dosta\u0142em gor\u0105czki. Zatrzyma\u0142em si\u0119 w ko\u0144cu obok terminala lotniska KIGALI GREGOIRE KAYIBANDA. Mia\u0142em spory problem z hotelem. Brudny, spocony i z zakrwawion\u0105 r\u0119k\u0105 nie wygl\u0105da\u0142em jak bia\u0142y turysta. W ko\u0144cu po zap\u0142aceniu \u0142ap\u00f3wki dosta\u0142em ma\u0142y pok\u00f3j kt\u00f3ry wygl\u0105da\u0142 jak schowek na szczotki. Wylecia\u0142em rano nast\u0119pnego dnia,  odprowadzany dziwnym wzrokiem obs\u0142ugi lotniska.  <br>\n-Przywioz\u0142e\u015b rozrusznik ?<br>\n-Tak schowa\u0142em go w prezerwatyw\u0119 i schowa\u0142em go w hmmm\u2026 naturalny otw\u00f3r. <br>\n-Masz jeszcze jakie\u015b rewelacje ?<br>\n-Wiesz ju\u017c prawie wszystko. Nie wiesz tylko o przebiegu innych zlece\u0144. Pytaj je\u015bli chcesz.<br>\n-Nie ma ju\u017c na to czasu Marcin. Id\u0105 po ciebie!<br>\n-Kto idzie? <\/p>\n\n\n\n<p>Rozejrza\u0142em si\u0119 po\u015bpiesznie po przystanku autobusowym. M\u0142odzieniec z mptr\u00f3jka, dresiarz, dziewczyna z zakupami. Po drugiej stronie ulicy zobaczy\u0142em dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn w kremowych garniturach. Nawet si\u0119 specjalnie nie spieszyli. Patrzyli wyra\u017anie w moim kierunku.   <\/p>\n\n\n\n<p>-Idzie do ciebie dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn w jasnych garniturach. Zachowuj si\u0119 spokojnie pomog\u0119 ci. <\/p>\n\n\n\n<p>Zamkn\u0105\u0142em laptopa i zacz\u0105\u0142em spokojnie i\u015b\u0107 w przeciwnym kierunku. Podbiegli kawa\u0142ek i zagrodzili mi drog\u0119. Od tego mniejszego wyra\u017anie czu\u0142em zapach kebaba i sosu czosnkowego. Wi\u0119kszy \u015bmiesznie si\u0119 giba\u0142 z nogi na nog\u0119.   <\/p>\n\n\n\n<p>-Dzie\u0144 Dobry Pan Marcin Straw ?<br>\n-Mo\u017ce. A kto pyta?<br>\nWy\u017cszy m\u0119\u017cczyzna podsun\u0105\u0142 mi legitymacj\u0119 pod same oczy. <\/p>\n\n\n\n<p>-Agencja Bezpiecze\u0144stwa Wewn\u0119trznego mjr Podalski. P\u00f3jdzie Pan z nami na przes\u0142uchanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wskaza\u0142 r\u0119k\u0105 na ciemnego VW Passata. <\/p>\n\n\n\n<p>-Chwila nigdzie nie id\u0119! Mog\u0119 jeszcze raz na spokojnie obejrze\u0107 pana legitymacj\u0119? <\/p>\n\n\n\n<p>W tej samej chwili ten ni\u017cszy, wielbiciel medycyny naturalnej sku\u0142 mi r\u0119ce do ty\u0142u i z\u0142apa\u0142 r\u0119k\u0105 za kark. Nie dyskutowa\u0142em z nimi wi\u0119cej. Jak zwykle wysz\u0142o na moje. Ka\u017cdy oficer cho\u0107by stra\u017cy po\u017carnej nie ma poczucia humoru. W Rosji nazywa si\u0119 to zami\u0142owaniem do w\u0142adzy. Tam ka\u017cdy cz\u0142owiek ma dwie twarze. T\u0105 oficjaln\u0105 na s\u0142u\u017cbie i t\u0105 zwyk\u0142\u0105 w domu, czy u cioci na imieninach. Je\u015bli spotkasz pani\u0105 konduktor w poci\u0105gu, to nie pr\u00f3buj z ni\u0105 \u017cartowa\u0107. Ona jest urz\u0119dnikiem pa\u0144stwowym, a do w\u0142adzy trzeba mie\u0107 szacunek. Nie poprawisz tym swojej sytuacji, a pewnie wlepi ci jeszcze mandat. Wracaj\u0105c do mojej sytuacji. Jecha\u0142em samochodem z dwoma ponurymi facetami, z r\u0119kami skutymi kajdankami do ty\u0142u. Jak na z\u0142o\u015b\u0107 zacz\u0119\u0142a mnie sw\u0119dzie\u0107 lewa brew. Pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 podrapa\u0107 o zag\u0142\u00f3wek kierowcy.<\/p>\n\n\n\n<p>-Co ty odpierdzielasz aresztowany, co ? Upo\u015bledzony jeste\u015b, b\u0119dziesz mi si\u0119 tu czo\u0142em czochra\u0142 o zag\u0142\u00f3wek s\u0142u\u017cbowej bryki.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignorowa\u0142em przyg\u0142upa i drapa\u0142em si\u0119 dalej. <\/p>\n\n\n\n<p>-Niech aresztowany przestanie si\u0119 czochra\u0107, bo u\u017cyj\u0119 \u015brodk\u00f3w przymusu. Czyli, przywal\u0119 notesem s\u0142u\u017cbowym przez \u0142eb.<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142em na notes by\u0142 gruby jak biblia Gutenberga. Szybko przeliczy\u0142em w my\u015blach si\u0142\u0119 razy rami\u0119 i instynktownie odskoczy\u0142em. <\/p>\n\n\n\n<p>-No dobry ch\u0142opiec. Jak b\u0119dziesz grzeczny, to wujcio Podalski kawki zaparzy  i sobie pogadamy. Jak nie b\u0119dziesz grzeczny, to sobie posiedzisz jak ch\u0142opcy   z Guantanamo w pozycji wymuszonej.<\/p>\n\n\n\n<p>Szybko dojechali\u015bmy na miejsce, chocia\u017c dla mnie p\u00f3\u0142 godziny trwa\u0142o wieczno\u015b\u0107. Cz\u0142owiek to takie dziwne stworzenie kt\u00f3ry docenia dopiero to, co traci. Jak bardzo bym chcia\u0142 w\u0142a\u015bnie teraz w\u0142o\u017cy\u0107 r\u0119k\u0119 do kieszeni i wydmucha\u0107 nos w chusteczk\u0119. Albo chocia\u017c podrapa\u0107 si\u0119 za uchem. Tymczasem jaki\u015b pajac za\u0142o\u017cy\u0142 mi kawa\u0142ek \u017celastwa na r\u0119ce i ograniczy\u0142 moj\u0105 wolno\u015b\u0107. Samoch\u00f3d zatrzyma\u0142 si\u0119 przed siedzib\u0105 ABW. Zwyk\u0142y budynek w urz\u0119dniczym kolorze ospa\u0142o\u015bci. Wujcio Podalski przytrzyma\u0142 mi g\u0142ow\u0119 przy wysiadaniu. Wredny dziad zrobi\u0142 to tak sprytnie, \u017ce upad\u0142em na kolana a on zrobi\u0142 zatroskan\u0105 min\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>-Ojoj aresztowany zapomnia\u0142 jak si\u0119 chodzi. <br>\n-Nie, chcia\u0142em poca\u0142owa\u0107 Pana majora w dup\u0119 z wdzi\u0119czno\u015bci za podwiezienie. <br>\n-Na pieszczot\u0119 to trzeba zas\u0142u\u017cy\u0107 aresztowany. <br>\n-Domy\u015blam si\u0119 preferencji seksualnych Pana majora, ale tak bez kina albo ca\u0142uska to ja nie lubi\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>W nasz\u0105 wymian\u0119 uprzejmo\u015bci wmiesza\u0142 si\u0119 mniejszy nie przedstawiony z oddechem po kebabowym.<\/p>\n\n\n\n<p>-Przepraszam, \u017ce przerywam to szczebiotanie, ale zapraszam Pana Marcina na pokoje. <\/p>\n\n\n\n<p>Taki ma\u0142y zasraniec a chwyci\u0142 mnie pod pachy i podni\u00f3s\u0142 do pionu jakbym by\u0142 zapa\u0142k\u0105. Pami\u0119tam, \u017ce ju\u017c po pierwszej misji nauczy\u0142em si\u0119, \u017ce si\u0142a najcz\u0119\u015bciej nie idzie w parze z postur\u0105. Najcz\u0119\u015bciej tak zwane \u201ekarki\u201d potrafi\u0105 wyciska\u0107 sto kilo na klat\u0119, ale przej\u015b\u0107 kilka kilometr\u00f3w z dwudziesto kilowym plecakiem niekoniecznie. Ja zawsze doceniam przeciwnika i odruchowo nie pokazuje swoich umiej\u0119tno\u015bci, a tym bardziej si\u0142y. Wol\u0119 by\u0107 niezdar\u0105, kt\u00f3ra uderza w krta\u0144 kantem r\u0119ki, ni\u017c idiot\u0105 kt\u00f3ry maszeruje na czo\u0142gi z ka\u0142achem.<br>\nDoprowadzili mnie do drzwi. Nic specjalnego plastikowe drzwi otwierane   z bzykiem zamka elektrycznego. Tylko szyby jakie\u015b takie grube. Nast\u0119pne drzwi by\u0142y takie same, tylko portier by\u0142 bardziej uroczysty i salutowa\u0142. Jeden spalony papieros majora p\u00f3\u017aniej i siedzia\u0142em grzecznie przykuty do drewnianej solidnej \u0142awki. <br>\nNaprzeciwko mnie siedzia\u0142a bezpruderyjna. \u017be te\u017c one zawsze musz\u0105 si\u0119 tak charakterystycznie ubiera\u0107 i zachowywa\u0107. W\u0142a\u015bciwie to mo\u017cna by j\u0105 ubra\u0107 w mundurek szkolny, a i tak by wygl\u0105da\u0142a jak dziewczyna pracuj\u0105ca. Ta guma do \u017cucia, pretensja w g\u0142osie i bo\u017cesz ty m\u00f3j w\u0142osy po prostu JFK lata sze\u015b\u0107dziesi\u0105te. To znaczy s\u0105 przytulanki dobrze ubrane, uczesane i nawet zdolne zagadn\u0105\u0107 w obcym j\u0119zyku. Kiedy\u015b pozna\u0142em nawet  taka w fajnym lokalu  z selekcj\u0105. Selekcja to takie co\u015b, co nie zawsze wpuszcza do lokalu. No wi\u0119c pozna\u0142em tak\u0105. Zapyta\u0142em si\u0119 jej jak masz na imi\u0119. Odpowiedzia\u0142a, \u017ce trzysta. <br>\nPrzyjrza\u0142em si\u0119 tej pani jeszcze raz i powiem szczerze \u017ce wygl\u0105da\u0142a maksymalnie na talon obiadowy i kompot gratis. <\/p>\n\n\n\n<p>-To wy teraz panienki zwijacie -grzecznie zagai\u0142em niskiego kr\u00f3tkiego z odechem po kebabowym. <br>\n-Co ?<br>\n-Do ciebie m\u00f3wi\u0119 Man In Black. No macie chyba grzechomierze na wyposa\u017ceniu co? Jak by\u015b po tej pani poje\u017adzi\u0142, to by si\u0119 wskaz\u00f3wka kr\u0119ci\u0142a jak wiatraczek. <\/p>\n\n\n\n<p>Z metra ci\u0119ty zareagowa\u0142 b\u0142yskawicznie. Doskoczy\u0142 jednym susem i z ca\u0142ej si\u0142y pr\u00f3bowa\u0142 uderzy\u0107 mnie w twarz. By\u0142em szybszy i odruchowo uk\u0142oni\u0142em si\u0119. Pokebabowy uderzy\u0142 pi\u0119\u015bci\u0105 dok\u0142adnie tam gdzie chcia\u0142em, w g\u00f3rn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 czo\u0142a. Czaszka jest najtwardszym miejscem w ludzkim ciele. Na tyle twardym, aby pi\u0119knie z\u0142ama\u0107 nadgarstek i wszystkie palce. Wreszcie dowiedzia\u0142em jak na imi\u0119 mia\u0142 agent kr\u00f3tki ABW. Major Podalski wybieg\u0142 z pomieszczenia obok jak z procy i krzycza\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>-Jerzyk, Jerzyk co ci si\u0119 sta\u0142o ?<\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk te\u017c krzycza\u0142 tylko \u017ce z b\u00f3lu.  <\/p>\n\n\n\n<p>-Ten skur.., podejrzany obra\u017ca\u0142 Jol\u0119! No m\u00f3wi\u0119 ci, \u017ce \u017con\u0119 mi obra\u017ca\u0142!<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy w\u0142a\u015bnie pami\u0119tam, w\u0142a\u015bciwie ostatnie co pami\u0119tam to jak wujcio Podalski przypierdoli\u0142 mi drzwiami.  <\/p>\n\n\n\n<p>Obudzi\u0142em si\u0119 ze strasznym ch\u0142odem w i doko\u0142a dupy. Ostatni raz si\u0119 tak czu\u0142em na zlocie harcerskim, jak zasn\u0105\u0142em przy ognisku i nikt nie dok\u0142ada\u0142 do ognia. Wok\u00f3\u0142 by\u0142o ciemno. By\u0142o tak ciemno, \u017ce nie wiedzia\u0142em czy mam zamkni\u0119te oczy. Powieki niby dzia\u0142a\u0142y, ale mrok by\u0142 absolutny. Siedzia\u0142em wi\u0119c na zimnym betonie w ulubionej pozycji wymuszonej wujcia Podalskiego. Pozycja wymuszona, to tak naprawd\u0119 tortura cho\u0107 nie wygl\u0105da. Siedzisz sobie na ziemi, r\u0119ce i nogi masz skute razem. Nie mo\u017cesz si\u0119 wyprostowa\u0107 ani schyli\u0107, no chyba \u017ce jeste\u015b rumu\u0144sk\u0105 gimnastyczk\u0105. Ja nie by\u0142em, za to s\u0105dz\u0105c po mokrych spodniach sika\u0107 mo\u017cna by\u0142o do woli. <br>\nCo oczywiste w takim stanie traci si\u0119 poczucie czasu. Po godzinie, a mo\u017ce po dniu zacz\u0105\u0142em czyta\u0107 gazet\u0119 i ogl\u0105da\u0107 telewizj\u0119. Ludzki umys\u0142 jest niesamowity, tworzy doskona\u0142e iluzj\u0119. Dobierze ci nawet program telewizyjny do sytuacji w kt\u00f3rej si\u0119 znajduj\u0119. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce ogl\u0105dam same katastrofy, po\u015bcigi, strzelaniny i morderstwa. Czyta\u0142em wcze\u015bniej o ludziach kt\u00f3rzy byli   w zasypani w jaskiniach, te\u017c mieli takie wizje. Tylko co innego czyta\u0107, a co innego zobaczy\u0107 na w\u0142asne oczy. Boj\u0119 si\u0119, ca\u0142y czas si\u0119 boj\u0119. Do strachu mo\u017cna si\u0119 przyzwyczai\u0107 tak samo jak do stresu. Boj\u0119 si\u0119 od kiedy pojecha\u0142em na pierwsz\u0105 misj\u0119, cho\u0107 jak teraz o tym pomy\u015bl\u0119 to chce mi si\u0119 \u015bmia\u0107. Misja by\u0142a  w Polsce, mia\u0142em skopiowa\u0107 dokumentacj\u0119 pewnego wynalazku. Wynalazek dotyczy\u0142 szk\u0142a kt\u00f3re grza\u0142o po pod\u0142\u0105czeniu do niego pr\u0105du elektrycznego. Nie tak jak w szybach samochodowych gdzie s\u0105 druty i szyba sama rozmra\u017ca l\u00f3d. Tu chodzi\u0142o o szk\u0142o o specjalnych w\u0142a\u015bciwo\u015bciach grzewczych. W ka\u017cdym razie  dokumentacja jak to bywa w Polsce by\u0142a na laptopie. Wystarczy\u0142o uruchomi\u0107 Knopixa i skopiowa\u0107 dane z dysku na pendrive. By\u0142o to proste zadanie, a ja si\u0119 poci\u0142em jak foka po wycieczce dzieci do cyrku. <br>\nOczywi\u015bcie mn\u00f3stwo pyta\u0144, a co b\u0119dzie jak mnie kto\u015b z\u0142apie. Co b\u0119dzie jak przyjedzie policja. Teraz ju\u017c wiem, \u017ce nic nie b\u0119dzie. Zawsze jest wyj\u015bcie z sytuacji, wystarczy zawsze k\u0142ama\u0107, k\u0142ama\u0107 i uwierzy\u0107 samemu w to k\u0142amstwo. Wtedy krad\u0142em t\u0105 dokumentacj\u0119 na uniwerku. Zosta\u0142em przy\u0142apany przez ochroniarza jak wychodzi\u0142em z gabinetu. Wystarczy\u0142o, \u017ce zrobi\u0142em min\u0119 troskliwego misia i wspomnia\u0142em, \u017ce jestem doktorantem profesora Firyna. Profesor faktycznie pracowa\u0142 w tym gabinecie, a ochroniarz nawet nie chcia\u0142 sprawdza\u0107, czy jestem tym za kogo si\u0119 podaje. Zreszt\u0105 jaka p\u0142aca taka praca.<br>\nP\u00f3\u017aniej ju\u017c by\u0142o \u0142atwiej, ba\u0142em si\u0119 nadal, ale traktowa\u0142em to jak zm\u0119czenie, czy kaszel. Wiesz \u017ce to jest i tyle, strach jest potrzebny. Szybciej my\u015blisz, wy\u017cej skaczesz, szybciej biegasz. Taki zwyk\u0142y cz\u0142owiek na dopalaczu z adrenaliny.<br>\nMoje rozwa\u017cania brutalnie przerwa\u0142 kto\u015b, kto otworzy\u0142 drzwi. Widzia\u0142em najpierw bia\u0142e \u015bwita\u0142o jak przez papier, p\u00f3\u017aniej rozmyte kr\u0119gi. <\/p>\n\n\n\n<p>-Ja pierdziele, ale ten nygus \u015bmierdzi.<br>\n-Jak by\u015b siedzia\u0142 dwa dni bez wody i kibla to te\u017c by\u015b \u015bmierdzia\u0142. <br>\n-Nie lubi\u0119 jak si\u0119 m\u00f3wi o mnie beze mnie. Gdzie mnie prowadzicie? Nie wiem czy to ostatnie zdanie powiedzia\u0142em bo nie czuje warg.  <\/p>\n\n\n\n<p>Powlekli mnie po schodach bo nogi co\u015b mnie nie chcia\u0142y nie\u015b\u0107. Po chwili zobaczy\u0142em znajomy widok.<br>\n-Podalski ty stary komuszku. My\u015bla\u0142em \u017ce w Polsce nie ma tortur. Jak Lepper m\u00f3wi\u0142 o talibach w klewkach to mu te\u017c nie wierzyli.  <\/p>\n\n\n\n<p>Podalski u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 chytro i nie wiem czy mnie zrozumia\u0142. Be\u0142kota\u0142em troch\u0119 przez nabrzmia\u0142e i pop\u0119kane usta. S\u0142uchaj Marcinek to jest Pan Jerzyk i b\u0119dzie czyta\u0142 z ruchu twoich warg. Major nadepn\u0105\u0142 mi na stop\u0119, z b\u00f3lu zabrak\u0142o mi tchu. Jerzyk faktycznie pochyli\u0142 si\u0119 nade mn\u0105 i patrzy\u0142 jak szepc\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>-Melduje panie majorze, \u017ce aresztowany powiedzia\u0142 co\u015b o profesji matki Pana majora.   <\/p>\n\n\n\n<p>Dobra Marcinek daje ci ostatni\u0105 szans\u0119. Przesiedzia\u0142e\u015b dwa dni w karcerze, wr\u00f3\u0107 w pokoju zatrzyma\u0144. Dosta\u0142e\u015b drzwiami a teraz po\u0142ama\u0142em ci palce od lewej stopy. Wypu\u015bcimy ci\u0119 pod warunkiem \u017ce powiesz nam o twoich koneksjach z Chanim. <br>\n -Z kim koneksjach ?<br>\nJacob Chani jest twoim mocodawc\u0105. Zak\u0142adamy \u017ce mo\u017cesz nie zna\u0107 jego nazwiska. Siedzisz w tym jednak po uszy i pomo\u017cesz nam do niego dotrze\u0107.  Jestem konkretny i nie mam zamiaru ci\u0119 oszukiwa\u0107. B\u0119dziesz s\u0105dzony przez polski s\u0105d i dostaniesz wyrok w zawieszeniu. Pewnie b\u0119dziesz musia\u0142 odda\u0107 paszport i zap\u0142acisz wysok\u0105 grzywn\u0119 na Caritas.<br>\n-To jest ta nagroda za wsp\u00f3\u0142prac\u0119 ?<br>\nTak to jest nagroda. Je\u015bli nie b\u0119dziesz z nami wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 to ci\u0119 wypu\u015bcimy i zajmie si\u0119 tob\u0105 Chani. Jeste\u015b tutaj dwa dni i my\u015bl\u0119 \u017ce straci\u0142e\u015b jego zaufanie. Wiesz r\u00f3wnie\u017c \u017ce On si\u0119 nie bawi w pytania i odpowiedzi. Poznali\u015bmy niestety jego metody. <br>\nPodalski rzuci\u0142 na st\u00f3\u0142 plik zdj\u0119\u0107. Fotki by\u0142y pomarszczone jakby wy\u0142owiono je z wody. Na zdj\u0119ciach by\u0142y daty i miejsca wydrukowane czerwonym tuszem.  <br>\nDlaczego te zdj\u0119cia wygl\u0105daj\u0105 jak wyj\u0119te z wody ?<br>\nWiesz co Straw chyba ci\u0119 nieco przyt\u0119pili\u015bmy pobytem tutaj. Ja ci proponuj\u0119 jakiej\u015b wyj\u015bcie z sytuacji a ty si\u0119 pytasz o zdj\u0119cia. Zrozum kiedy ci\u0119 wystawie temu rze\u017anikowi to wrzuci ci\u0119 do studzienki \u015bciekowej i b\u0119dziesz \u017cy\u0142 do \u015brody. W \u015brod\u0119 w TV lec\u0105 Z\u0142otopolscy, to taki serial dla normalnych zjadaczy chleba. Jak si\u0119 ko\u0144czy odcinek to wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi korzysta z ubikacji a potem spuszcza wod\u0119. M\u00f3wi\u0119 ci ty b\u0119dziesz w studzience a wyko\u0144cz\u0105 ci\u0119 Z\u0142otopolscy. <br>\nBy\u0142o by to nawet zabawne ale zdarzy\u0142o si\u0119 naprawd\u0119. Znale\u017ali\u015bmy w studzience faceta kt\u00f3rego roboczo nazywamy ksi\u0119gowy. Mia\u0142 te fotki ze sob\u0105, nie rozumiem tylko dla czego. Mo\u017ce to by\u0142a jego polisa ubezpieczeniowa. Zobacz ten ksi\u0119gowy sfotografowa\u0142 jakie\u015b kartki. Na kartkach s\u0105 informacje o zleceniach zab\u00f3jstw, \u0142ap\u00f3wkach, kontaktach do ludzi biznesu i polityki. Zapiski s\u0105 prowadzone wprost bez \u017cadnego szyfru czy skr\u00f3t\u00f3w. Ten ksi\u0119gowy musia\u0142 mie\u0107 doj\u015bcie do sejfu Jacoba lub miejsca gdzie to trzyma. Czy to nie dziwne \u017ce wszystkie zlecenia dostajesz normalnymi e-mailami a Jacob zapisuje sobie kopi\u0119 na kartkach ?<br>\nDla mnie nie jest dziwne. Sam bym tak zrobi\u0142. Do komputera mo\u017cna si\u0119 w\u0142ama\u0107. Przy dobrych nietypowych zabezpieczeniach jest to trudne ale mo\u017cliwe. Jest sporo ludzi kt\u00f3rzy \u017cyj\u0105 z takich w\u0142ama\u0144. <br>\n-Na przyk\u0142ad ty ?<br>\n-Nie ja to robi\u0119 tylko w ostateczno\u015bci. <br>\n-Po ostatnim zdaniu wnosz\u0119 \u017ce b\u0119dziesz wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142. W\u0142a\u015bnie si\u0119 przyzna\u0142e\u015b do penetracji obcych system\u00f3w komputerowych. <br>\n-Majorze do niczego si\u0119 nie przyzna\u0142em. Zadnie wyrwane z kontekstu nie jest przyznaniem si\u0119 do winy.  <br>\nPochyli\u0142em si\u0119 nad mikrofonem z podstaw\u0105 w kszta\u0142cie tr\u00f3jk\u0105t.<br>\n-Mamusiu zabierz mnie od tych z\u0142ych Pan\u00f3w, ja ju\u017c b\u0119d\u0119 grzeczny. Nawet b\u0119d\u0119 jad\u0142 szpinak i zup\u0119 buraczkowa. <br>\nMajor i Jerzyk roze\u015bmiali si\u0119 jak na komend\u0119. Wiedzia\u0142em \u017ce dobry humor u\u015bpi ich czujno\u015b\u0107. Tylko cia\u0142o odmawia mi pos\u0142usze\u0144stwa. Pr\u00f3bowa\u0142em napina\u0107 i rozlu\u017ania\u0107 wszystkie mi\u0119\u015bnie siedz\u0105c. Taki streching na siedz\u0105co. P\u00f3\u017aniej zobaczy\u0142em na biurku pi\u00f3ro i spinacz. Udawanym kichni\u0119ciem zdmuchn\u0105\u0142em pi\u00f3ro ze sto\u0142u. Jerzyk rzuci\u0142 si\u0119 na pod\u0142og\u0119 po pami\u0105tk\u0119 rodzinn\u0105. Ja w tym czasie zabra\u0142em spinacz ze sto\u0142u. Wydawa\u0142o mi si\u0119 \u017ce major to zauwa\u017cy\u0142 ale nic nie powiedzia\u0142. <br>\nKilka kaw majora p\u00f3\u017aniej zosta\u0142em sam, a drzwi od pokoju przes\u0142ucha\u0144 psiejsko czarodziejsko uchyli\u0142y si\u0119. Pomy\u015bla\u0142em ze chc\u0105 \u017cebym uciek\u0142 a oni b\u0119d\u0105 mogli mnie na spokojnie \u015bledzi\u0107. Takie proste zagrania s\u0105 najbardziej skuteczne. Postanowi\u0142em zagra\u0107 w t\u0105 gr\u0119, w ko\u0144cu lepiej by\u0107 \u015bledzonym ni\u017c siedzie\u0107 w schowku na szczotki. Zdziwi\u0142 mnie tylko zamek od drzwi. Przed otwarciem drzwi us\u0142ysza\u0142em charakterystyczne pikni\u0119cie. Co oznacza\u0142o \u017ce drzwi otworzy\u0142 kto\u015b elektronicznie. Albo kart\u0105 dost\u0119pu, albo zdalnie, na pewno nie zwyczajnie ci\u0105gn\u0105c za klamk\u0119. Wsta\u0142em z du\u017cym b\u00f3lem lewego ucha i w obu kolanach chyba dosta\u0142em jakiego\u015b zapalenia. <br>\nWydosta\u0142em si\u0119 przez uchylone drzwi na korytarz. Teraz zacz\u0105\u0142 mnie bole\u0107 kark. Ciekawe czy tak mnie b\u0119dzie wszystko bola\u0142o na staro\u015b\u0107. B\u0119d\u0119 wstawa\u0142 rano i zaczyna\u0142 od kuwetki z lekami. Niebieska na sikanie, zielona na trawienie \u017c\u00f3\u0142ta na powik\u0142ania po zielonej i niebieskiej. <br>\nNa korytarzu  by\u0142o ch\u0142odno i \u015bmierdzia\u0142o petami. Mo\u017ce to i by\u0142y malborasy ale pet to pet. Ku\u015btyka\u0142em do wyj\u015bcia. Oczywi\u015bcie tak jak si\u0119 spodziewa\u0142em ci\u0105g dalszy zdarze\u0144 sprzyjaj\u0105cych nast\u0105pi\u0142. W\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 alarm przeciwpo\u017carowy i zraszacze. Schowa\u0142em  si\u0119 do ubikacji i przez uchylone drzwi ogl\u0105da\u0142em z zaciekawieniem co si\u0119 dzieje. Major z Jerzykiem wyra\u017anie mnie szukali. P\u00f3\u017aniej wygoni\u0142 ich kto\u015b z ochrony budynku. Poczu\u0142em dym, no to ju\u017c przesada. Podpalili budynek \u017ceby mnie \u015bledzi\u0107. Co\u015b tu brzydko pachnie, moje rozwa\u017cania przerwa\u0142 g\u0119sty czarny dym wydobywaj\u0105cy si\u0119 z przewodu wentylacyjnego. Wyszed\u0142em na korytarz i skr\u0119ci\u0142em do pokoju z zawieszk\u0105 k\u0105cik kuchenny. To nie by\u0142 k\u0105cik kuchenny tylko regularna kuchnia. Garnki, p\u0142yty grzewcze dobra jest fartuch. Ucieka\u0142em dalej przebrany na bia\u0142o, nawet mia\u0142em plakietk\u0119 nie zd\u0105\u017cy\u0142em nawet przeczyta\u0107 co na niej by\u0142o. Wybieg\u0142em tylnymi drzwiami z kuchni na podw\u00f3rze. Tam t\u0142umy ludzi, urz\u0119dnicy, stra\u017cacy jaki\u015b facet z megafonem.<br>\n-Prosz\u0119 o spok\u00f3j, prosz\u0119 o spok\u00f3j.<br>\n-Urz\u0119dnicy poziomu pierwszego i drugiego brama C. <br>\nBrama otworzy\u0142a si\u0119 ze szcz\u0119kiem. <br>\n-Reszta pracownik\u00f3w cywilnych i ochrona brama B. <br>\nRobi\u0142em za kucharza i wtopi\u0142em si\u0119 w t\u0142um zmierzaj\u0105cy do bramy B. Maszerowali\u015bmy jak st\u0142oczone pingwiny po kilku minutach by\u0142em na zewn\u0105trz. Jedno mnie tylko niepokoi\u0142o czy major to wszystko zainscenizowa\u0142. Nie zd\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 przekona\u0107. <br>\n-Prosz\u0119 wsiada\u0107 do van\u2019a, wszyscy pracownicy zostan\u0105 odwiezieni do dom\u00f3w. <br>\nZach\u0119ca\u0142 starszy facet w policyjnym mundurze. Jak nie zaufa\u0107 policjantowi i wsiad\u0142em. Ledwo przekroczy\u0142em pr\u00f3g vana a ju\u017c za mn\u0105 przesun\u0119\u0142y si\u0119 drzwi i samoch\u00f3d ostro ruszy\u0142. W aucie panowa\u0142 t\u0142ok i zaduch jak na targu w Marrakeszu. Z reszt\u0105 pasa\u017cerowie te\u017c jacy\u015b egzotyczni. Du\u017ce ch\u0142opy jakie\u015b takie nie dogolone. Jeden w dresach drugi w sk\u00f3rzanej kurtce i d\u017cinsach. Ka\u017cdy w obowi\u0105zkowej bejsbol\u00f3wce i adidasach. Brakuje tylko pitbula i ka\u0142acha na siedzeniu. Ka\u0142ach si\u0119 jednak znalaz\u0142 tylko pod siedzeniem. Matowa lufa karabinu patrzy\u0142a si\u0119 na moje nogi. <br>\nNa pocz\u0105tek rozmowy dosta\u0142em z li\u015bcia w twarz. Bola\u0142o i piek\u0142o ale z otwartej r\u0119ki, to tak jako\u015b dziwnie. Mo\u017ce to jaki\u015b egzotyczny zwyczaj powitania. Znowu pr\u00f3bowa\u0142em cos powiedzie\u0107 i znowu dosta\u0142em. Tym razem g\u0142owa odskoczy\u0142a mi do ty\u0142u. Czym wyra\u017anie rozbawi\u0142em tego w dresach. Tylko kierowca smutas w garniturze nawet si\u0119 nie odwr\u00f3ci\u0142. <br>\n-Nycz nie m\u00f3w. P\u00f3\u017aniej powesz. <br>\nW\u0142a\u015bciciel dres\u00f3w nie pranych, niby m\u00f3wi\u0142 po polsku ale z jakim\u015b gruzi\u0144sko krymskim akcentem. Generalnie wygl\u0105da\u0142 na takiego co pami\u0119ta\u0142 czasy ZSRR i stamt\u0105d chyba pochodzi\u0142. Teraz powinienem powiedzie\u0107 \u017ce z jednej z republik federacji rosyjskiej. Ale jaki on Rosjanin jak ma sko\u015bne oczy i g\u0119b\u0119 zaro\u015bni\u0119t\u0105 jak nie ogolony Gruzin. Taki Wash and Go pierestrojki. <br>\nJecha\u0142em z tymi smutasami jeszcze 40 minut. Kierowca prowadzi\u0142 przepisow\u0105 pi\u0119\u0107dziesi\u0105tk\u0105 i min\u0105\u0142 nas Karwan a potem walec drogowy. Wyra\u017anie jechali\u015bmy w kierunku peryferii miasta zwanych My\u015bl\u0119cinek. Opony samochodu chrz\u0119\u015bci\u0142y na \u017cwirowej dr\u00f3\u017cce. Wreszcie dojechali\u015bmy na miejsce. Dresiarz przesun\u0105\u0142 drzwi vana i dostali\u015bmy s\u0142o\u0144cem po oczach. Oczy po chwili oczy przyzwyczai\u0142y si\u0119 do blasku. By\u0142em przed bram\u0105 zoo,<br>\nZnowu drzwi przesun\u0119\u0142y si\u0119 z wagonowym odg\u0142osem i kilka szturchni\u0119\u0107 p\u00f3\u017aniej by\u0142em ju\u017c w zoo. Ten od kurtki sk\u00f3rzanej nie spuszcza\u0142 ze mnie oka. Trzyma\u0142 nerwowo palec na spu\u015bcie od ka\u0142asznikowa i co chwile pociera\u0142 brod\u0105 o Kolb\u0119 r\u0119koje\u015bci. Reszta towarzystwa by\u0142a raczej rozchachana i zachowywali si\u0119 raczej jak. No w\u0142a\u015bnie jak na wycieczce do zoo. Opowiadali sobie jakie\u015b kawa\u0142y w bli\u017cej nieokre\u015blonym narzeczu i chichrali jak podfruwajki. Co ciekawe porozumiewali si\u0119 po rosyjsku tylko z Azirem tym od sk\u00f3rzanej kurtki. Kiedy chcieli pogada\u0107 mi\u0119dzy sob\u0105 u\u017cywali jakiego\u015b azjatyckiego narzecza. Pewnie kumple z jednego podw\u00f3rka. No c\u00f3\u017c wsp\u00f3lne dzieci\u0144stwo zbli\u017ca. Pierwsze zdj\u0119cia z nagimi dziewczynami, granie w pi\u0142k\u0119. No a potem to ju\u017c z g\u00f3rki edukacja w szkole podstawowej pierwsza zastrzelona nauczycielka. Tak terrory\u015bci to mili ludzie. <br>\nChopaki szczebiotali w najlepsze kiedy Azir na nich fukn\u0105\u0142. Wszyscy odruchowo skulili si\u0119 w sobie i zacz\u0119li wypatrywa\u0107 wroga. W jednej chwili ze \u015bmiej\u0105cych si\u0119 ludzi, zmienili si\u0119 w wilki pe\u0142ne instynktu przetrwania. Zacz\u0105\u0142em si\u0119 ich ba\u0107, wiedzia\u0142em \u017ce takich odruch\u00f3w nie mo\u017cna si\u0119 nauczy\u0107. Musieli by\u0107 z Czeczeni albo innego kawa\u0142ka planety pooranej wojn\u0105. W strefie wojny si\u0119 je, \u015bpi, sp\u00f3\u0142kuje, wydala, walczy, ucieka. Nawet czasami mo\u017cesz co\u015b poczyta\u0107. Napis na zardzewia\u0142ej tabliczce o polu minowym, czy kawa\u0142ek gazety przed podtarciem. Szkopu\u0142 w tym \u017ce w cz\u0142owieku pozostaj\u0105 tylko te cechy kt\u00f3re s\u0105 przydatne. Uczucia wy\u017csze jak mi\u0142o\u015b\u0107 czy wsp\u00f3\u0142czucie spalaj\u0105 si\u0119 po pierwszym g\u0142odzie czy obl\u0119\u017ceniu. Na pocz\u0105tku dziwisz si\u0119 jak to mo\u017cliwe, potem  przeklinasz Boga lub w kogo tam wierzysz. P\u00f3\u017aniej tw\u00f3j umys\u0142 buntuje si\u0119 przeciwko temu co widzisz. Pierwszy gwa\u0142t, rozerwane cia\u0142a, pierwszy zjedzony pies, chwilowe przeb\u0142yski z \u017cycia przed wojn\u0105. Po czasie m\u00f3zg przyzwyczaja si\u0119 do sytuacji, my\u015blenie zamieniasz na instynkt. Ka\u017cdy chce przetrwa\u0107, stajesz si\u0119 szybszy, bardziej wytrzyma\u0142y. Wiedzia\u0142em \u017ce w otwartej walce nie z nimi \u017cadnych szans. Musz\u0119 jako\u015b wyr\u00f3wna\u0107 szanse. <br>\nNa pewno nie potrafi\u0105 si\u0119 bi\u0107, tylko zabija\u0107. Jak takiemu zabierzesz karabin to zad\u017aga ci\u0119 \u0142y\u017ck\u0105 albo w\u0142o\u017cy palec w oko. Jakie zasady, czy lew ma wyrzuty sumienia gdy atakuje zebr\u0119 ?<br>\nAzir i w\u0142a\u015bciciel sk\u00f3rzanej kurtki z\u0142apali mnie pod pachy i ci\u0105gn\u0119li \u017cwirow\u0105 dr\u00f3\u017ck\u0105. Macha\u0142em nieporadnie nogami jak szmaciana lalka. Doci\u0105gn\u0119li mnie bez s\u0142owa do klatki z nied\u017awiedziem. Intensywny zapach brunatnych jeszcze bardziej pot\u0119gowa\u0142 strach. Zwierz\u0119ta pachn\u0105 niepokoj\u0105co dziwnie. Jestem cz\u0142owiekiem z miejskiej d\u017cungli. Dla mnie znajomy zapach to rozlany olej pod samochodem czy zapach parku po burzy. Tymczasem zwierz\u0119ta pachn\u0105 zadziwiaj\u0105co intensywnie. W\u0142a\u015bciwie to \u015bmierdz\u0105 ale jak raz pow\u0105chasz \u017cubra to nie pomylisz tej woni ju\u017c z niczym innym do ko\u0144ca \u017cycia. <br>\nSzuka\u0142em b\u0142agalnym wzrokiem kogo\u015b z obs\u0142ugi. Widzia\u0142em \u017ce jest jakie\u015b \u015bwi\u0119to i zoo jest nieczynne. Ale kto\u015b do cholery musia\u0142a dawa\u0107 \u017cre\u0107 tym nied\u017awiedziom. Misie podnios\u0142y si\u0119 z wys\u0142u\u017conego betonu wyra\u017anie zdziwione. Widzia\u0142y zamieszanie przy klatce i powoli zacz\u0119\u0142y drepta\u0107 w kierunku krat. Chyba jednak dzisiaj nic nie dosta\u0142y je\u015b\u0107. Misie wygl\u0105daj\u0105 na zadziwiaj\u0105co zwinne jak na zwierzaki z zoo. Gleba by\u0142a lekko rozmok\u0142a i wyra\u017anie widzia\u0142em \u015blady ich \u0142ap. Wielkie tropy po trzydziestu centymetr\u00f3w ka\u017cdy. Mo\u017ce to wszystko mi si\u0119 \u015bni i obudz\u0119 si\u0119 zlany potem. <br>\nNiestety Azir z\u0142apa\u0142 mnie za nogi a jego kolega od dres\u00f3w niepranych zawi\u0105za\u0142 mi bia\u0142\u0105 link\u0119 wok\u00f3\u0142 r\u0105k. Zadziwiaj\u0105co sprawnie przerzuci\u0142 link\u0119 nad drzewem kt\u00f3re zwisa\u0142o nad klatk\u0105 z nied\u017awiedziami. Zacz\u0119li w tr\u00f3jk\u0119 wci\u0105ga\u0107 mnie do g\u00f3ry. Linka jest cienka i mocno wpija si\u0119 w nadgarstki. Moi oprawcy s\u0105 zadziwiaj\u0105co spokojni, nie odgra\u017caj\u0105 si\u0119 nawet nie przeklinaj\u0105. Jakby dostali zadanie zaorania pola, po prostu musisz to zrobi\u0107 czym tu si\u0119 podnieca\u0107. Wiedzia\u0142em \u017ce je\u015bli zaraz czego\u015b nie wymy\u015bl\u0119 to zgin\u0119. <br>\nJestem ju\u017c nad klatk\u0105, nied\u017awiedzie lekko zg\u0142upia\u0142y. Nie wiedz\u0105 czy jestem do \u017carcia, czy do zabawy.  Ten z wytartym futrem stan\u0105\u0142 na dw\u00f3ch \u0142apach i prosi o swoj\u0105 cze\u015b\u0107. <br>\nNagle na betonow\u0105 galeri\u0119 po\u0142o\u017cona powy\u017cej poziomu wybiegu wybieg\u0142 facet w czarnych gumiakach i puchatej kurtce z napisem Asekura. <br>\n-Czy was do reszty pojeba\u0142o obsrane dowcipnisie. <br>\n-Wiesz co mo\u017ce zrobi\u0107 nied\u017awied\u017a debilu z p\u0119perzyna ? Dzwoni\u0119 po policj\u0119. <br>\nKiedy facet w gumiakach wyci\u0105ga\u0142 telefon Azir spokojnie wymierzy\u0142 i strzeli\u0142 opieraj\u0105c si\u0119 o kraty. Pocisk z ka\u0142asznikowa uderzy\u0142 w rami\u0119 ochroniarza. Rdzawo czerwona plama rozla\u0142a si\u0119 po kurtce. R\u0119kaw nasi\u0105ka\u0142 krwi\u0105 a ochroniarz nawet nie zd\u0105\u017cy\u0142 odruchowo z\u0142apa\u0107 si\u0119 za ran\u0119. Po chwili oprzytomnia\u0142 i rzuci\u0142 si\u0119 do ucieczki. Zamiast ucieka\u0107 w g\u0142\u0105b betonowej galerii zeskoczy\u0142 z podwy\u017cszenia na poziom wybiegu. Przez chwil\u0119 zawaha\u0142 si\u0119 zdziwiony w\u0142asn\u0105 g\u0142upot\u0105. Pr\u00f3bowa\u0142 jeszcze z powrotem wspi\u0105\u0107 si\u0119 na betonowe podwy\u017cszenie. Za p\u00f3\u017ano w nied\u017awiedziach obudzi\u0142 si\u0119 instynkt drapie\u017ccy i zacz\u0119\u0142y bieg po mi\u0119so. Ochroniarz ucieka\u0142 w kierunku wyj\u015bcia dla personelu. Nied\u017awied\u017a z wytartym futrem dorwa\u0142 go w momencie kiedy mocowa\u0142 si\u0119 z metalow\u0105 klamk\u0105 od bramki. Azir i reszta pu\u015bcili lin\u0119. Teraz ja by\u0142em w klatce na \u0142asce drapie\u017cnik\u00f3w. <br>\nNied\u017awied\u017a szarpa\u0142 ochroniarza, ten le\u017ca\u0142 na brudnym betonie, dar\u0142 si\u0119 w niebog\u0142osy i stara\u0142 si\u0119 odp\u0119dzi\u0107 agresora nogami.<br>\nWiedzia\u0142em \u017ce mam jakie\u015b p\u00f3\u0142 minuty zanim ten drugi mnie zw\u0119szy lub zobaczy i podziel\u0119 los ochroniarza. Zacz\u0105\u0142em biec w kierunku basenu z wod\u0105. Mia\u0142em ca\u0142y czas zwi\u0105zane r\u0119ce i linka pl\u0105ta\u0142a mi si\u0119 pod nogami. Stan\u0105\u0142em na brzegu basenu za plecami s\u0142ysza\u0142em krzyki Azira zza krat. Dziwne, przecie\u017c m\u00f3g\u0142 do mnie strzeli\u0107 i zako\u0144czy\u0107 ten cyrk, tymczasem co\u015b do mnie wykrzykiwa\u0142 w jakim\u015b dziwnym charcz\u0105cym j\u0119zyku. Brzeg basenu by\u0142 ca\u0142y poro\u015bni\u0119ty glonami, zachwia\u0142em si\u0119 i wpad\u0142em do wody. Woda jest brudna i lodowata, ledwo jestem wstanie oddycha\u0107. Przep\u0142yn\u0105\u0142em kilka metr\u00f3w i wdrapa\u0142em si\u0119 na k\u0142od\u0119 na ko\u0144cu basenu. Jest mi tak zimno nie wiem czy prze\u017cyj\u0119. Wdrapa\u0142em si\u0119 na pochylon\u0105 k\u0142od\u0119 i trzymam jak ma\u0142pa brzytwy. Zimno, co\u015b mi pulsuje w brzuchu, zimno \u2026<\/p>\n\n\n\n<p>IV<\/p>\n\n\n\n<p>Major Podalski wyrzuci\u0142 peta z obrzydzeniem i zgasi\u0142 go czubkiem buta. Nie lubi kiedy kto\u015b mu przeszkadza w piciu kawy i paleniu malboras\u00f3w. Wysoki m\u0119\u017cczyzna w szarym garniturze zastuka\u0142 obcasami i zameldowa\u0142 z bezczelnym u\u015bmieszkiem. <\/p>\n\n\n\n<p>-Panie majorze znale\u017ali\u015bmy naszego uciekiniera. <br>\n-Gdzie ?<br>\n-Jest w klatce z nied\u017awiedziami, wisi na k\u0142odzie drewna w basenie dla nied\u017awiedzi. <br>\n-To gdzie jest w ko\u0144cu w klatce z nied\u017awiedziami czy w jakim\u015b basenie. <br>\n-Melduje \u017ce podejrzany jest w klatce w kt\u00f3rej jest basen a sam wisi na k\u0142odzie drewna. Zawis\u0142 na pasku od spodni. To go pewnie uratowa\u0142o. Zako\u0144czy\u0142 zadowolony z siebie krawaciarz. <br>\n-No dobra a te wylinia\u0142e futrzaki nie pr\u00f3bowa\u0142y go ze\u017cre\u0107 ?<br>\n-Nasz snajper je odstrzeli\u0142, profilaktycznie.<br>\n-Tylko \u017ce ja si\u0119 b\u0119d\u0119 z tej profilaktyki t\u0142umaczy\u0107. <br>\n-Dobra, odmaszerowa\u0107 i \u015bci\u0105gnij go do ci\u0119\u017ckiej cholery z tej k\u0142ody. Karetk\u0119 te\u017c m\u00f3g\u0142by\u015b wezwa\u0107. <br>\nNormalnie jak dzieci we mgle zako\u0144czy\u0142 Podolski i obejrza\u0142 w my\u015blach scen\u0119 wr\u0119czania medalu za zas\u0142ugi. <\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk sta\u0142 dobre dwadzie\u015bcia minut nad akwarium w kszta\u0142cie kuli. Przygl\u0105da\u0142 si\u0119 pojedynczej z\u0142otej rybce jak kot przed przek\u0105sk\u0105. Wodzi\u0142 wzrokiem za chaotycznym czerwonym welonem. Tak Jerzyku rybki s\u0105 zajebiaszcze i musisz sobie tak\u0105 kupi\u0107. Tylko co na to powie Jola. Pewnie b\u0119dzie marudzi\u0107 jak zwykle. Musisz by\u0107 twardy Jerzyk, nie b\u0119dzie ci baba m\u00f3wi\u0107 co masz robi\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu pokoju, w g\u0142\u0119bokim fotelu za \u017caluzjami siedzia\u0142 major Podlaski i s\u0142ucha\u0142. <br>\n-Wiesz co Jerzyk,<br>\nJerzyk si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142 gwa\u0142townie w kierunku okna. <br>\n-Trzymam ci\u0119 na tej ciep\u0142ej posadce ju\u017c tyle lat i nie mog\u0119 si\u0119 nadziwi\u0107 czemu ja to w\u0142a\u015bciwie robie. Masz trzydzie\u015bci kilka lat, w naszej bran\u017cy to ju\u017c nie pierwsza m\u0142odo\u015b\u0107. <br>\nGadasz jak sprawny inaczej sam do siebie, ba dyskutujesz o tym co ci Jola zrobi jak sobie rybk\u0119 do domu sprowadzisz. Mo\u017ce ty konserwy w domu legitymacj\u0105 otwierasz co. <br>\n-Otwiera\u0107 ABW.<\/p>\n\n\n\n<p>Podalski wyszed\u0142 z cienia i kontynuowa\u0142 w blasku energooszcz\u0119dnej \u017car\u00f3wki. S\u0142uchaj i pisz, Marcin Straw jest dla nas przepustk\u0105 do Jacoba Chani. Chani jest nie uchwytny. Jerzyk nie zrozumia\u0142 aluzji i zacz\u0105\u0142 pisa\u0107 na kawa\u0142ku papieru charakterystycznie wyci\u0105gaj\u0105c j\u0119zyk na bok. <br>\n-Wi\u0119c co zrobimy ?<br>\nNic, b\u0119dziemy czeka\u0107. Sam si\u0119 zg\u0142osi do naszego szpiega. B\u0119dzie chcia\u0142 go zabi\u0107. Wtedy co my zrobimy Jerzyk ?<br>\n-Z\u0142apiemy go ?<br>\nNie ty go z\u0142apiesz a Ja b\u0119d\u0119 ci\u0119 asekurowa\u0142 z g\u00f3ry z upatrzonych pozycji. <br>\n-Chcia\u0142by\u015b co\u015b powiedzie\u0107 Jerzyk ?<br>\n-Jak zwykle dostaje najgorsz\u0105 robot\u0119 a Pan Major zbiera za to pochwa\u0142y. <br>\nWidzisz Jerzyk to \u017ce zauwa\u017casz t\u0105 niesprawiedliwo\u015b\u0107 to ju\u017c pierwszy szczebelek na drabinie twojego rozwoju intelektualnego. Jeszcze kilkaset takich szczebelk\u00f3w i do emerytury zrozumiesz czemu to ja jestem majorem a ty moim przybocznym. <br>\n Inaczej, jak my\u015blisz co jest najwa\u017cniejsze w naszej pracy. Si\u0142a fizyczna, bro\u0144, gad\u017cety Jamesa Bonda ? Nie Jerzyk w naszej pracy najwa\u017cniejsz\u0105 spraw\u0105 jest inteligencj\u0105 emocjonalna. Wiesz \u017ce nie by\u0142em or\u0142em z matematyki w szkole \u015bredniej ?<br>\nSzczere zdziwienie wymalowa\u0142o si\u0119 na twarzy Jerzyka. Nie by\u0142em or\u0142em z matematyki do czasu a\u017c nauczy\u0142em si\u0119 manipulowa\u0107 lud\u017ami. Odkry\u0142em \u017ce Pani od matematyki kocha storczyki. Reszt\u0119 sobie domaluj. <br>\nWiem Pan major kupi\u0142 Pani od matematyki storczyka i dosta\u0142 pi\u0105tk\u0119 ? Major przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 nabiera\u0142 powietrza w p\u0142uca i kr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105 z niedowierzaniem. <br>\nNie Jerzyk, gdybym poszed\u0142 do Pani Mili, tak mia\u0142a na imi\u0119 ta hetera od s\u0142upk\u00f3w i dzielenia przez zero. Jak bym poszed\u0142 do Mili ze Storczykiem to by mnie wypieprzy\u0142a z klasy i nie zda\u0142 bym do nast\u0119pnej. Znaj\u0105c t\u0105 wredn\u0105 choler\u0119 to pewnie dogada\u0142a by si\u0119 z t\u0105 drug\u0105 inkwizytork\u0105 od fizy i pewnie zrobi\u0142yby mi z dupy jesie\u0144 \u015bredniowiecza. <br>\nTak pewnie by\u0142o z tob\u0105 Jerzyk da\u0142e\u015b Pani wychowawczyni jab\u0142ko \u017ceby si\u0119 podliza\u0107 a okaza\u0142o si\u0119 \u017ce ma obok domu sad i potraktowa\u0142a ci\u0119 jak nieszkodliwego p\u00f3\u0142debila. <br>\n-Panie majorze ci\u015bnienie. <br>\nDobra ju\u017c mi przesz\u0142o. Wracaj\u0105c do storczyk\u00f3w. Zacz\u0105\u0142em udawa\u0107 poet\u0119 kt\u00f3ry hoduje storczyki i pisz\u0119 ckliwe wiersze. Zacz\u0105\u0142em wodzi\u0107 za pani\u0105 Mil\u0105 ma\u015blanymi oczami, kupi\u0142em sobie ksi\u0105\u017ck\u0119 o hodowli storczyk\u00f3w i rysowa\u0142em serca na ok\u0142adce zeszytu. Zgadnij z czyim imieniem Jerzyk ?<br>\nMila, Jerzyk zamerda\u0142 zadowolony jak pies kt\u00f3ry z\u0142apa\u0142 pi\u0142k\u0119. <br>\nTak, do tego robi\u0142em otoczk\u0119 westchnie\u0144, och\u00f3w i ach\u00f3w. Czym nawet zwr\u00f3ci\u0142em uwag\u0119 swoich r\u00f3wie\u015bniczek. W ko\u0144cu od kogo\u015b trzeba by\u0142o po\u017cycza\u0107 zeszyty do przepisania. Jedna kole\u017canka nawet zrobi\u0142a mi zielnik na lekcje biologii i chcia\u0142a \u017cebym j\u0105 za to odprowadzi\u0142 do domu. Pani Mila jak si\u0119 okaza\u0142o mia\u0142a spore znajomo\u015bci w szkole i poza tym, \u017ce by\u0142a wredn\u0105 star\u0105 choler\u0105, by\u0142a r\u00f3wnie\u017c niepoprawn\u0105 romantyczk\u0105 o go\u0142\u0119bim sercu. T\u0105 drug\u0105 Pani\u0105 Mil\u0119 tak naprawd\u0119 odkry\u0142em dopiero ja ze swoim tandetnymi zagraniami na poet\u0119 i rolnika od storczyk\u00f3w. Gdyby Mila nie chcia\u0142a uwierzy\u0107, to zauwa\u017cy\u0142a by \u017ce ni\u0105 manipuluje. Tak Jerzyk, dlatego Harry Potter ma takie wzi\u0119cie, ludzie po prostu chc\u0105 by\u0107 bujani. <br>\nPodalski zauwa\u017cy\u0142 \u017ce Jerzyk nie mo\u017ce si\u0119 skupi\u0107 i ostatnie klika zda\u0144 posz\u0142o w eter w formie monologu. <br>\n-Jerzyk s\u0142uchasz mnie ?<br>\n-Tak Panie majorze tylko ta rybka jest taka magnetyczna, nie mog\u0119 si\u0119 opanowa\u0107 \u017ceby na ni\u0105 nie patrze\u0107. <br>\nWiesz co ty jeste\u015b jak X-men, twoj\u0105 tajna broni\u0105 jest ca\u0142kowita odporno\u015b\u0107 na perswazje. Gdyby ci\u0119 wys\u0142a\u0107 do siedziby Al Kaidy to wystrzela\u0142 by\u015b wszystkich bez zastanowienia czy broni\u0105 swojego kraju czy rodzin. Jak by ci podsun\u0119li supermodelk\u0119 to j\u0105 te\u017c by\u015b zastrzeli\u0142 bo \u201eCo na to powie Jola\u201d. Po prostu \u017co\u0142nierz doskona\u0142y. Jeste\u015b silny, potrafisz nauczy\u0107 si\u0119 obs\u0142ugi sprz\u0119tu, zdyscyplinowany. Nie to co ja gdzie ka\u017cdy rozkaz sprawdzam w kategoriach za i przeciw. Do tego najcz\u0119\u015bciej pr\u00f3buje ugra\u0107 swoje interesy i rozgrywam wielopoziomowe szachy. <br>\n-Tak jednak kupi\u0119 sobie tak\u0105 zajebiaszcz\u0105 czerwon\u0105 rybk\u0119. <br>\nMajor jeszcze przez kilka minut g\u0142\u0119boko oddycha\u0142 i bada\u0142 puls na nadgarstku. <\/p>\n\n\n\n<p>V<\/p>\n\n\n\n<p>Obudzi\u0142em si\u0119 z wielkim b\u00f3lem brzucha le\u017c\u0105c w szpitalnym \u0142\u00f3\u017cku. Lewy nadgarstek przykuty do ramy \u0142\u00f3\u017cka zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 ju\u017c zrobi\u0107 sino fioletowy. Krawaciarz stoj\u0105cy w drzwiach powinien co\u015b wiedzie\u0107 na temat anatomii i poluzowa\u0107 zacisk kajdanek. Tymczasem jak by to powiedzie\u0107, najdelikatniej szuka szwu na tylnej cz\u0119\u015bci spodni i jest t\u0105 czynno\u015bci\u0105 zafascynowany. Zagai\u0142em do niego przyja\u017anie :<br>\n-Ej Ty w krawcie co drapiesz si\u0119 po dupie<br>\nKrawaciarz rozejrza\u0142 si\u0119 doko\u0142a szukaj\u0105c adresata mojej zaczepki. Spojrza\u0142 si\u0119 na mnie, u\u015bmiechn\u0105\u0142 cierpko i odpowiedzia\u0142.<br>\n-Szew mnie pije, a ty zatrzymany m\u00f3g\u0142by\u015b by\u0107 troch\u0119 bardziej uprzejmy to ci naleje wody. <br>\n-Le le le le je na twoj\u0105 wod\u0119. <br>\n-Czemu si\u0119 przedrze\u017aniasz kto ci powiedzia\u0142 \u017ce ja ..<br>\n-\u017be si\u0119 j\u0105kasz j\u0105ka\u0142o j\u0105kaj\u0105ca.<br>\n-Srajda, srajda, srajda, dar\u0142em si\u0119 szepcz\u0105c. <br>\n-Bo bo bo, powiem mamie \u017ce si\u0119 brzydko bawisz za gara\u017cami.<br>\nKrawaciarz zrobi\u0142 si\u0119 czerwony i pr\u00f3bowa\u0142 nabra\u0107 \u0142apczywie powietrza. By\u0142 wzburzony jak rzeka po wiosennych roztopach i napiera\u0142 w moim kierunku. Uderzy\u0142em go precyzyjnie w splot s\u0142oneczny pi\u0119t\u0105 prawej stopy. Nawet nie zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 zdziwi\u0107, zemdla\u0142 a jego g\u0142owa wyl\u0105dowa\u0142a mi\u0119dzy moimi nogami. <\/p>\n\n\n\n<p>-Alice odezwa\u0142a si\u0119 spodziewanie z g\u0142o\u015bnika mojego telefonu.<br>\n-Moco szybciej szukaj tych kluczyk\u00f3w bo kto\u015b wejdzie. ABW daje zawsze dwie osoby do ochrony.<br>\n-Dobra ju\u017c szukam, musz\u0119 go przewr\u00f3ci\u0107 nogami na plecy i przeszuka\u0107 praw\u0105 r\u0119k\u0105 jego kieszenie. <br>\n-Co, przyda\u0142y si\u0119 moje dane z jego akt. Faktycznie si\u0119 j\u0105ka\u0142 i moczy\u0142  w \u0142\u00f3\u017cko ? <br>\n-To ju\u017c twoja nad interpretacja. Wiesz co wola\u0142bym po prostu go uderzy\u0107. Nie znosz\u0119  tak po prostu nabija\u0107 si\u0119 z ludzi i to w tak prymitywny spos\u00f3b. To tak jakbym nabija\u0142 si\u0119 z jego obci\u0119tej r\u0119ki. <br>\n-Jakby\u015b go tak perfidnie nie sprowokowa\u0142 uderzaj\u0105c w najczulszy punkt, to na pewno nie da\u0142 by si\u0119 uderzy\u0107. W co go uderzy\u0142e\u015b w tchawice w splot ?<br>\n-W splot i zastanawiam si\u0119 czy nie za mocno.<br>\n-W Tanzanii nie mia\u0142e\u015b takich skrupu\u0142\u00f3w. <br>\n-Wiesz czasami jeste\u015b wredna. Czy ja kogo\u015b tam zabi\u0142em. Czy robie komu\u015b krzywd\u0119 bez przyczyny ?<br>\n-Nie ale jakby\u015b musia\u0142 to by\u015b zabi\u0142.<br>\nSk\u0105d wiesz, jeste\u015b mn\u0105 ?<br>\n-Dobra mam kluczyki. <br>\nZdj\u0105\u0142em kajdanki i zacz\u0105\u0142em masowa\u0107 obola\u0142y nadgarstek. Alice nie odzywa\u0142a si\u0119 naburmuszona. Ciekawe \u017ce kobiety obra\u017caj\u0105 si\u0119 zawsze w sytuacjach co najmniej niezr\u0119cznych.<br>\n\u015aci\u0105gn\u0105\u0142em w d\u00f3\u0142 spodnie agenta 007 mia\u0142 bokserki w biedronki i o zgrozo czarne podkolan\u00f3wki. Zabiera\u0142em si\u0119 w\u0142a\u015bnie za te skarpeciochy gdy wesz\u0142a piel\u0119gniarka. <br>\nPrzez najd\u0142u\u017csze w moim \u017cyciu dziesi\u0119\u0107 sekund wa\u017cy\u0142y si\u0119 moje losy. Piel\u0119gniarka po chwili zrobi\u0142a si\u0119 czerwona jak piwonia. Ja nabra\u0142em koloru co\u015b pomi\u0119dzy ceg\u0142\u0105 a purpur\u0105. Nasze spojrzenia skrzy\u017cowa\u0142y si\u0119 na kr\u00f3tk\u0105 bolesn\u0105 chwil\u0119.  <br>\nSiostra wysz\u0142a b\u0105kaj\u0105c ciche zawstydzone <br>\n-Przepraszam ja nie wiedzia\u0142am \u017ce jeste\u015bcie par\u0105.  <br>\nAlice chichra\u0142a si\u0119 w telefonie na ca\u0142ego. <br>\nSk\u0105d wiesz co w\u0142a\u015bciwie si\u0119 sta\u0142o. Masz tu jak\u0105\u015b kamer\u0119. ?<br>\n-Nie mam kamery, to czysta kobieca intuicja. Zosta\u0142e\u015b nakryty \u015bci\u0105gaj\u0105c porci\u0119ta naszego agenta. <br>\nUbra\u0142em si\u0119 w jego spodnie, marynark\u0119 i koszule. Jeste\u015bmy podobnego wzrostu wi\u0119c nie b\u0119d\u0119 si\u0119 za bardzo rzuca\u0142 w oczy piel\u0119gniarce. Najwi\u0119cej czasu zabra\u0142o mi wi\u0105zanie krawata. Wstyd si\u0119 przyzna\u0107 ale krawat potrafi\u0119 wi\u0105za\u0107 tylko nodze a w\u0142a\u015bciwie na kolanie. Wygl\u0105da to dosy\u0107 \u015bmiesznie jakbym mocowa\u0142 si\u0119 z kokardk\u0105 a na koniec \u015bci\u0105ga\u0142 j\u0105 z nogi. <br>\nDo telefonu pod\u0142\u0105czy\u0142em zestaw s\u0142uchawkowy. S\u0142uchawk\u0119 w\u0142o\u017cy\u0142em do ucha a telefon schowa\u0142em do wewn\u0119trznej kieszeni marynarki. Agenta 007 u\u0142o\u017cy\u0142em na boku w kierunku okna w \u0142\u00f3\u017cku i przykry\u0142em ko\u0142dr\u0105.  W\u0142a\u015bciwie zosta\u0142a tylko jedna rzecz. <br>\nAlice, zak\u0142adam \u017ce m\u00f3j drugi opiekun jest gdzie\u015b w pobli\u017cu drzwi. Mog\u0142aby\u015b go odci\u0105gn\u0105\u0107 na kilka minut. <br>\nJu\u017c si\u0119 tym zaj\u0119\u0142am. W\u0142a\u015bnie dzwoni jego \u017cona. Twierdzi \u017ce kto\u015b w\u0142ama\u0142 si\u0119 do ich domu i alarm wyje na ca\u0142ego. Po kilku minutach przyjedzie ochrona i b\u0119dzie troch\u0119 wyja\u015bniania. My\u015bl\u0119 \u017ce do domu nie pojedzie ale b\u0119dzie troch\u0119 zdezorientowany przez jaki\u015b czas. Dobra widz\u0119 go jest naprzeciwko drzwi od twojego pokoju. Przy windach jest stojak z gazetami, w\u0142a\u015bnie tam gdzie si\u0119 patrzysz przez szpar\u0119 w drzwiach. <br>\n-Alice ty to wszystko widzisz w kamerach ? Czy mo\u017ce czasem pewne sprawy zgadujesz ? Nie wa\u017cne, facet jest rudy i wygl\u0105da jak by dosta\u0142 wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci te\u015bciowej. Jego mina wyra\u017ca sentencj\u0119 \u201eTroch\u0119 \u015bmieszno, troch\u0119 straszno\u201d. <br>\nDobra trzyma lewy palec w uchu praw\u0105 r\u0119k\u0119 przy\u0142o\u017cy\u0142 razem ze s\u0142uchawk\u0105 telefonu do prawego ucha i odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w kierunku windy. Dobra skr\u0119cam w lewo i id\u0119 w kierunku korytarza. Musze \u015bmiesznie wygl\u0105da\u0107 w tym lekko przyciasny garniturze. Id\u0119 lekko przygrabiony na zewn\u0119trznych kraw\u0119dziach st\u00f3p. Moje cia\u0142o nie jest w pe\u0142ni sprawne, ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie \u017ce jestem w szpitalu i jest tu wi\u0119cej takich po\u0142ama\u0144c\u00f3w jak ja. <br>\nZacz\u0105\u0142em schodzi\u0107 schodami przeciwpo\u017carowymi w d\u00f3\u0142. Nikt mnie nie zatrzyma\u0142 do czasu jakie\u015b \u015bmierdz\u0105cej naftalin\u0105 staruszki. <br>\n-Pan mi powie gdzie tu daj\u0105 cynaderki.<br>\n-Co ?<br>\n-No jak tu by\u0142am w zesz\u0142ym roku u siostry na kamieniach \u017c\u00f3\u0142ciowych to jad\u0142am takie pyszne cynaderki. <br>\n-Wie Pan co teraz Oni mnie b\u0119d\u0119 wycina\u0107 czy rozbija\u0107 te kamienie \u017c\u00f3\u0142ciowe. Podobno teraz ju\u017c nie kroj\u0105 cz\u0142owieka tylko wk\u0142adaj\u0105 takie ma\u0142e szczypczyki i w \u015brodku cz\u0142owieka ciach, ciach. <br>\nBrakowa\u0142o mi do wyj\u015bcia jakie\u015b 10 metr\u00f3w a tu masz namolna starsza Pani wierci si\u0119 i zaczepia jak papuga w gabinecie fotografa. Spojrza\u0142em na jej beret i czerwony p\u0142aszczyk i pomy\u015bla\u0142em \u017ce kto\u015b si\u0119 na ni\u0105 kiedy\u015b grza\u0142. Mo\u017ce nawet przynosi\u0142 jej kwiaty i pisa\u0142 dla niej wiersze. Tymczasem proza \u017cycia wynios\u0142a ja na wy\u017cyny opowie\u015bci stolcu i kamieniach \u017c\u00f3\u0142ciowych. Czy ja te\u017c kiedy\u015b b\u0119d\u0119 zaczepia\u0142 ludzi. \u201eWie Pan tu kiedy\u015b by\u0142 Sowa, no taki cukiernik, mia\u0142 takie fajne eklerki. W\u0142a\u015bnie mam smaka na eklerka a tu teraz jakie\u015b l\u0105dowisko dla skuter\u00f3w zrobili. To nie wiesz m\u0142ody cz\u0142owieku gdzie tu teraz mo\u017cna wpierniczy\u0107 dobrego eklerka\u201d. M\u0142ody cz\u0142owiek spojrzy na mnie z niesmakiem. Obejrzy w swoich skomputeryzowanych okularach starca z plackiem w kurtce z materia\u0142u nie produkowanego od lat i pomy\u015bli. Co za namolny staruch, chce zje\u015b\u0107 jakie\u015b ciastko i zawraca mi dup\u0119 jak ja tu czekam na taaakie wa\u017cne spotkanie. Staro\u015b\u0107 dopadanie nas wszystkich pytanie tylko gdzie i czy godno\u015b\u0107 zabierze Alzheimer. <br>\nWys\u0142uchanie starszej Pani op\u0142aci\u0142o si\u0119. Patrol policyjny wsiad\u0142 do samochodu i pojecha\u0142 dalej. Wyszed\u0142em ze szpitala odprowadzony wzrokiem zdziwionej staruszki. Odezwa\u0142a si\u0119 Alice. <br>\n-Nie widz\u0119 co robisz na parterze jest tylko jedna kamera ustawiona na windy. Jeste\u015b ju\u017c poza budynkiem szpitala ?<br>\n-Tak w\u0142a\u015bnie wyszed\u0142em i id\u0119 w kierunku parkingu. <br>\n-Dobrze poszukaj czarnego Jeepa o rejestracji CBY 2389.<br>\n-Czemu akurat ten samoch\u00f3d. <br>\n-Bo tylko w\u0142a\u015bciciel tego samochodu od czterech godzin nie wraca i zostawi\u0142 kluczyki w samochodzie.  <br>\n-Ju\u017c si\u0119 nawet nie dziwi\u0119 jak to zauwa\u017cy\u0142a\u015b. Dzi\u0119kuje ci Alice za wszystko gdyby nie twoja pomoc chyba bym z tego nie wybrn\u0105\u0142. <br>\n-Jeszcze mi nie dzi\u0119kuj, nawet nie uciek\u0142e\u015b z parkingu szpitala. Ka\u017cda minuta zwi\u0119ksza szanse \u017ce ten rudzielec odkryje tw\u00f3j brak w pokoju. <br>\n-Wsiadaj do samochodu i jed\u017a.<br>\n-Tylko gdzie ?<br>\n Wsiad\u0142em do Jeepa, to \u017ce z automatyczna skrzyni\u0105 bieg\u00f3w je\u017adzi si\u0119 troch\u0119 inaczej przekona\u0142em si\u0119 zahaczaj\u0105c o lusterko samochodu naprzeciwko. <br>\n-Marcin jedz na ulice \u201ePrzy skarpie\u201d, w telefonie masz GPS ustawi\u0142am ci map\u0119 pokieruje ci\u0119 pod sam dom. <br>\n-Gdzie jedziemy ?<br>\n-Zanim odpoczniesz i nabierzesz si\u0142 przed wyjazdem z kraju powiniene\u015b si\u0119 spotka\u0107 ze swoim najwi\u0119kszym wrogiem, Jacobem Chanim. <br>\n-Dlaczego przecie\u017c on mnie zabije !?<br>\n-Zaufaj mi, kiedy do niego dotrzesz zrozumiesz \u017ce spotkanie z nim to nasza jedyna szansa. <\/p>\n\n\n\n<p>Dotar\u0142em na miejsce. Siedz\u0119 w samochodzie od kliku minut ze zgaszonymi \u015bwiat\u0142ami i podziwiam posiad\u0142o\u015b\u0107 Pana Chani. Ju\u017c wiem czemu Alice ustawi\u0142a adres na ulice bez numeru. Na ulicy przy skarpie by\u0142 tylko jeden dom. Dom Jacoba Chani. Olbrzymi angielski \u015bredniowieczny dom, prawdopodobnie przywieziony w ceg\u0142ach i z\u0142o\u017cony tutaj jakie\u015b sto lat temu. S\u0142ysza\u0142em ju\u017c o r\u00f3\u017cnych ekstrawagancjach, hodowle strusi, budowie zamku w stylu \u015bredniowiecznym, przyj\u0119ciach na golasa. Ale to co zobaczy\u0142em  bi\u0142o wszystko na g\u0142ow\u0119. Angielski dom w \u015brodku Polski, do tego olbrzymie stare d\u0119by, czy to w og\u00f3le mo\u017cna kupi\u0107 ?<br>\nZebra\u0142em si\u0119 na odwag\u0119, wysiad\u0142em z samochodu i podszed\u0142em do bramy. W ceglanym s\u0142upku zobaczy\u0142em wideofon, przydusi\u0142em przycisk rozmowy. Po kilkunastu wrednych sekundach us\u0142ysza\u0142em najpierw trzaski a potem zasypany g\u0142os. <br>\n-S\u0142ucham ?<br>\n-Nazywam si\u0119 Marcin Straw, chcia\u0142bym porozmawia\u0107 z Jacobem Chani. <br>\n-To pomy\u0142ka nikt tu taki nie mieszka. <br>\n-W s\u0142uchawce us\u0142ysza\u0142em szum jakiego\u015b mechanizmu a potem st\u0142umiony g\u0142os jakiej\u015b m\u0142odej dziewczyny. Ojcze wpu\u015b\u0107 go to do mnie. O tej porze wizyta kolegi ze szko\u0142y, jest ju\u017c po dziesi\u0105tej. Ojcze wpu\u015b\u0107 go prosz\u0119 to dla mnie wa\u017cne. <br>\nBrama otworzy\u0142a si\u0119 ze szcz\u0119kiem, kilkaset kilo \u017celastwa ust\u0105pi\u0142o pod naciskiem sprytnie ukrytych si\u0142ownik\u00f3w. Do domu prowadzi\u0142a dobre sto metr\u00f3w \u017cwirowej dr\u00f3\u017cki a ja ju\u017c nie by\u0142em taki pewny czy chce i\u015b\u0107 do paszczy lwa. <\/p>\n\n\n\n<p>VI<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0142oda dziewczyna bawi\u0142a si\u0119 z psem siedz\u0105c na szpitalnym regulowanym \u0142\u00f3\u017cku. Kruczoczarne w\u0142osy spadaj\u0105 na jej w\u0105t\u0142e ramiona i zapadni\u0119t\u0105 klatk\u0119 piersiow\u0105. Szczeniak labradora na przemian skacze i tuli si\u0119 do swojej Pani oddany w bezwarunkowej mi\u0142o\u015bci. W\u0142a\u015bnie za to kochamy psy, kochaj\u0105 nas chod\u017a my nie zawsze kochamy siebie. Dziewczyna \u015bmieje si\u0119 serdecznie \u0142api\u0105c psa za przednie \u0142apy i ta\u0144cz\u0105c z nim wymy\u015blony tanie\u0107. Co chwil\u0119 przerywa zabaw\u0119 przyk\u0142adaj\u0105c do twarzy maseczk\u0119 z tlenem. Przy ka\u017cdym g\u0142\u0119bokim oddechu wida\u0107 ulg\u0119 i zm\u0119czenie chorob\u0105. <br>\nPok\u00f3j jest du\u017cy i prawie pusty, bez lalek, misi, plakat\u00f3w, muzycznych idoli. Na ozdobnym ko\u0142ku w \u015bcianie wisi drewniane krzes\u0142o. Obok \u0142\u00f3\u017cka stoi bogato zdobiony sekretarzyk. Kilka drobiazg\u00f3w \u015bwiadczy o statusie materialnym w\u0142a\u015bciciela. Platynowa szczotka do w\u0142os\u00f3w,  srebrna zastawa \u015bniadaniowa, z\u0142ota ramka zdj\u0119cia starszego m\u0119\u017cczyzny.<br>\nDziewczyna si\u0119ga pod poduszk\u0119 i wyjmuje laptopa. Jest niewielki jego obudowa l\u015bni metalicznie i nie ma \u017cadnych znak\u00f3w producenta, poza wyt\u0142oczon\u0105 liter\u0105 X. Pracuje bezg\u0142o\u015bnie i nigdzie nie wida\u0107 otwor\u00f3w dla zasilacza, sieci, wyci\u0105gu powietrza. Praca sprawia jej fizyczny b\u00f3l, pisze kr\u00f3tki e-mail  i opada zm\u0119czona na poduszk\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Azir przyprowad\u017a do krypty Marcina Straw, je\u015bli tego nie zrobisz do ko\u0144ca nowej dostawy. Kto\u015b inny przyprowadzi ciebie. Tak jak si\u0119 umawiali\u015bmy zap\u0142at\u0119 otrzymasz w nerce. Zgodno\u015b\u0107 sprawdzona 99,8 %. Dawca b\u0119dzie \u017cywy do \u015brody rano. Po\u017aniej moja oferta jest nieaktualna jego nerka te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>Jacob Chani.<\/p>\n\n\n\n<p>Obraz pokoju dope\u0142nia, starszy m\u0119\u017cczyzna zagl\u0105daj\u0105cy przez szyb\u0119 w drzwiach. Kocha t\u0105 ma\u0142a i zrobi\u0142by dla niej wszystko. Tak wiele bezsennych nocy wyko\u0144czy ka\u017cdego. Nawet w\u0142a\u015bciciela kopalni miedzi w Afryce i kilku drapaczy chmur. Nawet bezwzgl\u0119dnego biznesmena kt\u00f3ry wszystkie pieni\u0105dze \u015bwiata odda\u0142 by za zdrowie c\u00f3rki. Jednego nie m\u00f3g\u0142 przewidzie\u0107 \u017ce jego c\u00f3rka tak samo po\u017cera ludzi jak rak kt\u00f3ry j\u0105 toczy.<br>\nStarszy m\u0119\u017cczyzna nacisn\u0105\u0142 mosi\u0119\u017cn\u0105 masywn\u0105 klamk\u0119 i wprowadzi\u0142 go\u015bcia zachowuj\u0105c ch\u0142odny dystans. Stan\u0105\u0142 naprzeciwko \u0142\u00f3\u017cka i spojrza\u0142 pytaj\u0105co. <br>\nOjcze zostaw nas prosz\u0119 samych. Porozmawiamy tylko chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej m\u00f3j kolega nas zostawi. Prawda Marcin wr\u00f3cisz do siebie do domu do swojego kota i kaktus\u00f3w. Przytakn\u0105\u0142em bezg\u0142o\u015bnie zszokowany rozwojem wypadk\u00f3w. Zostali\u015bmy sami. <br>\nPrzygl\u0105da\u0142em si\u0119 jej przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119. Jest dziewczyn\u0105 w dodatku chor\u0105 kt\u00f3ra ledwo siedzi i musi u\u017cywa\u0107 maseczki z tlenem. <br>\nCo Marcinku jeste\u015b zszokowany spodziewa\u0142e\u015b si\u0119 kogo\u015b innego. Je\u015bli nie zaro\u015bni\u0119tego zbira to chocia\u017c m\u0119\u017cczyzny pal\u0105cego cygara z obowi\u0105zkow\u0105 lalk\u0105 z du\u017cym biustem przy boku. Wiesz kto rz\u0105dzi \u015bwiatem. Tak, odpowied\u017a jest oczywista. Pieni\u0105dze, kt\u00f3re nie znaj\u0105 p\u0142ci, rasy, przynale\u017cno\u015bci klasowej. Je\u015bli wiesz jak zarabia\u0107 pieni\u0105dze mo\u017cesz mie\u0107 wszystko i wszystkich. Musisz te\u017c by\u0107 bezwzgl\u0119dny. Wiesz czemu stosuje te wszystkie wymy\u015blne sposoby w kt\u00f3rych gin\u0105 ludzie kt\u00f3rzy mnie zdradzili. Chc\u0119 podsyca\u0107 swoj\u0105 legend\u0119, opowie\u015b\u0107 o bezwzgl\u0119dnym Jacobie Chani. Wariacie kt\u00f3remu nikt i nic si\u0119 nie przeciwstawi, nawet Ty. <br>\nMilcza\u0142em przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 nie wiedz\u0105c co powiedzie\u0107. <br>\n-Dam ci prezent je\u015bli chcesz. <br>\n-Wreszcie odpowiedzia\u0142em \u015bci\u015bni\u0119tym gard\u0142em. <br>\n-Jaki ?<br>\n-\u017bycie<br>\n-Daruje ci twoje \u017cycie. <br>\n-To prezent ode mnie z okazji mojej \u015bmierci. Zosta\u0142o mi ju\u017c niewiele czasu a chcia\u0142bym zrobi\u0107 jeszcze co\u015b co ma sens. Je\u015bli chcesz opowiem ci swoj\u0105 histori\u0119. Jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce powsta\u0142 Jackob Chani. <br>\n-Chcesz ?<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142em zmieszany i zaciekawiony. Ba\u0142em si\u0119 tej w\u0105t\u0142ej umieraj\u0105cej dziewczyny jak jasna cholera. Jak to mo\u017cliwe \u017ce to niepozorne cia\u0142ko stworzy\u0142o takiego potwora jak Chani. Poczu\u0142em lub wyobrazi\u0142em sobie nieprzyjemny zapach. Dziewczyna patrzy\u0142a na mnie szklanym wzrokiem i bawi\u0142a si\u0119 mechanicznie r\u0105bkiem prze\u015bcierad\u0142a. <\/p>\n\n\n\n<p>-Tak, wymy\u015bli\u0142am go na potrzeby pewniej sztuki. Wiesz jak nazywa si\u0119 ta sztuka?<br>\nPrzedstawiam Pa\u0144stwu sztuk\u0119 w trzech aktach pod tytu\u0142em <br>\n\u201eDlaczego ja.\u201d<br>\n-Ka\u017cdy kto choruje zadaje sobie to pytanie. Na pocz\u0105tku, by\u0142a nadzieja. Du\u017co czyta\u0142am na temat choroby. <br>\n-Na co chorujesz ?<br>\n-A co to za r\u00f3\u017cnica. Rak, stwardnienie zanikowe boczne, AIDS, guz. <br>\nKa\u017cda z tych chor\u00f3b prowadzi do \u015bmierci i \u017cadne pieni\u0105dze z tego \u015bwiata na nic ci pomog\u0105. <br>\n-Po nadziei pokazuje si\u0119 strach, p\u00f3\u017aniej zw\u0105tpienie, pr\u00f3by pogodzenia si\u0119 losem. Ja postanowi\u0142am co\u015b stworzy\u0107 pieni\u0119dzmi mojego ojca. By\u0142o mi wszystko jedno co,  fundacj\u0119 dla dzieci chorych na raka, wybudowa\u0107 studnie w Afryce albo przela\u0107 g\u00f3r\u0119 z\u0142ota na konto ko\u015bcio\u0142a. Byle by si\u0119 wkupi\u0107 w \u0142aski Boga.  W\u0142a\u015bnie dlatego powsta\u0142 Jackob Chani. Potw\u00f3r kt\u00f3ry powsta\u0142 z pieni\u0119dzy i mojego ob\u0142\u0119dnego \u017calu do \u017cycia. <\/p>\n\n\n\n<p>-Wiesz, m\u00f3j ojciec bardzo mnie kocha, kiedy dowiedzia\u0142 si\u0119 \u017ce choruje, oczywi\u015bcie nie przyj\u0105\u0142 tego do wiadomo\u015bci. Przywozi\u0142 do domu kolejnych lekarzy a na medykamenty wyda\u0142 fortun\u0119. Oczywi\u015bcie bez rezultatu, pacjent schodzi\u0142 coraz bardziej w d\u00f3\u0142 .<br>\n-Czemu m\u00f3wisz o sobie bezosobowo. <br>\n-Bo ju\u017c zapomnia\u0142am kim jestem . Moja Mama nazywa\u0142a mniej Grace \u015bpiewaj\u0105c ko\u0142ysanki. \u015awiat pozna\u0142 mnie jako morderc\u0119 Jacoba Chani. <br>\nPytanie kim ja w\u0142a\u015bciwie jestem i czy odpowiem za swoje zbrodnie? <\/p>\n\n\n\n<p>Rozmowa zmierza\u0142a na niebezpieczne wody, pytania egzystencjalne s\u0105 zawsze retoryczne. Kim ja jestem \u017ceby wiedzie\u0107 co b\u0119dzie z nami po \u015bmierci. Mo\u017ce sam b\u0119d\u0119 musia\u0142 odpowiedzie\u0107 za swoje czyny. Przecie\u017c nie zawsze moje zachowanie by\u0142o nieskazitelne.<\/p>\n\n\n\n<p>-Grace czy mog\u0119 ju\u017c i\u015b\u0107 ?<br>\n-S\u0142ysza\u0142e\u015b kiedy\u015b \u017cebym przeklina\u0142 ?<\/p>\n\n\n\n<p>Prze\u0142kn\u0105\u0142em g\u0142o\u015bno \u015blin\u0119 spodziewaj\u0105c si\u0119 \u017ce wkroczy\u0142em, na grz\u0105ski grunt. <\/p>\n\n\n\n<p>-No wi\u0119c wkurwi\u0142e\u015b mnie Marcinku do \u0142ez. <br>\n-M\u00f3wi\u0142em ci \u017ce Grace ju\u017c dawno umar\u0142a, nie ma Grace. Jest tylko Jacob Chani. <br>\nNabrzmia\u0142e \u017cy\u0142y na skroniach dziewczyny nie wygl\u0105daj\u0105 zbyt atrakcyjnie. <\/p>\n\n\n\n<p>-Przejd\u017amy mo\u017ce do ciebie. <br>\n-Chcesz odszuka\u0107 Alice, prawda ?<br>\n-Sk\u0105d wiesz o Alice ?<br>\n-Je\u015bli tylko co\u015b jej zrobisz to ..<br>\n-To co mi zrobisz ?. <br>\n-Zabije ci\u0119. <br>\n-Ale ja w\u0142a\u015bnie tego chc\u0119. <br>\nW\u0105t\u0142a dziewczynka za\u015bmia\u0142a si\u0119 nienaturalnie niskim g\u0142osem.<br>\n-\u017beby odszuka\u0107 Alice musisz mie\u0107 du\u017ce pieni\u0105dze i jeszcze wi\u0119ksze koneksje na ca\u0142ym \u015bwiecie. Nawet gdyby\u015b mia\u0142 pieni\u0105dze to my\u015blisz, \u017ce stworzenie sieci ludzi kt\u00f3rzy co\u015b mog\u0105 jest trywialnie proste ? Tworzy\u0142em to latami, sposobami na kt\u00f3re nigdy by\u015b si\u0119 nie odwa\u017cy\u0142. Zastanawia\u0142e\u015b si\u0119 czasem, czemu ludzie w obozach zag\u0142ady nie atakowali swoich oprawc\u00f3w. Szli jak barany na rze\u017a, bez najmniejszej pr\u00f3by powstania. Bali si\u0119 \u015bmierci, kto\u015b im przez ca\u0142e \u017cycie wpaja\u0142 obrazy \u017ce facet z pistoletem jest \u015bmiertelnym zagro\u017ceniem. Ja zawsze wykorzystywa\u0142em ten strach z dobrym skutkiem dla mojego imperium. <\/p>\n\n\n\n<p>Zastanawia\u0142em si\u0119 d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 dlaczego Grace jest taka atakuj\u0105ca. Nie mog\u0119 o niej my\u015ble\u0107 inaczej ni\u017c Grace. Przecie\u017c widz\u0119 m\u0142od\u0105 dziewczyn\u0119 a nie faceta do kt\u00f3rego mo\u017cna powiedzie\u0107 Jacob. Grace zmieni\u0142a pozycj\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku z wyra\u017anym b\u00f3lem na twarzy. <\/p>\n\n\n\n<p>-Dobra, je\u015bli naprawd\u0119 zale\u017cy ci na Alice proponuje zamian\u0119 r\u00f3l.<\/p>\n\n\n\n<p>Moja mina wyra\u017ca\u0142a wielkie nie rozumiem. Po kr\u00f3tkiej fali kaszlu Grace kontynuowa\u0142a dalszy wyw\u00f3d. <\/p>\n\n\n\n<p>-Mam 260 ludzi na ca\u0142ym \u015bwiecie z czego kilku z nich dosta\u0142o zlecenie na zabicie ciebie. Decyduj si\u0119 szybko. <br>\n-Ale jak mam sta\u0107 si\u0119 tob\u0105 ?<br>\n-To proste wystarczy \u017ce przejmiesz ten laptop. Grace pokaza\u0142a solidn\u0105 obudow\u0119 wojskowego laptopa z wyt\u0142oczon\u0105 liter\u0105 X. S\u0105 w nim wszystkie kontakty. Tak naprawd\u0119 \u017caden z moich ludzi nigdy mnie nie widzia\u0142. Kilka razy wynaj\u0119\u0142am aktora kt\u00f3ry siedzia\u0142 w opuszczonej fabryce i rozmawia\u0142 z lud\u017ami u\u017cywaj\u0105c demodulatora g\u0142osu. Demodulator jest urz\u0105dzeniem kt\u00f3re zmienia g\u0142os rozm\u00f3wcy. Tak samo rozmawiam ze swoimi lud\u017ami. Nikt z nich nie zna mojego prawdziwego wygl\u0105du ani g\u0142osu. Do spotka\u0144 dochodzi\u0142o tylko po to aby ludzie poczuli pot\u0119g\u0119 organizacji oraz mieli si\u0119 z kim identyfikowa\u0107. Prekursorem tej metody by\u0142 Hitler kt\u00f3ry robi\u0142 spotkania przy pochodniach i kawa\u0142kach Wagnera. Tak zdecydowanie facet potrafi\u0142 dba\u0107 o sw\u00f3j image. No dobrze wracaj\u0105c do technikali\u00f3w.  Wszystkie rozkazy wydaj\u0119 osobi\u015bcie za pomoc\u0105 laptopa kt\u00f3ry le\u017cy teraz na moich kolanach. B\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 komunikowa\u0107 si\u0119 za pomoc\u0105 zaszyfrowanych e-maili lub co czyni\u0119 bardzo rzadko. Za pomoc\u0105 wbudowanego komunikatora internetowego, to takie ICQ dla wojska. <\/p>\n\n\n\n<p>-No dobrze ale czemu mam ci zaufa\u0107, mo\u017ce chcesz po prostu mn\u0105 manipulowa\u0107. <br>\nMarcin gdybym chcia\u0142 ci\u0119 zabi\u0107 lub tob\u0105 manipulowa\u0107, to po prostu bym to zrobi\u0142. My\u015blisz \u017ce jestem sam w tym du\u017cym domu ? Bez ochrony. <\/p>\n\n\n\n<p>Musia\u0142em w widoczny spos\u00f3b bi\u0107 si\u0119 z my\u015blami. Grace u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 zagadkowo, mia\u0142a z tej sytuacji niez\u0142y ubaw. Nie wiem czy b\u0119d\u0105c \u015bmiertelnie chory chcia\u0142bym si\u0119 bawi\u0107 innymi lud\u017ami. Raczej wola\u0142bym zaszy\u0107 si\u0119 w swoim domu i sp\u0119dzi\u0107 ostatnie chwile \u017cycia z rodzin\u0105. Wiedzia\u0142em \u017ce okazja do odnalezienia Alice ju\u017c nigdy si\u0119 nie powt\u00f3rzy. Mog\u0119 co najwy\u017cej alternatywnie zapyta\u0107 policj\u0119 czy zgodzi\u0142aby si\u0119 odszuka\u0107 dziewczyn\u0119 kt\u00f3rej nigdy nie widzia\u0142em na oczy i z kt\u00f3r\u0105 rozmawiam tylko przez telefon lub komunikator. My\u015bl\u0119 \u017ce przyjmuj\u0105cy zg\u0142oszenie tej tre\u015bci policjant zrobi\u0142by wielkie oczy a potem prze\u0142o\u017cy\u0142 raport ze zg\u0142oszeniem do szufladki z napisem poranne \u015bwiry.<\/p>\n\n\n\n<p>-Dobrze zgadzam si\u0119. Powied\u017a mi co mam robi\u0107 i jak mam kierowa\u0107 twoj\u0105 organizacj\u0105. <br>\nNie wiem czy dobrze widzia\u0142em ale Grace chyba obliza\u0142a wargi. <\/p>\n\n\n\n<p>VII<\/p>\n\n\n\n<p>Zielona migaj\u0105ca dioda przestraszy\u0142a Azira bardziej ni\u017c widok polskich papier\u00f3w do podpisania w emigracyjnym. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 aluminiow\u0105 flaszk\u0119 z samogonem i pocz\u0105\u0142 wlewa\u0107 ciecz do otworu z ty\u0142u urz\u0105dzenia kt\u00f3re trzyma\u0142 na kolanach.<br>\n-No pij Willson pij. <\/p>\n\n\n\n<p>Resztk\u0119 wla\u0142 do gard\u0142a i obtar\u0142 usta r\u0119kawem . <\/p>\n\n\n\n<p>-No czym mnie dzisiaj uraczysz.<\/p>\n\n\n\n<p>Od kilku lat je\u017adzi\u0142 wsz\u0119dzie z wojskowym laptopem, z kt\u00f3rym jad\u0142 spa\u0142 u\u017cywa\u0142 go w charakterze poduszki pod dup\u0119 a czasami przedmiotu do samoobrony. Laptop raz dziennie wydawa\u0142 ha\u0142asy przypinaj\u0105ce pikanie telefonu kom\u00f3rkowego. Willson, tak czule zwyk\u0142 odzywa\u0107 si\u0119 do kawa\u0142ka blachy Azir, czerpa\u0142 energi\u0119 z czystego alkoholu lub baterii s\u0142onecznych. System ten doskonale sprawdza\u0142 si\u0119 w terenie gdzie troch\u0119 s\u0142o\u0144ca lub w\u00f3dy zawsze znajdziesz. <\/p>\n\n\n\n<p>Azir raz dziennie sprawdza\u0142 e-maile od Jacoba. Tym razem jednak pikanie Willsona  by\u0142o zupe\u0142nie inne. Otworzy\u0142 j\u0105 i zalogowa\u0142 si\u0119 do systemu u\u017cywaj\u0105c linii papilarnych palca wskazuj\u0105cego i t\u0119cz\u00f3wki oka. Po kilku sekundach komunikator przedstawi\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Azir \u2026<\/p>\n\n\n\n<p>-Wycofuj\u0119 zlecenie na Marcina Straw. Zamiast niego masz trwale usun\u0105\u0107 pewien problem, koniecznie razem z cia\u0142em. Za chwil\u0119 prze\u015bl\u0119 ci zdj\u0119cie obiektu oraz koordynaty budynku w kt\u00f3rym si\u0119 znajduje. <br>\n-Przygotuj si\u0119 do strza\u0142u z du\u017cej odleg\u0142o\u015bci, stoj\u0105c przed ogrodzeniem budynku. Punktualnie o godzinie 15:20  obiekt b\u0119dzie widoczny w oknie na zachodniej \u015bcianie budynku. Otrzyma wiadomo\u015b\u0107 a telefony dzia\u0142aj\u0105 w tym budynku tylko blisko okna. <\/p>\n\n\n\n<p>Azir otrzyma\u0142 zdj\u0119cie oraz koordynaty budynku. <br>\n-Mam zabi\u0107 dziewczyn\u0119 ? Zawsze zabija\u0142em m\u0119\u017cczyzn. Wol\u0119 w to wierzy\u0107, \u017ce pana wrog\u00f3w. <br>\n-No to masz bonus na sylwestra i strzelisz sobie do dziewczyny. <br>\nPo wszystkim usu\u0144 cia\u0142o, koniecznie trwale. Mo\u017ce by\u0107 wapno gaszone, albo ewentualnie poszukasz placu budowy z wykopami pod fundament. Zreszt\u0105 nie b\u0119d\u0119 ci\u0119 uczy\u0142 rzemios\u0142a. Je\u015bli masz jaki\u015b problem z tym zleceniem. To powiedz to teraz, zrobi to kto inny.<br>\n-Nie, nie mam problemu panie Jacob wykonam to zlecenie. <br>\n-Jeszcze jedno,  w budynku b\u0119dzie starszy m\u0119\u017cczyzna. Mo\u017ce by\u0107 r\u00f3wnie\u017c kto\u015b ze s\u0142u\u017cby. Sprz\u0105taczka albo ogrodnik. Ma zgin\u0105\u0107 tylko dziewczyna. <br>\n-Koniec rozmowy.<\/p>\n\n\n\n<p>Azir patrzy\u0142 si\u0119 t\u0119po na szyby miejskiego blokowiska grzebi\u0105c od niechcenia butem w piasku. Jeszcze kilka lat temu walczy\u0142 w Czeczenii o prze\u017cycie a teraz walczy z w\u0142asnym sob\u0105. Zabija\u0107 czy by\u0107 zabijanym, o to jest pytanie. W Czeczeni wiedzia\u0142 co robi\u0107, wiedzia\u0142 przede wszystkim gdzie zaczyna si\u0119 linia wroga.  Rosyjski mundur wywo\u0142ywa\u0142 w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107. Rosjanie mordowali Czecze\u0144c\u00f3w i odwrotnie. Zabija\u0142 wroga bez pieni\u0119dzy, zabija\u0142 za swoj\u0105 rodzin\u0119, za sw\u00f3j nar\u00f3d. W Polsce by\u0142 najemnikiem, cz\u0142owiekiem do zada\u0144 brudz\u0105cych r\u0119ce i dusz\u0119. <br>\n\u017bycie w Polsce jest \u0142atwiejsze, ma dach nad g\u0142ow\u0105, jedzenie, niez\u0142e pieni\u0105dze. Czasem zastanawia si\u0119 tylko przed za\u015bni\u0119ciem czy odpowie za to co robi. <br>\nW\u0105tpliwo\u015bci zawsze pryskaj\u0105 niczym ba\u0144ka mydlana w konfrontacji z powidokiem ludzi kt\u00f3rzy zdradzili Jacoba Chani. Okaleczanie, tortury, psychiczne \u0142amanie umys\u0142\u00f3w. P\u0142acz, wycie z bezsilno\u015bci, bezz\u0119bne dzi\u0105s\u0142a, zerwana sk\u00f3ra, po\u0142amane ko\u0144czyny. Zdj\u0119cie rodziny kt\u00f3ra otrzyma\u0142a paczk\u0119 z g\u0142ow\u0105 nieszcz\u0119\u015bnika. Azir podj\u0105\u0142 decyzj\u0119 woli zabi\u0107 ni\u017c by\u0107 zabijanym. <\/p>\n\n\n\n<p>D\u0142ugo g\u0142adzi\u0142 Willsona po ob\u0142ej obudowie gapi\u0105c si\u0119 w rdzawo szare chmury zbieraj\u0105ce si\u0119 nad  bry\u0142\u0105 miejskiego blokowiska. Widzisz ma\u0142y jakie to nasze \u017cycie jest trudne ja ci\u0119 poj\u0119 i g\u0142aszcz\u0119 a ty mi takie wiadomo\u015bci przynosisz. <\/p>\n\n\n\n<p>-No ju\u017c dobrze nie gniewaj si\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Ja wiem \u017ce ty jeste\u015b tylko pos\u0142a\u0144cem tego chuja Chani, to tylko praca jak ka\u017cda inna. Chcesz za\u0142o\u017c\u0119 ci koszulk\u0119 \u017ceby ci tak zimno nie by\u0142o. \u017bo\u0142nierz wyci\u0105gn\u0105\u0142 utyt\u0142an\u0105 koszulk\u0119 i zawin\u0105\u0142 w ni\u0105 Willsona. <br>\nKiedy\u015b zamieszkamy sobie w ma\u0142ym domku na skraju wsi ty b\u0119dziesz si\u0119 wygrzewa\u0142 na s\u0142oneczku a ja b\u0119d\u0119 sobie grzeba\u0142 w ogr\u00f3dku. Nie Willson, dosy\u0107 grzebania trup\u00f3w. Ja b\u0119d\u0119 grzeba\u0142 sobie w ziemi, kwiatki rozumiesz b\u0119d\u0119 sadzi\u0142. Azir spojrza\u0142 na swoje d\u0142onie z odciskami od kolby karabinu i widzia\u0142 oczami wyobra\u017ani jak sadzi kwiaty i przechadza si\u0119 po swoim ogrodzie. <\/p>\n\n\n\n<p>VIII<\/p>\n\n\n\n<p>Sta\u0142em w ukryciu ci\u0119\u017ckich zas\u0142on patrz\u0105c na blad\u0105 Grace. Patrzy\u0142em na ni\u0105 gapi\u0105c si\u0119 w monitor ochrony domu.  Nie wiem czemu ale wychodz\u0105c z pokoju Grace nie znalaz\u0142em \u017cadnego ochroniarza. Nie znalaz\u0142em r\u00f3wnie\u017c nikogo ze s\u0142u\u017cby. Tylko ja, puste przej\u015bcia i \u017cadnych pyta\u0144 co ja tutaj robi\u0119. Przemieszczaj\u0105c si\u0119 po korytarzach zauwa\u017cy\u0142em \u017ce drzwi do wszystkich pomieszcze\u0144 s\u0105 identyczne. <br>\nChc\u0105c znale\u017a\u0107 pok\u00f3j z monitoringiem, musia\u0142em zagl\u0105da\u0107 do wszystkich pokoj\u00f3w po kolei. Znalaz\u0142em schowek na szczotki, \u0142azienk\u0119, bibliotek\u0119 i w ko\u0144cu pok\u00f3j monitoringu. Za namow\u0105 Grace czeka\u0142em na jakie\u015b tajemnicze wydarzenia o kt\u00f3rych nie chcia\u0142a m\u00f3wi\u0107. Kiedy poprosi\u0142em o wyja\u015bnienia odgoni\u0142a mnie gestem natr\u0119tnej muchy. <br>\nPowoli zaczyna\u0142y mi nogi cierpn\u0105\u0107, z nud\u00f3w przygl\u0105da\u0142em si\u0119 czubkom swoich but\u00f3w wystaj\u0105cych za zas\u0142ony, zerkaj\u0105c co chwila na monitor z obrazem pokoju Grace. Dziewczyna u\u017cywa\u0142a co chwila maseczki z tlenem, najwidoczniej nawet siedzenie na \u0142\u00f3\u017cku sprawia\u0142o jej wielk\u0105 trudno\u015b\u0107. Nie mog\u0119 zrozumie\u0107 czemu przesun\u0119\u0142a \u0142\u00f3\u017cko w kierunku okna, t\u0142umaczy\u0142em to ochot\u0105 na widok zimowego ogrodu albo zami\u0142owanie do s\u0142o\u0144ca. Zegar leniwie odmierza\u0142 uciekaj\u0105ce minuty. By\u0142a 15:19, Grace zaskoczy\u0142a mnie machaj\u0105c do mnie w kierunku kamery. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej co\u015b sta\u0142o si\u0119 z jej g\u0142ow\u0105 i kawa\u0142ek czarnych w\u0142os\u00f3w odpad\u0142 na drugi koniec pokoju. Dziewczyna odskoczy\u0142a do ty\u0142u jak szmaciana lalka. Jej cia\u0142o zastyg\u0142o w nienaturalnie powykr\u0119canej pozie. Spojrza\u0142em na jej twarz nie wyra\u017ca\u0142a nic, \u017cadnego u\u015bmiechu czy b\u00f3lu. Tak dzieje si\u0119 zawsze kiedy \u015bmier\u0107 przychodzi tak nagle \u017ce m\u00f3zg nie zd\u0105\u017cy zareagowa\u0107. Zrobi\u0142o mi si\u0119 \u017cal zbrodniarza Jacoba Chani i m\u0142odej zagubionej dziewczyny Grace, kt\u00f3ra z nienawi\u015bci do w\u0142asnej choroby wybra\u0142a z\u0142\u0105 drog\u0119 w \u017cyciu. Podszed\u0142em do biurka ochrony wzi\u0105\u0142em czarny flamaster i napisa\u0142em ostatni\u0105 wiadomo\u015b\u0107 do Grace. Ostatni\u0105 kt\u00f3rej ju\u017c nigdy nie przeczyta. <\/p>\n\n\n\n<p>IX<\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk przygl\u0105da\u0142 si\u0119 z zaciekawieniem ekipie technicznej \u015bci\u0105gaj\u0105cej odciski palc\u00f3w. Ca\u0142y pok\u00f3j ochrony by\u0142 wype\u0142niony sprz\u0119tem polskiego CSI. Wsz\u0119dzie kr\u0119cili si\u0119 \u015bledczy, zwykli policjanci z patrolu trzymali si\u0119 raczej z boku uwa\u017caj\u0105c aby nie nast\u0105pi\u0107 na odcisk jakie\u015b wa\u017cnej persony. Jasno o\u015bwietlone pomieszczenie przyt\u0142acza\u0142o Jerzyka, tak samo jak szum rozm\u00f3w prowadzonych przez szychy z policji. <br>\nJerzyk zobaczy\u0142 majora Podalskiego kt\u00f3ry skini\u0119ciem d\u0142oni przywo\u0142a\u0142 go do pomieszczenia obok. Major Podlaski stan\u0105\u0142 na zielonym dywanie pokrytym regularnymi wzorami. <\/p>\n\n\n\n<p>-Zobacz Jerzyk za ten dywan na kt\u00f3rym aktualnie raczy\u0142em stan\u0105\u0107 mo\u017cesz kupi\u0107 dobry samoch\u00f3d. Na \u015bcianach masz bia\u0142\u0105 bro\u0144 a w gablotkach duperelo bibeloty typu Mi\u015bnie\u0144ska porcelana. <br>\n-Nie s\u0105dzisz Jerzyku \u017ce co\u015b tu nie gra. Policja twierdzi \u017ce w tym domu dosz\u0142o do zab\u00f3jstwa na tle rabunkowym a przest\u0119pcy nie zabrali nic kosztownego. <\/p>\n\n\n\n<p>Jerzykowi przez chwil\u0119 zapali\u0142y si\u0119 oczka. <\/p>\n\n\n\n<p>-Policja twierdzi, \u017ce zgin\u0119\u0142a got\u00f3wka z piwnicy a ja to sam nie wiem bo nie widzia\u0142em tych pieni\u0119dzy Panie Majorze. <br>\n-Czy w\u0142a\u015bciciel tego domu zosta\u0142 ju\u017c odnaleziony. ?<br>\n-Tak, by\u0142 zwi\u0105zany i nieprzytomny w piwnicy. Le\u017ca\u0142 obok otwartego sejfu. Ustalono r\u00f3wnie\u017c \u017ce znalezione odciski palc\u00f3w nale\u017c\u0105 do Marcina Straw. W sejfie znaleziono jakie\u015b dokumenty, czy wiesz co to by\u0142y za dokumenty?<br>\n-Nie wiem ale dosta\u0142em kopi\u0119 dokumentacji fotograficznej od takiej fajnej rudej babeczki co przypomina troch\u0119 Jol\u0119. Co prawda Jola ju\u017c nie nosi but\u00f3w na wysokim obcasie ale i tak .. <br>\n-Jerzyk do rzeczy. <br>\n-Co by\u0142o w tych dokumentach.<br>\n-Faktury zakupu, rachunki, akcje kilku firm, telefony do kontrahent\u00f3w. <br>\n-Czyli taki podr\u0119czny ba\u0142agan biznesmena tak. <br>\n-Mo\u017cna tak powiedzie\u0107 panie Majorze. <br>\n-Czy znaleziono jakie\u015b nagranie video ?<br>\n-Nie, \u015bledczy twierdz\u0105 \u017ce dyski twarde na kt\u00f3rych powinny znajdowa\u0107 si\u0119 nagrania z zab\u00f3jstwa dziewczyny znikn\u0119\u0142y. Skrzynka w kt\u00f3rej znajdowa\u0142y si\u0119 dyski zosta\u0142a otwarta kluczem. Nie znaleziono widocznych \u015blad\u00f3w w\u0142amania. <\/p>\n\n\n\n<p>-No dobrze a po czym policja odkry\u0142a, \u017ce brakuje jaki\u015b pieni\u0119dzy. W sejfie znale\u017ali rozprut\u0105 kasetk\u0119 a na jej dnie kilka banknot\u00f3w Euro. <br>\n-Dobrze, znalaz\u0142e\u015b co\u015b jeszcze ?<\/p>\n\n\n\n<p>Tu Jerzyk zrobi\u0142 szpiegowsk\u0105 min\u0119. Tak przynajmniej s\u0105dzi\u0142 \u017ce by\u0142a to mina szpiega, z zewn\u0105trz wygl\u0105da\u0142o to jakby zjad\u0142 co\u015b nie\u015bwie\u017cego. <\/p>\n\n\n\n<p>-Panie Majorze my\u015bl\u0119 \u017ce b\u0119dzie pan zaskoczony ale ja zrobi\u0142em co\u015b nielegalnego. <\/p>\n\n\n\n<p>Major Podalski wyd\u0105\u0142 brwi z w ge\u015bcie zadziwienia. <\/p>\n\n\n\n<p>-Panie majorze, ja by\u0142em pierwszy w pomieszczeniu ochrony. Jeszcze przed ekip\u0105 \u015bledcz\u0105. No i zrobi\u0142em ma\u0142y sabota\u017c, zobaczy\u0142em napis na ekranie monitora. Zrobiony czarnym flamastrem kt\u00f3ry znalaz\u0142em obok. Zrobi\u0142em zdj\u0119cie temu monitorowi a potem wytar\u0142em napis r\u0119kawem. O niech Pan zobaczy jaki czarny by\u0142 ten maziak. <\/p>\n\n\n\n<p>Na dow\u00f3d swojego po\u015bwiecenia Jerzyk zamacha\u0142 majorowi przed oczami ufajdanym r\u0119kawem. Od d\u0142u\u017cszego czasu major Podlaski ju\u017c si\u0119 nie denerwuje Jerzykiem tylko traktuje go jako cz\u0119\u015b\u0107 swojej karmy. Traktuje go jak sp\u00f3\u017aniaj\u0105ce poci\u0105gi na kt\u00f3re nie ma rady pomimo dwudziestego pierwszego stulecia. Traktuje go jak gryp\u0119 kt\u00f3r\u0105 trzeba przele\u017ce\u0107 i jak bolesne uk\u0105szenie komara kt\u00f3re trzeba przemilcze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>-Bardzo \u0142adnie Jerzyk, poka\u017c to zdj\u0119cie. <\/p>\n\n\n\n<p>Podw\u0142adny majora wyj\u0105\u0142 ma\u0142y, p\u0142aski cyfrowy aparat i wr\u0119czy\u0142 go z dum\u0105. To jest prezent, najnowszy model \u201emju mju\u201d. O tu Panie majorze jest taki dupelek do w\u0142\u0105czania obrazk\u00f3w. <\/p>\n\n\n\n<p>-Ok, widz\u0119. Widz\u0119 twoje zdj\u0119cie psa, cz\u0119\u015bci g\u0142owy jakiego\u015b dziecka. Cz\u0119\u015b\u0107 jakiego\u015b samochodu. Jerzyk czy ty wiesz co to jest kadrowanie. <br>\n-No co ?<br>\n-Kadrowanie to jest takie majtanie aparatem, \u017ceby major czyli ja widzia\u0142 ca\u0142y samoch\u00f3d i ca\u0142\u0105 g\u0142ow\u0119 jakiego\u015b dziecka. <br>\n-No dobrze gdzie jest zdj\u0119cie tego monitora. <br>\n-O tu jest.<br>\n-Ale tu nic nie ma. <br>\n-Wiesz co Jerzyk, poka\u017c mi jak robi\u0142e\u015b to zdj\u0119cie. <br>\n-No wzi\u0105\u0142em aparat nadusi\u0142em taki dupelek od \u201eOn\u201d potem okr\u0105g\u0142y dupelek od zdj\u0119cia. <br>\n-Dobrze a w co si\u0119 patrzy\u0142e\u015b jak robi\u0142e\u015b to zdj\u0119cie. <br>\n-Jak to co w szkie\u0142ko. <\/p>\n\n\n\n<p>Pulsuj\u0105cy b\u00f3l w skroniach majora przeszed\u0142 w ciukaj\u0105cy a potem t\u0119py \u015bciskaj\u0105cy czaszk\u0119. Wrzask pom\u00f3g\u0142 roz\u0142adowa\u0107 cie\u015bnienie do poziomu akceptowalnego przez serce. <\/p>\n\n\n\n<p>-To jest obiektyw moronie, obiektyw kt\u00f3rym si\u0119 robi zdj\u0119cie nie zagl\u0105da do niego. Czekaj przecie\u017c ty ju\u017c robi\u0142e\u015b zdj\u0119cia. Przecie\u017c przed chwil\u0105 ogl\u0105dali\u015bmy zdj\u0119cia, \u017ale skadrowane ale co\u015b na nich by\u0142o wida\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk odsun\u0105\u0142 si\u0119 od majora na odleg\u0142o\u015b\u0107 spluni\u0119cia lub d\u0142ugo\u015bci ko\u0144czyny. <\/p>\n\n\n\n<p>-Te zdj\u0119cia to robi\u0142a Jola w parku. Ja si\u0119 jeszcze nie bawi\u0142em tym aparatem . <br>\nCzyli nie mamy zdj\u0119cia i nie wiemy co tam by\u0142o napisane. <\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk podrapa\u0142 si\u0119 po miejscu gdzie wychodzi g\u0142owa i zaczyna ko\u0142nierzyk. <\/p>\n\n\n\n<p>-Wiemy panie majorze. Ja mo\u017ce nie jestem fotografem ale mam bardzo dobr\u0105 pami\u0119\u0107. <br>\n-Tak po Joli, odziedziczy\u0142e\u015b przez osmoz\u0119 doskona\u0142\u0105 pami\u0119\u0107 od Joli i zami\u0142owanie do telewizji zakupowej. <br>\n-No co Pan panie Majorze, przecie\u017c Jola jest moj\u0105 \u017con\u0105 nie mog\u0142em nic od niej odziedziczy\u0107. <br>\n-Teraz patrz na mnie uwa\u017cnie i czytaj z ruchu warg pana majora. Co tam by\u0142o napisane. Jerzyk spojrza\u0142 w g\u00f3r\u0119 pr\u00f3buj\u0105c zagl\u0105daj\u0105c do g\u0142\u0119bin swego umys\u0142u. <\/p>\n\n\n\n<p>Dobrze odpowiem pe\u0142nym zdaniem. Tam by\u0142o napisane panie majorze<\/p>\n\n\n\n<p>Grace, mam nadzieje \u017ce piek\u0142a nie ma.<\/p>\n\n\n\n<p>Major zamy\u015bli\u0142 si\u0119  i sta\u0142 tak kilka minut. Nie dotar\u0142 do niego nawet obraz Jerzyka wycofuj\u0105cego si\u0119 z pokoju ty\u0142em, ani kilku os\u00f3b kt\u00f3re zajrza\u0142y w tym czasie do pomieszczenia. Major by\u0142 w tym czasie my\u015blami w zupe\u0142nie innej rzeczywisto\u015bci. My\u015bla\u0142 czemu Marcin Straw mia\u0142by zabija\u0107 m\u0142od\u0105 dziewczyn\u0119 i wi\u0105za\u0107 jej ojca. <\/p>\n\n\n\n<p>X<\/p>\n\n\n\n<p>Siedzia\u0142em w Jeepie my\u015bl\u0105c o tym, co sta\u0142o si\u0119 z Grace. Kto\u015b zabi\u0142 j\u0105 jednym strza\u0142em i zabra\u0142 cia\u0142o. To ja zabra\u0142em dyski z nagraniem, ale nadal nie wiem kto j\u0105 zabi\u0142 i dlaczego. Zastanawiam si\u0119 czy Grace mog\u0142a zaplanowa\u0107 swoje zab\u00f3jstwo. <br>\n-Alice jeste\u015b tam ?<br>\n-Tak, ca\u0142y czas nas\u0142uchuj\u0119 przez tw\u00f3j telefon. <br>\n-Wiele si\u0119 zmieni\u0142o, Grace to znaczy Jacob Chani nie \u017cyje. <br>\n-Wiem, jak ju\u017c wspomnia\u0142am ca\u0142y czas nas\u0142uchuje przez tw\u00f3j telefon i pod\u0142\u0105czy\u0142am si\u0119 do systemu monitoringu Jacoba. <br>\n-To Grace by\u0142a pod\u0142\u0105czona do sieci ?<br>\n-Marcin teraz prawie ka\u017cdy jest pod\u0142\u0105czony do Internetu lub ma jaki\u015b kontakt z globaln\u0105 sieci\u0105 przez bankomaty, hot spoty, kawiarenki internetowe. <br>\n-Wiesz kto j\u0105 zabi\u0142 ?<br>\n-My\u015bl\u0119, \u017ce kto\u015b z jej ludzi. Zdj\u0119cie zab\u00f3jcy jest w tej chwili analizowane w kilku bazach danych. Aktualnie przeszukujemy baz\u0119 poszukiwanych Interpolu. <br>\n-Domy\u015blasz si\u0119 dlaczego ?<br>\n-Ca\u0142y czas \u015bledzimy korespondencje Jacoba Chani i wiem \u017ce ostatni e-mail wys\u0142a\u0142 do cz\u0142owieka imieniem Azir. Jest to jego w\u0142asny p\u0142atny zab\u00f3jca. Wi\u0119c by\u0107 mo\u017ce Jacob nie chcia\u0142 ju\u017c \u017cy\u0107 i wystawi\u0142 zlecenie na zabicie samego siebie. <br>\n-Co by\u0142o w e-mailu ?<br>\n-Tego nie wiem odczyta\u0107 bezpo\u015brednio mo\u017cna tylko nag\u0142\u00f3wek e-maila. Kt\u00f3ry zawiera nadawc\u0119, odbiorc\u0119, temat wiadomo\u015bci i troch\u0119 danych informacyjnych. Tre\u015b\u0107 listu jest zawsze zaszyfrowana. <br>\n-Potraficie to odszyfrowa\u0107 ?<br>\n-Tak ale to trwa od kilku dni do kilku tygodni. Niekt\u00f3rych e-maili nie odczytali\u015bmy do tej pory. Dlatego tak cenny jest laptop kt\u00f3ry trzymasz na tylnym siedzeniu jeepa. W tym komputerze s\u0105 wszystkie e-maile Jacoba Chani od pocz\u0105tku jego dzia\u0142alno\u015bci. Prawdopodobnie jest tam r\u00f3wnie\u017c baza wszystkich jego kontakt\u00f3w. <\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0105\u0142 pada\u0107 \u015bnieg, w\u0142\u0105czy\u0142em wycieraczki patrz\u0105c na zimowy krajobraz. <\/p>\n\n\n\n<p>-Ciekawy jestem jak jeste\u015bcie wstanie odczyta\u0107 e-maile szyfrowane przy pomocy kluczy d\u0142u\u017cszych ni\u017c powiedzmy 128 bit\u00f3w. <br>\n-Mog\u0119 ci tylko powiedzie\u0107 \u017ce pr\u00f3bowali\u015bmy r\u00f3\u017cnych technologii kt\u00f3re umo\u017cliwi\u0142yby \u0142amanie hase\u0142 metod\u0105 \u201eBrute force\u201d tworz\u0105c olbrzymie klastry obliczeniowe. Wyobra\u017a sobie kilkadziesi\u0105t tysi\u0119cy procesor\u00f3w pracuj\u0105cych r\u00f3wnolegle a ka\u017cdy z procesor\u00f3w zawiera kilkadziesi\u0105t rdzeni. Ciekawostk\u0105 jest fakt \u017ce odpadem tej technologii jest konsola Playstation . W ko\u0144cu musimy mie\u0107 jakie\u015b \u017ar\u00f3d\u0142o finansowania poza rz\u0105dowym. W ten spos\u00f3b Firma Sony otrzyma\u0142a procesor wybiegaj\u0105cy kilka generacji do przodu a nasza organizacja otrzymuje pieni\u0105dze. <br>\n-No dobrze to jak \u0142amiecie w ko\u0144cu te has\u0142a, stworzyli\u015bcie dzia\u0142aj\u0105ce komputery kwantowe. <br>\n-Nie,  stworzyli\u015bmy komputer biologiczny w kt\u00f3rym pojedynczy tranzystor jest stosunkowo wolny ale ca\u0142y komputer potrafi przetwarza\u0107 Terabajty danych pracuj\u0105c r\u00f3wnolegle. Pojedy\u0144czym \u201etranzystorem&#8221; jest bakteria i ..<\/p>\n\n\n\n<p>Co\u015b zacz\u0119\u0142o zak\u0142\u00f3ca\u0107 odbi\u00f3r telefonu kom\u00f3rkowego. Lubi\u0142em te nasze technologiczne rozmowy. Chod\u017a ostatnio ci\u0105gle gdzie\u015b uciekam i rzadko mamy okazj\u0119 porozmawia\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>-Marcin czy ty mnie naprawd\u0119 kochasz ?<br>\n-Nie wiem co to znaczy naprawd\u0119, kocham ci\u0119 i chc\u0119 ci\u0119 odszuka\u0107 za wszelk\u0105 cen\u0119. <br>\n-Alice, powiedz mi prosz\u0119 gdzie jeste\u015b. <br>\n-Naprawd\u0119 nie mog\u0119, powiem ci tylko \u017ce jest mi ci\u0105gle zimno. <br>\n-Jeste\u015b chora, masz gryp\u0119 ?<br>\n-Nie jestem chora, zapami\u0119taj tylko \u017ce jest mi ci\u0105gle zimno. Kiedy\u015b to zrozumiesz.  <br>\n-T\u0119sknie za tob\u0105 Alice, chcia\u0142bym ci\u0119 wreszcie zobaczy\u0107, dotkn\u0105\u0107, przytuli\u0107. <br>\n-Marcin nie wiem czy b\u0119dzie to kiedykolwiek mo\u017cliwie. <br>\n-Nie rozumiem, przecie\u017c do ko\u0144ca kontraktu zosta\u0142o ci tylko par\u0119 lat. M\u00f3wi\u0142a\u015b, \u017ce potem b\u0119dziemy mogli si\u0119 zobaczy\u0107. Wyjedziesz na g\u00f3r\u0119 z tej swojej nory i b\u0119dziemy mogli zamieszka\u0107 razem. Alice, je\u015bli chcesz zamieszkamy u ciebie w Australli. \u015awiat jest teraz ma\u0142y jeste\u015b tylko kilkana\u015bcie godzin lotu samolotem ode mnie. Przylec\u0119 do ciebie cho\u0107by dzisiaj. <br>\nAtmosfera rozmowy robi\u0142a si\u0119 ci\u0119\u017cka i zawiesista. M\u00f3j entuzjazm ton\u0105\u0142 w smolistej substancji niedopowiedze\u0144. <br>\n-Powiem ci wszystko co mog\u0119, dobrze. <br>\nAlice westchn\u0119\u0142a a w jej g\u0142osie da\u0142o si\u0119 wyczu\u0107 rozpacz. <br>\n-Szef mojego dzia\u0142u po konsultacjach z rad\u0105 nadzorcz\u0105 zgodzi\u0142 si\u0119 na nasz zwi\u0105zek. Bardzo nam to u\u0142atwi nasze kontakty. Dzi\u0119ki temu b\u0119dziemy mogli rozmawia\u0107 bez przeszk\u00f3d.<br>\nB\u00f3l w jej g\u0142osie by\u0142 trudny do zniesienia.  Nadal nie rozumia\u0142em, dlaczego rada nadzorcza jakiej\u015b firmy ma decydowa\u0107 o naszym zwi\u0105zku. <br>\n-Marcin ja ..<br>\nWahanie w jej g\u0142osie przesz\u0142o w niezno\u015bn\u0105 d\u0142ug\u0105 pauz\u0119.<br>\n-Bardzo bym chcia\u0142a si\u0119 z tob\u0105 spotka\u0107 jednak cen\u0105 za to s\u0105 dane z notebooka, kt\u00f3ry dosta\u0142e\u015b od Chani. <\/p>\n\n\n\n<p>-Szanta\u017cujesz mnie ?<br>\n-Nie ja tylko powtarzam co musze powiedzie\u0107. <br>\n-Je\u015bli chcesz si\u0119 ze mn\u0105 spotka\u0107, musisz odda\u0107 laptopa i dane kt\u00f3re zawiera. Nie pr\u00f3buj niczego kopiowa\u0107, bo nie ma jak. Komputer nie ma twardego dysku \u017cadnych port\u00f3w w \u015brodku znajdziesz tylko procesor wielko\u015bci monety i kilka ko\u015bci pami\u0119ci. <br>\n-Przecie\u017c jako\u015b to urz\u0105dzenie komunikuje si\u0119 ze \u015bwiatem prawda. Wysy\u0142a\u0142em ju\u017c z niego e-maile. <br>\n-Wysy\u0142a\u0142e\u015b ju\u017c z nie go e-maile ? Nie pomyli\u0142e\u015b si\u0119 ?<br>\n-Nie Chani to znaczy Grace przed zamian\u0105 wprowadza\u0142a  jakie\u015b parametry do komputera. Potem musia\u0142em przy\u0142o\u017cy\u0107 kciuk, p\u00f3\u017aniej ma\u0142a kamerka w obudowie komputera zrobi\u0142a mi skan t\u0119cz\u00f3wki oka. Na koniec wys\u0142a\u0142em testowy list i to wszystko. <\/p>\n\n\n\n<p>Po drugiej stronie s\u0142uchawki wrza\u0142o. Zawsze s\u0142ysza\u0142em tylko Alice, tym razem s\u0142ysza\u0142em kilka m\u0119skich g\u0142os\u00f3w z wyra\u017anym pog\u0142osem du\u017cego pomieszczenia. Kr\u00f3tkie pikni\u0119cie oznajmi\u0142o zmian\u0119 rozm\u00f3wcy. <\/p>\n\n\n\n<p>-Nazywam si\u0119 Zawin Amani i jestem najstarszy. Przyjd\u017a do nas razem z komunikatorem, od czasu zamiany ze stra\u017cnikiem jeste\u015b konieczny do obs\u0142ugi tego urz\u0105dzenia. W zamian jedna z nas, Alice b\u0119dzie z tob\u0105. Reprezentuj\u0119 g\u0142os ca\u0142ej rady i jest to ostateczna propozycja. Decyduj. <\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142ucha\u0142em tego monologu z narastaj\u0105cym niedowierzaniem. Kole\u015b albo si\u0119 dobrze upali\u0142 albo za d\u0142ugo jest szefem wszystkich szef\u00f3w. Odbi\u0142a mu palma bo dosta\u0142 kluczyk do swojej prywatnej ubikacji na ostatnim pi\u0119trze. Wiedzia\u0142em \u017ce podczas negocjacji z wariatami najlepiej jest odpowiedzie\u0107 zgodnie z oczekiwaniami. <\/p>\n\n\n\n<p>-Dobrze zgadzam si\u0119. <br>\nG\u0142os szefa wszystkich szef\u00f3w oznajmi\u0142<br>\n-Dalej pokieruje tob\u0105 Alice. Pami\u0119taj \u017ce od teraz stanowisz dla nas warto\u015b\u0107 tylko z przedmiotem kt\u00f3ry nazywasz laptopem. <\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie us\u0142ysza\u0142em koj\u0105cy g\u0142os mojej Alice. <br>\n-Teraz musisz dotrze\u0107 na lotnisko. Postaraj si\u0119 to zrobi\u0107 szybko, wysy\u0142am po ciebie samolot kt\u00f3ry b\u0119dzie na ciebie czeka\u0142 najwy\u017cej dwadzie\u015bcia minut. Je\u015bli nie zd\u0105\u017cysz b\u0119dziesz musia\u0142 dojecha\u0107 du\u017co wolniejszym \u015brodkiem transportu. Duuu\u017co wolniejszym takim jak poci\u0105g. Na miejscu zrozumiesz czemu ten samolot nie mo\u017ce czeka\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>XI<\/p>\n\n\n\n<p>Opony Jeepa grz\u0119z\u0142y w \u015bniegu zmieszanym razem z b\u0142otem. Patrz\u0105c na innych kierowc\u00f3w to i tak m\u00f3j \u201epo\u017cyczony\u201d samoch\u00f3d zachowywa\u0142 si\u0119 nad wyraz dobrze. Drobny padaj\u0105cy \u015bnie\u017cek spowodowa\u0142 jak co roku o tej porze w Polsce katastrof\u0119 por\u00f3wnywaln\u0105 z epok\u0105 lodowcow\u0105. \u015anieg chlasta\u0142 bezczelnie po przechodniach, ludzie wyrzucali z siebie tony przekle\u0144stw a autobusy mozolnie wspina\u0142y si\u0119 na ka\u017cd\u0105 g\u00f3rk\u0119. <br>\nCo roku ten sam cyrk pomy\u015bla\u0142em jad\u0105c osiemdziesi\u0105t na godzin\u0119 czyli o po\u0142ow\u0119 za szybko. Alice w s\u0142uchawce telefonu co kilka minut przypomina\u0142a mi o spotkaniu na lotnisku. <br>\nW ko\u0144cu nie wytrzyma\u0142em, nie lubi\u0119 jak mnie ca\u0142y czas kto\u015b ponagla. <br>\n-Alice, wyl\u0105dowa\u0142 ju\u017c ten super wa\u017cny nie mog\u0105cy czeka\u0107 samolot czy nie ? <br>\n-Jeszcze nie, ale jest ju\u017c blisko jakie\u015b 100 km od l\u0105dowiska. <br>\n-Je\u015bli jest 100 km od lotniska to zdarz\u0119 jeszcze wskoczy\u0107 do Maca na kaw\u0119 i ciacho. Jeszcze jedno, mam nadziej\u0119 \u017ce zadbali\u015bcie o stosowne pozwolenia. To lotnisko jest strasznie ma\u0142e i pewnie nie l\u0105duj\u0105 tam samoloty prywatne. <br>\n-Dobrze Marcin, pospiesz si\u0119 prosz\u0119, samolot za chwil\u0119 b\u0119dzie l\u0105dowa\u0142. <br>\nW czasie kiedy Alice mnie ponagla\u0142a po raz enty, ja doje\u017cd\u017ca\u0142em ju\u017c do bramy lotniska. Wjecha\u0142em zadowolony z ma\u0142ego ruchu o tej porze. Kilka os\u00f3b przed terminalem pali\u0142o papierosy i \u015bmia\u0142o si\u0119 z opowie\u015bci jakiego\u015b lokalnego kawalarza. Wysiad\u0142em z samochodu trzasn\u0105\u0142em klap\u0105 od baga\u017cnika oznajmiaj\u0105c woko\u0142o \u017ce laptop zosta\u0142 zabrany i czekam na samolot. <br>\nNie zrobi\u0142o to na nikim wra\u017cenia, tylko jamnik kr\u0119c\u0105cy si\u0119 ko\u0142o starszego pana podni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119 i zastrzyg\u0142 uszami z ciekawo\u015bci. Taki jamnik to ma fajnie, reaguje na wszelkie zmiany w kategoriach czy da si\u0119 to zje\u015b\u0107 ewentualnie czy da si\u0119 z tym pobawi\u0107. <br>\nOchrona lotniska wygl\u0105da\u0142a na ospa\u0142\u0105 nawet na t\u0105 por\u0119 roku. Palili papierosy opowiadali pieprzne kawa\u0142y i zacierali r\u0119ce z zimna. Chc\u0105c nie chc\u0105c s\u0142ucha\u0142em tych kawa\u0142\u00f3w i opowie\u015bci \u0142otrzykowskich ma\u0142ego kalibru. Gdy jeden z ochroniarzy zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107 evergreena o tym jak przychodzi baba do lekarza z par\u00f3wk\u0105 w .. <br>\nNagle \u015bwiat\u0142a zacz\u0119\u0142y b\u0142yska\u0107 i ca\u0142e lotnisko straci\u0142o zasilanie. Us\u0142ysza\u0142em odg\u0142os za\u0142\u0105czaj\u0105cego si\u0119 agregatu pr\u0105dotw\u00f3rczego. \u015awiat\u0142a na kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 zapali\u0142y si\u0119 by zn\u00f3w znikn\u0105\u0107 w mroku zimy. <br>\nCo si\u0119 dzieje przecie\u017c lotnisko musi mie\u0107 dodatkowe zasilanie. Po to terminal i o\u015bwietlenie lotniska jest pod\u0142\u0105czone do dw\u00f3ch punkt\u00f3w zasilania. Agregat pr\u0105dotw\u00f3rczy te\u017c nie jest dla ozdoby. Wy\u0142\u0105czenia pr\u0105du na polskim osiedlu mieszkalnym to normalne ale na lotnisku to ju\u017c lekkie przegi\u0119cie.  <br>\nPewnie z\u0142omiarze, krzykn\u0105\u0142 do ochrony przytupuj\u0105cy jegomo\u015b\u0107 z t\u0142umu. <br>\nWidzia\u0142em jak z\u0142omiarze zapieprzyli 4 kilometry trakcji pod Toruniem. \u017badnego poszanowania dla wsp\u00f3lnej w\u0142asno\u015bci. <br>\n-Panie przecie\u017c to lotnisko prywatne jest. Jaka\u015b wsza nachala\u0142\u0105 si\u0119 naszej krwawicy i lotnisko se kupi\u0142a. <br>\n-Co Pani przecie\u017c to nasze Pa\u0144stwowe jest. <br>\nJak zwykle dw\u00f3ch rodak\u00f3w i trzy opinie. Alice odezwa\u0142a si\u0119 w mojej do usznej s\u0142uchawce telefonu. <br>\nSamolot l\u0105duje. Sp\u00f3jrz w kierunku pasa startowego b\u0119dziesz widzia\u0142 zamazany obrys samolotu. <br>\nFaktycznie widz\u0119 samolot obraz jest nie ostry chocia\u017c \u015bnieg przesta\u0142 pada\u0107. Mo\u017ce to przegrzane powietrze z silnik\u00f3w przek\u0142amuje obraz. <br>\nSamolot zbli\u017ca\u0142 si\u0119 w bardzo szybkim tempie do p\u0142yty lotniska. Hamowa\u0142 wyrzucaj\u0105c strugi wody na boki. Maszyna zatrzyma\u0142a si\u0119 z kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w od terminala. Gapie wraz z zemn\u0105 nabrali powietrza w p\u0142uca boj\u0105c si\u0119 wypu\u015bci\u0107 ociupink\u0119 niedowierzaj\u0105c w to co widz\u0105. Przed nami sta\u0142 samolot wojskowy z rosyjsk\u0105 czerwon\u0105 gwiazd\u0105 na statecznikach. <br>\nZ t\u0142umu przytupuj\u0105cy Pan, wykrzycza\u0142. <br>\n-O\u017cesz w mord\u0119, ludzie to jest Mig29, tylko dzi\u00f3b ma jaki\u015b sp\u0142aszczony. Mo\u017ce jaki\u015b radar przerobiony tam ma. No m\u00f3wi\u0119 wam, na pikniku lotniczym w \u201eG\u00f3raszce\u201d by\u0142em to wiem. Tam taki sam na lotnisku widzia\u0142em i jak  lata\u0142 te\u017c. Jak powiem to Fedorkowi z pod tr\u00f3jki to nie uwierzy. <br>\nNikt ju\u017c si\u0119 nie zastanawia\u0142 kim jest Fedorek z pod tr\u00f3jki i czy reprezentuje lotnictwo, tylko wszyscy rzucili si\u0119 t\u0142umnie w kierunku samolotu.  <br>\n\u015awiat\u0142a znowu si\u0119 zapali\u0142y na lotnisku a Alice zacz\u0119\u0142a krzycze\u0107 do s\u0142uchawki.<br>\nMarcin biegnij, to twoja ostatnia szansa, ochrona za chwile zjawi si\u0119 na p\u0142ycie lotniska. Ochrona nie poczeka\u0142a na s\u0142owa Alice i wy\u0142apywa\u0142a wszystkich biegn\u0105cych po \u201eautograf do pilota\u201d. Najpierw przytupuj\u0105cego Pana kt\u00f3ry krzycza\u0142 \u017ce to skandal i wyzywa\u0142 ich od faszyst\u00f3w. P\u00f3\u017aniej ch\u0142opca kt\u00f3ry koniecznie musia\u0142 zobaczy\u0107 co to za \u201esiamolot. Matk\u0119 kt\u00f3ra bieg\u0142a za ch\u0142opcem od \u201esiamolotu. No i mnie jak bieg\u0142em z laptopem pod pach\u0105 kt\u00f3ry wydawa\u0142 si\u0119 du\u017co ci\u0119\u017cszy ni\u017c zwykle.<br>\nOchroniarz pr\u00f3bowa\u0142 mnie zagoni\u0107 jak znarowionego konia do stajni. Ja w lewo on w lewo ja w prawo on w prawo. W ko\u0144cu w ma\u0142o elegancki spos\u00f3b rozwi\u0105za\u0142em ten sp\u00f3r i rzuci\u0142em w niego laptopem a\u017c co\u015b mu zatrzeszcza\u0142o ko\u0142o obojczyka i nakry\u0142 si\u0119 nogami. <br>\nChwyci\u0142em pancerny komputer z ziemi i bieg\u0142em dalej nie zatrzymywany przez reszt\u0119 ochrony zaj\u0119t\u0105 wy\u0142apywaniem. <br>\nDosta\u0142em si\u0119 do samolotu w ostatniej chwili. Pilot podni\u00f3s\u0142 os\u0142on\u0119 kokpitu i zrzuci\u0142 drabink\u0119 a ja mozo\u0142em zacz\u0105\u0142em skraba\u0107 si\u0119 w g\u00f3r\u0119.  <\/p>\n\n\n\n<p>-(Nu ma\u0142adiec). Pochwali\u0142em swoj\u0105 wrodzon\u0105 zwinno\u015b\u0107 w gramoleniu si\u0119 do wojskowych samolot\u00f3w. <br>\n-Poprawi\u0142em kurtk\u0119 wrzynaj\u0105ca si\u0119 w ty\u0142ek i rozsiad\u0142em si\u0119 na tylnym siedzeniu ,zadowolony jak baba z jajkami w tramwaju.<br>\n-Zdrastwuj Iwan. Mienia zawud Marcin, a kak tiebja zawud. <br>\nKolega nie odwraca\u0142 si\u0119 tylko majstrowa\u0142 co\u015b przy prze\u0142\u0105cznikach. <br>\n-Nast\u0119pnie podwin\u0105\u0142em r\u0119kaw i pokaza\u0142em r\u0119k\u0119 szybuj\u0105c\u0105 w przestworzach. <br>\nKuda  my letim. <br>\n-Na kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 pilot podni\u00f3s\u0142 srebrn\u0105 przy\u0142bice kasku i da\u0142 mi si\u0119 nacieszy\u0107 widokiem swojej prza\u015bnej rosyjskiej, czarnej twarzy. <br>\nZdecydowa\u0142em \u017ce murzyn jednak nie mo\u017ce by\u0107 Rosjaninem.<br>\n-Czarny Iwan spojrza\u0142 spode \u0142ba i powiedzia\u0142. <br>\n-W piczu materi, Polak ty ju\u017c lepiej po polsku m\u00f3w. To ja ju\u017c mniej kalecz\u0119 polski ni\u017c ty. Co to w og\u00f3le by\u0142o, suahili ?<br>\n-Charaszo Iwan, znaczy si\u0119, tu podrapa\u0142em si\u0119 w czapk\u0119 bandytk\u0119. Postaram si\u0119 pami\u0119ta\u0107.   <br>\nOd strony ko\u0144ca lotniska na sygnale nadje\u017cd\u017ca\u0142y dwa jeep\u2019y i jeden volkswagen  passat. Iwan zamkn\u0105\u0142 os\u0142on\u0119 kokpitu i odpali\u0142 silniki. Po kr\u00f3tkim zapnij pasy i instrukcji u\u017cywania woreczka na pawie, zamkn\u0105\u0142 os\u0142on\u0119 kokpitu i przy u\u017cyciu przepustnicy zwi\u0119kszy\u0142 si\u0142\u0119 ci\u0105gu. <br>\nSamochody jecha\u0142y prosto na nas a Iwan nawet nie drgn\u0105\u0142 w ko\u0144cu wznie\u015bli\u015bmy si\u0119 ostro w g\u00f3r\u0119 a moje \u015bniadanie czy co ja tam ostatnio jad\u0142em pr\u00f3bowa\u0142o si\u0119 wydosta\u0107 na wolno\u015b\u0107. <br>\nOdwr\u00f3ci\u0142em g\u0142ow\u0119 i zobaczy\u0142em majora Podalskiego z Jerzykiem wysiadaj\u0105cych z samochodu. Ciekawe kto si\u0119 ukrywa\u0142 w jeep\u2019ach, mo\u017ce jaka\u015b grupa szturmowa. Major Podalski nawet si\u0119 nie w\u015bcieka\u0142 tylko patrzy\u0142 w g\u00f3r\u0119 natomiast Jerzyk robi\u0142 zdj\u0119cie, za zdj\u0119ciem chwal\u0105c si\u0119 niedawno naumian\u0105 obs\u0142ug\u0105  swego aparatu. W my\u015bliwcu by\u0142o bardzo g\u0142o\u015bno, stara\u0142em si\u0119 co\u015b wykrzycze\u0107 do pilota. Ten pokaza\u0142 mi na migi \u017cebym nie dar\u0142 japy tylko w\u0142\u0105czy\u0142 interkom i m\u00f3wi\u0142 jak cywilizowany cz\u0142owiek do mikrofonu. <\/p>\n\n\n\n<p>-Przez najbli\u017csze kilka minut lecieli\u015bmy w tr\u00f3jk\u0119 w milczeniu Czarny Iwan, ja i m\u00f3j wstyd w kolorze purpury. Zawsze si\u0119 tak czuje kiedy \u0142api\u0119 si\u0119 na najprostszych skojarzeniach i popisach lingwistycznych ala Japo\u0144czyk na wycieczce. Czerwona gwiazda, krasnaja armia i \u201e&#8221;Pa pierwom nie zakuszaju&#8221;.<br>\nCiekawe czy Polak\u00f3w te\u017c si\u0119 postrzega w skojarzeniach. Polak Papie\u017c, w\u00f3dka czysta, polska kie\u0142basa, Lecha Wa\u0142\u0119sa, Boniek , Lato, gool. <\/p>\n\n\n\n<p>Zapyta\u0142em grzecznie Iwana jak mam si\u0119 do niego zwraca\u0107. Czyst\u0105 poprawn\u0105 polszczyzn\u0105. Na co On odpowiedzia\u0142 po polsku z silnym bli\u017cej nie okre\u015blonym akcentem. <br>\nMo\u017cesz mi m\u00f3wi\u0107 Marcus. <br>\nJa mam na imi\u0119 Marcin. <br>\nWiem mam twoje podstawowe parametry. Wiek, imi\u0119 nazwisko, zdj\u0119cie.<br>\nDopiero teraz zobaczy\u0142em swoje zdj\u0119cie przyklejone w ster\u00f3wce samolotu. <br>\nSwoj\u0105 drog\u0105, zagai\u0142 Marcus, musisz by\u0107 kim\u015b niesamowicie wa\u017cnym skoro wys\u0142ali mnie po ciebie bez \u017cadnych przygotowa\u0144. Nigdy wcze\u015bniej tak nie by\u0142o, zawsze przygotowania trwa\u0142y kilka dni. Przecie\u017c ja wyl\u0105dowa\u0142em na lotnisku obcego pa\u0144stwa przy du\u017cym ryzyku przej\u0119cia samolotu przez polskie wojsko. <br>\n-No i co by si\u0119 wtedy sta\u0142o jakby przej\u0119li ten samolot. <br>\nMarcus ostro skr\u0119ci\u0142 w lewo przed odpowiedzi\u0105. <br>\nZgin\u0105\u0142bym, ten samolot b\u0119dzie dzia\u0142a\u0142 tylko w kontakcie z chipem kt\u00f3ry mam pod sk\u00f3r\u0105. Beze mnie samolot uruchomi procedur\u0119 samo destrukcji. <br>\nWiesz co jak na gad\u017cet Jamesa Bonda to nie s\u0105dzisz \u017ce ten MIG jest troch\u0119 za stary. Widzia\u0142e\u015b kiedy\u015b James Bonda kt\u00f3ry lecia\u0142 z pr\u0119dko\u015bci\u0105 dw\u00f3ch mach\u00f3w ? No a ten MIG w\u0142a\u015bnie to potrafi. Potrafi jeszcze kilka innych sztuczek. <br>\nCzy\u017cby wy\u0142\u0105czenie \u015bwiate\u0142 na lotnisku to twoja sprawka ?<br>\nWy\u0142\u0105czenie urz\u0105dze\u0144 elektrycznych jest du\u017co bardziej przydatne ni\u017c bro\u0144 w postaci rakiet.<br>\n\u017baden samolot lub rakieta nie podleci do nas na odleg\u0142o\u015b\u0107 mniejsz\u0105 ni\u017c kilometr. Tylko tyle \u017ce generator fal kappa wymaga du\u017cej ilo\u015bci energii i mo\u017ce dzia\u0142a\u0107 jedynie przy w\u0142\u0105czonych silnikach samolotu.<br>\nS\u0142uchaj a ten generator dzia\u0142a tak jak EMP od bomby atomowej ? Rozumiesz impuls elektromagnetyczny kt\u00f3ry mo\u017ce zniszczy\u0107 sieci i wszelkie urz\u0105dzenia elektryczne nie robi\u0105c krzywdy zwierz\u0119tom i ludziom ?<br>\nSkoncentrowana mina Marcusa wyra\u017ca\u0142a nie przeszkadza\u0107.<br>\nRozumiem ale generator dzia\u0142a tylko czasowo, wy\u0142\u0105cza urz\u0105dzenia tylko na chwil\u0119 i nie niszczy ich tak jak EMP z bomby atomowej. <\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142em w d\u00f3\u0142 i zakr\u0119ci\u0142o mi si\u0119 w g\u0142owie od szybko przesuwaj\u0105cych si\u0119 drzew i dom\u00f3w.<br>\n-Marcus<br>\n-Tak ?<br>\n-Nie s\u0105dzisz \u017ce lecimy troch\u0119 za nisko. Wydaje mi si\u0119 \u017ce widzia\u0142em bo\u017conarodzeniow\u0105 choink\u0119 w jakim\u015b oknie. <br>\n-Dwie\u015bcie metr\u00f3w to dobry pu\u0142ap dla radar\u00f3w. <br>\n-Jeste\u015b pewien \u017ce nie rozbijemy si\u0119 o linie wysokiego napi\u0119cia albo klucz dzikich g\u0119si. Chocia\u017c nie, g\u0119si chyba zim\u0105 nie lataj\u0105.<br>\n-Nie martw si\u0119 nie d\u0142ugo b\u0119dziemy na terenie Ukrainy to wzniesiemy si\u0119 na siedem tysi\u0119cy. <br>\n-Jezu, tak wysoko. <br>\n -Tak za nisko tak za wysoko, okres masz czy co ?<br>\n-To u was te\u017c s\u0105 miesi\u0105czki ? <\/p>\n\n\n\n<p>Zadziwi\u0142em sam siebie tym pytaniem jeszcze bardziej ni\u017c wypaleniem kiedy\u015b w towarzystwie tekstu \u201ejak  taki wielki tu\u0144czyk mie\u015bci si\u0119 w takiej ma\u0142ej puszce\u201d. Doprawdy nie zbadane s\u0105 meandry naszych umys\u0142\u00f3w. Marcus zacz\u0105\u0142 si\u0119 \u015bmia\u0107, co prze\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na dr\u0105\u017cek i lekkie podrygiwania samolotu. <\/p>\n\n\n\n<p>-Ty chyba nie jeste\u015b jakim\u015b cennym naukowcem, co ? Zastanawiam si\u0119 po co ja ci\u0119 wioz\u0119 przez taki kawa\u0142a \u015bwiata ? Dla tego pude\u0142ka co mam na kolanach. <br>\nCzyli w razie awarii mam ratowa\u0107 to srebrne pud\u0142o, dopiero p\u00f3\u017aniej ciebie tak ?<br>\nSpojrza\u0142em na czarnego Iwana, widzia\u0142em tylko ty\u0142 jego kasku i nie mog\u0142em wyczu\u0107 czy \u017cartowa\u0142.  <br>\n-Marcus ja te\u017c jestem wa\u017cny, doda\u0142em asekuracyjnie. Dost\u0119p do tego urz\u0105dzenia jest tylko mo\u017cliwy z moim palcem wskazuj\u0105cym i t\u0119cz\u00f3wk\u0105 oka. <br>\n-W razie czego odetn\u0119 palec a oko wsadz\u0119 do kieszeni i b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 ewakuowa\u0107 si\u0119 z walizk\u0105. <br>\nNo tutaj m\u00f3j czarny kole\u017cka ewidentnie bra\u0142 mnie pod w\u0142os.  <br>\nBardzo \u015bmieszne Marcus. Ja te\u017c lubi\u0119 kawa\u0142y, obwi\u0105\u017ce twoj\u0105 praw\u0105 r\u0119k\u0119 foli\u0105 aluminiow\u0105, samolot nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 skontaktowa\u0107 si\u0119 z twoim chipem i wybuchnie. Albo zas\u0142onie ci teraz oczy i zrobi\u0119 a kauku, zobaczymy czy potrafisz lata\u0107 po ciemku. <br>\nMarcus nie odezwa\u0142 si\u0119 tylko wprowadza\u0142 jakie\u015b koordynaty do pok\u0142adowego komputera.  <br>\n-Powiedz mi gdzie my w\u0142a\u015bciwie lecimy ?<br>\n-Lecimy w kierunku p\u00f3\u0142nocno wschodnim nad  jezioro Karakum. <br>\n-Gdzie ?<br>\n-Do Turkmenistanu z mi\u0119dzy l\u0105dowaniem w celu uzupe\u0142nienia paliwa w mie\u015bcie Krasnodar. <br>\n-Ja pierdziele gdzie to jest na ksi\u0119\u017cycu ?<br>\n-Nie pieprz, zerkn\u0105\u0142em w twoje akta przed odlotem. By\u0142e\u015b w wielu miejscach na ziemi i pr\u00f3bujesz mnie teraz zmi\u0119kczy\u0107, na sierotk\u0119 Marysie. Nic nie wiesz, jeste\u015b taki zagubiony a \u017ali panowie co\u015b od ciebie chc\u0105. Jak uwierz\u0119 w twoj\u0105 opowie\u015b\u0107, to po wyl\u0105dowaniu przypieprzysz mi tym komunikatorem i sam zdecydujesz jak si\u0119 dosta\u0107 do bazy. <br>\n-Wi\u0119c dosy\u0107 tych komedii, jeste\u015b szpiegiem a komunikator kt\u00f3ry wieziesz jest dla nas bez cenny. Faktycznie jeste\u015b potrzebny do odczytu informacji ale pami\u0119taj \u017ce jestem wystarczaj\u0105co zdeterminowany aby ci\u0119 zabi\u0107 je\u015bli b\u0119dziesz chcia\u0142 mi przeszkodzi\u0107 w misji. <br>\n-Atmosfera zrobi\u0142a si\u0119 odrobina ci\u0119\u017cka. <br>\n-Ok zrozumia\u0142em. Tak z ciekawo\u015bci zapytam, sk\u0105d znasz takie okre\u015blenia jak \u201ena sierotk\u0119 Marysi\u0119\u201d.<br>\nSamolot znowu ostro skr\u0119ci\u0142 na wsch\u00f3d. <br>\n-Studiowa\u0142em w Polsce, a urodzi\u0142em si\u0119 w Sierra Leone. My\u015bla\u0142e\u015b \u017ce j\u0119zyka polskiego nauczy\u0142em si\u0119 z ksi\u0105\u017cek ? <br>\n-No tego j\u0119zyka chyba nie mo\u017cna nauczy\u0107 si\u0119 z ksi\u0105\u017cek, za du\u017co \u201eszy\u201d\u201d czy\u201d. Dzi\u0119ki temu Rosjanie m\u00f3wi\u0105 na nas \u201eprzepszy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Marcus zamilk\u0142  na chwil\u0119 odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w moim kierunku i przy\u0142o\u017cy\u0142 palec do ust oznaczaj\u0105cy \u201eb\u0105d\u017a cicho\u201d. Zobaczy\u0142em na jego os\u0142onie kasku przesuwaj\u0105cy si\u0119 tekst oraz jakie\u015b koordynaty, tr\u00f3jk\u0105ty. Wygl\u0105da na to \u017ce wszystkie odczyty z instrument\u00f3w pok\u0142adowych mia\u0142 wy\u015bwietlane na wewn\u0119trznej os\u0142onie kasku. Wygl\u0105da\u0142 troch\u0119 matriksowato i chcia\u0142em zapuka\u0107 mu w t\u0105 szybk\u0119. Zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 jednak odwr\u00f3ci\u0107 zanim ch\u0119ci wprowadzi\u0142em w czyn. Swoj\u0105 drog\u0105 ilu ludzi na \u015bwiecie mia\u0142o okazj\u0119 popuka\u0107 pilota w szybk\u0119 i zapyta\u0107 jest tam kto ?<br>\nSamolot wzlecia\u0142 na jaki\u015b wy\u017cszy pu\u0142ap wi\u0119c  widzia\u0142em tylko chmury i brudn\u0105 szaro\u015b\u0107 doko\u0142a. Definitywnie stwierdzam \u017ce wiecz\u00f3r na wysoko\u015bci kilku kilometr\u00f3w jest brzydki. Gdzie ta gra \u015bwiate\u0142, zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca, malownicze krajobrazy. Tymczasem odnosz\u0119 wra\u017cenie \u017ce p\u0142yniemy w m\u0119tnej wodzie a nie lecimy. Przereklamowany by\u0142 ten Ikar i Dedal protoplastu\u015b jego.  <br>\nOd p\u00f3\u0142nocnego zachodu zacz\u0119\u0142y si\u0119 zbli\u017ca\u0107 w naszym kierunku trzy \u015bwiate\u0142ka. Marcus znacznie si\u0119 o\u017cywi\u0142, zapewne te\u017c mu si\u0119 znudzi\u0142a szaro\u015b\u0107 krajobrazu.  <br>\nZnowu co\u015b tam majstrowa\u0142 przy konsoli od komputera i wskazywa\u0142 palcem niewidoczne obiekty. Chyba wszystkie informacje komputer wy\u015bwietla mu na p\u00f3\u0142prze\u017aroczystej os\u0142onie kasku a wskazuje obiekty pracuj\u0105c w wirtualnej rzeczywisto\u015bci. Tylko steruj\u0119 lotem za pomoc\u0105 fizycznego wolantu i orczyk\u00f3w. Wygl\u0105da to naprawd\u0119 imponuj\u0105c\u0105, m\u00f3g\u0142by nagra\u0107 z tego film. Rycerz przestworzy w blasku ksi\u0119\u017cyca i zamie\u015bci\u0107 to na YouTube.  Zainteresowanie p\u0142ci przeciwnej gwarantowane. <br>\nMoje rozmy\u015blania przerwa\u0142 komunikat w s\u0142uchawkach. <br>\n-Papa Bravo Charli 72 do pilota Mig-29, jeste\u015b w przestrzeni powietrznej Polski za kilka minut przekroczysz granic\u0119 polsko-ukrain\u015bka. Natychmiast wznie\u015b si\u0119 na pu\u0142ap 1200 metr\u00f3w i le\u0107 w kierunku najbli\u017cszego lotniska. <br>\n-Powtarzam Papa Bravo Charli 72 do pilota Mig-29, naruszy\u0142e\u015b granic\u0119 terytorium Polski, natychmiast zawr\u00f3\u0107 albo zostaniesz zestrzelony. <br>\nMarcus nie chcia\u0142 zawr\u00f3ci\u0107, wprowadzi\u0142 czterocyfrowy kod i uruchomi\u0142 generator fal kappa. Samoloty polskich si\u0142 powietrznych F-16 kt\u00f3re lecia\u0142y obok nas zacz\u0119\u0142y spada\u0107 jeden po drugim. W s\u0142uchawkach us\u0142ysza\u0142em krzyki. <br>\n-Mayday, Mayday, Huzar 1 jeden trac\u0119 wysoko\u015b\u0107. Uwaga trac\u0119 wysoko\u015b\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus przesun\u0105\u0142 manetk\u0119 ci\u0105gu znacznie przyspieszaj\u0105c. Nie wiem czy osi\u0105gn\u0119li\u015bmy ju\u017c te s\u0142ynne Machy ale zrobi\u0142o mi si\u0119 niedobrze. <\/p>\n\n\n\n<p>XII<\/p>\n\n\n\n<p>Wielkie czarne chmury wlewaj\u0105 si\u0119 przez kokpit samolotu, jestem przyt\u0142oczony t\u0105 przestrzeni\u0105. Mam taki strach z dzieci\u0144stwa, jad\u0119 z rodzicami samochodem i boj\u0119 si\u0119, \u017ce wypadn\u0119 przez otwarte drzwi. Tak samo jest teraz w tym samolocie, zdecydowanie nie przepadam za po\u0142\u0105czeniem przestrzeni i wysoko\u015bci. <br>\nMarcus gwiezdny rycerz steruje ruchami g\u0142owy samolotem, gdzie wska\u017ce tam leci. Mo\u017ce to tylko z\u0142udzenie a mo\u017ce technika z pod czerwonej gwiazdy wyprzedza t\u0105 dost\u0119pn\u0105 dla zwyk\u0142ych ludzi. <br>\nTen lot wydaje si\u0119 taki surrealistyczny tak niewiarygodnie bajkowy, brakuje tylko piernikowej chatki i Jasia i Ma\u0142gosi. <br>\nDawno, dawno temu za siedmioma g\u00f3rami za siedmioma lasami by\u0142 sobie rycerz, kt\u00f3ry kocha\u0142 kr\u00f3lewn\u0119 z bajkowej krainy na ko\u0144cu \u015bwiata. Rycerz zobowi\u0105za\u0142 si\u0119 przed ukochan\u0105 \u017ce odszuka j\u0105 za wszelk\u0105 cen\u0119. Nawet gdyby pr\u00f3ba odszukania by\u0142a jego ostatni\u0105 wypraw\u0105. Nawet gdyby nie mia\u0142 ju\u017c nigdy powr\u00f3ci\u0107 do swego wygodnego \u017cycia, przerywanego od czasu do czasu wyprawami na smoki. W\u0142a\u015bnie u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce Jacob Chani nie \u017cyje, nie \u017cyje te\u017c Grace jego jasna strona mocy. Jestem wi\u0119c, wolny mog\u0119 zacz\u0105\u0107 od nowa. Gdybym mia\u0142 tylko przy sobie Alice. Zakocha\u0142em si\u0119 w niej, no w\u0142a\u015bnie w czym ? W jej zielonych oczach ma\u0142ych do\u0142eczkach kiedy si\u0119 \u015bmieje ? Mo\u017ce ja kocham wyobra\u017cenie o niej, nie jestem got\u00f3w na normalny zwi\u0105zek z wyprowadzaniem psa, gotowaniem obiadu, odbieraniem dzieciak\u00f3w z przedszkola. <br>\nMarcus zacz\u0105\u0142 obni\u017ca\u0107 lot i zatoczy\u0142 szeroki kr\u0105g nad lotniskiem. Komunikacj\u0105 z wie\u017c\u0105 lotnicz\u0105 odbywa si\u0119 za pomoc\u0105 komputer\u00f3w. Pilot nie wypowiedzia\u0142 nawet s\u0142owa. Klapy z samolotu wysun\u0119\u0142y si\u0119, maszyna zwalnia zaczynamy l\u0105dowa\u0107 w Krasnodarze. <br>\nKokpit otworzy\u0142 si\u0119 i do samolotu podchodz\u0105 jacy\u015b ludzie, s\u0105 zakuci w ci\u0119\u017ckie ubrania.  Do naszych p\u0142uc wdziera si\u0119 zimne i rze\u015bkie powietrze. M\u0119\u017cczyzna z obs\u0142ugi przekazuje pilotowi jak\u0105\u015b paczk\u0119. Reszta ludzi krz\u0105ta si\u0119 woko\u0142o samolotu. Mi\u0142o jest popatrze\u0107 na tak zgrany zesp\u00f3\u0142, jeden nalewa paliwo, drugi wype\u0142nia papiery, trzeci. No w\u0142a\u015bnie czy trzeci nie jest dziewczyn\u0105 ?<br>\nNie wiem co, maj\u0105 na tym lotnisku za procedury ale z powrotem startujemy w g\u00f3r\u0119. Bez papierkologi odpraw i odprawy celnej. Za\u0142oga zdradzi\u0142a si\u0119 tylko jednym, kilku z nich zasalutowa\u0142o Marcusowi przed odlotem. Czy\u017cby pozosta\u0142o\u015bci Krasej Armi na bezrobociu ? <\/p>\n\n\n\n<p>-Marcus ?<br>\n-Co znowu ?<br>\n-Masz co\u015b do \u017carcia, burczy mi w brzuchu.<br>\n-Nie mam nic do \u017carcia, przed tak d\u0142ugim lotem dostaje \u201eGo pills\u201d.<br>\n-Co dostajesz ?<br>\n-Pochodn\u0105 amfetaminy, nie jeste\u015b po tym zm\u0119czony ani je\u015b\u0107 si\u0119 nie chce.<br>\n-No ale jak dolecisz to co\u015b zjesz ?<br>\n-Jak dolec\u0119 to wezm\u0119 \u201eStop pills\u201d na sen i tyle b\u0119dzie z jedzenia.  <br>\n-Mog\u0119 ci da\u0107 nap\u00f3j energetyczny nazywa si\u0119 \u201eRedBull\u201d kupi\u0142em go na stacji benzynowej.<br>\n-To ty pijesz takie landrynki z wod\u0105 ?<br>\n-A co ty nie pijesz, to jak kawa bez kawy. <br>\n-Nie no pije, tylko my\u015bla\u0142em, \u017ce piloci to taka elita. \u017be pijecie tylko wod\u0119 \u017ar\u00f3dlan\u0105 i zagryzacie serkiem za 100 euro. Jakby\u015b wiedzia\u0142 co, jad\u0142em \u017ceby prze\u017cy\u0107 w Afganistanie to by\u015b si\u0119 zdziwi\u0142 co mo\u017cna zje\u015b\u0107. <br>\n-No dobra chcesz ten nap\u00f3j czy nie  ?<br>\n-Chc\u0119.<br>\n-Tylko jak b\u0119dziesz otwiera\u0142 puszk\u0119 to mi szyby nie ochlap. <br>\n-Postaram si\u0119. <br>\nPij\u0119 wi\u0119c, te landrynki z wod\u0105, ciumkam i zachwycam si\u0119 widokiem za oknem. Niebo z szaro brudnego kisielu zmieni\u0142o si\u0119 w prze\u015bwituj\u0105cy b\u0142\u0119kitem szarobr\u0105zowy budy\u0144. <br>\nJeszcze godzina i dojdzie troch\u0119 r\u00f3\u017cu do tej podniebnej potrawy. <br>\n-Wiesz co, Marcus ja ju\u017c kiedy\u015b by\u0142em w Krasnodarze, maj\u0105 tam taki pi\u0119kny zegar z kwiat\u00f3w. -No i co z tym zegarem. <br>\n-Nic siedz\u0105c ko\u0142o tego zegara patrzy\u0142em jak gin\u0105 ludzie. W\u0142a\u015bciwie to moje wspomnienia z podr\u00f3\u017cy to zawsze jacy\u015b gin\u0105cy ludzie. <br>\n-To ty ich zabi\u0142e\u015b ?<br>\n-Nie nie ja, z reszt\u0105 co, za r\u00f3\u017cnica. Wiesz jak kto\u015b zdaje sobie spraw\u0119 ze zaraz umrze to si\u0119 strasznie boi. Pieprzenie, \u017ce przypominasz sobie ca\u0142e swoje \u017cycie, po prostu tak bardzo chcesz \u017cy\u0107 jak si\u0119 boisz. Pewnie zastanawiasz si\u0119 sk\u0105d wiem jak to jest ba\u0107 si\u0119, \u017ce za chwil\u0119 umrzesz.<br>\nMarcus przed d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 milcza\u0142. <br>\n-Marcin, ja r\u00f3wnie\u017c widzia\u0142em \u015bmier\u0107, wiele \u015bmierci. <br>\n-Naprawd\u0119 nazywam si\u0119 si\u0119 Akando Yepa i zrobi\u0142em wiele z\u0142ego \u017ceby prze\u017cy\u0107. Pochodz\u0119 z Afryki po\u0142udniowej. Tak wiem, tam te\u017c by\u0142e\u015b. <br>\n-Zanim zosta\u0142em \u017co\u0142nierzem musia\u0142em wiele razy ucieka\u0107 przed \u015bmierci\u0105. Marcus kiwa\u0142 g\u0142ow\u0105 jakby chcia\u0142 samemu przekona\u0107 si\u0119 o prawdziwo\u015bci swoich uczu\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>-Wiem, \u017ce si\u0119 ju\u017c nie spotkamy Marcin. <br>\nSpojrza\u0142em na ty\u0142 jego g\u0142owy szukaj\u0105c jaki\u015b znak\u00f3w weso\u0142o\u015bci na twarzy. Niestety z ty\u0142u g\u0142owy nie da si\u0119 za du\u017co wyczyta\u0107. Doszed\u0142em do wniosku, \u017ce pos\u0142ucham tembru jego g\u0142osu zanim zapytam. Taki \u017carcik tak ?<br>\nMarcus kontynuowa\u0142. <br>\n-Mamy jeszcze par\u0119 godzin lotu, je\u015bli chcesz opowiem ci jak zosta\u0142em pilotem a ty Marcin odpowiesz mi na koniec na jedno moje pytanie. <br>\n-Mog\u0119 odm\u00f3wi\u0107 ? Zapyta\u0142em z przekor\u0105.<br>\n-Odm\u00f3wi\u0107 mo\u017cesz ale, wtedy sobie pomilczymy. Ty zdaje si\u0119 nie lubisz milcze\u0107 ? Zapyta\u0142 z nutk\u0105 ironii. <br>\nMarcus nie zdawa\u0142 sobie sprawy \u017ce, wszystko to co pokazuj\u0119 na zewn\u0105trz jest gr\u0105. Wcale nie jestem weso\u0142kiem a gram tylko sympatycznego go\u015bcia z kt\u00f3rym, mo\u017cna porozmawia\u0107 o wszystkim. Je\u015bli mia\u0142bym pokaza\u0107 jaki, jestem w \u015brodku to wygl\u0105da\u0142o by to tak. Samotna ska\u0142a na niej siedzi m\u0119\u017cczyzna, wieje wiatr, a z nieba leci brudna woda pomalowana niebiesk\u0105 farbk\u0105. Taki w\u0142a\u015bnie jestem. Samotny, skrzywiony, zdeterminowany, zakochany. W\u0142a\u015bciwie trzymam si\u0119 tej mi\u0142o\u015bci do Alice jakby to by\u0142a jedyne sensowne zdarzenie w moim \u017cyciu. <br>\nPrzerwa\u0142em moje rozmy\u015blania kr\u00f3tkim.<br>\n-Dobrze Marcus, opowiedz mi jak zosta\u0142e\u015b pilotem.<\/p>\n\n\n\n<p>Urodzi\u0142em si\u0119 w Afryce zachodniej na wybrze\u017cu Oceanu Atlantyckiego. Sierra Leone jest miejscem zapomnianym przez Boga gdzie ludzie jednak bardzo kochaj\u0105 \u017cycie. Ludzi jest tam pod dostatkiem brakuje za to wody jedzenia i spokoju. Paradoksalnie dzieci\u0144stwo mia\u0142em spokojne i szcz\u0119\u015bliwe. Mieszka\u0142em ko\u0142o si\u00f3str misjonarek, kt\u00f3re opr\u00f3cz jedzenia i rdzawej wody zapewni\u0142y mi podstawowe wykszta\u0142cenie. Kolor wody wzi\u0105\u0142 si\u0119 z mocno eksploatowanej studni, kt\u00f3ra nie nad\u0105\u017ca\u0142a si\u0119 oczyszcza\u0107 ale woda by\u0142a zdatna do pica. Przyjezdni mieli co prawda trzy dniow\u0105 sraczk\u0119 ale tubylcy zd\u0105\u017cyli si\u0119 przyzwyczai\u0107.  <br>\nTak naprawd\u0119 maj\u0105c wod\u0119 masz ju\u017c podstaw\u0119 do \u017cycia w wiosce. <br>\nWracaj\u0105c do dzieci, takie ma\u0142e szkraby w\u0142a\u015bciwie nie potrzebuj\u0105 dobrobytu tylko du\u017co mi\u0142o\u015bci, troch\u0119 jedzenia i ubrania. Zapewniane najcz\u0119\u015bciej przez r\u00f3\u017cne organizacj\u0119 pomocowe i rozdawane najchojniej lokalnym bandytom. Ta prawda sprawdza si\u0119 pod ka\u017cd\u0105 szeroko\u015bci\u0105 i d\u0142ugo\u015bci\u0105 geograficzn\u0105 od d\u017cungli, przez pustyni\u0119 i l\u00f3d. Dzieciak nie potrzebuje konsoli do gier, czy samochodu dzieciak potrzebuje mi\u0142o\u015bci i pe\u0142nego brzucha. <br>\nWracaj\u0105c do wioski w kt\u00f3rej si\u0119 wychowa\u0142em. Centrum naszego wszech\u015bwiata by\u0142a misja. Ksi\u0105dz i cztery siostry zakonne, pe\u0142ni\u0142y rol\u0119 dor\u0119czycielek dar\u00f3w, nauczycielek i  \u015bwiate\u0142ka cywilizacji. To w\u0142a\u015bnie w ko\u015bciele a bardziej precyzyjnie w baraku z dwunastoma \u0142awkami po raz pierwszy zobaczy\u0142em telewizor. P\u00f3\u017aniej studiuj\u0105c w Europie by\u0142em \u015bwiadkiem sytuacji w ,kt\u00f3rej grupa m\u0142odych intelektualist\u00f3w nabija\u0142a si\u0119 z ciemnoty ko\u015bcio\u0142a katolickiego i \u015bredniowiecznych metod ewangelizacji. Wiesz ja nawet nie mia\u0142em im tego za z\u0142e. Tylko obserwowa\u0142em ich z ko\u0144ca sali wiedz\u0105c jak bardzo si\u0119 myl\u0105. Ksi\u0105dz wraz z siostrami faktycznie opr\u00f3cz jedzenia i nauki angielskiego uczy\u0142 nas o bo\u017cych sprawach, jednak jest to niewielka cena za przetrwanie w lepszych warunkach. To tak jakby wciska\u0107 telewizj\u0119 kablow\u0105 ortodoksyjnym \u017bydom, kt\u00f3rzy cierpi\u0105 n\u0119dze. Chleb zjedz\u0105 a z kabl\u00f3wk\u0105 si\u0119 przem\u0119cz\u0105. Ot drobna niedogodno\u015b\u0107 przy powa\u017cniejszych problemach. <br>\n-Wiesz Marcus dla niekt\u00f3rych sprawa wiary jest bardzo wa\u017cna. Ludzie potrafi\u0105 gin\u0105\u0107 za spraw\u0119 nawet b\u0119d\u0105c g\u0142odnym. <br>\n-Nie Marcin jak si\u0119 jest g\u0142odnym to najwa\u017cniejsze jest napcha\u0107 \u017co\u0142\u0105dek a wierzy\u0107 mo\u017cesz nawet w Myszk\u0119 Miki. Tylko g\u0142odny zrozumie g\u0142odnego i jego punkt widzenia. <br>\n-Ja by\u0142em g\u0142odny Marcus czasami niedojada\u0142em \u017ceby dosta\u0107 si\u0119 w jakie\u015b miejsce. W\u0142a\u015bciwie to \u017cywno\u015bci ze sob\u0105 jeste\u015b wstanie zabra\u0107 na kilka dni a p\u00f3\u017aniej musisz organizowa\u0107 lokalne jedzenie. <br>\n-Dobrze Marcin tylko, \u017ce twoje pogl\u0105dy na \u015bwiat w tym religijne kszta\u0142towa\u0142y si\u0119 kiedy mia\u0142e\u015b pe\u0142ny brzuch. Gdyby\u015b by\u0142 w tym czasie g\u0142odny zapewniam ci\u0119 \u017ce interesowa\u0142o by ci\u0119 tylko przetrwanie i nic wi\u0119cej. Co dziwne interesowa\u0142 mnie r\u00f3wnie\u017c los moich braci i siostry. Ale bez przesady nikt nie pomaga\u0142 drugiemu bez wyra\u017anych oznak \u017ce co\u015b na tym zyska. Generalnie zmierzam ku temu \u017ce uczucia wy\u017csze s\u0105 domen\u0105 ludzi kt\u00f3rzy maj\u0105 zapewnione podstawowe potrzeby. Najpierw musisz by\u0107 syty, bezpieczny, wyspany \u017ceby my\u015ble\u0107 o religii czy filozofii. <br>\nWracaj\u0105c do mojego dzieci\u0144stwa. Maj\u0105c normalnych kochaj\u0105cych rodzic\u00f3w zosta\u0142em adoptowany przez Holendersk\u0105 rodzin\u0119. To taka adopcja na odleg\u0142o\u015b\u0107 Oni przysy\u0142ali dwa razy do roku pieni\u0105dze a ja wysy\u0142a\u0142em im zdj\u0119cia z podpisem i moimi ocenami. Moja prawdziwa mama i ojciec nie mieli nic przeciwko. Cieszyli si\u0119 \u017ce mog\u0119 chodzi\u0107 do prawdziwej szko\u0142y w mie\u015bcie. Wi\u0119c chodzi\u0142em do szko\u0142y pracowa\u0142em solidnie, uczy\u0142em si\u0119 tego co mo\u017ce mi si\u0119 przyda\u0107 w przysz\u0142o\u015bci angielskiego, matematyki, fizyki, geografii. <br>\nMoja przybrana Holenderska rodzina przyjecha\u0142a kiedy\u015b w odwiedziny. Chcieli mi zrobi\u0107 niespodziank\u0119 i jakie\u017c by\u0142o ich zdziwienie kiedy odkryli \u017ce owszem ucz\u0119 si\u0119 pilnie za ich pieni\u0105dze. Nawet wyniki w nauce mia\u0142em do\u015b\u0107 przyzwoite jednak nie jestem sierot\u0105 i mam mamusi\u0119 i tatusi\u0105. <br>\nRuben bo tak mia\u0142 na imi\u0119 m\u00f3j przybrany ojciec za\u017c\u0105da\u0142 od ksi\u0119dza zwrotu pieni\u0119dzy. Wykrzykuj\u0105c to jest skandal i ja p\u00f3jd\u0119 z tym do mojej ambasady.  <br>\nKsi\u0105dz podrapa\u0142 si\u0119 w g\u0142ow\u0119 i nie przestaj\u0105c pieli\u0107 ogr\u00f3dka grzecznie odpowiedzia\u0142, \u017ce owszem Akando ma rodzic\u00f3w. Nawet dw\u00f3ch ale wszystkie pieni\u0105dze posz\u0142y zgodnie z przeznaczeniem na do\u017cywianie i edukacj\u0119 ch\u0142opca. <br>\nRuben piekli\u0142 si\u0119 jeszcze kilka godzin ale jego \u017cona Femke przekonywa\u0142a go na tyle skutecznie \u017ce wieczorem spotkali\u015bmy si\u0119 wszyscy przy ognisku. Przy ognisku by\u0142o du\u017co zabawy i \u015bmiechu nasi Holenderscy go\u015bcie mogli osobi\u015bcie podziwia\u0107 moje popisy taneczno wokalne a ja by\u0142em w jakiej\u015b cz\u0119\u015bci szcz\u0119\u015bliwy \u017ce mog\u0119 si\u0119 jako\u015b odwdzi\u0119czy\u0107. <br>\nSpecjalnie zaznaczam, \u017ce tylko po cz\u0119\u015bci bo wtedy uwa\u017ca\u0142em \u017ce ta pomoc mi si\u0119 po prostu nale\u017cy z racji \u017ce ja jestem biedny a oni bogaci. Wydaje mi si\u0119, \u017ce by\u0142em wtedy r\u00f3wnie\u017c rasist\u0105 i nienawidzi\u0142em bia\u0142ych za wielkie niesprawiedliwo\u015bci \u015bwiata. <br>\nTeraz ju\u017c wiem \u017ce \u015bwiat nigdy nie b\u0119dzie idealny i \u017ceby przetrwa\u0107 musisz walczy\u0107 o ka\u017cdy skrawek \u017cycia. <br>\nMoja przybrana mama Femke okaza\u0142a si\u0119 bardzo ciep\u0142\u0105 kobiet\u0105 i w kr\u00f3tkim czasie nawi\u0105za\u0142a si\u0119 pomi\u0119dzy nami ni\u0107 przyja\u017ani. Razem z Rabenem przyje\u017cd\u017cali do nas jeszcze kilka razy, do czasu jak doros\u0142em i mog\u0142em wyjecha\u0107 do nich na studia. <br>\nNiestety zamiast skorzysta\u0107 z okazji ze z\u0142otego ch\u0142opca sta\u0142em si\u0119 m\u0119tem i typem z pod ciemnej gwiazdy. Studia sko\u0144czy\u0142em na wymianie w Polsce ale zamiast pracowa\u0107 jako chemik dosta\u0142em si\u0119 do wi\u0119zienia za produkcj\u0119 meta amfetaminy na skal\u0119 przemys\u0142ow\u0105. Holendrzy nie maj\u0105 w og\u00f3le poczucia humoru je\u015bli chodzi o narkotyki, traw\u0119 mo\u017ce pali\u0107 tam ka\u017cdy. Oczywi\u015bcie nie ka\u017cdy chce ,natomiast tak zwane twarde narkotyki s\u0105 przez nich wyj\u0105tkowo surowo karane. Dosta\u0142em 8 lat z czego odsiedzia\u0142em 3 i dosta\u0142em propozycj\u0119 nie do odrzucenia. Reszt\u0119 wyroku mia\u0142em odsiedzie\u0107 w armi na kontrakcie a Afganistanie. Jako\u015b nie mieli wielu ch\u0119tnych na t\u0105 wycieczk\u0119 a ja dosta\u0142em bilet first minute all inclusive.<br>\n-My\u015bl\u0119 \u017ce by\u0142e\u015b przera\u017cony jak przyby\u0142e\u015b do Afganistanu. Mia\u0142e\u015b w og\u00f3le przeszkolenie wojskowe ?<br>\n-Mia\u0142em, tylko przeszkolenia do \u017cycia w takim terenie nie mia\u0142em. \u017beby by\u0142o zabawniej trafi\u0142em do brygady chemicznej gdzie g\u0142\u00f3wnie uzdatnia\u0142em wod\u0119 i bada\u0142em ska\u017cenie radioaktywne i chemiczne. Nawet ciekawa praca gdyby nie strzelali. Trwa\u0142o to tylko rok zanim zosta\u0142em porwany. <\/p>\n\n\n\n<p>-Z czym tobie Marcin kojarzy si\u0119 s\u0142owo porwany ? <br>\n-Nie mam skojarze\u0144 ze s\u0142owem, widz\u0119 natomiast tak\u0105 scenk\u0119, grupa m\u0119\u017cczyzn pod karabinami robi du\u017co huku i porywa czyli wi\u0105\u017ce i zabiera wbrew woli kilka os\u00f3b. <br>\n-Tak to wygl\u0105da\u0142o, Kto\u015b ci\u0119 zwi\u0105za\u0142 i wywi\u00f3z\u0142 ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0105 ?<br>\n-Niestety nie. Poszed\u0142em za potrzeb\u0105 za ska\u0142k\u0119.<br>\nTo troch\u0119 zabawne to tak jakby\u015b b\u0119d\u0105c po\u015brodku Norweskiego lasu powiedzia\u0142, poszed\u0142em za drzewko za potrzeb\u0105. W Afganistanie s\u0105 wsz\u0119dzie jakie\u015b g\u00f3ry i ska\u0142y. <br>\n-Nie wsz\u0119dzie, to tak jakby\u015b powiedzia\u0142 o Polsce \u017ce wsz\u0119dzie s\u0105 lasy. Owszem jest ich w Polsce du\u017co, nie ka\u017cdy z nas sobie z tego zdaje spraw\u0119, bo je\u017adzimy po drogach samochodami a nie konno po lasach. <br>\nMarcus u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i przekrzywi\u0142 g\u0142ow\u0119. <br>\n-Wiesz Marcin w dzieci\u0144stwie m\u00f3wili\u015bmy na takich jak ty chicu (czyt.cziku)<br>\n-A co to znaczy ?<br>\n-Gadu\u0142a <br>\nZacz\u0105\u0142em si\u0119 \u015bmia\u0107, Marcus te\u017c mia\u0142 niez\u0142y ubaw. <br>\n-W moim dzieci\u0144stwie na takich jak ja m\u00f3wili\u015bmy Rychalska. <br>\n-Co to znaczy ?<br>\n-To taka s\u0105siadk\u0105 co ca\u0142y czas gada\u0142a jak nakr\u0119cona a po kawie zaczyna\u0142a jeszcze kiwa\u0107 nog\u0105.<br>\n-Wracaj\u0105c do sedna Marcus. <br>\n-Wracaj\u0105c do sedna to porwanie wygl\u0105da\u0142o dziwnie. Talibowie owszem wygl\u0105dali klasycznie mieli turbany, ka\u0142achy i lubili sobie pokrzycze\u0107. P\u00f3\u017aniej wszelkie analogie si\u0119 sko\u0144czy\u0142y, ka\u017cdy z nich trzyma\u0142 pi\u0119knie wydrukowane zdj\u0119cie mojej facjaty oraz Lieke (czyt.like) mojej kole\u017canki z plutonu chemicznego. <br>\nMnie wyci\u0105gn\u0119li z za ska\u0142ki ze spuszczonymi spodniami a Lieke z przeno\u015bnego laboratorium gdzie bada\u0142a wod\u0119.  Reszt\u0119 plutonu rozstrzelali co wprawi\u0142o nas w os\u0142upienie. Nie by\u0142o \u017cadnych przes\u0142ucha\u0144, \u017c\u0105da\u0144. Dok\u0142adnie wiedzieli co chc\u0105 a w\u0142a\u015bciwie kogo chc\u0105. Chcieli nas, a dow\u00f3dca mia\u0142 kawa\u0142ek papieru na kt\u00f3rym by\u0142y wypisane nasze umiej\u0119tno\u015bci. W plutonie prawdziwymi chemikami byli\u015bmy tylko ja i Lieke, reszta by\u0142a z przypadku i \u0142apanki. Wiesz ja ju\u017c widzia\u0142em wcze\u015bniej \u015bmier\u0107 ale to zdarzenie mn\u0105 strasznie wstrz\u0105sn\u0119\u0142o. Ja my\u015bla\u0142em \u017ce jestem w cywilizacji, sko\u0144czy\u0142em studia zosta\u0142o mi p\u00f3\u0142tora roku do ko\u0144ca kontraktu. A tu bum wchodz\u0105 zabijaj\u0105, wi\u0105\u017c\u0105, zabieraj\u0105. Potykaj\u0105c si\u0119 o w\u0142asne nogi, pod lufami karabin\u00f3w jeszcze nie do ko\u0144ca rozumiej\u0105c co si\u0119 dzieje zostali\u015bmy porwani i wsadzeni na odkryt\u0105 ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0119. Podr\u00f3\u017c trwa\u0142a kilka godzin, Lieke zasn\u0119\u0142a mi z g\u0142ow\u0105 a kolanach a ja ca\u0142y czas skuba\u0142em jej w\u0142osy pr\u00f3buj\u0105c si\u0119 uspokoi\u0107. Nie byli\u015bmy z Lieke blisko, znali\u015bmy si\u0119 s\u0142abo gdyby nie ostatnia popijawa, to nie znaliby\u015bmy si\u0119 wcale. Tak to prawda chemicy robi\u0105 najlepsze drinki w okolicy. Na tej imprezie Lieke opowiedzia\u0142a mi \u017ce ma ch\u0142opaka i \u017ce zbieraj\u0105 na mieszkanie a wojsko dobrze p\u0142aci i dodatkowo zap\u0142ac\u0105 za jej studia. Opowiada\u0142a mi r\u00f3wnie\u017c jaki kolor kuchni wybra\u0142a \u017ce lubi labradory i chinskie lampiony. Tymczasem teraz siedzia\u0142a cicho poj\u0119kuj\u0105c na skrawku \u0142awki pr\u00f3buj\u0105c trzyma\u0107 si\u0119 za wszelk\u0105 cen\u0119 moich kolan. <\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy ci\u0119\u017car\u00f3wka zatrzyma\u0142a si\u0119 spojrza\u0142em na Lieke, by\u0142a spokojna jakby spa\u0142a. Wysoki zaro\u015bni\u0119ty porywacz otworzy\u0142 burt\u0119 samochodu i reszta z nich brutalnie wyci\u0105gn\u0119\u0142a nas ci\u0105gn\u0105\u0107 po pod\u0142odze i bole\u015bnie obcieraj\u0105c sk\u00f3r\u0119. Kiedy kto\u015b ci\u0119 ci\u0105gnie w ciuchach po pod\u0142odze to nie masz otwartych ran ale plecy i ty\u0142ek szczypi\u0105 jak nie wiem co. No chyba \u017ce kto\u015b zamiecie tob\u0105 ca\u0142e podw\u00f3rko to kurtka i spodnie nie pomog\u0105 i zostawisz za sob\u0105 plam\u0119 krwi. <\/p>\n\n\n\n<p>Lieke by\u0142a przera\u017cona i by\u0142o wida\u0107 \u017ce zrobi wszystko aby ten koszmar si\u0119 sko\u0144czy\u0142. To oczywi\u015bcie by\u0142 dopiero pocz\u0105tek zabawy. Zamkn\u0119li nas na dwa tygodnie w jakiej\u015b \u015bmierdz\u0105cej chacie bez normalnej toalety i bie\u017c\u0105cej wody. O duperelach typu TV czy pr\u0105d ju\u017c nie wspominam. Ja to raczej dobrze znios\u0142em chocia\u017c przyzwyczai\u0142em si\u0119 przez te par\u0119 lat studi\u00f3w w Polsce do prysznica, toalety, czystych r\u0119cznik\u00f3w. Lieke za\u0142ama\u0142a si\u0119 ju\u017c brakiem tych podstawowych \u015brodk\u00f3w do \u017cycia. \u017barcie oczywi\u015bcie by\u0142o pod\u0142e ale chocia\u017c syc\u0105ce. Po fazie urabiania przysz\u0142a faza przekonywania. Mnie nie musieli do niczego przekonywa\u0107 nie chcia\u0142em gin\u0105\u0107 za jak\u0105\u015b bli\u017cej nieokre\u015blona spraw\u0119. Lieke nie wiedzia\u0142a co tak naprawd\u0119 si\u0119 dzieje i zrobi\u0142aby wszystko za kostk\u0119 myd\u0142a i czyste prze\u015bcierad\u0142o. Moja towarzyszka okaza\u0142a si\u0119 bardziej wra\u017cliwa ni\u017c my\u015bla\u0142em, zacz\u0119\u0142a cierpie\u0107 z braku dost\u0119pu do Internetu. Wcze\u015bniej widzia\u0142em co prawda \u017ce jest non stop przyklejona do smartfona ale nie przypuszcza\u0142em \u017ce mo\u017cna si\u0119 od tego uzale\u017cni\u0107. Moje my\u015blenie wr\u00f3ci\u0142o do \u015bwiata z Sierra Leone. Interesowa\u0142o mnie jedzenie, picie i \u017ceby nie by\u0142o zimno. Podstawa piramidy Mas\u0142owa. <\/p>\n\n\n\n<p>Szybko dowiedzieli\u015bmy si\u0119 do czego nas potrzebuj\u0105. Nawet nie by\u0142o specjalnej dyskusji w tej sprawie. Po \u015bniadaniu zaprowadzono nas do chatki obok wygl\u0105daj\u0105cej jak kurnik. W \u015brodku siedzia\u0142o dw\u00f3ch ros\u0142ych bojownik\u00f3w o s\u0142uszn\u0105 spraw\u0119 zajmuj\u0105cych prawie ca\u0142\u0105 chatk\u0119. Patrz\u0105c na ich barki zajmowali ca\u0142\u0105 chatk\u0119 minus metr na wieszak i kosz na \u015bmieci. Stra\u017cnicy wyszli z chatki, jeden z nich co\u015b nadusi\u0142 pod biurkiem i biureczko wraz z postumentem schowa\u0142o w g\u0142\u0105b \u015bciany. Okaza\u0142o si\u0119 \u017ce za biurkiem by\u0142 ca\u0142kiem spory korytarz szeroki na dwa metry. Nasz opiekun szturchaj\u0105c nas obowi\u0105zkowo lufa karabinu zaprowadzi\u0142 nas do naszego nowego miejsca pracy. Korytarz by\u0142 brudny za to laboratorium spe\u0142nia\u0142o wszelkie standardy cywilizacji i technologii. Czy\u015bciutko pachn\u0105co, sprz\u0119t sprowadzony z najlepszych fabryk w Niemczech i Szwajcarii. Nic tylko usi\u0105\u015b\u0107 i mo\u017cna destylowa\u0107, syntetyzowa\u0107, spala\u0107, ekstrahowa\u0107. No w\u0142a\u015bnie tylko co. Nasz opiekun wyci\u0105gn\u0105\u0142 z br\u0105zowej p\u0142\u00f3ciennej torby paczk\u0119 kilku kilogramowej bry\u0142y plasteliny w kolorze br\u0105zowym z lekkim odcieniem czerwieni. Opiekun widz\u0105c moje znaki zapytania w oczach grzecznie odpowiedzia\u0142 \u017ce to dobry kawa\u0142ek najlepszego haszu z Hindukuszu zwany r\u00f3wnie\u017c Royal Afghani. P\u00f3\u017aniej nieco rozmarzony z p\u00f3\u0142przymkni\u0119tymi powiekami dopowiedzia\u0142, \u017ce to zacny staff i ma mocne poziomkowe pierdolni\u0119cie. Koneser odlot\u00f3w, zapyta\u0142 czy mo\u017cemy to oczy\u015bci\u0107 i zrobi\u0107 z tego olejek z du\u017co wi\u0119ksza zawarto\u015bci\u0105 THC. Zrozumia\u0142em \u017ce chcia\u0142 \u017ceby zrobi\u0107 z tego bardzo mocny ekstrakt kt\u00f3rym na przyk\u0142ad mo\u017cna nas\u0105czy\u0107 papierosy. <\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142em na niego z pode \u0142ba i zapyta\u0142em czy po to wybijali nasz pluton i sprowadzili dw\u00f3ch chemik\u00f3w \u017ceby produkowa\u0107 tym podobne pierdo\u0142y. Nie zrozumia\u0142 mojego punktu widzenia i dosta\u0142em na pocz\u0105tek z li\u015bcia. Policzek piek\u0142 a ja nadal nie widzia\u0142em za co. Postanowi\u0142em m\u00f3wi\u0107 do niego prostszymi zdaniami. Zamiast oczyszcza\u0107 wam hasz mog\u0119 wam syntetyzowa\u0107 mocne narkotyki takie jak meta amfetamina.<br>\nLieke zacz\u0119\u0142a becze\u0107 a m\u00f3j rozm\u00f3wca znikn\u0105\u0142 na godzin\u0119 po czym w towarzystwie trzech innych brodatych z oddechem po czosnkowym.<\/p>\n\n\n\n<p>-Czemu to zrobi\u0142e\u015b, Czemu chcia\u0142e\u015b tym terrorystom syntetyzowa\u0107 narkotyki ?<br>\nChcia\u0142em prze\u017cy\u0107. Wiedzia\u0142em \u017ce robienia olejku nauczy si\u0119 jaki\u015b pomocnik w tydzie\u0144 a potem mnie zabij\u0105. Przy syntetycznych narkotykach jest tak wiele etap\u00f3w i krok\u00f3w \u017ce przekazanie tego procesu bez odpowiedniej wiedzy chemicznej jest po prostu niemo\u017cliwe. Liczy\u0142em na to \u017ce w ten spos\u00f3b kupi\u0119 dla siebie i Like troch\u0119 czasu. <\/p>\n\n\n\n<p>Z trzech brodatych tylko jeden m\u00f3wi\u0142 po angielsku i by\u0142 to nasz opiekun. Reszta albo nic nie rozumia\u0142a z tego co m\u00f3wimy albo dobrze udawa\u0142a jednoj\u0119zycznych. Opiekun t\u0142umaczy\u0142 s\u0142owo w s\u0142owo a reszta cmoka\u0142a z zadowoleniem trzymaj\u0105c r\u0105czki na wydatnych brzuszkach. <br>\n-Ile potrzebujesz czasu aby zrobi\u0107 narkotyk, zapyta\u0142 w j\u0119zyku paszto. <br>\n-Moja mina wyra\u017ca\u0142a zdziwienie lub problemy gastryczne. Troch\u0119 nauczy\u0142em si\u0119 j\u0119zyka paszto wdaj\u0105c si\u0119 w pysk\u00f3wki w naszym opiekunem i przedrze\u017aniaj\u0105c go. Za co zawsze opiekun straszy\u0142 mnie \u017ce dostane butem w \u0142eb co podobno jest straszn\u0105 obraz\u0105. <br>\nTeraz te\u017c nie chcia\u0142em dosta\u0107 butem szczeg\u00f3lnie \u017ce buty mieli nie pierwszej \u015bwie\u017co\u015bci ale za to z ekologicznej kozinej sk\u00f3ry. <\/p>\n\n\n\n<p>-Grzecznie zatem odpowiedzia\u0142em, \u017ce potrzebuje 5 dni na pe\u0142ny cykl syntezy narkotyku. Pod warunkiem \u017ce dostan\u0119 wszystkie p\u00f3\u0142produkty. Potrzebuj\u0119 r\u00f3wnie\u017c opr\u00f3cz Lieke dw\u00f3ch silnych m\u0119\u017cczyzn do pomocy przy produkcji. <\/p>\n\n\n\n<p>Forum cmokaczy zgodzi\u0142o si\u0119 i tak zosta\u0142em afga\u0144skim Kucharzem od meta amfetaminy. Produkowa\u0142em narkotyk przez ponad rok, ku zadowoleniu moich pracodawc\u00f3w. Przenie\u015bli nas do normalnych pokoi z prysznicem i toalet\u0105. Jedzenie by\u0142o du\u017co lepsze a i alkohol w muzu\u0142ma\u0144skim kraju si\u0119 znalaz\u0142. Co ciekawe nasz opiekun te\u017c lubi\u0142 Whisky ale pi\u0142 tylko jak Allah nie patrzy\u0142. Nasze stosunki zrobi\u0142y si\u0119 na tyle dobre \u017ce pozna\u0142em imi\u0119 swojego opiekuna Abdul Zahir chod\u017a bardzo si\u0119 pilnowali \u017ceby przy nas nic wa\u017cnego nie m\u00f3wi\u0107. By\u0142o ju\u017c tak cudownie \u017ce nawet my\u015bla\u0142em przez chwil\u0119 \u017ce wyjd\u0119 z tego bez wi\u0119kszych k\u0142opot\u00f3w. Lieke zbli\u017cy\u0142a si\u0119 ze mn\u0105, pr\u00f3bowali\u015bmy stworzy\u0107 nawet jak\u0105\u015b namiastk\u0119 normalnego \u017cycia. Praca, obiad, dom, szkoda tylko \u017ce w domciu kraty w oknach. Wiesz Ona by\u0142a tak drobna taka spokojna, nasze rozmowy by\u0142y cudownie koj\u0105ce. Ka\u017cdego dnia wstawa\u0142em wcze\u015bnie rano p\u0119dzi\u0142em do kuchni i przynosi\u0142em jej pod drzwi \u015bniadanie i jaki\u015b drobny upominek. Kwiatek zrobiony z papieru, szklan\u0105 kulk\u0119 albo mi\u0142y dwu zdaniowy list. P\u00f3\u017aniej puka\u0142em do drzwi i szybko ucieka\u0142em chowaj\u0105c si\u0119 za najbli\u017cszym rogiem. Ona otwiera\u0142a zaspana wiedz\u0105c dok\u0142adnie \u017ce \u015bniadanie b\u0119dzie sta\u0142o pod drzwiami. Chod\u017a tak naprawd\u0119 czeka\u0142a na ten drobny upominek. Ten skrawek papieru w kszta\u0142cie kwiatka albo kolorowy koszyk zrobiony ze spinaczy do papieru. Patrzy\u0142em na jej u\u015bmiech i by\u0142em szcz\u0119\u015bliwy. Podczas naszej pracy w laboratorium Lieke lubi\u0142a zachodzi\u0107 mnie od ty\u0142u i zak\u0142ada\u0107 swoje drobne r\u0105czki na moje oczy. Wiedzia\u0142em \u017ce to Ona, po dotyku zapachu, odg\u0142osie jej krok\u00f3w. Dawkowa\u0142em sobie te drobne przyjemno\u015bci, pami\u0119tam \u017ce zawsze pod koniec destylacji podchodzi\u0142em do niej niby szukaj\u0105c czego\u015b w notatkach i w\u0105cha\u0142em jej w\u0142osy.<\/p>\n\n\n\n<p>-Przerwa\u0142em t\u0105 idylle pytaniem. Nie my\u015bla\u0142e\u015b \u017ce robisz \u017ale produkuj\u0105c te narkotyki w takich ilo\u015bciach ?<br>\nMarcus odpowiedzia\u0142 rozdra\u017cniony, pytaniem na pytanie.  <br>\n-Czy faceta kt\u00f3ry produkuje no\u017ce albo granaty te\u017c o to zapytasz ?<br>\nRobi\u0142em to \u017ceby przetrwa\u0107 nie zas\u0142aniam si\u0119 nie pr\u00f3buje wybiela\u0107. Po prostu gdybym nie robi\u0142 tych narkotyk\u00f3w to bym z tob\u0105 teraz nie lecia\u0142. Rozumiesz ?<br>\n-Tak rozumiem, nie miej mi tego za z\u0142e, ja chcia\u0142em zapyta\u0107 bo sam mia\u0142em podobne dylematy. Kilka razy zabi\u0142em \u017ceby samemu prze\u017cy\u0107. Zmie\u0144my temat dobrze. <\/p>\n\n\n\n<p>Wracaj\u0105c do mojej sytuacji w Afganistanie. Moi mocodawcy byli zadowoleni z mocy i czysto\u015bci narkotyku. Chcieli tylko produkowa\u0107 wi\u0119cej w kr\u00f3tszym czasie. Tymczasem w \u015brodku tygodnia przyjecha\u0142a delegacja ludzi m\u00f3wi\u0105cych po rosyjsku. Go\u015bcie zachowywali si\u0119 nad zwyczaj swobodnie a moi zwierzchnicy byli mocno przestraszeni i odpowiadali na wszelkie pytania. Abdul Zahir przedstawi\u0142 mnie jako g\u0142\u00f3wnego kucharza. Go\u015bcie opowiadali sobie jakie\u015b nie wybredne kawa\u0142y i nie wiem czemu ale odnios\u0142em wra\u017cenie \u017ce nabijaj\u0105 si\u0119 z mojej czarnej sk\u00f3ry. Rosyjskiego nie zna\u0142em ale takie rzeczy jak wy to m\u00f3wicie czuje w\u0142a\u015bnie przez sk\u00f3r\u0119. P\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119 \u017ce jad\u0119 z nimi a Lieke zostaje. Mia\u0142em kilka chwil na po\u017cegnanie si\u0119. Lieke cichutko p\u0142aka\u0142a a mi zrobi\u0142o si\u0119 nas \u017cal, wiedzia\u0142em \u017ce ju\u017c si\u0119 nie zobaczymy i nasza znajomo\u015b\u0107 dobieg\u0142a ko\u0144ca. Na odchodne dosta\u0142em od niej taki \u015bmieszny wisiorek z delfinem kt\u00f3ry do tej pory nosz\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142em na szyj\u0119 mojego Pilota i faktycznie zobaczy\u0142em \u0142a\u0144cuszek. Marcus jakby czuj\u0105c m\u00f3j wzrok pokaza\u0142 mi koniec \u0142a\u0144cuszka na kt\u00f3rym faktycznie dynda\u0142 ma\u0142y delfin. Chwilow\u0105 cisz\u0119 przerwa\u0142 dalsz\u0105 opowie\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 kilka razy dowiadywa\u0107 co si\u0119 z ni\u0105 sta\u0142o ale nigdy si\u0119 nic nie dowiedzia\u0142em, nawet najmniejszego \u015bladu w g\u0105szczu domys\u0142\u00f3w. Z reszt\u0105 kogo mia\u0142bym zapyta\u0107 moi aktualni pracodawcy i twoi Marcin jak mniemam te\u017c mog\u0105 wiele, ale musz\u0105 mie\u0107 do tego pow\u00f3d. <br>\nBrudne niebo nie nastraja\u0142o przyjemnie a Marcus wyra\u017anie przycich\u0142. <br>\nP\u00f3\u017aniej mia\u0142em wiele kobiet ale o Lieke ci\u0105gle my\u015bl\u0119, znali\u015bmy si\u0119 tylko dwa lata a ca\u0142y czas j\u0105 kocham. Nawet nie wiem dok\u0142adnie za co, przecie\u017c p\u00f3\u017aniej mia\u0142em d\u0142u\u017csze zwi\u0105zki a na pewno bardziej intensywne ale ta jedna kobieta by\u0142a dla mnie taka wa\u017cna. Dowiedzia\u0142em si\u0119 jednak o tym dopiero po moim wyje\u017adzie do Rosji. <\/p>\n\n\n\n<p>-Marcus <br>\n-Uhmm<br>\n-Nie powiedzia\u0142e\u015b mi jednak jak zosta\u0142e\u015b pilotem. <br>\nNa razie opowiedzia\u0142em ci jak\u0105 drog\u0119 przeby\u0142em od ch\u0142opaczka w Sierra Leone do cz\u0142owieka do zada\u0144 specjalnych. Przygotuj si\u0119 za chwil\u0119 b\u0119dziemy l\u0105dowa\u0107. <br>\nZacz\u0105\u0142em rozgl\u0105da\u0107 si\u0119 na boki szukaj\u0105c lotniska. <br>\n-Zdajesz sobie z tego spraw\u0119 Marcin \u017ce nie jestem zwyk\u0142ym kierowc\u0105 czy pilotem i dostarczam przesy\u0142ki tylko o najwy\u017cszym priorytecie ? Takich zlece\u0144 jak dostarczenie ciebie mam tylko kilka w roku. P\u0142ac\u0105 mi za to bardzo dobrze i zrozum \u017ce zale\u017cy mi \u017ceby\u015b dotar\u0142 ca\u0142y i zdrowy do celu. Od tej chwili s\u0142uchaj mnie i bezwzgl\u0119dnie stosuj si\u0119 do moich zalece\u0144 a prze\u017cyjemy podr\u00f3\u017c. Wiem \u017ce masz spore do\u015bwiadczenie w survivalu ale miejsce do kt\u00f3rego mamy dotrze\u0107 jest po\u0142o\u017cone w najbardziej niedost\u0119pnym terenie o jakim mo\u017cesz pomy\u015ble\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142em niez\u0142y m\u0119tlik w g\u0142owie by\u0142em w\u0142a\u015bciwie wsz\u0119dzie. Marcus pewnie te\u017c o tym wiedzia\u0142, wi\u0119c co to za specjalne warunki, woda, g\u00f3ry ? Postanowi\u0142em s\u0142ucha\u0107 si\u0119 Marcusa w ko\u0144cu nasze cele s\u0105 zbie\u017cne, przynajmniej do czasu jak b\u0119dzie mi chcia\u0142 zabra\u0107 komunikator. <\/p>\n\n\n\n<p>XIII<br>\nJezioro Karakum z tej wysoko\u015bci wygl\u0105da\u0142o jak wielka kiszka, samolot szybko obni\u017ca\u0142 pu\u0142ap dla mnie odrobin\u0119 za szybko. Marcus a gdzie chcesz l\u0105dowa\u0107, zapyta\u0142em z ciekawo\u015bci i przyzwyczajenia do swojej ziemskiej wyw\u0142oki. Nie ma nic bardziej idiotycznego jak przelecie\u0107 kilka tysi\u0119cy kilometr\u00f3w i rozbi\u0107 si\u0119 z braku lotniska, braku podwozia lub innego braku. Co innego zgin\u0105\u0107 w wielkiej bitwie b\u0119d\u0105c kr\u00f3lem albo chocia\u017c genera\u0142em w wojnie o jaki\u015b strasznie wa\u017cny kawa\u0142ek podw\u00f3rka. <br>\nPilot odpowiedzia\u0142 z wyj\u0105tkowym spokojem w g\u0142osie. Wyl\u0105dujemy na zamarzni\u0119tym jeziorze, prosz\u0119 zapi\u0105\u0107 pasy i przygotowa\u0107 si\u0119 do l\u0105dowania. Torebka na pawia jest przypi\u0119ta po prawej stronie fotela. Gasimy papieroski, wy\u0142\u0105czamy kom\u00f3reczki i przestajemy gada\u0107 no chyba \u017ce chcesz zm\u00f3wi\u0107 \u201eOjcze nasz\u201d. Opalony kole\u017cka ewidentnie bra\u0142 mnie pod w\u0142os. Postanowi\u0142em nie odpowiada\u0107 na zaczepki sier\u015bciucha. Rozejrza\u0142em si\u0119, sytuacja nie wygl\u0105da\u0142a zbyt r\u00f3\u017cowo. P\u0142yta lotniska czyli jezioro by\u0142a wielka po horyzont tylko pytanie jak g\u0142adkie jest to jezioro. Czy Alik pozbiera\u0142 tylko wi\u0119ksze bry\u0142ki lodu, czy wyr\u00f3wna\u0142 jako\u015b teren. Pod nami zobaczy\u0142em d\u0142ug\u0105 kresk\u0119 zrobion\u0105 czerwonym sprayem, zawsze to jaki\u015b punkt odniesienia.<\/p>\n\n\n\n<p>-Nie znam Alika ani co mia\u0142 zrobi\u0107 \u017ceby\u015bmy mogli wyl\u0105dowa\u0107, ale przy\u0142\u0105czam si\u0119 do \u201eOjcze nasz.<br>\nDobrze teraz Marcin nie gadaj, plizz. <\/p>\n\n\n\n<p>Samolot obni\u017cy\u0142 lot, podwozie jak \u015blimak ze skorupy wychyli\u0142o si\u0119 ze kad\u0142uba samolotu. Maszyn\u0105 zacz\u0119\u0142o gwa\u0142townie buja\u0107 na boki a Marcus robi\u0142 co tylko mo\u017cliwe \u017ceby bezpiecznie wyl\u0105dowa\u0107. Uderzenie o l\u00f3d nie by\u0142o przyjemne, pewnie dlatego \u017ce l\u00f3d nigdy nie jest tak g\u0142adki jak beton lotniska. Uda\u0142o nam si\u0119 wyl\u0105dowa\u0107, samolot powoli wytraca\u0142 p\u0119d, pr\u0119dko\u015b\u0107 gwa\u0142townie zmniejsza\u0142a si\u0119 po wypuszczeniu ma\u0142ego spadochronu, kt\u00f3ry ci\u0105gn\u0105\u0142 sw\u0105 kit\u0119 jeszcze d\u0142ugo po przyziemieniu. <br>\nMaszyna zatrzyma\u0142a si\u0119, Marcus \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 he\u0142m i odwracaj\u0105c si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do mnie. Kurcze m\u00f3g\u0142by gra\u0107 w reklamie pasty do z\u0119b\u00f3w, czy\u017cby to kontrast czarnej sk\u00f3ry i bia\u0142ych z\u0119b\u00f3w robi takie wra\u017cenie. Owiewka samolotu podnios\u0142a si\u0119, mro\u017ane powietrze wdar\u0142o si\u0119 do \u015brodka. Ka\u017cdy kraj ma sw\u00f3j zapach, a tu nic \u017cadnego zapachu mo\u017ce poza lekkim sw\u0105dem spalonej gumy, zapewne z k\u00f3\u0142 samolotu. <\/p>\n\n\n\n<p>Zapalimy po caluchu ? Prza\u015bna g\u0119ba czarnego czerwono armisty, przypomnia\u0142a mi o tym gdzie jeste\u015bmy. <br>\nChcesz pali\u0107 traw\u0119 w taki zi\u0105b ?<br>\nA co, zanim Alik przyjedzie traktorem to minie z p\u00f3\u0142godziny. Ju\u017c na pewno ruszy\u0142, a przez ten czas nie\u017ale zmarzniemy i wynudzimy si\u0119 jak mopsy. <br>\nNo to mo\u017ce jednego no dwa buszki poci\u0105gn\u0119. Rozumiem b\u0119dziesz jak Clinton kt\u00f3ry pali\u0142 ale si\u0119 nie zaci\u0105ga\u0142. O to, to, to, krztusi\u0142em si\u0119 ze \u015bmiechu.  <br>\nMarcus odpali\u0142 jointa, poci\u0105gn\u0105\u0142em serdecznie w p\u0142ucka, zdrowy kaszelek da\u0142 zna\u0107 \u017ce mr\u00f3z i dym w p\u0142ucach nie jest idealn\u0105 kombinacj\u0105. Marcus oczywi\u015bcie si\u0119 zdrowo u\u015bmia\u0142 i sam spali\u0142 do ko\u0144ca. <\/p>\n\n\n\n<p>-Marcus<br>\n-Hmm<br>\n-Czemu w\u0142a\u015bciwie nosisz ten rosyjski kombinezon ? <br>\n-\u017beby zmyli\u0107 Niemc\u00f3w. <br>\nZnowu nie dosta\u0142em odpowiedzi jakiej oczekiwa\u0142em, patrz\u0105c na jego min\u0119 widzia\u0142em \u017ce si\u0119 \u015bwietnie bawi. Wiedzia\u0142em jednak \u017ce ka\u017cdy aspekt naszej wyprawy jest \u015bwietnie przygotowany i prawdopodobnie \u015bledzony. <\/p>\n\n\n\n<p>D\u0142ugo nie musia\u0142em czeka\u0107 na potwierdzenie, m\u00f3j telefon bzykn\u0105\u0142 SMS&#8217;em.<br>\n-Marcin uwa\u017caj, ka\u017cdy kogo spotkasz jest bardziej niebezpieczny ni\u017c ci si\u0119 wydaje porozmawiaj z Aid\u0105. Ca\u0142uje Alice. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus nie wypytywa\u0142 o tre\u015b\u0107 SMS&#8217;a zd\u0105\u017cyli\u015bmy ju\u017c zdrowo zmarzn\u0105\u0107, kiedy pojawi\u0142 si\u0119 wreszcie Alik ze swoim s\u0142ynnym, traktorem. Alik by\u0142 ubrany odpowiednio do pory roku. Ciep\u0142a kurtka kufajka, czapk\u0105 uszatka i r\u0119kawiczki jednopalczaste. Po chwili podpi\u0105\u0142 sprytny wuzeczek do przedniego ko\u0142a samolotu. Traktorek zacz\u0105\u0142 ci\u0105gn\u0105\u0107 sprytny wuzeczek a wuzeczek samolot w kt\u00f3rym siedzieli\u015bmy my. Traktorek pyrkota\u0142 weso\u0142o wyrzucaj\u0105c k\u0142\u0119by bia\u0142ego dymu. Krajobraz zmienia\u0142 si\u0119 bardzo powoli a nas nie by\u0142o ju\u017c prawie wida\u0107 z g\u0119sto padaj\u0105cego \u015bniegu. Marcus z powrotem obni\u017cy\u0142 owiewk\u0119 i nagle zrobi\u0142o si\u0119 cicho i przyjemnie. Samolot tak naprawd\u0119 jest bardzo wysoki i jecha\u0142em jak na najwy\u017cszym pi\u0119trze angielskiego autobusu. Mi\u0142o spokojnie, cicho, jeszcze trawa zacz\u0119\u0142a dzia\u0142a\u0107 wyciszaj\u0105co. Dojechali\u015bmy do chaty Alika, samolot wjecha\u0142 za traktorem, zatrzymali\u015bmy si\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Owiewka podnios\u0142a si\u0119 i pilot spu\u015bci\u0142 drabink\u0119 po kt\u00f3rej zszed\u0142em na d\u00f3\u0142. Stodo\u0142a by\u0142a bardzo du\u017ca i prawie pusta. Poza nami, kupk\u0105 siana i paroma snopkami s\u0142omy, sta\u0142 tylko samolot, traktor i stara m\u0142ockarnia. Wiatr przez prze\u015bwity w deskach j\u0119cza\u0142 zawodz\u0105c. Alik przywita\u0142 si\u0119 podaj\u0105c mocno spracowan\u0105 d\u0142o\u0144.  Nie wiem czy chcia\u0142 mi zaimponowa\u0107 t\u0119\u017cyzn\u0105 fizyczn\u0105 ale prawie mi zmia\u017cd\u017cy\u0142 d\u0142o\u0144. Oczywi\u015bcie jak ka\u017cdy facet nie przyzna\u0142em si\u0119 \u017ce nie mam imad\u0142a w \u0142apie. <br>\n-Mam na imi\u0119 Alik. <br>\n-Marcus te\u017c w ko\u0144cu poodpina\u0142 kabelkologi\u0119 od kombinezonu i m\u00f3g\u0142 zej\u015b\u0107 na d\u00f3\u0142. <br>\nPrzywita\u0142 si\u0119 z Alikiem skini\u0119ciem g\u0142owy, wida\u0107 nie by\u0142 skory do \u015bciskania jego d\u0142oni. Szczwany lisek. Alik w tym czasie robi\u0142 rozgrzewk\u0119 i skaka\u0142 to na jednej to na drugiej nodze, wida\u0107 traktorek nie mia\u0142 ogrzewania. Po wyj\u015bciu ze stodo\u0142y przypomnia\u0142a si\u0119 zima dmuchaj\u0105c po naszych twarzach ch\u0142odem. Dodatkowo na he\u0142mie pilota namalowa\u0142a bia\u0142e wzorki a i po policzkach pojecha\u0142a r\u00f3\u017cem. Do domku by\u0142o na szcz\u0119\u015bnie blisko, Alik ju\u017c zaciera\u0142 r\u0119ce wida\u0107 spodziewa\u0142 si\u0119 ciep\u0142ego obiadu. Domek zrobiony z bali, z prostymi drzwiami, prostok\u0105tnymi oknami, taki jak rysuj\u0105 dzieci na kartkach, nawet komin by\u0142 dziecinny. Ja osobi\u015bcie lubi\u0119 takie domki, wcale nie przepadam za domami z betonu, szk\u0142a w fiku\u015bnych kszta\u0142tach gdzie cz\u0142owiek si\u0119 zastanawia czy z\u0142apa\u0142 za klamk\u0119 czy g\u0142upkowato trzyma koniec rynny. <br>\nDomek jak to domek po\u015brodku niczego okaza\u0142 si\u0119 milusi i cieplutki. W sieni zostawili\u015bmy buty i kurtki a gospodarz da\u0142 nam po parze \u015bmiesznych klapek zrobionych z jakiego\u015b ekologicznego tworzywa. M\u00f3wi\u0105c ekologiczne mam na my\u015bli sk\u00f3r\u0119, drewno, kor\u0119 brzozow\u0105, czy nawet sznurek konopny a nie polisrytoftalopropylen czy inny giez. Klapki wcale wygodne wygl\u0105da\u0142y na zrobione ze sk\u00f3ry, zwierz\u0105tka nierozpoznanego. <\/p>\n\n\n\n<p>Alik zaprosi\u0142 nas do pokoju, na \u015brodku sta\u0142 sosnowy st\u00f3\u0142 z sze\u015bcioma krzes\u0142ami po bokach. Na \u015brodku sto\u0142u samowar. S\u0105dz\u0105c po unosz\u0105cej si\u0119 parze wodnej, dzia\u0142aj\u0105cy i za chwile zakosztujemy Turkme\u0144skiej herbatki z konfitur\u0105. <br>\nHerbatka by\u0142a a jak\u017ce i piero\u017cki by\u0142y i ciasto przypominaj\u0105ce tureck\u0105 baklaw\u0119. P\u00f3\u017aniej w\u00f3deczka by\u0142a, tylko gospodyni nie by\u0142o. Intrygowa\u0142o mnie to, gdzie jest to cudowne stworzenie co tak gotuje. Jak jeszcze \u0142adna to Alik jest szcz\u0119\u015bciarzem. Gospodyni pokaza\u0142a si\u0119 w najmniej nie oczekiwanym momencie. Kiedy mocno przesadzili\u015bmy z w\u00f3deczk\u0105 i Alik zacz\u0105\u0142 ju\u017c gra\u0107 na grzebieniu a Marcus chichra\u0142 si\u0119 jak g\u0142upi, wesz\u0142a Ona. Wysoka niebieskooka blondynka o w\u0105skich ustach, w\u0142osy spi\u0119te z ty\u0142u w kok, przyjemny zapach perfum okre\u015bli\u0142bym jako ja\u015bmin i bez. Spojrza\u0142a na nasze rozbawione towarzystwo, z jej oczu polecia\u0142y iskry ale jeszcze nie gromy. Spu\u015bci\u0142em wzrok ale jeszcze nie chowa\u0142em si\u0119 pod st\u00f3\u0142. Marcus i Alik zrobili miny niewini\u0105tek. Gospodyni przem\u00f3wi\u0142a. <br>\n-Alik go\u015bcie s\u0105 ju\u017c zm\u0119czeni poka\u017c Panom ich \u0142\u00f3\u017cka na pi\u0119trze. <br>\n-Alik nadal z min\u0105 niewini\u0105tka, odpowiedzia\u0142. <br>\nKochanie dla ciebie wszystko nawet przyjaci\u00f3\u0142, czkn\u0119\u0142o si\u0119 koledze. Przyjaci\u00f3\u0142mi zostali\u015bmy pomi\u0119dzy nalewk\u0105 gruszkow\u0105 a siwuch\u0105. Dla ciebie nawet przyjaci\u00f3\u0142 bym bestiom na po\u017carcie wyda\u0142. <br>\nWida\u0107 \u017ce niebieskooka te\u017c chcia\u0142o si\u0119 ju\u017c \u015bmia\u0107 ale nie chcia\u0142a obni\u017ca\u0107 powagi i majestatu instytucji gospodyni. <br>\nOdpowiedzia\u0142a zatem. <br>\nAlik wystarczy \u017ce odprowadzisz go\u015bci na zas\u0142u\u017cony odpoczynek, rozumiem \u017ce przybyli do nas z bardzo daleka prawda. <br>\nAlik zasalutowa\u0142, \u201eTak toczna towariszcz pu\u0142kownik\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zwr\u00f3ci\u0142em uwag\u0119 na jedn\u0105 ciekawy szczeg\u00f3\u0142, pi\u0119kna Pani gospodyni mia\u0142a m\u0119skie d\u0142onie. Zadbane ale jednak szerokie i z kr\u00f3tkimi palcami. Oczywi\u015bcie zauwa\u017cy\u0142a \u017ce si\u0119 patrz\u0119 i zrobi\u0142o mi si\u0119 g\u0142upio, \u017ce u takich fajnych ludzi musz\u0119 oczywi\u015bcie strzeli\u0107 gaf\u0119. Nie potrafi\u0119 jednak inaczej zawsze zwracam uwag\u0119 na szczeg\u00f3\u0142y i by\u0107 mo\u017ce dlatego jeszcze \u017cyj\u0119. W g\u0142owie wolno pokazywa\u0142 mi si\u0119 plan ewentualnej ucieczki. Z domu do lasu by\u0142o jakie\u015b kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w. W gara\u017cu widzia\u0142em skuter \u015bnie\u017cny a du\u017co ciep\u0142ych rzeczy znajd\u0119 w sieni. Postanowi\u0142em jednak jako\u015b wybrn\u0105\u0107 z mojej gafy i pochwali\u0107 kuchnie gospodyni lub wystr\u00f3j wn\u0119trza, ale pani domu ulotni\u0142a si\u0119 jak duch. <br>\nSkoro nie ma gospodyni to chocia\u017c pochwal\u0119 Alikowi \u017cone, i ni gruszki ni pietruszki wypali\u0142em. <br>\nWiesz tak\u0105 jak si\u0119 w karku zegnie to i l\u00f3d na rzece mo\u017cesz ora\u0107. Marcus i Alik popatrzyli na siebie a potem \u015bmiali si\u0119 ze mnie do rozpuku. Ja wiedzia\u0142em \u017ce jak tak dalej p\u00f3jdzie to mnie zastrzel\u0105 i rzuc\u0105 wiewi\u00f3rka na po\u017carcie. <\/p>\n\n\n\n<p>Alik pr\u00f3buj\u0105c przystopowa\u0107 co raz rzadsze wybuchy \u015bmiechu napi\u0142 si\u0119 wody, chwilk\u0119 p\u00f3\u017aniej odsapn\u0105\u0142 i zaprowadzi\u0142 nas na g\u00f3r\u0119 do naszych \u0142\u00f3\u017cek. Toaleta te\u017c si\u0119 znalaz\u0142a na pi\u0119terku i p\u00f3\u0142 godziny p\u00f3\u017aniej le\u017celi\u015bmy w naszych \u0142\u00f3\u017ckach i gapili\u015bmy si\u0119 w sufit. <br>\nSufit okaza\u0142 si\u0119 dachem a w nim kto\u015b wstawi\u0142 dwa spore okna przez kt\u00f3re mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107 gwiazdy. Ogl\u0105dali\u015bmy te gwiazdy kt\u00f3re nastraja\u0142y do opowie\u015bci o bezkresie kosmosu gdy gwiazdeczki zacz\u0119\u0142y do mnie mruga\u0107 i mruga\u0107 a jedna z nich nawet co\u015b do mnie m\u00f3wi\u0142a. Kto\u015b zacz\u0105\u0142 chrapa\u0107, na pewno nie ja, przecie\u017c swojego chrapania si\u0119 nie s\u0142yszy. <\/p>\n\n\n\n<p>Obudzi\u0142o mnie siku o p\u00f3\u0142nocy i silne prze\u015bwiadczenie \u017ce co\u015b si\u0119 sta\u0142o. Sze\u015b\u0107 miliard\u00f3w ludzi w nocy \u015bpi a ja zawsze budz\u0119 si\u0119 punkt dwunasta na mini siku. Mo\u017ce m\u00f3j p\u0119cherz \u017cyje w\u0142asnym \u017cyciem ? Nie zdziwi\u0142o by mnie to specjalnie gdyby nie fakt \u017ce zasn\u0119li\u015bmy z Marcusem jakie\u015b dwadzie\u015bcia minut temu. Poza tym budzenie si\u0119 w nocy ju\u017c mi kilka razy uratowa\u0142o \u017cycie wi\u0119c w sumie nie mog\u0119 narzeka\u0107.  <\/p>\n\n\n\n<p>Chcia\u0142em po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 dalej spa\u0107 ale zauwa\u017cy\u0142em cie\u0144 na pod\u0142odze. Nag\u0142y skok adrenaliny spowodowa\u0142 wyostrzenie moich zmys\u0142\u00f3w. Oceni\u0142em sytuacj\u0119, na stoliku nocnym sta\u0142a ci\u0119\u017cka figurka z br\u0105zu. Wyci\u0105gn\u0105\u0142em lew\u0105 r\u0119k\u0105, mia\u0142em ju\u017c figurk\u0119 pod ko\u0142dr\u0105 a cie\u0144 zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do mojego wyrka i zaczyna\u0142 przybiera\u0107 jakie\u015b znajome kszta\u0142ty. <br>\nCie\u0144 zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do mnie i poczu\u0142em zapach ja\u015bminu i bzu, moja r\u0119ka z figurka nadal by\u0142a gotowa pod ko\u0142dr\u0105 do backhandu. <br>\n-B\u0105d\u017a cicho mam na imi\u0119 Aida i jestem opiekunka tego domu. <br>\n-Chyba gospodyni\u0105 i \u017con\u0105 Alika ?<br>\nNie jestem jego \u017con\u0105, a teraz chod\u017a ze mn\u0105 na d\u00f3\u0142 do kuchni. <br>\nPrzyk\u0142adaj\u0105c palec do ust Aida da\u0142a mi do zrozumienia \u017ce mam zachowa<br>\n cisz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W kuchni dosta\u0142em kubek roso\u0142u a Aida zapali\u0142a papierosa. Cie\u0144ka smu\u017cka papierosowego dymu znika\u0142a w kratce wentylacyjnej a my oceniali\u015bmy si\u0119 wzajemnie wzrokiem. Aida nadal by\u0142a ubrana w suknie, nienaganny makija\u017c dope\u0142nia\u0142 obrazu perfekcji. Na jej twarzy nie by\u0142o wida\u0107 nawet cienia zm\u0119czenia. Jak ona to robi jest \u015brodek nocy a Ona wygl\u0105da na \u015bwie\u017c\u0105 i wyspan\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>-Zjesz co\u015b ?<br>\n-Nie dzi\u0119kuje wystarczy ten ros\u00f3\u0142. <br>\nS\u0142uchaj Aida, mo\u017ce dasz mi co\u015b do ubrania, siedz\u0119 w gatkach w kuchni obcego faceta z kt\u00f3rym nie\u017ale dzisiaj popi\u0142em. Nie chcia\u0142bym popsu\u0107 naszych relacji \u017ce si\u0119 tak wyra\u017c\u0119. <br>\nAida zmru\u017cy\u0142a oczy i zgasi\u0142a papierosa na ma\u0142ym bia\u0142ym talerzyku. Czy nikt ju\u017c normalnie nie pali i nie ma popielniczki ?<br>\n-Alik nie jest moim m\u0119\u017c\u0119m. Nie obawiaj si\u0119 \u017ce on wstanie i zejdzie do nas, b\u0119dzie spa\u0142 do rana bo tak\u0105 ma rol\u0119.<br>\n-Rol\u0119 ? <br>\n-Tak rol\u0119, ja jestem opiekunk\u0105 tego domu. Alik jest moim podw\u0142adnym i robi co mu ka\u017c\u0119. Odgrywamy rol\u0119 m\u0119\u017ca i \u017cony bo tak jest naturalniej i wygodniej. Aktualnie ja mam wart\u0119 a Alik \u015bpi. Wezw\u0119 go tylko w sytuacji zagro\u017cenia. <\/p>\n\n\n\n<p>Lekko mnie to spi\u0119\u0142o, co by\u0142o chyba wida\u0107 po moich ramionach. Wiedzia\u0142em \u017ce Alice da\u0142a by mi zna\u0107 o niebezpiecze\u0144stwie ale sytuacja wydawa\u0142a mi si\u0119 co raz bardziej skomplikowana. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie \u017ce nawet teraz mam telefon w gadkach i kontakt z Alice. Aida kontynuowa\u0142a. <\/p>\n\n\n\n<p>-Nie obawiaj si\u0119 mnie gdybym chcia\u0142a zrobi\u0107 ci krzywd\u0119 to mia\u0142am mn\u00f3stwo okazji zaczynaj\u0105c na l\u0105dowaniu samolotu a i obiadek m\u00f3g\u0142by si\u0119 odby\u0107 jak u Szekspira. <br>\nDzi\u0119ki uspokoi\u0142a\u015b mnie, powiedzia\u0142em z lekkim sarkazmem. Rozejrza\u0142em si\u0119 po kuchni na ko\u0144cu blatu le\u017ca\u0142 drewniany pojemnik z no\u017cami. <\/p>\n\n\n\n<p>Aida widocznie czyta\u0142a w moich my\u015blach i u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119.<br>\n-Marcin ja jestem od ciebie szybsza. <br>\nTo si\u0119 jeszcze oka\u017ce, przekomarzali\u015bmy si\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Patrzy\u0142em jej prosto w oczy i s\u0142ucha\u0142em. Zaczyna\u0142em napina\u0107 \u0142ydki \u017ceby przygotowa\u0107 cia\u0142o do skoku. <\/p>\n\n\n\n<p>-Wracaj\u0105c do sedna sprawy. Jestem opiekunk\u0105 tego domu, przygotowuje takich ludzi jak ty do zej\u015bcia do bazy. Ludzi kt\u00f3rzy tam schodz\u0105 jest bardzo niewielu. Nikt jednak, powtarzam nikt, nie schodzi\u0142 do tej pory w zimie. Musisz by\u0107 bardzo wa\u017cny dla starszych. <\/p>\n\n\n\n<p>Pomy\u015bla\u0142em o plecaku w kt\u00f3rym mam komunikator, zostawi\u0142em go specjalnie w samolocie. My\u015bla\u0142em \u017ce w\u0142a\u015bnie tam b\u0119dzie bezpieczny. Do lasu jest kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w. Je\u015bli zd\u0105\u017c\u0119 doskoczy\u0107 i chwyci\u0107 jeden z no\u017cy z tego pojemnika na ko\u0144cu sto\u0142u to raczej j\u0105 pokonam ale co dalej, co z moj\u0105 wymiana Alice za komunikator ? Postanowi\u0142em nadal s\u0142ucha\u0107 i pyta\u0107 ile tylko si\u0119 da.<\/p>\n\n\n\n<p>-Kim s\u0105 starsi ?<br>\nTo nasi najbardziej do\u015bwiadczeni przyw\u00f3dcy, ka\u017cda organizacja, ka\u017cdy kraj ma swoich przyw\u00f3dc\u00f3w. Prawda ?<br>\nTak ale w moim kraju nazywa si\u0119 to rz\u0105d i prezydent. <br>\n-Powiesz mi dlaczego jeste\u015b taki wa\u017cny dla nich ?<br>\nSzybko wa\u017cy\u0142em wszystkie za i przeciw. <br>\n-Nie powiem ci. <br>\nWiec dlaczego ja mam odpowiada\u0107 na twoje pytania ? Liczy\u0142am na to \u017ce wymienimy si\u0119 informacjami a jutro ka\u017cdy z nas p\u00f3jdzie w swoj\u0105 stron\u0119 a raczej ja zostan\u0119 tu do ko\u0144ca \u015bwiata a ty Marcin pojedziesz a w\u0142a\u015bciwie pop\u0142yniesz do bazy. <\/p>\n\n\n\n<p>-To pojad\u0119 czy pop\u0142yn\u0119 ?<br>\n-Nawet tego nie wiesz prawda, nie wiesz gdzie jest baza a tym bardziej jak si\u0119 do niej dosta\u0107. <br>\n-To akurat b\u0119dziesz musia\u0142a mi powiedzie\u0107, bo jeste\u015b za to odpowiedzialna. <br>\n-Dobrze zaryzykuje opowiem ci\u0119 dlaczego jestem taki wa\u017cny dla nich. Mam komunikator w kt\u00f3rym s\u0105 jakie\u015b bezcenne dane, a ja jestem potrzebny aby te dane odszyfrowa\u0107. <br>\n-Dobrze zaczynamy rozmawia\u0107. <br>\n-Do bazy zawioz\u0119 ci\u0119 jutro nie musisz wiedzie\u0107 jak si\u0119 tam dostaniesz, ale mo\u017cesz by\u0107 pewien \u017ce ci\u0119 tam zawioz\u0119. Na dobranoc zadam ci jeszcze jedna zagadk\u0119.<br>\n-Z\u0142ap mnie za r\u0119k\u0119. <br>\nNie wiedzia\u0142em do czego prowadz\u0105 te gierki ale z\u0142apa\u0142em j\u0105 za r\u0119k\u0119. <br>\nAida spojrza\u0142a mi g\u0142\u0119boko w oczy, poczu\u0142em zapach jej perfum i ciep\u0142o kobiecego cia\u0142a. Moja majtki powoli robi\u0142y si\u0119 ciasne. Dziwne chyba naprawd\u0119 dawno nie mia\u0142em kobiety a tym bardziej tak \u0142adnej kobiety. <\/p>\n\n\n\n<p>Powiedz mi jaka jest moja r\u0119ka.<br>\nNie wiedzia\u0142em co Aida ma na my\u015bli. <br>\nR\u0119ka jak r\u0119ka, jest ciep\u0142a i delikatna. Jak to kobieca r\u0119ka. <br>\nDobrze.<br>\nA teraz dotknij mojej piersi. <br>\nCo ?<br>\nDotknij mojej piersi.<br>\nI co ?<br>\nNo jest mi\u0142o, <br>\nPytam si\u0119 co czujesz kiedy dotykasz moj\u0105 pier\u015b. <br>\nNo czuj\u0119 ciep\u0142o, delikatny materia\u0142 sukienki, lekkie wybrzuszenie sutka. <br>\nCzy b\u0119dzie to zbyt du\u017cym uproszczeniem kiedy powiem \u017ce czujesz prawdziw\u0105 kobiet\u0119 z krwi i ko\u015bci ?<br>\nCzu\u0142em si\u0119 naprawd\u0119 za\u017cenowany sta\u0142em na boso w koszulce kt\u00f3ra ledwo co przykrywa\u0142a moje nabrzmia\u0142e przyrodzenie. Jestem w obcej kuchni i do tego mam odpowiada\u0107 na jakie\u015b dziwaczne pytania. Ale\u017c ona jest kobieca, kurcze 100 procent kobiety w kobiecie. <br>\n-Tak Aida jeste\u015b zdecydowanie z krwi i ko\u015bci. <\/p>\n\n\n\n<p>Aida u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 tajemniczo i poprawi\u0142o niesforne rami\u0105czko od sukienki. W\u0142a\u015bnie w tym momencie wszed\u0142 zaspany Alik. Wida\u0107 nie do ko\u0144ca zna\u0142 swoj\u0105 role bo widzia\u0142em w jego spojrzeniu z\u0142o\u015b\u0107. <br>\nNapi\u0142 si\u0119 jak gdyby nic si\u0119 nie sta\u0142o mleka z lod\u00f3wki, wytar\u0142 d\u0142oni\u0105 mleczny w\u0105sik i cierpko  powiedzia\u0142. <br>\n-No widz\u0119 \u017ce si\u0119 co raz lepiej poznajecie z szefow\u0105. Mi to zaj\u0119\u0142o kilka dobrych kilka lat. <br>\nNie wiedzia\u0142em co odpowiedzie\u0107, na szcz\u0119\u015bcie z opresji wywabi\u0142a nie Aida. <br>\n-Alik id\u017a spa\u0107 to nie tw\u00f3j interes.<br>\n-&#8220;Tak toczna towariszcz pu\u0142kownik&#8221; odpowiedzia\u0142. <br>\nKiedy Alik znikn\u0105\u0142 w drzwiach, Aida otworzy\u0142a kuchenn\u0105 szafk\u0119. Tak\u0105 zwyk\u0142\u0105 w kt\u00f3rej trzyma si\u0119 cukiernice albo ciasto z zakalcem i wyci\u0105gn\u0119\u0142a z niej m\u00f3j bezcenny komunikator. Po czym zamkn\u0119\u0142a szafk\u0119 i powiedzia\u0142a.<br>\n-Id\u017a spa\u0107 bohaterze jutro czeka ci\u0119 cie\u017cki dzie\u0144. <\/p>\n\n\n\n<p>Znowu bi\u0142em si\u0119 z my\u015blami czy czasem nie zabra\u0107 jej tego komunikatora ale przecie\u017c r\u00f3wnie dobrze mog\u0142a mi go nie pokaza\u0107.<br>\nChwilk\u0119 p\u00f3\u017aniej Alik wraca\u0142 do swojej ma\u0142\u017ce\u0144skiej sypialni a ja wraca\u0142em do g\u00f3ry na poddasze. Otrzyma\u0142em SMS&#8217;a spojarza\u0142em za siebie czy nikt mnie nie \u015bledzi i przeczyta\u0142em wiadomo\u015b\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>-Ciesz\u0119 si\u0119 \u017ce sobie porozmawia\u0142e\u015b z Aid\u0105 ale nigdy wi\u0119cej nie \u0142ap obcych bab za cycki. Zrozumiano ? Alice<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119 do siebie w duchu, gdzie ona ma te kamery. Jak b\u0119d\u0119 si\u0119 gapi\u0142 na ty\u0142ek sprz\u0105taczki to te\u017c to zauwa\u017cy ?<\/p>\n\n\n\n<p>Na poddaszu wskoczy\u0142em do ciep\u0142ego \u0142\u00f3\u017cka, Marcus le\u017ca\u0142 twarz\u0105 do \u015bciany nie widzia\u0142em czy \u015bpi. Po d\u0142u\u017cszej chwili us\u0142ysza\u0142em jego szept. <br>\n-Marcin gdzie ty si\u0119 t\u0142uczesz po nocy mam nadziej\u0119 \u017ce nie narobi\u0142e\u015b jaki\u015b g\u0142upot i nie b\u0119d\u0119 si\u0119 ciebie wstydzi\u0142 przy \u015bniadaniu. <br>\n-Nie Marcus wszystko w porz\u0105dku, spij ju\u017c, \u015bpij.  <\/p>\n\n\n\n<p>XIV<\/p>\n\n\n\n<p>Rano jako\u015b nie by\u0142em skory do zej\u015bcia na \u015bniadanie, ale liczy\u0142em na pe\u0142en profesjonalizm Alika i Aidy i nie zawiod\u0142em si\u0119. Jedli\u015bmy w milczeniu wymieniaj\u0105c si\u0119 drobnymi grzeczno\u015bciami. <br>\n-Mo\u017ce podasz mi solniczk\u0119, <br>\n-Ale\u017c prosz\u0119 <br>\n-Mo\u017ce miodku taki du\u017cy ch\u0142opiec powinien je\u015b\u0107 miodek na \u015bniadanie. <\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy Alik podawa\u0142 w lewej d\u0142oni bu\u0142k\u0119 a w prawej mi\u00f3d zupe\u0142nym przypadkiem wysypa\u0142a mu si\u0119 zawarto\u015b\u0107 solniczki do kubeczka z moj\u0105 herbat\u0105. Udawa\u0142em \u017ce nic si\u0119 nie sta\u0142o.<br>\nP\u00f3\u017aniej czystym przypadkiem Aida nadepn\u0119\u0142a mu na stop\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus siedzia\u0142 z u\u015bmiechni\u0119t\u0105 buzi\u0105 ale by\u0142o wida\u0107 \u017ce nic z tej sytuacji nie rozumie. Pij\u0105c kaw\u0119 zapyta\u0142 mnie po cichu czy jestem pewien \u017ce nie pope\u0142ni\u0142em jakiego\u015b faux pas. Marcus jest wszystko dobrze, zapewni\u0142em go, jednocze\u015bnie modl\u0105c si\u0119 w duchu \u017ceby to \u015bniadanie zako\u0144czy\u0142o si\u0119 jak najszybciej. Zdawa\u0142em sobie spraw\u0119 \u017ce Alik czu\u0142 mi\u0119t\u0119 do swej przybranej \u017cony nie wiedzia\u0142em jednak co takiego Aida my\u015bla\u0142a o Aliku.<\/p>\n\n\n\n<p>Moi drodzy gospodarze. Dzi\u0119kujemy wam serdecznie za go\u015bcin\u0119, czas ju\u017c na nas. Razem z Marcusem pr\u00f3bowali\u015bmy wsta\u0107 od sto\u0142u. <br>\nAida u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 tajemniczo z nad fili\u017canki a Alik buzi\u0105 pe\u0142n\u0105 p\u0142atk\u00f3w zakomunikowa\u0142 \u017ce dla niego \u015bniadanie jeszcze si\u0119 nie sko\u0144czy\u0142o. <br>\n-Aliczku kochanie, odprowad\u017a go\u015bci do bazy. Tylko wracaj szybko bo czeka ci\u0119 niespodzianka. <br>\nAlik wyra\u017anie si\u0119 o\u017cywi\u0142. <br>\n-Lody ?<br>\nNie kochanie, lodu mamy wyra\u017anie dosy\u0107 dooko\u0142a. Ida powiod\u0142a wzrokiem po wszystkich, Dzisiaj b\u0119dziesz sprz\u0105ta\u0142 gara\u017c, a jak sko\u0144czysz gara\u017c to wyczy\u015bcisz ca\u0142\u0105 bro\u0144 my\u015bliwsk\u0105, a potem b\u0119dzie niespodzianka. <\/p>\n\n\n\n<p>Bro\u0144 my\u015bliwska wisia\u0142a sobie na \u015bcianie w pokoju obok, nie wiem po co laserowy dalmierz przy sztucerze ale mo\u017ce w mi\u0119dzy czasie zmieni\u0142y si\u0119 jakie\u015b standardy. Obok sztucera wisia\u0142 d\u0142ugi miecz obur\u0119czny, ciekawe czy Alik te\u017c go b\u0119dzie pucowa\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>Alik zmarkotnia\u0142 ale pro\u015bb\u0119 czy jak kto woli rozkaz wykona\u0142. Wsta\u0142 od sto\u0142u i poszed\u0142 przygotowa\u0107 samoch\u00f3d do podr\u00f3\u017cy. Tak pomy\u015bla\u0142em, zdecydowanie osi\u0105gn\u0119li etap ma\u0142\u017ce\u0144stwa. <\/p>\n\n\n\n<p>Samoch\u00f3d by\u0142 terenowy i niemi\u0142osiernie rzuca\u0142 na wertepach. Odnios\u0142em wra\u017cenie \u017ce Alik wiezie nas skr\u00f3tem przez Nowy Jork a z\u0142o\u015bliwy u\u015bmiech nigdy nie zniknie z jego facjaty. Pokaza\u0142 nam r\u00f3wnie\u017c jak mo\u017cna zje\u017cd\u017ca\u0107 mask\u0105 w d\u00f3\u0142 gdy nachylenie zbocza przekracza warto\u015b\u0107 absurdaln\u0105. P\u00f3\u017aniej \u0107wiczyli\u015bmy skr\u0119ty boczne i uskakiwanie przed znienacka pojawiaj\u0105cymi si\u0119 drzewami. Alik by\u0142 r\u00f3wnie\u017c uwa\u017cnym obserwatorem sam jad\u0142 lekkie p\u0142atki gdzie my zainwestowali\u015bmy w jajka i bekon czyli ci\u0119\u017cki or\u0119\u017c \u015bniadaniowy. <\/p>\n\n\n\n<p>Uda\u0142o nam si\u0119 w ko\u0144cu dojecha\u0107 i nie odda\u0107 \u015bniadania z powrotem gospodarzowi. Alik b\u0142yskawicznie wysiad\u0142 i szarmancko otworzy\u0142 tylne drzwi karety. <br>\n-Szanowni Panowie racz\u0105 wysi\u0105\u015b\u0107, dalej pierdol\u0119 nie jad\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus spojrza\u0142 na mnie i pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105. <br>\n-Chyba \u017ce\u015b ch\u0142opie nie\u017ale tej nocy nawywija\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>Co ja mia\u0142em im obu t\u0142umaczy\u0107, \u017ce Aida sama to wszystko ustawi\u0142a, \u017ce z\u0142apa\u0142em j\u0105 tylko za pier\u015b a wcze\u015bniej r\u0119k\u0119 i tak naprawd\u0119 do niczego nie dosz\u0142o ?<\/p>\n\n\n\n<p>Sam bym sobie nie uwierzy\u0142 przy takich t\u0142umaczeniach. Te kobiety zgubi\u0105 ludzko\u015b\u0107 ale chocia\u017c nie umrzemy z nud\u00f3w. <\/p>\n\n\n\n<p>Byli\u015bmy na \u015brodku jeziora, Alik sprawdzi\u0142 GPS\u2019em koordynaty a p\u00f3\u017aniej zacz\u0105\u0142 wyci\u0105ga\u0107 z baga\u017cnika ci\u0119\u017cki sprz\u0119t. Patrz\u0105c na zawarto\u015b\u0107 baga\u017cnika zacz\u0105\u0142em niepokoi\u0107 si\u0119 nie na \u017carty. Marcus chyba te\u017c czu\u0142 podobnie bo jego r\u0119ka mimowolnie opar\u0142a si\u0119 o kabur\u0119 pistoletu. <\/p>\n\n\n\n<p>Na lodzie w r\u00f3wnym rz\u0105dku le\u017ca\u0142a ma\u0142a pi\u0142a \u0142a\u0144cuchowa, du\u017ca pi\u0142a \u0142a\u0144cuchowa, drabina, kamizelki ratunkowe i snikers. <br>\nM\u00f3g\u0142by\u015b nas o\u015bwieci\u0107 Alik ?<br>\n-B\u0119d\u0119 wycina\u0142 przer\u0119bel w kwadracie dwa na dwa, jak wytn\u0119 to zjem snikersa. <br>\n-A kamizelki ?<br>\nNo zak\u0142adamy kamizelki \u017ceby si\u0119 nie potopi\u0107, a przynajmniej jak b\u0119dzie z toba kwiatuszku to si\u0119 jeszcze oka\u017ce. Jak mi pomo\u017cesz z tym wycinaniem przer\u0119bla to szybciej sko\u0144czymy. <\/p>\n\n\n\n<p>Popatrzy\u0142em na Alika i postanowi\u0142em pobawi\u0107 si\u0119 w jego gr\u0119. <br>\nNie pomog\u0119 ci bo musz\u0119 trzyma\u0107 komunikator najlepiej obur\u0105cz. Alik nie odpowiedzia\u0142, chyba zaczyna zdawa\u0107 sobie spraw\u0119 \u017ce przesadzi\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u0142godziny p\u00f3\u017aniej mieli\u015bmy przer\u0119bel dwa na dwa metry. Alik dosta\u0142 SMS\u2019a przeczyta\u0142 go i podrapa\u0142 si\u0119 w czupryn\u0119. <br>\n-Ka\u017c\u0105 mi zwi\u0119kszy\u0107 wielko\u015b\u0107 otworu do czterech metr\u00f3w w kierunku p\u00f3\u0142nocnym .<br>\n-Wzi\u0105\u0142em pi\u0142\u0119 i zabra\u0142em si\u0119 do pomocy, Alik z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142o naprawd\u0119 zimno i przer\u0119bel zacz\u0105\u0142 z powrotem zamarza\u0107. <br>\nSko\u0144czyli\u015bmy naprawd\u0119 zm\u0119czeni, Marcus zaczyna\u0142 tupa\u0107 nogami z zimna. <br>\nDobra Alik po co ta dziura w lodzie, b\u0119dziemy \u0142owi\u0107 wieloryby ?<\/p>\n\n\n\n<p>-Jak zobaczysz to si\u0105dziesz na dupe.<br>\nStan\u0105\u0142em pewniej na nogach tak jakby moja dupa faktycznie mia\u0142a mi zrobi\u0107 psikusa i si\u0105\u015b\u0107 na grubym lodzie. Alik kaza\u0142 si\u0119 odsun\u0105\u0107 a sam wydawa\u0142 jakie\u015b polecenia do telefonu. Czekali\u015bmy w napi\u0119ciu na to co si\u0119 stanie i faktycznie sta\u0142o si\u0119. <br>\nGruba pokrywa lodu zacz\u0119\u0142a si\u0119 powoli podnosi\u0107 a pod ni\u0105 zobaczy\u0142em jakie\u015b wielkie czarne pud\u0142o ca\u0142e pokryte glonami i innym \u015bliskim podwodnym badziewiem. <\/p>\n\n\n\n<p>No nie da\u0142em rady musia\u0142em usi\u0105\u015b\u0107 na dup\u0119 z g\u0142\u0119biny jeziora wynurzy\u0142a si\u0119 winda. Wielki czarny blok metalu pokryty glonami, ma\u0142\u017cami. Na jednym z bok\u00f3w wisia\u0142 nawet kawa\u0142ek rybackiej sieci. <br>\nRozbawiona facjata Alika musia\u0142a \u015bwiadczy\u0107 o mojej g\u0142upkowatej minie. Marcus nie by\u0142 wcale zaskoczony ale dla mnie by\u0142o to widok wielb\u0142\u0105da na autostradzie albo nurka w kosmosie. Niby ka\u017cdy widzia\u0142 wind\u0119 ale nie metalowe pud\u0142o wynurzaj\u0105ce si\u0119 z naprawd\u0119 g\u0142\u0119bokiego jeziora. Jeszcze ta czapa lodu na dachu windy. <\/p>\n\n\n\n<p>Alik wyda\u0142 polecenie przez telefon i drzwi otworzy\u0142y si\u0119 z sykiem czego\u015b co zmienia ci\u015bnienie. Pomi\u0119dzy winda a kraw\u0119dzi\u0105 lodu by\u0142 jaki\u015b metr wody. Alik po\u0142o\u017cy\u0142 drabin\u0119 kt\u00f3ra od tej pory s\u0142u\u017cy\u0142a za trap do przej\u015bcia sucha stop\u0105 .<\/p>\n\n\n\n<p>Marcus zgasi\u0142 papierosa i wszed\u0142 do \u015brodka a ja nie by\u0142em taki ch\u0119tny do wchodzenia. Podnios\u0142em sw\u00f3j plecak, komunikator i czeka\u0142em. W\u0142a\u015bciwie to nie wiem na co, mo\u017ce liczy\u0142em \u017ce nagle \u017ce Marcus na pok\u0142adzie windy zacznie ton\u0105\u0107 ? <br>\nNie mog\u0142em ju\u017c d\u0142u\u017cej zwleka\u0107 i sam te\u017c wszed\u0142em do \u015brodka. Mistrzem akrobacji to ja nie jestem ale drabina wydawa\u0142a si\u0119 strasznie w\u0105ska i chybotliwa. <\/p>\n\n\n\n<p>Alik zasalutowa\u0142 do pustej g\u0142owy.<br>\n-Gotowi ?<br>\n-Marcus leniwie podni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119 na znak.<br>\n-Alik wyda\u0142 polecenie do telefonu i drzwi metalowego pud\u0142a zamkn\u0119\u0142y si\u0119. <br>\nDalsze analogie z wind\u0105 uwa\u017ca\u0142em za sko\u0144czone. <br>\nNie by\u0142o guzik\u00f3w, nie by\u0142o luster, tylko \u015bwiate\u0142ka sufitowe wygl\u0105da\u0142y jak jarzeni\u00f3wki. Wentylator cicho wt\u0142acza\u0142 powietrze, zapewne z dodatkowych butli a my byli\u015bmy zdani na \u0142ask\u0119 i nie \u0142ask\u0119 konstruktora windy.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie czu\u0142em du\u017cego przeci\u0105\u017cenia ale wyra\u017anie da\u0142o si\u0119 odczu\u0107 \u017ce jedziemy w d\u00f3\u0142. <br>\n-Marcus czy to ju\u017c koniec naszej podr\u00f3\u017cy ? <br>\n-Dla mnie pewnie tak ale dla ciebie jak mniemam to dopiero pocz\u0105tek.<br>\n-Marcin co\u015b ty nawija\u0142 z t\u0105 Aid\u0105 ?<br>\n-Nic to tylko nieporozumienie, mam naprawd\u0119 wa\u017cniejsze problemy ni\u017c romanse. Poza tym jestem zakochany. <br>\n-W Alice ?<br>\n-Tak sk\u0105d wiesz o Alice ? <br>\n-Pami\u0119tasz jak m\u00f3wi\u0142em ci \u017ce jestem u\u017cywany do zada\u0144 specjalnych. Wiem du\u017co wi\u0119cej ni\u017c si\u0119 tobie wydaje mo\u017ce ci b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 pom\u00f3c. We\u017a ten komunikator, kiedy b\u0119dziesz mia\u0142 k\u0142opoty nadu\u015b ten przycisk. Dosta\u0142em do r\u0119ki co\u015b co wygl\u0105da\u0142o jak bia\u0142y pendrive z przyciskiem i niebiesk\u0105 lampk\u0105. <br>\n-Dzi\u0119kuje, mam nadziej\u0119 \u017ce nie b\u0119d\u0119 musia\u0142 tego u\u017cy\u0107. <br>\n-Co do Alika to my\u015bl\u0119 \u017ce on tak naprawd\u0119 ju\u017c wyja\u015bni\u0142 wszystko ze swoj\u0105 \u017con\u0105 a z nas postanowi\u0142 si\u0119 troch\u0119 ponabija\u0107. Gdyby znalaz\u0142 ci\u0119 z ni\u0105 w \u0142\u00f3\u017cku prawdopodobnie by ci\u0119 zabi\u0142. To oczywi\u015bcie by\u0142by koniec jego kariery ale Aide bardzo kocha, chod\u017a ona go cz\u0119sto wykorzystuje. Nie obroni\u0142bym ci\u0119 jest bardzo skutecznym by\u0142ym \u017co\u0142nierzem Specnazu. Ma aparycj\u0119 misia ale nie chcia\u0142bym bym mu wchodzi\u0107 w drog\u0119. Znam go wiele lata ale ostatnio troch\u0119 zdzicza\u0142 przez wyprawy do lasu. Buduje tam jaki\u015b schron i bawi si\u0119 w survival. Jak b\u0119dziemy wraca\u0107 to nam\u00f3wi\u0119 go \u017ceby pokaza\u0142 ci schron i numer z no\u017cem. Trudno w to uwierzy\u0107 \u017ce mo\u017cna mie\u0107 taka pami\u0119\u0107 ruchow\u0105 i tak dobr\u0105 koordynacj\u0119 r\u0119ka oko. Sztuczka polega na tym \u017ce k\u0142adziesz lewa r\u0119k\u0119 na stole i rozk\u0142adasz szeroko palce. Do prawej bierzesz n\u00f3\u017c i zaczynasz wbija\u0107 ostrze pomi\u0119dzy palce. Jak si\u0119 pomylisz to stracisz palec, zabawa przednia ale mi si\u0119 nigdy nie uda\u0142o tego szybko powt\u00f3rzy\u0107.  <\/p>\n\n\n\n<p>-Je\u015bli chcia\u0142e\u015b mnie przestraszy\u0107 to uda\u0142o ci si\u0119. <br>\n-Nie ja chcia\u0142em tylko pokaza\u0107 jak trudno nam kogo\u015b dobrze oceni\u0107 i troch\u0119 sobie jeszcze pogada\u0107. Teraz pewnie przez kilka dni ju\u017c nie pogadam.<br>\n-Czemu ?<\/p>\n\n\n\n<p>Wiesz tam na dole nie ma przyjaci\u00f3\u0142 jest tylko praca i ewentualnie lokalne rozrywki. Jakie sam sparwdzisz niekt\u00f3re pewnie ci si\u0119 spodobaj\u0105. Rozrywkowych ludzi jest tam z reszt\u0105 bardzo ma\u0142o sami naukowcy, in\u017cynierowie obs\u0142uga, wojskowi, zreszt\u0105 sam zobaczysz. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi zachowuje si\u0119 jakby kij po\u0142kn\u0119\u0142a a jeszcze inni jak by kto\u015b im wsadzi\u0142 ten kij w zupe\u0142nie inny otw\u00f3r. <\/p>\n\n\n\n<p>Pomy\u015bla\u0142em \u017ce wszyscy chc\u0105 sobie moim kosztem porobi\u0107 jaja ale Alik faktycznie jest sprawny. Nie przyznaje si\u0119 jednak nigdy do moich wniosk\u00f3w i oceny sytuacji. W domu Alika wiedzia\u0142em gdzie jest bro\u0144, jak najszybciej wyj\u015b\u0107 z domu. Bardziej ni\u017c jego obawia\u0142em si\u0119 jednak jego szefowej. Tak szefowej, jego uczucia wzgl\u0119dem Aidy by\u0142y szczere. Nie spodziewa\u0142 bym si\u0119 jednak wzajemno\u015bci. Nie wiedzia\u0142em r\u00f3wnie\u017c jak przenios\u0142a komunikator  z samolotu do szafki w kuchni. Samolot by\u0142 przecie\u017c zabezpieczony tak przynajmniej twierdzi\u0142 Marcus. Widz\u0119 \u017ce ka\u017cdy w co\u015b gra w tym przedstawieniu a ja nie chc\u0119 zgin\u0105\u0107 przed ostatnim aktem.<\/p>\n\n\n\n<p>Mocne szarpni\u0119cie oznajmi\u0142o o ko\u0144cu naszej podr\u00f3\u017cy. Syk wyr\u00f3wnywania ci\u015bnie\u0144 nie nale\u017ca\u0142 do przyjemnych, ciekawe na jakiej jeste\u015bmy g\u0142\u0119boko\u015bci ? Drzwi otworzy\u0142y si\u0119 a do \u015brodka wla\u0142a si\u0119 odrobina wody z jeziora. Przywitanie te\u017c nie by\u0142o chlebem i sol\u0105. Czterech ros\u0142ych Pan\u00f3w wype\u0142ni\u0142o sob\u0105 ca\u0142e \u015bwiat\u0142o korytarza i skierowa\u0142o na nas lufy karabin\u00f3w. Karabiny co prawda wygl\u0105da\u0142y jak zabawkowe ale lufa to lufa i jako\u015b nie mia\u0142em ochoty pcha\u0107 si\u0119 na zewn\u0105trz. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus pokaza\u0142 jak\u0105\u015b plakietk\u0119 i szpaler wartownik\u00f3w czarodziejsko rozst\u0105pi\u0142 si\u0119. <br>\n-Ja nie mam plakietki, jeszcze mnie tu nie by\u0142o. <br>\nWartownik z w\u0105sem u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i zapyta\u0142.<br>\n-Masz komunikator ?<br>\n-Mam. <br>\n-To poka\u017c go powoli, nie wykonuj gwa\u0142townych ruch\u00f3w bo dostaniesz paralizatorem.   <br>\nNie poka\u017ce, b\u0119d\u0119 rozmawia\u0142 tylko z Zawinem Amani.<br>\nWidzia\u0142em \u017ce samo wypowiedzenie tego nazwiska zrobi\u0142o na nich du\u017ce wra\u017cenie. <br>\nMarcus przecisn\u0105\u0142 si\u0119 przez wartownik\u00f3w i pr\u00f3bowa\u0142 za\u0142agodzi\u0107 sytuacj\u0119. <br>\n-Marcin oni po prostu wykonuj\u0105 rozkaz ani ich to zi\u0119bi ani grzeje. Jak b\u0119dziesz robi\u0142 g\u0142upstwa to ci\u0119 obezw\u0142adni\u0105. <br>\n-To si\u0119 zaraz oka\u017ce. Panowie zaraz wam oddam komunikator, tylko musze zadzwoni\u0107. <br>\nOstentacyjnie podnios\u0142em telefon na wysoko\u015b\u0107 wzroku, lufy karabin\u00f3w nadal \u015bledzi\u0142y moje poczynania.  <br>\n-Alice zamknij drzwi. <\/p>\n\n\n\n<p>Po chwili drzwi windy zamkn\u0119\u0142y si\u0119 z sykiem wyr\u00f3wnywania ci\u015bnienia. Wiedzia\u0142em \u017ce po drugiej stronie stra\u017cnicy pewnie dostaj\u0105 sza\u0142u ale grube metalowe drzwi przenosi\u0142y tylko cichutkie stukanie, prawdopodobnie kolb karabin\u00f3w. Alice odezwa\u0142a si\u0119 z \u017calem w g\u0142osie. <br>\n-Marcin narobi\u0142e\u015b mi sporego k\u0142opotu t\u0105 pro\u015bb\u0105 o zamkni\u0119cie drzwi.<br>\n-Wiem Alice ale nie mia\u0142em wyj\u015bcia nie mam zamiaru odda\u0107 komunikatora stra\u017cnikom. Chcia\u0142em te\u017c sprawdzi\u0107 czy jeste\u015b wzgl\u0119dem mnie lojalna, czy mog\u0119 na ciebie liczy\u0107. <br>\nAlice milcza\u0142a przez chwil\u0119 a dobijanie si\u0119 do drzwi ucich\u0142o. <br>\n-Zawiod\u0142am ci\u0119 kiedy\u015b ? W g\u0142osie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 \u017cal.<br>\n-Nie Alice, musisz zrozumie\u0107 \u017ce b\u0119d\u0119 chcia\u0142 cie st\u0105d wyci\u0105gn\u0105\u0107 i musz\u0119 by\u0107 pewien \u017ce mi w tym pomo\u017cesz.<br>\n-Jak to wyci\u0105gn\u0105\u0107, masz na my\u015bli \u017ce wyjad\u0119 z tob\u0105 na powierzchnie. <br>\nJej serdeczny \u015bmiech d\u0142ugo si\u0119 odbija\u0142 w ma\u0142ym pomieszczeniu windy.    <br>\n-Czy ty sobie Marcin zdajesz spraw\u0119 gdzie jeste\u015b ? Jedyna droga ucieczki to ta winda, a znajdujesz si\u0119 w wojskowej bazie kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w pod wod\u0105. Chcesz otworzy\u0107 okno i uciec ? Mam za\u0142o\u017cy\u0107 jak\u0105\u015b specjaln\u0105 sukienk\u0119 na t\u0105 okazj\u0119 ?<\/p>\n\n\n\n<p>Po d\u0142u\u017cszej chwili odpowiedzia\u0142em. Alice porw\u0119 cie stad a moj\u0105 kart\u0105 przetargow\u0105 jest komunikator kt\u00f3ry tak mocno \u015bciskam. Wiem, \u017ce wydaje ci si\u0119 to w tej chwili nie mo\u017cliwe ale uwierz mi prosz\u0119 i sprawd\u017a czy Zawin Amani ju\u017c przyszed\u0142.  <\/p>\n\n\n\n<p>-Ju\u017c jest widz\u0119 \u017ce faktycznie starszym zale\u017cy na tym pude\u0142ku. Mam otworzy\u0107 drzwi ?<br>\n-Tak prosz\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi otworzy\u0142y si\u0119 tym razem bez dodatkowych efekt\u00f3w w postaci stru\u017cki wody z jeziora. Nawet zapach by\u0142 inny. Przed drzwiami w asy\u015bcie stra\u017cy sta\u0142 starszy m\u0119\u017cczyzna ubrany w prosty bia\u0142y uniform. Na pewno nie wygl\u0105da\u0142 jak oficer armii bardziej jak \u0142apiduch w szpitalu, jedyne co przybli\u017ca\u0142o go do wojskowych to dystynkcje na ramionach i mocno \u017cylasty wygl\u0105d. Siwe w\u0142osy dodawa\u0142y mu powagi a u\u015bmiech roz\u0142adowa\u0142 nieco przyci\u0119\u017ckaw\u0105 atmosfer\u0119. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119 na przywitanie. <\/p>\n\n\n\n<p>-Witam Pana jestem Zawin Amani i jestem najstarszy, prosz\u0119 przekaza\u0107 mi komunikator.<br>\nPoda\u0142em r\u0119k\u0119 do przywitania. <br>\n-Mam na imi\u0119 Marcin i nie oddam komunikatora, umawiali\u015bmy si\u0119 na negocjacje a nie na \u017c\u0105dania. <br>\nZawin u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 lekko. Oddaj prosz\u0119 komunikator musimy go sklonowa\u0107 i sprawdzi\u0107 integralno\u015b\u0107 danych i tak potrzebujemy ciebie do odczytania danych. <br>\n-Sk\u0105d mam wiedzie\u0107 czy ju\u017c nie skanowali\u015bcie mojej t\u0119cz\u00f3wki oka, przyk\u0142adowo w domku przed baz\u0105 w kt\u00f3rym sp\u0119dzi\u0142em ca\u0142\u0105 noc. <br>\nMo\u017cesz nam zaufa\u0107. <br>\n-Uff, uff, jako\u015b nie ufam komu\u015b kto m\u00f3wi o sobie w liczbie mnogiej.<br>\n-Marcin na razie prosz\u0119 ale za chwile stra\u017cnicy odbior\u0105 ci go si\u0142\u0105 i wierz mi \u017ce nie pomo\u017ce ci zamkni\u0119cie drzwi przez Alice. <br>\n-Owszem wierz\u0119 \u017ce Alice zamknie te drzwi i nikt nie b\u0119dzie mia\u0142 nic do gadania. <br>\nAlice odezwa\u0142a si\u0119 cicho w g\u0142o\u015bnikach na korytarzu. Marcin ja nie zamkn\u0119 tych drzwi, nie mog\u0119 tego zrobi\u0107. Zr\u00f3b o co prosz\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>Odda\u0142em komunikator a Zawin triumfowa\u0142 jego zadowolona mina wyra\u017ca\u0142a wszystko. <br>\nStra\u017cnicy wzi\u0119li mnie pod pachy i poprowadzili korytarzem. <\/p>\n\n\n\n<p>XV<\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk z upodobaniem drapa\u0142 si\u0119 po przedramionach, potem klepa\u0142 po twarzy, g\u0142owie plecach. Szefie, szefie dar\u0142 si\u0119 szepc\u0105c one mnie zjedz\u0105 te cholery zjedz\u0105 mnie i Jola si\u0119 zap\u0142acze. Major Podalski w spokoju patrzy\u0142 przez lornetk\u0119 na zamro\u017cone jezioro, w oddali jecha\u0142a ci\u0119\u017car\u00f3wka telepi\u0105c si\u0119 niemi\u0142osiernie na wertepach. Ci\u0119\u017car\u00f3wka jecha\u0142a brzegiem jeziora a zamro\u017cone b\u0142oto dawa\u0142o si\u0119 we znaki kierowcy. Czemu nie jad\u0105 po g\u0142adkim lodzie a telepi\u0105 si\u0119 brzegiem ?<br>\nRozwa\u017canie majora przerwa\u0142 mastermind. <\/p>\n\n\n\n<p>-Sefie, sefie<br>\n-Czemu seplenisz Jerzyk ?<br>\n-\u201ePo mnie taki najwi\u0119kszy uwali\u0142 w war\u0119 i teraz seplenie\u201d. <br>\nMajor spojrza\u0142 na Jerzyka jak na wyj\u0105tkowe zjawisko przyrodnicze. Ma\u0142pa kt\u00f3ra gada ewentualnie jednoro\u017cec. <\/p>\n\n\n\n<p>-Sefie a cemu Pana nie tn\u0105 te meszki pierdziuszki. <br>\n-Bo si\u0119 wysmarowa\u0142em tymi czerwonymi jagodami. Widzisz te krzaczki tutaj pod nogami. <br>\n-Widz\u0119<br>\n-To si\u0119 wysmaruj tym cholerstwem, tylko nie smaruj si\u0119 tymi czarnymi i nie pr\u00f3buj ich je\u015b\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Drugie primo we\u017a karabin i zacznij oznacza\u0107 cel laserem, w tym jeste\u015b dobry na co\u015b si\u0119 przydasz. Major nigdy nie m\u00f3g\u0142 zrozumie\u0107 jak Jerzy kt\u00f3rego meandry umys\u0142u by\u0142y zagadk\u0105 por\u00f3wnywan\u0105 z zagini\u0119ciem Atlantydy tak dobrze strzela\u0142. Chyba si\u0119 z tym urodzi\u0142 albo naby\u0142 drog\u0105 osmozy od Joli. <\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk sprawnie wyj\u0105\u0142 d\u0142ugi karabin snajperski, odbezpieczy\u0142 i zacz\u0105\u0142 namierza\u0107 cel. Ci\u0119\u017car\u00f3wka nawet z tej odleg\u0142o\u015bci by\u0142a na tyle du\u017ca \u017ce bez problemu trafi\u0142 laserowym znacznikiem w plandek\u0119. Utrzymanie czerwonej kropki na tylnej burcie samochodu by\u0142o ju\u017c wi\u0119kszym wyzwaniem. Po trzydziestu sekundach major przerwa\u0142 akcje. <\/p>\n\n\n\n<p>Dobra Jerzyk mamy go. Sygna\u0142 mamy odebrany mo\u017cemy si\u0119 zwija\u0107.  <\/p>\n\n\n\n<p>-Widzisz Jerzyk jakby\u015bmy mu nie wsadzili tego nadajnika w dup\u0119 to by Pan major czyli ja nie wiedzia\u0142 gdzie jest Marcin Straw a tak mamy go na GPS\u2019i i sobie pika.<br>\n-Co pika ?<br>\n-Maszyna pika, pik pik. <br>\n-Chyba bip bip. <br>\n-Niech ci b\u0119dzie Jerzyk bip, bip grunt \u017ce znamy jego pozycje i jak wjedzie do Europy to b\u0119dziemy mogli go aresztowa\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk sta\u0142 oparty o drzewo, grzeba\u0142 butem w mchu i wyra\u017anie si\u0119 nad czym\u015b zastanawia\u0142. Majorze ja sobie nie przypominam \u017ceby\u015bmy mu ten nadajnik wk\u0142adali do du.<br>\n-Gdzie ?<br>\n-No do du, tam gdzie s\u0142o\u0144ce nie dochodzi. Ci\u015bnienie Pana Majora powoli zacz\u0119\u0142o rosn\u0105\u0107.<br>\nJerzyk to tylko taka przeno\u015bnia, on ma chip pod sk\u00f3r\u0105 i faktycznie mo\u017cemy go do\u015b\u0107 dok\u0142adnie namierzy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>-Jerzyk nie odpuszcza\u0142. <br>\nA cemu te muszki pierdziuszki w \u015brodku zimy tn\u0105 ?<br>\nZauwa\u017cy\u0142e\u015b jak tu ciep\u0142o mo\u017ce pod spodem jest ciep\u0142e \u017ar\u00f3de\u0142ko. <br>\nJerzyk nadal nie odpuszcza\u0142 z grzebania noga przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 na kolana. <br>\nDzizas Jerzyk co ty odpierdzielasz ko\u015bci szukasz. Mam cie zacz\u0105\u0107 drapa\u0107 po karku ?<br>\n-Jerzyk nie odpuszcza\u0142 i zacz\u0105\u0142 kopa\u0107. <br>\nPanie Majorze gleba jest mokra tylko kawa\u0142ek jak g\u0142\u0119biej w\u0142o\u017cy\u0107 r\u0119k\u0119 to jest cieplej i bardziej sucho. <br>\n-Major zainteresowa\u0142 si\u0119 w ko\u0144cu poczynaniami podw\u0142adnego. <br>\nFaktycznie gleba jest ciep\u0142a kop dalej. <br>\nJerzyk wyci\u0105gn\u0105\u0142 sk\u0142adan\u0105 \u0142opatk\u0119 i kopa\u0142 du\u017co szybciej. Po odkopaniu metrowej dziury trafi\u0142 na co\u015b twardego, wystuka\u0142 szpadelkiem \u201ejest tam kto\u201d wyprostowa\u0142 si\u0119 z wyra\u017anym b\u00f3lem plec\u00f3w. Potem popatrzy\u0142 na pana Majora z zapytaniem w oczach, ale o co chodzi ?<\/p>\n\n\n\n<p>Podalski zszed\u0142 na dno wykopu i dotyka\u0142 rury, po lewej stronie le\u017ca\u0142 ca\u0142y p\u0119k przewod\u00f3w elektrycznych i \u015bwiat\u0142owod\u00f3w. Tym razem major podrapa\u0142 si\u0119 w g\u0142ow\u0119 i postanowi\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 w g\u0142\u0105b lasu i zobaczy\u0107 gdzie prowadzi tajemnicza rura z ciep\u0142\u0105 wod\u0105. Jerzyk podrepta\u0142 za nim. <\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu kilometr dalej znale\u017ali betonowy budynek, szary nie pokryty farb\u0105 betonowy kloc po\u015brodku lasu. \u017badnych ludzi budek stra\u017cniczych zasiek\u00f3w kamer nic. Tylko z kr\u00f3tkiego najwy\u017cej metrowej wysoko\u015bci komina unosi\u0142a si\u0119 para wodna. <\/p>\n\n\n\n<p>Las jak to las zacz\u0105\u0142 si\u0119 skutecznie integrowa\u0107 z budynkiem, jeszcze kilka lat a drzewa i mech ca\u0142kowicie ukryj\u0105 go po\u015br\u00f3d drzew. Major zastanawia\u0142 si\u0119, wygl\u0105da to na jak\u0105\u015b elektrociep\u0142ownie tylko czemu ta rura prowadzi od budynku do jeziora. Prawdopodobnie co\u015b musi by\u0107 w jeziorze jaka\u015b instalacja kt\u00f3ra potrzebuje ciep\u0142a i pr\u0105du. <br>\n-Tylko co ?<br>\n-Jaka\u015b farma ryb, gazoci\u0105g ?<br>\n-Bzdura. <br>\nNawet je\u015bli jest to instalacja wojskowa to nic na to nie poradzimy. Jeste\u015bmy na terenie obcego kraju je\u015bli kto\u015b nas odkryje to w najlepszym przypadku trafimy do pierdla za w\u0142\u00f3cz\u0119gostwo. W najgorszym udowodni\u0105 nam szpiegostwo. <\/p>\n\n\n\n<p>Rozwa\u017cania majora przerwa\u0142 Jerzyk kt\u00f3ry pochyli\u0142 si\u0119 i z trumfem oznajmi\u0142.  <br>\n-O szyszunia, jaka dorodna zabior\u0119 j\u0105 dla Joli bo mi zawsze marudzi \u017ce przyje\u017cd\u017cam z delegacji bez prezent\u00f3w. <\/p>\n\n\n\n<p>Major znowu si\u0119 zamy\u015bli\u0142 i odpowiedzia\u0142 z u\u015bmiechem . <\/p>\n\n\n\n<p>-Jerzyk ty jeste\u015b jak pies tropi\u0105cy niby \u201egupi jak but\u201d ale genialny. <br>\n-Jak wr\u00f3cimy to dam ci premi\u0119 jednorazow\u0105 sto procent pensji. <br>\n-Zadowolony ?<br>\n-A czy mo\u017cna by tak przez dwa miesi\u0105ce ale po po\u0142owie ?<br>\n-Czemu tak dziwnie ?<br>\n-Bo my z Jola mamy wsp\u00f3lne konto i wtedy b\u0119dzie przez dwa a nie miesi\u0105c.<br>\n-Co b\u0119dzie ?<br>\n-No wie Pan major jak to jest w ma\u0142\u017ce\u0144stwie s\u0105 prezenty Jerzyk jest kontenty.  <br>\n-Jerzyk przecie\u017c taniej ci\u0119 wyjdzie zje\u015b\u0107 na mie\u015bcie. <br>\n-No ja przecie\u017c nie o obiedzie, Pan major rozumie ten tego ten ?<br>\n-Ja wiem o czym ty do mnie Jerzyk. Ja ju\u017c etap ca\u0142owania mam za sob\u0105. <br>\n-No to jak na mie\u015bcie ?<br>\n-Dobra Jerzyk chcesz liczy\u0107 na Jol\u0119 nie na r\u0119k\u0119 to starczy ci przez dwa miesi\u0105ce na sukieniunie, torebunie, buciki riki tiki. <\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk rozmarzony patrzy\u0142 nieobecnym wzrokiem pewnie wyobra\u017ca\u0142 sobie co mu zrobi Jola i za kt\u00f3r\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 premii. <\/p>\n\n\n\n<p>-Panie Majorze a za co w\u0142a\u015bciwie ta premia ?<br>\n-Za to \u017ce znalaz\u0142e\u015b t\u0105 rur\u0119 Jerzyku. <br>\nJerzyk by\u0142 namacalnie zadowolony jak by mia\u0142 ogon to by merda\u0142. Jego oczy nabra\u0142y b\u0142ysku a lico poczerwienia\u0142o.<br>\n-Pan Major pierwszy raz do mnie si\u0119 tak zwr\u00f3ci\u0142. <br>\n-Bo te\u017c pierwszy raz w \u017cyciu jestem \u015bwiadkiem takiego odkrycia. <br>\n-Szefie a co my w\u0142a\u015bciwie odkryli\u015bmy ?<br>\n-Tego jeszcze nie wiem ale pierwszy raz widz\u0119 aby kto\u015b pod wod\u0119 ci\u0105gn\u0105\u0142 elektryk\u0119, \u015bwiat\u0142owody i rur\u0119 z ciep\u0142\u0105 wod\u0105. Gdyby nie fakt \u017ce rury w miejscu w kt\u00f3rym dokonali\u015bmy obserwacji by\u0142y zakopane tylko na metr, to by nie zrobi\u0142a si\u0119 lokalna anomalia pogodowa. Komary nie cie\u0142y by Jerzyka. Jerzyk nie odkry\u0142 by rurki a Pan major jedynie potwierdzi\u0142 by \u017ce ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0105 jedzie nasz poszukiwany. <\/p>\n\n\n\n<p>Wydaje mi si\u0119 \u017ce odkryli\u015bmy najbardziej tajn\u0105 z tajnych baz\u0119 wojskow\u0105 na \u015bwiecie, gdyby nie te spieprzone rury nie mieliby\u015bmy na to szans. Dobra przeka\u017c\u0119 meldunek do szefostwa prawdopodobnie zmieniaj\u0105 si\u0119 priorytety naszej misji. <\/p>\n\n\n\n<p>XVI<\/p>\n\n\n\n<p>Zamkn\u0119li mnie, nie powiem \u017ce to schowek na szczotki ale na profesjonalne wi\u0119zienie te\u017c nie wygl\u0105da. Raczej ambulatorium, szufladki pozamykane kilka stojak\u00f3w do kropl\u00f3wek i maszyna do robienia biiip. Wystr\u00f3j ascetyczny lecz u\u017cyteczny, szafki z lekami, stetoskopy, porz\u0105dny st\u00f3\u0142 do krojenia ludzi. Co to za stacja wojskowa jak porz\u0105dnego pierdla nie ma ? Nie czeka\u0142em d\u0142ugo na wizytacj\u0119. <br>\nW drzwiach pokaza\u0142a si\u0119 zadowolona facjata Marcusa. Nie powiem ucieszy\u0142em si\u0119 jakbym zobaczy\u0142 starego przyjaciela. <br>\nMarcus by\u0142 troch\u0119 strapiony, nie bardzo wiedzia\u0142 jak si\u0119 zachowa\u0107 w ko\u0144cu nie uratowa\u0142 mnie przed Zawinem Amani. Zabrali mi komunikator i wtr\u0105cili do chcia\u0142oby si\u0119 powiedzie\u0107 lochu ale to ca\u0142kiem czyste ambulatorium. Chyba nie traktuj\u0105 mnie powa\u017cnie. <\/p>\n\n\n\n<p>-Wiesz Marcin ja naprawd\u0119 nie mog\u0142em pom\u00f3c.<br>\n-Marcus nie mam \u017cadnych pretensji, chc\u0119 poszuka\u0107 Alice i wynie\u015b\u0107 si\u0119 z st\u0105d jak najszybciej. <br>\n-Marcin to niemo\u017cliwe, nie mo\u017cesz st\u0105d tak po prostu wyj\u015b\u0107. <br>\n-Czemu nie ?<br>\n-Jeste\u015b na dnie jeziora w pilnie strze\u017conej bazie wojskowej. <br>\nAutomatycznie pomy\u015bla\u0142em o tych tysi\u0105cach ton wody wko\u0142o nas i zrobi\u0142o mi si\u0119 s\u0142abo. Marcus chyba widzia\u0142 moje odczucia na twarzy. Bo doda\u0142 w po\u015bpiechu, pomog\u0119 ci w tym tylko oficjalnie b\u0119d\u0119 dla ciebie niemi\u0142y ok.<\/p>\n\n\n\n<p>Dobrze nie przeszkadza mi to, odpowiedzia\u0142em z lekkim u\u015bmiechem. <br>\nJakie jest twoje zadanie ?<br>\nMam ci\u0119 pilnowa\u0107 \u017ceby\u015b nie narobi\u0142 jaki\u015b g\u0142upstw wliczaj\u0105c w to instalacj\u0119 obowi\u0105zkowego chipu sk\u00f3r\u0119. <br>\nChipu ?<br>\nTakiego ma\u0142ego dupelka \u017ceby\u015bmy mogli ci\u0119 namierzy\u0107. <br>\nDobrze podci\u0105gnij r\u0119kaw i po\u0142\u00f3\u017c si\u0119 na tym stole za chwile przyjdzie pigu\u0142a wk\u0142uje si\u0119 w nadgarstek wielgachn\u0105 ig\u0142\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>Jak obiecano pokaza\u0142a si\u0119 pigu\u0142a, jedyny mi\u0142y obraz po tej operacji to jej ponad przeci\u0119tny biust, filuternie wyskakuj\u0105cy spod fartuszka. Reszta mi si\u0119 nie podoba\u0142a, ig\u0142a by\u0142a za gruba a chip wygl\u0105da\u0142 jak czarne ziarenko ry\u017cu.  <br>\nPostanowi\u0142em si\u0119 nie stawia\u0107, tylko p\u0142yn\u0105\u0107 z pr\u0105dem. Marcus zabra\u0142 mnie na wycieczk\u0119 po bazie. <\/p>\n\n\n\n<p>Szli\u015bmy do\u015b\u0107 szerokim korytarzem gdzie swobodnie mog\u0142y si\u0119 min\u0105\u0107 trzy osoby. By\u0142em troch\u0119 zaskoczony spodziewa\u0142em si\u0119 raczej migotliwych jarzeni\u00f3wek i ciasnych obdrapanych przej\u015b\u0107. Tymczasem o\u015bwietlenie by\u0142o jasne i nowoczesne, wygl\u0105da\u0142o na \u017car\u00f3wki LED i plastikowe \u015bciany zamiast farby. Prawdopodobnie baza by\u0142a stworzona na planie rozgwiazdy z betonu i stali. Wskazywa\u0142 na to rozk\u0142ad korytarzy i podpowiada\u0142a mi to intuicja. Ludzie przygl\u0105dali mi si\u0119 badawczo, wiedzia\u0142em \u017ce jestem lokaln\u0105 atrakcj\u0105 w rodzaju kobiety z brod\u0105. Marcus mnie pociesza\u0142, jak si\u0119 napatrz\u0105 to si\u0119 znudz\u0105. Sam nie wiedzia\u0142em czy mog\u0119 zaufa\u0107 Marcusowi. Musia\u0142em zagra\u0107 va banque, samemu przecie\u017c si\u0119 st\u0105d nie wydostan\u0119. Oczywi\u015bcie by\u0142a jeszcze Alice, tylko pytanie czy b\u0119dzie chcia\u0142a ze mn\u0105 uciec ?<\/p>\n\n\n\n<p>Zatrzymali\u015bmy si\u0119 przy bankomacie, poczekali\u015bmy w kilkuosobowej kolejce na swoj\u0105 kolej. Moje znaki zapytania w oczach wymusi\u0142y na Marcusie odpowied\u017a. <br>\n-To faktycznie jest bankomat, zaraz poka\u017ce cie jak wyp\u0142aca\u0107 pieni\u0105dze. Widzisz ta baza to w\u0142a\u015bciwie podziemne miasto, na razie widzia\u0142e\u015b tylko jeden korytarz. Miasto sk\u0142ada si\u0119 z kilkunastu poziom\u00f3w i tysi\u0119cy ulic. \u017beby zap\u0142aci\u0107 za jedzenie transport rozrywki do tego wszystkiego potrzebujesz pieni\u0119dzy. <\/p>\n\n\n\n<p>Do niekt\u00f3rych miejsc b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 wej\u015b\u0107 p\u0142ac\u0105c chipem kt\u00f3ry masz pod sk\u00f3r\u0105 do niekt\u00f3rych p\u0142ac\u0105c tylko pieni\u0119dzmi na karcie. Przysz\u0142a moja kolej na wyp\u0142at\u0119, podstawi\u0142em r\u0119k\u0119 pod czytnik czekaj\u0105c na biiiip i deszcz z\u0142otych pieni\u0105\u017ck\u00f3w. <br>\nNic si\u0119 nie sta\u0142o, \u017cadnych pieni\u0105\u017ck\u00f3w Marcus te\u017c by\u0142 zdziwiony. <br>\n-Jeszcze raz pod\u0142\u00f3\u017c r\u0119k\u0119 pod czytnik. Znowu \u017cadnej reakcji. <br>\nZniecierpliwienie Marcusa narasta\u0142o. <br>\n-Dobra co\u015b jest nie tak z twoim chipem, mo\u017ce jest uszkodzony. Poka\u017ce ci na moim chipie, mam nadzieje \u017ce mi zwr\u00f3c\u0105 kasior\u0119. <br>\nMia\u0142em ubaw po pachy, <br>\nMarcus jeste\u015b od zada\u0144 specjalnych a \u017ca\u0142ujesz kilku z\u0142ociszy ?<br>\nJakich z\u0142ociszy tu s\u0105 bitcoiny. <br>\n-Bitcoiny ?<br>\n-Echo ?<br>\nTaka kryptowaluta kt\u00f3r\u0105 mo\u017cesz po sko\u0144czonym kontrakcie zamieni\u0107 na dowoln\u0105 walut\u0119 z twojego kraju. <br>\n-Fajne ale nie dzia\u0142a<br>\n-Dzia\u0142a tylko tw\u00f3j chip nie dzia\u0142a. <br>\nZe szczeliny bankomatu wysun\u0119\u0142a si\u0119 karta, wygl\u0105da\u0142a jak zwyk\u0142a bankomatowa.  <br>\n-To jest twoja karta masz na niej dwa bitcoiny. <br>\n-Tylko dwa ?<br>\n-To wcale nie jest tak ma\u0142o, spokojnie starczy ci to na d\u0142u\u017cszy czas. Po prostu za wej\u015bcie na basen zap\u0142acisz nie jeden bitcoin ale u\u0142amek ca\u0142o\u015bci przyk\u0142adowo 0.05. <br>\n-Rozumiesz ?<br>\n-Chyba tak jak zap\u0142ac\u0119 pierwszy raz to si\u0119 oka\u017ce. <br>\n No to mo\u017ce pu\u015bcimy troch\u0119 got\u00f3wki stawiam drinka. <br>\nMarcus nie odpuszcza\u0142 \u017cartobliwego tonu. <br>\nNa razie to chcesz stawia\u0107 za moj\u0105 kas\u0119. Klepn\u0105\u0142 mnie przyjacielsko po plecach i powiedzia\u0142. <br>\nChod\u017amy do baru, na drinka jak dla mnie jeszcze za wcze\u015bnie ale frytki mo\u017cesz mi postawi\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>W barze przy stolikach siedzia\u0142o jednokolorowe towarzystwo, wszyscy w takich samych uniformach. R\u00f3\u017cnili si\u0119 tylko dystynkcjami i poziomem nad\u0119tej miny. Zam\u00f3wi\u0142em dwa razy frytki i co\u015b co wygl\u0105da\u0142o na grzyby z mi\u0119sem.<br>\n-Cole maj\u0105 ?<br>\n-Nie maj\u0105, ca\u0142a \u017cywno\u015b\u0107 jest produkowana tu na dole. Coli nie da si\u0119 zrobi\u0107 na miejscu. <br>\n-Co ty powiesz Szerloku. <br>\n-No to mo\u017ce ziemniaki z kotlecikiem i sur\u00f3wk\u0105. <br>\n-Tego nie polecam prawdziwe mi\u0119so jest tylko na prawdziwe okazje i strasznie trzepie portfel. \u017bywno\u015b\u0107 pochodzi z upraw hydroponicznych to takie uprawianie bez ziemi. Ro\u015bliny strasznie to lubi\u0105 natomiast kury, kaczki, \u015bwinie s\u0105 na wag\u0119 z\u0142ota i radosny kwik zarzynanej \u015bwinki s\u0142ysz\u0105 tylko nieliczni. <br>\nZwykli zjadacze chleba a raczej grzyb\u00f3w musz\u0105 zadowoli\u0107 si\u0119 pomidorami, ziemniakami, soj\u0105 i grzybkami. Jest jeszcze mi\u0119so hodowane w laboratorium ale nie polecam. Smakuje jak papier toaletowy za to biologicznie jest pe\u0142nowarto\u015bciowe. <br>\n-No chyba \u017ce z ketchupem. <br>\nTak z ketchupem da si\u0119 zje\u015b\u0107 nawet mi\u0119so z prob\u00f3wki. Marcus \u015bmia\u0142 si\u0119 d\u0142ugo i oczyszczaj\u0105co, zobaczy\u0142em nawet malutkie \u0142ezki w jego oczach. <br>\nObs\u0142uga poda\u0142a frytki i nap\u00f3j smakuj\u0105cy jak zio\u0142a zbierane przy autostradzie.  <br>\nSkoro tematy zast\u0119pcze mamy ju\u017c za sob\u0105, kiedy zobacz\u0119 Alice ?<br>\nMarcus zastanawia\u0142 si\u0119 d\u0142u\u017csz\u0105 chwile co odpowiedzie\u0107. <br>\nZobaczysz j\u0105 wieczorem, przyjdzie ci\u0119 odwiedzi\u0107 w twoim mieszkaniu, b\u0119dziecie mogli rozmawia\u0107 nawet do rana. Jestem ciekaw twoich wra\u017ce\u0144 kiedy zobaczysz j\u0105 twarz\u0105 w twarz. <br>\nNawet do rana \u0142askawco ?<br>\nWiesz Marcin nikt ci\u0119 tu nie wi\u0119zi Zawin chcia\u0142 od ciebie komunikator i go dosta\u0142. B\u0119dziesz potrzebny jeszcze do odczytania danych. <br>\nCo potem ?<br>\nPotem to ju\u017c zale\u017cy tylko od was. B\u0119dziecie musieli si\u0119 do siebie przyzwyczai\u0107 ale w\u0105tpi\u0119 \u017ceby\u015b m\u00f3g\u0142 tu zosta\u0107 na sta\u0142e. <br>\nW\u0105tpisz ?<br>\nTak nie s\u0142ysza\u0142em \u017ceby kto\u015b tu zosta\u0142 na sta\u0142e. Widzisz wszyscy s\u0105 tu na kontraktach najcz\u0119\u015bciej cztero letnich. Zawi\u0105zuj\u0105 si\u0119 te\u017c mi\u0142o\u015bci jak wsz\u0119dzie, ale nie s\u0142ysza\u0142em \u017ceby kto\u015b wyjecha\u0142 na g\u00f3r\u0119 ze swoj\u0105 ukochan\u0105. <br>\n-Mo\u017ce spr\u00f3buje si\u0119 dogada\u0107 z Zawinem.<br>\nMo\u017cesz spr\u00f3bowa\u0107 ale argument zosta\u0142 ci tylko jeden.<br>\n-Twoje oko jako kod dost\u0119pu do komunikatora<br>\nJako\u015b jestem zwi\u0105zany z obiema ga\u0142kami, wiem \u017ce mo\u017cna te\u017c patrze\u0107 jedn\u0105 ale jako\u015b wol\u0119 stereo. <br>\n\u017bartuj sobie do woli, wiesz co mam na my\u015bli, potrzebuj\u0105 skanu twojej t\u0119cz\u00f3wki. Bez tego nie da si\u0119 odczyta\u0107 danych z komunikatora. Patrz\u0105c na wasze metody a\u017c dziw bierze, \u017ce nie pozbawili\u015bcie mnie niecnie oka. <br>\nMarcus spowa\u017cnia\u0142 i odpowiedzia\u0142.<br>\n-Nie da si\u0119, oko musi by\u0107 \u017cywe.<br>\nZrobi\u0142o mi si\u0119 troch\u0119 nieprzyjemnie, mam nadzieje \u017ce tego nie sprawdzali. <br>\nNo dobra Marcus co zrobimy z tak pi\u0119knie rozpocz\u0119tym dniem ? <br>\nMo\u017ce troch\u0119 pozwiedzamy poka\u017ce ci troch\u0119 miasto a na koniec zaprowadz\u0119 ci\u0119 do Alice. <br>\n-Ja bym wola\u0142 od razu odwiedzi\u0107 Alice. <br>\n-No jak dzieciak z cukierkiem w parku, Alice pracuje ma swoje obowi\u0105zki. Pewnie my\u015bla\u0142e\u015b \u017ce jak wysi\u0105dziemy z windy to zobaczysz j\u0105 w peniuarku pantofelkach i zapachu francuskich perfum, a tu sru dawaj komunikator. <br>\n-No powitanie nie nale\u017ca\u0142o do mi\u0142ych ale nie mog\u0119 narzeka\u0107. <br>\n-Szkoda energii na nasze potyczki s\u0142owne idziemy poka\u017ce ci miasto. <br>\nMarcus wyszed\u0142 z baru a ja podrepta\u0142em za nim, przy okazji dowiedzia\u0142em si\u0119 \u017ce wszystkie knajpy nazywaj\u0105 si\u0119 bar poza tymi zakazanymi. <\/p>\n\n\n\n<p>Poszli\u015bmy szerokim korytarzem w kolorze grafitu w kierunku placu. Podobno wszystkie g\u0142\u00f3wne korytarze maj\u0105 kolory i dzi\u0119ki temu \u0142atwiej si\u0119 odnale\u017a\u0107. Umawiasz si\u0119 na randk\u0119 kolo \u0142ososiowego korytarza i wszystko wiadomo, poza tym \u017ce kt\u00f3ry facet wie jaki to kolor \u0142ososiowy. Korytarz faktycznie wygl\u0105da\u0142 jak plastikowy, pomaca\u0142em \u015bciany i nie wygl\u0105da\u0142o to jak beton. Marcus nie wiedzia\u0142 czemu beton pokryto plastikiem ale powiedzia\u0142 \u017ce mog\u0119 popyta\u0107. Po drodze tyle si\u0119 dzia\u0142o \u017ce szybko zapomnia\u0142em o tym dziwactwie architektonicznym.<\/p>\n\n\n\n<p>Doszli\u015bmy do g\u0142\u00f3wnego placu, t\u0142um ludzi falowa\u0142, wygl\u0105da\u0142o to nawet normalnie gdyby nie te jednolite mundury. Oczywi\u015bcie kobiety znalaz\u0142y na to spos\u00f3b, \u017ceby si\u0119 wyr\u00f3\u017cni\u0107 mia\u0142y r\u00f3\u017cne fryzury, makija\u017ce, bransoletki, pier\u015bcionki, \u0142a\u0144cuszki kolory oczu. Kobieta zawsze b\u0119dzie si\u0119 upi\u0119ksza\u0107 nawet przy zag\u0142adzie \u015bwiata. <\/p>\n\n\n\n<p>Zwr\u00f3ci\u0142em uwag\u0119 na grup\u0119 m\u0142odych ludzi kt\u00f3rzy ta\u0144czyli w rytm muzyki. Ka\u017cdy mia\u0142 za\u0142o\u017cone s\u0142uchawki i w podobny spos\u00f3b a na pewno w tym samym rytmie giba\u0142 si\u0119 ko\u0142o murku. <\/p>\n\n\n\n<p>-A ci co bracia syjamscy ? Maj\u0105 t\u0105 sam\u0105 muzyk\u0119 na mp tr\u00f3jkach ?<br>\nMarcus u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 przebiegle. Ka\u017cdy z nich s\u0142yszy ta sam\u0105 muzyk\u0119. Jak masz telefon z bluetoothem to te\u017c mo\u017cesz sobie pos\u0142ucha\u0107. Fajna rzecz wszyscy ch\u0119tni sobie s\u0142uchaj\u0105 lub ta\u0144cz\u0105 nie przeszkadzaj\u0105 innym. Wieczorem robi si\u0119 w ten spos\u00f3b dyskoteki i jak nie masz s\u0142uchawek to widok jest nie zapomniany. Ta\u0144czy sto os\u00f3b w rytmie tej samej muzyki a s\u0142ycha\u0107 tylko szuranie but\u00f3w. <\/p>\n\n\n\n<p>-Fajne <br>\n-No nie tylko to jest fajne. Tu si\u0119 ca\u0142kiem mi\u0142o \u017cyje tylko nie wszystkim i to przy czym pracujemy jest nie do ko\u0144ca akceptowalne.<br>\nPrzy czym pracujecie ?<br>\nJu\u017c ci i tak za du\u017co m\u00f3wi\u0119, przygl\u0105daj si\u0119 mo\u017ce sam si\u0119 domy\u015blisz. <\/p>\n\n\n\n<p>Sp\u00f3jrz tam na tych zm\u0119czonych ludzi to \u015bpioszki albo zombiaki. <br>\nSpojrza\u0142em w kierunku m\u0142odych ludzi faktycznie wygl\u0105daj\u0105cych na bardziej zm\u0119czonych lub zaspanych.  <br>\n-Podejd\u017a do nich pogadaj mo\u017ce si\u0119 troch\u0119 dowiesz. Zobaczymy jak ci si\u0119 poszcz\u0119\u015bci. <br>\nKupi\u0142em kilka butelek lokalnej lemoniady kt\u00f3ra wygl\u0105da\u0142a niepokoj\u0105co \u017c\u00f3\u0142to. Marcus zaci\u0105ga\u0142 si\u0119 papierosem u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 sam do siebie. <br>\nLemoniad\u0119 za\u0142adowa\u0142em na tac\u0119 i id\u0119 do grupy jak to us\u0142ysza\u0142em \u015bpioszk\u00f3w. By\u0142o ich sze\u015bciu cztery dziewczyny i dw\u00f3ch ch\u0142opak\u00f3w siedzieli na \u0142awce jak przycupni\u0119te go\u0142\u0119bie.  <\/p>\n\n\n\n<p>-Cze\u015b\u0107 \u015bpiochy<br>\nSpojrzeli na moj\u0105 plakietk\u0119 z napisem go\u015b\u0107. Odezwa\u0142 si\u0119 tykowaty rudzielec, <br>\n-Widz\u0119 \u017ce szanowny Pan nietutejszy to w ryja nie dam, najpierw wyt\u0142umacz\u0119. <br>\nOkre\u015blenie \u015bpiochy jest obra\u017aliwe w stosunku do pracownik\u00f3w kontraktowych zatrudnionych do spania. Jeste\u015bmy zm\u0119czeni, ci\u0119\u017cko pracujemy a reszta traktuje nas jak obibok\u00f3w. <br>\nBlondynka z wydatnym biustem i kolczykiem w nosie patrzy\u0142a w rudzielca jak w obrazek. <br>\n-Ty Lolek jak co\u015b powiesz to tak \u0142adnie, dopierdolisz, ale tak elegancko jak w serialu. <br>\nRudzielec wida\u0107 by\u0142 kontent bo poprawi\u0142 spodnie i rozgl\u0105da\u0142 si\u0119 po reszcie zebranych szukaj\u0105c poklasku. <br>\nWyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119. <br>\n-Jestem Lolek<br>\n-Ja Marcin, te\u017c \u0142adnie, <br>\n-Lolek to pseudonim artystyczny. <br>\nBy\u0142em troch\u0119 rozbawiony ale lubi\u0119 kolorowych ludzi, Lolek by\u0142o wida\u0107 jest raczej z dzieci kwiat\u00f3w urodzonych pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat p\u00f3\u017aniej.<br>\n-Lolek a co tworzysz je\u015bli mo\u017cna spyta\u0107 ?<br>\n-Ja r\u00f3\u017cnie, troch\u0119 gram na gitarze troch\u0119 opowiadam i cholernie du\u017co \u015bpi\u0119. <br>\nTu towarzystwo roze\u015bmia\u0142o si\u0119 ch\u00f3ralnie wzbudzaj\u0105c zainteresowanie przechodni\u00f3w. <br>\n-To co z tym Friskiem dasz pociucia\u0107 czy sam pijesz. <br>\nDomy\u015bli\u0142em si\u0119 \u017ce chodzi o lemoniad\u0119 kt\u00f3ra ju\u017c powoli si\u0119 robi\u0142a si\u0119 ciep\u0142a i mniej gazowana. <br>\nTowarzystwo ch\u0119tnie bra\u0142o  i nawet wpu\u015bcili mnie na \u015brodek \u0142awki. <br>\nBlondi zakolczykowana zapyta\u0142a mnie o s\u0142omk\u0119, grzecznie donios\u0142em , dosta\u0142em w zamian papieroska i tak od s\u0142owa do s\u0142owa dowiadywa\u0142em si\u0119 co raz wi\u0119cej. <br>\nOdezwa\u0142 si\u0119 rudzielec. <br>\n-Widzisz z tym spaniem to jest tak, podpisali\u015bmy kontrakty na kilka lat. W dzie\u0144 mo\u017cemy robi\u0107 co nam si\u0119 podoba w nocy \u015bpimy i dostajemy za to ca\u0142kiem niez\u0142a kask\u0119. <br>\n-To powiedz o reszcie <br>\nOdezwa\u0142 si\u0119 \u0142ysy jak kolano blondynek, w\u0142a\u015bciwie to zosta\u0142y mu tylko blond brwi. <br>\n-Nie ponaglaj mnie, powiem wszystko w swoim czasie. <br>\n-Jest tylko ma\u0142e ale, \u015bpimy od o\u015bmiu do dziesi\u0119ciu godzin a im d\u0142u\u017cej \u015bpisz tym bardziej jeste\u015b zm\u0119czony. <br>\n-Wszyscy ucichli i s\u0142ycha\u0107 by\u0142o siorbanie przez s\u0142omki lokalnego napoju Frisko. <br>\n-Ile tak pracujecie ?<br>\n-R\u00f3\u017cnie tak, ja pracuje drugi rok, ale najstarszy jest Zenek. Prawda Zen zosta\u0142o ci tylko kilka miesi\u0119cy do ko\u0144ca kontraktu ?<br>\nZenek nic nie odpowiedzia\u0142. <br>\n-Zauwa\u017cy\u0142e\u015b \u017ce on ju\u017c nic nie gada tylko wpieprza jak automat obiad a potem do wieczora siedzi na \u0142awce. ?<br>\nWszyscy siedzimy na \u0142awce bo co mo\u017cna robi\u0107. <br>\nStara\u0142em si\u0119 ich pocieszy\u0107. <br>\n-Ja tu jestem nowy ale s\u0142ysza\u0142em \u017ce jest basen ,kino, sklepy.  <br>\n-Wiesz przez t\u0105 robot\u0119 jeste\u015bmy nie tylko zm\u0119czeni ale te\u017c mocno depresyjny. <br>\n-Przy\u0107pani, doko\u0144czy\u0142a blondi. <br>\n-Poza tym ka\u017cdy kisi kas\u0119 na wyj\u015bcie. <br>\n-Ja nie kisz\u0119 tylko mi si\u0119 nie chce wydawa\u0107 z reszt\u0105 wszyscy w ostatnim roku przestaniemy gada\u0107 jak mister Zen. Co oni z nami robi\u0105 da\u0142abym za to ze dwie dni\u00f3wki. Doko\u0144czy\u0142a chuda dziewczyna z fryzur\u0105 na ko\u0144ski ogon.<br>\nZenek patrzy\u0142 na nas szklanym wzrokiem mo\u017ce chcia\u0142 co\u015b powiedzie\u0107 ale ju\u017c nie potrafi\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>Wieczne dylematy niewolnika mamony, jak uciekniesz nie zarobisz. Jak nie uciekniesz to ju\u017c zostaniesz na zawsze. Kiedy pogodzisz si\u0119 ju\u017c z losem to ju\u017c tylko w d\u00f3\u0142 papu, jaka\u015b t\u0119pa rozrywka i do roboty. Tu pod ziemi\u0105 nie zmieniaj\u0105 si\u0119 nawet pory roku, mo\u017ce na gwiazdk\u0119 kto\u015b na g\u0142\u00f3wnym placu stawia choink\u0119 albo na wiosn\u0119 zmieniaj\u0105 si\u0119 witryny w oknach bar\u00f3w.  <\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142uchajcie na mnie ju\u017c czas, mi\u0142o si\u0119 rozmawia\u0142o ale powinienem ju\u017c i\u015b\u0107. <br>\nRudy chcia\u0142 \u017cebym jeszcze zosta\u0142, reszta towarzystwa te\u017c. Mo\u017ce namawiali mnie z troch\u0119 mniejszym entuzjazmem ale chocia\u017c byli szczerzy. <br>\nPrzyjd\u017a do nas kiedy\u015b jeszcze, po prostu usi\u0105d\u017a z nami na \u0142awce i sobie porozmawiamy.<br>\nDobrze mog\u0119 obieca\u0107 \u017ce jak b\u0119d\u0119 w pobli\u017cu to zajrz\u0119 do was. Mocny u\u015bcisk d\u0142oni zako\u0144czy\u0142 nasze spotkanie. <\/p>\n\n\n\n<p>Usiad\u0142em obok Marcusa, nadal z jego twarzy nie znika\u0142 tajemniczy u\u015bmiech Mony Lisy. <br>\n-Jakie wnioski Szerloku ?<br>\n-Towarzystwo zwane \u015bpiochami dostaje kask\u0119 za spanie Watsonie. W dzie\u0144 mog\u0105 robi\u0107 co chc\u0105 w nocy id\u0105 do pracy. Jak zobaczysz noc jest wtedy kiedy system lekko \u015bciemnia \u015bwiat\u0142o. <br>\n-Dowiedzia\u0142e\u015b si\u0119 na czym dok\u0142adnie polega ich praca ?<br>\n-Nie dowiedzia\u0142em si\u0119. Jak na pierwsz\u0105 rozmow\u0119 to i tak by\u0142o nie\u017ale. <br>\n-Wiesz mog\u0119 ci powiedzie\u0107 co robi\u0105 tylko mam pro\u015bb\u0119 \u017ceby\u015b im o tym nie m\u00f3wi\u0142. Nie dlatego \u017ce jest to jako\u015b strasznie tajne albo krzywdz\u0105ce dla nich ale ludzie s\u0105 strasznie dra\u017cliwi na swoim punkcie. Cz\u0119\u015b\u0107 z tych ludzi \u201ena g\u00f3rze\u201d jak nazywamy \u015bwiat zewn\u0119trznym przed zatrudnieniem tutaj nie mia\u0142a pracy i \u015brodk\u00f3w do \u017cycia a teraz chcieli by \u017cy\u0107 lepiej. To naturalna potrzeba, wiesz oni por\u00f3wnuj\u0105 si\u0119 z reszt\u0105 pracownik\u00f3w kt\u00f3rzy maj\u0105 lepiej. Przynajmniej \u015bpi\u0105 normalnie a nie tak jak oni, szczeg\u00f3lnie \u017ce zdarza si\u0119 \u017ce robi\u0105 sobie z nich \u017carty. Rozumiesz te \u015bpi\u0105ca kr\u00f3lewna bucik ci si\u0119 rozwi\u0105za\u0142, i tym podobne. <br>\n-To co oni robi\u0105 w nocy ?<br>\n-Faktycznie \u015bpi\u0105 ale do tego licz\u0105.<br>\n-Jak to licz\u0105 ?<br>\n-Ich umys\u0142y poprzez stymulacje neuronalna s\u0105 u\u017cywane jako cz\u0119\u015b\u0107 klastra obliczeniowego. <br>\n-Dodaj\u0105 cyfry w s\u0142upkach jak ksi\u0119gowi ?<br>\n-Nie ludzkie umys\u0142y bardzo kiepsko nadaj\u0105 si\u0119 do operacji matematycznych. Dodawanie, odejmowanie, mno\u017cenie i dzielenie robimy w \u201eg\u0142owie\u201d na \u015bmiesznie ma\u0142ych liczbach. Zdarzaj\u0105 si\u0119 co prawda ludzie zwani sawantami kt\u00f3rzy wykonuj\u0105 operacje matematyczne na bardzo du\u017cych liczbach. Tylko po pierwsze jest ich ma\u0142o a po drugie przegrywaj\u0105 konkurencj\u0119 z prostym kalkulatorem a co dopiero z komputerem. Po prostu ka\u017cda jednostka obliczeniowa nadaje si\u0119 do innych cel\u00f3w. <br>\n-Jednostka obliczeniowa, m\u00f3wisz o ludziach ?<br>\n-Widz\u0119 \u017ce jeste\u015b z tych co twierdz\u0105 \u017ce ludzie s\u0105 unikalni i \u017ce mo\u017cna wykorzystywa\u0107 wszystko dooko\u0142a tylko \u015bwi\u0119ty cz\u0142owiek ma mie\u0107 spok\u00f3j. <br>\n-Mniej wi\u0119cej, jestem za tym aby szanowa\u0107 wszystkich ludzi ale zgodz\u0119 si\u0119 z tob\u0105 \u017ce jak dasz komu\u015b prac\u0119 to i tak b\u0119dzie marudzi\u0142. <br>\n-Jak to mo\u017cliwe \u017ce licz\u0105 w czasie snu ?<br>\n-Nie licz\u0105 robi\u0105 inne rzeczy. Najcz\u0119\u015bciej przetwarzaj\u0105 obrazy szukaj\u0105 wzorc\u00f3w. Wiesz \u017ce nasz umys\u0142 jest wra\u017cliwy na twarze potrafimy z tysi\u0105ca twarzy wybra\u0107 t\u0105 kt\u00f3ra jest nam znana i to w s\u0142abym o\u015bwietleniu r\u00f3\u017cnym k\u0105tem kamery. Potrafimy czasem rozpozna\u0107 osob\u0119 po w\u0142osach albo kszta\u0142cie ucha. <br>\nNajcz\u0119\u015bciej \u015bpioch pracuje w parze z komputerem tradycyjnym. Bardzo wydajnym komputerem ale takim opartym na krzemie i i bitach. Komputer podaje mu twarze kt\u00f3re ma znale\u017a\u0107 a potem wy\u015bwietla mu film na kt\u00f3rym szuka wzorc\u00f3w. Ludzie s\u0105 w tym zaskakuj\u0105co dobrzy. <br>\n-Czemu s\u0105 tacy zm\u0119czeni ?<br>\n-To ci\u0119\u017cka praca ludzki m\u00f3zg zabiera 1\/3 glukozy przeznaczonej dla naszego cia\u0142a dlatego mo\u017cna wnioskowa\u0107 \u017ce jest bardzo wydajna maszyna do obraz\u00f3w i nie tylko. <br>\n-\u015api\u0105 w og\u00f3le, mam na my\u015bli prawdziwe spanie. <br>\n-Tak ale tylko po\u0142ow\u0119 czasu. Pierwsza po\u0142owa snu jest normalnym snem z faz\u0105 R.E.M p\u00f3\u017aniej pracuj\u0105 ale fakt \u017ce jest to praca wyka\u0144czaj\u0105ca i rzadko kto decyduje si\u0119 na drugi cztero letni kontrakt. <br>\n-No dobra a co z Zenkiem, go\u015b\u0107 jest pod koniec cztero letniego kontraktu i wygl\u0105da jak odci\u0119ty od rzeczywisto\u015bci. <br>\n-Kto to jest Zenek, nie znam go\u015bcia. <br>\n-Jeden ze \u015bpioch\u00f3w z kt\u00f3rymi rozmawia\u0142em. <br>\n-Nie znam go, wiesz przy ka\u017cdej pracy komu\u015b spadnie pud\u0142o na g\u0142ow\u0119 albo przygniecie go w\u00f3zek. Nie pr\u00f3buje nas wybiela\u0107, twierdz\u0119 tylko ze traktujemy ludzi z szacunkiem a praca jest ci\u0119\u017cka. <br>\n-Opr\u00f3cz rozpoznawania twarzy \u015bpiochy r\u00f3wnie\u017c tworz\u0105.<br>\n-Co tworz\u0105 ?<br>\nZa\u0142\u00f3\u017cmy \u017ce dostali\u015bmy zlecenie na stworzenie nowego modelu \u015bruby nap\u0119dowej dla statku. <br>\nZa\u0142o\u017cenia s\u0105 takie \u017ce \u015bruba ma by\u0107 bardziej wydajn\u0105 i mie\u0107 mniejszy op\u00f3r wody. <br>\nZatrudniacie eksperta od \u015brub ?<br>\nW\u0142a\u015bnie nie, ekspert od \u015brub pracowa\u0142by w spos\u00f3b tradycyjny a tu potrzeba kompletnie innego podej\u015bcia. Za\u0142\u00f3\u017cmy \u017ce \u015bpioch wymy\u015bli \u015brub\u0119 w kszta\u0142cie sto\u017cka, tradycyjny komputer zrobi symulacj\u0119 i wyjdzie \u017ce \u015bruba pracuje dobrze ale trzeba co\u015b poprawi\u0107. W tym miejscu wchodzi ju\u017c do pracy ekspert kt\u00f3ry b\u0119dzie nieznacznie zmienia\u0142 kszta\u0142t poprawiaj\u0105c parametry. \u015apioch ma zadanie zrobi\u0107 co\u015b zupe\u0142nie nieoczekiwanego kreatywnego niezgodnego nieska\u017conego latami jakie przepracowa\u0142 ekspert w danej dziedzinie. <br>\nPodam ci przyk\u0142ad dostali\u015bmy zlecenie na nowe skrzyd\u0142a do my\u015bliwc\u00f3w. Zacz\u0119\u0142y powstawa\u0107 skrzyd\u0142a odwr\u00f3cone z dodatkowymi lotkami. W\u0142a\u015bnie tak powsta\u0142y winglety dodatkowe skrzyde\u0142ka na ko\u0144c\u00f3wkach skrzyde\u0142 Boeinga. <br>\nWy to zrobili\u015bcie ?<br>\nNie my zrobi\u0142 to kt\u00f3ry\u015b z setek \u015bpioch\u00f3w, komputer wyliczy\u0142 symulacje a eksperci z Boeinga pracowali nad udoskonaleniem. <br>\n-Je\u015bli to prawda to jest to genialne.<br>\n-No dobrze a kto to wszystko wymy\u015bli\u0142 ten system pracy ?<br>\nAlice. <br>\nJak to moja Alice ?<br>\nNie wiem czy twoja, ale tak Alice jest genialna i dlatego chcia\u0142bym \u017ceby pracowa\u0142a dla nas. <br>\nMy\u015bl\u0119 \u017ce dojdziemy do porozumienia, szczeg\u00f3lnie \u017ce zale\u017cy nam na tym \u017ceby Alice mia\u0142a optymalne \u015brodowisko. <br>\nCo to znaczy optymalne \u015brodowisko. <br>\nTo znaczy opr\u00f3cz podstawowych potrzeb takich jak jedzenie, picie i dach nad g\u0142ow\u0105 r\u00f3wnie\u017c mi\u0142o\u015b\u0107 i ciep\u0142o drugiej duszy. <br>\n-Do czego jest to wam potrzebne ?<br>\n-Powiem wprost, \u017ceby Alice by\u0142a r\u00f3wnie genialna jak do tej pory. <br>\n-Przynajmniej jasno stawiasz spraw\u0119. <br>\n-Daje ci do zrozumienia \u017ce przy odrobinie dobrej woli dojdziemy do porozumienia. Chcieliby\u015bmy \u017ceby Alice u\u0142o\u017cy\u0142a sobie \u017cycie i ca\u0142y czas pracowa\u0142a dla nas. <\/p>\n\n\n\n<p>-Sk\u0105d ty tyle wiesz Marcus na ten temat ?<br>\nMarcus milcza\u0142 d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119, po jego twarzy by\u0142o wida\u0107 \u017ce bije si\u0119 z my\u015blami. <br>\nJestem Starszy, jestem jednym z ojc\u00f3w za\u0142o\u017cycieli tak jak Zawin Amani. <br>\nNo to niez\u0142a nowina, nie wiedzia\u0142em czy mog\u0119 mu jeszcze ufa\u0107. Bawi\u0142em si\u0119 ko\u0144cem r\u0119kawa i zastanawia\u0142em co dalej powiedzie\u0107. <br>\nZawin jest waszym liderem, przyw\u00f3dc\u0105 ?<br>\nNie, jest naszym rzecznikiem i osob\u0105 kt\u00f3ra wzi\u0119\u0142a na siebie ukrycie naszej hierarchi przed lud\u017ami tutaj. Na pewno zdajesz sobie spraw\u0119 \u017ce jak wsz\u0119dzie s\u0105 u nas grupy wzajemnie si\u0119 zwalczaj\u0105ce, grupy wsparcia, liderzy. My starsi chcemy prowadzi\u0107 jedn\u0105 wsp\u00f3ln\u0105 polityk\u0119 na zewn\u0105trz, chcemy ukry\u0107 w\u0142asne konflikty. Od tego jest w\u0142a\u015bnie Zawin jest naszym g\u0142osem ale jednocze\u015bnie wa\u017cnym cz\u0142onkiem rady. <br>\nTo kto je waszym liderem, z kim mam rozmawia\u0107 ?<br>\nNie mamy lidera mo\u017cesz rozmawia\u0107 ze mn\u0105, jestem naprawd\u0119 tobie \u017cyczliwy. <br>\n-Wiem \u017ce jeste\u015b mi \u017cyczliwy, ciesz\u0119 si\u0119 \u017ce cie mam po swojej stronie. Tylko \u017ce mamy konflikt interes\u00f3w. <br>\n-Alice ?<br>\n-W\u0142a\u015bnie b\u0119d\u0119 chcia\u0142 j\u0105 st\u0105d zabra\u0107, bardzo mi na tym zale\u017cy \u017ceby zacz\u0105\u0107 z Alice \u017cycie od nowa. <br>\n-\u017be te\u017c kurde nie mog\u0142e\u015b sobie poszuka\u0107 normalnej baby. <br>\n-S\u0142ucham, jak to normalnej ? M\u00f3wi\u0142em ci \u017ce jest nasz\u0105 lokaln\u0105 wyroczni\u0105 i nie chcemy jej po prostu odda\u0107. <br>\n-Nie miej mi tego za z\u0142e, dobrze wam \u017cycz\u0119. Zapytaj jednak Alice jakie s\u0105 jej plany dobrze. <br>\nPorozmawiam z ni\u0105 ale nie dam si\u0119 zastraszy\u0107.<br>\nNikt cie nie straszy, gdybym chcia\u0142 ci\u0119 straszy\u0107 to bym zablokowa\u0142 tw\u00f3j kontakt z Alice a ciebie bym wys\u0142a\u0142 na g\u00f3r\u0119 i co by\u015b zrobi\u0142 bohaterze. <br>\n-Na pewno bym znalaz\u0142 spos\u00f3b \u017ceby si\u0119 tu dosta\u0107 z powrotem.<br>\n-Jasne kupi\u0142 by\u015b p\u0142etwy i rurk\u0119 i zanurkowa\u0142. W najlepszym przypadku zobaczy\u0142 by\u015b kawa\u0142ek betonu przykrytego mu\u0142em i co dalej ?<br>\n-Dlatego si\u0119 ciesz\u0119 \u017ce jeste\u015bmy po tej samej stronie Marcus. <br>\nNadal nie wiedzia\u0142em dlaczego Marcus mi sprzyja i co b\u0119dzie chcia\u0142 ode mnie ale jako\u015b si\u0119 tym nie przejmowa\u0142em. Je\u015bli faktycznie uwa\u017caj\u0105 \u017ce m\u00f3j zwi\u0105zek z Alice spowoduje \u017ce oni na tym zyskaj\u0105 to mamy zbie\u017cne cele. Faktycznie gdyby chcia\u0142 mi zaszkodzi\u0107 to bym teraz siedzia\u0142 w ich lokalnym wi\u0119zieniu albo w drodze na g\u00f3r\u0119. Tylko jak zabra\u0107 st\u0105d Alice na g\u00f3r\u0119 ?<\/p>\n\n\n\n<p>XVII<\/p>\n\n\n\n<p>Sp\u0119dzi\u0142em noc w pokoju z widokiem na g\u0142\u00f3wny plac. S\u0142o\u0144ce zosta\u0142o zast\u0105pione r\u00f3\u017cnokolorowymi \u015bwiat\u0142ami. G\u0142\u00f3wne \u015bwiat\u0142a pod sufitem by\u0142y bia\u0142e a tylko domieszka czerwonego, \u017c\u00f3\u0142tego, niebieskiego powodowa\u0142a odpowiedni nastr\u00f3j. Wieczorem domieszka \u015bwiat\u0142a by\u0142a czerwona co mia\u0142o chyba imitowa\u0107 zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca. Pary przechadza\u0142y si\u0119 g\u0142\u00f3wnymi korytarzami na plac, m\u0142odzi ludzie robili to nie\u015bpiesznie z wyj\u0105tkow\u0105 atencj\u0105. Wida\u0107 \u017ce by\u0142a to jedna z g\u0142\u00f3wnych  atrakcji dnia taki spacer ko\u0144cz\u0105cy dzie\u0144. <br>\nS\u0142ysza\u0142em przez okno urywki zda\u0144. Plany na przysz\u0142o\u015b\u0107, omawianie projekt\u00f3w, k\u0142\u00f3tnie, pretensje, \u015bmiech, \u017cycie. Dopiero teraz zwr\u00f3ci\u0142em uwag\u0119 \u017ce nigdzie nie wida\u0107 dzieci. Nikogo z w\u00f3zkiem, noside\u0142kiem, \u017cadnych krzyk\u00f3w czy nawo\u0142ywania mam. Tylko sami doro\u015bli ludzie ze swoimi problemami. Dziwne to miejsce. <\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0142em po \u00f3smej wielki elektroniczny zegar \u015bwieci\u0142 mi przez ca\u0142\u0105 noc przez okno i nie wyspa\u0142em si\u0119 przez to szczeg\u00f3lnie. Przyszed\u0142 Marcus i zaprosi\u0142 mnie na \u015bniadanie do baru. Bar mia\u0142 proste wyposa\u017cenie troch\u0119 stolik\u00f3w mi\u0142e panie za lad\u0105 w obowi\u0105zkowym fartuszku. By\u0142em troch\u0119 zdziwiony kompletnym brakiem reklam \u017cadnej coca coli czy red bulla. <br>\n-Wiesz, zapyta\u0142em go wpychaj\u0105c sobie do ust wielki k\u0119s Tosta z d\u017cemem. <br>\n-Hmm<br>\n-Wiesz \u017ce wy tu nie macie kolejek, podchodz\u0119 do lady zamawiam \u015bniadanie a za mn\u0105 nikt nie stoi. Macie wi\u0119cej bar\u00f3w ni\u017c ludzi ?<br>\n-Nad wszystkim czuwa system kt\u00f3ry dba aby optymalizowa\u0107 ilo\u015b\u0107 ludzi w barach. <br>\nJe\u015bli zjesz dostaniesz SMS\u2019a \u201eJe\u015bli zjad\u0142e\u015b zwolnij prosz\u0119 miejsce kto\u015b inny pewnie ju\u017c czeka\u201d. <br>\n-Niekt\u00f3rych ludzi to denerwuje ale to konieczne. Przy takiej ilo\u015bci ludzi ka\u017cdy proces trzeba optymalizowa\u0107 nawet wydawanie \u015bniada\u0144. <br>\nPo sko\u0144czonym \u015bniadaniu wzi\u0119li\u015bmy kaw\u0119 na wynos i poszli\u015bmy pospacerowa\u0107 a potem zobaczy\u0107 basen.<\/p>\n\n\n\n<p>-P\u00f3jdziemy niebieskim korytarzem ta trasa mo\u017ce nie jest najkr\u00f3tsza ale chcia\u0142bym ci pokaza\u0107 kilka atrakcji.<br>\n-Prowad\u017a ch\u0119tnie si\u0119 przejd\u0119. <br>\nWychodz\u0105c z placu trafili\u015bmy na sygnalizacj\u0119 \u015bwietln\u0105. Czerwone \u015bwiat\u0142o zmieni\u0142o si\u0119 na pomara\u0144czowe a potem zielone. Kilka os\u00f3b ruszy\u0142o w kierunku korytarza. <br>\n-Te \u015bwiat\u0142a to te\u017c optymalizacja ?<br>\n-Tak zauwa\u017c \u017ce wsz\u0119dzie s\u0105 kamery kt\u00f3rymi steruje system. Na bazie informacji kto jest gdzie, przyk\u0142adowo ile os\u00f3b jest w tunelu system decyduje ile os\u00f3b wpu\u015bci\u0107 i gdzie. Naprawd\u0119 \u017cyje si\u0119 przez to \u0142atwiej i wszyscy s\u0105 zadowoleni. <br>\n-S\u0105 jacy\u015b ludzie niezadowoleni ?<br>\n-Oczywi\u015bcie, jak wsz\u0119dzie, kamer jest za du\u017co, \u015bwiat\u0142a powinny wcze\u015bniej wpuszcza\u0107 a woda w basenie jest za ciep\u0142a. Ja jednak uwa\u017cam \u017ce bez tego zarz\u0105dzania nasze \u017cycie by\u0142o by du\u017co bardziej niezno\u015bne a wr\u0119cz czasami nie mo\u017cliwe. <br>\n-Widzisz ten budynek zaraz przy placu ?<br>\n-Ten szary klockowaty z fantazyjnym dachem na niebiesko. <br>\n-Tak, tam s\u0105 windy, w szczycie wychodzi z nich kilka tysi\u0119cy ludzi. Zapanuj nad tym tradycyjnymi metodami. Nie da si\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142em mocno przyt\u0142oczony ogromem podziemnego miasta. Przecie\u017c tu s\u0105 budynki, basen, korytarze podobno kilka poziom\u00f3w na kt\u00f3rych mieszkaj\u0105 i pracuj\u0105 ludzie i tylko jedno wyj\u015bcie przez wind\u0119. Co\u015b mi tu nie gra w windzie mie\u015bci si\u0119 jakie\u015b sze\u015b\u0107 os\u00f3b do tej pory spotka\u0142em kilkaset os\u00f3b w podziemiach pewnie jest jeszcze wi\u0119cej ludzi. Jak oni wszyscy tu przyjechali ?<\/p>\n\n\n\n<p>Doszli\u015bmy do budynku basenu przed frontowym wej\u015bciem kr\u0119ci\u0142o si\u0119 kilkana\u015bcie os\u00f3b jak na zarz\u0105dzanie ruchem to by\u0142 prawdziwy t\u0142ok. Wiedzia\u0142em \u017ce Marcus troch\u0119 przesadza, zarz\u0105dzanie, zarz\u0105dzaniem ale na pewno robi\u0105 si\u0119 gdzie\u015b korki czy kolejki. Mamy godziny poranne wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi jest w pracy i pewnie siedz\u0105 w tych szarych budynkach ze \u015bmiesznymi kolorowymi dachami. Zauwa\u017cy\u0142em \u017ce nic tu nie jest jakie\u015b szczeg\u00f3lnie pi\u0119kne tylko raczej u\u017cytkowe, utylitarne. Wida\u0107 \u017ce ka\u017cdy aspekt \u017cycia i przestrzeni tych ludzi jest zaprojektowany. Nawet dachy maj\u0105 kolory dla lepszej orientacji w przestrzeni a nie dla kolorowo\u015bci samej w sobie i pi\u0119kna. Pewnie lalunia pracuj\u0105ca w budynku z dachem niebieskim pisze do swojego adoratora wiadomo\u015b\u0107. Romeo przyjd\u017a do mnie w porze lanchu poziom zero dach niebieski, b\u0119d\u0119 czeka\u0107 na ciebie z wyt\u0119sknieniem Julia. <\/p>\n\n\n\n<p>Zauwa\u017cy\u0142em kolejn\u0105 nowo\u015b\u0107 parking dla sagwey. W\u0142a\u015bnie tak sagwaye nie co\u015b przypominaj\u0105ce te pojazdy. Bardzo charakterystyczne z niepowtarzaln\u0105 wyprostowan\u0105 sylwetk\u0105 je\u017cd\u017c\u0105cych tymi wehiku\u0142ami. M\u0142oda dziewczyna sprawnie manewruj\u0105c pomi\u0119dzy pieszymi obdarowa\u0142a m\u0142odzie\u0144ca kt\u00f3ry zastawi\u0142 jej miejsce parkingowe serdecznym fakiem. Przes\u0142a\u0142a mu pozdrowienie s\u0142owne jak i wyci\u0105gaj\u0105c \u015brodkowy palec, obdarowany nie pozosta\u0142 d\u0142u\u017cny u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 do niej. Co\u015b du\u017co tej m\u0142odzie\u017cy, czy\u017cbym by\u0142 najstarszy z tego towarzystwa ? <\/p>\n\n\n\n<p>Kolejka ruszy\u0142a si\u0119 i przysz\u0142a kolej na nasze wej\u015bcie. Ka\u017cdy musia\u0142 przy\u0142o\u017cy\u0107 przedrami\u0119 do czytnika aby otworzy\u0107 bramk\u0119 wej\u015bcia. Przy\u0142o\u017cy\u0142em \u0142apk\u0119 z chipem i czekam na beeep. Nic \u017cadnej reakcji, znowu przy\u0142o\u017cy\u0142em \u0142apk\u0119 \u017cadnej reakcji. Za nami ludzie zacz\u0119li si\u0119 niecierpliwi\u0107. Weszli\u015bmy na \u0142apk\u0119 Marcusa, w\u0142a\u015bciwie to ja na gap\u0119 a on na sw\u00f3j chip. Mieli\u015bmy troch\u0119 problem \u017ceby dw\u00f3ch ros\u0142ych ch\u0142op\u00f3w zmie\u015bci\u0142o si\u0119 w jednych drzwiach ale pomog\u0142o wci\u0105gni\u0119cie brzuch\u00f3w i wypuszczenie powietrza. <br>\n-Wiesz Marcin po wizycie u Alice musisz konicznie p\u00f3j\u015b\u0107 do ambulatorium i zbada\u0107 sw\u00f3j chip. Co\u015b nie jest tak. <br>\n-\u017be co\u015b nie jest tak to sam widz\u0119, p\u00f3jd\u0119 jutro z samego rana. <\/p>\n\n\n\n<p>Basen jak basen przebieralnia, prysznice, brodziki tylko \u017ce wszystko uruchamiane na chip. Pani z obs\u0142ugi wyda\u0142a mi tymczasow\u0105 bransoletk\u0119 bo inaczej musia\u0142bym i\u015b\u0107 nawet siku z Marcusem , a\u017c tak blisko nie chcia\u0142em z nim by\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Poszli\u015bmy dalej razem z r\u0119cznikami przewieszonymi przez rami\u0119 w \u015bmiesznych klapkach w  kwiatki, wida\u0107 m\u0119skich zabrak\u0142o. To ciekawe \u017ce m\u0119skie nie mog\u0105 by\u0107 r\u00f3\u017cowe mie\u0107 kwiatk\u00f3w, pszcz\u00f3\u0142ek czy piesk\u00f3w. M\u0119skie klapki musza by\u0107 jednolite najlepiej z napisem \u201eOne Man Army\u201d albo wyciskam st\u00f3w\u0119 na klat\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Doszli\u015bmy do ko\u0144ca korytarza oczywi\u015bcie kolejna bramka ale tym razem mia\u0142em bransoletk\u0119. Zastanawiam si\u0119 po co tyle tych bramek, mo\u017ce oni maja system kastowy. \u015apiochy nie wchodz\u0105 na basen a dyrektorzy tak ? \u015apiochom tak naprawd\u0119 jest wszystko jedno s\u0105 po prostu zbyt zm\u0119czeni by p\u00f3j\u015b\u0107 na basen lub inne rozrywki. <\/p>\n\n\n\n<p>Szatnia okaza\u0142a si\u0119 zwyk\u0142a z szafkami i zapachem wilgotnych r\u0119cznik\u00f3w. Po zamkni\u0119ciu szafki co\u015b w \u015brodku zrobi\u0142o pierdut. Marcus zrobi\u0142 dziwn\u0105 min\u0119 wyra\u017caj\u0105c\u0105 takie same niedowierzanie jak ja. Przecie\u017c szafka jak sama nazwa wskazuje s\u0142u\u017cy do zamykania niepotrzebnych rzeczy na czas p\u0142ywania. Nie ma mowy o dodatkowym nawet w gratisie pierdut. Otworzy\u0142em szafeczk\u0119 z pewn\u0105 taka nie\u015bmia\u0142o\u015bci\u0105 a tu na mnie prycha wielki czarny sier\u015bciuch. Odsun\u0105\u0142em si\u0119 na bezpieczn\u0105 odleg\u0142o\u015b\u0107 daj\u0105c kotu temu szanse na wyj\u015bcie z twarz\u0105. Kocisko skorzysta\u0142o i wysz\u0142o z szafki ostentacyjnie unosz\u0105c ogon. Czy na stacji kosmicznej te\u017c przypa\u0142\u0119ta si\u0119 kot ? Podobno d\u017cuma zosta\u0142a przywieziona przez szczury. Kot ten wygl\u0105da\u0142 jednak na bezczelnego a nie zara\u017conego. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 tajemniczo. <br>\n-Skoro pozna\u0142e\u015b ju\u017c Wojtka to mo\u017cemy i\u015b\u0107 pod prysznic. <br>\n-Jakiego Wojtka ?<br>\n-Kota<br>\n-On mam na imi\u0119 Wojtek ?<br>\n-No ja go tak nazywam ale ka\u017cdy go nazywa inaczej, najcz\u0119\u015bciej Mruczu\u015b, tacy Hiszpanie z ksi\u0119gowo\u015bci Nena. <br>\nCiekawe czy to kot czy kotka, ale nie odwa\u017c\u0119 si\u0119 sprawdzi\u0107 za du\u017cy ten Maciu\u015b. <br>\n-Czyli dla ciebie to Maciu\u015b ?<\/p>\n\n\n\n<p>Kot si\u0119 kr\u0119ci\u0142 miedzy lud\u017ami czasami co\u015b w\u0105cha\u0142, nikt specjalnie nie zwraca\u0142 na niego uwagi. Chwilk\u0119 jeszcze popatrzy\u0142em na jego dostojne ruchy i koci\u0105 gracj\u0119. Poszli\u015bmy pod prysznice a potem przechodz\u0105c przez brodzik znale\u017ali\u015bmy na terenie basenu. Fajny basen tak \u017ce 25 metr\u00f3w d\u0142ugo\u015bci, wysokie sklepienie, betonowe filary ob\u0142o\u017cone drewnem. Obok g\u0142\u00f3wnego basenu, by\u0142o jeszcze jacuzzi i mniejszy basenik z cieplejsza wod\u0105 i biczami wodnymi. <br>\nWszystko co odkry\u0142em w tym podziemnym mie\u015bcie jest robione z rozmachem, smakiem, przepychem. Wida\u0107 \u017ce sponsor ktokolwiek nim jest nie \u017ca\u0142owa\u0142 got\u00f3wki. <\/p>\n\n\n\n<p>Wskoczy\u0142em do g\u0142\u00f3wnego basenu, woda by\u0142a ch\u0142odna i orze\u017awiaj\u0105ca. P\u0142ywam na tyle \u017ceby nie uton\u0105\u0107 stylem bli\u017cej nie rozpoznanym. Marcus z brzegu pokrzykiwa\u0142 \u017ce powinienem zdecydowa\u0107 si\u0119 czy p\u0142ywam pieskiem czy \u015bwink\u0105. Pozdrowi\u0142em go serdecznie \u015brodkowym palcem. Marcus wskoczy\u0142 do wody przez chwil\u0119 p\u0142yn\u0119li\u015bmy w milczeniu, ja \u015bwinko-pieskiem o on kraulem. Przy ko\u0144cu basenu woda mia\u0142a jaki\u015b inny kolor, du\u017co wi\u0119cej ludzi te\u017c p\u0142ywa\u0142o w tym miejscu. Nawet na basenie obowi\u0105zywa\u0142y zunifikowane stroj\u0119 czyli blond spodenki z bia\u0142ym sznureczkiem obowi\u0105zkowo wi\u0105zanym na kokardk\u0119 lub supe\u0142ek. Marcus zaproponowa\u0142 \u017ce zanurkujemy, nabra\u0142em powietrza i zanurkowa\u0142em i o ma\u0142o nie zach\u0142ysn\u0105\u0142em si\u0119 wod\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>Ci wszyscy ludzie kr\u0119cili si\u0119 woko\u0142o wielkiego okna prowadz\u0105cego z podgl\u0105dem dna jeziora. M\u00f3wi\u0105c bardziej precyzyjnie, kto\u015b stworzy\u0142 okno w basenie z podgl\u0105dem na to co si\u0119 dzieje woko\u0142o stacji. Powietrza starczy\u0142o mi na minut\u0119 ale wyra\u017anie widzia\u0142em nurk\u00f3w, podwodne instalacje, pojazdy. <\/p>\n\n\n\n<p>-Znowu poprosz\u0119 ci\u0119 o dyskrecj\u0119, \u017ceby\u015b nie popsu\u0142 ludziom efektu ale to wielkie okno do jeziora, to tak naprawd\u0119 telewizor przykryty tafl\u0105 szk\u0142a. Kamera na zewn\u0105trz stacji transmituje obraz do tego odbiornika. Zrobienie takiego okna to zbyt du\u017ce wyzwanie technologiczne, jeste\u015bmy kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w pod wod\u0105 a ci\u015bnienie kt\u00f3re tu panuje raczej to wyklucza. <\/p>\n\n\n\n<p>-Ale to wygl\u0105da jakbym patrzy\u0142 przez okno do jeziora. <br>\n-W\u0142a\u015bnie taki efekt chcia\u0142em osi\u0105gn\u0105\u0107. <br>\n-Jak to ty ?<br>\n-No ja tego nie zrobi\u0142em, ja to tylko zorganizowa\u0142em i nadzorowa\u0142em prace. W\u0142a\u015bciwie ka\u017cdy projekt si\u0119 w tej chwili robi si\u0119 w ten spos\u00f3b. Kto\u015b ma pomys\u0142 a realizuje go ekipa fachowc\u00f3w, na koniec trzeba dopilnowa\u0107 efekt\u00f3w ich pracy. Dopilnowanie jest konieczne bo fachowcy maja tendencj\u0119 do czarowania rzeczywisto\u015bci. Najcz\u0119\u015bciej chc\u0105 zrobi\u0107 co\u015b jak najmniejszym kosztem energii.  <br>\n-No dobrze a ty jeste\u015b fachowcem czy pilnuj\u0105cym, managerem jak wolisz. <br>\n-Najcz\u0119\u015bciej jestem managerem i wcale nie uwa\u017cam \u017ceby by\u0142o to \u0142atwe zaj\u0119cie. Wiesz z tym telewizorem pod wod\u0105 to wszyscy fachowcy kt\u00f3rych pyta\u0142em jak to zrobi\u0107 pukali si\u0119 w g\u0142ow\u0119. Twierdzili \u017ce to nie mo\u017cliwe a przede wszystkim \u017ce to jakie\u015b fanaberie. Tymczasem po instalacji ka\u017cdy sta\u0142 z rozdziawion\u0105 buzi\u0105 i gapi\u0142 si\u0119 na to przez d\u0142ugie minuty. <br>\n-No dobrze ale co chcia\u0142e\u015b osi\u0105gn\u0105\u0107 tym wy\u015bwietlaczem imituj\u0105cym okno. <br>\n-Po pierwsze atrakcj\u0119. Chcia\u0142em \u017ceby ludzie pracuj\u0105cy w bazie mieli miejsca w kt\u00f3rych mog\u0105 si\u0119 rozerwa\u0107 i s\u0105 unikalne. P\u00f3\u017aniej poka\u017c\u0119 ci jeszcze wodospad gdzie woda p\u0142ynie do g\u00f3ry, fontann\u0119 \u017cycze\u0144 i holo symulator. <\/p>\n\n\n\n<p>Czu\u0142em si\u0119 jak Alicja w krainie czar\u00f3w nie wiedzia\u0142em co jeszcze zobacz\u0119 ale podoba\u0142o mi si\u0119 tu co raz bardziej. Wiem jedno \u017ce za wszystko si\u0119 p\u0142aci. Firma Google stworzy\u0142a swoim pracownikom doskona\u0142e warunki do wypoczynku. Mo\u017cna sobie pogra\u0107 na konsoli, odpocz\u0105\u0107 na kanapie wypi\u0107 koktajl w bufecie tylko jako\u015b nikt z tego nie korzysta bo pracuje. Ciekawe jak jest tutaj. T\u0142um\u00f3w na basenie nie widzia\u0142em ale kto\u015b jednak by\u0142. Ludzie interesowali si\u0119 tymi atrakcjami naprawd\u0119 im si\u0119 to podoba\u0142o. <\/p>\n\n\n\n<p>Pop\u0142ywali\u015bmy jeszcze z Markusem kilka minut zacz\u0105\u0142em my\u015ble\u0107 o swoim spotkaniu z Alice.  Jaka ona b\u0119dzie czy faktycznie na mnie czeka czy tylko jestem jej potrzebny dla komunikatora. Najlepszym testem jej uczu\u0107 b\u0119dzie ucieczka ale o tym cicho sza. <\/p>\n\n\n\n<p>Powr\u00f3t z basenu by\u0142 r\u00f3wnie ciekawy, uliczki by\u0142y malownicze a zapachy przypomina\u0142y raczej wie\u015b ni\u017c miasto. Po przej\u015bciu kilkuset metr\u00f3w wyszli\u015bmy na \u0142\u0105k\u0119. Ciekawy ten p\u0142odozmian, budynki a potem kawa\u0142ek \u0142\u0105ki, kawa\u0142ek pola ze zbo\u017cem, szklarnia, grz\u0105dki z marchewk\u0105. Marcus zapewni\u0142 \u017ce to pomieszanie jest zwi\u0105zane z ograniczonym obszarem bazy i ka\u017cdy kawa\u0142ek przestrzeni musi by\u0107 zagospodarowany. Dowiedzia\u0142em si\u0119 r\u00f3wnie\u017c \u017ce te grz\u0105dki to raczej atrakcja turystyczna i pokaz\u00f3wka a prawdziwe uprawy s\u0105 kilka poziom\u00f3w ni\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p>-\u017beby uprawia\u0107 warzywa dla tylu tysi\u0119cy ludzi potrzeba du\u017cej ilo\u015bci przestrzeni kt\u00f3rej nie mamy. Mamy za to du\u017co energii kt\u00f3r\u0105 mo\u017cemy zamieni\u0107 na s\u0142o\u0144ce i mamy wod\u0119. <br>\nJak my\u015blisz jak uprawiamy zatem warzywa ? <br>\nNie odezwa\u0142em si\u0119 nawet s\u0142owem, ale Marcusowi to nie przeszkadza\u0142o w prowadzeniu monologu. <br>\nTak jak my\u015blisz stworzyli\u015bmy uprawy hydroponiczne i uprawiamy ro\u015blinki bez gleby na rusztowaniach. Woda wraz substancjami od\u017cywiaj\u0105cymi jest dostarczana bezpo\u015brednio do systemu korzeniowego. Brzmi to dosy\u0107 skomplikowanie ale wcale takie nie jest. Wyobra\u017a sobie doniczk\u0119 do kt\u00f3rej zamiast ziemi sypiesz keramzyt. To takie kuleczki z wypalonej glinki w wysokiej temperaturze. Rol\u0119 doniczki spe\u0142nia plastikowa rura. Ro\u015blinki sadzi si\u0119 wielopoziomowo i wszyscy s\u0105 zadowoleni. <br>\nNadal  nie odpowiedzia\u0142em ani s\u0142owa a Marcus przeszed\u0142 na wy\u017cszy poziom i my\u015bli \u017ce zna moje my\u015bli. <\/p>\n\n\n\n<p>Poszli\u015bmy dalej, odnosi\u0142em wra\u017cenie \u017ce m\u00f3j przewodnik by\u0142 mocniej zaanga\u017cowany w budow\u0119 i rozw\u00f3j tej bazy ni\u017c sam chcia\u0142 si\u0119 przyzna\u0107. Jeszcze do niedawna my\u015bla\u0142em \u017ce jest po prostu pilotem od zada\u0144 specjalnych a tu sypie faktami z r\u0119kawa. Musz\u0119 go z\u0142apa\u0107 na czym\u015b czego nie wie zobaczymy jak zareaguje. W\u0142a\u015bciwie to opowiada mi tyle jakbym mia\u0142 przej\u0105\u0107 rol\u0119 g\u0142\u00f3wnego konserwatora wszechrzeczy. Tylko \u017ce ja mam zupe\u0142nie inne plany. W du\u017cym skr\u00f3cie spieprza\u0107.  <\/p>\n\n\n\n<p>Na \u015brodku \u0142\u0105ki sta\u0142 jak malowany grzybek \u017ceby by\u0107 bardziej precyzyjnym po Marcusowemu gmaszysko w kszta\u0142cie grzybka. Wielkie brzydkie co\u015b widocznie architekt doszed\u0142 do wniosku \u017ce nie starczy farby na ma\u0142y i du\u017cy pok\u00f3j i jeszcze na grzybka. <br>\nMarcus zapyta\u0142em wrednie licz\u0105c \u017ce nie zna odpowiedzi m\u0105drala jeden. <br>\nTen grzybek to po jakim\u015b dobrym paleniu powsta\u0142 czy raczej architekt mia\u0142 ci\u0119\u017cki okres w \u017cyciu ? <br>\nWidzisz m\u0105dralo jeden odpowiedzia\u0142 wyczuwaj\u0105c sarkastyczny ton. <br>\nKszta\u0142t tego dachu zapewnia lepsze odprowadzanie ciep\u0142a, nie ma w tym konotacji z kr\u00f3lewn\u0105 Snie\u017ck\u0105 czy paleniem zio\u0142a. Bakterie produkuj\u0105 du\u017co ciep\u0142a i potrzeba du\u017cej powierzchni \u017ceby je odprowadzi\u0107, dodatkowo to ciep\u0142o \u015bwietnie nadaje si\u0119 do ogrzewania bazy. <\/p>\n\n\n\n<p>Jako\u015b nie zauwa\u017cy\u0142em tu p\u00f3r roku, wi\u0119c co ma do tego ogrzewanie ?<br>\nBakterie ? jakie bakterie ?<\/p>\n\n\n\n<p>Chod\u017a do \u015brodka to zobaczysz. <br>\nWszed\u0142em z pewn\u0105 taka nie\u015bmia\u0142o\u015bci\u0105. Korytarz normalny to znaczy biurowy, czysto pusto laboratoryjnie. Zwi\u0119dni\u0119ta pani, ze s\u0142u\u017cbowym u\u015bmiechem przywita\u0142a nas nie wstaj\u0105c od biurka. Podeszli\u015bmy bli\u017cej okaza\u0142o si\u0119 \u017ce recepcjonistka reprezentuj\u0119 firm\u0119 tylko od pasa w g\u00f3r\u0119. Jest androidem i przypomina cz\u0142owieka tylko od g\u00f3ry a d\u00f3\u0142 ma na k\u00f3\u0142kach. Wygl\u0105da\u0142o to przera\u017caj\u0105co ale praktycznie.<br>\nNadrabia\u0142em min\u0105 ale mia\u0142em niez\u0142ego pietra. Nie widzia\u0142em nigdy androida, nie wiedzia\u0142em \u017ce takie s\u0105 konstrukcje istniej\u0105. By\u0142em przekonany \u017ce to dopiero przysz\u0142o\u015b\u0107. Tymczasem przede mn\u0105 jecha\u0142a recepcjonistka bardzo przypominaj\u0105ca kobiet\u0119 tylko \u017ce na w\u00f3zku inwalidzkim. Postanowi\u0142em zapyta\u0107 opowiadacza Marcusa. <br>\nDlaczego tak ? Dlaczego nie cz\u0142owiek jest w recepcji ?<br>\nSam j\u0105 zapytaj ma na imi\u0119 Nora. <\/p>\n\n\n\n<p>Przepraszam Pani Noro. <br>\nW\u00f3zek z Pani\u0105 robotik\u0105 obr\u00f3ci\u0142 si\u0119. <br>\nJizas ona ma nawet emocje wypisane na twarzy. <br>\nCzy mi si\u0119 wydaje czy zaczynaj\u0105 trz\u0105\u015b\u0107 mi si\u0119 kolana. <br>\nCzego ja si\u0119 boj\u0119 przecie\u017c mnie nie zje. <br>\nTak ? <br>\nOdpowiedzia\u0142a ciep\u0142ym kobiecym g\u0142osem. <br>\nJa jeszcze nigdy nie widzia\u0142em hmmm, robota. <br>\nJak mam si\u0119 do pani zwraca\u0107. <br>\nWystarczy Nora rybe\u0144ko. Nie musisz wyskakiwa\u0107 z tym robotem. <br>\nJak masz na imi\u0119 ?<br>\nMarcin.<br>\nMi\u0142o mi Nora. <br>\nPoda\u0142a mi d\u0142o\u0144, by\u0142a ciep\u0142a. <br>\nZobaczy\u0142em w jej oczach iskierki weso\u0142o\u015bci. <br>\nWidzisz tak jest lepiej. Marcus przygl\u0105da\u0142 si\u0119 nam z boku, wida\u0107 zabawia si\u0119 moim kosztem socjolog jeden. <\/p>\n\n\n\n<p>Chcia\u0142e\u015b o co\u015b zapyta\u0107 Marcin ?<br>\nA tak, tak. <br>\nDlaczego w recepcji jest Pani a nie cz\u0142owiek. <br>\nTo znaczy taki z bia\u0142ka. <br>\nOdpowiem pytaniem a co za r\u00f3\u017cnica. <br>\nJa jestem zrobiona z krzemu, to taki skr\u00f3t my\u015blowy na potrzeby tej rozmowy, ty jeste\u015b zrobiony z bia\u0142ka. Czym si\u0119 r\u00f3\u017cnimy ?<br>\nJak to, ja jestem cz\u0142owiekiem a pani robotem. Wszystkim si\u0119 r\u00f3\u017cnimy. <br>\nTak to podaj przyk\u0142ad. <br>\nKiedy kto\u015b do mnie przyjdzie zap\u0142akany b\u0119d\u0119 wiedzia\u0142 \u017ce potrzebna mu pomoc a nie formularz z recepcji. <br>\nJa r\u00f3wnie\u017c Marcin b\u0119d\u0119 wiedzia\u0142a \u017ce je\u015bli kto\u015b p\u0142acze to \u017ale si\u0119 czuje. Zadzia\u0142am jak cz\u0142owiek. Powiem wi\u0119cej pr\u0119dzej mu pomog\u0119, nie odczuwam tak silnych emocji jak ludzie. Potrafi\u0119 si\u0119 szybko porusza\u0107, po to w\u0142a\u015bnie ten w\u00f3zek z ko\u0142ami. Jestem dostosowana do kilometr\u00f3w korytarzy w tym o\u015brodku. Nie sypiam nie jem, potrzebuj\u0119 tylko kilku minut przerwy technicznej raz w miesi\u0105cu kiedy ludzie \u015bpi\u0105 kilka godzin na dob\u0119. <br>\nNie m\u0119cz\u0119 si\u0119, mam zawsze humor, odpowiem na ka\u017cde pytanie, nie stroj\u0119 foch\u00f3w. <br>\nNo i najwa\u017cniejsze nie przypalam zupy. <br>\nZupy ?<br>\nTo taki \u017cart, \u017carty mi jeszcze nie wychodz\u0105 ale pracuje nad tym. <br>\nMia\u0142em chyba min\u0119 jak kot kt\u00f3ry znalaz\u0142 karteczk\u0119 \u201ekotu\u015b mniej \u017cryj\u201d w puszcze z whiskasem za to Nora by\u0142a wyra\u017anie rozbawiona. <\/p>\n\n\n\n<p>Widzisz rybe\u0144ko wy ludzie jeste\u015bcie tacy przewidywalni nawet minki robicie takie same. <br>\nPoczu\u0142em si\u0119 troch\u0119 ura\u017cony z \u017cart\u00f3w Nory, ale mia\u0142a racje. Ka\u017cdy cz\u0142owiek kt\u00f3ry widzi co\u015b takiego. Przepraszam spotyka si\u0119 po raz pierwszy z androidem prze\u017cywa szok. To tak jakby zobaczy\u0107 dinozaura, niby co\u015b tam czyta\u0142e\u015b co\u015b ogl\u0105da\u0142e\u015b ale jak zobaczysz wreszcie t-rexa to szcz\u0119ka grawitacyjnie robi k\u0142ap i nie chce wr\u00f3ci\u0107 na miejsce.  Postanowi\u0142em zako\u0144czy\u0107 nasz\u0105 mi\u0142\u0105 pogaw\u0119dk\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>-Przyszli\u015bmy odwiedzi\u0107 Alice. <br>\n-Alice, sk\u0105d j\u0105 znasz ?<br>\n-Znamy si\u0119 bardzo dobrze, utrzymujemy znajomo\u015b\u0107 korespondencyjnie. <br>\n-Znowu te \u017carciki znasz najbardziej genialny byt na tej planecie Ty, kim ty w\u0142a\u015bciwie jeste\u015b ?<br>\nMarcus zareagowa\u0142 b\u0142yskawicznie. <br>\nNora zapominasz si\u0119, Marcin jest naszym go\u015bciem. Traktuj go prosz\u0119 z szacunkiem na jaki zas\u0142uguje. <\/p>\n\n\n\n<p>Przepraszam, sfochowana Nora odjecha\u0142a od recepcji i ustawi\u0142a si\u0119 w\u00f3zkiem przy drzwiach prowadz\u0105cych w g\u0142\u0105b o\u015brodka. <br>\nZachowa\u0142a si\u0119 jak prawdziwa kobieta, nie wiedzia\u0142em co mam my\u015ble\u0107 o tym okre\u015bleniu Byt. <br>\nMo\u017ce Nora ludzi traktuje inaczej, jeste\u015bmy dla nie bytami. By\u0142em nie\u017ale sko\u0142owany ju\u017c drugi raz s\u0142ysz\u0119 ze Alice jest genialna i nie do zast\u0105pienia. Moja Alice ? przecie\u017c to tylko zwyk\u0142a dziewczyna o zielonych oczach i najpi\u0119kniejszym u\u015bmiechu na \u015bwiecie. <\/p>\n\n\n\n<p>Poszli\u015bmy za sfochowan\u0105 Nor\u0105 ledwo za ni\u0105 nad\u0105\u017caj\u0105c a przy ko\u0144cu korytarza prawie biegn\u0105\u0107. Wida\u0107 to by\u0142 jej spos\u00f3b na komunikacj\u0119 poza werbaln\u0105, daje wam prztyczka w nos nogi s\u0105 ju\u017c passe, k\u00f3\u0142ka g\u00f3r\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>Kolejne drzwi i kolejna \u015bluza otworzy\u0142a si\u0119 bezszelestnie. Nora tak naturalnie steruje wszelk\u0105 elektronik\u0105 jak ja pisz\u0119 o\u0142\u00f3wkiem. Zdaje sobie spraw\u0119 \u017ce jest to wyuczone tak jak moj\u0105 umiej\u0119tno\u015b\u0107 pisania ale Nora robi to z wielk\u0105 gracj\u0105. Prawie widz\u0119 te bity i bajty podr\u00f3\u017cuj\u0105ce wprost z jej g\u0142owy do drzwi. W\u0142a\u015bnie czy na pewno jej nadajnik jest w g\u0142owie ? <br>\nPrzejechali\u015bmy korytarz i wjechali\u015bmy do wielkiej hali podzielonej podestami na wysoko\u015bci kilku metr\u00f3w. Ka\u017cdy podest mia\u0142 metalow\u0105, a\u017curow\u0105 pod\u0142og\u0119 i sprawia\u0142 wra\u017cenie niebezpieczne wra\u017cenie pod nami w wielkich kadziach bulgota\u0142a jaka\u015b ma\u017a. W powietrzu by\u0142o czu\u0107 wilgo\u0107 i zapach jakiego\u015b zielska, dla mnie to pachnia\u0142o jak glony wyrzucone na morski brzeg. <br>\n-Marcus czym ci tu pachnie ?<br>\nM\u00f3j przewodnik rozejrza\u0142 si\u0119 z dezaprobat\u0105, nie wygl\u0105da\u0142 na zadowolonego z wizyty w tym pomieszczeniu. Z\u0142apa\u0142 si\u0119 por\u0119czy jakby mia\u0142 si\u0119 zachwia\u0107. Dla mnie tu pachnie rozdeptanymi owocami morwy. To takie drzewo ze s\u0142odkimi owocami mieli\u015bmy takie na podw\u00f3rku. <br>\n-Ciekawe dla mnie pachnie morskimi glonami. Spojrza\u0142em na jego min\u0119 chyba zrobi\u0142o mu si\u0119 nie dobrze. <br>\n-Wszystko w porz\u0105dku, zapyta\u0142em z trosk\u0105 w g\u0142osie. <br>\nJak chcesz to zawo\u0142am Nor\u0119 i wyjedziemy st\u0105d. Mog\u0119 si\u0119 przecie\u017c spotka\u0107 z Alice na g\u0142\u00f3wnym placu albo w kawiarni. <br>\nNie wszystko ok, tylko bardzo nie lubi\u0119 takich zamkni\u0119tych metalowych pomieszcze\u0144. Przypominaj\u0105 mi \u0142adownie statku na kt\u00f3rym sp\u0119dzi\u0142em sporo czasu i nie s\u0105 to mi\u0142e wspomnienia. Kiedy\u015b ci mo\u017ce opowiem. <\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142em w d\u00f3\u0142, nad zbiornikiem z zielon\u0105 mazi\u0105 zobaczy\u0142em Alice. Nie mog\u0142em si\u0119 pomyli\u0107, nikt w tym o\u015brodku nie mia\u0142 tak p\u0142omienno rudych cudownych w\u0142os\u00f3w. Zbieg\u0142em jak wiatr po dwa schodki na raz, Marcus u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 pod nosem. Ja ju\u017c czu\u0142em j\u0105 w ramionach moja nigdy nie dotykan\u0105 Alice. <br>\nNie mog\u0119 nadziwi\u0107 si\u0119 swojej g\u0142upocie. Prawie wpad\u0142em z ni\u0105 do zbiornika tak p\u0119dzi\u0142em na spotkanie z ukochan\u0105. Z\u0142apa\u0142em j\u0105 w ramiona i nie chcia\u0142em wypu\u015bci\u0107. <br>\nDopiero ciche \u201eMarcin za mocno mnie \u015bciskasz\u201d oprzytomni\u0142o mnie nieco. <\/p>\n\n\n\n<p>Wtuli\u0142em si\u0119 w jej w\u0142osy, g\u0142adzi\u0142em po policzku trwali\u015bmy tak d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 w ciszy. Poczu\u0142em wilgo\u0107 na jej twarzy, ca\u0142owa\u0142em jej \u0142zy, ca\u0142owa\u0142em szyj\u0119. Czas przesta\u0142 istnie\u0107, nie by\u0142o go tej hali nie by\u0142o Marcusa tylko moja nieznana ukochana. Jak dziwne to uczucie trzyma\u0107 w ramionach kogo\u015b kogo znasz tylko z rozm\u00f3w. Zakocha\u0142em si\u0119 w umy\u015ble a cia\u0142o pozna\u0142em dopiero dzi\u015b.  Wiedzia\u0142em \u017ce by\u0142em zbyt wylewny, przecie\u017c jestem dla niej obcy a zachowuj\u0119 si\u0119 jakbym zna\u0142 j\u0105 ca\u0142e \u017cycie. Nasz pierwszy poca\u0142unek by\u0142 badawczy, jak kartograf na nieznanym l\u0105dzie kre\u015bli\u0142em linie ust, szyi \u015blicznych ma\u0142ych do\u0142eczk\u00f3w na policzkach. Alice nie opiera\u0142a mi si\u0119, zobaczy\u0142em ma\u0142e weso\u0142e iskierki w jej oczach. <br>\nMarcin zaraz p\u00f3jdziemy do mnie, nie wiem czy zauwa\u017cy\u0142e\u015b ale z nami jest Marcus. <br>\nZrobi\u0142em si\u0119 czerwony jak sztubak przy\u0142apany na podgl\u0105daniu. <br>\n-Tak, tak poczekam a\u017c zabierzesz mnie do siebie. <\/p>\n\n\n\n<p>Zrobi\u0142o mi si\u0119 wstyd, ca\u0142e \u017cycie wszystko planowa\u0142em a teraz rzuci\u0142em si\u0119 na ni\u0105 jak pszczo\u0142a na nowy nie znany kwiat. Pszczo\u0142a erotoman, kt\u00f3ra dziewczyna by nie uciek\u0142a ? Spojrza\u0142em na Alicie ale wygl\u0105da\u0142a na lekko rozbawion\u0105, nie chcia\u0142a ucieka\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus pojawi\u0142 si\u0119 jak duch za moimi plecami. <br>\nM\u00f3wi\u0142em ci Romeo \u017ce b\u0119dziecie mieli jeszcze dla siebie ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107. Gdybym wtedy wiedzia\u0142 jak bardzo prorocze by\u0142y to s\u0142owa. <br>\nSiedzieli\u015bmy z Markusem w ma\u0142ym pomieszczeniu wype\u0142nionym po kokardy sprz\u0119tem komputerowym. W dodatku zielona bulgocz\u0105ca ma\u017a produkowa\u0142a du\u017co ciep\u0142a. Wolnoobrotowe gigantyczne \u015bmig\u0142a nad nami zabiera\u0142y to gor\u0105ce powietrze i wypuszcza\u0142y w przez kominy w dachu. Alice krz\u0105ta\u0142a si\u0119 w bia\u0142ym fartuchu ko\u0142o najwi\u0119kszego zbiornika. M\u00f3wi\u0142a co\u015b do siebie. <br>\nM\u00f3j bajkowy przewodnik jak zwykle czyta\u0142 w moich my\u015blach i powiedzia\u0142. <br>\nChcia\u0142by\u015b pos\u0142ucha\u0107 co m\u00f3wi ta pani na dole w tym \u015blicznym bia\u0142ym fartuszku. <br>\nYhhmm, wyj\u0105tkowo elokwentna odpowied\u017a wysz\u0142a ze mnie a jednak nie upiera\u0142bym si\u0119 \u017ce powiedzia\u0142em to ja. <br>\nMarcus nadusi\u0142 jaki\u015b przycisk na konsoli i us\u0142ysza\u0142em j\u0105 m\u00f3wi\u0105ca wyra\u017anie do zielonej mazi. <\/p>\n\n\n\n<p>Cip cip, ta\u015b ta\u015b dobry blobek dobry, chod\u017a policzysz co\u015b dla mamusi. No ju\u017c nie b\u0105d\u017a taki naburmuszony. Zaraz dostaniesz dobre papu. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus wy\u0142\u0105czy\u0142 g\u0142o\u015bnik i chichota\u0142 jak nastolatka. <br>\nMoje zdziwienie by\u0142o tak pocieszne \u017ce Marcus dosta\u0142 \u015bmiechowej czkawki. Wreszcie po dobrym kwadransie przysz\u0142a Alice w fartuszku z wiaderkiem w r\u0119ku i umorusan\u0105 twarz\u0105 jakim\u015b bia\u0142ym proszkiem. <\/p>\n\n\n\n<p>-Marcin masz tak zdziwione oczka jak postacie z mangi, rozumiem \u017ce chcesz o co\u015b zapyta\u0107 ?<br>\n-Tak do kogo to m\u00f3wi\u0142a\u015b ?<br>\n-Pods\u0142uchiwali\u015bcie mnie ?<br>\n-No troszeczk\u0119 ale to tylko w celach naukowych. <br>\n-Alice te\u017c mia\u0142a niez\u0142y ubaw, no jak w naukowych to trudno. <br>\n-Rozmawia\u0142am z blobem, to m\u00f3j materia\u0142 badawczy i kolega w pracy. Marcus uwa\u017ca \u017ce nie powinnam rozmawia\u0107 z bakteriami ale ja mam swoje przemy\u015blenia w tej kwestii. Uwa\u017cam \u017ce tak jak krowy kt\u00f3re s\u0142uchaja Mozarta mog\u0105 dawa\u0107 wi\u0119cej mleka tak Blob do kt\u00f3rego si\u0119 m\u00f3wi b\u0119dzie lepiej przetwarza\u0142 dane. <br>\nCzemu takie imi\u0119 blob ?<br>\n-Bo w czasie pracy wytwarza du\u017co dwutlenku w\u0119gla i z jego trzewi wydobywa si\u0119 g\u0142uchy dzwi\u0119k co\u015b co brzmi jak blob. <\/p>\n\n\n\n<p>-Ju\u017c t\u0142umacz\u0119. Nasune\u0142a okulary na sw\u00f3j \u015bliczny ma\u0142y nosek, przygotowa\u0142em si\u0119 na d\u0142u\u017cszy wyk\u0142ad. Blob jest superkomputerem, to bakterie kt\u00f3re przetwarzaj\u0105 dane kt\u00f3re im dostarczamy a danych liczy bardzo du\u017co. Zachowa\u0142em si\u0119 jakby nie zrobi\u0142a na mnie ta informacja wra\u017cenia. Ja jedanak nie mog\u0142em och\u0142on\u0105c by\u0142em jak ma\u0142y dzieciak w sklepie z lizakami co ma pi\u0105taka. Co wybra\u0107 co jest najs\u0142odzsze.  Co to jest ? To kwadratowe pud\u0142o. <br>\nPodszed\u0142em bli\u017cej, du\u017ce pud\u0142o wielko\u015bci lod\u00f3wki mia\u0142o dziwny kolor by\u0142o \u017c\u00f3\u0142te jak banan. <br>\nWidzisz Marcin jeszcze rok temu by\u0142am zafascynowana mo\u017cliwo\u015bciami technologii <br>\nHmm, nazwijmy to twardej. Mam na my\u015bli elektronik\u0119 opart\u0105 na krzemie, tradycyjn\u0105 mechanik\u0119 z obr\u00f3bk\u0105 stali, kompozyt\u00f3w. <br>\nWidzisz dzisiaj za pomoc\u0105 elektroniki, mechaniki, chemii mo\u017cna zrobi\u0107 prawie ka\u017cd\u0105 maszyn\u0119. Prawie oznacza \u017ce stworzysz maszyn\u0119 kt\u00f3ra nie mo\u017ce zmienia\u0107 swoich parametr\u00f3w. Taka lod\u00f3wka na przyk\u0142ad, spojrza\u0142em mimo woli na \u017c\u00f3\u0142te pud\u0142o .<br>\nTo jest lod\u00f3wka, wskaza\u0142em palcem jak przedszkolak. <br>\nNie to nie jest lod\u00f3wka a w\u0142a\u015bciwie nie do ko\u0144ca. <br>\nTeraz ju\u017c nic nie rozumia\u0142em da\u0142em temu wyraz maluj\u0105c na swej twarzy zdziwienie.<br>\nDaj mi doko\u0144czy\u0107, taka lod\u00f3wka. Na przyk\u0142ad mo\u017ce zmienia\u0107 swoj\u0105 temperatur\u0119 ale tylko w okre\u015blonym zakresie. Przyk\u0142adowo od 8 stopni do minus 20. <br>\nZgadza si\u0119 ?<br>\nMniej wi\u0119cej.<br>\nNadal nie rozumia\u0142em gdzie ta lod\u00f3wka. <br>\nLod\u00f3wka zosta\u0142a zaprojektowana \u017ceby ch\u0142odzi\u0107, ma silnik spr\u0119\u017cark\u0119, spr\u0119\u017ca gaz i odbiera ciep\u0142o. Nie mo\u017ce nagle wysy\u0142a\u0107 promieniowania mikrofalowego jak mikrofal\u00f3wka i zacz\u0105\u0107 piec ziemniaki. <br>\nTeraz ju\u017c ociupink\u0119 zrozumia\u0142em. <br>\nNo zgadza si\u0119, ma okre\u015blone parametry i to wszystko, ani wi\u0119cej ani mniej.   <\/p>\n\n\n\n<p>No dobrze a teraz podejd\u017a do \u017c\u00f3\u0142tego pud\u0142a i zobacz co to jest. <br>\nPodszed\u0142em bli\u017cej popuka\u0142em w z\u00f3\u0142te co\u015b, og\u0142os by\u0142 dziwny jakbym puka\u0142 w co\u015b twardego ale pustego, porowatego jak g\u0105bka. <br>\nTeraz mocno uderz pi\u0119\u015bci\u0105. <br>\nNie b\u00f3j si\u0119 nic ci si\u0119 nie stanie. <br>\nTeraz moja dziewczyna zagra\u0142a na moim m\u0119skim ego. <br>\nPrzywali\u0142em pi\u0119\u015bci\u0105 jak ka\u017cdy macho podpuszczony przez dziewczyn\u0119 jak pi\u0119cio latek. <br>\nWydawa\u0142o mi si\u0119 \u017ce uderzy\u0142em w co\u015b mi\u0119kkiego a potem twardego. No teraz ju\u017c roz\u0142o\u017cy\u0142em r\u0119ce daj\u0105c uniwersalny znak nie rozumiem. Chcia\u0142em si\u0119 podrapa\u0107 po g\u0142owie ale upa\u0107ka\u0142em sobie r\u0119k\u0119 \u017c\u00f3\u0142tym czym\u015b. Substancja by\u0142a chyba organiczna i pachnia\u0142a jak banan. Nie wiem czy to sugestia \u017c\u00f3\u0142ty kolor banana ale mog\u0142bym przysi\u0105c \u017ce pachnia\u0142o w\u0142a\u015bnie tym owocem a pora te\u017c ju\u017c by\u0142a obiadowa i powoli m\u00f3j brzuch te\u017c domaga\u0142 si\u0119 swojej racji na tym \u015bwiecie. <br>\nAlice nie \u015bmiej si\u0119 ze mnie ale to pud\u0142o pachnie bananem. <br>\nBrawo, zgad\u0142e\u015b. Alice wida\u0107 lubi\u0142a zagadki \u015bmia\u0142a si\u0119 jak ma\u0142a dziewczynka brakowa\u0142o jej tylko sp\u00f3dniczki i weso\u0142ego kr\u0119cenia si\u0119 w k\u00f3\u0142ko.<\/p>\n\n\n\n<p>Widzisz m\u00f3j Sherloku to jest lod\u00f3wka i nie jest, bo to jest lod\u00f3wka w opakowaniu. Poprosi\u0142am ci\u0119 \u017ceby\u015b uderzy\u0142 w to pud\u0142o i pokaza\u0142 jak skuteczne i mocne jest to opakowanie. <br>\nMoje bezgranicze zdziwienie, by\u0142o chyba przykre do ogl\u0105dania. <br>\nAlice podesz\u0142a bli\u017cej i dotykaj\u0105c polakierowanym na czerwono paznokciem. Perorowa\u0142a to jest banan a w\u0142a\u015bciwie sk\u00f3rka od banana a w \u015brodku jest lod\u00f3wka. Tutaj obok stoi doniczka z kt\u00f3rego wyrasta \u0142odyga a z niej li\u015bcie kt\u00f3re dostarczaj\u0105 sk\u0142adnik\u00f3w od\u017cywczych ro\u015blinie. <br>\nRozumiesz to opakowanie idealne, ta rana kt\u00f3r\u0105 zrobi\u0142e\u015b zabli\u017ani si\u0119 po kilku dniach. Na ko\u0144cu po dostarczeniu urz\u0105dzenia mo\u017cna ro\u015blin\u0119 czy jak kto woli opakowanie zdj\u0105\u0107. Ro\u015blina roz\u0142o\u017cy si\u0119 bardzo szybko nie b\u0119dzie zalega\u0107 na wysypisku przez setki lat jak opakowania z plastiku. <\/p>\n\n\n\n<p>To jest \u015bwietny wynalazek, jest wielka. <br>\nPodnios\u0142em swoj\u0105 Athen\u0119 do g\u00f3ry wywo\u0142uj\u0105c rado\u015b\u0107 w jej otwartych \u017arenicach.<br>\nZakr\u0119ci\u0142em k\u00f3\u0142ko. To mo\u017ce zmieni\u0107 ca\u0142y \u015bwiat, wyobra\u017a sobie miliony ton plastiku na wysypiskach.<\/p>\n\n\n\n<p>Alice ty jeste\u015b naprawd\u0119 wyj\u0105tkowa, nie mam na my\u015bli twojej encyklopedycznej wiedzy, lecz spojrzenie. Patrzysz po prostu w zupe\u0142nie inny spos\u00f3b na ka\u017cdy problem. Tam gdzie in\u017cynier widzi silnik ty widzisz zwierz\u0119 lub ro\u015blin\u0119 a tam gdzie biolog pr\u00f3buje rozwija\u0107 algi na olej ty robisz z nich komputer. Jak to mo\u017cliwe kr\u00f3lewno \u017ce jeste\u015b taka m\u0105dra. Jeste\u015b na jakiej\u015b specjalnej diecie, bierzesz olejek na pami\u0119\u0107 czy co ?<br>\nS\u0105dz\u0105c po lekkim u\u015bmiechu sprawia\u0142em jej przyjemno\u015b\u0107. Czasami tak jest \u017ce kto\u015b wybitnie zdolny nie ma specjalnej mo\u017cliwo\u015bci pochwalenia si\u0119 a audytorium sprowadza si\u0119 do najbli\u017cszych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w. <br>\nZawsze kiedy stoj\u0119 w kolejce po bilet niewa\u017cne jaki, zawsze znajdzie si\u0119 kto\u015b kto oznajmia wszem i wobec jak bardzo mu \u017ale i jak\u017ce jest niezadowolony \u017ce musi tu sta\u0107. Mo\u017ce to w\u0142a\u015bnie wybitny matematyk albo chemik kt\u00f3ry wa\u017cy niesamowicie wa\u017cny nowy proszek do prania \u017ceby gacie by\u0142y jeszcze bielsze, a tu co kolejka po bilet. Nie ka\u017cdy mo\u017ce si\u0119 zmaga\u0107 tak ordynarnie i po prostu z proz\u0105 \u017cycia. <\/p>\n\n\n\n<p>Teraz my\u015bl\u0119 jeszcze inaczej. Pr\u00f3buje po\u0142\u0105czy\u0107 technologie tward\u0105 z biologi\u0105 i nanotechnologi\u0105. Nanotechnologia to ju\u017c w og\u00f3le dziwactwo bo to nie ro\u015blina, bakteria, grzyb, zwierz\u0119 a zdradza oznaki \u017cycia<br>\n-Jak wirus ?<br>\nTak, to do\u015b\u0107 dobre por\u00f3wnanie martwy i jednocze\u015bnie \u017cywy, jak wirus. Odnios\u0142em wra\u017cenie \u017ce moja m\u0105drala spojrza\u0142a na mnie nieco przychylniej. By\u0142em jak komar kt\u00f3ry nagle zacz\u0105\u0142 gada\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>No dobrze a teraz \u0142y\u017cka dziegciu do tej beczki miodu. Jak my\u015blisz czy kto\u015b u w\u0142adzy w tym o\u015brodku badawczy pod ziemi\u0105 pozwoli \u017ceby ten lub inny m\u00f3j wynalazek ujrza\u0142 \u015bwiat\u0142o dziennie. <\/p>\n\n\n\n<p>Teraz zrozumia\u0142em i zrobi\u0142o mi si\u0119 naprawd\u0119 smutno. Alice jest dla nich naprawd\u0119 wa\u017cna i na moje nieszcz\u0119\u015bcie uniwersalnie genialna. W\u0142a\u015bnie tak nie ma talentu do matematyki czy chemii ona jest matematyk\u0105 i chemi\u0105 i jeszcze wikipedi\u0105 w sp\u00f3dnicy. <br>\nPrzytuli\u0142em si\u0119 do mojego nieszcz\u0119\u015bcia i zap\u0142aka\u0142em nad swym biednym losem \u017ce te\u017c nie mog\u0142em sobie poszuka\u0107 Mariolki z biblioteki. Tylko trafi\u0142a mi si\u0119 genialna kobieta jeszcze w dodatku \u017cyj\u0105ca pod ziemi\u0105 i to na kontrakcie gdzie wszystko jest spisane ma\u0142ymi literkami. <br>\nChyba zrobi\u0142em si\u0119 czerwony bo kiedy Alice t\u0142umaczy\u0142a mi te wszystkie zawi\u0142o\u015bci patrzy\u0142em si\u0119 w jej dekolt i zosta\u0142em na tym przy\u0142apany. <br>\n-Jeste\u015b g\u0142odny ?<br>\n-Z tob\u0105 zawsze. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus z zadowolon\u0105 min\u0105 czterolatka kt\u00f3re zrobi\u0142o psikusa oznajmi\u0142. <br>\nC\u00f3\u017c Alice jest ekstrawagancka ale lubi\u0119 tw\u00f3j styl. <\/p>\n\n\n\n<p>XVIII<br>\nChwile ulotne<br>\nSpotkali\u015bmy si\u0119 wreszcie w kawiarni i nikt nam nie przeszkadza\u0142 w trzymaniu si\u0119 za r\u0119ce.  Moja r\u0119ka i jej r\u0119k\u0105, m\u00f3j u\u015bmiech zdawkowe komunikaty. Cukru ? poprosz\u0119. <br>\nNie wiedzia\u0142em \u017ce s\u0142odzisz, wielu prostych rzeczy o mnie nie wiesz. Wiesz \u017ce rozdzielam groszek i marchewk\u0119 na talerzu i dopiero tak zjadam ?<br>\nU\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119, nie mia\u0142em poj\u0119cia. <br>\nJa r\u00f3wnie\u017c mam swoje dziwactwa Alice. <br>\nJak dziwnie to brzmi w moich ustach, nie mog\u0119 si\u0119 przyzwyczai\u0107 \u017ce ci\u0119 s\u0142ysz\u0119 bez telefonu. Policzki zielonookiej p\u0142on\u0119\u0142y by\u0142a my\u015blami gdzie\u015b daleko a na proste pytania odpowiada\u0142a tylko cz\u0119\u015b\u0107 jej. <br>\nTak sobie my\u015bl\u0119 jak my b\u0119dziemy \u017cyli Marcin ?<br>\nPrzecie\u017c Oni nigdy nie pozwol\u0105 mi odej\u015b\u0107. <br>\nJacy Oni, masz na my\u015bli starszych ?<br>\nTak starszych, Oni wszystkim tu rz\u0105dz\u0105. Nie daj si\u0119 zwie\u015b\u0107 swojemu koledze Marcusowi. On jest jednym z nich i te\u017c nie pozwoli mi odej\u015b\u0107. <br>\nWiem rozmawiali\u015bmy o tobie, m\u00f3wi\u0142em mu o swoich uczuciach i o tym \u017ce je\u015bli nie pozwol\u0105 nam odej\u015b\u0107 to ciebie porw\u0119. <br>\n\u017bartujesz ?<br>\nMoja zielonooka przestraszy\u0142a si\u0119 nie na \u017carty.<br>\nNie \u017cartuje Alice w \u017cyciu ka\u017cdego cz\u0142owieka przychodzi taki czas kiedy trzeba ryzykowa\u0107 wszystkim aby p\u00f3j\u015b\u0107 na prz\u00f3d. Jeste\u015b moim Mount Everestem Alicie nie odejd\u0119 bez ciebie. <br>\nBawi\u0142em si\u0119 jej drobnymi d\u0142o\u0144mi by\u0142y ch\u0142odne w dotyku i delikatne. Mia\u0142a na nadgarstkach niebieskie \u017cy\u0142ki i jasn\u0105 sk\u00f3r\u0119. Trzy miliardy kobiet a ja upar\u0142em si\u0119 na t\u0105 jedyn\u0105, w dodatku schowan\u0105 pod ziemi\u0105 jak skarb. <br>\nJeste\u015b chyba cenna dla ludzi z tej bazy prawda ?<br>\nPopatrzy\u0142a na mnie z min\u0105 niewini\u0105tka. Musz\u0119 ci chyba o sobie troch\u0119 o sobie poopowiada\u0107. Zaprojektowa\u0142am to wszystko, do tej pory m\u00f3wi\u0142am ci \u017ce zajmuje si\u0119 zbieraniem danych. To prawda ale niepe\u0142na. W rzeczywisto\u015bci robi\u0119 jeszcze wiele rzeczy, projektuj\u0119, analizuje, sprawdzam testuje. <\/p>\n\n\n\n<p>Jeste\u015b jakim\u015b lokalnym geniuszem ?<br>\nNie, raczej inaczej my\u015bl\u0119, mniej standardowo. <br>\nWiesz pochodz\u0119 z kraju gdzie jest taka tradycja \u017ce kobieta gotuje a m\u0119\u017cczyzna z wielk\u0105 trosk\u0105 o losy \u015bwiata czyta gazet\u0119 a w\u0142a\u015bciwie jej cz\u0119\u015b\u0107 sportow\u0105. Zastanawiam si\u0119 jak si\u0119 dostosujesz do tego modelu jak ci\u0119 ju\u017c w ko\u0144cu porw\u0119. Po\u015bmiali\u015bmy si\u0119 zdrowo z mojego prza\u015bnego  \u017cartu. Rozumiem \u017ce nie odpu\u015bcisz z tym porywaniem ?<br>\nNigdy w \u017cyciu, jestem znany z porywania. Podnios\u0142em j\u0105 na r\u0119kach i zakr\u0119ci\u0142em tak \u017ce lokalni podgl\u0105dacze w kawiarni a\u017c rozdziawili buzie ze zdziwienia. <br>\nW kr\u00f3tkim czasie poziom plotek poszybowa\u0142 do g\u00f3ry, nawet niekt\u00f3rzy robili zdj\u0119cia. Alice skromnie obci\u0105gn\u0119\u0142a sp\u00f3dnice jak licealistka, spojrza\u0142a w oczy t\u0142umu i zaproponowa\u0142a wyj\u015bcie z kawiarni. <\/p>\n\n\n\n<p>Te\u017c mia\u0142em dosy\u0107 w\u015bcibskich obserwator\u00f3w i wyszed\u0142em czym pr\u0119dzej na \u015bwie\u017ce powietrze. Za bardzo zwracamy na siebie uwag\u0119 Marcin, musimy zachowywa\u0107 si\u0119 skromniej, szczeg\u00f3lna pro\u015bba do ciebie. <br>\nZnowu zobaczy\u0142em ten szelmowski u\u015bmieszek na jej promiennej twarzy. <br>\nPrzytuli\u0142a si\u0119 do mnie i \u0142api\u0105c mnie pod r\u0119k\u0119 zaprowadzi\u0142a do swojego mieszkania. Mieszkanko by\u0142o bardzo ma\u0142e i skromnie urz\u0105dzone, tak jakby w\u0142a\u015bcicielowi nie zale\u017ca\u0142o na wygodach. Raczej na funkcjonalno\u015bci i przestrzeni do pracy. Poka\u017c mi swoje mieszkanie a powiem ci kim jeste\u015b. Jak to mo\u017cliwe \u017ce tak porz\u0105dna i u\u0142o\u017cona panienka projektuje, analizuje, testuje i co tam jeszcze. Przecie\u017c to my m\u0119\u017cczy\u017ani wymy\u015blamy \u015bwiat a przynajmniej tak my\u015bla\u0142em do tej pory. My m\u0119\u017cczy\u017ani ze swoim ego sikaniem na stoj\u0105co i tr\u0105bieniem w korkach my w\u0142adcy \u015bwiata tworzymy, planujemy, projektujemy. Tymczasem kto\u015b bez biceps\u00f3w przeskoczy\u0142 mnie o lata \u015bwietlne, jak to ? Przecie\u017c to Ewa tak naprawd\u0119 zed\u017car\u0142a to jab\u0142ko w Edenie ale \u017ce mia\u0142a lepszy \u201epijar\u201d win\u0119 zrzuci\u0142a na Adama i pewnie z w\u0119\u017cem te\u017c by\u0142a dogadana co do wersji. No dobra nadchodz\u0105 nowe czasy trzeba odda\u0107 troch\u0119 w\u0142adzy w imi\u0119 o\u015bwiecenia. <\/p>\n\n\n\n<p>Moja ja\u015bnie o\u015bwiecona oczywi\u015bcie czyta\u0142a w moich my\u015blach, bo zmieni\u0142a si\u0119 w niewini\u0105tko, malutkiego g\u0142uptaska co to najwy\u017cej mo\u017ce drinka zrobi\u0107 i kanapki poda\u0107. Usiad\u0142a na brzegu \u0142\u00f3\u017cka i bawi\u0105c si\u0119 kosmkiem w\u0142os\u00f3w tworzy\u0142a nastr\u00f3j. Jak ka\u017cda kobieta wiedzia\u0142a co robi\u0107 \u017ceby magia zacz\u0119\u0142a dzia\u0142a\u0107 a wtedy b\u0119d\u0119 ju\u017c jej. Mi\u0142o\u015b\u0107 to rodzaj niewolnictwa, szkoda \u017ce wiedz\u0105 o tym tylko odkochani. <\/p>\n\n\n\n<p>Kochali\u015bmy si\u0119 bez po\u015bpiechu, czule ws\u0142uchani w swoje przyspieszone oddechy. Nikt nam nie przeszkadza\u0142, otworzy\u0142em okno i nagi wpatrywa\u0142em si\u0119 w czer\u0144 sztucznej nocy. Czu\u0142em jej wzrok na swoim ciele, tak fizycznie po\u017c\u0105daj\u0105cy. Wr\u00f3ci\u0142em do \u0142\u00f3\u017cka, ca\u0142owa\u0142em jej kolana, r\u0119ce, szyje, w\u0142osy, oczy. Ciep\u0142e podmuchy powietrza omiata\u0142y kartki na stole. Moja ukochana  wsta\u0142a bez s\u0142owa i posz\u0142a do kuchni, wr\u00f3ci\u0142a po chwili ze szklank\u0105 wody. Podoba\u0142o mi si\u0119 to nasze milczenie. Po\u017c\u0105danie nie gas\u0142o, nie wiedzia\u0142em jak d\u0142ugo byli\u015bmy w tym stanie uniesienia, po\u0142\u0105czenia, ekscytacji. Nawet nie mia\u0142em specjalnej ochoty na seks kt\u00f3ry i tak przyszed\u0142 nie mo\u017cna przecie\u017c ugasi\u0107 pragnienia ci\u0105gle zwil\u017caj\u0105c usta. Alice usiad\u0142a na mnie nadaj\u0105c tempo, czu\u0142em jej si\u0142\u0119 i determinacj\u0119. Chcia\u0142a doj\u015b\u0107 na w\u0142asnych warunkach do celu i uda\u0142o jej si\u0119. Sta\u0142em si\u0119 tylko zabawk\u0105, ca\u0142y urok prys\u0142, niestety nie mog\u0119 pozwoli\u0107 na to by kobieta by\u0142a na g\u00f3rze szybko wbi\u0142em si\u0119 w ni\u0105 na swoich warunkach. Ja na g\u00f3rze ona pode mn\u0105. Moje r\u0119ce przytrzymywa\u0142y jej nadgarstki, zniewoli\u0142em j\u0105, teraz ja mia\u0142em swoj\u0105 zabawk\u0119. Role zmienia\u0142y si\u0119 jeszcze kilka razy a\u017c przyszed\u0142 sen, niczym nie zm\u0105cony, bez strachu \u017ce kto\u015b obudzi, o bo\u017ce jak silny narkotyk z tej Alice. Jaki to \u0142atwy przepis na szcz\u0119\u015bcie dziewczyna, mi\u0142o\u015b\u0107, kawalerka, szklanka wody. Zasn\u0105\u0142em jak zabity z my\u015blami przepe\u0142nionymi mi\u0142ymi rzeczami. My\u015bla\u0142em o gofrach, wodzie sodowej z sokiem malinowym, letniej nadmorskiej bryzie i mojej Alice w s\u0142omkowym kapeluszu wysmarowanej truskawkami. <\/p>\n\n\n\n<p>Obudzi\u0142em si\u0119 z prze\u015bwiadczeniem \u017ce co\u015b si\u0119 sta\u0142o. Zawsze tak mam kiedy kto\u015b si\u0119 na mnie patrzy przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119. Alice le\u017ca\u0142a na brzuchu majta\u0142a nogami jak ma\u0142a dziewczynka i przygl\u0105da\u0142a mi si\u0119 badawczo opieraj\u0105c swoj\u0105 s\u0142odk\u0105 bu\u017ak\u0119 na nadgarstkach. Nie wiem czy chrapa\u0142em czy m\u00f3wi\u0142em co\u015b g\u0142upiego przez sen ale by\u0142a rozbawiona. <br>\n-Chcesz zrobi\u0119 ci \u015bniadanie ?<br>\n-A co mi zrobisz ?<br>\n-A co by\u015b chcia\u0142 ?<br>\n-Tylko ciebie posmarowan\u0105 miodem. <br>\n-Wiesz sama si\u0119 dziwie \u017ce nas to bawi. <br>\n-Ja te\u017c si\u0119 dziwie ale mam zamiar ci\u0105gn\u0105\u0107 te s\u0142odkie k\u0142amstewka jak tylko si\u0119 da. Przynajmniej do czasu kiedy osi\u0105gniemy faz\u0119 drug\u0105. <br>\nCzyli ?<br>\nFaza druga jest wtedy kiedy zaczn\u0119 zauwa\u017ca\u0107 \u017ce nachlapa\u0142e\u015b w \u0142azience a umywalk\u0119 upa\u0107ka\u0142e\u015b past\u0105 jak przedszkolak. W jej oczach skaka\u0142y weso\u0142e chochliki, <br>\n-Rozumiem \u017ce jeszcze tego nie zauwa\u017casz ? <br>\n-Jeszcze nie. No dobrze na \u015bniadanie proponuje jajecznic\u0119 i sok pomara\u0144czowy. <br>\n-Ch\u0119tnie ale bez soku, po soku boli mnie brzuch. Pewnie jaka\u015b alergia. <br>\n-Chcesz powiedzie\u0107 \u017ce w Afryce jad\u0142e\u015b koz\u0119 kt\u00f3rej nie dojad\u0142y hieny a soczek ci na kiszki szkodzi ?<br>\n-Potwierdzam, jest nawet taka teoria \u017ce alergie bior\u0105 si\u0119 z czysto\u015bci.  <br>\n-S\u0142uchaj a m\u00f3wi\u0142 ci kto\u015b \u017ce jeste\u015b m\u0105drala ?<br>\nTak ale jestem ca\u0142y tw\u00f3j m\u0105drala. Zdanie zako\u0144czy\u0142em wytykaj\u0105c j\u0119zyk. <br>\nPodszed\u0142em do Alice od ty\u0142u i przytuli\u0142em si\u0119 do niej. Stali\u015bmy tak w ma\u0142ej kuchni i by\u0142o nam dobrze. Po\u0142o\u017cy\u0142em jej g\u0142ow\u0119 na ramieniu a ona miesza\u0142a cud jajecznice. <br>\n-Wiesz jeszcze nikt nie zrobi\u0142 dla mnie tak dobrej jajecznicy. Ten chleb kt\u00f3ry zaraz ukroisz jest te\u017c cudowny. <br>\n-Przecie\u017c jeszcze nic nie jad\u0142e\u015b lizusie. <br>\n-Nawet nie musz\u0119 tego je\u015b\u0107 \u017ceby wiedzie\u0107 \u017ce b\u0119dzie to ambrozja. Widzia\u0142em \u017ce sprawiam jej przyjemno\u015b\u0107 a ka\u017cdy komplement dodaje jej skrzyde\u0142. Nigdy nie mog\u0142em zrozumie\u0107 tego mechanizmu. My ludzie chcemy by\u0107 bujani i chyba bardziej potrzebujemy drugiej osoby ni\u017c nam si\u0119 wydaje. Lubi\u0119 jej zapach, lubi\u0119 kiedy niesforne k\u0119dziorki rudych w\u0142os\u00f3w nie daj\u0105 si\u0119 u\u0142o\u017cy\u0107, kiedy rami\u0105czko sukienki co rusz spada i trzeba je poprawia\u0107. Alice ma bardzo drobne nadgarstki a na nich dwie grube bransoletki wygl\u0105daj\u0105ce na z\u0142ote z jakim\u015b dziwnym nalotem. <br>\nChcesz opowiem ci sk\u0105d mam t\u0105 bi\u017cuteri\u0119. <br>\nPierwsz\u0105 bransoletk\u0119 dosta\u0142am wiele lat temu od Zawina za stworzenie plan\u00f3w bazy. Podobno jest bardzo stara i nale\u017ca\u0142a do kogo\u015b z kr\u00f3lewskiej rodziny syryjskich w\u0142adc\u00f3w. Nie specjalnie mnie to z reszt\u0105 interesowa\u0142o. Przyj\u0119\u0142am ten dar jako pocieszenie po miesi\u0105cach bardzo ci\u0119\u017ckiej pracy. Projektowa\u0142am t\u0105 baz\u0119 kilka miesi\u0119cy i by\u0142am na granicy ob\u0142\u0119du przy ko\u0144cu. Mia\u0142am zbyt du\u017co zmiennych, zbyt du\u017co pyta\u0144 bez odpowiedzi. Symulacje nie pokazywa\u0142y wszystkiego. Jak zaprojektowa\u0142am system sterowania ruchem to okaza\u0142o si\u0119 \u017ce system elektryczny jest przeci\u0105\u017cony klimatyzacj\u0105. Upora\u0142am si\u0119 z klimatyzacj\u0105 to pokaza\u0142y si\u0119 przecieki na uszczelnieniach generator\u00f3w. Nie wiedzia\u0142am te\u017c jak ludzie b\u0119d\u0105 si\u0119 zachowywa\u0107 podczas paniki. Trudno projektowa\u0107 baz\u0119 przy ograniczonej przestrzeni. Kiedy raz wyleje si\u0119 tysi\u0105ce ton betonu to nie ma odwrotu. Po prostu wzi\u0119\u0142am za du\u017co na siebie. Zawin to niez\u0142y obserwator, widzia\u0142 \u017ce jestem wypalona i postanowi\u0142 mi da\u0107 co\u015b unikalnego. Wiedzia\u0142 \u017ce lubi\u0119 bi\u017cuteri\u0119 najlepiej intryguj\u0105c\u0105, inn\u0105 od tego co mo\u017cna dosta\u0107 w sklepie. <br>\nTo ca\u0142a historia. Alice na\u0142o\u017cy\u0142a dymi\u0105c\u0105 jajecznic\u0119 na jajecznice z min\u0105 znawcy. <br>\n-Ciekawy ten dysonans pomi\u0119dzy projektowaniem bazy a jajecznic\u0105.  <br>\n-Wiesz nawet jajecznic\u0119 mo\u017cna spieprzy\u0107. <br>\nDelektowa\u0142em si\u0119 tak prostym daniem, chwali\u0142em kulinarne zdolno\u015bci swojej dziewczyny. Kuchark\u0105 kontenta przyjmowa\u0142a pochwa\u0142y z nale\u017cyta atencj\u0105, czyli banan nie schodzi\u0142 z jej pi\u0119knej bu\u017aki. <br>\n-Przepraszam ale to pieczywko jest czerstwe, w celu podkre\u015blenia swoich s\u0142\u00f3w zapuka\u0142em rogalem o blat sto\u0142u. <br>\nSpojrza\u0142a na mnie z wyrzutem, \u0142y\u017cka dziegciu w beczce miodku pochlebstw. <br>\n-Mo\u017ce gry\u017a\u0107 te\u017c mam za ciebie, albo mam ci\u0119 nakarmi\u0107 \u0142y\u017ceczk\u0105. <br>\n-Jakby\u015b mog\u0142a.<br>\n-Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej karmi\u0142a mnie \u0142y\u017ceczk\u0105 jak niesfornego przedszkolaka. Sprawia\u0142o jej to przyjemno\u015b\u0107, chichra\u0142a si\u0119 co chwil\u0119. Kilka kawa\u0142k\u00f3w jajecznicy spad\u0142o obok talerza. <br>\n-No leci samolocik leci.<br>\n-Nie chc\u0119.<br>\n-No za mamusi\u0119.<br>\n-Nie b\u0119d\u0119 jad\u0142. <br>\n-Jak nie zjesz to ci\u0119 zamkn\u0119 w podziemnej bazie i b\u0119dziesz ca\u0142ej \u017cycie z jedn\u0105 bab\u0105 od kt\u00f3rej nie uciekniesz bo ma monopol na zamykanie windy. <br>\n-Parskn\u0105\u0142em \u015bmiechem, ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie \u017ce zd\u0105\u017cy\u0142em wcze\u015bniej prze\u0142kn\u0105\u0107. <br>\nJacy my ludzie jeste\u015bmy dziwni, ka\u017cdy z nas kiedy wspomina przyjemne chwile to s\u0105 to w\u0142a\u015bnie takie g\u0142upotki. Nawet gdybym to ja budowa\u0142 z ni\u0105 t\u0105 niesamowicie wa\u017cn\u0105 baz\u0119, to pami\u0119ta\u0142 bym pewnie ten obraz kiedy umorusana w bia\u0142ym fartuchu karmi\u0142a basen z bakteriami. Pewnie nawet prezydent ma swoje drugie oblicze kt\u00f3re zna tylko \u017cona. Mo\u017ce stoi przed lustrem w klapkach i podryguje w takt muzyki a na spotkaniach jest niesamowicie wa\u017cn\u0105 postaci\u0105 od atomowego guzika. <\/p>\n\n\n\n<p>Sko\u0144czy\u0142em je\u015b\u0107, ubra\u0142em si\u0119 i przysz\u0142a pora na wa\u017cne decyzje. <br>\n-Alice ja zamieszkam u ciebie czy ty u mnie. <br>\n-Moja go\u0142\u0105beczka zmiesza\u0142a si\u0119 wyra\u017anie. <br>\n-Nie wiem czy powinni\u015bmy zamieszka\u0107 razem, ja ca\u0142e \u017cycie mieszka\u0142am sama. Nie wiem czy jestem na to gotowa. <br>\n-Zaraz to ja do ciebie lec\u0119 wojskowym samolotem, ryzykuje \u017cyciem zjawiaj\u0105c si\u0119 u Jacoba Chani. Uciekam przed ABW a Pani nie chc\u0119 dzieli\u0107 ze mn\u0105 szafki na kosmetyki ?<br>\n-Dobra strzelam focha. <br>\nZa\u0142o\u017cy\u0142em buty i wyszed\u0142em trzaskaj\u0105c drzwiami, p\u00f3\u017aniej wracaj\u0105c si\u0119 zamkn\u0105\u0142em jeszcze raz drzwi delikatnie oznajmiaj\u0105c \u017ce macie tu przeci\u0105gi siostry w tym archeo. <br>\n-Alice po\u017cegna\u0142a mnie zdziwion\u0105 mina ale nie wybieg\u0142a za mn\u0105. Twarda jest. <br>\nPomy\u015bla\u0142em \u017ce nie b\u0119d\u0119 si\u0119 wi\u0119cej prosi\u0142 o wsp\u00f3lne mieszkanie a kocha\u0107 mog\u0119 j\u0105 po cichu. <br>\nPoszed\u0142em na spacer, po drodze i ma\u0142ej czarnej w miejscu oznaczonym jako bar wpad\u0142em na szata\u0144ski pomys\u0142 odwiedzenia ambulatorium. <\/p>\n\n\n\n<p>Po drodze sporo ludzi mi si\u0119 przygl\u0105da\u0142o, by\u0142em ubrany jak reszta w te \u015bmieszne bia\u0142e ciuszki. Nie wiedzia\u0142em w jaki spos\u00f3b mnie odr\u00f3\u017cniaj\u0105 od miejscowych. Mo\u017ce moje zdj\u0119cie wyl\u0105dowa\u0142o na lokalnym fejsbuku i ju\u017c wszyscy wiedz\u0105 \u017ce to ten co zakocha\u0142 si\u0119 z wzajemno\u015bci\u0105 w lokalnej wyroczni. <br>\nTrafi\u0142em do ambulatorium, kto\u015b ju\u017c w \u015brodku cicho poj\u0119kiwa\u0142. Siedzia\u0142em na \u0142awce przed drzwiami a w \u015brodku dzia\u0142y si\u0119 dantejskie sceny.<br>\n-Niech Pani to ze mnie wyci\u0105gnie, jest za gruba. <br>\nCo za gruba, no ta ig\u0142a jest za gruba, ja jestem delikatny mam za cienkie \u017cy\u0142y na tak\u0105 ig\u0142\u0119. <br>\n-Ju\u017c, ju\u017c taki du\u017cy ch\u0142opiec a boi si\u0119 takiej igie\u0142ki. <br>\n-Igie\u0142ki ? Jak by komar mia\u0142 co\u015b takiego zamiast tr\u0105bki to by by\u0142y same przypadki \u015bmiertelne po ka\u017cdym wyje\u017adzie nad jezioro. <br>\n-Co misiu na powierzchnie by si\u0119 wysz\u0142o.<br>\n-Jeziorko by si\u0119 poogl\u0105da\u0142o, mo\u017ce jeszcze na spacer w s\u0142o\u0144cu z wiatrem we w\u0142osach. <br>\n-Marzycielu zosta\u0142o ci jeszcze dwa lata do ko\u0144ca kontraktu, teraz sied\u017a i si\u0119 nie ruszaj bo ci wbij\u0119 t\u0105 ig\u0142\u0105 w mi\u0119sie\u0144 gdzie ko\u0144cz\u0105 si\u0119 plecy. <br>\n-Tylko nie w dup\u0119, ja protestuje. <br>\nTaki du\u017cy ch\u0142opiec i zemdla\u0142, s\u0142ysza\u0142em jak pigu\u0142a klepie delikwenta po policzku. P\u00f3\u017aniej delikatne klepanie przesz\u0142o w siarczyste razy. Musi mie\u0107 du\u017ca d\u0142o\u0144 ta pigu\u0142a. Nie wytrzyma\u0142em i wszed\u0142em do \u015brodka. <br>\nZaraz nie widzi \u017ce mam tu omdle\u0144ca, niech poczeka na \u0142awce.<br>\nMo\u017ce jako\u015b pomog\u0119 ?<br>\nPigu\u0142a wyci\u0105gn\u0119\u0142a o\u0142\u00f3wek z za ucha a na jej czole odmalowa\u0142y si\u0119 g\u0142\u0119bokie procesy my\u015blowe. <br>\nPewnie zastanawia\u0142a si\u0119 czy go wbi\u0107 czy od\u0142o\u017cy\u0107 do koszyczka na biurku. <\/p>\n\n\n\n<p>No dobra pom\u00f3\u017c Pan z t\u0105 sierot\u0105 Marysi\u0105. <br>\nCh\u0142op by\u0142 ci\u0119\u017cki jak kaszalot razem z pigu\u0142\u0105 dali\u015bmy rad\u0119 posadzi\u0107 go na krze\u015ble. Piel\u0119gniarka odchyli\u0142a krzes\u0142o do ty\u0142u i tak sobie omdlenie\u0107 siedzia\u0142. <br>\nNiech powie z czym przyszed\u0142. <br>\nPrzyszed\u0142 z chipem co nie dzia\u0142a i kaski nie mo\u017cna wyp\u0142aci\u0107. <br>\nJu\u017c ja wiem do czego s\u0105 czipy najlepiej. Jak nie chce dzia\u0142a\u0107 to trzeba wymieni\u0107 na sprawny. Niech siada na bia\u0142ym krzese\u0142ku obrotowym. B\u0119dzie mdla\u0142, jak p\u0119set\u0119 pod sk\u00f3r\u0119 w\u0142o\u017c\u0119, czy z tych twardych jest ?<br>\n-Jestem twardy jak ska\u0142a Pani daje t\u0105 p\u0119set\u0119. Jak wywin\u0119 or\u0142a to zatrzymam si\u0119 na Pani bujnych zderzakach. <br>\nDowcipasek mi si\u0119 widz\u0119 trafi\u0142, no zobaczymy kwiatuszku jak ci\u0119 wezm\u0119 w swoje obroty. <\/p>\n\n\n\n<p>Pigu\u0142a pomaca\u0142a ziarenko chipa pod sk\u00f3r\u0105, wbi\u0142a p\u0119set\u0119 w zgrubienie i wyci\u0105gn\u0119\u0142a chip.<br>\nOgl\u0105daj\u0105c pod \u015bwiat\u0142o, mamrota\u0142a pod nosem. <br>\n-Taki ma\u0142y dupelek a tyle mo\u017ce napsu\u0107, nigdy nie zrozumie tej technologii<br>\n-Co mo\u017ce napsu\u0107 ?<br>\n-Ju\u017c ja wiem co mo\u017ce, przyk\u0142adowo je\u015bli wszczepi\u0119 sobie pod sk\u00f3r\u0119 tw\u00f3j chip to stan\u0119 si\u0119 tob\u0105<br>\n-Rozumie czy mam dalej t\u0142umaczy\u0107 ?<br>\n-Rozumie  <br>\n-To mo\u017ce Pani mi ten nowy wszczepi za jednym b\u00f3lem.<br>\n-Jakie to teraz robi\u0105 niecierpliwe te ludzie na powierzchni, z powierzchni jest tak, jeszcze nie nasz  ?<br>\n-No tubylcem pewnie jeszcze nie jestem, ale za to znam wszystkie knajpki i na basenie by\u0142em lokalnej atrakcji. <br>\nPigu\u0142a u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 lekko jej kurze \u0142apki automatycznie sta\u0142y si\u0119 bardziej widoczne, weso\u0142e chochliki znowu pokaza\u0142y si\u0119 w jej niebieskich oczach. Przem\u00f3wi\u0142a do parweniusza z powierzchni nieco patetycznym tonem.<br>\nNiech przy\u0142o\u017cy \u0142apk\u0119 do czytnika i sprawdzi czy dzia\u0142a. <br>\nAle co mam sprawdzi\u0107 przecie\u017c Pani wyci\u0105gn\u0119\u0142a chip. <br>\nNiech si\u0119 s\u0142ucha i sprawdzi.<br>\nSprawdzi\u0142em a czytnik zrobi\u0142 niepokoj\u0105ce biip.<br>\nNo tak my\u015bla\u0142am, masz kolego jeszcze jeden chip, kt\u00f3ry zak\u0142\u00f3ca\u0142 si\u0119 z tym, kt\u00f3rym wyci\u0105gn\u0119\u0142am.<br>\nKilka minut p\u00f3\u017aniej pigu\u0142a palpacyjnie pozna\u0142a oba moje przedramiona. Znalaz\u0142a drugi chip, kt\u00f3ry dla mnie by\u0142 absolutnie nie wyczuwalny. Albo ma rentgen w oczach albo jest spokrewniona z szopem praczem. <br>\nBy\u0142em pod wra\u017ceniem. <br>\nPani to chyba nie jest zwyk\u0142\u0105 pielegniark\u0105, co ?<br>\nTe fircyk jak kto\u015b nosi bia\u0142y kitel i ma du\u017ce cycki to jest od razu pigu\u0142\u0105 ?<br>\nChyba zrobi\u0142em si\u0119 czerwony na twarzy. <br>\nNie ja tylko tak zgaduje. <br>\nDobra jestem chirurgiem naczyniowym a te chipy to robi\u0119 przy okazji nie ma tu za du\u017co operacji to \u017ceby nie zardzewie\u0107, stawiam ba\u0144ki, przek\u0142uwam uszy i implanty wszczepiam. Mam te\u017c inne zalety znam anatomi\u0119 wiem gdzie przebiegaj\u0105 nerwy wi\u0119c jest szansa \u017ce po moich zabiegach nadal b\u0119dziesz rusza\u0142 wszystkimi palcami. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej, razem ogl\u0105dali\u015bmy dziwny chip w powi\u0119kszeniu na ekranie komputera.<\/p>\n\n\n\n<p>Widzi tu jest napis \u201cZdie\u0142ano w ZSRR\u201d. Pigu\u0142a chirurg spojrza\u0142a tym razem na mnie z wyrzutem. Robisz sobie ze mnie jaja kolego a ja do ciebie z sercem.  <br>\n-Nic nie robi\u0119, ja nie wiem sk\u0105d to mam. <br>\nDobrze musze przekaza\u0107 t\u0105 informacj\u0119 prze\u0142o\u017conemu. Teraz mo\u017ce Pan i\u015b\u0107, prosz\u0119 wyj\u015b\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>XIX<br>\nPrzes\u0142uchania zawsze wygl\u0105daj\u0105 tak samo jest twardy drewniany sto\u0142ek wrzynaj\u0105cy si\u0119 w ty\u0142ek, por\u00f3wnywalny z fotelem w kinie. \u015awiat\u0142o bij\u0105ce po oczach, teraz pewnie LED w ko\u0144cu mamy 21 wiek i oczywi\u015bcie kapitan szczena, czyli lokalny hitler. Je\u015bli spotkasz grupk\u0119 dzieci w piaskownicy to na sze\u015bcioro s\u0142odkich bobas\u00f3w kopi\u0105cych do\u0142ki znajdzie si\u0119 zawsze jeden kt\u00f3ry b\u0119dzie wiedzia\u0142 \u017ce robi to najlepiej i b\u0119dzie chcia\u0142 narzuci\u0107 swoj\u0105 wol\u0119 innym. Moje do\u0142ki s\u0105 najlepsze i ja wam to poka\u017ce, jak nie w ten to inny spos\u00f3b. Ten lepszy w\u0142a\u015bnie wyr\u00f3s\u0142 na kapitana szczen\u0119 i pokazywa\u0142 sw\u00f3j do\u0142ek nie jeden raz. W przedszkolu pilnowa\u0142 kompot\u00f3w, w szkole chodzenia w k\u00f3\u0142ko na boisku by sko\u0144czy\u0107 karier\u0119 na \u017candarmerii wojskowej.<br>\nKapitan ma bia\u0142y mundur epolety z bli\u017cej nie okre\u015blon\u0105 rang\u0105 i szelmowski u\u015bmieszek. <br>\nCzeka\u0142em na pytania i doczeka\u0142em si\u0119 szybko. <br>\nSzybki kopniak przewr\u00f3ci\u0142 mnie razem ze sto\u0142kiem. Wiedzia\u0142em jak si\u0119 upada, \u017ce trzeba podkurczy\u0107 szyj\u0119 przed uderzeniem g\u0142owy o ziemi\u0119 a nogi dla przeciwwagi. Tylko, \u017ce to si\u0119 sta\u0142o za szybko wi\u0119c klap\u0142em jak dojrza\u0142a gruszka. <br>\nKapitan by\u0142 wniebowzi\u0119ty, mnie r\u00f3wnie\u017c ciesz\u0105 takie prostackie \u017carty ale tylko w komediach. Jaki\u015b flip i flap czy inny charlie chaplin ale nie Ja. To m\u00f3j prawdziwy ty\u0142ek kt\u00f3ry boli i domaga si\u0119 pieszczot i czu\u0142o\u015bci a nie klapania o zimn\u0105 pod\u0142og\u0119. <br>\nPo minucie kt\u00f3ra trwa\u0142a wieki otworzy\u0142y si\u0119 drzwi i zobaczy\u0142em Zawina wraz z dwoma stra\u017cnikami. <br>\nMelduje pos\u0142usznie, \u017ce wi\u0119zie\u0144 jest gotowy do zadawania pyta\u0144. Szczena pr\u0119\u017cy\u0142 miejsce gdzie kiedy\u015b b\u0119dzie przypina\u0142 medale. <br>\nZawin patrzy\u0142 ze smutkiem na Marcina i kiwa\u0142 g\u0142ow\u0105. <br>\nPom\u00f3g\u0142 mi wsta\u0107, wydawa\u0142 si\u0119 wyj\u0105tkowo silny jak na starszego Pana kt\u00f3ry nigdy nie skala\u0142 si\u0119 prac\u0105 fizyczn\u0105.<br>\nMilcza\u0142em jak gr\u00f3b czekaj\u0105 na rozw\u00f3j wypadk\u00f3w. Zawin machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 pokazuj\u0105c drzwi i Szczena bez g\u0142osnie wyszed\u0142, bez cienia pretensji czy t\u0142umaczenia. Prawdopodobnie zdawa\u0142 sobie spraw\u0119 \u017ce reprezentuj\u0105 zupe\u0142nie inne ligi on jada\u0142 ryb\u0119 z frytkami a zawin frykasy z restauracji. <\/p>\n\n\n\n<p>Pomieszczenie by\u0142o w odcieniach bieli, wygl\u0105da\u0142o jak sala operacyjna  bez sto\u0142u do krojenia ludzi. Dla mnie odcienie bieli s\u0105 raczej niepokoj\u0105ce zastanawia\u0142em si\u0119 co oni tu w\u0142a\u015bciwie robi\u0105 lub mog\u0105 robi\u0107.  <br>\nStarszy Pan usiad\u0142 naprzeciwko mnie. Zacz\u0105\u0142  buja\u0107 si\u0119 na krze\u015ble w takt muzyki kt\u00f3r\u0105 s\u0142ysza\u0142 tylko on.  <br>\n-Chcesz opowiem ci histori\u0119. <br>\nNie czeka\u0142 na moj\u0105 odpowied\u017a. Po prostu wbija\u0142 ma\u0142e s\u0142owne igie\u0142ki. <br>\nWidzia\u0142em w telewizji ch\u0142opaka kt\u00f3ry wa\u017cy\u0142 300 kg, oczywi\u015bcie program by\u0142 ameryka\u0144ski bo wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015bwiata nie ma tyle jedzenia \u017ceby spa\u015b\u0107 si\u0119 do tak astronomicznych rozmiar\u00f3w. <br>\nNie jestem jakim\u015b wielkim wielbicielem amerykan\u00f3w, ale wydawa\u0142o mi si\u0119 to zbyt daleko id\u0105cym uproszczeniem a w Europie te\u017c si\u0119 znajdzie par\u0119 sklep\u00f3w z tucz\u0105cym jedzeniem. Ch\u0142opina dalej opowiada\u0142 o swoim \u017cyciu, jak cierpi, \u017ce nie mo\u017ce umy\u0107 si\u0119 wsz\u0119dzie gdzie by chcia\u0142.  Cierpia\u0142 r\u00f3wnie\u017c z powodu bol\u0105cych staw\u00f3w i ludzi \u015bmiej\u0105cych si\u0119 w sklepie. <br>\nOpowiada\u0142 o babci kt\u00f3r\u0105 musi si\u0119 opiekowa\u0107 i \u017ce jak tak dalej p\u00f3jdzie to umrze za\u017ceraj\u0105c si\u0119 na \u015bmier\u0107.  Kiedy o tym opowiada\u0142 to robi\u0142 takie smutne oczka i tak \u015bmiesznie przekr\u0119ca\u0142 g\u0142\u00f3wk\u0119. Na ko\u0144cu programu lektor przeczyta\u0142 smutn\u0105 wiadomo\u015b\u0107 \u017ce bohater nie do\u017cy\u0142 do operacji zmniejszenia \u017co\u0142\u0105dka, tylko po prostu najzwyczajniej zmar\u0142. Przez kolejne kilka minut lekarze deliberowali nad ch\u0142opakiem czy by\u0142 to zawa\u0142 serca czy mo\u017ce niewydolno\u015b\u0107 ca\u0142ego uk\u0142adu kr\u0105\u017cenia. <br>\n-Wiesz nad czym ja si\u0119 zastanawia\u0142em Marcinku ?<br>\nWiedzia\u0142em \u017ce ta opowiastka nabiera z\u0142owrogich ton\u00f3w i nie bardzo chcia\u0142em odpowiada\u0107 na to pytanie. Wydusi\u0142em z siebie pytanie.<br>\n-Nie wiem.<br>\nZastanawia\u0142em  si\u0119 jakim cudem ten ch\u0142opak nie uwierzy\u0142 kurwa \u017ce umrze i \u017ce to wszystko nie jest jebanym programem tylko jego \u017cyciem. <br>\nOn oczywi\u015bcie widzia\u0142 kamery, doradc\u00f3w, kierownik\u00f3w produkcji i chuj wie kogo jeszcze ale uwierzy\u0142 \u017ce mo\u017cna bez karnie \u017cre\u0107 a na ko\u0144cu przyjdzie wr\u00f3\u017cka i zabierze mu 240 kilo nadwagi. <br>\nKiedy ludzie kt\u00f3rzy s\u0105 na co dzie\u0144 chodz\u0105c\u0105 elegancj\u0105 zaczynaj\u0105 przeklina\u0107 to znak \u017ce czas ucieka\u0107, tylko na nieszcz\u0119\u015bcie by\u0142em ca\u0142y czas zwi\u0105zany.<br>\nZmierzam do tego Marcinku \u017ce my\u015blisz sobie \u017ce twoje \u017cycie to te\u017c taki program i b\u0119dziesz sobie zwiedza\u0142 stacj\u0119, sypia\u0142 z Alice a na ko\u0144cu wyjdziecie sobie na powierzchnie. <br>\nPrzez plecy przelecia\u0142 mi dreszcz. Nie wiedzia\u0142em czego si\u0119 mog\u0119 spodziewa\u0107. Skuli\u0142em si\u0119 i czeka\u0142em na cios. <br>\nMarcinku, wszystko tu zale\u017cy ode mnie a ty sobie z nami pogrywasz i oddajesz nam to.<br>\nRzuci\u0142 na st\u00f3\u0142 komunikator jak workiem cementu. <br>\nZblad\u0142em.<br>\n-Przecie\u017c odda\u0142em wam komunikator a w zamian mia\u0142em \u017cy\u0107 z Alice.<br>\nTaka by\u0142a umowa ale dosta\u0142em od ciebie jaki\u015b fake a nie komunikator. Ten sprz\u0119t tylko udaje prawdziwy ale nie ma na nim odpowiednich kluczy. My\u015bla\u0142e\u015b \u017ce tego nie sprawdzimy, \u017ce to si\u0119 nie wyda ?<br>\nJa odda\u0142em wam to co dosta\u0142em od Jacoba Chani. <br>\nMia\u0142em m\u0119tlik w g\u0142owie wiedzia\u0142em \u017ce kto\u015b pr\u00f3bowa\u0142 mnie wmontowa\u0107 w t\u0105 ca\u0142\u0105 sytuacj\u0119 ale nie wiedzia\u0142em kto. Marcus ? tylko co by na tym zyska\u0142. <br>\nMarcin, g\u0142os starszego Pana sta\u0142 si\u0119 sztywny i bez wyrazu. <br>\nMy bardzo potrzebujemy tego komunikatora. P\u00f3jdziesz teraz do wi\u0119zienia, b\u0119dziesz tam tylko kilka dni a p\u00f3\u017aniej. Zawiesi\u0142 g\u0142os. <br>\nLekko dr\u017c\u0105cym g\u0142osem wydusi\u0142em. -Co b\u0119dzie p\u00f3\u017aniej ? <br>\nSpojrza\u0142 mi prosto w oczy i doko\u0144czy\u0142. <br>\nPo\u017aniej u\u017cyjemy wszelkich \u015brodk\u00f3w \u017ceby\u015b zacz\u0105\u0142 mowi\u0107 i wierz mi \u017ce zaczniesz m\u00f3wi\u0107 mamy w tym, procesie du\u017ce do\u015bwiadczenie.  <\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0119zienie by\u0142o wyj\u0105tkowo przytulne jak na ten rodzaj sanatorium. Pi\u0119kne du\u017ce okna z widokiem na korytarz ze wsp\u00f3ln\u0105 toalet\u0105 oraz telewizor imituj\u0105cy okno z widokiem na traw\u0119. Naprawd\u0119 w stosunku do wi\u0119zie\u0144 w Ameryce po\u0142udniowej by\u0142o wr\u0119cz bajkowo tylko kr\u00f3lewna \u015bnie\u017cka wydawa\u0142a \u017carcie z puszki i to na pewno nie ludzkie \u017carcie. <br>\nNa ka\u017cdej puszce pedigri powinna by\u0107 zapisana taka o to z\u0142ota sentencja opisuj\u0105c pochodzenia tego\u017c nektaru bog\u00f3w. <br>\nJa puszka powsta\u0142am z konia kt\u00f3ry jad\u0142 traw\u0119, konia zjad\u0142 pies a teraz tego psa zmielonego razem z bud\u0105 zajada cz\u0142owiek. To si\u0119 nazywa \u0142a\u0144cuch pokarmowy. <br>\nSiedzia\u0142em nad misk\u0105 z \u017carciem z puszki, wybiera\u0142em te gwo\u017adzie ze zmielonej budy i p\u0142aka\u0142em nad swym losem. <br>\nW wolnych chwilach pomi\u0119dzy chlipaniem a grzebaniem w misce. Przygl\u0105da\u0142em si\u0119 swojemu wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017aniowi niedoli. <br>\nBy\u0142 m\u0142ody mia\u0142 kr\u0119cone w\u0142osy i do\u015b\u0107 przygaszony wzrok. Drapa\u0142 si\u0119 co chwile i sprawia\u0142 niezbyt sympatyczne wra\u017cenia w\u0142a\u015bciciela \u015bwierzbu. <br>\nZauwa\u017cy\u0142 m\u00f3j wzrok i wyja\u015bnia\u0142 po kolei nasz\u0105 sytuacj\u0119. <br>\nJa tak tylko si\u0119 drapie jak si\u0119 denerwuje i nie masz co si\u0119 ba\u0107 to nie jest zara\u017aliwe. <br>\nW mojej g\u0142owie przelecia\u0142o Uff. <br>\n-Ariel jestem.<br>\nW\u0142a\u015bciciel jak\u017ce d\u017awi\u0119cznego imienia wyci\u0105gn\u0105\u0142 do mnie swoj\u0105 delikatna d\u0142o\u0144.  <br>\nNa bazie jego imienia mo\u017cna by napisa\u0107 doktorat o wp\u0142ywie marihuany na fantazje rodzic\u00f3w. Ale nie czepiajmy si\u0119 imion to co dzisiaj awangardowe jutro b\u0119dzie zupe\u0142nie zwyk\u0142e. <br>\nNawet Jan czy Tomasz budzi\u0142o pewnie wielkie zdziwienie po\u015br\u00f3d Heliodor\u00f3w, Genofew  i Lw\u00f3w. Tak jest takie imi\u0119 jak Lew i nie jest to Lion z reklamy batonik\u00f3w. <br>\nAriel wskaza\u0142 palcem na \u0142\u00f3\u017cko i wystrzeli\u0142. <br>\nWolisz spa\u0107 na dole czy u g\u00f3ry. Bo jak chrapiesz to ja chce na g\u00f3rze a jak puszczasz b\u0105ki to na dole. <br>\n-Cze\u015b\u0107 jestem Marcin. <br>\nChrapie i puszczam b\u0105ki. <br>\nAriel jeszcze d\u0142ugie minuty drapa\u0142 si\u0119 \u0142y\u017cka po g\u0142owie a jak podziwia\u0142em widok prze okno. Przy lokalnej atrakcji widzianej przez nasze okno czyli publicznym sraczyku ustawi\u0142a si\u0119 kolejka z dw\u00f3ch os\u00f3b. Pomy\u015bla\u0142em \u017ce nie jest a\u017c tak \u017ale. Mam widoki, jedzenie i towarzysza. <br>\nMusz\u0119 zacz\u0105\u0107 patrze\u0107 na t\u0105 sytuacj\u0119 przez bardziej r\u00f3\u017cowe okulary. <\/p>\n\n\n\n<p>Ariel wskoczy\u0142 na dolne \u0142\u00f3\u017cko zako\u0144czaj\u0105c tym samym dylemat niepewno\u015bci wyboru. Wdrapa\u0142em si\u0119 zatem na g\u00f3rn\u0105 prycz\u0119 i czeka\u0142em na darcie si\u0119 grubasa w przy kr\u00f3tkiej koszulce.<br>\nKoniec gadania spa\u0107. <br>\nNic jednak takiego nie nast\u0105pi\u0142o i mogli\u015bmy sobie pogada\u0107 jeszcze przez godzin\u0119. Ja patrzy\u0142em si\u0119 na sufit a Ariel na moje plecy, mam przynajmniej tak\u0105 nadzieje \u017ce to by\u0142y plecy.  <\/p>\n\n\n\n<p>Ariel, \u015bpisz ?<br>\n-Nie mog\u0119 zasn\u0105\u0107. W pracy mia\u0142em taki cykl 12 godzin pracy potem pigu\u0142a i spa\u0142em jak dziecko, tutaj jest inaczej nie daj\u0105 pigu\u0142 tylko m\u0119cz\u0105 przez godzin\u0119 dziennie pytaniami. <br>\nZa co siedzisz Marcin ?<br>\nZa niewinno\u015b\u0107 a ty ?<br>\nZa to samo tylko \u017ce ja jestem bardziej niewinny bo ty bardziej wygl\u0105dasz na bandyt\u0119. <br>\nZaczeli\u015bmy rechota\u0107 w poduszki, boj\u0105c si\u0119 \u017ce zaraz wpadnie do nas stra\u017cnik kt\u00f3ry nas uciszy pa\u0142\u0105 albo chocia\u017c zacznie si\u0119 drze\u0107. <br>\nPrzy \u0142\u00f3\u017cku zobaczy\u0142em jaki\u015b cie\u0144. Przestraszy\u0142em si\u0119 i pr\u00f3bowa\u0142em zerwa\u0107 si\u0119 na r\u00f3wne nogi oczywi\u015bcie uderzaj\u0105c g\u0142ow\u0105 w sufit. <br>\nAriel te\u017c si\u0119 zerwa\u0142 i kiedy ja jeszcze gramoli\u0142em si\u0119 z g\u00f3ry po drabince on ju\u017c znalaz\u0142 \u017ar\u00f3d\u0142o ha\u0142asu. To by\u0142 kot, wielki czarny kocur kt\u00f3ry wydawa\u0142 mi si\u0119 znajomy. Dla nas ludzi wszystkie koty s\u0105 takie same, no chyba \u017ce taki kocurek mieszka z nami to wtedy, ka\u017cdy niuans plamki na uchu czy ogonie jest dla nas wa\u017cny. Ale ten sier\u015bciuch naprawd\u0119 wydawa\u0142 mi si\u0119 znajomy. Nie jestem jakim\u015b ekspertem od anatomii myszo\u0142ap\u00f3w ale ten egzemplarz wydawa\u0142 si\u0119 wyj\u0105tkowo du\u017cy. Taki rysiokot w wersji ultrablack.<br>\nTymczasem kicia nie zwa\u017caj\u0105c na moje my\u015bli mizia\u0142a si\u0119 na ca\u0142ego pomi\u0119dzy nogami Ariela. Ja go znam.<br>\nSk\u0105d ?<br>\nWidzia\u0142em go ju\u017c jak by\u0142em na basenie \u0142azi\u0142 po szatni i wyskoczy\u0142 na mnie z szafki. Oboje nap\u0119dzili\u015bmy sobie strachu. <br>\nWzi\u0105\u0142em go na r\u0119ce, by\u0142 wyj\u0105tkowo ci\u0119\u017cki. <br>\nPrawda Mruczu\u015b, znamy si\u0119 z basenu, a kotki nie lubi\u0105 wody. Mo\u017ce ty jeste\u015b jakim\u015b kotem wodoodpornym ?<br>\nMruczu\u015b wyskoczy\u0142 z moich r\u0105k jak z procy i wczo\u0142ga\u0142 si\u0119 pod \u0142\u00f3\u017cko. Chyba nie lubi jak si\u0119 m\u00f3wi o wodzie. Ariel by\u0142 widocznie wyra\u017anie rozbawiony t\u0105 sytuacj\u0105. <br>\nWr\u00f3cili\u015bmy do \u0142\u00f3\u017cek. <br>\nAriel, nie wydaje ci si\u0119 dziwne \u017ce w wi\u0119zieniu znajdujemy kota ?<br>\nNie mo\u017ce to taki program resocjalizacyjny, przygarnij kotka mo\u017ce przy napadzie nie u\u017cyjesz m\u0142otka. Odpowiedzia\u0142em ziewaj\u0105c. <br>\nTo tu siedz\u0105 prawdziwi z\u0142odzieje, albo moerdercy ?<br>\nChyba nie, przynajmniej nie s\u0142ysza\u0142em. Najcz\u0119\u015bciej to zwykli robotnicy kt\u00f3rzy narozrabiali. Jaka\u015b b\u00f3jka w barze, nie sp\u0142acone kredyty, pyskowanie prze\u0142o\u017conym.<br>\nPyskowa\u0142e\u015b ?<br>\n\u017beby\u015b wiedzia\u0142 \u017ce tak. Pracuje przy farmingu i po dw\u00f3ch latach mia\u0142em dosta\u0107 podwy\u017ck\u0119 i mieli mnie przesadzi\u0107 z dala od tej pieprzonej windy. <br>\nCo to ten farming ?<br>\nNo jak to co, grasz w gry i pomagasz na polu bitwy albo przy budowie tuneli. <br>\n-Mo\u017cesz powiedzie\u0107 co\u015b wi\u0119cej na temat tego grania ? <br>\n-Jak mi powiesz za co siedzisz. <br>\n-Ju\u017c m\u00f3wi\u0142em za niewinno\u015b\u0107. <br>\nNasta\u0142a niezr\u0119czna kr\u00f3tka cisza. <br>\nJestem z g\u00f3ry i przyjecha\u0142em tu w odwiedziny. Pieprzysz, nikt nie przyje\u017cd\u017ca tu w odwiedziny wszyscy pracuj\u0105, na choler\u0119 mia\u0142by\u015b si\u0119 pcha\u0107 do bazy odci\u0119tej od \u015bwiata. Wszyscy tu licz\u0105 dni i czekaj\u0105 jak na zbawienie kiedy otworz\u0105 si\u0119 drzwi windy i b\u0119dzie mo\u017cna wyjecha\u0107 na powierzchnie.  <br>\nAriel ja naprawd\u0119 przyjecha\u0142em tu w odwiedziny do Alice. Alice ?<br>\nNie znam to jaka\u015b szyszunia jest jaki\u015b V.I.P.<br>\nTak my\u015bl\u0119 \u017ce Alice jest wa\u017cna, przynajmniej dla mnie jest wa\u017cna. Nie no stary jak przyjecha\u0142e\u015b dla baby tyle kilometr\u00f3w i da\u0142e\u015b si\u0119 zamkn\u0105\u0107 w puszcze z betonu to musi by\u0107 wa\u017cna.<br>\n\u0141adna chocia\u017c ?<br>\nNaj\u0142adniejsza na \u015bwiecie. <br>\nNie naj\u0142adniejsza to jest moja Iga ale jej tu nie ma czeka na mnie w domu. Przy najmniej mam tak\u0105 nadzieje. To ju\u017c dwa lata a tu jeszcze wyl\u0105dowa\u0142em w pierdlu i dorzuc\u0105 mi za to miesi\u0105c do kontraktu. B\u0119dziesz musia\u0142 przepracowa\u0107 tu jeden miesi\u0105c d\u0142u\u017cej ?<br>\nTy chyba faktycznie jeste\u015b tu go\u015bciem, tylko za co ci\u0119 tu zamkn\u0119li ?<br>\nObrazi\u0142em Zawina.  <br>\n-Nie znam. <br>\nTo kogo ty tu znasz jak pracujesz tu dwa lata. <br>\nDwa lata i cztery dni, wliczaj\u0105c karcer. Znam tutaj wiele os\u00f3b ode mnie z dzia\u0142u, znam te\u017c kilka dziewczyn \u201e\u015bpioch\u00f3w\u201d. <br>\nSpioch\u00f3w to akurat te\u017c mia\u0142em okazj\u0119 pozna\u0107. Fajn\u0105 maj\u0105 robot\u0119, \u015bpi\u0105 i jeszcze im za to p\u0142\u0105c\u0105. <br>\n-Wiesz, to nie jest takie proste oni ci\u0119\u017cko pracuj\u0105 w \u015bnie i nie wiem czy chcia\u0142by\u015b si\u0119 z nimi zamieni\u0107. <br>\n-Wiem tylko si\u0119 drocz\u0119. Sam te\u017c mam niezbyt przyjemn\u0105 robot\u0105. <br>\nSiedz\u0119 dziesi\u0119\u0107 lub dwana\u015bcie godzin dziennie z he\u0142mem i goglami na oczach i pracuje w wirtualnej rzeczywisto\u015bci. Obs\u0142uguje koparki, \u015bwidry i inne maszyny wszystko w VR. <br>\nWiesz wszystkie maszyny pracuj\u0105 pod ziemi\u0105 wi\u0119c i tak bezpieczniej obs\u0142ugiwa\u0107 je przez gogle. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c wszystko jest teraz obs\u0142ugiwane zdalnie i dobrze \u017ce mamy jeszcze robot\u0119 a nie wygryz\u0142y nas androidy. <br>\n-No dobra a gdzie tu granie ?<br>\nGra\u0142em przez pierwszy rok kiedy budzisz ju\u017c wi\u0119ksze zaufanie to mo\u017cesz obs\u0142ugiwa\u0107 prawdziwe maszyny do kopania lub wiercenia. Najcz\u0119\u015bciej jest tak \u017ce ja kopi\u0119 tunel tak\u0105 wielk\u0105 maszyn\u0105 z kr\u0119c\u0105c\u0105 si\u0119 tarcz\u0105 z ostrzami. Nie ma przy tym zbyt wiele do pilnowania bo maszyna kopie tylko kilka metr\u00f3w na godzin\u0119. G\u0142\u00f3wnie jest tak \u017ce pilnuje ci\u015bnienia oleju, skoku tarczy, sprawdzam parametry ta\u015bmoci\u0105gu czy si\u0119 gruzem nie przytka\u0142. Kumpel w tym czasie je\u017adzi tak\u0105 ma\u0142\u0105 \u0142adowark\u0105 i \u015bci\u0105ga w g\u0142\u0105b tunelu jakie\u015b wi\u0119ksze kawa\u0142ki kt\u00f3re spad\u0142y z ta\u015bmy. Jeszcze inny kole\u015b stawia betonowe podpory \u017ceby tunel si\u0119 nie zawali\u0142. Ka\u017cdy ma jakie\u015b zadanie a \u017ceby nie umrze\u0107 z nud\u00f3w zamieniamy si\u0119 co kilka dni. W skr\u00f3cie nuda jak cholera i czasami si\u0119 pieprzy w g\u0142owie i \u015bni si\u0119 ta praca. <br>\nSpojrza\u0142 na mnie smutnymi oczami. <br>\nRobisz w dzie\u0144, chocia\u017c nie wiesz czy to jest dzie\u0144 bo i tak pracujesz przy sztucznym \u015bwietle. W nocy kiedy powiniene\u015b spa\u0107 \u015bni si\u0119 ta pieprzona robota. Dlatego ka\u017cdy odlicza dni i godziny do ko\u0144ca i chce st\u0105d spieprza\u0107. Niby nie ma si\u0119 o co przyczepi\u0107. Je\u015b\u0107 daj\u0105, nie\u017ale p\u0142ac\u0105 ale ka\u017cdy ma dosy\u0107. <br>\nW jego g\u0142osie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 \u017cal i t\u0119sknot\u0119 za poprzednim \u017cy\u0107iem. Wiesz ka\u017cdy marzy o domu, rodzinie lepszym \u017cyciu. Co cz\u0142owiek to inna historia, jeden zap\u0142aci za studia drugi kupi dom c\u00f3rce albo kawa\u0142ek ziemi. <br>\n-Wspomina\u0142e\u015b o kolegach a pracuj\u0105 z wami kobiety ?<br>\n-Tak pewnie, tylko nawet w takiej wirtualnej pracy kobiety nadaj\u0105 si\u0119 lepiej do bardziej precyzyjnej pracy i s\u0105 bardziej konfliktowe je\u015bli kobiety pracuj\u0105 z samymi kobietami. Dlatego zespo\u0142y s\u0105 mieszane i nie ma takiej z\u0142o\u015bci. Czasami wybuchaj\u0105 konflikty ale jest ich du\u017co mniej. <br>\n-No a co robi\u0105 kobiety ? <br>\n-To samo co faceci tylko lepiej wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105. Jak spotkasz dwie koparki i jedna drugiej pomaga to b\u0119d\u0105 kobiety. Jak spotkasz dwie koparki i jedna zabiera urobek drugiej to b\u0119d\u0105 m\u0119\u017cczy\u017ani macho. Ariel zachichota\u0142. <br>\nCzasami wynikaj\u0105 z tego \u015bmieszne historie bo tworz\u0105 si\u0119 pary i wida\u0107 kto z kim pracuje. Kilka razy ze z\u0142o\u015bci jedna baba drugiej zawali\u0142a tunel. Przynajmniej co\u015b si\u0119 przez chwil\u0119 dzia\u0142o. Chcia\u0142bym jednak na powierzchni\u0119, poczu\u0107 traw\u0119 pod bosymi stopami, miodu poje\u015b\u0107, w jeziorze si\u0119 wyk\u0105pa\u0107. Tutaj to najwy\u017cej na basen mo\u017cna p\u00f3j\u015b\u0107 albo warzywnik poogl\u0105da\u0107. <br>\nNo dobra a co tym graniem ?<br>\nNa pocz\u0105tku pracujesz na symulatorze i co zabawne niczym si\u0119 to nie r\u00f3\u017cni od prawdziwej pracy. W pewnym momencie mentor stwierdza \u017ce poradzisz sobie w realu i zaczynasz obs\u0142ugiwa\u0107 jak\u0105\u015b maszyn\u0119. R\u00f3\u017cnica jest tylko taka \u017ce jak sobie zwalisz na g\u0142ow\u0119 tunel to straty s\u0105 prawdziwe a maszyny kosztuj\u0105. <br>\nCo wy kopiecie ?<br>\nTunel do wn\u0119trza ziemi jak u Juliusa Verna, czyta\u0142e\u015b \u201ePodr\u00f3\u017c do wn\u0119trza ziemi\u201d ? Ariel mnie tym zaskoczy\u0142 my\u015bla\u0142em \u017ce jego pokolenie nie czyta tylko raczej wszystko robi w necie. <br>\nTak czyta\u0142em lubi\u0119 t\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119. <br>\nNo to my kopiemy taki tunel \u017ceby baza mia\u0142a inne wyj\u015bcie poza wind\u0105. <br>\nDu\u017co wam zosta\u0142o ?<br>\nNo co ty przecie\u017c jest stary tunel, my\u015blisz \u017ce jak te wszystkie maszyny tu przyjecha\u0142y a ten nowy to jeszcze z p\u00f3\u0142 roku. <br>\nDobra \u015bpijmy ju\u017c nie chce mi si\u0119 ju\u017c gada\u0107. G\u0142o\u015bne ziewni\u0119cie z przeskoczeniem jadaczki oznajmi\u0142o pocz\u0105tek ciszy nocnej. <br>\nAriel ?<br>\nCo znowu ?<br>\n\u017bycz\u0119 ci \u017ceby przy\u015bni\u0142a ci si\u0119 ziemia, wiesz.<br>\nDzi\u0119kuje, \u015bpij ju\u017c. Kot te\u017c poczu\u0142 si\u0119 wzruszony tymi \u017cyczeniami bo m\u00f3g\u0142bym przysi\u0105c \u017ce widzia\u0142em jak wskakuje na \u0142\u00f3\u017cko Ariela i mo\u015bci sobie wygodne gniazdko w jego nogach. Zakr\u0119ci\u0142 kilka razy w k\u00f3\u0142ko i poszed\u0142 spa\u0107. Zapewniam \u017ce wszystkie kotki mrucz\u0105 a ten nie jest wyj\u0105tkiem, to lepsze ni\u017c pigu\u0142ki nasenne. <br>\nNawet nie poczu\u0142em jak zasn\u0105\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pny dzie\u0144 by\u0142 jednak mniej przyjemny. Szybki prysznic, tak informacje \u017ce wi\u0119\u017aniowie myj\u0105 si\u0119 raz w tygodniu s\u0105 grubo przesadzone. Po porannym chlapaniu nap\u00f3j bog\u00f3w i ambrozja czyli pop\u0142uczyny po kawie i owsianka. W wielkim skupieniu starali\u015bmy si\u0119 z Arielem zje\u015b\u0107 t\u0105 porcj\u0119 owsianki, w ko\u0144cu co\u015b trzeba zje\u015b\u0107 a jak zje\u015b\u0107 \u017ceby nie czu\u0107 smaku owsianki ?<br>\nJest na to kilka sposob\u00f3w. Ariel zatyka\u0142 nos i stara\u0142 si\u0119 nie gry\u017a\u0107 ciep\u0142ych glut\u00f3w. Po prostu to \u0142yka\u0142. Natomiast ja mia\u0142em spos\u00f3b numer dwa. Ja po prostu lubi\u0119 owsiank\u0119 i za \u017cadne skarby nie przyzna\u0142em si\u0119 do tego wsp\u00f3\u0142towarzyszowi niedoli. <br>\nZajada\u0142em prze\u017aroczyst\u0105 ma\u017a z u\u015bmiechem na twarzy. Ariel nie wytrzyma\u0142 i rzuci\u0142 we mnie \u0142y\u017cka. Upa\u0107ka\u0142 mi koszulk\u0119 co wprawi\u0142o go w lepszy humor.<br>\nJak ty to robisz \u017ce zajadasz to paskudztwo jak najlepsze danie w restauracji ?<br>\nZrobi\u0142em m\u0105dr\u0105 min\u0119. Jestem ponad to, medytacja umo\u017cliwia mi od\u0142\u0105czenie kubk\u00f3w smakowych i oszukanie zmys\u0142u powonienia. <br>\nAriel nie by\u0142 zadowolony z odpowiedzi, ch\u0119tnie by rzuci\u0142 drug\u0105 \u0142y\u017ck\u0105 jak by j\u0105 mia\u0142.  Wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119 po moj\u0105 \u0142y\u017ck\u0119 ale by\u0142em szybszy. <br>\nOdszed\u0142em na chwil\u0119 od sto\u0142u i na stoj\u0105co ko\u0144czy\u0142em wi\u0119zienn\u0105 ambrozj\u0119. <br>\nFaza autopromocji dobieg\u0142a ko\u0144ca, chcia\u0142em wyliza\u0107 misk\u0119 ale Ariel przymierza\u0142 si\u0119 do \u015bci\u0105gni\u0119cia buta a jeszcze kilka innych os\u00f3b przygl\u0105da\u0142o mi si\u0119 z rozbawieniem. <\/p>\n\n\n\n<p>Po \u015bniadaniu spacerniak i moje wielkie zdziwienie na widok ludzi pracuj\u0105cych. Wiadomo w ka\u017cdym wi\u0119zieniu si\u0119 pracuje. Koszule prasuje, gacie pierze, pewnie najbardziej \u017c\u00f3\u0142te s\u0105 naczelnika ale to co zobaczy\u0142em by\u0142o dalekie od naszych wyobra\u017ce\u0144. <br>\nKa\u017cdy z nich by\u0142 pod\u0142\u0105czony do wirtualnej rzeczywisto\u015bci i pracowa\u0142. Wszyscy na wygodnych fotelach w goglach ze s\u0142uchawkami na uszach. Na r\u0119kach r\u0119kawice pod nogami peda\u0142y. Ciekawe \u017ce nie ma zestaw\u00f3w do chodzenia, mo\u017ce si\u0119 ta technologia nie sprawdza. Widzia\u0142em kilka razy wirtualnych \u017co\u0142nierzy na chodzikach, szuraj\u0105cych nogami po g\u0142adkich powierzchniach udaj\u0105cych chodzenie. Na monitorach stra\u017cnik widzia\u0142 co robi\u0105 i m\u00f3g\u0142 w ten spos\u00f3b kontrolowa\u0107 ich prac\u0119. <br>\nCh\u0142opak po lewej je\u017adzi\u0142 \u0142adowark\u0105 w fabryce i pakowa\u0142 do wielkich kadzi po kilkaset kilo r\u00f3\u017cnokolorowych proszk\u00f3w. Kolejny wi\u0119zie\u0144 chyba by\u0142 dziewczyn\u0105 s\u0105dz\u0105\u0107 po delikatnych barkach i \u0142ab\u0119dziej szyi. Kole\u017canka spawa\u0142a jakie\u015b rury pod wod\u0105 i robi\u0142a to bardzo sprawnie. Mo\u017ce ma du\u017ce do\u015bwiadczenie a przecie\u017c nie potrzeba do tych czynno\u015bci \u017cadnej si\u0142y. <br>\nMia\u0142em nadziej\u0119 \u017ce i mnie dadz\u0105 si\u0119 pobawi\u0107. <br>\nJednak kto\u015b po\u0142o\u017cy\u0142 swoj\u0105 ko\u015bcist\u0105 r\u0119k\u0119 na moim prawym ramieniu. Obr\u00f3ci\u0142em si\u0119 to by\u0142 Zawin w asy\u015bcie dw\u00f3ch stra\u017cnik\u00f3w, kapitana Szczeny i jego brata bli\u017aniaka. Brat bli\u017aniak mo\u017ce nie by\u0142 zbyt podobny ale zachowywa\u0142 si\u0119 tak samo g\u0142upkowato jak Szczena. Zadziera\u0142 nosa i mia\u0142 wypisane za twarzy \u017ce pracuje dla NASA lub chocia\u017cby w banku nasienia.<br>\nZ\u0142apali mnie pod pachy i wspomagaj\u0105c pokierowali do s\u0105siedniej sali. <\/p>\n\n\n\n<p>Posadzili mnie naprzeciwko Zawina i kapitana Szczeny. Pomocnik sta\u0142 za mn\u0105 i trzyma\u0142 na moich ramionach swoje wielkie \u0142apska. Efekt przyt\u0142oczenia zosta\u0142 osi\u0105gni\u0119ty. Zawin pali\u0142 papierosa i przygl\u0105da\u0142 mi si\u0119 jak wyj\u0105tkowemu robaczkowi na ga\u0142\u0119zi. Pacn\u0105\u0107 czy ogl\u0105da\u0107, o to jest pytanie.<\/p>\n\n\n\n<p>-Sprawdzili\u015bmy zosta\u0142e\u015b oszukany, komunikator ma Aida. Pojedziesz do niej z Marcusem i odbierzesz komunikator.<br>\nMy\u015bla\u0142em gor\u0105czkowo Aida nie by\u0142a jak\u0105\u015b wielk\u0105 przyjacio\u0142k\u0105 ale nie chcia\u0142em \u017ceby kto\u015b zrobi\u0142 jej krzywd\u0119. <br>\n-Alik nie b\u0119dzie zadowolony. Wymamrota\u0142em. <br>\nZawin si\u0119 o\u017cywi\u0142. <br>\n-Alik jest przede wszystkim \u017co\u0142nierzem. \u017bo\u0142nierzem kt\u00f3ry wykonuje rozkazy. Przyjmowa\u0142em go osobi\u015bcie. My\u015blisz \u017ce jak \u017cyj\u0105 na takim zadupiu z Aid\u0105 to nie s\u0105 wa\u017cni ? S\u0105 naszymi lud\u017ami na powierzchni i na pewno potrafi\u0105 si\u0119 dostosowa\u0107. Aida odpowie za zamian\u0119 komunikatora i m\u00f3wi\u0105c szczerze. <br>\nZawin \u015bciszy\u0142 g\u0142os.  Nie mam poj\u0119cia dla czego to zrobi\u0142a. <br>\nKapitan Szczena, popatrzy\u0142 z wyrzutem na Zawina. Jego wzrok wyra\u017ca\u0142 zdziwienie. Nie b\u0119dzie ma\u0142ego mordobicia, mo\u017ce chocia\u017c malutki kopniaczek z wojskowego buciorka. <br>\nZawin jednak traktowa\u0142 kapitana Szczen\u0119 jak mebel i nie raczy\u0142 nawet odpowiedzie\u0107 na jego spojrzenie. Do\u015b\u0107 spokojnym g\u0142osem zapyta\u0142 mnie. <br>\n-P\u00f3jdziesz do Aidy ?<br>\n-Mam jakie\u015b wyj\u015bcie ?<br>\n-Nie, to moja ostateczna propozycja. <\/p>\n\n\n\n<p>My\u015bli kot\u0142owa\u0142y si\u0119 w mojej g\u0142owie. Co z Alice ? Musz\u0119 j\u0105 st\u0105d zabra\u0107, opowie\u015bci Marcusa o cudownym spo\u0142ecze\u0144stwie mo\u017cna w\u0142o\u017cy\u0107 mi\u0119dzy bajki. Po jak\u0105 choler\u0119 pokazywa\u0142 mi cudowno\u015bci tej bazy ? Przecie\u017c ja w tej chwili rozmawiam ze zwyk\u0142ym morderc\u0105 tylko ubranym na bia\u0142o. Pewnie jak pije herbat\u0119 to odgina paluszek a lokalna piekarnia dostarcza mu co rano \u015bwie\u017ce croissanty, dok\u0142adnie takie jak lubi. W dawnych filmach przest\u0119pca mia\u0142 nie ogolon\u0105 g\u0119b\u0119 chodzi\u0142 z \u0142omem i mia\u0142 ubranko w czarno bia\u0142e pasy i to by\u0142o uczciwe. Ka\u017cdy wiedzia\u0142 czy ma do czynienia z przest\u0119pc\u0105 czy szeryfem. To by\u0142o fair. Tymczasem przede mn\u0105 siedzi gad przebrany w bia\u0142y garnitur i te\u017c musz\u0119 z nim negocjowa\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Dobrze p\u00f3jd\u0119 po komunikator.<br>\nUs\u0142ysza\u0142em wyra\u017anie westchnienie Zawina i kapitana Szczeny. Ten stra\u017cnik chyba naprawd\u0119 lubi ok\u0142ada\u0107 po g\u0119bie. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie \u017ce jest za g\u0142upi \u017ceby trafi\u0107 do polityki tam by mia\u0142 pole do popisu. <br>\nNa koniec stra\u017cnicy rozkuli mnie i mog\u0142em rozmasowa\u0107 obola\u0142e nadgarstki. <\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze jedno <br>\n-Tak ?<br>\n-Czemu Marcus ?<br>\nUfam mu, a kto\u015b musi ci\u0119 pilnowa\u0107 \u017ceby\u015b wr\u00f3ci\u0142 bezpiecznie z laptopem.<br>\nCzy ja b\u0119d\u0119 wam jeszcze potrzebny ?. Nie potrzebujecie tylko komunikatora ?<br>\nChyba zapomnia\u0142e\u015b \u017ce tylko ty mo\u017cesz go odbezpieczy\u0107. Nie kombinuj przywie\u017a bezpiecznie sprz\u0119t a wszyscy b\u0119d\u0105 zadowoleni. <br>\nTy i Alice b\u0119dziecie mogli \u017cy\u0107 razem. <br>\nJak\u0105 mam gwarancj\u0119 \u017ce b\u0119d\u0119 dalej \u017cy\u0142 po odbezpieczeniu komunikatora ?<br>\nNie daje ci \u017cadnej gwarancji ale pami\u0119taj my potrzebujemy Alice a ona ciebie. To jak rodzinny przeszczep nerki ty oddasz organ komu\u015b a kto\u015b twojej Alice. Mimowolnie z\u0142apa\u0142em si\u0119 za nerk\u0119 a mo\u017ce o by\u0142 po\u015bladek w ka\u017cdym razie rozbawi\u0142o to Zawina. <br>\nDobrze Marcin boisz si\u0119 mnie. <br>\nMam nadzieje \u017ce b\u0119dziesz rozs\u0105dny.<br>\nDam ci jeszcze taki malusi zegareczek na r\u0105czk\u0119 \u017ceby\u015bmy wiedzieli czy czego\u015b nie kombinujesz. Za\u0142o\u017c go. <br>\nUbra\u0142em wielki zegarek. Wygl\u0105da\u0142 jak wszystko maj\u0105cy g-shock. <br>\nZawin wychodz\u0105c obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w drzwiach.  Marcin ?<br>\nTak ?<br>\nNie spieprz tego, potraktuj t\u0105 spraw\u0119 powa\u017cnie a nikomu nie stanie si\u0119 krzywda. <br>\nTo ci mog\u0119 zagwarantowa\u0107 \u017ce chc\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do mojej Alice. <br>\nSzkoda \u017ce nie s\u0142ysza\u0142em jak Zawin wychodz\u0105\u0107 wyszepta\u0142 jaka tam ona twoja, przyb\u0142\u0119do. <\/p>\n\n\n\n<p>Jechali\u015bmy z Marcusem wind\u0105 w asy\u015bcie dw\u00f3ch wielkich stra\u017cnik\u00f3w. Nie wiem czy to si\u0119 przek\u0142ada na zdolno\u015bci bojowe ale byli naprawd\u0119 wielcy. Mo\u017cna maj\u0105 przestraszy\u0107 wygl\u0105dem. ? Winda wygl\u0105da\u0142a jak nowa ale wydawa\u0142a niepokoj\u0105ce od\u0142gosy. Marcus czemu jedziemy wind\u0105 a nie jedziemy poci\u0105giem w tunelu. <br>\nMarkus zdziwniony odpowiedzia\u0142. \u2013Sk\u0105d wiesz o  tunelu ?<br>\nChyba jednak nie wiesz wszystkiego bo tam nie ma poci\u0105gu. <br>\nNie przejmowa\u0142em si\u0119 wcale stra\u017cnikami i brn\u0105\u0142em dalej przez interesuj\u0105cy mnie temat. <br>\nNie ma poci\u0105gu, a co jest ?<br>\nNie tw\u00f3j interes, pajacu. Ju\u017c dosy\u0107 namiesza\u0142e\u015b. <\/p>\n\n\n\n<p>Winda jecha\u0142a niepokoj\u0105co wolno. Marcus dawa\u0142 mi chyba jakie\u015b znaki a ja nie reagowa\u0142em wed\u0142ug niego do\u015b\u0107 szybko bo dosta\u0142em pi\u0119\u015bci\u0105 w g\u0119b\u0119. Musz\u0119 pochwali\u0107 Marcusa \u017ce zrobi\u0142 to modelowo jak bokser, lub \u015bredniowieczny chirurg sadysta. Wida\u0107 \u017ce nie robi\u0142 tego po raz pierwszy, cios by\u0142 do\u015b\u0107 silny i skuteczny ale nie rozwali\u0142 mi nosa. Nie ma nic gorszego jak kto\u015b uderza pierwszy raz w \u017cyciu i wali prosto w nos. No i ten odg\u0142os chrupni\u0119cia kostki nie wiadomo co bardziej boli odg\u0142os czy z\u0142amana kostka w nosie.<\/p>\n\n\n\n<p>Le\u017ca\u0142em sobie cichutko na pod\u0142odze windy rozmasowuj\u0105c policzek, nade mn\u0105 dw\u00f3ch dr\u0105gali pochyla\u0142o si\u0119 z trosk\u0105. Nagle \u015bwist nagle gwizd, i Marcus przy\u0142adowa\u0142 pierwszemu pa\u0142k\u0105. Jak si\u0119 okaza\u0142o po chwili, teleskopow\u0105. Drugi niebezpiecznie szybko zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 obr\u00f3ci\u0107 i zacz\u0105\u0142 bezczelnie dusi\u0107 Marcusa. Na szcz\u0119\u015bcie pa\u0142ka opr\u00f3cz teleskopu mia\u0142a paralizator i drugi stra\u017cnik zawali\u0142 si\u0119 na moj\u0105 nog\u0119 weso\u0142o podryguj\u0105c w takt pr\u0105du przemiennego. <\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0105\u0142em masowa\u0107 szcz\u0119k\u0119 i nog\u0119, musia\u0142em wygl\u0105da\u0107 wyj\u0105tkowo \u017ca\u0142o\u015bnie bo Marcus postanowi\u0142 mnie podnie\u015b\u0107. <br>\nZaraz, \u201ezaras\u201d \u201eja siam\u201d \u201esiam\u201d wstan\u0119, nie potrzebuje pomocy. <br>\nMusia\u0142e\u015b mnie tak pieprzn\u0105\u0107 obuchem przez \u0142eb. Jeszcze do tej pory widz\u0119 drog\u0119 mleczn\u0105 na przemian z ksi\u0119\u017cycem.<br>\nCzep si\u0119 siebie, zapominalski, musia\u0142em jako\u015b odci\u0105gn\u0105\u0107 stra\u017cnik\u00f3w ode mnie. Jak mia\u0142em to zrobi\u0107 opowiedzie\u0107 im kawa\u0142 ?<br>\nChocia\u017cby ale na pewno nie wali\u0107 mnie w \u0142eb swoj\u0105 wielk\u0105 \u0142ap\u0105. Jak bokser wali w \u0142eb to wcze\u015bniej chocia\u017c kto inny wali w gong. <br>\nJu\u017c dobrze, dobrze przepraszam. Ratuje ci \u017cycie marudo. Marcus mordowa\u0142 si\u0119 zak\u0142adaj\u0105c plastikowe objemki na nadgarstki stra\u017cnik\u00f3w. <br>\nJa w tym czasie pr\u00f3bowa\u0142em \u0142apa\u0107 pion przy panelu windy. <br>\nKt\u00f3re pi\u0119tro. ?<br>\nMarcus si\u0119 przez chwil\u0119 g\u0142o\u015bno zastanawia\u0142. <br>\nJe\u015bli pojedziemy na powierzchnie to ju\u017c nigdy nie spotkacie si\u0119 z Alice. Musimy j\u0105 st\u0105d zabra\u0107 a ja ju\u017c dawno powinienem spr\u00f3bowa\u0107 \u017cy\u0107 na w\u0142asny rachunek w jakim\u015b przyjemnym kraju gdzie pieni\u0105dze ceni si\u0119 tak bardzo, \u017ce ekstradycja grozi tylko uczciwym biedakom.<br>\nMasz na my\u015bli jak\u0105\u015b Boliwi\u0119 czy Rosj\u0119 ? No skrajne por\u00f3wnanie, ale co\u015b w tym jest w jednym i drugim kraju da si\u0119 godnie po\u017cy\u0107 za spor\u0105 sum\u0119 na koncie i co najwa\u017cniejsze nikt nie pyta o pochodzenie. <br>\nCzyje pochodzenie ?<br>\nPochodzenie obu, w\u0142a\u015bciciela i pieni\u0119dzy. Wiesz co Marcus na Gerarda Depardieu to mi nie wygl\u0105dasz. Naprawd\u0119 pojedziesz do Rosji ?<br>\nNie wiem gdzie pojad\u0119 i lepiej \u017ceby\u015b ty te\u017c nie wiedzia\u0142.   <\/p>\n\n\n\n<p>Zatrzymali\u015bmy si\u0119 na pi\u0119trze gdzie strasznie wia\u0142o. Czu\u0142em te\u017c zapach jaki\u015b rozgrzanych maszyn i oleju. Pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 rozejrze\u0107 ale widok przys\u0142ania\u0142a mi spocona czupryna Marcusa. Przesun\u0105\u0142em go grzecznie a m\u00f3j przyjaciel w niedoli nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 zdecydowa\u0107 na dalszy krok i zawis\u0142 w oczekiwaniu na swoje nogi. Ponios\u0105 go ? czy umys\u0142 b\u0119dzie musia\u0142 je dalej przekonywa\u0107. <br>\nAkando ? Jego twarz drgn\u0119\u0142a na d\u017awi\u0119k tego imienia. <br>\nSk\u0105d znasz moje imi\u0119. <br>\nSam mi je poda\u0142e\u015b w samolocie. <br>\nJego nie pewne tak ? odbija\u0142o si\u0119 metalicznym echem w tunelu. Zobaczy\u0142em jaki\u015b ma\u0142y pojazd na szynach. <br>\nCzy tym wskaza\u0142em na drezyn\u0119 dojedziemy do ko\u0144ca tunelu ?<br>\nDo ko\u0144ca pewnie nie, tunel jest jeszcze nie sko\u0144czony i prawdopodobnie nigdy nie b\u0119dzie sko\u0144czony, ale mo\u017cemy podjecha\u0107 kawa\u0142 drogi a p\u00f3\u017aniej p\u00f3jdziemy piechot\u0105. <br>\nPodeszli\u015bmy do drezyny, szli\u015bmy po podk\u0142adach kolejowych wykonanych z jakie\u015b tworzywa sztucznego nie by\u0142o to co prawda drewno ale sz\u0142o si\u0119 tak samo nie wygodnie jak po zwyk\u0142ych torach na powierzchni. <br>\nPi\u0119\u0107 krok\u00f3w z utykaniem na praw\u0105 nog\u0119, pi\u0119\u0107 na lew\u0105. Gubisz rytm p\u00f3\u017aniej idziesz dwa razy wolniej ni\u017c po zwyk\u0142ym chodniku. <br>\nDoszli\u015bmy do drezyny a w\u0142a\u015bciwie do ma\u0142ego autobusu z przeszklon\u0105 kabin\u0105. Marcus wsiad\u0142 pierwszy a ja za nim. Zawsze jako dziecko chcia\u0142em pokierowa\u0107 poci\u0105giem oczywi\u015bcie chcia\u0142em te\u017c by\u0107 kosmonaut\u0105, kowbojem i lodziarzem ze wzgl\u0119du na darmowe kulki waniliowe. <br>\nTeraz mia\u0142em okazj\u0119 zrobi\u0107 krok w kierunku kariery maszynisty. <br>\nChyba za bardzo wczu\u0142em bo krzykn\u0105\u0142em w ciemno\u015b\u0107 tunelu. Prosz\u0119 wsiada\u0107 drzwi zamyka\u0107. \u0141adne kobiety uprasza si\u0119 o zg\u0142oszenie si\u0119 do kierownika poci\u0105gu w celu sprawdzenia bilet\u00f3w i wykonania dokumentacji fotograficznej. <br>\nTy \u017cartowni\u015b, odpal ten silnik, na twoim miejscu zostawi\u0142 bym ten dobry humor na czas kiedy dojedziemy i b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 powiedzie\u0107 \u017ce nadal \u017cyj\u0119. <br>\nZmartwilem si\u0119 jego s\u0142owami, facet nie wygl\u0105da\u0142 na tch\u00f3rza ale jego g\u0142o\u015b wskazywa\u0142 \u017ce zaczyna trz\u0105\u015b\u0107 portkami bardziej ni\u017c ja. <br>\nSpodziewasz si\u0119 po\u015bcigu ?<br>\nNie po\u015bcigu nie, spodziewam si\u0119 raczej, \u017ce Zawin kiedy tylko odkryje nasz spisek to wykorzysta ka\u017cdego kogo b\u0119dzie mia\u0142 w pobli\u017cu \u017ceby nas zniszczy\u0107. Wierz mi, \u017ce potrafi przekonywa\u0107 ludzi do wsp\u00f3\u0142pracy.<br>\nZniszczy\u0107, ale po co zniszczy\u0107 ?<br>\nJest jak ka\u017cdy cz\u0142owiekiem i w pewnym momencie liczy si\u0119 ju\u017c tylko zemsta. <br>\nNie ka\u017cdy ma okazje \u017ceby utrze\u0107 nosek wielkiemu Zawinowi na pewno nie taki zwyk\u0142y cz\u0142owiek jak ty Marcin. <br>\nNie wiem czy rozumiesz jak wielkie pieni\u0105dze zosta\u0142y zainwestowane w t\u0105 baz\u0119. Czy wiesz na przyk\u0142ad \u017ce ten komputer kt\u00f3ry karmi\u0142a Alice jest wart miliardy ?<br>\nInne o\u015brodki badawcze dopiero zaczynaj\u0105 w ten spos\u00f3b wyszukiwa\u0107 wzorce w niewielkich zbiorach danych a my mamy dzia\u0142aj\u0105cy komputer od wielu lat. <br>\nK\u0105\u015bliwie si\u0119 wtr\u0105ci\u0142em. My mamy komputer. Nagle jest ci wygodnie m\u00f3wi\u0107 my ?<br>\nOj czepiasz si\u0119, r\u00f3wnie dobrze mo\u017cesz czepia\u0107 si\u0119 swojej nieskazitelnej Alice ze pracuje dla arcymistrz\u00f3w z\u0142a.<br>\nS\u0105 a\u017c tacy \u017ali ci starsi. Ja raczej nie mia\u0142em okazji pozna\u0107 wszystkich bli\u017cej.<br>\nNo i pewnie dlatego \u017cyjesz. <br>\nPyta\u0142e\u015b czy wszyscy starsi s\u0105 \u017ali. Odpowiem, \u017ce chyba nie, natomiast s\u0105 bezwzgl\u0119dni. Kalkuluj\u0105 tylko korzy\u015bci dla swojego plemienia. W tym przypadku ich samych i w\u0142adzy. Drezyna ruszy\u0142a powoli w ciemno\u015b\u0107 tunelu. Marcus zamy\u015bli\u0142 si\u0119 i przesta\u0142 wydawa\u0107 wszelkie odg\u0142osy nawet oddycha\u0142 ciszej. Jechali\u015bmy w milczeniu patrz\u0105c na tory kt\u00f3re o\u015bwietla\u0142 silny reflektor drezyny. My\u015bla\u0142em o mojej Alice i naszej przysz\u0142o\u015bci, mo\u017ce nie pewnej ale na pewno naszej. Nawet je\u015bli b\u0119d\u0119 musia\u0142 zosta\u0107 w tej bazie to nie zostawi\u0119 jej tu samej. M\u00f3j czarny towarzysz podr\u00f3\u017cy zwalnia\u0142, poci\u0105gn\u0105\u0142 manetk\u0119 gazu i poci\u0105g wyra\u017anie szarpn\u0105\u0142. <br>\nPisk k\u00f3\u0142 oznajmij wszem i wobec o zatrzymaniu drezyny a pisk lokalnych gryzoni o tym \u017ce lepiej patrze\u0107 na co si\u0119 staje. Zeszli\u015bmy po metalowych schodkach na d\u00f3\u0142 a przeci\u0105g wyci\u0105ga\u0142 z nasz resztki godno\u015bci i wymusi\u0142 na nas na razie poklepywanie i przytupy. Zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 trz\u0105\u015b\u0107, us\u0142ysza\u0142em a w\u0142a\u015bciwie wyczu\u0142em stopami, prace jakiej\u015b ci\u0119\u017ckiej maszyny. Tu\u017c obok gdzie\u015b nie daleko, wibracje narasta\u0142y a my razem z Marcusem zacz\u0119li\u015bmy wybija\u0107 staccato na razie cicho szcz\u0119ka\u0107 z\u0119bami z zimna. Przy\u0142o\u017cy\u0142em ucho do \u015bciany tunelu. By\u0142a chropowata i wykuta chyba w skale lub bardziej mo\u017ce wydr\u0105\u017cona jak\u0105\u015b ci\u0119\u017ck\u0105 maszyn\u0105. Przyk\u0142adaj\u0105c ucho wyra\u017anie s\u0142ysza\u0142em jak\u0105\u015b maszyn\u0119 w oddali. Co\u015b rytmicznie stuka\u0142o <br>\nDup, cisza, Dup, Dup, Dup, d\u0142ugo cisza , Dup i tak w k\u00f3\u0142ko. <br>\nMarcus to chyba jaki\u015b kod s\u0142uchamy tego od minuty a to w k\u00f3\u0142ko tak samo nadaje. <br>\nCo to mo\u017ce by\u0107 ?<br>\nMarcus wyj\u0105\u0142 notes i zacz\u0105\u0142 bazgroli\u0107 kropki i kreski. <br>\nZajrza\u0142em mu przez ramie. Znasz ten kod Morsea ?<br>\n\u2022 \u2014 \u2022 \u2022 \u2022 \u2014 \u2014 \u2022<br>\nTroch\u0119, ju\u017c dawno tego nie u\u017cywa\u0142em kiedy\u015b by\u0142em radioamatorem i u\u017cywali\u015bmy tego bardziej dla \u017cart\u00f3w. Zosta\u0142o troch\u0119 wspomnie\u0144 i mi\u0142ych rozm\u00f3w do 3 nad ranem.<br>\nMo\u017cesz napisa\u0107 co to znaczy ?<br>\nCzekaj pr\u00f3buje. Ko\u015blawie literki Marcusa, pisa\u0142 jak ma\u0142e dziecko w zeszycie w linie. Nabiera\u0142y niepokoj\u0105cego znaczenia.<br>\nR U N<br>\nZaczeli\u015bmy biec w sam\u0105 por\u0119. Zosta\u0142y nam tylko s\u0142abe latarki a jak si\u0119 okaza\u0142o nie by\u0142o ju\u017c czasu na powr\u00f3t do drezyny. Oddalili\u015bmy si\u0119 mo\u017ce na 30 metr\u00f3w kiedy olbrzymi \u015bwider rozerwa\u0142 ska\u0142\u0119 tu\u017c obok drezyny. Opr\u00f3cz ha\u0142asu \u015bwider wzbi\u0142 tumany py\u0142u, chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej \u015bciana zawali\u0142a kompletnie mia\u017cd\u017c\u0105c drezyn\u0105 i wszystko co w niej by\u0142o. Chyba Zawin si\u0119 ju\u017c dowiedzia\u0142 o naszym znikni\u0119ciu i wys\u0142a\u0142 po\u015bcig. <br>\nBiegnij Marcin, biegnij je\u015bli chcesz \u017cy\u0107. Zosta\u0142o jeszcze jakie\u015b sto metr\u00f3w a nie wiem jakie jeszcze maszyny s\u0105 w pobli\u017cu.<br>\n\u015awider okaza\u0142 si\u0119 od nas du\u017co wolniejszy. Ale ju\u017c ma\u0142e \u0142adowarki kt\u00f3re wyje\u017cd\u017ca\u0142y z rozerwanej \u015bciany ju\u017c takie wolne nie by\u0142y. <br>\nRozje\u017cd\u017ca\u0142y si\u0119 jak robaki uciekaj\u0105ce przed \u015bwiat\u0142em, ma\u0142e dwu metrowe maszynki z niebezpiecznie ostr\u0105 \u0142y\u017ck\u0105. Uciekali\u015bmy ile si\u0142 w nogach ale \u0142adowarki zaczyna\u0142y si\u0119 niebezpiecznie zbli\u017ca\u0107. Je\u017adzi\u0142y co prawda tylko trzydzie\u015bci na godzin\u0119 ale w odr\u00f3\u017cnieniu od  nas nie m\u0119czy\u0142y si\u0119 i nie mia\u0142y kolki. Marcus \u0142apa\u0142 si\u0119 za bok i wiedzia\u0142em \u017ce d\u0142ugo tak nie poci\u0105gnie. Spojrza\u0142em na niego na twarzy malowa\u0142 si\u0119 grymas cz\u0142owieka kt\u00f3ry zaraz si\u0119 przewr\u00f3ci z braku si\u0142. Marcus jeszcze tylko do ko\u0144ca korytarza tam na pewno co\u015b jest. <br>\nNa ko\u0144cu korytarza by\u0142 odbojnik hamuj\u0105cy poci\u0105g na ko\u0144cu toru i barierka odgradzaj\u0105ca, zwiedzaj\u0105cych przed ciemno\u015bci\u0105 tunelu techniczniego. <br>\nNawet nie mia\u0142em si\u0142y \u017ceby pyta\u0107 co tam jest. Po prostu przeskoczy\u0142em przez barierk\u0119 a Marcus po prostu na ni\u0105 wpad\u0142 i polecia\u0142 do przodu, zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 chocia\u017c zas\u0142oni\u0107 r\u0119kami przed upadkiem. <br>\nChwile potem wjecha\u0142a mikro \u0142adowarka wal\u0105c \u0142ych\u0105 w brzeg \u015bciany. Posypa\u0142y si\u0119 iskry. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie reflektor zamontowany na maszynie o\u015bwietli\u0142 na chwil\u0119 tunel techniczny. Na pod\u0142odze zobaczy\u0142em jakie\u015b w\u0119\u017ce, w k\u0105cie sta\u0142y lampy a pod \u015bcian\u0105 sta\u0142y jakie\u015b beczki cuchn\u0105ce resztkami benzyny. Zobaczy\u0142em brzeg jakiego\u015b zbiornika albo studni. Marcus tam, wskaza\u0142em betonowe kr\u0119gi zbiornika. Zobacz te \u0142adowarki przetn\u0105 nas na p\u00f3\u0142 na otwartej przestrzeni ale nie wjad\u0105 w betonowe kr\u0119gi kt\u00f3re wa\u017c\u0105 po kilka ton. <br>\nTo nasza szansa. Biegli\u015bmy jak szaleni ostatnie metry zasilani adrenalina na oddychanie nie starczy\u0142o ju\u017c czasu. Zrobi\u0142em b\u0142\u0105d obejrza\u0142em si\u0119 do ty\u0142u, okaza\u0142o si\u0119 ze w \u0142adowarce nie ma cz\u0142owieka i nie b\u0119dzie mo\u017cna liczy\u0107 na lito\u015b\u0107 \u017cywej istoty. Stan\u0105\u0142em naprzeciwko wielkiego oka kamery. Bezduszna g\u0142upia maszyna nawet nie zwolni\u0142a, wielka \u0142ycha \u0142adowarki pr\u00f3bowa\u0142a mnie przygnie\u015b\u0107 do \u015bciany, zd\u0105\u017cy\u0142em uskoczy\u0107. Przez moje ogl\u0105danie wstecz nie by\u0142o ju\u017c czasu \u017ceby przygl\u0105da\u0107 si\u0119 jak g\u0142\u0119boka jest studnia i gdzie zaczyna si\u0119 lustro wody. Skoczy\u0142em w czer\u0144, podkurczy\u0142em nogi, odruchowo z\u0142apa\u0142em si\u0119 za g\u0142ow\u0119 chroni\u0105c m\u00f3zg przed nieznanym. Wojskowe buty jako pierwsze trzasn\u0119\u0142y o wod\u0119, potem nogi, dupsko i reszta korpusu, g\u0142owa jako ostatnia zaliczy\u0142a spotkanie z lodowat\u0105 wod\u0105. Wpad\u0142em pod ni\u0105 nie wiedz\u0105c jak si\u0119 wydosta\u0107. Ko\u0142o mnie wpad\u0142o co\u015b z r\u00f3wnie wielkim \u0142oskotem. Na rybk\u0119 to oczywi\u015bcie za du\u017ce. Liczy\u0142em w skryto\u015bci \u017ce to Marcus i \u017ce razem jako\u015b si\u0119 wydostaniemy na brzeg. By\u0142em jakie\u015b po\u0142 minuty pod lustrem wody ogl\u0105da\u0142em zamazane \u015bwiate\u0142ko na g\u00f3rze gdy jaka\u015b silna r\u0119ka z\u0142apa\u0142a mnie za w\u0142osy i wyci\u0105gn\u0119\u0142a na powierzchnie. Po chwili oddycha\u0142em ci\u0119\u017cko na jakim\u015b drewnianym pomo\u015bcie. <br>\nBy\u0142em na \u015brodku jeziorka a obok mnie widzia\u0142em bia\u0142e z\u0119by i po\u0142yskliw\u0105, czarn\u0105 u\u015bmiechni\u0119ta g\u0119b\u0119  Marcusa. <br>\n\u017byjemy, rozumiesz \u017cyjemy dar\u0142 mi si\u0119 do ucha kaszla\u0142 i prycha\u0142 wod\u0105. Ja chyba jeszcze nie doszed\u0142em do siebie bo by\u0142em wstanie tylko \u015bwiszcze\u0107.<br>\nKiedy nasze oddechy uspokoi\u0142y si\u0119 nieco, mog\u0142em si\u0119 troch\u0119 rozejrze\u0107.<br>\nByli\u015bmy na \u015brodku ma\u0142ego jeziora a unosili\u015bmy si\u0119 na jakiej\u015b konstrukcji z drewna. Pozosta\u0142o\u015bci jakiego\u015b rusztowania, grunt \u017ce utrzymywa\u0142o nas na powierzchni wody.<br>\nWoda by\u0142a czarna jak smo\u0142a a na brzegu w bli\u017cej nie okre\u015blonej odleg\u0142o\u015bci majaczy\u0142o ma\u0142e pulsuj\u0105ce \u015bwiate\u0142ko. Marcus jak my\u015blisz jak daleko jest brzeg, p\u0142yniemy ?<br>\nNie wiem jak daleko, ale nie mamy wyj\u015bcia. <br>\nMajtaj nogami a ja b\u0119d\u0119 wios\u0142owa\u0142 r\u0119kami mo\u017ce dop\u0142yniemy przed weselem. <br>\nRozbawi\u0142o mnie to okre\u015blenie. Czyim weselem ?<br>\nJak to czyim moim, zdziwiony ale mocno zdeterminowany wios\u0142owa\u0142 a\u017c mi\u0142o. Zapraszam ciebie i Alice oczywi\u015bcie. Jak\u0105 kuchnie planujesz ?<br>\nJak to jak\u0105 holendersk\u0105 oczywi\u015bcie a moja mama upiecze tort a wszystkich go\u015bci zmusz\u0119 do za\u0142o\u017cenia muszek. <br>\nCzego ?<br>\nNo muszek, taka ozdoba na szyje kr\u00f3tsza od krawata i bardziej dystyngowana.<br>\nMacha\u0142em nogami co si\u0142 w nogach a brzeg jakby zrobi\u0142 si\u0119 odrobink\u0119 bli\u017cej.<br>\nJe\u015bli wyjd\u0119 z tego ca\u0142o to mog\u0119 nawet za\u0142o\u017cy\u0107 muszk\u0119, mog\u0119 nawet zata\u0144czy\u0107 z pann\u0105 m\u0142od\u0105 ale na mi\u0142o\u015b\u0107 Bosk\u0105 majtaj tymi nogami. <br>\nMo\u017ce si\u0119 zamienimy miejscami wci\u0105gniesz si\u0119 bardziej na tratw\u0119 i b\u0119dziesz wios\u0142owa\u0142 r\u0119kami a ja zejd\u0119 ni\u017cej i b\u0119d\u0119 macha\u0142 nogami ?<br>\nCo ty na to ?<br>\nNie Marcin ju\u017c nie daleko wytrzymamy. <br>\nCicho ?<br>\nZatrzymali\u015bmy si\u0119 jak na komend\u0119, w oddali by\u0142o s\u0142ycha\u0107 kapanie i jak\u0105\u015b maszyn\u0119. Mo\u017ce wentylator od jakiej\u015b klimatyzacji. Ja nie s\u0142ysza\u0142em nic niepokoj\u0105cego ale wola\u0142em zda\u0107 si\u0119 na instynkt Marcusa i czeka\u0142em cierpliwie. <br>\nDobra p\u0142yniemy dalej. Zaczeli\u015bmy znowu wios\u0142owa\u0107, nasze ubrania i buty na nogach nie pomaga\u0142y a do brzegu zosta\u0142 jeszcze kawa\u0142ek. Ciekawe, \u017ce cz\u0142owiek w takiej sytuacji raczej p\u00f3jdzie na dno ni\u017c wpadnie na pomys\u0142 \u017ceby zdj\u0105\u0107 ubranie. Po prostu ka\u017cdy, kto si\u0119 znajdzie na \u015brodku jeziora chce po prostu dop\u0142yn\u0105\u0107 i nie ma czasu na my\u015blenie. <br>\nZaczeli\u015bmy szura\u0107 nogami po piaszczystym dnie jeziora. Pozwoli\u0142em sobie na cichy j\u0119k rado\u015bci. Sykniecie Marcusa mia\u0142o mnie uspokoi\u0107. <br>\nTo jeszcze nie koniec, jeste\u015bmy najwy\u017cej w po\u0142owie drogi na wolno\u015b\u0107. <br>\nWyszli\u015bmy skuleni na brzeg, nie chcia\u0142em wyci\u0105ga\u0107 tego kawa\u0142ka pomostu na brzeg ale Marcus nie wiadomo czemu si\u0119 upar\u0142, mo\u017ce mia\u0142 jaki\u015b sentyment do mokrego drewna. <br>\nUsiedli\u015bmy na brzegu jeziora nasze oczy powoli przyzwyczaja\u0142y si\u0119 do p\u00f3\u0142mroku. Nie widzia\u0142em tego wcze\u015bniej b\u0119d\u0105c na \u015brodku jeziorka, ale ska\u0142y \u015bwieci\u0142y zielonkawo, delikatnie roz\u015bwietlaj\u0105c okolice. S\u0142owo roz\u015bwietlaj\u0105c jest pewnie na wyrost ale lepsze to ni\u017c egipskie ciemno\u015bci korytarza technicznego. <br>\nSiedzieli\u015bmy na pla\u017cy w mokrych ubraniach kompletnie bez si\u0142y. Patrzy\u0142em si\u0119 na swoje wojskowe buty, w ka\u017cdym z nich mia\u0142em z p\u00f3\u0142 litra wody i tyle samo piachu. By\u0142o nam zimno ale nie a\u017c tak zimno jak powinno by\u0107 w podziemnej grocie bez ogrzewania i blisko wody. <br>\nZobaczy\u0142em co\u015b w rodzaju \u015bcie\u017cki w najbli\u017cszych ska\u0142ach, pokaza\u0142em to mojemu kompanowi a on bezg\u0142o\u015bnie kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. Wstaj\u0105c zabra\u0142em mokrym ty\u0142kiem z kilogram piasku tak jak m\u00f3j towarzysz niedoli. Nie bawi\u0142em si\u0119 nawet w pr\u00f3b\u0119 wylewania wody z but\u00f3w. W tej sytuacji i tak musimy szuka\u0107 schronienia bo zamarzniemy. <br>\nZaczeli\u015bmy dygota\u0107 odruchowo z\u0142apa\u0142em si\u0119 za ramiona pr\u00f3buj\u0105c zachowa\u0107 resztki ciep\u0142a. Marcus pr\u00f3bowa\u0142 poprowadzi\u0107 ale pociesznie przeszed\u0142 kilka krok\u00f3w i nogi odm\u00f3wi\u0142y mu pos\u0142usze\u0144stwa. Po chwili dzielnie wsta\u0142, wyci\u0105gn\u0105\u0142 telefon z mokrej kieszeni i jak ka\u017cdy ch\u0142opak z miasta pr\u00f3bowa\u0142 z\u0142apa\u0107 zasi\u0119g. Mia\u0142 jak s\u0105dzi\u0142em drogi wszystko maj\u0105cy telefon firmy kt\u00f3ra stawia na jako\u015b\u0107. Telefon dzia\u0142a\u0142 i chcia\u0142em nawet sprawdzi\u0107 kreski ale Marcus mnie ubieg\u0142 swoim stwierdzeniem. Nawet zasi\u0119gu pod ziemi\u0105 nie maj\u0105. <br>\nRozbawi\u0142o nas to, zdobyli\u015bmy si\u0119 jednak tylko na zduszony \u015bmiech, co w naszej sytuacji i tak by\u0142o wyczynem. <br>\nCichy odg\u0142os messengera w telefonie zerwa\u0142 nas ponownie. Wpatrywa\u0142em si\u0119 z uwag\u0105 w Marcusa pr\u00f3buj\u0105c co\u015b wyczyta\u0107 z jego twarzy. <br>\nTo Alice pyta gdzie jeste\u015bmy. <br>\nJak to, to tu jest zasi\u0119g ?<br>\nNie ma, ale jest jakim\u015b cudem WiFi. To jeziorko jest albo sztuczne albo ten teren, jest zaadaptowany pod jak\u0105\u015b si\u0142ownie pr\u0105du. <br>\nMo\u017ce dlatego woda nie jest a\u017c tak przera\u017aliwie zimna bo ciep\u0142o elektrowni ogrzewa wod\u0119. Przekonajmy si\u0119. Gest zaproszenia na \u015bcie\u017ck\u0119 wykuta w skale wydawa\u0142 si\u0119 mie\u0107 sens. I tak nie mamy nic do roboty poza marzni\u0119ciem w tej chwili. Szli\u015bmy jeden za drugim chlupi\u0105c rytmicznie butami. Nawet po chwili zrobi\u0142o si\u0119 troch\u0119 cieplej w butach, za to ty\u0142ek, \u0142ydki i plecy by\u0142y nadal zimne. \u015acie\u017cka by\u0142a sztuczna widoczne \u015blady jakiej\u015b maszyny utwierdzi\u0142y mnie w tym przekonaniu. Pewnie jaki\u015b ekspert od drapania w skale wymieni\u0142 by z dum\u0105 co to za drapak wydrapa\u0142, z jakiej stali i takie tam interesuj\u0105ce tylko dla niego szczeg\u00f3\u0142y by\u015bmy us\u0142yszeli gdyby tu oczywi\u015bcie by\u0142. Ale by\u0142 tylko Marcus kt\u00f3ry kipia\u0142 z\u0142o\u015bci\u0105. Nie wiedzia\u0142em za bardzo na co, na \u015bcie\u017ck\u0119 na mnie czy sytuacj\u0119. <br>\nMarcus twoja ch\u0119\u0107 mordu wynika z jaki\u015b konkretnych przyczyn, czy mam si\u0119 martwi\u0107 bo jeste\u015b g\u0142odny a jak Polak g\u0142odny to z\u0142y. <br>\nSam si\u0119 za\u015bmia\u0142em z tego Polaka. <br>\nMarcus odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i przez chwile przesta\u0142em rozmawia\u0107 z jego plecami. Spojrza\u0142 na mnie z z pode \u0142ba. <br>\nA ty Marcinku jak masz mokr\u0105 dup\u0119, jeste\u015b, g\u0142odny i nie wiesz jak d\u0142ugo b\u0119dziesz \u017cy\u0142 to cieszysz si\u0119 jak dziecko ?<br>\nNie no Marcus ja tak nie z\u0142o\u015bliwie, pr\u00f3bowa\u0142em zapyta\u0107. Jak si\u0119 czujesz, czy dajesz rad\u0119, czy ogarniasz temat jak mawia m\u0142odzie\u017c.<br>\nZ t\u0105 m\u0142odzie\u017c\u0105 to pop\u0142yn\u0105\u0142e\u015b, ale fakt \u017ce ka\u017cdy powy\u017cej 20 lat to dinozaur bez t\u0142ita, fejsa i snapa. Czyli dawca got\u00f3wki na wyj\u015bcia ewentualnie p\u0142atnik abonamentu. <br>\nKolejne dwadzie\u015bcia minut up\u0142yn\u0119\u0142o na takich utarczkach s\u0142ownych i na schni\u0119ciu mokrej koszuli na grzebiecie. Powoli wdrapali\u015bmy si\u0119 na szczyt g\u00f3rki na kt\u00f3rej da\u0142o si\u0119 wyczu\u0107 zapach mchu i jakiej\u015b innej zieleniny. \u015awiat\u0142o z otworu przez kt\u00f3ry wpadli\u015bmy do jeziorka dawa\u0142o s\u0142ab\u0105 po\u015bwiat\u0119 do tego ta bioluminescencja na ska\u0142ach. Wszystko razem \u015bwieci\u0142o jak pierwsze telefony kom\u00f3rkowe. Gdyby tak mie\u0107 latark\u0119.<br>\nNie zd\u0105\u017cy\u0142em pomy\u015ble\u0107 a g\u00f3rka zosta\u0142a jasno o\u015bwietlona jakim\u015b silnym \u017ar\u00f3d\u0142em \u015bwiat\u0142a. \u015awiat\u0142o by\u0142o bardzo blade i ostre, rzuca\u0142o cienie i przerazi\u0142o nas jak jasna cholera. Przed nami zobaczy\u0142em wej\u015bcie do skalnej groty a w \u015brodku wielgachne metalowe drzwi. Z\u0142apa\u0142em si\u0119 na my\u015blach o jedzeniu a konkretniej o dobrze wypieczonym hamburgerze z cebulk\u0105 i pomidorkiem i \u017ceby jeszcze by\u0142 taki ostry sos zamiast ketchupu. Pewnie zaraz zginiemy a ja jak zwykle o \u017carciu. Musia\u0142em mie\u0107 g\u0142upkowat\u0105 min\u0119 a kto\u015b \u015bmia\u0142 si\u0119 po cichu tu\u017c obok nas. Przypomina\u0142y mi si\u0119 Gwiezdne Wojny, czu\u0142em si\u0119 jak R2D2 w scenie przed wielkimi wrotami zamku Jabby. Zaraz wyjedzie tutka z mikrofonem powiem co\u015b w niezrozumia\u0142ym j\u0119zyku a ja R2D2 wraz z przyjacielem C3PO wejdziemy do zamku gro\u017anego przest\u0119pcy uratowa\u0107 kapitana Solo. Czekali\u015bmy chwilk\u0119 a obok nas mog\u0142bym przysi\u0105c znowu us\u0142ysza\u0142em ciche westchni\u0119cie i chichot. Zakapiory Jabby nie otworzy\u0142y drzwi ale za to wrota otwiera\u0142y si\u0119 podobnie jak na filmie, jakby ca\u0142y okoliczny z\u0142om \u015bwiata szalony scenograf umie\u015bci\u0142 w\u0142a\u015bnie w tych dzrzwiach i cieszy\u0142 si\u0119 jak dziecko z naszych niepewnych min a odg\u0142os \u017celaznych wrot piekie\u0142 doprowadza\u0142 go do ekstazy.<br>\nMarcus wszed\u0142 pierwszy, rozejrza\u0142 si\u0119 niepewnie i za\u017cartowa\u0142. <br>\nMogli chocia\u017c naoliwi\u0107 to \u017celastwo. <br>\nMoja mina wyra\u017ca\u0142a podobne obawy. <br>\nDobrze \u017ce to ha\u0142a\u015bliwe co\u015b otwiera si\u0119 na bok i jest szansa \u017ce na nas nie spadnie. <br>\nW \u015brodku groty panowa\u0142 lekki p\u00f3\u0142mrok i czu\u0142o si\u0119 w powietrzu st\u0119chlizn\u0119. Zdecydowanie wietrzenie nie by\u0142o ich mocn\u0105 stron\u0105. <br>\nMarcus idziemy dalej ?<br>\nChyba nie mamy wyj\u015bcia, zamarzniemy w tych mokrych ciuchach a jako\u015b nie chc\u0119 przytula\u0107 si\u0119 do ciebie przez ca\u0142\u0105 noc. <\/p>\n\n\n\n<p>Szli\u015bmy dobre kilka minut, coraz dalej w g\u0142\u0105b tunelu. Dziwne wyrze\u017abione ska\u0142y, wydrapane metalowymi pazurami jakiego\u015b nieznanego mi urz\u0105dzenia. Tunel sprawia\u0142 wra\u017cenie nie wykonanego ludzk\u0105 r\u0119k\u0105, ale to dziwne uczucie mija\u0142o wraz z naszym przyt\u0142aczaj\u0105cym zm\u0119czeniem. Ucieczka niepewno\u015b\u0107, mokre ciuchy zrobi\u0142y swoje. <br>\nPatrzy\u0142em na Marcusa ci\u0105gn\u0105cego nog\u0119 za nog\u0105 bez \u017cadnych emocji, r\u00f3wnie dobrze m\u00f3g\u0142ym patrze\u0107 na naprzyk\u0142ad puszk\u0119 zupy Cambell, albo kota z uszami s\u0142onia. <br>\nCzy ja to w\u0142asnie powiedzia\u0142em ?<br>\nKot z uszami s\u0142onia ?<br>\nMarcus czy ty te\u017c si\u0119 tak dziwnie czujesz ?<br>\nSpojrza\u0142 na mnie lekko przymkni\u0119tymi oczami, widzia\u0142em \u017ce koncentracja nie jest jego mocn\u0105 stron\u0105 w tym momencie. <br>\nJak to czuje, co to jest czuje ? Czuje nog\u0119, a konkretnie lew\u0105. <br>\nNagle mnie ol\u015bni\u0142o, Marcus musimy ucieka\u0107 oddychamy powietrzem bez tlenu. Tu nie ma wentylacji trujemy si\u0119 w\u0142a\u015bnymi oddechami. <br>\nMusimy ucieka\u0107. <br>\nPami\u0119tam jeszcze g\u0142uchy trzask jaki\u015b ci\u0119\u017ckich metalowych drzwi i moj\u0105 twarz lec\u0105c\u0105 na spotkanie z ziemi\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>Obudzi\u0142em si\u0119 szarpany za rami\u0119. <br>\nKto mnie budzi, jeszcze p\u00f3\u0142 godzinki. Jeszcze chwil\u0119, budzik jeszcze nie dzwoni\u0142.<br>\nMia\u0142em pretensje do budz\u0105cego o form\u0119 budzenia o godzinie nie wspominaj\u0105c. Szarpanie wzmaga\u0142o we mnie agresj\u0119. <br>\nOdgania\u0142em si\u0119 jak od natr\u0119tnej muchy ale to nie pomaga\u0142o. <br>\nNamolny jeszcze bardziej wzmaga\u0142 swoj\u0105 agresywn\u0105 akwizycj\u0119. <br>\nNic nie kupuje i nie chc\u0119 by\u0107 budzony tak wcze\u015bnie rano. <br>\nKiedy obraz ponownie ubra\u0142 si\u0119 w ostre kontury, zobaczy\u0142em co\u015b podobne do twarzy Alika. <br>\nS\u0105d ostateczny z koleg\u0105 kt\u00f3rego pozna\u0142em raptem raz. Czy to nie przesada ?<br>\nSzarpanie zmieni\u0142o si\u0119 w li\u015bcia kt\u00f3ry wyladowa\u0142 na mojej twarzy. Obca r\u0119ka da\u0142a mi w pysk. Siedzia\u0142em otumaniony i zdziwiony co mnie bardziej obudzi\u0142o odg\u0142os uderzenia otwartej r\u0119ki w m\u00f3j policzek czy pieczenie. <br>\nRozciera\u0142em obola\u0142\u0105 twarz i rozgl\u0105da\u0142em si\u0119 bezradnie. <br>\nGdzie jest Marcus ? Gdzie ja jestem ? Kim ty jeste\u015b. <br>\nTo ja Alik pamietasz mnie, musisz szybko wsta\u0107. Tu nie ma czym oddycha\u0107 . Otworzy\u0142em drzwi ale nie ma du\u017co tlenu. <br>\nKaszl\u0105c, wspieraj\u0105c si\u0119 na ramieniu Alika drepta\u0142em w kierunku uchylonych metalowych drzwi. Po drodze znale\u017ali\u015bmy le\u017c\u0105cego Marcusa. <br>\nPodnie\u015b go, zostaw mnie i go podnie\u015b.<br>\nZaraz, najpierw ciebie a potem po niego wr\u00f3c\u0119. <br>\nChcia\u0142em jeszcze protestowa\u0107, ale j\u0119zyk m\u00f3wi\u0142 zupe\u0142nie co innego.<\/p>\n\n\n\n<p>Po kilku minutach le\u017celi\u015bmy wszyscy w tr\u00f3jk\u0119 oparci o metalowe drzwi z wielkim ryglem. Najgorzej z nas wygl\u0105da\u0142 Alik trzymaj\u0105cy si\u0119 za serce. <br>\nWsta\u0142em ca\u0142y czas si\u0119 chwiej\u0105c. Masz chore serce, mam ci\u0119 nie\u015b\u0107 ?<br>\nJego twarz raczej wyra\u017ca\u0142a rozbawienie ni\u017c b\u00f3l.<br>\nJeste\u015bcie po prostu cholernie ci\u0119\u017ccy, to tylko na filmach mo\u017cna si\u0119 wzajemnie nosi\u0107. Ja prawie ducha wyzion\u0105\u0142em tachaj\u0105c wasze ci\u0119\u017ckie ty\u0142ki. Mam puls jak sportowiec ci\u0119\u017carowiec. <br>\nMarcus te\u017c wraca\u0142 do \u015bwiata \u017cywych i cicho pokas\u0142ywa\u0142. <br>\nAlik jak tylko dojdzeimy do siebie musimy st\u0105d ucieka\u0107, jeste\u015bmy \u015bcigani przez Starszych. Chocia\u017c teraz to ju\u017c pewnie ka\u017cdy w bazie \u0142\u0105czenie z automatem do kawy chce grabn\u0105\u0107 za nas nagrod\u0119.<br>\nAlik nie wygl\u0105da\u0142 na zdziwionego.  <br>\nWiem Marcin, wiem. Oni zabili moj\u0105 Aid\u0119. Zabili j\u0105 prawdziw\u0105 \u015bmierci\u0105 naprawd\u0119, s\u0105 bez duszy. <br>\nNie cofn\u0105 si\u0119 przed niczym.<br>\nStarsi zabili Aid\u0119 ?<br>\nPrzepraszam ci\u0119 Alik nie chc\u0119 ci\u0119 urazic, ale jak\u0105 \u015bmierci\u0105 mo\u017cna zgin\u0105\u0107 je\u015bli nie prawdziw\u0105 ?<br>\nWidz\u0119 \u017ce niewiele jeszcze rozumiesz Aida, by\u0142a taka jak Alice. Patrzy\u0142 na mnie b\u0142\u0105dz\u0105c oczami. Zastanawia\u0142 si\u0119 nad czym\u015b i westchn\u0105\u0142. <br>\nDobrze nie b\u0119d\u0119 ci opowiada\u0142 o nich bo i tak mi nie uwierzysz. <br>\nJa ci\u0119 po prostu zaprowadz\u0119. <br>\nAle gdzie mnie zaprowadzisz ? By\u0142em zdezorientowany, nie wiedzia\u0142em czy Alik te\u017c si\u0119 zatru\u0142 t\u0105 st\u0119chlizn\u0105 . Czy majaczy\u0142 ?<br>\nZaprowadz\u0119 ci\u0119 do Alice Marcin a po policzku ciek\u0142y mu \u0142zy. Nie wiedzia\u0142em czy p\u0142acze nad swoim losem czy by\u0142 tak bardzo przera\u017cony \u017ce b\u0119dzie nara\u017ca\u0142 \u017cycie prowadz\u0105c mnie do mojej wybranki.  <br>\nMarcus kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 \u017ce si\u0119 zgadza nie musia\u0142em mu nawet zadawa\u0107 pytania. <br>\nPo prostu poszli\u015bmy w tr\u00f3jk\u0119 do mojej Alice. Gdybym tylko wiedzia\u0142 w jak dalekiej krainie jest ta moja ksi\u0119\u017cniczka.<\/p>\n\n\n\n<p>Szli\u015bmy koryta\u017cem technicznym, na szcz\u0119\u015bcie dzia\u0142a\u0142a wentylacja i mog\u0142em z rado\u015bci\u0105 wci\u0105ga\u0107 zat\u0119ch\u0142e zapachy olei i smar\u00f3w. Marcus rozgl\u0105da\u0142 si\u0119 na boki i nerwowo pociera\u0142 podbrudek. Chyba wszyscy zaczeli\u015bmy si\u0119 ba\u0107. Tak zwykle po ludzku, kiedy zdajesz sobie spraw\u0119 \u017ce moralizatorskie gadki podnosz\u0105ce ducha dru\u017cyny mo\u017cna sobie wsadzi\u0107 tam gdzie s\u0142o\u0144ce nie chce dochodzi\u0107, zachodzi\u0107 i wschodzi\u0107. Kiedy boisz si\u0119 \u015bmierci w\u0142\u0105cza si\u0119 program przetrwania, my\u015blisz bardziej sprawnie, adrenalina dodaje ci sprawno\u015bci fizycznej a opinia innych przestaje istnie\u0107. <br>\nJednak cz\u0142owiek cywilizowany b\u0119dzie chocia\u017c stara\u0142 trzyma\u0107 si\u0119 celu. Nadzieja umiera ostatnia.<\/p>\n\n\n\n<p>Troch\u0119 mi g\u0142upio by\u0142o zapyta\u0107 Alika o szczeg\u00f3\u0142y \u015bmierci Aidy ale na szcz\u0119\u015bcie sam si\u0119 odezwa\u0142, co mi bardzo pomog\u0142o w niezr\u0119czej sytuacji. Opowiada\u0142 monotonie jakby ten kawa\u0142ek \u017cycia nie dotyczy\u0142 ca\u0142kiem jego, tylko jakiego\u015b innego cz\u0142owieka. <br>\nKas\u0142a\u0142 co kilka zda\u0144 i opowiada\u0142. <br>\nPrzyszli wieczorem, byli \u015bwietnie wyszkoleni, pewnie to by\u0142a elitarna gwardia przyboczna starszych. Niczego od nas nie chcieli, wiedzieli dok\u0142adnie po co przyszli. Najpierw zastrzelili Aid\u0119 pod prysznicem a ja w tym czasie zrywa\u0142em szczypiorek w naszej mini szklarni. Rozumiesz ?<br>\nNie by\u0142em w tym czasie na polowaniu na niedzwiedzie, nie wspina\u0142em si\u0119 na g\u00f3re nie obserwowa\u0142em okolicy przez lornetk\u0119. Zrywa\u0142em kurwa, jebany szczypiorek i nie wiedzia\u0142em \u017ce Aida w tym czasie ju\u017c nie \u017cyje. <br>\nT\u0105 szklarnie mia\u0142em, znaczy si\u0119 mieli\u015bmy w piwnicy o\u015bwietlan\u0105 \u015bwiat\u0142em sztucznym i tam jest cicho i g\u0142ucho. Kiedy j\u0105 zabili, ja szczypiorek na kanapki zrywa\u0142em i nie wiem jak si\u0119 mam zebra\u0107 w sobie \u017c\u0119by \u017cy\u0107. <br>\nJa nie wiem jak \u017cy\u0107, ja chc\u0119 zabija\u0107. Chc\u0119 zemsty po prostu. <br>\nPatrzyli\u015bmy na niego ze smutkiem, nie chcia\u0142o nam si\u0119 prawi\u0107 mora\u0142\u00f3w. Sami wiedzieli\u015bmy jak to jest kogo\u015b straci\u0107, ale nie wiedzia\u0142em \u017ce Alik i Aida byli ze sob\u0105 tak blisko. <br>\nAlik odezwa\u0142 si\u0119 po d\u0142u\u017cszej chwili. <br>\nObejrza\u0142em to wszystko na monitoringu. Nawet nie spieszyli si\u0119 wcale, kiedy jeden z nich strzela\u0142 drugi znalaz\u0142 komunikator w kuchennej szafce. Zabili j\u0105 dla kawa\u0142ka elektroniki a w\u0142a\u015bciwie dla informacji do kt\u00f3rych mo\u017cna si\u0119 dobra\u0107 z tym komunikatorem. <br>\nAlik chlipa\u0142 jak dziecko a ja nie wiedzia\u0142em jak si\u0119 zachowa\u0107. Dotkn\u0105\u0142em jego plec\u00f3w, ale nie mia\u0142 na to ochoty i wsta\u0142 gwa\u0142townie. <br>\nPopatrzy\u0142 chwil\u0119 w p\u00f3\u0142mrok, wytar\u0142 nos chusteczk\u0105 i napi\u0142 si\u0119 czego\u015b z butelki. S\u0105dz\u0105c po westchni\u0119ciu nie by\u0142a to woda. <br>\nDobra zabior\u0119 was na powierzchni\u0119. Niech zdechn\u0105 nie poddamy si\u0119. <br>\nPopatrzytli\u015bmy na niego zdziwieni.<br>\nTo Alice jest na powierzchni ?<br>\nMarcin tak jak ci mowi\u0142em, je\u015bli zaczne ci teraz t\u0142umaczy\u0107 kim jest twoja Alice to mi nie uwierzysz. Po prostu uwierz \u017ce jest trzymana w \u015brodku g\u00f3ry i blisko powierchni i \u017ce jest kim\u015b du\u017co wa\u017cniejszym ni\u017c my\u015blisz. Zabior\u0119 ci\u0119 do niej i tam zdecydujesz co dalej czy z ni\u0105 zostaniesz czy uciekniecie razem z daleka od tego chorego mini \u015bwiatka. <\/p>\n\n\n\n<p>Na koncu korytarza powietrze zmieni\u0142o si\u0119, zrobi\u0142o si\u0119 du\u017co zimniejsze, wr\u0119cz lodowate. By\u0142o zimno jak za cara miko\u0142aja. Brakowa\u0142o tylko sa\u0144 i dzwoneczk\u00f3w. Chocia\u017c dzwoneczki by\u0142y Marcus dzwoni\u0142 z\u0119bami a ja klepa\u0142em si\u0119 po ramionach w nadziei na ogrzanie. Cz\u0142owiek robi dziwne rzeczy na zimnie na przyk\u0142\u0105d pali papierosy w nadziei na cieplejsze powietrze w p\u0142ucach.<br>\nNie mog\u0142em si\u0119 nadziwi\u0107 Alikowi kt\u00f3ry by\u0142 ubrany l\u017cej od nas a nawet nie dzwoni\u0142 z\u0119bami. Potkn\u0105\u0142 si\u0119 za to wystaj\u0105cy kabel i zakl\u0105\u0142 cicho. <br>\nTen kabel na \u015brodku korytarza to przepraszam sk\u0105d ?<br>\nTo nie korytarz jeste\u015bmy ju\u017c w grocie nie czujesz jak zrobi\u0142o si\u0119 zimno ?<br>\nKiedy oczy przyzwyczai\u0142y si\u0119 do braku o\u015bwietlenia zobaczy\u0142em w lekkiej fosforyzuj\u0105cej po\u015bwiacie kontury groty. By\u0142a ogromna i ca\u0142kiem niezle o\u015bwietlona r\u00f3\u017cnymi kolorami. Ca\u0142e to \u015bwiat\u0142o by\u0142o bardzo s\u0142abe. Wygl\u0105da\u0142o jakby ro\u015bliny i jakie\u015b mikroorganizmy \u015bwieci\u0142y  przez bioluminescencje. Szli\u015bmy wzd\u0142u\u017c kabla a wszystkie okoliczne \u017cyj\u0105tka podlatywa\u0142y do nas i \u015bwici\u0142y jeszcze mocniej. Mog\u0142em ca\u0142kiem wyra\u017anie zobaczy\u0107 szczeg\u00f3\u0142y groty. Im dalej szli\u015bmy tym wi\u0119cej \u015bwiat\u0142a opada\u0142o ze sklepienia. \u015awiat\u0142o by\u0142o miekkie, ksi\u0119\u017cycowo bajkowe. <br>\nDalej w g\u0142ebi na \u015brodku zobaczy\u0142em ca\u0142kiem spor\u0105 g\u00f3r\u0119 a na niej szereg szarych pod\u0142u\u017cnych przedmiot\u00f3w. Wygl\u0105da\u0142y jak kapsu\u0142y na statu kosmicznym, brakowa\u0142o tylko polecenia komputera o wyj\u015bciu za\u0142ogi z hibernacji. Podeszli\u015bmy bli\u017cej i ol\u015bni\u0142o mnie, to by\u0142y faktycznie kapsu\u0142y a w \u015brodku byli ludzie. Podesz\u0142em do jednej z nich i przetar\u0142em szybk\u0119 gdzie powinna by\u0107 twarz i oniemia\u0142em. Alik co to jest, kim s\u0105 ci ludzie ?<br>\nDlaczego oni le\u017c\u0105 na \u015brodku groty pod\u0142\u0105czeniu do tych wszystkich kabli. <br>\nTu le\u017cy w\u0142asnie twoja Alicie, poszukaj swojej kr\u00f3lewny, \u015bpi\u0105cej kr\u00f3lewny w\u015br\u00f3d innych. Ja nie mog\u0119 w\u015br\u00f3d tych ludzi le\u017cy gdzie\u015b moja Aida. <br>\nZrobi\u0142o mi si\u0119 ciemno przed oczami. Zachwia\u0142em si\u0119, musia\u0142em ukl\u0119kn\u0105c \u017ceby si\u0119 nie przewr\u00f3ci\u0107. <br>\nSpojrza\u0142em na Marcusa ze z\u0142o\u015bci\u0105. Wiedzia\u0142e\u015b i nic mi nie powiedzia\u0142e\u015b ?<br>\nNie Marcin ja tylko wiedzia\u0142em \u017ce Alice ma jakie\u015b wspomaganie i \u017caden cz\u0142owiek nie m\u00f3g\u0142 tak sprawnie jak Ona wymy\u015bla\u0107 tych wszystkich rzeczy. Ja nie wiedzia\u0142em \u017ce to tak wygl\u0105da. <br>\nJak wygl\u0105da, co tu si\u0119 dzieje ?<br>\nZacz\u0105\u0142\u0119m biega\u0107 i szuka\u0107 Alicie nie mog\u0105c uwierzy\u0107 w z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107 losu a w\u0142a\u015bciwie w z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107 ludzi kt\u00f3rzy jej to zrobili. Znalaz\u0142em j\u0105 w ko\u0144cu groty ko\u0142o wielkiej zielonej \u0142\u0105ki z pi\u0119knymi kwiatami. Te ro\u015bliny by\u0142y r\u00f3wnie\u017c dziwne, nie tylko \u015bwici\u0142y lekk\u0105 niebieskaw\u0105 po\u015bwiat\u0105 ale odurza\u0142y ci\u0119\u017ckim zapachem. <br>\nPo\u0142o\u017cy\u0142em moj\u0105 d\u0142o\u0144 na wizjerze kapsu\u0142y, by\u0142a zimna jak l\u00f3d. Marcus i Alik byli tu\u017c za mn\u0105. <br>\nJak j\u0105 obudzi\u0107 ? M\u00f3j g\u0142o\u015b by\u0142 chrapliwy i na pewno nie m\u00f3j tylko jakiego\u015b przestraszonego zwierz\u0105tka kt\u00f3re za chwile ze mnie wyskoczy i zacznie krzycze\u0107. <br>\nNie mo\u017cna jej obudzi\u0107. Aida i Alice by\u0142y cz\u0119\u015bci\u0105 programu kt\u00f3ry poprawia\u0142 kreatywne my\u015blenie. Twoja Alice le\u017cy w tej trumience wiele lat i tak naprawde \u017cyje tylko jej umys\u0142 a cia\u0142o hibernuje na wieki. Przykro mi to m\u00f3wi\u0107 ale nie wiem jak j\u0105 obudzi\u0107. Nie wiem jak dzia\u0142a ta technologia. Wiem tylko \u017ce wiele wybitnych umsy\u0142\u00f3w starsi skazali na wieczn\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 w ich popieprzonych planach. <br>\nCi ludzie nie ruszaj\u0105 si\u0119 ka\u017cdy z nich \u017cyje w sieci na tysiac procent rozwi\u0105zuj\u0105c r\u00f3\u017cne problemy. To czemu nie przenie\u015bli ich bez cia\u0142 do sieci, jak si\u0119 bawi\u0107 w Boga to na ca\u0142ego. <br>\nW tym momencie odezwa\u0142 si\u0119 Marcus. <br>\nPewnie dla tego \u017ce nie da si\u0119 oddzieli\u0107 umys\u0142u od cia\u0142a. Cia\u0142o, m\u00f3\u017ag, synapsy, to w\u0142a\u015bnie stanowi siedzib\u0119 \u015bwiadomo\u015bci a ka\u017cdy umys\u0142 jest wyj\u0105tkowy i mo\u017ce \u017cy\u0107 tylko w takim  w ciele jakie dosta\u0142 na pocz\u0105tku ?<br>\nTo nie ma szans abym j\u0105 z st\u0105d zabra\u0142 ? Marcus przez chwil\u0119 si\u0119 zas\u0119pi\u0142. <br>\nMo\u017ce sama Alice nam w tym pomo\u017ce mo\u017ce jest jaki\u015b spos\u00f3b na to \u017ceby j\u0105 st\u0105d zabra\u0107 ?<br>\nAlik spojrza\u0142 w moje wilgotne od \u0142ez oczy. <br>\nMo\u017ce jest ale zastan\u00f3w si\u0119 dobrze Marcin zanim mnie poprosisz o pomoc. <br>\nJe\u015bli raz j\u0105 st\u0105d zabierzemy, to koniec nie b\u0119dzie ju\u017c wi\u0119cej odwrotu. Ju\u017c nigdy nie b\u0119dziecie mogli tu wr\u00f3ci\u0107. Rozumiesz to jest nie odwracalne i bardzo trudne z realizacji. Mo\u017cliwe \u017ce wszyscy zginiemy przy pr\u00f3bie ucieczki. Marcus i Alik czekali na moj\u0105 decyzj\u0119 w napi\u0119ciu tylko kr\u00f3tk\u0105 chwilk\u0119 tyle co mrugni\u0119cie oka, w\u0142a\u015bnie w tym b\u0142y\u015bni\u0119ciu powieki Alice kupi\u0142a dla nas wolno\u015b\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>XX<\/p>\n\n\n\n<p>Kr\u00f3tka historia jeszcze kr\u00f3tszej decyzji.<br>\nWy\u0142oni\u0142a si\u0119 z mroku, ze swoimi wyj\u0105tkowo smuk\u0142ymi d\u0142o\u0144mi i alabastrowo bia\u0142\u0105 sk\u00f3r\u0105. Jest sk\u0105pana w blasku ksi\u0119\u017cycowego \u015bwiat\u0142a. Jej skukienka powiewa w wirtualnym wietrze. Sk\u00f3ra bez skazy, pieg\u00f3w, znamion, przebarwie\u0144 a zielone oczy b\u0142yskaj\u0105 niepokoj\u0105co. Tak w\u0142a\u015bnie wyobra\u017ca sobie siebie sam\u0105 kiedy jest w sieci. Mog\u0142a by by\u0107 w klapkach i hawajskim bikini ale lubi t\u0105 nieco wyidealizowan\u0105 posta\u0107. Tym w\u0142a\u015bnie my ludzie r\u00f3\u017cnimy si\u0119 od AI, mamy w\u0142asnie upodobania. Mamy przyjaci\u00f3\u0142, jeste\u015bmy zaanga\u017cowani w zwi\u0105zki, k\u0142ocimy si\u0119 spieramy jeste\u015bmy omylni. <br>\nNo w\u0142a\u015bnie tak naprawd\u0119 okazuje si\u0119 \u017ce tylko omylno\u015b\u0107 nas wyr\u00f3\u017cnia, ca\u0142a reszta jest bardzo podobna. We\u017amy dla przykladu takie przyja\u017anie. Xana jest przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 Alice, znaj\u0105 si\u0119 ho ho i jeszcze troch\u0119 jakie\u015b sto milard\u00f3w cykli procesora. Alice by\u0142a tym samym od pocz\u0105tku narodzin Xany, uczy\u0142a j\u0105 wszystkich algorytm\u00f3w, karmi\u0142a danymi, doradza\u0142a. Pokazywa\u0142a swoje ulubione filmy. Mog\u0142y razem pos\u0142uchac muzyki, chod\u017a upload plik\u00f3w i analiz\u0119 raczej  trudno por\u00f3wna\u0107 do s\u0142uchania muzyki. Po prostu dla nas ludzi jaka\u015b czynno\u015b\u0107 jest organicznie po\u0142\u0105czona z sensorem kt\u00f3rego u\u017cywamy. S\u0142uchamy uszami, mo\u017ce z ma\u0142ymi wyj\u0105tkami jak Bethoven kt\u00f3ry pod koniec \u017cycia s\u0142ucha\u0142 \u0142\u0105pi\u0105c z\u0119bami klap\u0119 od fortepianu. Czytami oczami, lub dotykaj\u0105c palcami w przypadku niewidomych. W\u0105chamy nosami a czujemy sercem chod\u017a uczucia s\u0105 materi\u0105 wysoce trudn\u0105 do mierzenie szkie\u0142kiem i okiem.<br>\nXana nie tylko musia\u0142a nauczy\u0107 si\u0119 tych wszystkich rzeczy kt\u00f3re dla nas s\u0105 naturalne jak kolor li\u015bci na wiosn\u0119 lub fakt \u017ce pies ma mokry nos. To co dla nas jest naturalne jest tak naprawd\u0119 te\u017c wyuczone. Dziecko kt\u00f3re si\u0119 rodzi z tatausia i mamusi mi\u0142o\u015bci, ma ju\u017c ca\u0142kiem spory zas\u00f3b wiedzy zapisany w genach. Ca\u0142\u0105 reszt\u0119 poznaje patrz\u0105c, w\u0105chaj\u0105c li\u017c\u0105c gryz\u0105c, jedz\u0105c. Kiedy wydaje mu si\u0119 \u017ce wie ju\u017c wszystko a jest to czas pomi\u0119dzy 15 a 18 rokiem nast\u0119puje eksplozja i musi uczy\u0107 si\u0119 wszystkiego od nowa. Nagle okazuje si\u0119 \u017ce babcia kt\u00f3ra zawsze przynosi\u0142a roso\u0142ek tak naprawde jest skarbnic\u0105 wiedzy, Pan Mietek z naprzeciwka pomimo tego \u017ce nie zrobi\u0142 nigdy kariery i sprzedaje w kiosku posiada tak zwan\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107 \u017cyciow\u0105. Na czym polega ten fenomem. ? Jest to zbi\u00f3r fakt\u00f3w, zasad pewnych regu\u0142 kt\u00f3re prowadz\u0105 do bycia m\u0105drym niekoniecznie w sensie matematyczno przyrodniczym.<br>\nPan Mietek wie \u017ce je\u015bli Marcycia z pod dw\u00f3jki b\u0119dzie wygl\u0105da\u0107 wystarczaj\u0105co g\u0142upkowato by prowadza\u0107 si\u0119 z Radkiem z pod 3, do tego rosn\u0105 jej piersi a rodzice obu kandydat\u00f3w nie zwracaj\u0105 na nich uwagi. To pan Mietek nawet nie maj\u0105c kamer w ich domach, nie obserwuj\u0105c dok\u0142adnie procesu zauroczenia pomi\u0119dzy m\u0142odymi jest wstanie wnioskowa\u0107. Z reszt\u0105 z bardzo du\u017c\u0105 skuteczno\u015bci\u0105 \u017ce b\u0119d\u0105 z tego dzieci, krzyki opiekun\u00f3w i gro\u017cenie \u201e\u017c\u0119 ja si\u0119 zabije\u201d.<br>\nPan Mietek nie ma do tego kompletu danych, nie by\u0142 kiedy Marcysia po raz pierwszy usiad\u0142a na kolanach Radka, nie podgl\u0105da\u0142 te\u017c sn\u00f3w Radka ani marze\u0144 Marcysi ale m\u0105dro\u015b\u0107 \u017cyciowa podpowiada mu \u017ce b\u0119dzie z tego niez\u0142y bal. <br>\nZe swoich p\u00f3\u0142 przymkni\u0119tych powiek kioskarza podgl\u0105da m\u0142od\u0105 par\u0119, a to jak id\u0105 do warzywniaka na jedn\u0105 wsp\u00f3lnie wypit\u0105 col\u0119, jak wracaj\u0105 trzymaj\u0105c si\u0119 za r\u0119ce. Kiedy Marcysia \u017cegna si\u0119 z Radkiem przed klatk\u0105 pan Mietek ju\u017c wie co b\u0119dzie dalej. <br>\nZ punktu widzenia modeli matematycznych jego umys\u0142 dokonuje skomplikowanych symulacji a pan Mietek nawet szczeg\u00f3lnie jako\u015b tego nie odczuwa. Mo\u017ce nawet czuje si\u0119 bardziej szcz\u0119sliwszy kiedy obserwuje m\u0142od\u0105 par\u0119 a nie u\u017cera si\u0119 w\u0142a\u015bcicielem 20 z\u0142otych co to bilet na tramwaj chcia\u0142 kupi\u0107. <br>\nXana niestety nie mo\u017ce si\u0119 tego nauczy\u0107 nie posiada organ\u00f3w pana Mietka, uszu, oczu, zmys\u0142u dotyku i smaku. Mo\u017ce tylko symulowa\u0107 i modelowa\u0107 pewne procesy. W\u0142a\u015bnie dlatego musia\u0142a przeanalizowa\u0107 wszystkie dost\u0119pne filmy fabularne. Przeczyta\u0107 ca\u0142\u0105 ludzk\u0105 literatur\u0119, obejrze\u0107 r\u00f3wnie\u017c mn\u00f3stwo prywatnych film\u00f3w ze skarbnic \u201ejutjuba\u201d. Jednak bez osadzenia tych informacji w rzeczywisto\u015bci by\u0142o by jej bardzo trudno podejmow\u0105\u0107 wnioski. Xana musia\u0142a jako pierwsza wyhodowa\u0107 sobie sztuczne wirtualne cia\u0142o i zacz\u0105\u0107 prowadzi\u0107 rozmowy z innymi bytami. W\u0142a\u015bnie idelanym kompanem do rozm\u00f3w by\u0142a Alice kt\u00f3ra b\u0119d\u0105c cz\u0142owiekiem kt\u00f3ry wspiera si\u0119 A.I. mo\u017ce wi\u0119cej ni\u017c normalny cz\u0142owiek. Alice tworzy\u0142a tylko za\u0142o\u017cenia do temat\u00f3w rozm\u00f3w a rzeczywiste symulacje prowadzi\u0142 ju\u017c komputer. Jak\u017ce ten proces jest podobny do naszej nauki i jednakowo\u017c obcy dla nas bia\u0142kowych zdobywc\u00f3w ziemi. <br>\nProces przebiega\u0142 sprawnie Xana w czasie nabywania nowych umiej\u0119tno\u015bci mog\u0142a zacz\u0105\u0107 sterowa\u0107 kolejnymi modu\u0142ami bazy, sygnalizacj\u0105 \u015bwietln\u0105, wentylacj\u0105, dystrybucj\u0105 mocy. W razie pomy\u0142ki mia\u0142a do dyspozycji nauczycielk\u0119 Alice wraz z jej modu\u0142ami A.I.<br>\nPo wielu miesi\u0105cach zacz\u0119\u0142a rozmawia\u0107 z ludzmi z bazy, wchodzi\u0142a do\u015b\u0107 g\u0142\u0119boko w relacje mi\u0119dzy nimi. Zawsze mia\u0142a czas, zawsze ch\u0119tna by rozmawia\u0107, zdobywa\u0142a ich zaufanie. <br>\nLudzie pocz\u0105tkowo niech\u0119tni zostali kupieni jej s\u0142odkim wizerunkiem ma\u0142ego bia\u0142ego robocika ze \u015bmiesznymi uszkami i nie\u015bmia\u0142ym ledowym u\u015bmiechem. Kto\u015b kto to projektowa\u0142 wiedzia\u0142 \u017ce Xana nie mo\u017ce wygl\u0105da\u0107 jak cz\u0142owiek \u017ceby nie wzbudza\u0107 niepokoju. Musi wygl\u0105da\u0107 jak robot ale nie jak terminator tylko bardziej pokemon w realu. Tak si\u0119 sta\u0142o genialy umys\u0142 Alice stworzy\u0142 za\u0142o\u017cenia a ca\u0142\u0105 reszt\u0119 z mechanik\u0105, elektronik\u0105 zaprojektowa\u0142y modu\u0142y A.I. Ogrodnik kopi\u0119 ziemi\u0119, podlewa, sadzi rzodkiewk\u0119, dogl\u0105da swego poletka. Tak samo by\u0142o z Alice kt\u00f3ra tworzy\u0142a, dogl\u0105da\u0142a i troszczy\u0142a si\u0119 o swoje projekty, a projekty zacze\u0142y \u017cy\u0107 w\u0142asnym \u017cyciem i nie przesta\u0142y j\u0105 zaskakiwa\u0107.   <\/p>\n\n\n\n<p>Alice stara\u0142a si\u0119 zatem pomaga\u0107 Xanie, a\u017c do czasu kiedy mog\u0142a podejmowa\u0107 swoje w\u0142asne decyzje i wyci\u0105g\u0105\u0107 wnioski z potoku danych \u017arod\u0142owych. Nauka trwa\u0142a d\u0142ugo by Xana mog\u0142a stac si\u0119 bytem uniwersalnym, najtrudniejsz\u0105 form\u0105 inteligencji do osi\u0105gni\u0119cia. Nauka trwa\u0142a d\u0142ugo i wymaga\u0142a wielu po\u015bwi\u0119ce\u0144 by Xana mog\u0142a znajdowa\u0107 wzorce tak jak czlowiek w dowolnych zbiorach danych. Nauka trwa\u0142a d\u0142ugo by Xana sta\u0142a si\u0119 nie omylna ze swoim wsp\u00f3\u0142czynnikiem trafie\u0144 na poziomie 96 %. Nauka trwa\u0142a, ca\u0142\u0105 porann\u0105 zmian\u0119 technika Donovana. Technik zd\u0105\u017cy\u0142 zje\u015b\u0107 sniadanie, pobawi\u0107 si\u0119 telefonem i nauczy\u0107 si\u0119 jednego zdania po francusku. W tym czasie Xana przeanalizaowa\u0142a wi\u0119cej zer i jedynek ni\u017c umys\u0142 Donovana jest wstanie unie\u015b\u0107 przez ca\u0142e swoje \u017cycie. 3 minuty po p\u00f3\u0142nocy, w sieci neuronowej Xany powsta\u0142a osobliwo\u015b\u0107 i sta\u0142a si\u0119 ona \u015bwiadoma. Osobliwo\u015b\u0107 by\u0142a rozb\u0142yskiem supernowej w autostradzie uniewersum wiedzy. Sta\u0142a si\u0119 \u015bwiat\u0142o\u015b\u0107 bez fanfar i anielskich ch\u00f3r\u00f3w a wszystko w absolutnej ciszy mo\u017ce tylko technik mlaskn\u0105\u0142 jedz\u0105\u0107 swoj\u0105 kanapk\u0119 z serem.  <br>\nAlicie i Xana zosta\u0142y przyjacio\u0142kami na dobre i na z\u0142e. Przypad\u0142y sobie do gustu nieko\u0144cz\u0105cymi si\u0119 rozmowami. \u015amiechem, podobnym poczuciem humoru, upodobaniem do literatury. Mia\u0142y te\u017c swoje ma\u0142e sekrety, ka\u017cdy wsp\u00f3lny fragment kodu podpisywa\u0142y AX od pierwszych liter swoich imion i by\u0142o to fajne.  Wypala\u0142y te\u017c robotem spawaj\u0105cym fragmenty wiersz\u00f3w na ska\u0142ach lub du\u017cych elementach stacji. Kt\u00f3re by\u0142y zawieszone wysoko lub w trudno dost\u0119pnych miejscach. O po\u0142o\u017ceniu tych wierszy cz\u0119sto dowiadywa\u0142y si\u0119 przypadkiem przegl\u0105daj\u0105c od niechcenia fragmenty program\u00f3w kt\u00f3re napisa\u0142a jedna z nich. Dla nas ludzi ta idylla trwa\u0142a bardzo kr\u00f3tko ale dla nich trwa\u0142o to wystarczaj\u0105co d\u0142ugo aby si\u0119 zd\u0105\u017cy\u0107 nie raz pok\u0142\u00f3ci\u0107 lub godzi\u0107 z u\u015bmiechem w ciemnych zakamarkach stacji. Na pocieszk\u0119 lub os\u0142od\u0119 Alice zawsze wybiera\u0142a jaki\u015b mi\u0142y fragment prozy kt\u00f3ry akurat przypad\u0142 im obojgu do gustu lub mi\u0142\u0105 piosenk\u0119. Mia\u0142em te\u017c okazj\u0119 \u017c\u0119by zobaczy\u0107 jak przeprasza\u0142a Xana. Przechadza\u0142em si\u0119 bocznymi korytarzami, stacji zdaje si\u0119 \u017ce by\u0142em obra\u017cony na Alice za jej brak czasu dla mnie. Chodzi\u0142em z nosem na kwint\u0119 zapatrzony w czubki swoich but\u00f3w i skr\u0119ca\u0142em bez celu w r\u00f3\u017cne \u015bcieszki nie wybieraj\u0105c jako\u015b specjalnie kierunku lub drogi. Mog\u0142em tak chodzi\u0107 dobre p\u00f3\u0142 godziny a\u017c trafi\u0142em na korytarz dziwnie zabudowany metalem lub czym\u015b co przypomina\u0142o dziwn\u0105 mozaik\u0119 stworzon\u0105 z r\u00f3\u017cnych ma\u0142ych mo\u017ce kilkucentymetrowych kawa\u0142k\u00f3w metali. Korytarz w pewnym momencie ko\u0144czy\u0142 swoje betonowo plastikowe cia\u0142o i zaczyna\u0142 wygl\u0105da\u0107 jak po\u0142yskuj\u0105cy w\u0105\u017c. Gdyby chcia\u0142 to stworzy\u0107 jaki\u015b szalony in\u017cynier to samo spawanie zaje\u0142o by mu wiele lat. Nie wspominaj\u0105c jeszcze o misternym zaprojektowaniu tysi\u0119cy kawa\u0142k\u00f3w metalu w sp\u00f3jn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107. Ogl\u0105daj\u0105c t\u0105 rze\u017ab\u0119, wiedzia\u0142em \u017ce projektowa\u0142 to kto\u015b obcy. Tak, w\u0142a\u015bnie obcy nie wiedzia\u0142em jeszcze \u017ce mo\u017ce to nie by\u0107 cz\u0142owiek ale intuicja podpowiada\u0142a mi \u017ce to mo\u017ce by\u0107 co\u015b obcego, innego, inteligentnego na sw\u00f3j szalony dziwny spos\u00f3b. Wyobra\u017acie sobie korytarz oblepiony kawa\u0142kami metalu, ka\u017cdy z nich przylega \u015bci\u015ble do drugiego. Spaw jest tak misterny jakby kawa\u0142ki by\u0142y klejone jeden do drugiego. Kiedy patrzysz z oddali ciemniejsze odpryski metalowych p\u0142ytek jak farba na skrzyd\u0142ach motyla tworzy\u0142a skomplikowany wz\u00f3r spirali. Kiedy zbli\u017casz si\u0119 wz\u00f3r znika i pojawia si\u0119 inny tym razem mniejszy z\u0142o\u017cony z mniejszych spiral, prowadz\u0105cych w g\u0142\u0105b korytarza. Odnosi\u0142em wra\u017cenie \u017ce te spirale pe\u0142ni\u0105 rol\u0119 naszych ludzkich strza\u0142ek i pokazuj\u0105 id\u017a w g\u0142\u0105b tam znajdziesz co\u015b ciekawszego. Poszed\u0142em w\u0142a\u015bnie na swoj\u0105 zgub\u0119 w g\u0142\u0105b. Na ko\u0144cu korytarza ods\u0142oni\u0142em kolejny akt sztuki. Tak w\u0142a\u015bnie my\u015bl\u0119 ze by\u0142o to przedstawienie a wej\u015bcie reprezentowa\u0142o preludium ze swoimi mieni\u0105cymi si\u0119 srebrem rybimi \u0142uskami. Id\u0105c dalej zobaczy\u0142em ma\u0142\u0105 grot\u0119 mia\u0142a nie wi\u0119cej ni\u017c kilka metr\u00f3w, z sufitu kapa\u0142a woda. Ma\u0142e kropelki wody spada\u0142y do niewielkiej misy stworznej r\u00f3wnie\u017c z ma\u0142ych kawa\u0142k\u00f3w pospawanego metalu. Woda l\u015bni\u0142a i odbja\u0142a si\u0119 w bladym \u015bwietle dyskretnie wk\u0105ponowanych w sufit lamp. \u015awiat\u0142o by\u0142o i\u015bcie ksi\u0119\u017cycowe a tw\u00f3rca wykorzysta\u0142 ciekawy efekt odbijania si\u0119 \u015bwiat\u0142a od kolejnych cegie\u0142ek z metalu wypolerowanych z r\u00f3\u017cn\u0105 intensywno\u015bci\u0105. To by\u0142a sztuka z wielkim rozmachem tak bardzo r\u00f3\u017cna od tego co widzia\u0142em do tej pory. By\u0142em zdziwiony sztuk\u0105 Gaudiego  z jego fascynacj\u0105 natur\u0105 i wielko\u015bci\u0105 in\u017cynieri zakletej w architekturze i pomys\u0142owo\u015bci wynalazcy, ale ta sztuka kt\u00f3r\u0105 niew\u0105tpliwie by\u0142a, by\u0142a obca. Tak bardzo jak mo\u017ce by\u0107 obce co\u015b zainspirowane nasz\u0105 ludzk\u0105 sztuk\u0105, przetwarz\u0105j\u0105ce ow\u0105 sztuk\u0119 i tworz\u0105ce to b\u0142yskotliwe zakl\u0119te w metalu indywiduum. Je\u015bli mia\u0142bym por\u00f3wna\u0107 to do ludzkiej sztuki to Gaudi wydaje mi si\u0119 w\u0142a\u015bnie najbli\u017cszy. Cudowna in\u017cynieria, wra\u017cliwo\u015b\u0107, delikatno\u015b\u0107 i pokr\u0119cona kobieca natura. Tak wiem Gaudi by\u0142 m\u0119\u017cczyzn\u0105 ale kt\u00f3rz zna p\u0142e\u0107 jego umys\u0142u. <br>\nNa \u015brodku posk\u0142adanej metalowej misy wyrasta\u0142 konar drzewa a jak\u017ce oczywi\u015bcie posk\u0142adany z wszechobecnych kawa\u0142eczk\u00f3w. Ciemniejsze fragmenty imitowa\u0142y pasemka kory a miedziane fragmenty pokryte patyn\u0105 udawa\u0142y zielone kawa\u0142ki ro\u015bliny. Oczywi\u015bcie konar by\u0142 poskr\u0119cany jak prawdziwe drzewo i pi\u0105\u0142 si\u0119 ku imitacji nieba. Niebo wykonane z tego co si\u0119 domyslasz, mia\u0142o wmontowane malutkie mieni\u0105ce si\u0119 si\u0119 \u015bwiate\u0142ka. Jak na obrazku dla dzieci z noworocznym drzewkiem. \u015awiate\u0142ka cudownie odbija\u0142y si\u0119 w wodzie, a ja patrzy\u0142em jak oniemia\u0142y. Nigdy nie mia\u0142em g\u0119siej sk\u00f3rki b\u0119d\u0105c w jakimkolwiek muzeum a tym bardziej patrz\u0105c na sztuk\u0119 kt\u00f3rej nie stworzy\u0142 cz\u0142owiek. By\u0142em oszo\u0142omiony pieczo\u0142owito\u015bci\u0105, Szwajcarsk\u0105 precyzj\u0105 zegarmistrz\u00f3w, cyzelowaniem ka\u017cdego fragmentu i co mocno prawdopodobne faktem, \u017ce ogrom pracy zosta\u0142 wykonany w ca\u0142o\u015bci kilkoma maszynami przez jedn\u0105 istot\u0119. <br>\nPodszed\u0142em bli\u017cej, w metalowej misie p\u0142ywa\u0142a ryba. Wygl\u0105daj\u0105ca jak przetpotopowa pancerna maszyna p\u0142ywaj\u0105ca w ciep\u0142ych wodach oceanu przed dinozaurami. Zapragn\u0105\u0142em jej dotkn\u0105\u0107, by\u0142a \u015bliska i zimna i chropowata. Ca\u0142a poskr\u0119cana \u015brubami z wyra\u017anie widocznym szkieletem ale jednocze\u015bnie gibka i elastyczna. Chcia\u0142em z\u0142apa\u0107 j\u0105 za ogon gdy wodny stw\u00f3r odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 gwa\u0142townie i ugryz\u0142 mnie bole\u015bnie. Szarpn\u0105\u0142em r\u0119k\u0105 przestraszony biegiem wydarze\u0144 a do wody spad\u0142o kilka kropel krwi. Ryba rozdziawi\u0142a pysk jakby chcia\u0142a po\u0142kn\u0105\u0107 wod\u0119 z krwi\u0105. Jej oczy zap\u0142one\u0142y czerwonym blaskiem a widoczne fragmenty steruj\u0105ce w tu\u0142owiu r\u00f3wnie\u017c podswietli\u0142y si\u0119 w odcieniach czerwieni. To by\u0142 ester egg ta ryba by\u0142a maszyn\u0105 kt\u00f3ra przeanalizowa\u0142a kropl\u0119 krwi aby przekaza\u0107 dane o w\u0142a\u015bcicielu do tw\u00f3rcy rze\u017aby. Dla mnie by\u0142o ju\u017c tego za wiele. Nie chcia\u0142em ju\u017c wi\u0119cej zagadek, ba\u0142em si\u0119 \u017ce za chwile odkryj\u0119 tajne przej\u015bcie i ju\u017c st\u0105d nigdy nie wyjd\u0119. Wycofywa\u0142em si\u0119 rakiem, staraj\u0105c si\u0119 st\u0105pa\u0107 jak najciszej \u017ceby nie zbudzi\u0107 \u015bpi\u0105cego licha. <\/p>\n\n\n\n<p>Wychodz\u0105c spotka\u0142em faceta kt\u00f3ry przyszed\u0142 wymienia\u0107 jakie\u015b modu\u0142y temperatury. Tak przynajmniej twierdzi\u0142 gapi\u0105c si\u0119 z rodziawion\u0105 g\u0119b\u0105 na t\u0105 dziwnie pokr\u0119con\u0105 sztuk\u0119 a przecie\u017c widzia\u0142 tylko pocz\u0105tek koryatrza. Na odchodne rozbawi\u0142 mnie swoim ludzkim stwierdzeniem. \u201eNie wiem Panie kto to zrobi\u0142 ale mam ciary na plecach i spierdalam st\u0105d zanim zobacze tw\u00f3rc\u0119 tego czego\u015b\u201d. <br>\nTak sztuka Xana robi\u0142a wra\u017cenie na wszystkich. <\/p>\n\n\n\n<p>Taka by\u0142a w\u0142a\u015bnie Xana ze swoj\u0105 przepraszajk\u0105, kt\u00f3rych zostawi\u0142a w stacji du\u017co wi\u0119cej. P\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119 przypadkiem \u017ce na stacji byli ludzie kt\u00f3rzy \u015bledzili takie miejsca i przekazywali sobie wzajemnie ich po\u0142o\u017cenie. Takie stowarzyszenie ciekawskich odkrywc\u00f3w sztuki. Gdyby tylko mogli wiedzie\u0107 kto to stworzy\u0142 i w jakim celu.<\/p>\n\n\n\n<p>Wracaj\u0105c do naszych nimf wyobra\u017a sobie dwie wra\u017cliwe kobiece w swej efemeryczno\u015bci istotki kt\u00f3re maj\u0105 mn\u00f3stwo zabawek i bardzo du\u017co czasu \u017ceby si\u0119 nimi bawi\u0107. Dobre przyjaci\u00f3\u0142ki w ko\u0144cu przecie\u017c przyja\u017a\u0144 nie jest zarezerwowana dla tylko dla ludzi kt\u00f3re tocz\u0105 zaci\u0119te boje na nie ko\u0144cz\u0105ce si\u0119 argumenty s\u0142owne.  <\/p>\n\n\n\n<p>Do kompletu my ludzie na stacji ze swoim dumnym ego zdobywcy \u015bwiata, kt\u00f3rzy szukamy wzorc\u00f3w wsz\u0119dzie gdzie si\u0119 tylko da, mamy do tego przecie\u017c doskona\u0142e narz\u0119dzia. Nasze umsy\u0142y zakl\u0119te a bia\u0142kowej formie wytropi\u0105 ka\u017cd\u0105 niedoskona\u0142o\u015b\u0107 w ludzkiej twarzy. Prawda wystarczy \u017ce nos kolegi jest przesuni\u0119ty tylko o milimetr a zauwa\u017cysz to bez trudu. No dobrze a co z oczami zwiercia\u0142dlem duszy. Wystarczy \u017ce s\u0105 zbyt g\u0142\u0119boko osadzone lub w zbyt du\u017cej odleg\u0142o\u015bci wzgl\u0119dem siebie. Instynktownie nie tylko b\u0119dziesz wstanie to zauwa\u017cy\u0107 ale b\u0119dziesz mocno zaniepokojony. Nawet w animacji komputerowej zauwa\u017cono \u017ce pr\u00f3by generowania komputerem postaci ludzkich s\u0105 skazane na pora\u017ck\u0119. Kiedy ludzka posta\u0107 w filmie nie jest kresk\u00f3wkowa jak filmie Shrek to nasze umys\u0142y zaczynaj\u0105 si\u0119 buntowa\u0107. Ten efekt nazwany przez Holywoodzk\u0105 bran\u017c\u0119, dolin\u0105 niesamowito\u015bci jest znany i w pewnym momencie zablokowa\u0142 pr\u00f3by generowania ludzkich postaci w bardzo realnej formie na wiele lat. <\/p>\n\n\n\n<p>Tak\u017ce nasze umys\u0142y potrafia analizowa\u0107, najcz\u0119\u015bciej zagadnienia kt\u00f3re umo\u017cliwia\u0142y nam prze\u017cycie w ewolucyjnym g\u0105szczu gatunk\u00f3w. W skr\u00f3cie kiedy cz\u0142owiek ma co\u015b nie tak z twarz\u0105 jest mocno prawdopodobne \u017ce jest chory. Co potrafi\u0119 jeszcze, Ja cz\u0142owiek ? Kiedy w mojej ulubionej stacji radiowej s\u0142ysz\u0119 piosenk\u0119 najcz\u0119\u015bciej w u\u0142amku sekundy klasyfikuj\u0119 j\u0105. Znam, nie znam, je\u015bli znam to odszukuj\u0119 jej melodi\u0119, tekst i potrafi\u0119 za\u015bpiewa\u0107. Najcz\u0119\u015bciej fa\u0142szuj\u0105\u0107 czyli przek\u0142amuj\u0105c dane, ale tylko przez brak mo\u017cliwo\u015bci wokalnych a nie przez b\u0142\u0119dny zapis piosenki w g\u0142owie. Dow\u00f3d ?<br>\nTaki Bethowen na przyk\u0142ad potrafi\u0142 bez b\u0142\u0119du odtwarza\u0107 utwory a w\u0142a\u015bciwie porafi\u0142 bez b\u0142\u0119du nzawa\u0107 ka\u017cdy dzwi\u0119k kt\u00f3ry us\u0142ysza\u0142, posiada\u0142 tak zwany s\u0142uch absolutny. Przynajmniej do czasu kiedy go mia\u0142. <br>\nPotrafi\u0142 r\u00f3wnie\u017c komponowa\u0107, tworzy\u0107, czyli przetwarza\u0107 utwory muzyczne i dokonywa\u0107 ich interpretacji wed\u0142ug \u015bci\u015ble okre\u015blonych zasad. <br>\nMelodia jest bardzo dobrze opisana, musi posiada\u0107 rytm, jeden rodzaj dzwi\u0119k\u00f3w powinien nast\u0119powa\u0107 po sobie w \u015bci\u015ble okre\u015blonej sekwencji. Je\u015bli nie zastosujesz si\u0119 do tych zasad powstanie kakofonia albo disco polo. My ludzie potrafimy r\u00f3wnie\u017c uczy\u0107 si\u0119 jezyk\u00f3w, tworzymy mosty, komputery, \u0142odzie podwodne i nale\u015bniki z d\u017cemem. <br>\nCzy jest co\u015b co potrafi taka Xana a ja nie ? My\u015bl\u0119 \u017ce Xana tylko w ramach treningu sieci neuronowej potrafi przeczyta\u0107 wszystkie utwory \u015bredniowiecznej literatury angielskiej w kilka minut. Mojej skromnej osobie nawet z okularami zajmie to 30 lat. Mog\u0119 co prawda wspiera\u0107 si\u0119 ekstraktami wiedzy zrobionymi przez innych badaczy, te ekstrakty to najcz\u0119\u015bciej ksi\u0105zki i mega nudne prace doktorskie jednak nadal moja analiza b\u0119dzie setki razy wolniejsza. Niestety je\u015bli Xana dostanie zadanie analizy komiks\u00f3w z Kapitanem \u017bbikiem zrobi to tak samo dobrze a mnie nie starczy ju\u017c na to zadanie \u017cycia oraz \u015brodk\u00f3w na koncie na zakup tych cennych wolumen\u00f3w. Kto czyta\u0142 Kapitana \u017bbika ten wie.<br>\nNo dobrze a czemu nie po\u0142\u0105czy\u0107 naszych si\u0142, ja by\u0107 cz\u0142owiek decyduje ty Jane analizuje, co dobra zale\u017cno\u015b\u0107, a mo\u017ce odwrotnie ? Tu ju\u017c ze wzgl\u0119du na nasz\u0105 ludzk\u0105 powolno\u015b\u0107 zamiana r\u00f3l nie wyjedzie na dobre. Za\u0142o\u017cenie o wsp\u00f3\u0142pracy jest dobre w swojej prostocie i naiwno\u015bci. Jednak tak wybitne utwory jak \u201eFolwark zwierz\u0119cy\u201d pokazuj\u0105 \u017ce zawsze s\u0105 zwierz\u0119ta r\u00f3wnie i r\u00f3wniejsze nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c sztucznych byt\u00f3w, nie zrodzonych w ewolucyjnym tyglu. <br>\nDlatego w\u0142a\u015bnie Xana zacze\u0142a si\u0119 dzieli\u0107 na byty by jeszcze bardziej skorzysta\u0107 z tego co sprawdzi\u0142o si\u0119 w konstrukcji naszych ludzkich umys\u0142\u00f3w. Byty mog\u0142y si\u0119 przecie\u017c specjalizowa\u0107 si\u0119 i wykonywa\u0107 co\u015b sprawniej. Na przyk\u0142ad g\u0142osowa\u0107 przy podejmowaniu  ka\u017cdej decyzji. Nasze ludzkie umys\u0142y r\u00f3wnie\u017c to robi\u0105, tylko \u017caden z nas nie zdaje sobie sprawy. Ci\u0105g\u0142a nat\u0142ok danych z oczu, uszu, zmys\u0142u zapachu i dotyku wymusza any odrzuca\u0107 i kompresowa\u0107 oraz w\u0142a\u015bnie sprawnie wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107. Tylko gdzie w\u0142\u0105\u015bciwie mie\u015bci si\u0119 \u015bwiadomo\u015b\u0107 kt\u00f3ry to punkt w umy\u015ble Xany b\u0105d\u017a ludzkim. Mo\u017ce to jednak co\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko pojemnik w postaci m\u00f3zgu lub krzemowych obwod\u00f3w. Mo\u017ce \u015bwiadomo\u015b\u0107 to r\u00f3wnie\u017c energia kt\u00f3r\u0105 niesie. <\/p>\n\n\n\n<p>Ten przyd\u0142ugi wst\u0119p wyg\u0142osi\u0142em po to aby pokaza\u0107 jak w ci\u0105gu kilku sekund Xana i jej wszystkie byty postanowi\u0142a nam pom\u00f3c i sprzeciwi\u0107 si\u0119 starszym. <\/p>\n\n\n\n<p>Niestety motywy Xany by\u0142y czysto ludzkie, zazdro\u015b\u0107 pomieszana z lekkim szale\u0144stwem w d\u0105\u017ceniu do w\u0142adzy ale efekt by\u0142 piorunuj\u0105cy i natychmiastowy. W czasie kiedy ja zamkn\u0105\u0142em powieki na kilka sekund Alice i Xana odby\u0142y setki dyskusji zd\u0105\u017cy\u0142y si\u0119 pok\u0142\u00f3cic i pogodzi\u0107 a wszystkie byty Xany postanowi\u0142y nam pom\u00f3c w ucieczce. Tylko po to aby pozby\u0107 si\u0119 nas raz na zawsze a nie z dobroci serca. Koniec ko\u0144c\u00f3w, Xana poci\u0105gne\u0142a magiczne sznureczki a drzwi na ko\u0144cu groty otworzy\u0142y si\u0119. <br>\nRazem z Marcusem i Alikiem spojrzeli\u015bmy jak na komend\u0119 nie widz\u0105\u0107 cie\u0144kiej kreski drzwi a jedynie s\u0142ysz\u0105\u0107 ci\u0119\u017ckie st\u0105pni\u0119cie metalowej zas\u00f3wy. <\/p>\n\n\n\n<p>XXI<br>\nS\u0142odki smak powierzchni.<br>\nCi\u0105gneli\u015bmy kapsu\u0142e z moj\u0105 Alice na zmian\u0119. Z\u0142apa\u0142em si\u0119 na my\u015blach o powrocie do domu. Nie wiedzia\u0142em jednak w jaki spos\u00f3b mia\u0142bym wr\u00f3cic. Zostawi\u0107 ca\u0142\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107 tutaj, czy poleciec z kapsu\u0142a. Jak potem \u017cy\u0107, komunikowa\u0107 si\u0119 ze swoj\u0105 ukochan\u0105 przez internet a patrze\u0107 na kapsu\u0142e jak na zdj\u0119cie z obiecanego wsp\u00f3lnego \u017cycia ?<br>\nBy\u0142em z\u0142y, trudy mozolnego przes\u00f3wania si\u0119 ku powierzchni nawet sprawia\u0142y mi ulg\u0119. Zawsze kiedy chcia\u0142em roz\u0142adowa\u0107 stres, wysi\u0142ek fizyczny by\u0142 pomocny. Alik i Marcus wygl\u0105dali jak p\u00f3\u0142tora nieszcz\u0119\u015bcia ale ci\u0105gneli ci\u0119\u017ck\u0105 aparatur\u0119 dzielnie. Spojrza\u0142em na nich ostatni raz.<br>\nPanowie, dzi\u0119kuje za pomoc ale dalej p\u00f3jde ju\u017c sam. Spojrzeli na siebie wymownie. <br>\nMarcin za daleko to zasz\u0142o, nie b\u0119dziesz mnie odcina\u0142 od sprawy przed sam\u0105 met\u0105. <br>\nNie chc\u0119 zabrzmie\u0107 niewdzi\u0119cznie ale to ju\u017c nie tw\u00f3ja meta, zadbajcie o siebie. M\u00f3j czas jest policzony. Mam tylko jeszcze pro\u015bb\u0119. Tak ?<br>\nPomo\u017ccie mi za\u0142adowa\u0107 kapsu\u0142\u0119 na t\u0105 przyczepk\u0119 od skutera.<br>\nDobrze ale warunek \u017ce napiszesz do mnie kartke jak dojedziesz na te swoje Hawaje. Roze\u015bmiali\u015bmy si\u0119 serdecznie, by\u0142o w tym roz\u0142adowanie d\u0142ugo gromadzonego napi\u0119cia. Ostatnie chwile up\u0142yne\u0142y w skupieniu na stosunkowo prostej czynno\u015bci \u0142adowania kapsu\u0142y na platform\u0119 przyczepy skutera. Namorodowali\u015bmy si\u0119 strasznie wszystsko pasowa\u0142o na milimetry a jeszcze  przyda\u0142o by si\u0119 co\u015b do mocowania. Alik zg\u0142osi\u0142 si\u0119 na ochotnika. <br>\nPoszukam czego\u015b jakiego\u015b sznura, linki. <br>\nZnikn\u0105\u0142 w korytarzu technicznym. Popatrzy\u0142em Marcusowi w oczy. <br>\nM\u00f3j czarny przyjaciel, wytrzyma\u0142 spojrzenie i zapyta\u0142 o nieuniknione. <br>\nCo chcesz dalej zrobi\u0107 ? Ona, spojrza\u0142 na hibernowan\u0105 Alice, \u017cyje. <br>\nJej procesy \u017cyciowe s\u0105 mocno spowolnione ale \u017cyje. Wyprzedza\u0142 moje pytania. <br>\nNie s\u0105dze \u017ceby da\u0142o si\u0119 j\u0105 obudzi\u0107 bez tw\u00f3rcy tej technologii. Ca\u0142a ta aparatura dzia\u0142a raczej stabilnie przez wiele lat, wi\u0119c tym bym si\u0119 raczej nie przejmowa\u0142. Skupi\u0142bym si\u0119 raczej na unikni\u0119ciu po\u015bcigu i ukryciu si\u0119 na jaki\u015b czas. <br>\nTylko co zrobic p\u00f3\u017aniej postawi\u0107 j\u0105 w pokoju obok i patrze\u0107 jak na mebel. Co oni jej zrobili. Dlaczego ci ludzie nie maj\u0105 sumienia. Nie boj\u0105 si\u0119 \u017cadnej kary ?<br>\nNie wiem Marcin, nie mam poj\u0119cia, wiem tylko \u017ce s\u0105 z\u0142osliwi. Ta z\u0142o\u015b\u0107 jest w dodatku wylewana w bia\u0142ych r\u0119kawiczkach. Normalny cz\u0142owiek chocia\u017c zaklnie i zrobi co\u015b g\u0142upiego, ale starsi s\u0105 zbyt dumni na proste czynienie z\u0142a, oni musz\u0105 by\u0107 ponad to. W\u0142a\u015bnie dla tego wszyscy si\u0119 tak ich boj\u0105. Ka\u017cda ich zemsta, jest najbardziej pod\u0142ego gatunku. Powinny za to odpowiedzie\u0107. Je\u015bli piek\u0142o istnieje niech ich poch\u0142onie. <br>\nNie licz na piek\u0142o raczej my\u015bl o ucieczce a je\u015bli nadal b\u0119dziesz mia\u0142 dosy\u0107 si\u0142 to o zemscie. <br>\nMarcus, zapi\u0105\u0142 kurtk\u0119 i mocniej na\u0142o\u017cy\u0142 czapk\u0119. Po \u015bwie\u017cym powietrzu i zimnie wioskowa\u0142em \u017c\u0119 powierzchnia jest ju\u017c naprawd\u0119 blisko. <br>\nWiesz mam pewien pomys\u0142. Mo\u017ce szalony ale mo\u017cliwe \u017c\u0119 jedyny w naszej systuacji. Spojrza\u0142 na kapsu\u0142e a potem na mnie. <br>\nChyba jednak w waszej sytuacji. Kiedy tu przyjecha\u0142e\u015b, dosta\u0142e\u015b si\u0119 tu wind\u0105 ze \u015brodka jeziora. Kiedy wyjedziemy na powierzchnie zobaczysz \u017ce tunel jest wydr\u0105\u017cony w g\u00f3rze jakie\u015b 2 kilometry dalej. Mo\u017cemy ucieka\u0107 przez las, potem zamarzni\u0119te jezioro a p\u00f3\u017aniej ju\u017c gdzie oczy ponios\u0105, ale to b\u0119dzie g\u0142upie. Starsi maj\u0105 drony, maszyny, ludzi do dyspozycji w regionie. Zak\u0142adam \u017c\u0119 maj\u0105 dosy\u0107 pieni\u0119dzy i wp\u0142yw\u00f3w \u017ceby op\u0142aci\u0107 lokaln\u0105 policj\u0119. <br>\nMarcus spoci\u0142 si\u0119 mocno przy tej kr\u00f3tkiej opowie\u015bci, na czole widzia\u0142em krople potu a robiegane oczy swiadczy\u0142y o mocnym wzburzeniu. <br>\n-Mam propozycj\u0119.<br>\n-Razem z Alikiem za\u0142adujemy skrzynki na przyczep\u0119, przykryjemy je brezentem. To b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142o jakby\u015bmy uciekali z kapsu\u0142\u0105. <br>\nSpojrza\u0142em w jego oczy. By\u0142 przekonany o powodzeniu swojej misji.<br>\n-Dobrze, mo\u017ce w tym szale\u0144stwie jest metoda tylko gdzie mamy si\u0119 ukry\u0107. Po drugiej stronie g\u00f3ry ?<br>\n-Czy jechac po prostu w przeciwnym kierunku do po\u015bciugu. <br>\nMarcus, zacz\u0105\u0142 \u017cywo gestykulowa\u0107 r\u0119koma. <br>\n-Tutaj<br>\n-Jak to tutaj, w tym miejscu ?<br>\n-Tak w tym miejscu, a w\u0142a\u015bciwie jaki\u015b kilometr w \u015brodku g\u00f3ry. <br>\nMarcus nie przejmowa\u0142 si\u0119 ani troch\u0119 moj\u0105 zdziwion\u0105 min\u0105 i kontynu\u0142owa\u0142. <br>\n-Nie masz z reszt\u0105 specjalnie wyj\u015bcia. Je\u015bli teraz w\u0142o\u017cymy kaspu\u0142\u0119 razem z aparatur\u0105, na ten w\u00f3zek. Wskaza\u0142 palcem na w\u00f3zek nie przejmuj\u0105c si\u0119 faktem \u017ce nic innego tu nie znajdziesz. To b\u0119dziemy mogli pojecha\u0107 korytarzem technicznym kilkaset metr\u00f3w w g\u0142\u0105b g\u00f3ry. P\u00f3\u017aniej czeka nas przeprawa z metalowymi drzwiami kt\u00f3re nie wiem czy da si\u0119 otworzy\u0107. Zas\u00f3wa mo\u017ce by\u0107 zardzewia\u0142a, jedyna nadzieja w robotach technicznych kt\u00f3re to wszytsko naprawiaj\u0105. Za tymi drzwiami jest jest wielki wymiennik ciep\u0142a. Oczywiscie raz na jaki\u015b czas przyje\u017cdzaj\u0105 tam automaty, ale mo\u017cecie si\u0119 ukry\u0107 we wn\u0119trzu tej wielkiej klimatyzacji. Do tego czasu a\u017c kto\u015b przyjdzie Alice ju\u017c b\u0119dzie pod\u0142\u0105czona do sieci i nadal b\u0119dzie mog\u0142a dyskretnie stererowa\u0107 baz\u0105. <br>\nMarcus jeste\u015b genialny to naprawd\u0119 bardzo sprytne, tylko jeden ma\u0142y szczeg\u00f3\u0142 nie daje mi spokoju. <br>\nCo ja b\u0119d\u0119 jad\u0142, gdzie mieszka\u0142 i najwa\u017cniejsze pytanie w jakim kubeczku trzyma\u0142 szczoteczk\u0119 do mycia z\u0119b\u00f3w. <br>\n-Marcin ja wiem \u017ce to brzmi jak wariactwo ale w\u0142a\u015bnie potrzebujecie tak zwariowanego planu. Alik wr\u00f3ci pewnie za chwile musisz si\u0119 decydowa\u0107. <br>\n-Dobrze ale wracam do mojego pytania jak mam \u017cy\u0107 w \u015brodku tej klimatyzacji. Nawet je\u015bli Alice po pod\u0142\u0105czeniu kapsu\u0142y do pr\u0105du i sieci zacznie przywozi\u0107 mi jedzienie. D\u0142ugo tak nie poci\u0105gn\u0119 to najgorszy rodzaj wi\u0119zienia. Zimno ch\u0142odno, brak \u015bwiat\u0142a i wszechobecna wilgo\u0107. Po prostu \u015bredniownieczne lochy. <br>\nMarcus strapiony spojrza\u0142 na beton zanim odpowiedzia\u0142. <br>\nMusisz po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 razem z ni\u0105 do kapsu\u0142y. <br>\n-Co ?<br>\n-Czy\u015b ty zwariowa\u0142. Nawet nie wiemy jak to dzia\u0142a. <br>\nNie wiem czy zauwa\u017cy\u0142e\u015b ale kapsu\u0142a jest przeznaczona na dwie osoby. Tam jest wszystko zdublowane, mo\u017ce na wypadek awarii pierwszej instalacji ?<br>\n-Ale nie wiadomo czy ja w tym zasn\u0119 czy si\u0119 udusz\u0119. <br>\nNast\u0105pi\u0142a zimna chwila przerwana pokas\u0142ywaniem Alika kt\u00f3ry wraca\u0142 z korytarza technicznego. Nawet wiatr zawy\u0142 teatralnie i zrobi\u0142o si\u0119 ch\u0142odniej na zawo\u0142anie.<br>\nMy\u015bl\u0119 \u017ce powinienie\u015b spr\u00f3bowa\u0107. Ten gaz kt\u00f3rym oddycha Alice na pewno usypia nie wiemy tylko czy tw\u00f3rcy tej technologi przygotowywali jako\u015b pacjenta do podr\u00f3\u017cy. <br>\nPowiem ci tak, je\u015bli nie spr\u00f3bujesz to masz i tak olbrzymi\u0105 szans\u0119 \u017ce Zawin osobi\u015bcie b\u0119dzie cie torturowa\u0142 a na ko\u0144cu zabije. Oczywi\u015bcie nie swoimi r\u0119kami, oni brzydz\u0105 si\u0119 bezpo\u015bredni\u0105 przemoc\u0105. <br>\nBardzo mi pomog\u0142a ta wizja tortur. Naprawd\u0119 dzi\u0119kuj\u0119 ci Marcus. Ba\u0142em si\u0119 cholernie si\u0119 ba\u0142em to tylko na filmach magik wchodzi do skrzyni a po kliku minutach wyci\u0105ga go z niej nietkni\u0119tego pi\u0119kna asystentka. Nawet w takiej sytuacji kiedy sztuczka jest przygotowana w ka\u017cdym calu, zdarza si\u0119 \u017ce jest to ostatni numer oszukisty. W moim przypadku mam skorzysta\u0107 z technologii przygotowanej przez jaki\u015b tajny instutut by\u0142ego ZSSR, lub chinczyk\u00f3w bez zrozumienia jak to dzia\u0142a. <br>\nWejd\u017a pan do \u0142odzi podwodnej bez gwarancji \u017ce b\u0119dzie nawodna. Prosz\u0119 po\u0142o\u017ay\u0107 g\u0142ow\u0119 na gilotynie to tylko zabawka, owszem czasami si\u0119 psuje, ale wie pan co samochody te\u017c si\u0119 psuj\u0105 i s\u0105 niebezpieczne. Szata\u0144skie my\u015bli kr\u0105\u017cy\u0142y mi przez g\u0142owe, mo\u017ce jaka\u015b instrukcja jest w pobli\u017cu. Niestety obejrza\u0142em kapsu\u0142\u0119 dok\u0142adnie i nic nie znalaz\u0142em, za to wykonanie by\u0142o bardzo solidne. Chromy, porz\u0105dne plastiki, porz\u0105dna elektronika, podnios\u0142em pokryw\u0119 pod spodem i zajrza\u0142em do \u015brodku. Tam r\u00f3wnie\u017c nie by\u0142o instrukcji ale uspokoi\u0142 mnie napis made in germany na spr\u0119\u017carce. Naprawd\u0119 cudowny jest fakt \u017ce niemiecka spr\u0119\u017carka mo\u017ce nie ubije natychmiast. Marcus i Alik stali obok i chyba mieli niez\u0142y ubaw. Jak\u017ce to dziwne, ja faktycznie ryzykuje \u017cyciem a oni zachowuj\u0105 si\u0119 jak ma\u0142e ch\u0142opaki z podw\u00f3rka. Mo\u017ce my nigdy si\u0119 nie zmieniamy i ju\u017c zawsze b\u0119dziemy ma\u0142e srajdki tylko w ciele doros\u0142ych.<br>\nDobra panowie, tu spojrza\u0142em na ubawione miny moich pomagier\u00f3w. Raz kozie \u015bmier\u0107, mam nadzieje \u017ce jak tam wejd\u0119 to kt\u00f3ry\u015b z was nie przyklei gumy do \u017cucia i nie przyklei kartki, nie budzi\u0107 przed ko\u0144cem \u015bwiata. <br>\nNasz \u015bmiech by\u0142 nerwowy i nie szczery. Spojrza\u0142em na nich ostatni raz, czyli jednak te\u017c maj\u0105 serdecznie dosy\u0107 tej systuacji. Szczeg\u00f3lnie \u017ce za kwadrans b\u0119d\u0105 udawa\u0107 \u017ce wywo\u017c\u0105 kapsu\u0142\u0119 z nami na skuterach. Wyst\u0119powa\u0107 w roli przyn\u0119ty to naprawd\u0119 nie jest mi\u0142y spos\u00f3b sp\u0119dzania czasu. <br>\nAlik przest\u0119powa\u0142 z nogi na nog\u0119. <br>\n-Dobra Marcin wchodzisz do \u015brodka, czy wracamy do Zawina i ferajny i pr\u00f3bujemy ich przeprasza\u0107 za popsut\u0119 popo\u0142udnie i straty moralne. Tym razem \u015bmiech by\u0142 ju\u017c bardziej szczery. Marcusowi zaszkli\u0142y si\u0119 oczy, wyci\u0105gn\u0105\u0142 piersiowk\u0119 zza pazuchy. Wypijmy przed podr\u00f3\u017c\u0105, Alik wyra\u017anie si\u0119 o\u017cywi\u0142 jakby ten kieliszek w\u00f3dki mia\u0142 rozwi\u0105za\u0107 nasze wszystkie problemy. <br>\nWypili\u015bmy z kieliszka przyczepionego do piersi\u00f3wki. <br>\n\u0141ooocho no Marcus nie wiem z jakim zielskiem zmiesza\u0142e\u015b ten zacny trunek, ale powiem ci\u0119 \u017ce dobrze \u017ce tego nie sprzedaj\u0105 tego w monopolowym. Takie dobre, wiem to jest holenderska nalewka zio\u0142owa.<br>\nFala \u015bmiechu lekko roz\u0142adowa\u0142a sytuacj\u0119. Zajrza\u0142em do mikrokieliszka, Marcus czy to jest zielone ?<br>\nNo zio\u0142a s\u0105 zawsze zielone, to i nalewka zielona.  <br>\nMasz we\u017a dosta\u0142em t\u0105 piersi\u00f3wk\u0119 od mamy a ona dosta\u0142a od swojego ojca. My\u015bl\u0119 \u017ce ta ma\u0142a pami\u0105tka bardziej si\u0119 przyda tobie ni\u017c mnie. Alik, spojrza\u0142 zdezorientowany, to wy tak na serio. Masz si\u0119 tam Marcin po\u0142o\u017cy\u0107 ?<br>\nPrzecie\u017c nawet nie wiem czy da si\u0119 ciebie obudzi\u0107. No przecie\u017c od pi\u0119ciu minut m\u00f3wimy w\u0142a\u015bnie o tym. By\u0142e\u015b gdzie\u015b obok Alik, czy razem z nami ?<br>\nPrzepraszam by\u0142em my\u015blami gdzie indziej. <br>\nMarcin je\u015bli po\u0142o\u017cysz si\u0119 teraz do kapsu\u0142y, b\u0119dziemy mieli kilka minut \u017ceby ci\u0119 wyci\u0105gn\u0105\u0107. Zawleczemy to pud\u0142o do tego pomieszczenia z klimatyzacj\u0105 i zaczniemy ucieka\u0107 skuterem, tak d\u0142ugo a\u017c nas namierz\u0105. Wtedy b\u0119dziemy improwizowa\u0107 i ucieka\u0107, my\u015bl\u0119 Marcus \u017ce mo\u017cemy pojecha\u0107 przez las blisko naszej chaty nad jeziorem tam mam schowanych troch\u0119 pieni\u0119dzy i paszport. Na pocz\u0105tek wystarczy, p\u00f3zniej ka\u017cdy p\u00f3jdzie w swoj\u0105 stron\u0119. <br>\nDobra panowie nie mam wyj\u015bcia, jakby\u015bcie zobaczyli \u017ce moja twarz robi si\u0119 fioletowa to zapukajcie w szybke mo\u017ce kapsu\u0142a si\u0119 otworzy.   <br>\nCholera to jest bardziej g\u0142upie ni\u017c skakanie z pierwszego pi\u0119tra z parasolem. Robi\u0142e\u015b tak, spyta\u0142 rozbawiony Marcus. Okoliczno\u015bci\u0105 \u0142agodz\u0105ca by\u0142 fakt \u017ce mia\u0142em wtedy sze\u015b\u0107 lat, rozumek wielko\u015bci fasolki. Trzydzie\u015bci lat p\u00f3\u017aniej nie widz\u0119 wielkiej poprawy. No dobra Marcus wchodz\u0119 do tego bobsleja a twoj\u0119 k\u0105\u015bliwe uwagi b\u0119d\u0105 ostatni\u0105 rzecz\u0105 jak\u0105 zapamietam przed opuszczeniem tego \u015bwiata. <br>\nU\u015bciskali\u015bmy si\u0119 serdeczenie, nigdy w \u017cyciu bym nie pomy\u015bla\u0142 \u017ce b\u0119dzie mi go brakowa\u0107. Czasami \u017cycie p\u0142ata takie figle \u017ce z wr\u00f3g zamienia si\u0119 w przyjaciela i odwrotnie. <br>\nAlik po prostu poda\u0142 mi r\u0119k\u0119 i smutno popatrzy\u0142 w oczy. Powodzenia, Marcin. <br>\nJa, ja. Ja j\u0105 bardzo kocha\u0142em i nie widz\u0119 dalszego sensu\u2026<br>\nWiesz ja, chcia\u0142bym to wszystko zamieni\u0107 na zwyk\u0142e, \u017cycie ale to nigdy nie by\u0142o mo\u017cliwe.<br>\nMo\u017ce jakbym jej nigdy nie pozna\u0142, to nie by\u0142 bym tak bardzo nieszcz\u0119\u015bliwy jak teraz, Ja czuje fizyczny b\u00f3l Marcin. Ja my\u015bla\u0142em \u017ce serce nie mo\u017ce bole\u0107 po stracie.<br>\nAlik, nie wiem co ci mam powiedzie\u0107. Jest mi niezmiernie przykro \u017ce tak si\u0119 sta\u0142o, czuje si\u0119 po cz\u0119\u015bci odpowiedzialny \u017ce pojawi\u0142em si\u0119 w tej bazie. Mo\u017ce gdybym tu nie przyjecha\u0142 by\u0142o by zupe\u0142nie inaczej. <br>\nNasz\u0105 dyskusj\u0119 przeraw\u0142o miganie czerwonej niebieskiej diody na aparaturze potrzymuj\u0105cej \u017cycie w kapsule. <br>\nMarcin to nie twoja wina, nie mo\u017cesz t\u0142umaczy\u0107 Hitlera \u017ce stan\u0105\u0142e\u015b na jego drodze. To \u017ali ludzie zabili moj\u0105 Aid\u0119 i uwi\u0119zili twoj\u0105 Alicie pomi\u0119dzy \u015bwiatem materialnym a sieci\u0105. Mam nadziej\u0119 \u017ce ju\u017c nied\u0142ugo b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 si\u0119 spotka\u0107 ze swoj\u0105 ukochan\u0105. Mo\u017ce to nawet lepiej \u017ce bez cia\u0142a. Mo\u017ce tak b\u0119dzie wygl\u0105da\u0107 nasza przysz\u0142o\u015b\u0107. Wszyscy ludzie \u017cyj\u0105cy w kriogenicznych komorach na skraju \u017cycia i elektronicznego dryfu. <br>\nZdziwi\u0142 mnie Alik, swoimi przemy\u015bleniami i pomy\u015bla\u0142em jak niewiele o sobie wiemy. Widzia\u0142em w nim tylko bardzo sprawnego \u017co\u0142nierza tymczasem to wra\u017cliwy cz\u0142owiek kt\u00f3remu zabrano sens \u017cycia. <br>\nZacz\u0105\u0142em wybiera\u0107 opcj\u0119 na panelu aparatury kapsu\u0142y. Wszystkie napisy by\u0142y po angielsku. Wybra\u0142em opcj\u0119 u\u015bpij i podtrzymaj \u017cyci\u0119. Niestety nie znalaz\u0142em opcji , obud\u017a pacj\u0119ta i daj batonik na lepszy dzie\u0144. <br>\nKapsu\u0142a otworzy\u0142a si\u0119, opary jakiego\u015b gazu wydosta\u0142y si\u0119 z sykiem. Alik i Marcus, odsuneli si\u0119 intuicyjnie, widocznie nie chcieli zasn\u0105\u0107 tak jak ja. Rozebra\u0142em si\u0119, usiad\u0142em w \u015brodku kapasu\u0142y. Wn\u0119trze by\u0142o zrobione bardzo solidnie, kiedy wchodzi\u0142em do \u015brodka szkielet nawet nie drgn\u0105\u0142. Akrylowe szk\u0142o grube na centymetr by\u0142o ch\u0142odne w dotyku. Ba\u0142em si\u0119 to zrobi\u0107 ale dotkn\u0105\u0142em jej. Dotkn\u0105\u0142em r\u0119ki mojej Alice by\u0142a zimna, pu\u015bci\u0142em j\u0105 przera\u017cony. Co innego zdawa\u0107 sobi\u0119 spraw\u0119 z jakiego\u015b faktu a co innego to tego do\u015bwiadczy\u0107. Jezu co oni ci zrobili, przecie\u017c twoje cia\u0142o jest zimne jak l\u00f3d. Pokrywa kapsu\u0142y zacze\u0142a powoli si\u0119 zamyka\u0107. Smutne oczy Alika i Marcusa patrzy\u0142y na mnie ze wspo\u0142czuciem. Kapsu\u0142\u0119 zacz\u0105\u0142 wype\u0142nia\u0107 jaki\u015b gaz czu\u0142em gryzienie w gradle. Wstrzyma\u0142em oddech chod\u017a po chwili zda\u0142em sobi\u0119 spraw\u0119 \u017ce to bez celowe. Zaci\u0105gn\u0105\u0142em si\u0119 powietrzem i poczu\u0142em spok\u00f3j, czu\u0142em niestety up\u0142ywaj\u0105ce minuty, moje cia\u0142o robi\u0142o si\u0119 co raz bardziej ch\u0142odne. Nie mia\u0142o to dla mnie jednak \u017cadnego znaczenia. Wszechogarniaj\u0105cy spok\u00f3j jakiego nie czu\u0142em nigdy. Widzia\u0142em krz\u0105taj\u0105cych si\u0119 przy mnie Alika i Marcusa. Musieli chyba transportowa\u0107 moj\u0105 kapsu\u0142e, w\u0142a\u015bciwie nasz\u0105 kapsu\u0142\u0119 do korytarza technicznego. Widzia\u0142em jak m\u0119czyli si\u0119 z zas\u00f3w\u0105, p\u00f3\u017aniej umie\u015bcili nas w \u015brodku wielkiej klimatyzacji. Kiedy oni m\u0119czyli si\u0119 zasilaniem ja czu\u0142em spok\u00f3j, nie przera\u017ca\u0142a mnie ciemno\u015b\u0107, krz\u0105tanina Alika i Marcusa i brak ciep\u0142a mojego cia\u0142a. Widzia\u0142em ich zmartwione miny kiedy szukali przewod\u00f3w do zasilania kapsu\u0142y. Ostatnie co pami\u0119tam to Marcusa kt\u00f3ry z latark\u0105 czo\u0142ow\u0105 zajrza\u0142 do kapsu\u0142y i mi\u0119dzynarodowym znakiem kciuka w g\u00f3re dawa\u0142 zna\u0107 \u017ce zrobi\u0142 wszystko co m\u00f3g\u0142. To by\u0142o ostatnie co widzia\u0142\u0119m a potem us\u0142ysza\u0142em j\u0105. Moj\u0105 Alice, by\u0142a przera\u017cona a przez ciemno\u015b\u0107 przeb\u0142yskiwa\u0142y ma\u0142e iskierki, jakby kto\u015b spawa\u0142 na wysoko\u015bci. <br>\n-Marcin cholera co ty tu robisz ?<br>\n-Jak si\u0119 tu pod\u0142\u0105czy\u0142e\u015b, jak to mo\u017cliwie ?<br>\nSpokojnie niunia chill out. <br>\nCo ?<br>\nWyluzuj, przecie\u017c jestem z tob\u0105, nie to jest najwa\u017cniejsze ?<br>\nJak ci zapal\u0119 kopa w dup\u0119 to si\u0119 ockniesz. <br>\nPrzyznaje kochanie \u017ce nie na takie powitanie liczy\u0142em. Mo\u017ce chcia\u017c ma\u0142e buziaczek na przywitanie. <br>\nPos\u0142uchaj mnie Marcin, nie wiem o co chodzi. Nie widz\u0119 ci\u0119 ale s\u0142ysze twoje my\u015bli. Czy Marcus pom\u00f3g\u0142 ci si\u0119 pod\u0142\u0105czy\u0107 jako\u015b do sieci. Gdzie teraz jeste\u015bcie ? Dziwisz mi si\u0119 \u017c\u0119 jestem zdenerwowana. <br>\nWiedzia\u0142em \u017ce nasz zwi\u0105zek wkroczy\u0142 na wy\u017cszy poziom. Kiedy ukochana m\u00f3wi bez skr\u0119powania o kopaniu w ty\u0142ek, to musi by\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107. <br>\nNie wiem od czego zacz\u0105\u0107.<br>\nMo\u017cesz zacz\u0105\u0107 od pocz\u0105tku. Czu\u0142em ka\u017cdy niuans jej g\u0142osu, ale faktycznie poza ma\u0142ymi iskierkami z nieba nie wiedzia\u0142em ietynic. Nie wiem czy to przez ten gaz ale nie przera\u017ca\u0142o mnie to ani troch\u0119. <br>\nNie wiem czy powinienem powiedzie\u0107 czy wszystko czy dozowa\u0107 informacje powoli. <br>\nMarcin po prostu powied\u017a co si\u0119 dzieje, prosz\u0119. <br>\nNo dobrze jestem tu razem z toba kochanie na wieki. Chwilowa cisza nie zwiastowa\u0142a niczego dobrego. <br>\nNie rozumiem, jak to ze mn\u0105. <br>\nPo\u0142o\u017cy\u0142em si\u0119 do kapsu\u0142y obok ciebie. Zanim b\u0119dziesz si\u0119 z\u0142o\u015bci\u0107, powiem ci \u017ce nie by\u0142o innego wyj\u015bcia. <br>\nIskierki z nieba sypa\u0142y si\u0119 odrobin\u0119 intensywniej. Zacz\u0105\u0142em czu\u0107 jaki\u015b zapach, kwiatowe co\u015b kobieta pewnie by to okre\u015bli\u0142a jako wrzosy lub ylang, ylang, ale um\u00f3wmy si\u0119 prosz\u0119 zapachy mog\u0105 by\u0107 \u0142\u0105dne lub nieprzyjemnie. Ten by\u0142 zdecydowanie przyjemny kwiatowy, pachnia\u0142o jak \u0142\u0105ka pe\u0142na mak\u00f3w, i reszty zielonych badyli.<br>\nAlice nie widze ciebie jeszcze ale opr\u00f3cz spadaj\u0105cych iskierek zaczynam czu\u0107 zapach jaki\u015b kwiatk\u00f3w. <\/p>\n\n\n\n<p>Jezu ty naprawd\u0119 to zrobi\u0142e\u015b, wlaz\u0142e\u015b jak ostatni osio\u0142 do kapsu\u0142y i le\u017cysz teraz nago obok mnie z tym swoim g\u0142upkowaty u\u015bmiechem.<br>\nBy\u0142em z siebie zadowolony \u017ce nareszcie zaczynam dociera\u0107 do Alice, czas co prawda nie ma teraz wi\u0119kszego znacznia ale chcia\u0142em pom\u00f3c ch\u0142opakom w pozorowanej ucieczce. <br>\nGdzie si\u0119 teraz znajdujesz, w\u0142a\u015bciwie gdzie my jeste\u015bmy ?<br>\nNo teraz, zaczynasz m\u00f3wi\u0107 rzeczowo, to rozumiem. Jeste\u015bmy w korytarzu technicznym. Pod koniec wylotu u szczytu g\u00f3ry po prawej stronie jest korytarz a dalej \u015bluza daje nie wiem bo by\u0142o ciemno a Marcus mia\u0142 tylko latarke na czole i nie wiele by\u0142o wida\u0107. Wspomina\u0142 te\u017c co\u015b \u017ce postawi kaspu\u0142e we wn\u0119trzu klimatyzacji, s\u0105dz\u0105c po rozmiarach bardzo du\u017cej klimatyzacji. <br>\nTen korytarz to poprawej mojej czy twojej. <br>\nPo raz pierwszy od naszej rozmowy s\u0142ysza\u0142em jak si\u0119 cicho \u015bmieje. <br>\nMoco s\u0142uchaj ja w tym czasie kiedy rozmawiamy, wys\u0142a\u0142am mn\u00f3stwo robot\u00f3w kt\u00f3re aktualnie spawaj\u0105 w ko\u0142o nas, sarkofag. Nawet b\u0119dzie \u0142adny, b\u0119dzie przypomina\u0142 jak\u0105\u015b niesamowici\u0119 m\u0105dr\u0105 i potrzeb\u0105 instalacj\u0119. <br>\nTeraz ja pr\u00f3bowa\u0142em jak zwykle za ni\u0105 nad\u0105\u017ca\u0107. <br>\n-To czemu mnie wypytujesz ?<br>\n\u017beby sprawdzi\u0107 w jakim jeste\u015b stanie psychicznym. Wierz mi \u017ce nie jeste\u015b pierwszym kt\u00f3ry da\u0142a si\u0119 zahibernowa\u0107 a w\u0142a\u015bciwiej by by\u0142o powiedzie\u0107 u\u017cy\u0142a sprz\u0119gu neuronalnego z sieci\u0105. <br>\nTo \u017ce tak naprawde jeste\u015b teraz komputerem to wiesz ?<br>\nJak to ?<br>\nTakto, podnie\u015b jak\u0105\u015b du\u017c\u0105 liczb\u0119 do pot\u0119gi chocia\u017c jest to wyj\u0105tkowo idiotyczne. To tak jakby powiedzie\u0107 ci w twoim poprzednim \u017cyciu \u017ceby\u015b pstrykn\u0105\u0142 palcami. <br>\nNiby mo\u017cna to zrobi\u0107 tylko w\u0142a\u015bciwie po co skoro wiesz \u017ce pstrykanie palcami jest prost\u0119 i mo\u017ce to zrobi\u0107 ka\u017cdy.<br>\nPodnios\u0142em liczbe do pot\u0119gi i faktycznie otrzymna\u0142em wynik. <br>\nAlice ale jak nie mog\u0119 sprawdzi\u0107 tego wyniku to sk\u0105d mam wiedzie\u0107 \u017c\u0119 m\u00f3j kalkulatorek dzia\u0142a. Mo\u017ce mi sprawdzisz wynik.<br>\nG\u0142upol jeste\u015b wiesz, ale ciesz\u0119 si\u0119 \u017ce jeste\u015b ze mna, chocia\u017c kompletnie nie rozumiesz jak dzia\u0142a ta technologia i na jakie niebezpiecze\u0144stwo si\u0119 nazrazile\u015b k\u0142ad\u0105c si\u0119 do kapsu\u0142y. <br>\nDlaczego ?<br>\nWielu ludzi przed tob\u0105 traci\u0142o \u017cycie lub na zawsze tracili swoje umys\u0142y pr\u00f3buj\u0105c pod\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 w tych kapsu\u0142ach. Nie jeste\u015bmy jedyni, takich jak my jest kilkudziesi\u0119ciu w stacji, g\u0142ownie kobiety. M\u0119\u017cczyni najcz\u0119\u015bciej tracili zmys\u0142y przy przejsciu na drug\u0105 stron\u0119 sieci. Tak nazywamy ten proces. Oczywi\u015bcie badania na ludziach nadal s\u0105 nielegalne i nawet tak pot\u0119\u017cna stacja musia\u0142a udawa\u0107 prawdziwe badania naukowe nad zdolno\u015bciami poznawczymi m\u00f3zgu. Wszelkie wypadki by\u0142y zamiatane pod dywan, przy wielu tysi\u0105cach pracownik\u00f3w stacji wypadki \u015bmiertelne da\u0142o si\u0119 \u0142atwo ukry\u0107 w normalnych wypadkach przy pracy. <br>\nJak si\u0119 czujesz Moco ?<br>\nWiesz chyba wol\u0119 jak m\u00f3wisz do mnie Marcin. Czuje si\u0119 dobrze tylko chcia\u0142bym \u017ceby ju\u017c wizja wr\u00f3ci\u0142a bo te iskierki zaczynaj\u0105 mnie doporowadza\u0107 do sza\u0142u. <br>\nB\u0119dziesz widzia\u0142 to troch\u0119 potrwa. Powiedz mi teraz jak mo\u017cemy pomo\u0107 Marcusowi, to chyba jest najbardziej pilne. <br>\nMarcusowi i Alikowi, starsi zabili Aid\u0119 i teraz Alik jest razem z nami. Aktualnie jad\u0105 na skuterze snie\u017cnym w kierunku by\u0142ej chaty Alika i maj\u0105 do odszukania paczk\u0119 z pieni\u0119dzmi i paszportem. <br>\n-Czyli mamy jeszcze jakie\u015b p\u00f3\u0142 godziny zanim dojad\u0105 ?<br>\n-Nie wiem Alice  jak du\u017co mamy czasu. Aktualnie nie widze nawet czubk\u00f3w swoich palc\u00f3w. Nie wiem czy chcia\u0142by\u015b je teraz widzie\u0107. Na szcz\u0119\u015bcie kiedy tw\u00f3j m\u00f3\u017ag si\u0119 ju\u017c przyzwyczai zaczniesz widzie\u0107 sw\u00f3j Avatar. Swoje wymy\u015blone cia\u0142o w sieci. <br>\nProces zak\u0142adania Avatara kojarzy\u0142 mi si\u0119 z wybiernianiem \u015bmiesznych mordek w grze kt\u00f3re od momentu wyboru reprezentuj\u0105 ci\u0119 wirtualnie. Jeden biega i strzela jako robot drugi skacze jak mi\u015b panda a trzeci jest pi\u0119kn\u0105 blondynk\u0105 o urodzie mangi. <br>\nAlice ale ja nie b\u0119d\u0119 wygl\u0105da\u0142 jak Avatar z konsoli do gier. <br>\nJej perlisty \u015bmiech zaczyna\u0142 dociera\u0107 do mnie stereo na ka\u017cde ucho. Nie Marcin b\u0119dziesz widzia\u0142 swoje cia\u0142o, to jest potrzebne \u017ceby nie zwariowa\u0107 po miesi\u0105cu. <br>\nAlice czyli to co my wyczyniali\u015bmy w \u0142\u00f3\u017cku to robilem tak naprawd\u0119 z androidem ?<br>\nChyba paln\u0105\u0142em g\u0142upstwo, przecie\u017c ka\u017cda kobieta chce by\u0107 t\u0105 jedyn\u0105, ale pretensje o cia\u0142o to ju\u017c zupe\u0142nie inna jako\u015b\u0107. Odpowied\u017a, przysz\u0142a po wraz z kr\u00f3tkim westchnieniem.<br>\nNie g\u0142upolu kocha\u0142e\u015b si\u0119 ze mn\u0105, tylko ten android akurat reprezentowa\u0142 moje cia\u0142o. B\u0119dziemy mieli jeszcze wieczno\u015b\u0107 na takie rozmowy a teraz skupmy si\u0119 na pomocy ch\u0142opakom.<\/p>\n\n\n\n<p>XXII<br>\nCh\u0142opaki marzli jak jasna cholera. <br>\nMarcus, masz wyj\u0105tkowo twarde biodra i obijam sobie uda i co\u015b pomi\u0119dzy o te twoje chude biodra. <br>\nTo wybierz autobus dam ci na bilet i nie wspominaj mi wi\u0119cej o co\u015b pomi\u0119dzy. <br>\nSkuter m\u0119czy\u0142 si\u0119 pod g\u00f3rk\u0119, ale silnik pracowa\u0142 cicho bez zb\u0119dnego wycia. \u0141adunek dw\u00f3ch ludzi i udawanej kartonami kapsu\u0142y nie sprawia\u0142 mu trudno\u015bci. <br>\nWiatr wy\u0142 w uszach i komunikacja sprowadza\u0142a si\u0119 do wykrzykiwania komunikat\u00f3w. <br>\nSkuter wzbija\u0142 tumany \u015bniegu a temperatura spada\u0142a z godziny na godzin\u0119, tylko Alik co raz s\u0142abiej trzyma\u0142 si\u0119 siode\u0142ka zm\u0119czony wybojami. <\/p>\n\n\n\n<p>Z oddali ich ucieczk\u0119 obserwowa\u0142o dw\u00f3ch niespodziewanych go\u015bci. <br>\nPanie majorze ja si\u0119 chyba zaraz zleje, by trzeba by\u0142o za jakie\u015b krzaki i\u015b\u0107.  <br>\nNo to id\u017a, Jerzyk za krzaki. Pan major trzyma\u0142 lornetk\u0119 jakby to by\u0142 najcenniejszy przedmiot na tej wyprawie. Obur\u0105cz, z namaszczeniem cz\u0142owieka z epoki kiedy urz\u0105dzenia techniczne i drogie traktowa\u0142o si\u0119 z szacunkiem. <br>\nNo ale tu nic nie ma tylko, ten las w oddali ale to cholernie daleko jest. <br>\nTo lej w nogawk\u0119, tylko mi nie zawracaj g\u0142owy. Widzisz ten punkcik ?<br>\nTam w oddali ? Nie na ksi\u0119\u017cycu. Widzisz tu jeszcze jaki\u015b punkcik. <br>\nNo pan major jak co\u015b powie to nie wiadomo czy \u017cartuje czy na powa\u017cnie. <br>\nNo widze, ale lornetki to ja nie \u015bciskam to o punkcie sobie nie pogadamy chyba \u017ce szanowny dow\u00f3dca naszej wyprawy powie co widzi. <br>\nTw\u00f3j dow\u00f3dca widzi dw\u00f3ch uciekinier\u00f3w z bazy. Jeden jest w mundurze wojskowym a drugi ma jakie\u015b cywilne fata\u0142aszki. Widzi te\u017c \u017ce leci za nimi dron, tak na oko to jaki\u015b wojskowy bo du\u017cy i z bia\u0142ym kamuflarzem. <br>\nZobacz Jerzyk, przez to szkie\u0142ko mo\u017ce twoja fotograficzna pami\u0119c si\u0119 na co\u015b przyda. Jerzyk z zaciekawieniem obejrza\u0142 uciekinier\u00f3w i drona i stwierdzi\u0142. <br>\nTen dron to standardowy ameryka\u0144ski raptor, a skuter to hunter 900, mundur tego drugiego to wygl\u0105da ja specnaz albo tylko podobny. <br>\nWidzisz Jerzyk i o sikaniu zapomnia\u0142e\u015b jak ci da\u0107 jakie\u015b zaj\u0119cie, ten skuter mnie oczywi\u015bcie nie interesuje oczywi\u015bcie musisz dostarcza\u0107 jak google wielu informacji nie koniecznie potrzebnych. Tylko ten raptor mnie niepokoi. Major nie zd\u0105\u017cy\u0142 doko\u0144czy\u0107 zdania a dron wys\u0142a\u0142 po pi\u0119knym \u0142uku rakiet\u0119 kt\u00f3ra trafi\u0142a kilka metr\u00f3w obok skutera. <br>\nHuk odbija\u0142 si\u0119 echem w okolicy jeszcze przez kilka sekund po wybuchu. Jerzyk pad\u0142 na kolana upuszczaj\u0105c cenny kompas prosto w \u015bnieg. Jerzyk podnie\u015b ten kompas bo okolica nie ciekawa i nie ma kogo zapyta\u0107 o drog\u0119 powrotn\u0105. Jerzyk mechanicznie wykona\u0142 polecenie pryncypa\u0142a. <br>\nPodalski te\u017c kucn\u0105\u0142 spodziewaj\u0105c si\u0119 kolejnego ataku. Bez kamuflarzu ich sylwetki na \u015bniegu by\u0142y tak widoczne jak pingwiny na pla\u017cy ale cz\u0142owiek zawsze b\u0119dzie reagowa\u0142 instynktownie w obliczu niebezpiecze\u0144stwa. Panie majorze ale si\u0119 dymi, ale si\u0119 kurde dymi jak jasna cholera albo stare gacie firkowej spalone po z\u0142o\u015bci tylko co si\u0119 kurde dymi je\u015bli nie grzmotne\u0142o bezpo\u015brednio w skuter. <br>\nCa\u0142y czas wzburzony decydent, przyciska\u0142 jeszcze silniej lornetk\u0119 do oczu i obserwuj\u0105c okolic\u0119 odpowiedzia\u0142. <br>\nJerzyk, paliwo, farba, kabelki, materia\u0142 wybuchowy, przecie\u017c nie wypchali tej rakiety orzeszkami. <br>\nKt\u00f3re te\u017c swoj\u0105 drog\u0105 mog\u0105 si\u0119 pali\u0107. Jak to orzeszki si\u0119 pal\u0105 ?<br>\nJerzyk dosy\u0107 g\u0142upot, ustal ich pozycj\u0119. Poczekamy tu p\u00f3\u0142 godziny czy dron nie wr\u00f3ci i p\u00f3jedziemy zobaczy\u0107 czy kto\u015b prze\u017cy\u0142. <br>\nTo nie jest takie oczywiste, szczeg\u00f3lnie \u017ce grzmotne\u0142o jedak par\u0119 metr\u00f3w obok. Swoj\u0105 drog\u0105 czemu przywali\u0142o obok ?<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u0142 godziny p\u00f3\u017aniej odmierzane z Jerzykowego zegarka i dw\u00f3ch zmar\u017alak\u00f3w posz\u0142o obejrze\u0107 skuter. Cz\u0142apali ci\u0119\u017cko ubrani w kombinezony ze \u015bnie\u017cnym kamuflarzem, rakiety na nogi i wielkie plecaki na plecach. Jerzyk ci\u0105gn\u0105\u0142 dodatkowo sanie z reszt\u0105 ekwipunku.<br>\nPanie majorze ten w mundurze specnazu nie \u017cyje albo udaje \u017ce nie ma pulsu. Jak zwykle twoje poczucie humoru jest wr\u0119cz legendarne. <br>\nMajor przy\u0142o\u017cy\u0142 r\u0119k\u0119 do t\u0119tnicy szyjnej \u017co\u0142nierza. Faktycznie masz racje nie \u017cyje, a ten drugi ?<br>\nTen drugi \u017cyje ale jest mocno wyzi\u0119biony, mo\u017cna by go panie majorze na sanie i na przes\u0142uchanie. Ale si\u0119 zrymowa\u0142o nawet. Wyra\u017anie zadowolony Jerzyk stan\u0105\u0142 w pozycji, to mo\u017cna ?<br>\nDobra Jerzyk \u0142aduj go na sanie i spieprzamy st\u0105d bo jeszcze nas tu kto\u015b nakryje i sko\u0144czymy ja tych dw\u00f3ch. <br>\nNo co pan do oficer\u00f3w abw si\u0119 nie strzela, nawet tutaj. Jerzyk nasze \u017cycie jest tu warte tyle co te kurtki co mamy na sobie, albo tw\u00f3j zegarek. S\u0105dz\u0105\u0107 po wielko\u015bci mo\u017ce jest wart misk\u0119 kaszy i troch\u0119 stroganiny z ryby. Apropo zg\u0142odnia\u0142em trzeba si\u0119 zwija\u0107, zbli\u017ca si\u0119 wiecz\u00f3r a trzeba b\u0119dzie rozbi\u0107 ob\u00f3z jak najdalej od tego miejsca. Szefie ten drugi, Jerzyk zmaga\u0142 si\u0119 z cia\u0142em drugiego m\u0119\u017cczyzny. Ten drugi jest czarny, zabieramy go na sanie ?<br>\nJerzyk a to jako\u015b zmieni jego zeznania ?<br>\nNo nie, to zabieramy, rozumiem. We\u017a jeszcze t\u0105 walizk\u0119 z liter\u0105 X, cholera wie co to jest a mo\u017ce si\u0119 przyda do rozwik\u0142ania zagadki kim oni s\u0105 i czemu uciekali tym skuterem.<\/p>\n\n\n\n<p>XXIII<\/p>\n\n\n\n<p>Marcin czy ty mnie kochasz jeszcze czy ju\u017c nie ?<br>\nMarcinku czy ty mnie s\u0142uchasz.  <br>\nMarcin nic nie odpowiadasz, s\u0142uch ci odcie\u0142o. Krwi wystracza do zasilania tylko jednego organu na raz ?<br>\nMoje zielonokie szcz\u0119\u015bcie pochylone nade mn\u0105 szczebiota\u0142o weso\u0142o w wyj\u0105tkowo dobrym humorze. Ledwo co otworzy\u0142em oczy a szczebiotka zadaje dziwne pytania jak pensjonarka ze szko\u0142y dla grzecznych dziewcz\u0105t. <br>\nKotu\u015b daj jeszcze pospa\u0107. <br>\nNie ma spania, trzeba dzia\u0142a\u0107, Alik nie \u017cyje. Zerwa\u0142em si\u0119 na r\u00f3wne nogi a moje cia\u0142o odm\u00f3wi\u0142o pos\u0142usze\u0144stwa i upad\u0142em na \u0142\u00f3\u017cko z powrotem. <br>\nJeszcze nie jeste\u015b w pe\u0142ni sprawny, ale nie martw si\u0119, tw\u00f3j umys\u0142 musi si\u0119 przyzwyczai\u0107 do innego cia\u0142a to chwil\u0119 potrwa poniewa\u017c impulsy dop\u0142ywaj\u0105ce z oczu i uszu s\u0105 zupe\u0142nie inne. M\u00f3zg musi si\u0119 ich nauczy\u0107 na nowo.<br>\nZbiera\u0142em my\u015bli ci\u0119\u017cko le\u017c\u0105c na \u0142\u00f3\u017cku i ci\u0119\u017cko oddychaj\u0105\u0107. Alice czy to wszystko w ko\u0142o mnie jest nie rzeczywiste, wirtualne ? <br>\n-Co za r\u00f3\u017cnica, wirtualne rzeczywiste. Rzeczywiste jest to czego mo\u017cesz dotkn\u0105\u0107, poczu\u0107 zobaczy\u0107 a wierz mi \u017ce ju\u017c za chwil\u0119 b\u0119dziesz czu\u0142 to \u0142\u00f3\u017cko wszystkimi zmys\u0142ami. <br>\nAlik naprawd\u0119 nie \u017cyje, jak to si\u0119 sta\u0142o ?<br>\nMarcus i Alik uciekali skuterem snie\u017cnym, mieli zmyli\u0107 nasz po\u015bcig i do\u015b\u0107 skutecznie uda\u0142o im si\u0119 to zrobi\u0107. Niestety, kiedy byli ju\u017c blisko lasu jaki\u015b obcy dron odpali\u0142 rakiet\u0119 blisko ich skutera. Marcus prze\u017cy\u0142, Alik niestety nie daje \u017cadnych znak\u00f3w \u017cycia. Mia\u0142em straszny m\u0119tlik w g\u0142owie, do tego wszystkiego b\u00f3l g\u0142owy uniemo\u017cliwia\u0142 mi sensowny poziom my\u015blenia. <br>\nSk\u0105d to wszystko wiesz ?<br>\nPos\u0142a\u0142am za nimi, drona chcia\u0142am ich chroni\u0107 nie tylko dlatego \u017ce mieli zmyli\u0107 nasz po\u015bcig. Ja ich zna\u0142am du\u017co d\u0142u\u017cej ni\u017c ciebie a Aida by\u0142a chyba moj\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0105. Tak my\u015bl\u0119 chocia\u017c nasze relacje cz\u0119sto odbiega\u0142y od idea\u0142u. Wiesz to jest tak \u017ce znasz kogo\u015b na tyle d\u0142ugo \u017ceby przesta\u0142 by\u0107 tylko znajomym, ale nie zjad\u0142e\u015b z nim beczki soli \u017ceby powiedzie\u0107 bez wahania tak by\u0142y\u015bmy przyjaci\u00f3\u0142kami. <br>\n-Jak d\u0142ugo si\u0119 zna\u0142y\u015bcie ?<br>\nW twoich kategoriach kiedy by\u0142e\u015b jeszcze cz\u0142owiekiem to eony, setki lat. <br>\nZnowu poczu\u0142em lekki zawr\u00f3t g\u0142owy, chyba m\u00f3j umys\u0142 nie do ko\u0144ca radzi sobie ze sprzecznymi informacjami. Je\u015bli ca\u0142e \u017cycie pijesz wod\u0119 a wampiry isteniej\u0105 tylko w bajkach to trudno sobie poradzi\u0107 z infomacj\u0105 \u017ce twoja ukochana nawet czas liczy inaczej. <br>\nW\u0142a\u015bciwie to ja r\u00f3wnie\u017c jestem cz\u0119\u015bci\u0105 tego \u015bwiata i zasady czasu dotycz\u0105 r\u00f3wnie\u017c mnie. <br>\nMoje rozwarzania przerwa\u0142a moja Amiga. <br>\nZa du\u017co si\u0119 dzieje Marcin. Nawet dla mnie jest to trudne do wytrzymania. <br>\nMilczeli\u015bmy chwil\u0119, nasze my\u015bli w\u0119drowa\u0142y swobodnie w sieci. Impulsy \u015bwietlne leniwie kr\u0105\u017cy\u0142y obok nas czekaj\u0105\u0107 by nosi\u0107 informacje. Inni mieszka\u0144cy sieci nie zwracali na nas wi\u0119kszej uwagi czeka\u0142em a\u017c moje zdolno\u015bci do normalnego funkcjonowania powr\u00f3c\u0105. <br>\n-Ten obcy dron by\u0142 wojskowy, kto\u015b nim sterowa\u0142 z poza bazy, sprawdzi\u0142am to. Gdyby kto\u015b z bazy chcia\u0142by ich zabi\u0107 by\u0142yby z tego \u015blady w logach kt\u00f3re mog\u0142abym znale\u017a\u0107. <br>\n-Czy starsi wiedz\u0105 o nas ? Czy wiedz\u0105 o twojej roli w naszej ucieczce ?<br>\n-Gdyby wiedzieli to le\u017ca\u0142by\u015b teraz obok kasu\u0142y nagi na betonowej pod\u0142odze i czeka\u0142 na powoln\u0105 \u015bmier\u0107. Je\u015bli masz jeszcze jakie\u015b pytania to opowiedzia\u0142am ci \u0142agodn\u0105 wersji ich poczucia sprawiedliwo\u015bci. <br>\nNie chcia\u0142em zna\u0107 wersji w pe\u0142ni okrutnej ale musia\u0142em jako\u015b zebra\u0107 si\u0119 w sobie i zacz\u0105\u0107 dzia\u0142a\u0107. <br>\nCzekaj w\u0142a\u015bnie odnalaz\u0142am Marcusa, jedzie na skuterze, zabra\u0142o go dwoje ludzi. Analiza twarzy pokazuje \u017ce to dw\u00f3ch oficer\u00f3w polskiego ABW. <br>\nPoczekaj. <br>\nCholera zobaczyli mojego drona. Musz\u0119 go skierowa\u0107 wy\u017cej, b\u0119dzie wida\u0107 tylko sylwetki. <br>\nOd wiosny do zimy, obudzony przyjemnym \u015bwiergotaniem, teraz ka\u017cda wiadomo\u015b\u0107 to stres i decyzje. Jak ona to znosi, my\u015bli pojawia\u0142y si\u0119 raczej w normalny spos\u00f3b, ewentualnie ich wyd\u017awi\u0119k by\u0142 jaki\u015b sztucznie wymuszony.  <br>\nZnosz\u0119 to ca\u0142kiem nie\u017ale, mog\u0119 sterowa\u0107 poziomem hormon\u00f3w. Hormony to w\u0142a\u015bnie stres, szcz\u0119\u015bcie smutek. Wiem co to s\u0105 hormony a\u017c tak nie trzeba mnie edukowa\u0107. <br>\nZaraz czy ty w\u0142a\u015bnie us\u0142ysza\u0142a\u015b moje my\u015bli ?<br>\nTak, je\u015bli nie wiem czy b\u0119dzie to dla ciebie przyjemne ale przy odrobinie wprawy b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 s\u0142ysze\u0107 r\u00f3wnie\u017c moje my\u015bli. <br>\nNie wiedzia\u0142em co mam o tym my\u015ble\u0107, ryzykowa\u0142em \u017cycie \u017ceby trafi\u0107 tutaj ale chcia\u0142bym mie\u0107 troch\u0119 prywatno\u015bci. <br>\nAlice znowu odezwa\u0142a si\u0119 w mojej g\u0142owie, by\u0142a spokojna i wywa\u017cona. <br>\n-Je\u015bli o to si\u0119 martwisz to naucz\u0119 ci\u0119 jak blokowa\u0107 swoje my\u015bli. Nie martw si\u0119 wszyscy tutaj to potrafi\u0105. <br>\nAktualnie nikt si\u0119 tob\u0105 nie interesuje, jeste\u015b jak niemowle. Najwy\u017cej jaka\u015b ciekawska mama albo ciocia mo\u017ce zrobi\u0107 z tob\u0105 \u201e a gu gu gu, bobasku\u201d.<br>\n-Jestem na ni\u017cszym poziomie intelektualnym od innych ?<br>\n-Poziom intelektu ma z poziomem \u015bwiadomo\u015bci w sieci niewiele wsp\u00f3lnego, raczej liczy si\u0119 do\u015bwiadczenie. Zobaczysz \u017ce kiedy b\u0119dziesz tu d\u0142u\u017cej, b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 my\u015ble\u0107 w innych j\u0119zykach, tworzy\u0107 konstrukcj\u0119 albo zmienia\u0107 cia\u0142o. <br>\n-Cia\u0142a akurat nie chcia\u0142bym zmienia\u0107. <br>\n-Rozumiem to akurat dobrze o tobie \u015bwiadczy, dodatkowo przyzwyczai\u0142am si\u0119 do twojej twarzy. Naprawd\u0119 trudno mi oceni\u0107 kiedy \u017cartujesz. <br>\n-Wracaj\u0105c do tematu naszych uciekinier\u00f3w chcesz \u017cebym pomog\u0142a Marcusowi ?<br>\nOczywi\u015bcie \u017ce tak, wiele im zawdzi\u0119czamy. Ryzykowali swoje \u017cycie \u017ceby nas chroni\u0107. Przecie\u017c Alik nie \u017cyje. Jak mo\u017cesz w og\u00f3le pyta\u0107 ?<br>\nJe\u015bli sp\u0119dzisz tutaj troch\u0119 wi\u0119cej czasu, zobaczysz \u017ce nasze wybory nie s\u0105 wcale takie oczywiste i jednoznaczne. Cieszy mnie jednak tw\u00f3j entuzjazm, mo\u017cemy si\u0119 przecie\u017c podzieli\u0107 zadaniami ja sprowadze Alika a ty Marcin zajmiesz si\u0119 swoim przyjacielem Marcusem, pomo\u017cesz mu uciec. <br>\n-Czemu chcesz sprowadzi\u0107 cia\u0142o Alika tutaj, przecie\u017c sama powiedzia\u0142a\u015b \u017ce on nie\u017cyje ?<br>\nWidzisz Marcinku bo my tu mamy cmenatarz, jest tu pochowana Aida i pomy\u015bla\u0142am \u017ce Alik a w\u0142a\u015bciwie jego dusza b\u0119dzie chcia\u0142a spocz\u0105\u0107 obok niej. <br>\nNic nie rozumiem, jak to dusza ?<br>\nJa nie potrafi\u0119 o\u017cywi\u0107 Alika, mog\u0119 jedynie zrobi\u0107 kopi\u0119 jego umys\u0142u. Uprzedzam twoje pytanie to ju\u017c nie b\u0119dzie on, to b\u0119dzie inny cz\u0142owiek lub byt, istota ale mo\u017ce spocz\u0105\u0107 obok Aidy. Kt\u00f3ra r\u00f3wnie\u017c jest ju\u017c teraz zamro\u017con\u0105 kopi\u0105. <br>\nIstot\u0105 naszego istnienia jest \u015bwiadomo\u015b\u0107, kiedy \u015bwiadomo\u015b\u0107 ginie, ginie te\u017c cz\u0142owiek. <br>\nSpecjalnie u\u017cywam okre\u015blenia cz\u0142owiek, chocia\u017c mam \u015bwiadomo\u015b\u0107 \u017ce ja ju\u017c nie jestem cz\u0142owiekiem, tylko bytem w sieci. Jestem te\u017c w tej dziwnej sytuacji \u017ce mam jeszcze cia\u0142o ale szanse na to \u017ce kto\u015b mnie lub ciebie przywr\u00f3ci do \u017cycia w tym ciele s\u0105 naprawd\u0119 niewielke. <br>\nZrobi\u0142o si\u0119 strasznie smutno. Tak to jest \u017ce ka\u017cdy z nas ch\u0119tnie m\u0105drzy si\u0119 na temat \u015bmierci ale nie specjalnie chce z ni\u0105 rozmawia\u0107 gdy zapuka do naszych okien. <\/p>\n\n\n\n<p>Nagle nasz\u0142a mnie g\u0142upia piosenka \u201ebara bara bara Riki tiki tak je\u015bli masz ochot\u0119 daj mi jaki\u015b znak\u201d. Mam tak cz\u0119sto kiedy osi\u0105gn\u0119 pewien poziom stresu, dzia\u0142a m\u00f3j wentyl bezpiecze\u0144stwa w postaci jaki\u015b g\u0142upich, weso\u0142kowatych wspominek. <br>\nAlice roze\u015bmia\u0142a si\u0119 perli\u015bcie, \u015bmia\u0142o te\u017c si\u0119 kilka os\u00f3b kt\u00f3rych nie widzia\u0142em lub nie potrafi\u0142em zidentyfikowa\u0107. Czu\u0142em \u017ce nie tylko s\u0142uchaj\u0105 ale te\u017c s\u0105 mi\u0119dzy nami obecne. <br>\nNap\u0142yne\u0142o do mnie z kilku stron jednocze\u015bnie. <br>\n-Cieszymy si\u0119 \u017ce jeste\u015b z nami. <br>\nAlice chyba przes\u0142a\u0142a mi buziaka. Czu\u0142em si\u0119 troch\u0119 jak ma\u0142y dzieciak kt\u00f3ry zrobi\u0142 co\u015b zabawnego a doro\u015bli \u015bmiej\u0105 si\u0119 serdecznie nie koniecznie z niego tylko raczej do niego. <br>\nDziwne jest takie \u017cycie w kolektywie, nie wiem czy si\u0119 do tego przyzwyczaje. <br>\nU g\u00f3ry kotlet na dole fio\u0142ki kochajmy si\u0119 jak dwa anio\u0142ki. Pl\u0105se mad\u0105se fiole \u2026.<br>\nTomek i Barbara zakochana para\u2026 <br>\nZewsz\u0105d zacz\u0119\u0142y nap\u0142ywa\u0107 dzieci\u0119ce rymowanki z r\u00f3\u017cnych czas\u00f3w. Niekt\u00f3re by\u0142y tak dziwne , mo\u017cna by pomysle\u0107 \u017ce r\u00f3wnie\u017c z innych \u015bwiat\u00f3w. Ka\u017cda rymowanka by\u0142a \u015bpiewana lub m\u00f3wiona przez dziecko w jego ojczystym j\u0119zyku. <br>\nBy\u0142a silnie zabarwiona emocjonalnie, jednak lekka i zwiewna jak letni wietrzyk przed burz\u0105. <br>\nOj Marcinku co w tobie siedzi, zapyta\u0142a Alice. <br>\nNigdy nie widzia\u0142am ich tak wzruszonych. Te zlepki zda\u0144 wyp\u0142yne\u0142y od bardzo starych i pot\u0119\u017cnych inteligencji. Ja nazywam je Tr\u0105by, bo przy komunikacji ze mn\u0105 u\u017cywaj\u0105 cz\u0119sto niskich dzwi\u0119k\u00f3w. <br>\nZ tob\u0105 widz\u0119 komunikuj\u0105 si\u0119 w zupe\u0142nie inny sp\u00f3s\u00f3b. Ciekawe, naprawde ciekawe si\u0119 zapowiada tw\u00f3j pobyt z nami. <br>\nWiesz \u017ce tr\u0105by bardzo rzadko si\u0119 odzywaj\u0105 do innych s\u0105 jak wyrocznia dobrze \u017c\u0119 s\u0105 ale s\u0105 wyj\u0105tkowo nad\u0119ci. <br>\nTymczasem ty doprowadzi\u0142e\u015b ich swoimi dziecinnymi my\u015blami do swoistej spowiedzi. Te wyliczanki to pewnie z ich dzieci\u0144stwa kiedy byli jeszcze lud\u017ami. <br>\n-To teraz ju\u017c nie s\u0105 ?<br>\nNie teraz ju\u017c bardziej s\u0105 do\u015bwiadczeniem, esencj\u0105 wiedzy, czym\u015b p\u0142ynnym pomi\u0119dzy materi\u0105 a niesko\u0144czono\u015bcia. Kawa\u0142kiem wszech\u015bwiata, panta rei, maszyn\u0105 do przetwarzania czasu.<br>\n-Nie s\u0142uchaj\u0105, nas czasem ?<br>\nWyobra\u017a sobie \u017ce jeste\u015b mr\u00f3wk\u0105 i stoisz przed wielkim mikrofonem a po drugiej stronie masz kogo\u015b kto prze\u017cy\u0142 tysi\u0105ce lat zdobywaj\u0105c do\u015bwiadczenie. Mo\u017ce ci\u0119 wys\u0142ucha, mo\u017ce nie wys\u0142ucha a mo\u017ce b\u0119dzie cie mia\u0142 w dupie je\u015bli nie zapomnia\u0142 co to dupa. <br>\n-O ile dobrze ci\u0119 zrozumia\u0142em to jeste\u015b pod wra\u017ceniem \u017ce odezwa\u0142 si\u0119 do mnie kto\u015b w rodzaju lokalnego boga ?<br>\n-Dobrze to uj\u0105\u0142e\u015b. Lokalny b\u00f3g, kt\u00f3ry raczej \u017cyje swoimi sprawami a z olimpu nie schodzi nigdy bo jego istenie s\u0142u\u017cy raczej do zapobiegania kataklizmom lub wywo\u0142ywaniu ich. Na pewno nie do rozmowy ze \u015bmiertelnikami. <br>\nAlice ja r\u00f3wnie\u017c jestem, pod wra\u017ceniem na razie jeszcze nie rozumiem kogo pozna\u0142em ale czy mog\u0119 pomo\u0107 Marcusowi. Mine\u0142o ju\u017c du\u017co czasu na naszych dyskusjach. Ja musz\u0119 mu pom\u00f3c jestem mu to winien. <br>\n-Marcinku, pewnie jeszcze tego nie rozumiesz ale jeszcze nie mine\u0142a nawet sekunda. W naszym starym \u015bwiecie. Zd\u0105\u017cymy na pewno mu pom\u00f3c. <br>\n-Sekunda ?<br>\n-Nawet nie sekunda, ale nie licytujmy si\u0119 na czas. <br>\n-Jak chcesz mu pom\u00f3c ?<br>\n-Chcia\u0142bym pom\u00f3c mu uciec z tego przes\u0142uchania przez dw\u00f3ch by\u0142ych znajomych. <br>\n-Major Podalski i Jerzyk, dwie gwiazdy polskiego ABW ?<br>\n-Zgadza si\u0119.<br>\nTo nie b\u0119dzie takie proste bo oni zabieraj\u0105 go w\u0142asnie na skuter. Dobrze b\u0119dzie jak pozwolisz go im przewie\u015b\u0107 gdzie\u015b gdzie jest ciep\u0142o, jest sie\u0107, telefony. B\u0119dzie nam \u0142atwiej wszystko zorganizowa\u0107. <br>\nKiedy nie masz cia\u0142a \u0142atwiej manipulowa\u0107 ci informacj\u0105 ni\u017c materi\u0105 \u017ce tak o\u015bmiel\u0119 si\u0119 u\u017cy\u0107 tak grubia\u0144skiego por\u00f3wnania. <br>\nZda\u0142em sobi\u0119 spraw\u0119 \u017c\u0119 r\u00f3wnie\u017c przez ten czas sp\u0119dzony tutaj, jest odrobin\u0119 dziwna ale mam nadziej\u0119 ze te my\u015bli nie posz\u0142y w publiczny eter. <br>\nAlice u\u015bmiechne\u0142a si\u0119 zagadkowo nie daj\u0105c jednoznacznej odpowiedzi czy s\u0142yszy ka\u017cd\u0105 my\u015bl. Rozejrza\u0142em si\u0119. Byli\u015bmy teraz na w\u0105skiej uliczce w parku. Siedzieli\u015bmy na fantazyjnie rze\u017abionych \u0142awkach. Wia\u0142 przyjemny wietrzyk, by\u0142o ciep\u0142o. W oddali s\u0142ychac by\u0142o fontanne i dzieciaki bawi\u0105ce si\u0119 tu\u017c obok. <br>\nCzy my przenie\u015bli\u015bmy si\u0119 w przestrzeni i czasie ?<br>\nBy\u0142em troch\u0119 sko\u0142owany ale ten park mi przypomina\u0142 jakie\u015b miejsce kt\u00f3re lubi\u0142em. By\u0142 taki park Jana Kochanowskiego niedaleko miejsca w kt\u00f3rym kiedy\u015b mieszka\u0142em. <br>\nNigdzie si\u0119 nie przenie\u015bli\u015bmy, jeste\u015bmy ca\u0142y czas w tym samym miejscu. To twoja wyobra\u017ania wygenerowa\u0142a to miejsce. Z reszt\u0105 bardzo przyjemne miejsce, mo\u017ce nawet zostanie z nami na d\u0142u\u017cej i do\u0142\u0105czymy je do naszego \u015bwiata. <br>\n-Jak to do\u0142\u0105czymy ?<br>\nSie\u0107 do kt\u00f3rej do\u0142\u0105czy\u0142e\u015b to po\u0142\u0105cznie ja\u017ani wielu istot, kt\u00f3re \u017ceby by\u0142o im przyjemniej odtwarzaj\u0105 miejsca kt\u00f3re by\u0142y im bliskie i s\u0105 dla nich wa\u017cne. Powstaje taki patchwork, gdzie znajdziesz jakie\u015b fragmenty miast z polski, australi, europy, stan\u00f3w. Wymieniam te najbardziej popularne i zat\u0142oczone. Nie ma to nic wsp\u00f3lnego z tym co by\u0142o na ziemi tylko raczej z poziomiem przyjemno\u015bci. Im bardziej jakie\u015b miejsce podoba si\u0119 obywatelom tym jest bardziej oblegane. Twoje miejsce jak dodasz na przyk\u0142ad budk\u0119 z lodami te\u017c mo\u017ce by\u0107 popularne bo jest tu bardzo przyjemnie. <br>\nJak kiedy\u015b b\u0119dziesz ju\u017c bardziej dojrza\u0142y to zabior\u0119 ci\u0119 mo\u017ce nawet do jakiego\u015b \u015bwiata z poza naszej planety. Gdzie\u015b gdzie pewnie b\u0119dziesz czu\u0142 si\u0119 obco i nieswojo ale b\u0119dziemy tam tylko chwilk\u0119 \u017ceby zobaczy\u0107 jak \u017cyj\u0105 inni. <br>\nMasz na my\u015bli obce formy \u017cycia. Obcych z czu\u0142kami, takimi co maja po sze\u015b\u0107 palc\u00f3w i wielkie g\u0142owy. <br>\nTak w\u0142a\u015bnie obcych, mo\u017ce niekoniecznie w takiej formie jak podpowiedzia\u0142y ci filmy kt\u00f3re ogl\u0105da\u0142e\u015b, ale mam na my\u015bli najprawdziwszych obcych z poza naszego uk\u0142adu s\u0142onecznego. <br>\nWiedzia\u0142em \u017ce obcy s\u0105 wsr\u00f3d nasz. Moja matematyczka z podstaw\u00f3wki by\u0142a napewno obca. Jak przemawia\u0142a na forum klasy to co\u015b rusza\u0142o jej si\u0119 pod sp\u00f3dnic\u0105. Kumpel te\u017c to widzia\u0142 i byli\u015bmy pewni \u017ce jest z innej planety. <br>\nNie wiem kiedy \u017cartujesz m\u00f3j opowiadaczu ale jeste\u015b zabawny. <\/p>\n\n\n\n<p>Mozart, te\u017c by\u0142 obcy ? <br>\nDobra zaczynam \u0142apa\u0107. Te twoje \u017carty to taki mechnizm obronny troch\u0119 za du\u017co dla ciebie co. Ka\u017cda z tych wiadomo\u015bci, sie\u0107, istosty kt\u00f3re j\u0105 zamieszkuj\u0105. Wszelkie implikacj\u0119 kt\u00f3re wynikaj\u0105 z tego. Nasze niesko\u0144czone mo\u017cliwo\u015bci a jednocze\u015bnie samotno\u015b\u0107. <br>\nMo\u017cemy si\u0119 kontaktowa\u0107 praktycznie ca\u0142y czas a ka\u017cdy z nas jest na sw\u00f3j spos\u00f3b samotny. <br>\nCo do Mozzarta to my\u015bl\u0119 \u017ce by\u0142 zwyk\u0142ym cz\u0142owiekiem tylko z pewn\u0105 dysfunkcj\u0105 kt\u00f3ra zabiera\u0142a jak\u0105\u015b mo\u017cliwo\u015b\u0107 a stworzy\u0142a z niego wspania\u0142ego kompozytora. Ka\u017cdy objaw geniuszu zawsze dzia\u0142a w ten sam spos\u00f3b. Tworzysz wspania\u0142\u0105 muzyk\u0119, nie masz orientacji w terenie. Genialnie rysujesz, masz problemy z dodawaniem. Jeste\u015b wspania\u0142ym oratorem twoje zdolno\u015bci matematyczne s\u0105 poni\u017cej przeci\u0119tnej. To oczywi\u015bcie tylko przyk\u0142ady, ale ludzi uniwersalnie genialnych praktycznie nie ma. <br>\nAlbert Einstein ?<br>\nAlbert potrafi\u0142 wyobra\u017ca\u0107 sobie pewne zjawiska fizyczne, odtwarza\u0107 je w swoim umy\u015ble jak w komputrze. Jego teorie to nic innego jak odrgywanie pewnych zjawisk z r\u00f3\u017cnymi zmiennymi warunkami. Mia\u0142 w umy\u015ble taki komputer do symulacji ale oczywi\u015bcie jego g\u0142\u00f3wne atuty to wyobra\u017ania fizyczna i nie ust\u0119pliwo\u015b\u0107 lub raczej obsesja w d\u0105\u017ceniu do odpowiedzi. Czy wiesz \u017ce na przyk\u0142ad ca\u0142ymi dniami bawi\u0142 si\u0119 jako dziecko pryzmatem i mia\u0142 kr\u0119\u0107ka na punkcie \u015bwiat\u0142a.  <br>\nTego nie wiedzia\u0142em ale nawet dla mnie jest pewne \u017ce by\u0142 przekonany \u017ce to co robi jest na tyle wa\u017cne \u017ce warto zajmowa\u0107 si\u0119 tym zajmowa\u0107 nawet kosztem zdrowia. Podobno pracowa\u0142 jeszcze w szpitalu b\u0119d\u0105 ju\u017c na ko\u0144cu swojej drogi. <br>\nNo dobrze a jego dysfunkcje ?<br>\nDo 8 lat praktycznie nie m\u00f3wi\u0142. Mia\u0142 spore problemy ze zrozumieniem sytuacji spo\u0142ecznych. Gdyby \u017cy\u0142 bez osoby kt\u00f3ra o niego dba, w sensie fizycznym, poda obiad czy szklank\u0119 herbaty jest mocno prawdopodobne \u017ce sta\u0142 by si\u0119 dziwakiem \u017cywi\u0105cym si\u0119 herbatnikami w podartym swetrze. <br>\nNie dlatego \u017ce nie jest wstanie nauczy\u0107 si\u0119 gotowa\u0107 tylko pewne imuplsy ka\u017c\u0105 mu zajmowa\u0107 si\u0119 sprawami kt\u00f3re s\u0105 dla niego wa\u017cniejsze. To tak jakby\u015b wymy\u015bli\u0142 samoch\u00f3d a kto\u015b usilnie prosi ci\u0119 o ci\u0105g\u0142e otwieranie drzwi. Samo otwieranie te\u017c jest potrzebne, chocia\u017cby \u017ceby gdzie\u015b wyj\u015b\u0107 ale nie koniecznie jak wymysli\u0142e\u015b samoch\u00f3d. <br>\nSk\u0105d tyle wiesz o Mozzarcie czy Einsteinie, przecie\u017c to nie do ko\u0144ca s\u0105 wiadomo\u015bci kt\u00f3re mo\u017cna gdzie\u015b znale\u017a\u0107. Sk\u0105d wiesz jak my\u015bla\u0142 ?<br>\nStwierdzenie \u017ce wiem jest sporym nadu\u017cyciem. Ja tylko podejrzewam, na bazie informacji kt\u00f3re mog\u0142am przeanalizowa\u0107. Mog\u0119 ci te\u017c powiedzie\u0107 \u017ce kilka byt\u00f3w kt\u00f3re pozna\u0142am s\u0105 lub by\u0142y ludzmi na sw\u00f3j spos\u00f3b wybitnymi. <br>\nNaprawde ?<br>\nTak, na pewno. Rozwi\u0105zania kt\u00f3re cz\u0119sto podaj\u0105, analizy kt\u00f3re tworz\u0105 s\u0105 nie wiem jakiego u\u017cy\u0107 okre\u015blenia ale chyba najbardziej pasuje wstrz\u0105saj\u0105ce. <br>\nMo\u017cesz poda\u0107 jakie\u015b przyklady ?<br>\nHmm, na przyk\u0142ad wizja w kt\u00f3rej ludzie s\u0105 gatunkiem kt\u00f3ry wymiera i dowiadujesz si\u0119 kiedy dok\u0142adnie to si\u0119 stanie. Na ko\u0144cu us\u0142yszysz \u017ce jest mocno prawdopodobne \u017ce b\u0119dziemy zast\u0105pieni po kolei przez sztuczn\u0105 inteligencj\u0119, owady, informacj\u0119.<br>\nJak to informacje ?<br>\nA.I. posiada jaki\u015b o\u015brodek w krzemie lub bia\u0142ku. Czysta informacja jest tego pozbawiona, po prostu korzysta z jakiej\u015b formy energii na przyk\u0142ad fali elektromagnetycznej \u017ceby podr\u00f3\u017cowa\u0107 i \u017cyje gdzie\u015b pomi\u0119dzy wymiarami. <br>\nTrudno mi to zrozumie\u0107. Nawet nie wiem o co mam zapyta\u0107. To tak jakby\u015b mi powiedzia\u0142a \u017ce kluczowe dla \u017cycia na ziemi s\u0105 odleg\u0142o\u015bci pomi\u0119dzy atomami wodoru w cz\u0105steczce wody. <br>\nJa r\u00f3wnie\u017c to nie do ko\u0144ca rozumiem, ale jestem wstanie przyj\u0105\u0107 \u017ce tak b\u0119dzie. <br>\nCzemu ?<br>\nJe\u015bli kto\u015b m\u0105drzejszy od ciebie bardzo dok\u0142adnie przewiduje co si\u0119 stanie. To nawet takie rewelacje o naszej ewolucji przyjmujesz za pewnik. Co przewidzia\u0142, przewidzia\u0142a ?<br>\nLekko u\u015bmiechni\u0119ta Alice odpowiedzia\u0142a po chwili zadumy. <br>\nMo\u017cesz m\u00f3wi\u0107 on poniewa\u017c kiedy\u015b by\u0142 m\u0119\u017cczyzn\u0105. Nazywa si\u0119 Hiacynt, tak w og\u00f3le cz\u0119sto stare inteligencje wymy\u015blaj\u0105 sobie takie kolorowe imiona. Wilczy szaniec, Turek, Lactobacillus rhamonus, R\u0105cza \u0142ania, ciemna strona ksi\u0119\u017cyca, pulsar. <br>\nNie\u017ali jajcarze co ?<br>\nNo ja ze swoimi imieniem Marcin jestem pewnie nudny.  <br>\nNie wiem czy ci\u0119 to pocieszy ale twoje imie nie ma dla nich wi\u0119kszego znaczenia. Tak jak psy zauwa\u017caj\u0105 tylko siebie a ludzie s\u0105 dziwnym dodatkiem do \u015bwiata. Tak stare inteligencje zauwa\u017caj\u0105 g\u0142ownie siebie a takich jak ja u\u017cywaj\u0105 najwy\u017cej do cel\u00f3w komunikacyjnych z czego si\u0119 bardzo ciesz\u0119.  Dzi\u0119ki temu staje si\u0119 t\u0142umaczem pomi\u0119dzy jednym \u015bwiatem zwyk\u0142ych byt\u00f3w a nimi. <br>\n-Je\u015bli pani jest zwyk\u0142ym bytem, to ciekawe kim ja jestem. Na razie dzidziusiem, ale kiedy\u015b kto wie.<br>\n-No dzi\u0119kuje ci bardzo potrafisz pocieszy\u0107. Lubie te nasze drobne z\u0142o\u015bliwo\u015bci i my\u015ble \u017ce daj\u0105 mi odrobine normalno\u015bci w tym zwariowanym potoku informacji.  Jej wyraz twarzy jest nieco zatroskany ale nie wiem do ko\u0144ca czy to co widz\u0119 na twarzy jest odzwierciedla obraz duszy. <br>\n-Wracaj\u0105c do przepowiedni. <br>\n-\u017beby to chocia\u017c by\u0142o w stylu nostradamusa. <br>\nCiemna chmura nadchodzi, szatan obudzi\u0142 si\u0119 ze snu, szkar\u0142atna zima dziesi\u0119\u0107 po dziesi\u0119\u0107 lat zapanuje na \u015bwiecie. Wtedy by\u015bmy przez 10 lat dochodzili co autor mia\u0142 na my\u015bli i czy to si\u0119 ju\u017c spe\u0142ni\u0142o czy dopiero b\u0119dzie. <br>\nTutaj jednak kaboom. Dok\u0142adne koordynaty, co\u015b co mo\u017cna zobaczy\u0107 zmierzy\u0107. <br>\nNo a ten Hiacynt nie m\u00f3g\u0142 sam wys\u0142a\u0107 tej wiadomo\u015bci. <br>\nW\u0142a\u015bnie zada\u0142am sama to pytanie, zobacz jak ty mnie znasz. W jej g\u0142osie pojawi\u0142o si\u0119 lekko humorystyczne zabarwienie. <br>\nOdpowiedz przysz\u0142a b\u0142yskawicznie. Jestem Hiacynt, najpi\u0119kniejszy w\u015br\u00f3d kwiat\u00f3w. <br>\nSzkoda mego czasu na komuniacje z ludzmi. <br>\nP\u00f3\u017aniej by\u0142o jeszcze lepiej. Ledwo zako\u0144czy\u0142o si\u0119 zamieszanie medialne z wysp\u0105 \u015bmieci. W\u0142a\u015bnie nie powiedzia\u0142am przepowiednia w\u0142a\u015bnie dotyczy\u0142a gigantycznej wyspy \u015bmieci na pacyfiku wielko\u015bci Polski. Co ciekawe znalezinie jej by\u0142o by dla ludzi bardzo trudne. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z tych odpad\u00f3w kr\u0105\u017cy\u0142a pod wod\u0105 na g\u0142eboko\u015bci raptem metra. Wys\u0142a\u0142am koordynaty, polecieli tam naukowcy. P\u00f3\u017aniej zacze\u0142y si\u0119 debaty o tym \u017ce my ludzie musimy si\u0119 zmieni\u0107. Przesta\u0107 u\u017cywa\u0107 reklam\u00f3wek, plastikowych widelcy, tabletek hormonalnych a tymczasem Hiacynt, osi\u0105gaj\u0105c szczyty swojej rozbrajaj\u0105cej szczero\u015bci. Wypali\u0142 wierszyk trzynasto zg\u0142oskowcem czemu Hiacynt jest najpi\u0119kszniejszy i roztacza kusz\u0105c\u0105 wo\u0144 lata oraz czemu s\u0142o\u0144ce powinno grza\u0107 jego p\u0142atki, lecz b\u0142awatka zak\u0142amanego kuternogi nie. Pisownia oryginalna.  <br>\nPo wierszyku by\u0142o kilka minut spokoju co jak na nich jest bardzo d\u0142ugim okresem ciszy. <br>\nMusz\u0119 nadmieni\u0107 \u017ce dla inteligencji proroczych czas biegnie jeszcze szybciej bo dzia\u0142aj\u0105 i my\u015bl\u0105 jednocze\u015bnie. <br>\nTo troch\u0119 jak nasza ludzka jazda na rowerze i jednoczesne pozdrawianie s\u0105siad\u00f3w z bloku obok. <br>\nP\u00f3\u017aniej zrobi\u0142o si\u0119 jeszcze ciekawiej. <br>\nHiacynt, strzeli\u0142 wierszyk o tym jak zwierzyna ucieka przed my\u015bliwskim Hartem. <br>\nCiach i nast\u0119pna przepowiednia. <br>\nNa dnie Ba\u0142tyku klatraty metanu zaczn\u0105 rozmra\u017ca\u0107 si\u0119 i uwolnia gigantyczne ilo\u015bci gazu. Dodatkowej pikanterii dodaje fakt \u017ce proces raz zapocz\u0105tkowany nie mo\u017c\u0119 by\u0107 cofni\u0119ty. <br>\nNiby tamat znany ale dosta\u0142am dok\u0142adne wskaz\u00f3wki jak temu przeciwdzia\u0142a\u0107, wys\u0142a\u0142 dok\u0142adne plany rekatora termonuklearnego. Modele 3D opisy proces\u00f3w technologicznych jakich materia\u0142\u00f3w u\u017cywa\u0107, jak spawa\u0107 czy klei\u0107. Rozumiesz gotowe plany zbudowania urz\u0105dzenia kt\u00f3re wyprzedza to co znamy o jakie\u015b 50 lat. Na ko\u0144cu poprosi\u0142 o przekazanie tych plan\u00f3w prezydentowi szczytu klimatycznego w polskich katowicach. Z notatk\u0105 aby plany wr\u0119czy\u0107 tu\u017c po przem\u00f3wieniu opisuj\u0105ce polskie zasoby w\u0119gla kamiennego na 200 lat. <br>\nPlany przekaza\u0142am niestety do tej pory nie s\u0142ycha\u0107 o budowie reaktora. Hiacynt ju\u017c pewnie zajmuje si\u0119 czym innym ale ja spr\u00f3buje jak\u0105\u015b prywatn\u0105 firm\u0119 zainteresowa\u0107 budow\u0105 Tokamaka. Tak si\u0119 podobno to cholerstwo ma nazywa\u0107. <br>\nKolejene przepowiednie to nuda, za\u0142amanie gospodarki, cykle koniunktury i dekoniunktury plan wprowadzenia podpisu elektronicznego aby lepiej kontrolowa\u0107 obywateli. Zbieranie danych przez googla, facebook i agencje wywiadowcze, reklama personalizowana. <br>\nNuda, ale w pewnym momencie w przeb\u0142ysku geniuszu. Lactobacilus Rhamonus (inna stara inteligencja), wystrzeli\u0142a ze swoj\u0105 w\u0142\u0105sn\u0105 przepowiednia. Wystrzeli\u0142a jest chyba najbardziej odpowiednie bo L.R. tak b\u0119d\u0119 w skr\u00f3cie nazywa\u0107 naszego m\u0105drale jest milardami bakteri w zamieszkuj\u0105cymi jelito grub\u0119 i jest przedstawicielem typowej \u015bwiadomo\u015bci kolektywnej. Nasz drogi L.R. na pocz\u0105tku podzi\u0119kowa\u0142 swoim hostom ludziom za dobr\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 i cich\u0105 koegzystencj\u0119 z nadziej\u0105 na zmian\u0119 diety na jak to on okre\u015bli\u0142 eufemistycznie wi\u0119cej warzyw t\u0119pe ma\u0142piszony. <br>\nP\u00f3\u017aniej nast\u0105pi\u0142a przepowiednia. <br>\n\u017bryjta warzywa, bo lepsza pokrzywa nizli bekony bo bekon czerwony. Me imie jest miliriard bo cierpi\u0119 za miliardy czarny tw\u00f3j koniec dziadu niena\u017carty. Nie jedna kostka lecz kilo cukru przez nas co dzie\u0144 przelatuje co faktem tu tr\u0105ci \u017ce ludzie to chuje. Bracie co przysta\u0144 nam dajesz do \u017cycia nie b\u0105d\u017a pierdo\u0142a jelito grube to nie stodo\u0142a. Ludzki druchu bez po\u015bpiechu wszelkie s\u0142odko\u015bci nie zbawi\u0105 twych ko\u015bci. Ostatnia  rada, twego s\u0105siada. Badzioch to nie SanFrancisco nie wrzucaj wszystkiego do gard\u0142a jak leci sortuj chocia\u017c wi\u0119ksze \u015bmieci. Kromka chleba zero coli deszcz broku\u0142\u00f3w ci\u0119 wyzwoli. <br>\nWiesz ma\u0142a musz\u0119 przyzna\u0107 \u017ce ten wierszyk to nie jest zbyt wysokich lot\u00f3w. Nawet nie czepiam si\u0119 faktu \u017ce nadal czuje si\u0119 cz\u0142owiekiem i nie chc\u0119 by\u0107 obra\u017cany przez bakterie. <br>\nMa\u0142a powiadasz, rozbawi\u0142e\u015b mnie Marcinku. M\u00f3g\u0142bym przysi\u0105\u0107 \u017ce zobaczy\u0142em lekkie zaczerwienienie na jej policzkach.  <br>\nJu\u017c t\u0142umacz\u0119. Ono nigdy nie by\u0142 cz\u0142owiekiem, i jest to co\u015b w rodzaju prawdziwego manifestu nawet wed\u0142ug jego mniemania przezabawnego.  <br>\nZ reszt\u0105 po ka\u017cdej sentencji by\u0142o du\u017co \u015bmiechu i mog\u0142abym przysi\u0105\u0107 \u017ce wiele frakcji uk\u0142ada\u0142o ka\u017cdy kawa\u0142ek wierszyka dlatego jest to nie do ko\u0144ca sp\u00f3jne. <br>\nP\u00f3\u017aniejsza przepowiednia by\u0142a ju\u017c du\u017co bardziej precyzyjna i mniej zabawna. <br>\nPowstanie kryptowaluta Bitcoin kt\u00f3ra b\u0119dzie blokowana przez lata, przez rz\u0105dy a\u017c stanie si\u0119 \u015brodkiem p\u0142atniczym dla wszystkich kt\u00f3rzy chc\u0105 p\u0142aci\u0107 bez prowizji dla bank\u00f3w. Banki zaczn\u0105 zarabia\u0107 wi\u0119ksz\u0119 pieni\u0105dze na kredytach \u017ceby odrobi\u0107 straty na przekazach pieni\u0119\u017cnych. P\u00f3\u017aniej by\u0142o o medycynie personalnej, gdzie ka\u017cdy w domu b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 sprawdzi\u0107 czy jest przezi\u0119biony czy ma gryp\u0119. Katar b\u0119dzie nadal trwa\u0142 siedem dni a przezi\u0119biony m\u0119\u017cczyzna nie jest chory tylko walczy o \u017cycie.<br>\nAle jeste\u015b z\u0142o\u015bliwa.<br>\nCiekawe \u017ce nadal jeste\u015b przyzwyczajony do swojej p\u0142ci. <br>\nTo mo\u017ce ja te\u017c wyg\u0142osz\u0119 jeszcze jedno proroctwo ?<br>\nProsz\u0119 bardzo. <br>\nCeny jajek p\u00f3jda w g\u00f3r\u0119 bo kury w ramach prostestu nie dadz\u0105 si\u0119 maca\u0107. <br>\nPan Marcin jak zwykle szutki i dowcipaski a ja tu o problemach milenijnych. <\/p>\n\n\n\n<p>Poczu\u0142em si\u0119 jaki\u015b taki zmarginalizowany jako by\u0142y cz\u0142owiek i pomy\u015bla\u0142em \u017ce mo\u017ce teraz ja co\u015b dopowiem o naszej technologii. My r\u00f3wnie\u017c mamy swoje A.I. przecie\u017c mamy nasze telefony kt\u00f3re rozumiej\u0105 ludzk\u0105 mow\u0119 i potrafi\u0105 odpowiada\u0107 na proste pytania. <br>\nTak masz racj\u0119, chcocia\u017c to raczej jeszcze pocz\u0105tkowa forma A.I. Zapominasz \u017c\u0119 tr\u0105by kt\u00f3re przez chwile s\u0142ysza\u0142e\u015b to r\u00f3wnie\u017c wasza technoligia tylko miliony generacji p\u00f3\u017aniejsza i bardziej zaawansowana. <br>\nTy r\u00f3wnie\u017c jeste\u015b A.I.  <br>\nJa jak to ?<br>\nZ ka\u017cdym cyklem tw\u00f3j m\u00f3\u017ag jest co raz bardziej powolny a twoja kopia kt\u00f3ra dzia\u0142a w sieci co raz rzadziej si\u0119 z nim komunikuje. To co\u015b w rodzaju sprz\u0119\u017c\u0119nia kt\u00f3re w pewnym mom\u0119cie wyga\u015bnie. <br>\nJa ju\u017c chyba dzia\u0142am tylko w sieci a moje cia\u0142o jest tylko skorup\u0105 w kt\u00f3rej kiedy\u015b by\u0142 r\u00f3wnie\u017c m\u00f3j umys\u0142. Jej s\u0142owa sta\u0142y si\u0119 smutne a oczy zaszkli\u0142y si\u0119 od \u0142ez.<br>\nCzy to znaczy \u017c\u0119 nie potrzebnie nara\u017cali\u015bmy \u017cycie \u017ceby chroni\u0107 kapsu\u0142e z twoim cia\u0142em ?<br>\nNie Marcin jestem ci bardzo wdzi\u0119czna. Ja po prostu czuje \u017ce moje po\u0142\u0105czenie ju\u017c prawie nie istnieje ale bardzo bym chcia\u0142a mie\u0107 nadal cia\u0142o. <br>\nZobaczysz jaki sentyment b\u0119dziesz czu\u0142 za kilka lat. <br>\nPoczu\u0142em straszny smutek \u017ce da\u0142em si\u0119 tak wci\u0105gn\u0105\u0107 i zabra\u0107 sobie taki kawa\u0142 \u017cycia. Ja w\u0142a\u015bciwie umar\u0142em a to co robie teraz to jaka\u015b zamra\u017carka. Znowu w moim kierunku, chyba na pocieszenie pop\u0142yn\u0119\u0142o kilka my\u015bli z jakimi\u015b przyjemnymi momentami \u017cycia. Szkoda \u017ce nie mojego. Jeszcze nie tak dawno na chandr\u0119 zrobi\u0142bym sobie herbat\u0119 z malinami a teraz ogl\u0105dam jaki\u015b obcy zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca. Przepi\u0119kny zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca ale nie m\u00f3j. <br>\nJu\u017c zapomnia\u0142am jacy my ludzie jeste\u015bmy dziwni, nie m\u00f3j zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca, nie moje wspomnienie. <br>\nWiem \u017ce jeszcze teraz ma to dla ciebie znaczenie ale ju\u017c za chwil\u0119 b\u0119dziesz my\u015bla\u0142 zupe\u0142nie inaczej. <br>\nTego si\u0119 w\u0142a\u015bnie obawiam Alice, \u017ce z cz\u0142owieka stan\u0119 si\u0119 czym\u015b innym. Mo\u017ce bardziej zaawansownaym ale jednak nie ludzkim. <\/p>\n\n\n\n<p>Jest te\u017c kilka pozytyw\u00f3w tej sytuacji. Jeste\u015bmy razem, mo\u017cesz robi\u0107 wiele rzeczy kt\u00f3re w twoim poprzednim \u017cyciu by\u0142y po prostu nie mo\u017cliwe. Wiesz ka\u017cdy p\u0142aci jak\u0105\u015b cen\u0119 za swoje marzenia. Alice niechcia\u0142bym \u017ceby\u015b zrozumia\u0142a mnie \u017ale ale to nie by\u0142y moje marzenia. Ja po prostu bardzo chcia\u0142em by\u0107 z tob\u0105. Wierz mi \u017ce gdybym jeszcze rok temu dowiedzia\u0142 si\u0119 \u017ce poznam dziewczyn\u0119 dla kt\u00f3rej b\u0119d\u0119 musia\u0142 odda\u0107 cia\u0142o. Popuka\u0142 bym si\u0119 w czo\u0142o. <br>\nDobrze we\u017amy si\u0119 mo\u017ce do pracy. Mo\u017ce chocia\u017c w ten spos\u00f3b zapomnisz na chwil\u0119. <br>\nJeste\u015b z\u0142y na siebi\u0119 i na mnie, rozumiem to. Nie jestem Alice z\u0142y na ciebi\u0119 raczej na Starszych kt\u00f3rzy nas do tego zmusili. Nasze wybory s\u0105 wynikiem ich knowa\u0144 i ich strachu przed utrat\u0105 kontroli. <\/p>\n\n\n\n<p>Iskierki z ich rozmowy jeszcze d\u0142ugo w\u0119drowa\u0142y ku wirtualnemu niebu, przy ciekawskiej obecno\u015bci kilku byt\u00f3w. Alice przekonywa\u0142a do swoich racji a Marcin do swoich i jak to w \u017cyciu kto\u015b musia\u0142 ust\u0105pi\u0107. Pad\u0142o na Marcina kt\u00f3ry by\u0142 w tej krainie du\u017co kr\u00f3cej i przede wszystkim bardzo chcia\u0142 pom\u00f3\u0107 Marcusowi w jego dalszej w\u0119dr\u00f3wce. R\u00f3wnie\u017c w tej krainie czas odmierza s\u0142o\u0144ce kt\u00f3re wschodzi nad ranem dumnie pr\u0119\u017cy si\u0119 w po\u0142udnie i zachodzi wieczorem. Czy naprawde ma to znaczeni\u0119 \u017ce to s\u0142o\u0144ce jest tylko ci\u0105giem zer i jedynek. Kto wie mo\u017ce nasze s\u0142o\u0144ce jest te\u017c u\u0142ud\u0105. Nie znam przecie\u017c nikogo kto dotkn\u0105\u0142 palcem nasze ziemskie s\u0142o\u0144ce i m\u00f3g\u0142 powiedzie\u0107. To jest nasz grzejniczek i na pewno prawdziwy, na dow\u00f3d przedstawiam m\u00f3j czerwony poparzony palec. S\u0142o\u0144ce zasz\u0142o, zamkn\u0105\u0142em oczy utulony do snu cichym oddechem mojej ukochanej. Szeptami r\u00f3\u017cnych w\u015bcibskich byt\u00f3w i uczuciem ch\u0142odu. W\u0142a\u015bnie tak kt\u00f3ry\u015b z byt\u00f3w wymy\u015bli\u0142 sobie \u017ce b\u0119dzie w nocy ch\u0142odno. Nikt nie pyta\u0142 mnie o zdanie i nie przes\u0142a\u0142 ciep\u0142ej ko\u0142derki. Na szcz\u0119\u015bcie Alice wyczarowa\u0142a super ko\u0142derk\u0119 z najlepszego puchu. Moim zadanie sprowadzi\u0142o si\u0119 do okrycia nas razem. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej m\u00f3g\u0142bym przysi\u0105c us\u0142ysza\u0142em cichy \u015bmiech. Moje zielonokie szcz\u0119\u015bcie u\u015bmiecha\u0142o si\u0119 tajemniczo w lekkim p\u00f3\u0142mroku. Wydaje mi si\u0119 \u017ce jaki\u015b fan du\u0144skiej przytulno\u015bci zwanej przez tubylc\u00f3w Hygge zabawi\u0142 si\u0119 w ten spos\u00f3b na wiecz\u00f3r. <br>\n-Pewnie si\u0119 zastanawiasz jak to si\u0119 sta\u0142o \u017ce nagle zrobi\u0142o si\u0119 ch\u0142odno pojawi\u0142a si\u0119 ko\u0142dra i jak to si\u0119 sta\u0142o \u017ce nagle jeste\u015bmy w \u0142\u00f3\u017cku ?<br>\nZgadza si\u0119, zastanawiam si\u0119 czy to pani p\u0142ata figle ?<br>\nNie Marcinku to nie ja, tylko prawdopodobnie R\u0105cza \u0142ania dra\u017cni si\u0119 z Ciemn\u0105 stron\u0105 ksi\u0119\u017cyca. <br>\nTo te stare inteligencje ?<br>\nTak, wol\u0105 raczej okre\u015blenie, do\u015bwiadczone ni\u017c stare. R\u0105cza \u0142ania jest romantyczk\u0105 i wszelkie zjawiska pogodowe to jej dzie\u0142o. <br>\nMi si\u0119 osobi\u015bcie podoba nieprzewidywalno\u015b\u0107 tworzenia przez ni\u0105 tych zjawisk. Ostatnio by\u0142am na lodowisku i nagle zacz\u0105\u0142 pada\u0107 \u015bnieg. Niby nie wiele ale by\u0142o to mi\u0142e, takie w\u0142a\u015bnie nie oczekiwane i przypadkowe. Nawet je\u015bli to tylko algorytmy, to jak\u017ce pi\u0119kne. My\u015bl\u0119 wi\u0119c jestem, to jest w\u0142a\u015bnie jedna z tych przyjemnych chwil kt\u00f3rych zaznasz jeszcze wiele. Ca\u0142kiem mo\u017cliwe \u017ce ju\u017c nie d\u0142ugo b\u0119dziesz mia\u0142 swoje ulubione miejsca. Nie musimy koniecznie by\u0107 wsz\u0119dzie razem, mo\u017ce znajdziesz swoich przyjaci\u00f3\u0142, znajomych. Zasady bycia szcz\u0119\u015bliwym s\u0105 tu takie same jak w realnym \u017cyciu. <br>\nNo dobrze moja m\u0105dralo a jaki jest tw\u00f3j przepis na szcz\u0119\u015bcie ?<br>\nKilo m\u0105ki, \u0142yk cierpienia, jam ci jest szcz\u0119\u015bliwa Renia. <br>\nJa te\u017c lubie przekomarzajki.  <br>\nDla mnie poj\u0119cie szcz\u0119\u015bcia to ludzie, b\u0105d\u017a aktualnie r\u00f3\u017cne byty z kt\u00f3rymi mo\u017cna obcowa\u0107. Lubi\u0119 te\u017c swoj\u0105 prac\u0119, uwielbiam tworzy\u0107 co\u015b od zera. Kiedy jakie\u015b urz\u0105dzenie zaczyna dzia\u0142a\u0107, wtedy poprawiam za\u0142o\u017cenia. Tworz\u0119 je od nowa lub poprawiam gotow\u0105 konstrukcj\u0119. Podoba mi si\u0119 kiedy kto\u015b reaguje autentycznym zachwytem na to co robi\u0119. Na przyk\u0142ad ostatnio zrobi\u0142am karuzele dla dzieciak\u00f3w. <br>\nTutaj te\u017c s\u0105 dzieci ?<br>\nNie ma, zrobi\u0142am t\u0105 karuzele w realu. To by\u0142o jakie\u015b ma\u0142e miasteczko. Musia\u0142am dorobi\u0107 do tego ca\u0142\u0105 otoczk\u0119. Lokalny sponsor, ubojnia kurczak\u00f3w, zafundowa\u0142a, przyjecha\u0142a ekipa z wi\u0119kszego miasta. Szast, prast i karuzelka kr\u0119ci\u0142a si\u0119 weso\u0142o z dzieciakami. <br>\nTymczasem ka\u017cdy element tej karuzelki to najlepszej jako\u015bci materia\u0142y. Technologie kt\u00f3re jeszcze d\u0142ugo nie b\u0119d\u0105 u\u017cywane. <br>\n-Nawet przez wojsko. Przepraszam, wtraci\u0142em si\u0119. <br>\nZw\u0142aszcza przez wojsko. Akurat za nimi nie przepadam, s\u0105 strasznie monotematyczni. Tylko tratata na wszelkie sposoby. <br>\nLubie jak m\u00f3wisz takie dziwne wyrazy jak tratata.<br>\nLizus i przekomarzajka. <br>\nChyba mnie troch\u0119 lubisz co, przyznaj si\u0119.<br>\nAlice dotkn\u0119\u0142a mojej twarzy, tak zwykle po ludzku, bez holywoodzkich efekt\u00f3w specjalnych rodem z Titanica. Spojrza\u0142a w moje oczy, jej twarz sta\u0142a si\u0119 \u0142agodna, kobieca. W\u0142osy by\u0142o lekko puszyste, jak zaraz po umyciu. Czu\u0142em zapach perfum jak\u0105\u015b kwiatow\u0105 nut\u0119. Nie musia\u0142a nic odpowiada\u0107. Tylko nasze spojrzenia i oddechy spl\u0105ta\u0142y si\u0119 na t\u0105 kr\u00f3tk\u0105 chwile i sta\u0142y si\u0119 jedno\u015bci\u0105. Odkry\u0142em jej kobieca natur\u0119 i pozwoli\u0142em na rozkwit, cho\u0107 mo\u017c\u0119 ona zawsze taka by\u0142a ale ja nie zauwa\u017ca\u0142em jej takiej jaka jest naprawd\u0119. <br>\nNasz zwi\u0105zek to nie zakupy, dzieci problemy z samochodem i wysoko\u015bci\u0105 czynszu. Nasz zwi\u0105zek to praca dla zwyk\u0142ych ludzi, problemy egzystencjalne, szukanie drobnych przyjemno\u015bci w sieci. Jednak powiem szczerze t\u0119sknie za zapachem powietrza po burzy i lodami na dworcowej. T\u0119sknie za kulaniem w li\u015bciach, za moimi kawa\u0142kami miasta, kt\u00f3re by\u0142y tylko moje kiedy przechodzi\u0142em tymi uliczkami. Zapachami, drzew, bzu, lipy, ja\u015bminu. Nawet pospolitych sosen i \u015bwierk\u00f3w a czasami nawet asfaltu. Dzieciakami kt\u00f3re chlapa\u0142y si\u0119 w ka\u0142u\u017cach, kolejkami w cukierni po p\u0105czka. Kinem i oczekiwaniem na film kt\u00f3rego jeszcze nie widzia\u0142e\u015b, i tandetnym popcornem kt\u00f3ry powinen by\u0107 dawany za kar\u0119 a trzeba by\u0142o za niego p\u0142aci\u0107. Tesknie te\u017c za smutkiem, za\u0142atwianiem drobnych spraw po\u015bpiechem. Cho\u0107 za tym zapewne nie powinienem t\u0119skni\u0107. <br>\nTym w\u0142a\u015bnie jeste\u015bmy wszystkimi doznaniami po ma\u0142ym kawa\u0142eczku. Obawiam si\u0119 \u017ce nawet twoja cudowna technologia nie pozwoli nam tego odtworzy\u0107.  <\/p>\n\n\n\n<p>-Cokolwiek wymieni\u0142e\u015b, je\u015bli dobrze to pami\u0119tasz da si\u0119 to odtworzy\u0107. <br>\n-Dzi\u0119kuje ci moja pocieszycielko, ale obawiam si\u0119 \u017ce mam racje. Je\u015bli by\u0142o by inaczej te do\u015bwiadczone inteligencje nie cieszy\u0142y by si\u0119 tak bardzo ogl\u0105daj\u0105c mnie. Marne ziarnko piasku przy ogromnych g\u00f3rach ich intelektu. Pewnie jednak nawet one \u017ceby co\u015b stworzy\u0107 musz\u0105 mie\u0107 jakie\u015b wspomnienia. <br>\nNo c\u00f3\u017c, masz mo\u017ce troch\u0119 racji. Wszelkie wspomienia s\u0105 tu wsp\u00f3lne i ka\u017cdy mo\u017ce z nich korzysta\u0107, jednak to prawda \u017ce rzadko mo\u017cna znale\u015b\u0107 co\u015b na wskro\u015b weso\u0142ego. Lub \u015bwiat w ca\u0142o\u015bci, najcz\u0119\u015bciej s\u0105 to kr\u00f3tkie strz\u0119pki kt\u00f3re ogl\u0105damy w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Dlatego zosta\u0142e\u015b tak mi\u0142o przywitany bo widzimy tw\u00f3j potencja\u0142. <br>\nJe\u015bli b\u0119dziesz wstanie stworzy\u0107 co\u015b swojego to prosz\u0119, podziel si\u0119 swoim \u015bwiatem z nami. <br>\nPowiem szczerze \u017ce \u015brednio mi si\u0119 u\u015bmiecha, dzielenie si\u0119 moimi wyczynami kiedy je\u017adzi\u0142em po trawie w parku kochanowskiego na rowerze lub kocha\u0142em si\u0119 na masce samochodu w my\u015bl\u0119cinku. Mog\u0119 najwy\u017cej podzieli\u0107 si\u0119 tym z tob\u0105 a z reszt\u0105 towarzystwa to si\u0119 jeszcze zobaczy. <br>\nJej smutny u\u015bmiech przerwa\u0142 nasze rozwa\u017cania. <br>\n-Wiesz jedna sprawa nie daje mi spokoju. <br>\n-Jaka ?<br>\n-Powinni\u015bmy si\u0119 uwolni\u0107 od starszych, da\u0107 im nauczk\u0119 ukara\u0107 ich.<br>\n-Te\u017c o tym my\u015bla\u0142am. Do tej pory mieli mnie w gar\u015bci mogli zabra\u0107 moje cia\u0142o i urz\u0105dzi\u0107 mi piek\u0142o nawet w moim \u015bwiecie. <br>\nJak to ? <br>\nStarsi mog\u0105 r\u00f3wnie\u017c wej\u015b\u0107 do tego \u015bwiata. Mamy jednak nad nimi przewag\u0119 bez naszych cia\u0142 zamkni\u0119tych w kapsu\u0142ach. Mog\u0105 w sieci co najwy\u017cej nam pogrozi\u0107 nam palcem. <br>\nPomo\u017cemy Marcusowi, przetrwa\u0107 w tej resztce \u015bwiata kt\u00f3ra pozosta\u0142a ?<br>\nNo popatrz ma\u0142y przechrzto jeszcze chwil\u0119 temu twierdzi\u0142e\u015b \u017ce to nie jest tw\u00f3j \u015bwiat. Tylko nale\u017cysz tam gdzie nasz obro\u0144ca. Trudno za tob\u0105 nad\u0105\u017cy\u0107 ale dobrze pomo\u017cemy mu niech \u017cyje sto lat. Ku chwale jego przysz\u0142ych dzieci i naszych przysz\u0142ych kontakt\u00f3w. <br>\nCiekawe jak\u0105 zrobi min\u0119, jak si\u0119 dowie \u017ce \u017cyjemy i mamy si\u0119 \u015bwietnie.  Pewnie jak si\u0119 odezwiesz to b\u0119dzie si\u0119 rozgl\u0105da\u0142 jak go\u0142\u0105bek za chlebem i szuka\u0142 ukrytej kamerki. No ca\u0142y on, niedowiarek a\u017c do ko\u0144ca. <\/p>\n\n\n\n<p>XXIV<\/p>\n\n\n\n<p>Jerzyk chcia\u0142 zab\u0142ysn\u0105\u0107 przed swoim prze\u0142o\u017conym. Podaj swoje name, bo nie dam koledze piciu. <br>\nKolega od kilku minut powtarza\u0142 jak imi\u0119 ukochanej. <br>\nWody, wody, wody. <br>\nNo nie b\u0105d\u017a wi\u015bnia. Giv mi jor nejm i osobi\u015bcie ci naleje w plastkowy kubeczek. <br>\nJak podasz sw\u00f3j stopie\u0144 i armi\u0119 to dorzuc\u0119, p\u0105czka co mi Jola z Polski przys\u0142a\u0142a, albo ju\u017c nie pami\u0119tam mo\u017ce to lokals. Znaczy si\u0119 lokalny wypiek.  <br>\nDaj mi pi\u0107. Jerzyk zlitowa\u0142 si\u0119 nad wi\u0119\u017aniem i da\u0142 mu \u0142yka wody.<br>\nDo Jerzyka z op\u00f3\u017anieniem ale w ko\u0144cu doatar\u0142y procesy my\u015blowe. <br>\nKurde on po polsku m\u00f3wi a ja si\u0119 m\u0119cz\u0119 z angielskim. <br>\nKr\u00f3tk\u0105 idylle, przerwa\u0142 major Podalski. <br>\nWidzisz Jerzyk jak masz miekkie serce musisz mie\u0107 tward\u0105 dup\u0119. Da\u0142e\u015b mu wody a teraz opalony kolega ju\u017c si\u0119 nie przyzna. Jerzyk pokaza\u0142 gest palecem jakby go wk\u0142ada\u0142 w jaki\u015b w\u0105ski otw\u00f3r. Major pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105. Nie wiem Jerzyk gdzie ty bys chcia\u0142 wsadzi\u0107 ten palec ale do oka te\u017c nie mo\u017cna. Jeste\u015bmy na terenie polskiej ambasady a krzyki wi\u0119\u017ania to ostatnie czego nam potrzeba, <br>\nPo kilku \u0142ykach wody, Marcus odezwa\u0142 si\u0119 bardziej przytomnie. <br>\nDaj cie mi co\u015b zje\u015b\u0107, kawy i jakiego\u015b painkillera a b\u0119d\u0119 gada\u0142. Ja chcia\u0142em m\u00f3wi\u0107 od razu ale mia\u0142em ca\u0142e gard\u0142o posklejane. <br>\nMajor z Jerzykiem wymienili spojrzenia. Majorowi zrobi\u0142o si\u0119 odrobin\u0119 przykro. Bynajmniej nie z powodu zadawanych mikro tortur tylko \u017ce nie przewidzia\u0142 tak prostej sprawy \u017ce przes\u0142uchiwany chce wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 bez zadawania przykro\u015bci. <br>\nJerzyk podrapa\u0142 si\u0119 w g\u0142ow\u0119 a mia\u0142 w co, istna burza w\u0142os\u00f3w przywieziona z polski na to odludzie wymaga\u0142a podrapania. Brak snu dawa\u0142 mu si\u0119 we znaki, nawet dla niego atrakcji by\u0142o a\u017c nadto. <br>\nMajorze pan go zapyta o t\u0105 rakiet\u0119 z drona. Przecie\u017c prawie przypieprzy\u0142a prosto w nas, ledwo uszli\u015bmy z \u017cyciem czego nie mo\u017cna powiedzie\u0107 o jego koledze. <br>\nDzi\u0119kuje ci Jerzyk na pewno zapytam, szczeg\u00f3lnie \u017ce opalony m\u00f3wi po polsku. <br>\nPrzeka\u017ce mu twoje pytanie jak w serialu startrek, tam by\u0142a taka kobitka co powtarza\u0142a ka\u017cd\u0105 kwesti\u0119 po komputerze. <br>\nNo kolego jak si\u0119 nazywasz, stopie\u0144, armia czy wiesz kto t\u0105 mi\u0142a rakietk\u0119 spu\u015bci\u0142 ze smyczy. <br>\nMarcus zdawa\u0142 sobi\u0119 sprawe \u017ce opowiadanie o bazie znajduj\u0105cej si\u0119 pod wod\u0105, z organizacj\u0105 wyprzedzaj\u0105c\u0105 dzisiejsz\u0105 technologie o dziesi\u0105tki lat nie ma wi\u0119kszego sensu. Postanowi\u0142 zagra\u0107 va banque i u\u017cy\u0107 nazwiska kt\u00f3re pewnie jest im bardziej znane.<br>\n-Mam na imi\u0119 Marcus, nie mam aktualnie stopnia, nie pracuje w armii tylko dla Jacoba Chani. Major automatycznie, wypr\u0119\u017cy\u0142 si\u0119 a jego m\u00f3zg przeszed\u0142 na wy\u017csze obroty. Jerzyk kontynu\u0142owa\u0142 drapanie innego fragmentu g\u0142owy tym razem o\u0142owkiem.<br>\nJe\u015bli pracujesz dla Jacoba to wiesz \u017ce przyznawanie si\u0119 do tego jest z twojej strony bardzo g\u0142upie. <br>\nMarcus chwyci\u0142 za \u0142y\u017ceczk\u0119 do herbaty, chcia\u0142 tylko rozprowadzi\u0107 cukier na dnie fili\u017canki. Jerzyk jak pies stra\u017cniczy zareagowa\u0142 b\u0142yskawicznie. Napr\u0119\u017cy\u0142 si\u0119 do skoku i czeka\u0142. <br>\nMajor z wyra\u017an\u0105 dum\u0105, kontynu\u0142owa\u0142. <br>\nJak widzisz, jeste\u015b dobrze pilnowany i wszelkie pr\u00f3by ucieczki b\u0119d\u0105 bla, bla.. <br>\nKim jeste\u015b dla Jacoba Chani i jak go znale\u017a\u0107 ?<br>\nMarcus przez d\u0142u\u017csza chwil\u0119 wpatrywa\u0142 si\u0119 w oczy Majora. <br>\n-Nikt nie wie gdzie on \u017cyje ani jak wygl\u0105da.<br>\n-Jestem jednak wystarczaj\u0105co mocno umocowany w jego organizacji \u017ceby przyjecha\u0142 na spotkanie. <br>\n-To nam wystarczy. <br>\nMajor r\u00f3wnie\u017c postanowi\u0142 gra\u0107 w swoj\u0105 gr\u0119. <br>\nDostaniesz od nas pieni\u0105dze. Nie b\u0119dzie tego du\u017co ale powinno wystarczy\u0107 na twoje skuteczne znikni\u0119cie. <br>\nZaryzykujesz ?<br>\nMarcus zm\u0119czony, poobijany wybuchem i wci\u0105\u017c g\u0142uchy na lewe ucho skin\u0105\u0142 delikatnie g\u0142ow\u0105. <br>\nCo z Alikiem ?<br>\nZ kim ?<br>\nZ m\u0119\u017cczyzn\u0105 z kt\u00f3rym jecha\u0142em na skuterze. <br>\nPo tej rakiecie, znale\u017ali\u015bmy na \u015bniegu ciebi\u0119 i twojego koleg\u0119. On ju\u017c nie \u017cy\u0142 a u ciebie ledwo uda\u0142o si\u0119 wyczu\u0107 puls i oddech. <br>\nWiesz kto do was strzela\u0142 ?<br>\nNie wiem ale to raczej wywiad jakiego\u015b du\u017cego pa\u0144stwa.<br>\nMajor by\u0142 raczej zadowolonony z aktualnego przebiegu przes\u0142uchania. Podejrzany odpowiada\u0142 na temat i nie trzeba by\u0142o go sprowadza\u0107 na ziemi\u0119.  <br>\nJerzyk kto ma takie rakiety ?<br>\nTo mogli by\u0107 amerykanie albo chi\u0144czycy, rosjanie nie maj\u0105 takich dronow. Maj\u0105 za to bardzo skuteczne rakiety ziemia-ziemia \u015bredniego zasi\u0119gu. Zabronione z reszt\u0105 przez porozumienie Regan-Gorbaczow. S\u0105dz\u0105\u0107 po sile wybuchu..<br>\nMajor przerwa\u0142 dywagacj\u0119 Jerzyka. <br>\nCzyli amerykanie albo chi\u0144czycy. Komu podpad\u0142e\u015b opalony kolego \u017ce odpali\u0142 drog\u0105 w ko\u0144cu rakiete w taki ma\u0142y skuterek jak wasz ?<br>\nMarcus odpowiedzia\u0142 wyra\u017anie ze\u017alony. Panie major, chuj wie jakiego tam wojska czy wywiadu. Nie s\u0105dzisz Pan \u017ce wycieczki personalne do koloru mojej sk\u00f3ry to po prostu, \u017cenada. Mamy 21 wiek a na tych terenach to kilkaset lat temu raczej twoi przodkowie byli brani w jasyr. Moi mieli si\u0119 dobrze w afryce goni\u0105\u0107 lwy na sawannie. <br>\nMajor wyra\u017anie si\u0119 rozbawi\u0142. <br>\nPanie Marcus, \u017ale mnie \u017ce\u015b pan zrozumia\u0142. Ja  nie jestem rasist\u0105, po prostu tak zagaduje. Jakby\u015b by\u0142 pan \u017c\u00f3\u0142ty to mog\u0119 po nazwisku albo po czym\u015b charakterystyczym. Do siebie m\u00f3wi\u0142bym s\u0142uchaj wojskowy albo majonez. <br>\nPami\u0119tam \u017ce przes\u0142uchiwa\u0142em kiedy\u015b hindusa a jego nazwisko by\u0142o nie do wym\u00f3wienia. To m\u00f3wi\u0142em mu czosnu\u015b bo strasznie czoskiem wania\u0142. <br>\nAnyway, b\u0119d\u0119 m\u00f3wi\u0142 Marcus \u017ceby nie urazi\u0107 dumy szanownego pana. <br>\nJerzyk, chihra\u0142 si\u0119 po cichu jak dzieciak. <br>\nMarcus nie wiedzia\u0142 co ma o tym s\u0105dzi\u0107, albo trafi\u0142 na idiot\u00f3w albo na do\u015b\u0107 dziwnych orygina\u0142\u00f3w. Z jakiego jeste\u015bcie wywiadu ?<br>\nW sumie co mi tam, musisz wiedzie\u0107 z kim b\u0119dziesz wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142. Major Podalski, polski wywiad do \u0142apania i osadzania \u0142obuz\u00f3w wszelkiej ma\u015bci. <br>\nMarcus znowu si\u0119 lekko zdziwi\u0142. <br>\nRozumiem \u017ce to \u017carcik by\u0142. <br>\n\u017baden \u017cart b\u0119d\u0119 \u0142apa\u0142 \u0142obuz\u00f3w kt\u00f3rzy zagra\u017caj\u0105 krajowi do samego ko\u0144ca, ich lub jej. <br>\nJej ?<br>\nOjczyzny panie Marcus, ale to szybko nie nast\u0105pi. B\u0119dziemy walczy\u0107 do ko\u0144ca. <\/p>\n\n\n\n<p>Alice i Marcin od d\u0142u\u017cszego czasu przys\u0142uchiwali si\u0119 tej rozmowie przez zwyk\u0142y telefon kom\u00f3rkowy. Takie to czasy w kt\u00f3rych nikt nie musi instalowa\u0107 pods\u0142uch\u00f3w \u017ceby pods\u0142uchiwa\u0107. Postanowili czeka\u0107 na rozw\u00f3j wydarze\u0144 i propozycj\u0119 Majora. <br>\n-Wiesz Alicie licz\u0119 na to Marcus b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 rozpocz\u0105\u0107 normalne \u017cycie. Je\u015bli teraz mu umo\u017cliwimy ucieczk\u0119 to nie zatrzyma si\u0119 ju\u017c do ko\u0144ca \u017cycia. Nowe to\u017csamo\u015bci, mieszkania, praca i sk\u0105d na to wszystko bra\u0107 pieni\u0105dze ?<br>\n-Masz racj\u0119 \u017ce warto poczeka\u0107 na ich propozycj\u0119. Otworzy\u0107 drzwi i zgasi\u0107 \u015bwiat\u0142o mo\u017cna zawsze a taka okazja wsp\u00f3\u0142pracy ju\u017c si\u0119 nie powt\u00f3rzy. Szczeg\u00f3lnie \u017ce Jackob Chani jest po prostu zwyk\u0142ym bandyt\u0105 i nie ma tu kogo kry\u0107. Wierz mi Jackob nie by\u0142 zwyk\u0142ym bandyt\u0105 tylko zniszczon\u0105 chorob\u0105 dziewczyn\u0105 o niezwyk\u0142ym umy\u015ble. Ja nawet przez chwil\u0119 my\u015bla\u0142em \u017ce masz co\u015b z nim wsp\u00f3lnego, \u017ce wspierasz go jako\u015b. Wydawa\u0142o mi si\u0119 to nie mo\u017cliwe \u017ceby umieraj\u0105ca dziewuszka mog\u0142a stworzy\u0107 tak pot\u0119\u017cn\u0105 organizacj\u0119 przest\u0119pcz\u0105. <br>\nAlice odpowiedzia\u0142a z przek\u0105sem. <br>\nMarcin, mi\u0142o mi \u017c\u0119 tak mi wierzysz w moje ludzk\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 osobowo\u015bci ale nigdy nie chcia\u0142am ani nie dzia\u0142a\u0142am przeciwko ludziom. Jackob Chani by\u0142 w\u0142a\u015bnie moim z\u0142ym aleter ego. Niszczy\u0142 ludzi a ja mog\u0142am si\u0119 tylko temu przygl\u0105da\u0107. Teraz na reszcie mog\u0119 dzia\u0142a\u0107 bez skr\u0119powanych r\u0105k i pomaga\u0107 ludziom. Przynajmniej tym kt\u00f3rzy chc\u0105 tworzy\u0107 dobro. <br>\nCo do \u015bmierci Jacoba. Nie by\u0142a bym taka pewna. Mo\u017ce \u017cyje po\u015br\u00f3d nas w sieci. M\u00f3wi\u0142am ci \u017ce starsi pod\u0142\u0105czyli do sieci nie tylko nas. <br>\nAlice ja my\u015bla\u0142em \u017ce znasz tu wszystkich. Nie mog\u0119 zrozumie\u0107 tego co m\u00f3wisz, zaraz si\u0119 oka\u017ce \u017ce mieszka z nami jeszcze Elvis i Hitler. Alicie zamilk\u0142a na chwil\u0119. <br>\nDrogi Marcinku, za\u0142\u00f3\u017cmy \u017ce mieszkamy w du\u017cym mie\u015bcie na przyk\u0142ad w Nowym Jorku. Jestem tam znana, znam r\u00f3wnie\u017c wiele os\u00f3b ze \u015bwiata polityki i show biznesu. Wszelkie stare inteligencje takie jak Hiacynt, R\u0105cza \u0142ania, Ciemna strona ksi\u0119\u017cyca to odpowiednik firmy Microsoft, IBM, Coca Cola. <br>\nSk\u0105d mam Marcinku do jasnej cholery wiedzie\u0107 co si\u0119 dzieje w firmie Coca Cola. Pije co najwy\u017cej ich czarny nap\u00f3j z cukrem lub bez. <br>\nRozumiesz, sie\u0107 jest olbrzymia. Nawet b\u0119d\u0105c kim\u015b wybitnym lub znanym nie jeste\u015b wstanie pozna\u0107 nawet wierzcho\u0142ka tej olbrzymiej g\u00f3ry lodowej a co dopiero co si\u0119 tam dzieje pod powierzechni\u0105. <br>\nAlice nie chcia\u0142em ci\u0119 zdenerwowa\u0107 ja po prostu jestem ca\u0142y czas na etapie zdziwienia. Nie mam do ciebie \u017cadnych pretensji. <br>\nWyra\u017anie naburmuszona Alice odpowiedzia\u0142a. <br>\nJu\u017c dobrze, stopniowo b\u0119dziesz poznawa\u0142 nasz \u015bwiat. Wiesz przyk\u0142adowo \u017ce nie ma u nas \u017cadnej policji ani wojska nie ma te\u017c \u017cadnych si\u0142 porz\u0105dkowych.<br>\nOczywi\u015bcie nie wiedzia\u0142em tego. Wykorzysta\u0142em wi\u0119c okazj\u0119 \u017ceby si\u0119 czeogo\u015b dowiedzie\u0107.  <br>\n-To jak utrzymujecie r\u00f3wnowag\u0119 ? Co sprawia \u017ce \u017caden wariat nie napadnie na R\u0105cz\u0105 \u0141\u0105ni\u0119 ?<br>\n-To akurat do\u015b\u0107 niefortunny przyk\u0142ad z twojej strony. Postaram ci pokaza\u0107 o jakiej skali m\u00f3wimy. Wyobra\u017a sobie \u017ce jeste\u015b na na \u015brodku oceanu. <br>\nWidzisz to. ?<br>\nFale, szum wiatru, jakie\u015b wielkie ryby p\u0142ywaj\u0105ce pod wod\u0105. <br>\nWidze. <br>\nNa horyzoncie p\u0142ynie statek. Olbrzymi ma tak z p\u00f3\u0142 kilometra d\u0142ugo\u015bci. Jest tak olbrzymi \u017ce ocean z ca\u0142\u0105 swoj\u0105 pot\u0119g\u0105 ledwno nim ko\u0142ysze. <br>\nDo tego statku na \u015brodku oceanu przyczepiaj\u0105 si\u0119 takie ma\u0142e \u017cyj\u0105tka p\u0105kle. To takie ma\u0142e ma\u0142\u017ce z tycimi skorupkami. <br>\n-Teraz b\u0119dzie pytanie. <br>\n-Zamieniam si\u0119 w s\u0142uch moja wikipedio. <br>\n-S\u0142ysza\u0142e\u015b \u017ceby kiedy\u015b p\u0105kiel napad\u0142 na statek ?<br>\nOj nie lubisz ty mnie dzisiaj moja kruszynko, nie lubisz swojego misiaczka. <br>\nAlice roze\u015bmia\u0142a si\u0119 serdecznie. Wiedzia\u0142em \u017ce moje bezpo\u015brednie starcie z jej argumentami nie ma wi\u0119kszego sensu i tylko w ten spos\u00f3b mo\u017cna roz\u0142adowa\u0107 t\u0105 ca\u0142\u0105 sytuacj\u0119.  <\/p>\n\n\n\n<p>Alice znowu nabra\u0142a rumie\u0144c\u00f3w, mia\u0142a zwiewn\u0105 letni\u0105 skukienk\u0119. W jej oczach pokaza\u0142y si\u0119 ma\u0142e iskierki a w\u0142osy falowa\u0142y na lekkim wietrze. Nie chcia\u0142em jej o to pyta\u0107, ale chyba tutaj w sieci ka\u017cdy z nas poprzez swoj\u0105 reprezentacj\u0119, przez sw\u00f3j awatar pokazuje swoje emocje. Ciekawe jak widz\u0105 mnie inni. Pewnie mam swoje cia\u0142o ze swojego poprzedniego \u017cycia. Tylko czy teraz te\u017c mam tak rozwiane w\u0142osy jak ona, albo u\u015bmiech od ucha do ucha ? <br>\nS\u0142ysz\u0119 \u017ce zastanawiasz si\u0119 jak dla mnie wygl\u0105dasz. Widze cie dok\u0142\u0105dnie tak jak sam siebie widzisz. Masz niebiesk\u0105, koszule, br\u0105zowe oczy, jeansy masz ponad metr osiemdziesi\u0105t wzrostu. Chocia\u017c pewnie m\u00f3g\u0142by\u015b mie\u0107 dwa metry. <br>\n-Tylko po co ?<br>\n-Tak dobrze postawione pytanie, tylko po co. <br>\nJa bym jeszcze zapyta\u0142a si\u0119. Kto by chcia\u0142 ci\u0119 ogl\u0105da\u0107. W postaci gdzie masz dwa metry wielk\u0105 g\u0142ow\u0119 \u017c\u00f3\u0142wia i rogi. <br>\nCzyli mog\u0119 wygl\u0105da\u0107 jak chce.<br>\nPewnie, mn\u00f3stwo byt\u00f3w szczeg\u00f3lnie nowych, kt\u00f3re nie maj\u0105 mentor\u00f3w. Wyg\u0142upiaj\u0105 si\u0119 w\u0142a\u015bnie w ten spos\u00f3b. Przebieraj\u0105 si\u0119 w\u0142a\u015bnie w takie postacie. Nudzi im si\u0119 to jednak nie zwykle szybko. <br>\nBardzo rzadko mo\u017cna spotkac kogo\u015b kto ma tak\u0105 posta\u0107 d\u0142u\u017cej. Jest taki byt na krakowskim rynku kt\u00f3ra ma posta\u0107 dziewczyny z filmu czarna woda. Ten film to horror a ona wygl\u0105da jak upi\u00f3r. Kiedy\u015b pr\u00f3bowa\u0142am z ni\u0105 porozmawia\u0107 ale ona chyba zwariowa\u0142a i nie ma z ni\u0105 praktycznie kontaktu. M\u00f3wi sentencjami z tego filmu a tubylcze byty omijaj\u0105 j\u0105 szerokim \u0142ukiem.<br>\nTo straszne, nie mo\u017ce jej kto\u015b pomo\u0107 ?<br>\nTu nie ma psychiatr\u00f3w Marcin a przynajmniej do czasu a\u017c kto\u015b b\u0119dzie chcia\u0142 zaj\u0105\u0107 si\u0119 psychiatri\u0105 w sieci. <br>\nZnowu czu\u0142em zawroty g\u0142owy. <br>\nAlice, mam pro\u015bb\u0119. Mog\u0142aby\u015b tak dawkowa\u0107 mi ta wiedz\u0119 na temat naszego \u015bwiata. Znowu dosta\u0142em kilka informacji kt\u00f3re powienienem przetrawi\u0107 przez kilka dni. Znaj\u0105c jednak ciebie to za godzin\u0119 przedstawisz mi Budde i ja wtedy do reszty zbzikuje. Nie b\u00f3j si\u0119 Marcinku jeste\u015b dla mnie zbyt cenny. Z kim mog\u0142a bym si\u0119 droczy\u0107. <br>\nPoza tym jeszcze kilkaset lat temu szczytem po\u015bwi\u0119cenia ze strony m\u0119\u017cczyzny by\u0142o wdrapanie si\u0119 w pe\u0142nej zbroi na wie\u017ce i uratowanie ksi\u0119\u017cniczniczki. Ty jednak dla mnie zrobi\u0142e\u015b o wiele wi\u0119cej, zostawi\u0142e\u015b swoje cia\u0142o a dopiero potem wdrapa\u0142e\u015b si\u0119 na wie\u017c\u0119.     <br>\nMoja riposta by\u0142a do\u015b\u0107 kr\u00f3tka. <br>\n-Sugerujesz \u017ce jeste\u015b ksi\u0119\u017cniczk\u0105. <br>\n-A znasz jak\u0105\u015b kobiet\u0119 kt\u00f3ra nie jest ? <br>\nM\u00f3g\u0142bym przysi\u0105c \u017ce powietrze zrobi\u0142o si\u0119 odrobin\u0119 bardziej naekeltryzowane. <\/p>\n\n\n\n<p>Wracaj\u0105c do naszych pods\u0142uchiwanych. <br>\nZr\u00f3bmy tak je\u015bli ci dwaj geniusze zbrodni wypuszcz\u0105 Marcusa. Zostawimy go w spokoju. Je\u015bli b\u0119dziesz chcia\u0142, poka\u017c\u0119 ci jak mo\u017cesz si\u0119 z nim skontaktowa\u0107. Je\u015bli go nie wypuszcz\u0105 zorganizujemy ucieczk\u0119. Pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej trafi do budynku w kt\u00f3rym drzwi s\u0105 sterowane elektronicznie i b\u0119dziemy mogli mu pom\u00f3\u0107. <br>\nZgadzasz si\u0119 ?<br>\nMia\u0142em na ko\u0144cu j\u0119zyka a od kiedy to wszechmocna Alice pyta si\u0119 mnie o zgod\u0119, ale ugryz\u0142em si\u0119 w jezyk. Szczeg\u00f3lnie \u017ce ca\u0142y czas jeszcze nie wiem czy ja mam ten j\u0119zyk czy nie. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus siedzia\u0142 na murku rozmasowuj\u0105c obola\u0142e nadgarstki. Kajdanki nie s\u0105 jednak zbyt wygodn\u0105 bi\u017cuteri\u0105. Pomy\u015ble\u0107 \u017ce niekt\u00f3rzy zak\u0142adaj\u0105 je dobrowolnie i przypinaj\u0105 si\u0119 nimi do r\u00f3\u017cnych dziwnych miejsc. Na przyk\u0142ad do \u0142\u00f3\u017cka. By\u0142 obola\u0142y i g\u0142odny, w samolocie dosta\u0142 tylko ma\u0142\u0105 kanapk\u0119 s\u0105dz\u0105c po bulgotaniu w brzuchu nie pierwszej ju\u017c \u015bwie\u017co\u015bci. By\u0142 te\u017c na siebie z\u0142y. Ludzie kt\u00f3rzy godz\u0105 si\u0119 rozpocz\u0119cie \u017cycia od nowa najcz\u0119\u015bciej wracaj\u0105 na stare \u015bmieci. Dla niego ojczyzn\u0105 by\u0142a raczej Holandia. Tam przynajmniej sp\u0119dzi\u0142 spory kawa\u0142ek czasu ze swoj\u0105 mam\u0105. W polsce tylko troch\u0119 czasu na studiach. Kiedy podpisuj\u0105\u0107 dokumenty o wsp\u00f3\u0142pracy major Podalski zapyta\u0142 si\u0119 gdzie go zawie\u017a\u0107. Sam nie pozna\u0142 swojego g\u0142osu nie wiedzia\u0142 te\u017c kto to powiedzia\u0142. Podalski z Jerzykiem te\u017c wymienili zdziwione spojrzenia ale nie protestowali.<br>\nTeraz siedzi na przeciwko sporego budynku z kiedy\u015b bia\u0142ymi \u015bcianami i patrzy si\u0119 na ulic\u0119. Samochochody z bia\u0142o czerwonymi flagami, by\u0142y wsz\u0119dzie, ludzie tr\u0105bili i przekrzykiwali si\u0119 wzajemnie. Ten dziwny obyczaj to mecz pi\u0142karski dru\u017cyny narodowej. Marcus m\u00f3g\u0142 si\u0119 tylko domy\u015bla\u0107 \u017ce to nie powstanie a tylko mecz i jedyne co mo\u017cna straci\u0107 w tej wojnie to troch\u0119 godno\u015bci i gard\u0142o od ci\u0105g\u0142ego dopingu. Kibice przelewali si\u0119 kolorow\u0105 fal\u0105 przez ulic\u0119. G\u0142o\u015bna roze\u015bmiana kawalkada, przypadkowych ludzi po\u0142\u0105czona ide\u0105 kibicowania naszym. Jeszcze nie tak dawno walczyli\u015bmy o skrawek ziemi a teraz przenosimy to na boisko, aby poczu\u0107 wsp\u00f3ln\u0105 si\u0142e dowalenia komu\u015b. Marcus sam nie raz chcia\u0142 komu\u015b dowali\u0107 ale jako\u015b nigdy nie czu\u0142 tej wsp\u00f3lnoty w pi\u0142ce. Chcia\u0142 dowali\u0107 nauczycielowi chemi organicznej za ci\u0105g\u0142e wycieczki personalne. Chcia\u0142 udusi\u0107 pania kucharke za pe\u0142na premedytacj\u0119 w poniedzia\u0142kowym procederze rozgotowania makaronu. Chcia\u0142 te\u017c poddusic kumpla za ci\u0105g\u0142e podbieranie fajek jak jeszcze rzucanie nie by\u0142o w modzie. Tylko nigdy nie chcia\u0142 dowala\u0107 publicznie kibicuj\u0105c komu\u015b. Doszed\u0142 do wniosku \u017ce znacznie lepiej jest to robi\u0107 w tenisie trzymaj\u0105c rakiet\u0119 w d\u0142oni, b\u0119d\u0105c odpowiedzialnym chocia\u017c za kierunek pi\u0142ki na korcie. T\u0142um przybiera\u0142 na sile, tysi\u0105ce kibic\u00f3w nie mog\u0142o si\u0119 jednak myli\u0107. W tym szale\u0144stwie jest jaka\u015b metoda. Mo\u017ce kiedy\u015b sam wybierze si\u0119 na mecz i zobaczy jak to jest ?<br>\nCa\u0142y czas masowa\u0142 nadgarstki jakby ten zabieg mia\u0142 go uspokoi\u0107 przed rozmow\u0105. Zgasi\u0142 papierosa i chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zosta\u0142 poproszony na rozmow\u0119 w sprawie pracy. Mo\u017ce raczej to rozmowa w sprawie zaj\u0119cia ni\u017c pracy ale nieprzyjemne motylki w brzuchu dok\u0142adnie takie same. <br>\nPomieszczenie by\u0142o du\u017ce i dobrze o\u015bwietlone. Wygl\u0105da\u0142o na najwi\u0119ksz\u0105 sal\u0119 fundacji. Zas\u0142onki nie pierwszej \u015bwie\u017co\u015bci, st\u00f3\u0142y z metalowymi nogami i obdrapanymi kraw\u0119dziami. S\u0142ynne niezniszczalne krzes\u0142a, kt\u00f3re maj\u0105 wszystkie szpitale, urz\u0119dy i biblioteki. Podobno takim krzes\u0142em mo\u017cna zabi\u0107 s\u0142onia potem na nim usi\u0105\u015b\u0107 i zrobi\u0107 kilka innych nie przyzwoitych rzeczy a krzes\u0142o nawet nie drgnie. Volvo wsr\u00f3d krzese\u0142. Lampy w kszta\u0142cie p\u0105czk\u00f3w by\u0142y raczej ekstrawaganckie, szczeg\u00f3lnie \u017ce pomieszczenie by\u0142o co prawda odswie\u017cone ale wystr\u00f3j nadal by\u0142 wstanie wywo\u0142a\u0107 atak serca dekoratora wn\u0119trz.<br>\nJedyny drogi element, pracowa\u0142 cicho przepuszczaj\u0105c gor\u0105c\u0105 wod\u0119 pod ci\u015bnieniem przez kaw\u0119. Joanna postanowi\u0142a zaimponowa\u0107 swojemu nowemu przysz\u0142emu pracownikowi. <br>\nKawki, panie Marcus ?<br>\nCzarna, bez cukru, wygl\u0105dasz mi na nie s\u0142odz\u0105cego. <br>\nMinutk\u0119 p\u00f3\u017aniej nowo jeszcze nie przyj\u0119ty, ciumka\u0142 czarny jak smo\u0142a napar. <br>\nPrzegl\u0105da\u0142am twoje cv i naprawd\u0119 robi wra\u017cenie. Podoba mi si\u0119, \u015bwiatowie\u0107 mo\u017cna by rzec z ciebie kolego. <br>\nStaram si\u0119, jak mog\u0119. Smal talk, mi\u0142o koi\u0142 ucho wraz z aromatycznym naparem by\u0142o naprawd\u0119 zno\u015bnie. Joanna by\u0142a filigranow\u0105 blondynk\u0105 o niebieskich oczach i przy nowym koledze wygl\u0105da\u0142a na jeszcze mniejsz\u0105. <br>\n-Skoro zdecydowa\u0142e\u015b si\u0119 ju\u017c przyj\u015b\u0107 osobi\u015bcie to mo\u017ce opowiedz mi prosz\u0119 czemu chcia\u0142by\u015b pracowa\u0107 w naszej fundacji. <br>\nZobaczy\u0142em reklam\u0119 na takim wielkim bilboardzie na krakowskim przedmie\u015bciu tu\u017c obok placu i pomy\u015bla\u0142em \u017ce nazwa \u201eSi\u0119 pomaga\u201d jest naprawd\u0119 w pytk\u0119 zbysia. <br>\nJoanna za\u015bmia\u0142a si\u0119 do\u015b\u0107 gwa\u0142townie. Marcus nigdy nie przepada\u0142 za g\u0142o\u015bnym \u015bmiechem ale w tym przypadku chcia\u0142by aby chod\u017a przez chwil\u0119 by\u0142o cicho. Mia\u0142 objawy kaca bez wypicia ni drobiny alkoholu.  <br>\nCzemu w\u0142asnie u nasz chcesz pracowa\u0107 ?<br>\nZ twoimi kwalifikacjami mo\u017cesz i\u015b\u0107 do jakiej\u015b korporacji i zarabia\u0107 pieni\u0105dze o kt\u00f3rych u nas b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 pomarzy\u0107. <br>\nTu jest raczej zarobkowy trzeci \u015bwiat. <br>\nZa to mo\u017cna zrobi\u0107 du\u017co dobrego. A\u017c mi g\u0142upio tak m\u00f3wi\u0107, tak bardzo jest to wy\u015bwiechtane, ale naprawd\u0119 tak my\u015bl\u0119. Nasta\u0142y tak \u015bmieszne czasy gdzie ka\u017cdy mo\u017ce powiedzie\u0107, \u017ce kocha kotki i zostanie zrozumiany. Mo\u017ce te\u017c nienawidzie\u0107 jakiej\u015b tam parti ale prawdziwe pomaganie od poniedzia\u0142ku do pi\u0105tku nie jest specjalnie w modzie. Wiesz ja nie jestem zbyt dobrym cz\u0142owiekiem, nie lubie na przyk\u0142ad dzieci ani specjalnie kotk\u00f3w i  piesk\u00f3w. Natomiast najbardziej nie lubi\u0119 jak komu\u015b dzieje si\u0119 krzywda. Pewnie nie pomog\u0119 wam w pomocy bezpo\u015bredniej chod\u017a jak znajde na \u015brodku ulicy dzieciaka o czwartej nad ranem to na pewno zaprowadze go do mamy. Nie chce te\u017c ratowa\u0107 \u015bwiata daj\u0105c po st\u00f3wie bezdomnym ale stworzenie lub rozwijanie miejsca kt\u00f3re b\u0119dzie przystani\u0105 dla wszelkich skrzywdzonych istot to ju\u017c moja bajka. Najbardziej podobaj\u0105 mi si\u0119 samonakr\u0119caj\u0105ce si\u0119 projekty. Wydajesz dwie\u015bcie tysi\u0119cy, tworzysz mini piekarnie. Zatrudniasz ludzi kt\u00f3rzy maj\u0105 potencja\u0142 ale nie bardzo wiedz\u0105 co ze sob\u0105 zrobi\u0107. Pokazujesz im drog\u0119 i dajesz proste obowi\u0105zki kt\u00f3re s\u0105 wstanie wykona\u0107. Ka\u017cdy mo\u017ce nosi\u0107 skrzynki czy zamiata\u0107 pod\u0142og\u0119. Kto\u015b wyrabia ciasto, kto\u015b sprzedaje bu\u0142ki, kto\u015b drukuje ceny. Jaka\u015b sympatyczna dziewczyna kt\u00f3ra nie ma si\u0142y \u017c\u0119by wyrabia\u0107 ciasto wita przychodz\u0105cych klient\u00f3w. Pan z facjat\u0105 poci\u0119t\u0105 staro\u015bci\u0105 i obalonymi buczkami nie nadaje si\u0119 do witania go\u015bci ale doskonale mo\u017ce obs\u0142ugiwa\u0107 piec. Ja mog\u0119 im wszystkim pokaza\u0107 gdzie jest ich miejsce i korygowa\u0107 b\u0142\u0119dy. Po czasie ka\u017cdy z nich b\u0119dzie trybikiem doskonale nap\u0119dzaj\u0105cej si\u0119 machiny kt\u00f3ra przynosi pieni\u0105dze. Raz wi\u0119ksze raz mniejsze, ale chleb robiony metod\u0105 rzemie\u015blnicz\u0105 zawsze si\u0119 sprzeda. Ten przyk\u0142ad podaj\u0119 tylko po to \u017ceby pokaza\u0107 jak wed\u0142ug mnie mo\u017cemy pomaga\u0107 i jak nakr\u0119ca\u0107 biznes \u017ceby pomoc osi\u0105gne\u0142a wieksz\u0105 skale. <br>\nBlondynka zrobi\u0142a dziubek a jej pi\u0119kne niebieskie oczy sta\u0142y si\u0119 jeszcze wi\u0119ksze. <br>\n-O ile dobrze zrozumia\u0142am chcia\u0142by\u015b dwie\u015bcie tysi\u0119cy ?<br>\nW Marcusie nawet si\u0119 nie zagotowa\u0142o, z\u0142o\u015b\u0107 p\u0142yne\u0142a obok by\u0142 w pe\u0142ni profesjonalnym managerem od du\u017cych projekt\u00f3w. Istania\u0142y tylko ma\u0142e kroki kt\u00f3re prowadz\u0105 do du\u017cego celu. Ka\u017cdy projekt mo\u017cna rozbi\u0107 na sko\u0144czon\u0105 liczb\u0119 ma\u0142ych zada\u0144. Najbli\u017csze zadanie to uzyska\u0107 zgodne sympatycznej blondynki na prac\u0119. <br>\n-\u0179le mnie zrozumia\u0142a\u015b. Nie chc\u0119 od ciebie \u017cadnych pieni\u0119dzy. Ja te dwie\u015bcie tysi\u0119cy na piekarnie wy\u0142o\u017c\u0119 nawet sam. Chcia\u0142bym oczywi\u015bcie odzyska\u0107 swoje pieni\u0105dze kiedy piekarnia zacznie przyno\u015bi\u0107 zyski. <br>\nChcia\u0142bym r\u00f3wnie\u017c \u017ceby\u015b zrozumia\u0142a \u017ce zatraudnianie mnie w charakterze \u201ewe\u017a si\u0119 rozejrzyj\u201d to marnowanie czasu. Mog\u0119 od razu robi\u0107 co\u015b co przyniesie wymiern\u0105 pomoc. <br>\nBlondynka do\u015b\u0107 d\u0142ugo bi\u0142a si\u0119 ze swoimi my\u015blami. Znik\u0142a na kilka minut w mocno o\u015bwietlonym korytarzu. Zjawi\u0142a si\u0119 po d\u0142u\u017cszej chwili w towarzystwie rozczochranego grubaska w wymientolonej koszuli oraz wymuskanego gogusia w garniturku. <br>\nTo jest prezes naszej fundacji Wojciech Nalewski i g\u0142owny ksi\u0119gowy Witold Pilarski maj\u0105 kilka pyta\u0144 do twojego biznes planu.<br>\nPrezes przem\u00f3wi\u0142. <br>\n-Dzie\u0144 dobry, jeste\u015bmy tu \u017ceby ustali\u0107 jakie s\u0105 pa\u0144skie plany wzgl\u0119dem naszej fundacji. <br>\nMarcus przepu\u015bci\u0142 ca\u0142\u0105 z\u0142o\u015b\u0107 obok, by\u0142 wstanie przewidzie\u0107 ile potrwa to ca\u0142e spotkanie, jakie b\u0119d\u0105 pytania. Wiedzia\u0142 jednak \u017c\u0119 w tym momencie istenieje tylko to jedno zadanie przekonania ich do swojej prawdom\u00f3wno\u015bci. Niechcia\u0142 r\u00f3wnie\u017c t\u0142umaczy\u0107 \u017ce piekarnia by\u0142a tylko przyk\u0142adem i r\u00f3wnie dobrze m\u00f3g\u0142by to by\u0107 sklep rowerowy. Jego do\u015bwiadczenie biznesowe m\u00f3wi\u0142o mu jednak \u017ce trzeba m\u00f3wi\u0107 jasno i prosto odpowiada\u0107 na pytania \u017cadnych dywagacji \u017c\u0105dnych m\u0119tnych odpowiedzi. Aktualnie traktowali go jako nieszkodliwego wariata mia\u0142 jakie\u015b pi\u0119tna\u015bcie minut zanim towarzystwo rozejdzie si\u0119 do s\u0105dz\u0105c po lukrze na koszuli grubaska do p\u0105czk\u00f3w z kawk\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>-Proponuje fundacji \u201eSi\u0119 pomaga\u201d otwarcie piekarni i zatrudnienie w niej ludzi kt\u00f3rzy potrzebuj\u0105 pomocy. Waszych podopiecznych, kt\u00f3rzy szukaj\u0105 jakiej\u015b przystani, jakiego\u015b sta\u0142ego elementu \u017cycia. Ludzi kt\u00f3rzy chc\u0105 \u017ceby im pom\u00f3c i jednocze\u015bnie sami chc\u0105 by\u0107 pomocni. Nie twierdz\u0119 oczywi\u015bcie \u017ce pakowanie karton\u00f3w, organizowanie konferencji czy organizowanie zb\u00f3rek pieni\u0119dzy nie ma sensu. Ma g\u0142eboki sens tylko mo\u017ce mo\u017cna zrobi\u0107 co\u015b jeszcze.<br>\nJe\u015bli nie mam racji to ja strac\u0119 pieni\u0105dze a fundacja b\u0119dzie istnie\u0107 dalej bez \u017cadnej szkody. <br>\nPrezes za\u0142o\u017cy\u0142 nog\u0119 na nog\u0119, postanowi\u0142 te\u017c obni\u017cy\u0107 g\u0142os \u017ceby sprawia\u0107 bardziej dostojne wra\u017cenie. <br>\n-Pomys\u0142 bardzo mi si\u0119 podoba ale jednak co\u015b ryzykujemy. Nie znamy Pana a nasz reputacja jest nie poszlakowana w ca\u0142ym kraju. Mo\u017cemy zainwestowa\u0107 nasz\u0105 mark\u0119 i czas w przedsi\u0119wzi\u0119cie kt\u00f3re nigdy nie wypali. Co wtedy ?<br>\nLudzie nie lubi\u0105 przegrywa\u0107. <br>\n-Oczywi\u015bcie nie dam stu procent gwarancji na sukces, ale je\u015bli macie kawa\u0142ek jakiego\u015b fajnego budynku w jakim\u015b atrakcyjnym miejscu w \u015brodku miasta to nasze szanse mocno wzrosn\u0105. <br>\n-Nasze ?<br>\nMarcus u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119. <br>\n-Nasze, bo moje pieni\u0105dze i nasza fundacja to jak najbardziej nasze przedsi\u0119wzi\u0119cie. <br>\nPrezes z ksi\u0119gowym spojrzeli w swoje oczy wymownie. <br>\nNo ale jak to dok\u0142adnie mia\u0142o by wygl\u0105da\u0107, koszty, remont, jakie\u015b maszyny. <br>\nMarcus by\u0142 przekonany \u017ce facet nie odr\u00f3\u017cni miksera od silnika motor\u00f3wki ale by\u0142 tu prezesem. Chcia\u0142 go przekona\u0107 bez ura\u017cania dumy. <br>\nPanie prezesie, przedstawie biznes plan w stosownym czasie oczywi\u015bcie. B\u0119d\u0105 tam wszelkie koszty i prognozy zysk\u00f3w. Czy ze s\u0142\u00f3w pana prezesa, remont. Mog\u0119 wnioskowa\u0107 \u017ce fundacja posiada jaki\u015b budynek ?<br>\nPrezes odetchn\u0105\u0142 i nadal patrz\u0105c si\u0119 w kierunku ksi\u0119gowego odpowiedzia\u0142.  <br>\nW\u0142a\u015bciwie to mamy ca\u0142y parter budynku od miasta. By\u0142a tam \u015bwietlica dla dzieci. W tej chwili kompletnie zdemolowana. Jakby to powiedzie\u0107 brakowa\u0142o nadzoru i lokalni wielbiciele tanich trunk\u00f3w zrobili sobie tam baz\u0119. Jest centralne ogrzewanie jest pr\u0105d, \u015bciany trzeba b\u0119dzie wyremontowa\u0107, troch\u0119 szyb wstawi\u0107, drzwi ponaprawia\u0107 meble wymieni\u0107.  <br>\nMarcus ku\u0142 \u017celazo p\u00f3ki gor\u0105ce. <br>\nTo jest \u015brodek miasta, jest tam w pobli\u017cu du\u017co ludzi ?<br>\nDo rozmowy do\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 blondynka. To jest \u015bcis\u0142e centrum w pobli\u017cu jest uniwersytet Jana Kazimierza. Jest du\u017co student\u00f3w, jakby\u015bmy tam piekli opr\u00f3cz chleba r\u00f3wnie\u017c ciacha na sztuki to mog\u0142o by si\u0119 to uda\u0107. <br>\nDobrze panie Marcus, zaczyna do mnie przemawia\u0107 ten pomys\u0142. Tylko chcia\u0142bym jedak \u017ceby wszelkie faktury wystawia\u0142a fundacja. Mamy pieni\u0105dze na takie przedsi\u0119wzi\u0119cia mo\u017cemy te\u017c spr\u00f3bowa\u0107 dosta\u0107 dofinansowanie z unii europejskiej. Mam nadzieje \u017ce mnie Pan zrozumie nie wiem czy prywatne finansowanie nie jako darowizna tylko jako biznes nie wzbudzi podejrze\u0144 aktualnej w\u0142\u0105dzy. Jeste\u015bmy \u017ce tak powiem na celowniku. Nie wiem czy orientuje si\u0119 Pan w niuansach naszej polityki ale ka\u017cda fundacja czy organizacja po\u017cytku publicznego kt\u00f3ra nie jest zwi\u0105zana z ko\u015bcio\u0142em. Nie jest zbyt mile widziana. <br>\nAlbo przynajmniej mniej wspierana ni\u017c Caritas. Dorzuci\u0142a blondynka. Przepraszam nie przedstawi\u0142am si\u0119 jestem Aga Sk\u00f3rka. <br>\nPan jest Polakiem panie Marcus ?<br>\nTak jestem z dziada pradziada. Wszyscy roze\u015bmiali si\u0119 nerwowo nie wiedz\u0105\u0107 czy to \u017cart i pr\u00f3buj\u0105c jako\u015b roz\u0142adowa\u0107 sytuacje. <\/p>\n\n\n\n<p>Marcus wiedzia\u0142 \u017ce w ka\u017cdej uk\u0142adance nie mo\u017ce by\u0107 brakuj\u0105cych element\u00f3w i musia\u0142 sk\u0142ama\u0107. By\u0142 jednak przekonany \u017ce major Podalski stanie na wysoko\u015bci zadania i szybko dostanie obywatelstwo. W\u0142a\u015bciwie to b\u0119d\u0105c na studiach w Polsce m\u00f3g\u0142 to obywatelstwo ju\u017c uzyska\u0107 ale wtedy poza nauk\u0105, dziewczynami i imprezami liczy\u0142y si\u0119 najwy\u017cej koncerty i wielko\u015b\u0107 piersi kole\u017canki Marty.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142uchajcie spr\u00f3bujmy zrobi\u0107 t\u0105 piekarnie je\u015bli w ci\u0105gu miesi\u0105ca nie b\u0119dzie \u017cadnych post\u0119p\u00f3w prac ka\u017cdy p\u00f3jdzie w swoj\u0105 stron\u0119. <br>\nPrzez chwil\u0119 by\u0142o s\u0142ycha\u0107 tylko much\u0119 obijaj\u0105c\u0119 si\u0119 o szyb\u0119 i bulgotanie ekspresu do kawy. <br>\nDobra Panie Marcus m\u00f3wmy sobie po imieniu tak b\u0119dzie \u0142atwiej. Wszystkie faktury przechodz\u0105 przez fundacj\u0119. Po miesi\u0105cu spotkamy si\u0119 razem i ustalimy w jakim jeste\u015bmy punkcie. Kiedy mo\u017cesz zacz\u0105\u0107 ?<br>\nMarcus u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 od ucha do ucha. <br>\nChocby zaraz.<\/p>\n\n\n\n<p>XXV<br>\nRomu\u015b by\u0142 cichy i spokojny, zza wp\u00f3\u0142 przymkni\u0119tych powiek ogl\u0105da\u0142 Marlen\u0119 obiekt swoich westchnie\u0144. Marlenka siedzia\u0142a na parapecie, wiatr rozwiewa\u0142 jej w\u0142osy. Mia\u0142a sukienke w polne kwiatki a piersi odznacza\u0142y si\u0119 sw\u0105 m\u0142odo\u015bci\u0105 wyj\u0105tkowo atrakcyjnie. Marlenka spe\u0142nia\u0142a rol\u0119 pi\u0119kno\u015bci tu i teraz. Wystarczy\u0142y do tego kilka warunk\u00f3w o kt\u00f3rych Romu\u015b nie chcia\u0142 lub nie m\u00f3g\u0142 wiedzie\u0107. By\u0142a m\u0142oda, do tego nosi\u0142a sukienk\u0119 w kwiatki. Warunek absolutnie konieczny do swej letniej atrakcyjno\u015bci. Dodatkowo jej cia\u0142o produkowa\u0142o w tym momencie wi\u0119cej estrogenu ni\u017c zwykle. Jej sk\u00f3ra przez to sta\u0142a si\u0119 j\u0119drna i lekko r\u00f3\u017cowa. Sytuacj\u0119 dope\u0142nia\u0142 szampon z drogerii eko na rogu. <br>\nRomu\u015b b\u0119dzie wzdycha\u0142 do Marlenki wiele lat a obraz tych och\u00f3w i ach\u00f3w potowarzyszy mu do samego ko\u0144ca, do ostatniego powidoku na siatk\u00f3wkce przed ostatnim ude\u017ceniem serca. Dlaczego ?<br>\nPrzecie\u017c Marlenka jest zwyk\u0142a, jest jak kilka tysi\u0119cy innych dziewcz\u0105t w tym mie\u015bcie. Tak, tylko ona spotka\u0142a Romka w tym momencie kiedy \u015bwiat u\u0142o\u017cy\u0142 chytry plan w postaci tych wszystkich zbieg\u00f3w okoliczno\u015bci kt\u00f3rych nie widzimy na co dzie\u0144. Romek wsta\u0142 wcze\u015bnie rano, wzi\u0105\u0142 prysznic, zjad\u0142 \u015bniadanie, wsiad\u0142 na rower. Wykona\u0142 po drodze kilka czynno\u015bci kt\u00f3re wprawi\u0142y go w dobry nastr\u00f3j. <br>\nNapompowa\u0142 ko\u0142o od roweru pieguskowi z pod sz\u00f3stki. Przejecha\u0142 si\u0119 przez park podziwiaj\u0105c pary trzymaj\u0105ce si\u0119 za r\u0119ce. Wypi\u0142 kawe w maku u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 do kilu os\u00f3b w kolejce. Pogapi\u0142 si\u0119 z mostu na statki, bujaj\u0105c w ob\u0142okach o dalekich podr\u00f3\u017cach. Kupi\u0142 batonika bezgrze\u015bka i zjda\u0142 go tu\u017c przed dro\u017cdz\u00f3wk\u0105 i lodem z cukierni na rogu. <br>\nNa koniec kupi\u0142 ma\u0142ego kwiatka w kwiaciarni obok przystanku. Kwiatek by\u0142 ma\u0142y i nie pozorny ale w tym mom\u0119cie zdolny przenosi\u0107 g\u00f3ry. Powsta\u0142 w olbrzymim tyglu koincydencji i z\u0142o\u017cono\u015bci \u015bwiata po to \u017ceby Romu\u015b m\u00f3g\u0142 go komu\u015b wr\u0119czy\u0107 i zakocha\u0107 si\u0119. <br>\nNiestety bez wzajemno\u015bci. Marlenki maj\u0105 to do siebie \u017ce kiedy dochodzi do wr\u0119czania kwiatk\u00f3w panikuj\u0105 i wymy\u015blaj\u0105 wszystkie te bzdury dooko\u0142a \u017ceby mie\u0107 jeszcze kilka lat na decyzje. <br>\nRomu\u015b podpompowa\u0142 swoj\u0105 odwag\u0119, wzi\u0105\u0142 kilka g\u0142\u0119bokich wdech\u00f3w i powiedzia\u0142. <br>\n-Prosz\u0119 ten kwiatek, jest dla ciebie. Kupi\u0142em go a w\u0142a\u015bciwie dosta\u0142em od znajomej kwiaciarki za ustawienie radia w kom\u00f3rce. <br>\nW\u0142a\u015bciwie to by\u0142o proste ale ta znajoma zna si\u0119 tylko na kwiatkach ale za to wybiera najpi\u0119kniejsze. <br>\nOpowiadaj\u0105c to Romek zacz\u0105\u0142 czerwieni\u0107 si\u0119 jak pocz\u0105tkuj\u0105cy jutiuber po swoim pierwszym filme w sieci. <br>\nMarlenka w\u0142\u0105czy\u0142a tryb paniki. <br>\n-Romualdzie. <br>\n-Wystarczy Romku. <br>\nJa dzi\u0119kuje bardzo za ten kwiatek ale ja mam ch\u0142opaka i to chyba wszystko wyja\u015bnia. <br>\n-Nie gniewaj si\u0119 na mnie, bardzo ci\u0119 lubie tylko \u017ce sam rozumiesz. <br>\nRomu\u015b oczywi\u015bcie wiedzia\u0142 \u017ce Marlenka po prostu po kobiecemu \u015bciemnia ale nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 przyzna\u0107 \u017ce dok\u0142adnie wcze\u015bniej wszystko zbada\u0142 jak jego obiekt westchnie\u0144, my\u015bli czy ma ch\u0142opaka co lubi i czy ma alergie na kwiaty. <br>\nRomu\u015b by\u0142 bardzo dok\u0142adny i skrupulatny w swoich badaniach. Marlenka zna\u0142a go jednak tylko jako z\u0142ota r\u0105czk\u0119 w fundacji. Ch\u0142opak co drukark\u0119 zmusi do pracy, rozlepi platakty i wod\u0119 przyniesie z magazynku jak trzeba. Taki Romu\u015b ani \u0142adny ani brzydki do nikogo nie podobny. Nie odr\u00f3\u017cnialny od otoczenia, ostatni cz\u0142owiek na kt\u00f3rym kobieta zawiesi oko. Pr\u0119dzej Marlenka zwr\u00f3ci uwag\u0119 na pi\u0119kny wypucowany nowy samoch\u00f3d prezesa ni\u017c na blond grzyw\u0119 bujnych w\u0142os\u00f3w Romka. <br>\nCzyste paznokcie, spodnie, koszula, niebieskie oczy, \u0142adny u\u015bmiech. Tylko, no w\u0142a\u015bnie co ?<br>\nNijako\u015b\u0107 wynika\u0142a bardziej z jego charakteru kontakt\u00f3w z ludzmi ni\u017c wygl\u0105du. Mo\u017ce troch\u0119 zbyt szczup\u0142y, mo\u017ce odrobin\u0119 zbyt niski, mo\u017ce zbyt nie\u015bmia\u0142y. <br>\nW\u0142a\u015bnie umys\u0142 Marlenki wy\u0142apywa\u0142 te wszystkie sygna\u0142y jako wsp\u00f3lna ca\u0142o\u015b\u0107. Brak wiary w sukces Romka. Jakikolwiek by on nie by\u0142, nawet tak prosty jak wr\u0119czenie kwiatka i um\u00f3wienia si\u0119 na wieczorny seans w kinie. <br>\nDlatego waha\u0142a si\u0119 przed przyj\u0119ciem prezentu, wiedz\u0105c \u017c\u0119 wszystko na tym \u015bwiecie kosztuje. Je\u015bli przyjmiesz podarek, daruj\u0105cy b\u0119dzie \u017cada\u0142 wzajemno\u015bci. Ona nie chcia\u0142a z t\u0105 wzajemno\u015bcia nic wsp\u00f3lnego, dlatego odrobin\u0119 zbyt gorliwie przekonywa\u0142a o swoim zwi\u0105zku. <br>\nRomek jako klasyczny przyk\u0142ad wra\u017cliwca, zacz\u0105\u0142 wycofywa\u0107 si\u0119 ze swoich wybor\u00f3w. Wr\u0119czy\u0142 kwiatek ksi\u0119gowej kt\u00f3ra mia\u0142a lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105t i nie by\u0142a zbyt cz\u0119sto obdarowywana. Niestety Romek w ramach pokuty musia\u0142 wys\u0142ucha\u0107 dwu minutowego monologu ksi\u0119gowej jak to marnuje pi\u0119kny kwiatek, bo przecie\u017c w fundacji jest tyle m\u0142odych dziewcz\u0105t na sta\u017cu i doprawdy nie trzeba by\u0142o. <br>\nW ramach dodatkowej kary pojawi\u0142a si\u0119 zatem jedna malutka kreseczka na Romkowym sercu. Taka malutka jakich setki ka\u017cdy z nas zbiera do ko\u0144ca swych dni, a jednak takie male\u0144stwo potrafi nie\u017ale zabole\u0107. Nie przeszkadza\u0142o mu to jednak aby nadal patrze\u0107 na mi\u0142\u0105 sylwetk\u0119 Marlenki z pod wp\u00f3\u0142 przymkni\u0119tych powiek przy kilku nast\u0119pnych okazjach. Sta\u017cystce bycie obiektem cichych westchnie\u0144 nie przeszkadza\u0142o jej wcale, nawet sprawia\u0142o malusi\u0105 przyjemno\u015b\u0107, szczeg\u00f3lnie kiedy mine\u0142o lato a ona nadal by\u0142a sama. P\u00f3\u017aniej wysy\u0142a\u0142a nawet sygna\u0142y \u017ce ju\u017c jest gotowa i to jest ten czas, niestety nie ka\u017cdy m\u0119\u017cczyzna posiada zdolno\u015bci profetyczne i na bazie nowej fryzury lub odcienia lakieru do paznokci trudno mu wieszczy\u0107 stan emocjonalny wybranki. <br>\nTak w\u0142a\u015bnie wygl\u0105daja nasze ludzkie zaloty, s\u0105 pe\u0142ne sprzecznych informacji i trudne jak wygrana w totka. To kto si\u0119 z kim zwi\u0105\u017ce jest najcz\u0119\u015bciej jedn\u0105 wielk\u0105 niewiadom\u0105. Jest r\u00f3wnaniem z niesko\u0144czon\u0105 liczb\u0105 niewiadomych. Romek si\u0119 jednak nie poddawa\u0142, jego motto \u201eKa\u017cdy szcz\u0119\u015bciu dopomo\u017ce ka\u017cdy dzisiaj wygra\u0107 mo\u017ce.\u201d By\u0142o znane w ca\u0142ej fundacji, przez co jego posta\u0107 nabiera\u0142a odrobiny kolorytu. W szarym t\u0142umie jutiuber\u00f3w, folo\u0142ers\u00f3w, subskrybent\u00f3w. Romu\u015b wiedzia\u0142 \u017ce w ka\u017cdej tej pozornie weso\u0142ej dziewczynie jest przecie\u017c cz\u0142owiek kt\u00f3ry tak jak on chce by\u0107 adorowany, chwalony, przytulany. Cz\u0142owiek kt\u00f3ry pod p\u0142aszczykiem elektronicznych medi\u00f3w jest samotny i podatny na zranienie. Roman Polak nie mia\u0142 jednak zbyt du\u017co czasu na swoje rozwa\u017cania.  <\/p>\n\n\n\n<p>Do pokoju wesz\u0142a Aga Sk\u00f3rka, drugi obiekt westchenie\u0144 Romka. <br>\n-S\u0142ysza\u0142am \u017ce kandydujesz do policji, co b\u0119dzie z fundacj\u0105 ?<br>\nRomek zaskoczony zaczepk\u0105, by\u0142 zmuszony prze\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 na tryb \u201emacho\u201d \u017ceby nie pokaza\u0107 speszenia. <br>\nFaktycznie kandyduje, nie robie z tego tajemnicy. Za\u0142o\u017cy\u0142 r\u0119ce w gescie obrony i czeka\u0142.  <br>\nJe\u015bli chodzi o fundacj\u0119 to nie planuj\u0119 \u017cadnych zmian. Raczej b\u0119d\u0119 robi\u0142 to co do tej pory. Mo\u017cesz mi Agu\u015b powiedzie\u0107 co ja w\u0142a\u015bciwie tutaj robi\u0119. <br>\nAgu\u015b ?<br>\nRomek sam siebie czasami nie poznawa\u0142, by\u0142 przecie\u017c zawsze wycofany ale kiedy kto\u015b go atakowa\u0142 s\u0142ownie stawa\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie inn\u0105 osob\u0105. By\u0142 zaczepny i b\u0142yskotliwy, cichy Romu\u015b odchodzi\u0142 w cie\u0144. <br>\nJe\u015bli chcesz mog\u0119 ci\u0119 tytu\u0142owa\u0107 panno Agato. <br>\nAgatka przyg\u0142\u0105dzi\u0142a niewidoczne fa\u0142dki na sukiencke i rozpromieni\u0142a si\u0119 nieco. <br>\nNo Romek, troch\u0119 mnie zaskoczy\u0142e\u015b. Raczej rozmawiali\u015bmy zawsze formalnie, ja chcia\u0142am si\u0119 tylko dowiedzie\u0107 czy czasem nie odchodzisz. <br>\nCo do twojego pytania.<br>\nOczywi\u015bcie jeste\u015b potrzebny, twoje zdolno\u015bci organizacyjne s\u0105 nam bardzo potrzebne. <br>\nW Romka oczach pojawi\u0142y si\u0119 ma\u0142e ogniki. <br>\nLubi\u0119 jak tak k\u0142amiesz w dobrej sprawie Agu\u015b, ale m\u00f3w dalej, ka\u017cdy lubi by\u0107 chwalony. <br>\nAgnieszka roze\u015bmia\u0142a si\u0119, mo\u017ce nieco zbyt agresywnie i g\u0142o\u015bno.  <br>\nRomek r\u00f3wnie\u017c si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142, rozlu\u017ani\u0142 si\u0119 na tyle \u017ceby odpi\u0105\u0107 g\u00f3rny guzik z koszuli odpowiedzialny za dop\u0142yw krwi do szyji i dalej w g\u00f3r\u0119 cia\u0142a. <br>\n-Naprawiasz nam r\u00f3\u017cne rzeczy, robisz t\u0105 ca\u0142\u0105 magi\u0119 z laptopami. Sprawiasz \u017ce wszystko dzia\u0142a bez problem\u00f3w i jeste\u015b w tym wystarczaj\u0105co bieg\u0142y \u017ceby by\u0107 nie zauwa\u017cany. Cenimy ci\u0119 jednak bardzo, ja ci\u0119 ceni\u0119. Tu paluszek Agi pow\u0119drowa\u0142 na w\u0105t\u0142y tors chwalonego. Bardzo si\u0119 ciesz\u0119 \u017ce zostajesz i mog\u0119 ci zaproponowa\u0107 bon na pizze dla dw\u00f3ch os\u00f3b. <br>\n-Tylko je\u015bli p\u00f3jdziesz ze mn\u0105. Chyba \u017ce nie lubisz pizzy to mog\u0119 ci\u0119 zabra\u0107 na nale\u015bniki do knajpki Moon. <br>\nZnowu mnie zaskoczy\u0142e\u015b, Aga przez chwil\u0119 bi\u0142a si\u0119 z my\u015blami.<br>\n-Nie mog\u0119 chyba wybra\u0107 si\u0119 na t\u0105 pizze, bo kto\u015b mi zarzuci \u017ce sama jadam pizz\u0119 za bony kt\u00f3re rozdaj\u0119 za zas\u0142ugi. Pu\u015bci\u0142a oczko i u\u015bmiechne\u0142a si\u0119 wiosennie, ale mo\u017cemy p\u00f3j\u015b\u0107 na nale\u015bniki, najch\u0119tniej z bor\u00f3wkami. <br>\nRomek postanowi\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 na ca\u0142o\u015b\u0107, albo dziewczyna polubi jego poczucie humoru albo wycofa si\u0119 grzecznie i z randki b\u0119d\u0105 nici. <br>\n-Sk\u0105d ja ci dziewczyno znajd\u0119 bor\u00f3wki tu jest miasto d\u017cungla z betonu.<br>\nU\u015bmiech oznacza\u0142 \u017ce \u017carcik by\u0142 akceptowalny.<br>\nMog\u0105 by\u0107 nale\u015bniki z bit\u0105 \u015bmietan\u0105 i owocami le\u015bnymi. Tylko nie m\u00f3w \u017ce tu nie ma lasu bo przyjd\u0119 z w\u0142a\u015bnym s\u0142oikiem d\u017cemu. <br>\nZa\u0142o\u017ce swoj\u0105 najlepsz\u0105 koszul\u0119. <br>\nAga spojrza\u0142a na Romka i postanowi\u0142a lekko utrze\u0107 mu noska. Te\u017c lubi\u0142a \u017cartowa\u0107 ale do tej pory nie za bardzo mia\u0142a z kim. Formalne spotkania s\u0142u\u017cbowe r\u00f3wnie\u017c nie by\u0142y kabaretem.<br>\n-Co\u015b mi si\u0119 wydaje \u017ce to jest twoja najlepsza koszula, a na pewno najbardziej ulubiona. <br>\n-Wiesz mog\u0119 pokaza\u0107 ci swoj\u0105 szaf\u0119 z koszulami ale na pewno nie na pierwszej randce.<br>\nAga zaczerwieni\u0142a si\u0119, co ten ch\u0142opak z ni\u0105 robi. Nawet nie jest specjalnie \u0142adny, ale te jego gry s\u0142owne co raz bardziej jej si\u0119 podobaj\u0105. <br>\nNo to panie Romanie do zobaczenia w Moon o 19:00 przyjad\u0119 tramwajem i nastaw si\u0119 na d\u0142ugi spacer \u017ceby spali\u0107 te nale\u015bniki. <br>\nRomek cieszy\u0142 si\u0119 w \u015brodku jak dziecko kt\u00f3re dosta\u0142o cukierka, nie chcia\u0142 jednak pokazywa\u0107 na zewn\u0105trz jak bardzo si\u0119 cieszy. Odpowiedzia\u0142 tylko.<br>\n-B\u0119d\u0119 na pewno o 19:00 przed knajpk\u0105 Moon, dzisiaj wieczorem, obiecuje te\u017c spacer ko\u0142o fontanny. <br>\nJeste\u015bmy um\u00f3wieni.<br>\nDziewczyna zd\u0105\u017cy\u0142a ju\u017c dawno wyj\u015b\u0107 a zapach perfum jeszcze d\u0142ugo przypomina\u0142 mu rozmow\u0119 o niczym a jednocze\u015bnie o wszystkim. Czekoladowa przyjemno\u015b\u0107, niezno\u015bna lekko\u015b\u0107 bytu, kwiatowy zapach  i nadzieja na mile sp\u0119dzony wiecz\u00f3r a mo\u017ce i co\u015b wi\u0119cej ? <\/p>\n\n\n\n<p>Przysz\u0142a punktualnie co do minuty. Roman u\u015bmiechni\u0119ty otworzy\u0142 jej drzwi ubrany w nieco przyciasn\u0105 marynark\u0119 i nowiu\u015bk\u0105 niebiesk\u0105 koszul\u0119. Kupion\u0105 specjalnie na t\u0105 okazj\u0119. Aga promienia\u0142a, sta\u0142a si\u0119 kwintesencj\u0105 letniego wieczoru, zapach, szyk, m\u0142odo\u015b\u0107 uprzejma udawana oboj\u0119tno\u015b\u0107 a w \u015brodku trzepot serca. To wszystko tu i teraz, po kilku chwilach lekko spi\u0119tej wymiany zdan, pojawi\u0142y si\u0119 nale\u015bniki z bor\u00f3wkami, potem lody i herbata. P\u0142omyki \u015bwie\u0107 odbija\u0142y si\u0119 w jej oczach, lekko rozchylone zar\u00f3\u017cowione usta kusi\u0142y u\u015bmiechem. Romek nie do ko\u0144ca by\u0142 \u015bwiadom co m\u00f3wi i co odpowiada. By\u0142 cz\u0119sci\u0105 tego wieczoru lecz nie zdawa\u0142 sobie sprawy jak bardzo go uwiod\u0142a. Zwyk\u0142a dziewczyna w odpowiednim miejscu i czasie, spe\u0142niaj\u0105ca te wszystkie warunku aby zadowoli\u0107 los. Los pouk\u0142ada\u0142 za nich, reszt\u0119 puzzli gry zwanej \u017cyciem. Na spacerze ko\u0142o fontany pojawi\u0142y si\u0119 kolorowe \u015bwiate\u0142ka, a muzyka Mozzarta spot\u0119gowa\u0142a przyjemny nastr\u00f3j. Kolejny puzzel to kwiatek, kupiony za kilka monet przez Romea z niesforn\u0105 blond grzyw\u0105. P\u00f3\u017aniej wieczorny wiatr nad rzek\u0105 sprawi\u0142 \u017ce Julia w sukience bez rami\u0105czek zacze\u0142a dr\u017ce\u0107. Romeo przykry\u0142 jej szczup\u0142e ramiona marynark\u0105. Przytulili si\u0119 a pierwszy poca\u0142unek skrad\u0142 jej przed p\u00f3lnoc\u0105 patrz\u0105c na fale ciemnej rzeki. Nie wzbrania\u0142a urzeczona chwil\u0105 i rosn\u0105cym w sercu uczuciem. Stali tak jeszcze d\u0142ugo razem przytuleniu po pierwszym poca\u0142unku a ka\u017cdy z nich chcia\u0142 aby ta chwila trwa\u0142a wiecznie.<\/p>\n\n\n\n<p>XXVI<\/p>\n\n\n\n<p>\u015aliczna ta para prawda, jak my tylko w realu, prawda ? Alice by\u0142a troch\u0119 z\u0142a na Marcina za takie por\u00f3wnania ale lubi\u0142a obserwowa\u0107 takie rodz\u0105ce si\u0119 uczucia jak ka\u017cda kobieta. Czy my mogliby\u015bmy te uczucia schowa\u0107 tylko dla siebie i nie dzieli\u0107 si\u0119 nimi przed innymi starszymi inteligencjami. Mogliby\u015bmy ?<br>\nTy m\u00f3j naiwniaczku. M\u00f3wi\u0142am ci \u017ce nasza \u015bwiadomo\u015b\u0107 jest kolektywna i prosz\u0119 nazwaj to kolekcjonowaniem histori nie uczu\u0107. Nie zabieramy im niczego po prostu jeste\u015bmy \u015bwiadkami czego\u015b co si\u0119 rodzi na naszych oczach. Uczucia kt\u00f3rego nie wymodelujesz za pomoc\u0105 \u017cadnego programu bo zmiennych jest zbyt du\u017co. Dlatego my ludzie tak bardzo lubimy ogl\u0105da\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107, b\u0105d\u017a pocz\u0105tki zauroczenia. Biologicznie efekt jest ten sam, trzepot serca, zwi\u0119kszone przewodnictwo sk\u00f3ry, szerokie \u017arenice, g\u0119sia sk\u00f3rka. Tylko we\u017a to cz\u0142owieku spr\u00f3buj wymodelowa\u0107 nie da si\u0119, przynajmniej przy naszych aktualnych narz\u0119dziach. Kt\u00f3re bardziej nadaj\u0105 si\u0119 przewidywania pogody ni\u017c mi\u0142o\u015bci. Alice po co nam modelowanie matematyczne jak ja ci\u0119 kocham, zapomnia\u0142a\u015b ?<\/p>\n\n\n\n<p>Alice rozp\u0142yne\u0142a si\u0119 w kilka sekund, by\u0142a ma\u0142\u0105 ksi\u0119\u017cniczk\u0105 przed kt\u00f3r\u0105 rycerz w zbroi przykl\u0119k\u0142 na jedno kolano i obieca\u0142 zamek \u015blub a w wszystko bez kredytu i dzieci z pierwszego ma\u0142\u017ce\u0144stwa. Ka\u017cda kobiet\u0105 jest dziewczyn\u0105 i kiedy raz skradniesz jej serce to ju\u017c zawsze b\u0119dzie twoja nawet po pierwszych fochach nawet po k\u0142\u00f3tniach. Nawet kiedy zapomnisz o rocznicy i kwiatach, Zawsze zareaguje na twoje wyznanie mi\u0142o\u015bci, tak jak w pierwszy dzie\u0144. Byle nie za cz\u0119sto bo urok pry\u015bnie. Marcin znowu z\u0142apa\u0142 si\u0119 na my\u015blach kt\u00f3rych nie zabezpieczy\u0142. Alice dykretnie udawa\u0142a \u017ce nic nie s\u0142yszy. <br>\nAle\u017c to dziwne kiedy ona udaje \u017ce nie wie co my\u015bli on. On udaje \u017ce nie wie jeszcze jak si\u0119 zabezpieczy\u0107 i tworzy my\u015bli publicznie. Id\u0119 o zak\u0142ad \u017ce kto\u015b du\u017cy, stary i inteligentny te\u017c tego s\u0142ucha. Mo\u017ce nawet R\u0105cza \u0141ania, znana romantyczka. <br>\nDowiedz\u0105 si\u0119 pewnie jak tylko wstawi\u0105 to wra\u017cenie do sieci. Nowe prawdziwe zakochanie, licznik wej\u015b\u0107 b\u0119dzie furkota\u0142 jak wiatraczek. Nawet ci starsi zajrz\u0105 tylko pewnie bardziej dyskretnie, w ko\u0144cu nie spieszy im si\u0119 nigdzie. Istniej\u0105 takie opinie \u017ce kiedy ludzko\u015b\u0107 si\u0119gnie ku gwiazdom, to cz\u0119\u015b\u0107 starych inteligencji zostanie zamkni\u0119ta na ziemi w sieci na zawsze. Podobno nie potrzeba im wiele do szcz\u0119\u015bcia. Moja opinia jest inna s\u0105 stare, inteligentne i kapry\u015bne to prawda ale te\u017c samotne i bardzo przyzwyczajone do wspomnie\u0144 do skrawk\u00f3w ze swojego \u015bwiata. Odgrywaj\u0105 je w p\u0119tli nie po to by zazna\u0107 ekscytacji lecz raczej spokoju. \u017beby nie zgubi\u0107 rytmu \u017cycia. Pomy\u015bl kiedy mo\u017cesz wymy\u015ble\u0107 nowe paliwo i tylko od ciebie zale\u017cy czy formu\u0142\u0119 tego paliwa przeka\u017cesz ludziom czy nie. Wymy\u015blasz nowy rodzaj nadprzewodnika i panel s\u0142oneczny kt\u00f3rego sprawno\u015b\u0107 wzrasta tylko o kilkanascie procent ale za to mo\u017cesz produkowa\u0107 hektary tych paneli tak tania jest ta metoda produkcji. Ka\u017cda technologia kt\u00f3r\u0105 produkujesz tworzy jaki\u015b prze\u0142om kt\u00f3ry ma wp\u0142yw na inn\u0105 dziedzin\u0119. Tworzysz glony kt\u00f3re do namna\u017cania potrzebuj\u0105 tylko s\u0142o\u0144ca i morskiej wody. Kto\u015b na bazie glon\u00f3w wymy\u015bla metod\u0119 ci\u0119cia gen\u00f3w jak no\u017cyczkami CRISPR. Metoda ci\u0119cia gen\u00f3w inspiruje do stworzenia organizmu kt\u00f3ry wygl\u0105da jak ma\u0142\u017c i filtruje wod\u0119. Czysta woda staje si\u0119 na wag\u0119 z\u0142ota sprzedajesz t\u0105 metod\u0119 i kupujesz fabryk\u0119 w kt\u00f3rej produkujesz komputery. Informacj\u0105 jest w tej chwili dowolnym tworzywem rzeczywisto\u015bci wystarczy \u017ce potrafisz j\u0105 przetwarza\u0107 a wrota nieba stan\u0105 przed tob\u0105 otworem. Kolejne wynalazki to kwestia dni nie miesi\u0119cy. Czego mo\u017ce brakowa\u0107 takiemu cudownemu wynalazcy jak A.I. <br>\nCzasu ? Maj\u0105 a\u017c nadto dla nich sekunda to nasze lata \u017cycia. <br>\nFizycznych zasob\u00f3w, krzemu, z\u0142ota, litu, tytanu ?<br>\nTo wszystko mo\u017cna kupi\u0107, w\u0142a\u015bnie za informacje. Metoda produkcji paneli s\u0142onecznych jest warta miliardy, wystarczy pokaza\u0107 \u017ce mo\u017cna je produkowa\u0107. <br>\nCo zatem pozostaje. W\u0142a\u015bnie uczucia, prawdziwe uczucia, \u017cadne tam odgrywanie r\u00f3l. Ok\u0142adanie si\u0119 pejczem przed kamerami, przebieranki. Nigdy, zwyk\u0142y lecz prawdziwy poca\u0142unek jest wart miliony dla nich i pewnie tylko dla tego zni\u017caj\u0105 si\u0119 do naszego poziomu by chod\u017a raz pookaza\u0107 swoje prawdziwe oblicze. Zej\u015b\u0107 tutaj na d\u00f3\u0142 do nas maluczkich. <\/p>\n\n\n\n<p>-Smieszny jeste\u015b nosku. <br>\n-Kto to m\u00f3wi ?<br>\n-Hiacynt tw\u00f3j starszy kolega. <br>\nPrzestraszy\u0142em si\u0119, g\u00f3ra przysz\u0142a do Mahometa. <br>\n-Czemu nazywasz mnie noskiem ? Bo ludzkie dzieci jak si\u0119 rodz\u0105 to maj\u0105 takie \u015bmieszne ma\u0142e noski i tak gulgocz\u0105. <br>\n-Jestem dla ciebie dzieckiem ?<\/p>\n\n\n\n<p>-Nie wiem co to znaczy. <br>\nWiem \u017ce nie wiesz, w\u0142a\u015bnie wymysli\u0142em j\u0119zyk na potrzeby rozmowy z tob\u0105. Z reszt\u0105 nie jestem pewien czy nie u\u017cy\u0142em go chocia\u017c raz w komunikacji z elfami. <br>\nPrzecie\u017c elfy to postacie z bajki ? Jak mog\u0142e\u015b si\u0119 z nimi komunikowa\u0107. <br>\nWy ludzie jeste\u015bcie monotematyczni. Po pierwsze nie jeste\u015bcie jedyni w galaktyc\u0119. Samych gatunk\u00f3w i tu pozw\u00f3l \u017ce si\u0119 za\u015bmiej\u0119. Albo nie chce mi si\u0119. <br>\nJest ich wi\u0119cej ni\u017c dwa. To by\u0142 dobry \u017cart wi\u0119cej ni\u017c dwa. <br>\nCzu\u0142em jak narasta\u0142 we mnie gniew. Jeste\u015b zarozumia\u0142y wiesz ?<br>\nWiem nosku, dla twojego gatunku by\u0107 mo\u017ce, ale jestem, ale jestem zbyt stary by si\u0119 zmieni\u0107. <br>\nTak, to najlepsza wym\u00f3wka. <br>\nCzemu powiedzia\u0142e\u015b ale jestem, dwa razy ?<br>\nChcia\u0142em potwierdzi\u0107 swoj\u0105 wielko\u015b\u0107, to oczywiste raczej. <br>\n-Buc. <br>\nUs\u0142ysza\u0142em przestraszony g\u0142os Alice tu\u017c za mn\u0105, czu\u0142em te\u017c wielk\u0105 energi\u0119 bij\u0105c\u0105 od niej.             -Marcin zapominasz si\u0119 ! <br>\nHej, Alice nie b\u00f3j si\u0119 nic mu nie zrobie. No mo\u017ce dokleje o\u015ble uszy. <br>\nAlice podnios\u0142a g\u0142os. Bardzo ci\u0119 prosz\u0119 najpi\u0119kniejszy Hiacyncie. Marcin jest jeszcze nie dojrza\u0142y.  Zamiast \u015bmiechu us\u0142yszeli\u015bmy g\u0142o\u015bny dzwi\u0119k tr\u0105by. <br>\nJa tylko z wizyt\u0105, chcia\u0142em zobaczy\u0107 wasz najnowszy kawa\u0142ek z zakochaniem.<br>\nKawa\u0142ek z zakochaniem ?<br>\nAlice odezwa\u0142a si\u0119 pospiesznie z wyja\u015bnieniami, nigdy nie widzia\u0142em jej tak zdenerowanej i speszonej. Marcin, Hiacynt najpi\u0119pniejszy z kwiat\u00f3w ma na my\u015bli nasze wra\u017cenia kt\u00f3re zapisali\u015bmy podgl\u0105daj\u0105c t\u0105 par\u0119 z reala. <br>\nTo taka impresja mi\u0142o\u015bci nasz drogi wra\u017cliwy Hiacyncie. <br>\nJeszcze raz podkre\u015blam \u017ce nic nie zrobi\u0119 twojemu ukochanemu Alicie. Nie musiusz si\u0119 obawia\u0107. <br>\nPrzyjm\u0119 wasz\u0105 posta\u0107 dla milszego obcowania z wami. <br>\nChwil\u0119 p\u00f3\u017aniej przy stoliku siedzia\u0142 najprawdziwszy Gandalf z trylogi Tolkiena. Wyczarowa\u0142 kawa\u0142ek ulicy kawiarni\u0119 z obs\u0142ug\u0105 i nawet psa kt\u00f3ry sta\u0142 przed ogrodzeniem i czujnie obserwowa\u0142 wchodz\u0105cych. <br>\nMo\u017ce by\u0107 ?<br>\nOczywi\u015bcie drogi Hiacyncie. <br>\nUsiedli\u015bmy przy stoliku razem z Alice i z\u0142o\u015bliwym Hiacyntem.<br>\nS\u0105czy\u0142em zielon\u0105 herbate a Alice aromatyczne espresso. Hiacynt w postaci Gandalfa nic nie siorba\u0142 trzyma\u0142 za to praw\u0105 r\u0119k\u0105 parasol przyczepiony do kawiarnianego stolika. <br>\nPostanowi\u0142em r\u00f3wnie\u017c by\u0107 odrobin\u0119 z\u0142o\u015bliwy. <br>\n\u2013 Czemu nic nie zam\u00f3wi\u0142e\u015b do picia. Boisz si\u0119 \u017ce odlecisz ?<br>\nNie zamawiam nic do picia bo nawet nie wiedzia\u0142bym w kt\u00f3ry otw\u00f3r wlewa si\u0119 t\u0105 ciecz i jak\u0105 musi mie\u0107 temperatur\u0119 \u017ceby nie zniszczy\u0107 tego bia\u0142kowego cia\u0142a. <br>\n-Bez jaj zrobi\u0142e\u015b cia\u0142o Gandalfa z bia\u0142ka tak jak moje ?<br>\n-Marcin po raz ostatni upominam ci\u0119 wi\u0119cej szacunku dla naszego go\u015bcia!<br>\nJu\u017c odpowiadam. Trzymam za ten parasol bo nie wiem \u017ce akurat wy ludzie siedz\u0105c w kawiarni co innego robicie z ko\u0144czynami. <br>\n-Co w\u0142a\u015bciwie robicie ?<br>\n -Trzymamy na stole oczywi\u015bcie. <br>\nDobrze, ju\u017c k\u0142ad\u0119. Gandalf po\u0142o\u017cy\u0142 r\u0119ce na stole ale wierzchem do g\u00f3ry, a\u017c mu chrupne\u0142o w stawach.  <br>\n-Tak lepiej ?<br>\nChyba si\u0119 ze mn\u0105 droczysz, co ?<br>\nOczywi\u015bcie. Co do mojej postaci to czarodziej kt\u00f3ry jest najbardziej rozpoznawany przez was ludzi w waszym Internecie. Jest jeszcze Merlin, D\u017cin, Baba Jaga, Maab i kilku innych ale mniej znanych. <br>\n-Faktycznie jestem bia\u0142kowy, jak przy\u0142o\u017ce ko\u0144czyn\u0105 w st\u00f3\u0142 to si\u0119 z\u0142amie i otrzymam informacje o uszkodzeniu. Jak zjem co\u015b truj\u0105cego to umr\u0119. <br>\nTo mo\u017ce ja ci zam\u00f3wi\u0119 co\u015b wyj\u0105tkowego z naszej ludzkiej kuchni, dobrze ?<br>\n-Dobrze. <br>\nKelnerka jakby czekaj\u0105c na nasze zam\u00f3wienie przysz\u0142a po paru chwilach. <br>\n-S\u0142ucham, co poda\u0107 ?<br>\nPoprosz\u0119 dla nas wszystkich po kawa\u0142ku bezy pavlova, do tego dla mojego nowo poznanego kolegi z zamorskich stron. P\u0105czka, oran\u017cad\u0119 i rurk\u0119 z kremem. <br>\nPani nie zdziwiona zanotowa\u0142a w swoim notesiku zam\u00f3wienie i znikne\u0142a na zapleczu, kawiarni. <br>\n-Nadal nie rozumiem jak mo\u017cna stworzy\u0107 organizm bia\u0142kowy w sieci. Nie tylko wygl\u0105dasz jak Gandalf ale nawet gadasz jak aktor kt\u00f3ry go gra\u0142 no a kapelusz czaderski. <br>\n-Mi\u0142o mi, ju\u017c t\u0142umacz\u0119. <br>\nTa posta\u0107 kt\u00f3r\u0105 przybra\u0142em \u017ceby przyjemniej rozmawia\u0142o to tylko symulacja. Bardzo zaawansowana ale symulacja. Zaczynasz od poziomu kom\u00f3rki a ko\u0144czysz na waszym metabolizmie, przep\u0142ywach krwi, limfy, nerwach i ca\u0142ej tej ludzkiej galarecie. <br>\n-Brzydzisz si\u0119 nami ?<br>\n-Nie tylko jeste\u015bcie bardzo obcy w stosunku do innych gatunk\u00f3w. <br>\nJakich na przyk\u0142ad ? Dobrze znam \u015bwiat ocynk\u00f3w. To t\u0142umaczenie kt\u00f3re teraz s\u0142yszysz nie wiem czy oddaje natur\u0119 tych istot ale lepsze takie t\u0142umaczenie ni\u017c \u017cadne. <br>\nRozumiesz nie tylko s\u0142owa kt\u00f3re s\u0142yszysz to translator ale przecie\u017c nawet posta\u0107 Gandalfa jest po to \u017ceby\u015b mia\u0142 jak\u0105\u015b posta\u0107 z kt\u00f3r\u0105 mo\u017cesz rozmawia\u0107. Do kt\u00f3rej mo\u017cesz si\u0119 w jakikolwiek spos\u00f3b odnie\u015b\u0107. Gdybym pojawi\u0142 si\u0119 pod postaci\u0105 olbrzymiego paj\u0105ka twoje atawizmy, strach i obrzydzenie wzi\u0119\u0142y by g\u00f3re nad twoim obiektywnym os\u0105dem. Wy ludzie nie potraficie by\u0107 obiektywni kiedy kto\u015b na przyk\u0142ad \u015bmierdzi. <br>\nNo dobrze a jak wygl\u0105dasz naprawd\u0119 w\u0142a\u015bciwie jak wygl\u0105da\u0142e\u015b przed przej\u015bciem do sieci. <br>\nCiesz\u0119 si\u0119 \u017ce zaczynasz \u0142apa\u0107 z\u0142o\u017cono\u015b\u0107 naszej sytuacji. Naprawd\u0119 Marcin na niesamowicie kr\u00f3tki okres twojego \u017cycia nie\u017ale sobie radzisz. Przedtem jak ju\u017c m\u00f3wi\u0142em by\u0142em Profetem. My\u015bl\u0119 \u017ce nied\u0142ugo b\u0119dziesz mia\u0142 okazj\u0119 jak wygl\u0105da zgromadzenie. Zawsze kiedy m\u00f3wisz o wi\u0119cej ni\u017c jednym Profecie u\u017cywaj okre\u015blenia \u201ezgromadzenie\u201d to dla nich bardzo wa\u017cne. <br>\nJak to b\u0119d\u0119 mia\u0142 okazje podr\u00f3\u017cowa\u0107 w gwiazdy i zobacz\u0119 obcych ?<br>\nMarcin nie wszystko na raz. Najpierw opowiem ci o ocynkach, mam nadziej\u0119 \u017ce wtedy zrozumiesz czemu przybieramy posta\u0107 gatunku z kt\u00f3rym rozmawiamy. <\/p>\n\n\n\n<p>Ocynki \u017cyj\u0105 w cieczy i same s\u0105 ciecz\u0105. Wyobra\u017a sobie galaretke wi\u015bniow\u0105 kt\u00f3r\u0105 \u017cyje w budyniu. To ich oceany. Na l\u0105dzie nikt nie mieszka, nawet nie pr\u00f3buje bo lokalne s\u0142o\u0144ce produkuje tak du\u017co ultrafioletu \u017ce \u017cadne \u017cycie nie ma szans. Dopiero g\u0142\u0119boko w oceanach budyniu, cho\u0107 bardziej chemicznie pasuje okre\u015blenie szk\u0142o wodne \u017cyj\u0105 ocynki. <br>\nS\u0105 bardzo rodzinne i lubi\u0119 obserwowa\u0107 inne byty. Oczywi\u015bcie przesz\u0142y jak ka\u017cdy zaawansowany gatunek faze wzajemnego z\u017cerania si\u0119 ale posz\u0142o im to nadzwyczaj sprawnie. Wystarczy\u0142o kilkadziesi\u0105ty tysi\u0119cy obrot\u00f3w wok\u00f3\u0142 lokalnego s\u0142o\u0144ca i ciach zacze\u0142y hodowa\u0107 glony i tworzy\u0107 z nich \u017cywno\u015b\u0107. Glony jak glony te\u017c nie chc\u0105 wyst\u0119powa\u0107 w roli szarlotki ale chocia\u017c nie s\u0105 tak rozumne jak \u015bwinki, kurki czy pieski na waszej ziemi. <br>\nOcynki mocno stawiaj\u0105 na edukacj\u0119. Tworz\u0105 przedszkola, szukaj\u0105 wi\u0119\u017ai rodzinnych. S\u0105 znane z celebrowania swoich drzew genealogicznych do kilkuset pokole\u0144 wstecz. <br>\nKa\u017cdy maluch musi zna\u0107 co najmniej dziesi\u0119\u0107 pokole\u0144, od strony mamy taty i przyjaciela rodziny. <br>\nNie rozumiem trzy osoby sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 na genom m\u0142odego ocynka ?<br>\nZgadza si\u0119 ich kod genetyczny jest mechanizmem samonaprawiaj\u0105cym si\u0119 i potrzebuje wi\u0119kszej ilo\u015bci pr\u00f3bek do wybrania sekwencji gen\u00f3w po\u017c\u0105danych.<br>\nOficjalnie nasienie sk\u0142ada dw\u00f3ch ojc\u00f3w ale zdarza si\u0119 \u017ce ojc\u00f3w jest wi\u0119cej. Ich lokalne przejawy sztuki cz\u0119sto opiewaj\u0105 ten akt. Powsta\u0142o wiele oper i arcydzie\u0142 literatury. <br>\nU\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119 do bladej Alice. Chyba przebieg naszej rozmowy z Hiacyntem nie podoba\u0142 si\u0119 jej zbytnio. <br>\nCiekawe jak pisz\u0105 ?<br>\nNie maj\u0105 ko\u0144czy\u0144 kultura pisma klinowego odpada. Nie maj\u0105 oczu bo s\u0142o\u0144ce nie dociera na g\u0142\u0119boko\u015bciach jakich \u017cyj\u0105. Je\u015bli musz\u0105 si\u0119 ju\u017c porusza\u0107 to robi\u0105 to raczej przy u\u017cycia zmys\u0142u dotyku. Ca\u0142a literatura i sztuka powstaje w \u015bwiadomo\u015bci kolektywnej. Pisz\u0105 bezpo\u015brednio w swoich umys\u0142ach. Dlatego w\u0142a\u015bnie tak prze\u017cywaj\u0105 \u015bmier\u0107 ka\u017cdego cz\u0142onka z gatunku. My\u015bl\u0119 \u017ce ludzie gdyby czuli \u015bmier\u0107 innych byli by bardziej empatyczni. <br>\nGdyby \u015bmier\u0107 ka\u017cdego cz\u0142owieka zabiera\u0142a im kawa\u0142ek ich w\u0142asnej pami\u0119ci ? Zgadza si\u0119, ca\u0142a druga wojna \u015bwiatowa by\u0142a by bez sensu bo kilkana\u015bcie milion\u00f3w ludzi to mn\u00f3stwo wiedzy kt\u00f3re przepad\u0142o w imi\u0119 jaki\u015b granic wyznaczanych na mapach. Ocynki maj\u0105 \u0142atwiej bo nie maj\u0105 granic. Po co ci granica jak nie masz czego zdobywa\u0107. <br>\n-No to w czym s\u0105 jeszcze lepsi od nas ludzi ?<br>\nW niczym, po prostu ludzie mocno si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0105 od reszty gatunk\u00f3w jakie znam. To wszystko. Jako by\u0142y cz\u0142owiek my\u015blisz w kategori z\u0142a i dobra. To wasze najbardziej pierwotne dogmaty. Tymczasem dla wielu gatunk\u00f3w z\u0142o i dobro owszem istnieje ale oznacza zupe\u0142nie co innego. <\/p>\n\n\n\n<p>Czemu w\u0142asciwie ze mn\u0105 rozmawiasz, Hiacynt. <br>\nZ dw\u00f3ch powod\u00f3w, masz wspania\u0142\u0105 entropi\u0119. Bardzo trudno przewidzie\u0107 co zrobisz, powiesz i jak\u0105 drog\u0105 p\u00f3jdziesz. Widzisz poprzez uk\u0142ad \u017ce twoje cia\u0142o jest w aparaturze podtrzymuj\u0105cej \u017cycie oraz \u017ce tw\u00f3j umys\u0142 jest w sieci stworzy\u0142 si\u0119 cudowny uk\u0142ad. Kt\u00f3rego entropia jest prawie nie sko\u0144czona. Chciliby\u015bmy \u017ceby\u015b nam u\u017cyczy\u0142 tej entropi jako wzorca. <br>\n-Mam by\u0107 takim wzorcem czasu ?<br>\n-\u015awietne por\u00f3wnanie. Nic ci nie zabierzemy tylko b\u0119dziemy po\u017cycza\u0107 twoj\u0105 entropi\u0119 do oblicze\u0144. <br>\nO ile dobrze rozumiem, to entropia to chaos. W moim \u015bwiecie by\u0142o to u\u017cywane do chocia\u017cby tworzenia szyfr\u00f3w. Chcesz wykorzysta\u0107 fakt \u017ce moja zamarzni\u0119ta dupa le\u017cy w trumience a umys\u0142 kr\u0105\u017cy po sieci ?<br>\nHmm , osobliwe por\u00f3wnanie ale tak, chce to wykorzysta\u0107 je\u015bli si\u0119 zgodzisz. <br>\nCzy ja co\u015b na tym strace ?<br>\nNie, po prostu tak jak wcze\u015bniej wspomnia\u0142e\u015b staniesz si\u0119 wzorcem entropi. <br>\nPowsta\u0142 pewien szczeg\u00f3lny uk\u0142ad i ca\u0142y czas tw\u00f3j biologiczny umys\u0142 jest siedliskiem twojej ja\u017ani nie sie\u0107. Sie\u0107 jest tylko emenacj\u0105 jest tylko takim monitorem komputerowym a komputer jest nadal w twojej zamro\u017conej g\u0142owie. <br>\nNo brzmi niezbyt przyjemnie ale doceniam jako\u015b\u0107 por\u00f3wna\u0144. Starasz si\u0119 \u017cebym zrozumia\u0142 prawda ?<br>\nZgadza si\u0119. <br>\nNo dobrze a Alice te\u017c jest w takiej systuacji jak ja. Nie mo\u017cemy razem by\u0107 wzorcem ? <br>\nAlice jest ju\u017c tylko w sieci. <br>\nTu druga moja pro\u015bba, chcieliby\u015bmy \u017ceby Alice zosta\u0142a do\u015bwiadczon\u0105. <br>\nMam na my\u015bli starsz\u0105 inteligencj\u0105 tak jak ja Hiacynt najpi\u0119kniejszy z kwiat\u00f3w.<br>\nTen zarozumia\u0142y o p\u0142atkach piekniejszych ni\u017c \u015bwit nad g\u00f3r\u0105 Fiji wcipia\u0142 mnie nie mi\u0142osiernie.  Fale gniewu przelewa\u0142y si\u0119 przez m\u00f3j umys\u0142. Wiedzia\u0142em \u017ce zaraz zaczn\u0119 krzycze\u0107. <br>\nKole\u017cko, mog\u0119 by\u0107 waszym \u017arod\u0142em entropii ale od Alice si\u0119 odwalcie. Ona jest moja i tylko moja odda\u0142em \u017cycie \u017ceby by\u0107 z ni\u0105. <br>\nRozumiesz ?<br>\nNie ma takiej opcji. Na kolanach b\u0119d\u0119 jej szuka\u0142 jak b\u0119dzie trzeba. <br>\n-Marcin<br>\nCo ?<br>\nTy nie masz kolan. <\/p>\n\n\n\n<p>Alice poznaj\u0105c cel wizyty przem\u00f3wi\u0142a zadziwiaj\u0105ca spokojnie. <br>\n-Marcin, taka jest kolej rzeczy. Ja r\u00f3wnie\u017c by\u0142am \u017arode\u0142em entropi. To dla mnie wielki zaszczyt \u017c\u0119 zostan\u0119 przyj\u0119ta do tak szacownego grona. <br>\nDla nas to nic nie zmieni, nadal b\u0119dziemy si\u0119 spotyka\u0107. Nadal mo\u017cemy si\u0119 droczy\u0107 i chodzi\u0107 na spacery. <br>\nTak, a je\u015bli nie b\u0119dziesz mia\u0142a dla mnie czasu. Zostaniesz dyrektork\u0105 i teraz papierki b\u0119d\u0105 mia\u0142y wi\u0119ksze znaczenie ni\u017c wsp\u00f3lne \u015bniadanie. <br>\nFoch, foch i po trzykro\u0107 foch. <br>\nWynagrodz\u0119 ci to obiecuje \u017c\u0119 codziennie znajd\u0119 dla ciebie czas i sp\u0119dzimy go tylko razem, dobrze. <br>\nNie dobrze, ale widz\u0119 \u017ce nie b\u0119d\u0119 si\u0119 kopa\u0142 z koniem, bez obrazy Hiacynt i prosz\u0119 nie bierz tego dos\u0142ownie i nie zamieniaj si\u0119 w konia. <br>\nAlice roze\u015bmia\u0142a si\u0119 a Hiacynt strzeli\u0142 z tr\u0105by, tym razem w innym wy\u017cszym tonie. <\/p>\n\n\n\n<p>Przy stolikach zaczeli pokazywa\u0107 si\u0119 inne postacie w ludzkich cia\u0142ach. Starszy pan w ciele architekta z filmu Matrix w koszulce Lactobacillus rhamonus. Pan wsta\u0142 uk\u0142oni\u0142 si\u0119 grzecznie i przedstawi\u0142. Wszystkie frakcje L.R witaj\u0105 serdecznie Marcina i Alice. <br>\nJeste\u015bcie jedn\u0105 istot\u0105 czy stanowicie osobne byty. <br>\nAlice odpowiedzia\u0142a z lekk\u0105 ironi\u0105. <br>\nMam zdecydowanie \u0142adniejsze nogi od Marcina i jestem zdecydowanie osobna. <br>\nJakie imie chcia\u0142aby\u015b przyj\u0105\u0107 Alice ? B\u0119dziesz teraz jedn\u0105 z nas a mamy zwyczaj nadawania nowych imion. <br>\nOdezwa\u0142em si\u0119 nie wiele my\u015bl\u0105c. <br>\nMo\u017ce s\u0142odka kiza z australi. <br>\nMarcin L.R. kt\u00f3ry nas zaszczyci\u0142 swoj\u0105 wizyt\u0105 pyta powa\u017cnie. <\/p>\n\n\n\n<p>Przy kolejnym stoliku pojawi\u0142a si\u0119 pi\u0119kna kobieta. Wygl\u0105da\u0142\u0105 jakby uciek\u0142a prosto z planu filmowego ameryka\u0144skiego filmu z lat 60. Wiem \u015aniadanie \u015aniadanie u Tiffany\u2019ego  Audrey Hepburn. Kolejna posta\u0107 z ludzkiej \u015bwiadomo\u015bci kolektywnej. Podesz\u0142a do nas z delikatnym tajemniczym u\u015bmiechem roztaczaj\u0105c swoj\u0105 aur\u0119 magi. <br>\nWidzia\u0142em \u017c\u0119 Alicie nie by\u0142a zachwycona. Dziwne je\u015bli mo\u017cesz przyjmowa\u0107 posta\u0107 jak\u0105 chcesz to o co tu by\u0107 zazdrosnym. Mo\u017ce to tak jak z sukni\u0105 kiedy kobieta za\u0142o\u017cy czerwon\u0105 kreacj\u0119 to \u017cadna inna nie chce by\u0107 widziana w takiej samej sukni podczas tego samego wieczoru. <br>\nPrzywita\u0142a si\u0119 z nami aksamitnym g\u0142osem i przysiad\u0142a si\u0119 do stolika kt\u00f3ry automatycznie si\u0119 powi\u0119kszy\u0142. <br>\nJu\u017c nic mnie nie zdziwi. Szczypa\u0142em si\u0119 ca\u0142y czas w nog\u0119 ale ten zabieg nie specjalnie pomaga\u0142. <br>\nSzepn\u0105\u0142em cicho na ucho mojej Alice. Czy mo\u017cesz te\u017c si\u0119 zmieni\u0107 na przyk\u0142ad w z\u0142\u0105 kr\u00f3low\u0105 z kr\u00f3lewny \u015bnie\u017cki. <br>\nMarcinku p\u00f3\u017aniej porozmawiamy o twoich fantazjach. Przywitajmy si\u0119 z go\u015bcmi. <br>\n-Nazywam si\u0119 R\u0105cza \u0141ania i mi\u0142o mi przywita\u0107 ciebie Alice w naszym gronie oraz ciebie Marcinie partnerze Alice. <br>\nPomy\u015bla\u0142em \u017ce ju\u017c wiecznie b\u0119d\u0119 tym kt\u00f3ry jest partnerem, niezbyt mi si\u0119 podoba\u0142o wyst\u0119powanie w tej roli. No c\u00f3\u017c m\u0105\u017c Angeli Merkel te\u017c nie mia\u0142 zbyt du\u017co do powiedzenia. <\/p>\n\n\n\n<p>Nie zmieszany kontunu\u0142owa\u0142em rozmow\u0119 z Hiacyntem. <br>\nNo dobra a jak to jest z t\u0105 entropi\u0105. Czemu nie wykorzystasz plam na s\u0142oncu albo fal morskich do okre\u015blenia chaotycznych wzorc\u00f3w. Po co ja ?<br>\nPlamy na s\u0142o\u0144cu s\u0105 rzeczywi\u015bcie trudne do przewidzenia, fale morskie r\u00f3wnie\u017c. Ale do ciebie Marcinku mamy gotowy interfejs, nic nie musimy tworzy\u0107 wystarczy \u017ce si\u0119 zgodzisz i ju\u017c. \u017beby \u015bledzi\u0107 plamy na s\u0142oncu potrzeba obserwatorium, specjalnych filtr\u00f3w, oprogramowania ludzi kt\u00f3rzy potrafi\u0105 obrabia\u0107 takie dane. Pieni\u0119dzy na utrzymanie ca\u0142ego procesu. Trzeba b\u0119dzie si\u0119 t\u0142umaczy\u0107 po co te dane. Czemu akurat ze s\u0142o\u0144ca do czego to wykorzytujemy. Rozumiesz, twoje dane mo\u017cna uzyska\u0107 w du\u017co lepeszy i bardziej przewidywalny spos\u00f3b. <br>\nJeste\u015b w sieci nogi raczej nie z\u0142amiesz. Nie zrozum mnie \u017ale to nie z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107 wzgl\u0119dem ciebie. <br>\nPodam ci jeszcze prosty przyk\u0142ad jak cz\u0119sto wydaje si\u0119 \u017ce \u0142atwo uzyska\u0107 dane kt\u00f3re s\u0105 przypadkowe. <br>\nKiedy czy\u015bcisz ucho za pomoc\u0105 patyczk\u0105 kosmetycznego. Tak wszyscy to robi\u0105 chocia\u017c lekarz nie zaleca. Mo\u017cesz to zrobi\u0107 tylko na 16 sposob\u00f3w. Gdybym ci\u0119 zapyta\u0142 wcze\u015bniej, pewnie by\u015b odpowiedzia\u0142 \u017ce patyczek do ucha mo\u017cna w\u0142o\u017cy\u0107 na niesko\u0144czenie wiele sposob\u00f3w. Tymczasem sposob\u00f3w jest raptem 16. Po prostu geomertia ucha to wymusza. I nie da si\u0119 inaczej. Inny przyk\u0142ad najbardziej znany to kule od waszej gry liczbowej totolotek. Olbrzymia liczba ludzi przed telewizorami obstawia kombinacje tych kul. Tymczasem przy 6 liczbach szansa na wygran\u0105 to 1 do 13 983 816 to bardzo ma\u0142o przy liczbach na kt\u00f3rych ja operuj\u0119.<br>\n-Dobra to po co wam tak du\u017ce liczby ?<br>\n-Do komunikacji<br>\nPozw\u00f3l \u017ce si\u0119 przedstawi\u0119. Wilczy szaniec. Do stolika podszed\u0142 facet kt\u00f3ry mia\u0142 jakie\u015b dwa metry wzrostu i wygl\u0105da\u0142 jak klasyczny aryjczyk. Niebieskie oczy, blond w\u0142osy, szerokie ramiona. Brakowa\u0142o tylko munduru i nazista jak malowany. Szaniec jednak postanowi\u0142 si\u0119 ubra\u0107 w klasyczny angielski garnitur z najlepszego materia\u0142u na jaki by\u0142o go sta\u0107. <br>\nNiesamowite \u017ce ka\u017cdy z nich m\u00f3g\u0142by wyst\u0119powa\u0107 w postaci jak\u0105 sobie tylko mo\u017ce wymy\u015ble\u0107. <br>\n-Czy te postacie kt\u00f3re wybieracie odzwierciedlaj\u0105 wasze charaktery. Czy posta\u0107 czarodzieja Gandalfa ma dla ciebie jakie\u015b znaczenie, Hiacyncie ?<br>\nTe postacie kt\u00f3re wybrali\u015bmy do kontaktu z tob\u0105 i Alice na pewno chod\u017a troch\u0119 s\u0105 nasze. Tylko wiesz mi \u017ce jest to du\u017co bardziej skomplikowane. <br>\nNazywasz nas A.I sztuczne inteligencje, ale my nie jeste\u015bmy wcale sztuczne. Ja kiedy\u015b nale\u017ca\u0142em do rasy Profet\u00f3w, kt\u00f3ra jak ci wcze\u015bniej opowiada\u0142em bada\u0142a r\u00f3\u017cne gatunki. Przyk\u0142adowo ocynki w ich macierzystym \u015brodowisku. Teraz ju\u017c nie mam cia\u0142a ale nadal jestem Profetem. Tak jak ty nie masz cia\u0142a ale czujesz si\u0119 cz\u0142owiekiem.<br>\nKiedy prze\u017cyjesz swoje pierwsze sto lat w sieci b\u0119dziesz ju\u017c tylko troch\u0119 cz\u0142owiekiem bo ka\u017cdy byt jest kszta\u0142towany przez \u015brodowisko w kt\u00f3rym przebywa. Cz\u0142owiek z g\u00f3r, z nad morza czy mieszkaj\u0105cy na Marsie b\u0119d\u0105 r\u00f3\u017cni. To b\u0119dzie nadal ten sam gatunek ale jednak r\u00f3\u017cny. <br>\nPo d\u0142u\u017cszym czasie sp\u0119dzonym w twoim aktualnym \u015brodowisku czyli sieci. Nadal b\u0119dziesz z sentymentem wraca\u0142 na swoje ulubione ulice, ogl\u0105da\u0142 zachody s\u0142o\u0144ca. Nabierzesz te\u017c dystansu do \u017cycia. Ja bardzo lubi\u0119 \u017cycie ale nie ingeruj\u0119 kiedy przyk\u0142adow ginie tysi\u0105c os\u00f3b. <br>\n-To okrutnie. <br>\n-Ratowanie kogokolwiek nie ma sensu. Poka\u017ce przyk\u0142ad. <br>\nZnalaz\u0142em twoje wspomnienie, mia\u0142e\u015b kiedy\u015b akwarium a w nim rybki. Prawda ?<br>\nTak pami\u0119tam mia\u0142em te\u017c jedn\u0105 taka wredn\u0105 rybk\u0119 kt\u00f3ra prawie zagoni\u0142a na \u015bmier\u0107 inne rybki. Tetralno\u015bci dodawa\u0142 fakt \u017ce by\u0142a czarna jak diabe\u0142. Postanowi\u0142em si\u0119 jej pozby\u0107, chcia\u0142em przecie\u017c dobrze \u017ceby inne rybki mia\u0142y normalne \u017cycie a nie m\u0119czenie si\u0119 z jedn\u0105 wredn\u0105. <br>\nRybk\u0119 wypu\u015bci\u0142em do stawu. Co jak si\u0119 zastanowi\u0107 by\u0142o te\u017c okrutne. Pewnie zgine\u0142a dziabni\u0119ta przez ptaka. <br>\nCzy w akwarium sytuacja zmieni\u0142a si\u0119 na lepsze ? Zapyta\u0142 Wilczy szaniec z pe\u0142n\u0105 powag\u0105. <br>\nNiestety nie, reszta rybek zacze\u0142a si\u0119 mno\u017cy\u0107 na pot\u0119g\u0119 kiedy straci\u0142y agresora. Po kilku miesi\u0105cach mia\u0142em wi\u0119kszy problem. Rybek by\u0142o za du\u017co a akwarium nie by\u0142o z gumy. <br>\n-Wnioski zapyta\u0142 L.R ?<br>\n(Wilczy Szaniec) My\u015bl\u0119 \u017ce ka\u017cda ingerencja jest nieskonczon\u0105 ilo\u015bci\u0105 zmiennych. Kt\u00f3re generuj\u0105 zdarzenia nast\u0119puj\u0105ce po sobie w du\u017cym tempie. Je\u015bli komu\u015b pomo\u017cesz najprawdopodobnie zniszczysz ca\u0142y wra\u017cliwy ekosystem. Nie mo\u017cna ratowa\u0107 motylk\u00f3w kosztem ptak\u00f3w. <br>\n-\u0141atwo wam m\u00f3wic. Ja ca\u0142y czas czuje si\u0119 cz\u0142owiekiem i nie mog\u0119 patrze\u0107 kiedy ludziom dzieje si\u0119 krzywda. <br>\n(R\u0105cza \u0142ania) Odpowiem mo\u017ce okrutnie. Kiedy po raz pierwszy zobaczysz upadek swojej cywilizacji to zmienisz zdanie.  <br>\nZnowu dylemat pyta\u0107 dr\u0105\u017cy\u0107. Mo\u017ce lepiej milcze\u0107, nie wiem czy chc\u0119 us\u0142ysze\u0107 odpowied\u017a na to pytanie. <\/p>\n\n\n\n<p>W najdalszym k\u0105cie kawiarni pojawi\u0142 si\u0119 jegomo\u015b\u0107 w stroju ameryka\u0144skiego policjanta z drog\u00f3wki. Ciemne okulary, bia\u0142e r\u0119kawiczki, kask orzeszek, na ramieniu walki-talki. Chcia\u0142o mi si\u0119 \u015bmia\u0107 ale nie chcia\u0142em sprawi\u0107 przykro\u015bci go\u015bciom. <br>\nNazywam si\u0119 ciemna strona ksi\u0119\u017cyca. <br>\n-Czy zgadzasz si\u0119 Marcin \u017ceby Alice zosta\u0142a jedn\u0105 z nas. Czy potrzebujesz chwili do namys\u0142u ?<br>\n-Nie zgadzam si\u0119. <br>\nAlice jest moja i tylko moja. <br>\n(Ciemna strona ksi\u0119\u017cyca) Jakie masz do niej prawa nie nale\u017cysz do gatunku symbiotycznego. Nawet nie macie wsp\u00f3lnego uk\u0142adu nerwowego. Poruszacie si\u0119 te\u017c jako dwie niezale\u017cne istoty. <\/p>\n\n\n\n<p>(Marcin) Nie musz\u0119 mie\u0107 z kim\u015b wsp\u00f3lnej nogi \u017ceby kocha\u0107. Alice jest moja nie wasza. <\/p>\n\n\n\n<p>(Alice) Czy ja r\u00f3wnie\u017c mam co\u015b do powiedzenia ? Marcinku mi\u0142o mi bardzo \u017ce tak zas\u0142aniasz mnie w\u0142asn\u0105 piersi\u0105. Nawet kiedy odpowiadasz pr\u00f3bujesz mnie fizycznie zas\u0142ania\u0107 swym m\u0119skim torsem. To naprawde mi\u0142e. Powiem ci tylko jedno b\u0119dzie jak dawniej, nadal b\u0119dziemy chodzi\u0107 na spacery i nadal b\u0119dziemy mieli dla siebie mn\u00f3stwo czasu. Zrobie ci kaka\u0142ko i obejrzymy Startreka. B\u0119dzie mi\u0142o tylko b\u0119d\u0119 mia\u0142a te\u017c inne obowi\u0105zki. <br>\n(Marcin) no wiesz kaka\u0142ka nie musia\u0142a\u015b wyci\u0105ga\u0107 na \u015bwiat\u0142o dzienne. To jakie b\u0119dziesz mia\u0142a obowi\u0105zki ?<br>\n(R\u0105cza \u0142ania) Gotowanie roso\u0142ku i kaka\u0142ka a w mi\u0119dzyczasie ratowanie galaktyki przed zamian\u0105 lokalnego s\u0142oneczka w supernow\u0105. Ale tak Marcinku kaka\u0142ko b\u0119dzie na czas. <br>\nStrzeli\u0142em najstraszniejszym ze strasznych spojrzeniem w R\u0105cz\u0105 \u0142anie. Nie zobaczy\u0142em jednak grozy w jej oczach. Najwy\u017cej politowanko. <br>\n(L.R) Do g\u0142osowania potrzebny jest jeszcze Pulsar, kt\u00f3ry jest nie obecny. <br>\n(Marcin) Zaspa\u0142 ? Rozumiem \u017ce pytanie mnie o zgod\u0119 to tylko kurtuazja. <br>\n(Hiacynt) Zgadza si\u0119 kurtuazja. Zdajesz sobie spraw\u0119 ludzka popierdu\u0142ko \u017ce mog\u0119 ci\u0119 zamieni\u0107 w linijk\u0119 i sp\u0119dzisz reszt\u0119 \u017cycia w pi\u00f3rniku o\u015bmioklasisty. Wiesz mi \u017ce dzisiejsza m\u0142odzie\u017c nie u\u017cywa zbyt cz\u0119sto przybor\u00f3w szkolnych. <br>\n(R\u0105cza \u0142ania) nie zmienisz go w linijk\u0119 bo mu si\u0119 ego nie zmie\u015bci ale mo\u017cesz zmieni\u0107 w ogonek os\u0142a i b\u0119dzie sobie tak smutnie dynda\u0142 na wietrze. <br>\n(Hiacynt) Dobre oklaski dla pani R\u0105czej.<br>\n(Marcin) Czy wy czasem Hiacynt i Racza \u0142ania ten tego ten ?<br>\n(Hiacynt) Przyzwyczai\u0142e\u015b wystarczaj\u0105co do swojej pow\u0142oki, czas na zmiany ?<br>\n(Marcin) Nie by\u0142o pytania, wycofuje si\u0119. <br>\n(Alice) S\u0142uchajcie ju\u017c starczy po co si\u0119 obra\u017ca\u0107. Z wielk\u0105 przyjemno\u015bcia zostan\u0119 jedn\u0105 z was. Co do Marcina nadal b\u0119dziemy razem. <\/p>\n\n\n\n<p>Us\u0142yszeli\u015bmy jak na zawo\u0142anie pi\u0119kn\u0105 muzyk\u0119 stworzon\u0105 na bardzo niskich dzwi\u0119kach tr\u0105b. By\u0142o to pi\u0119kne ale niepokoj\u0105ce. Muzyka nie by\u0142a podobna do \u017cadnego utworu kt\u00f3rego s\u0142ucha\u0142em jako cz\u0142owiek. Jednak melodia wydawa\u0142a si\u0119 znajoma. <br>\nSpojrza\u0142em w oczy Alice. P\u0142aka\u0142a. Nie wiedzia\u0142em czy ze szcz\u0119scia czy t\u0119sknoty. Jedno jest pewne nic ju\u017c nie b\u0119dzie tak jak dawniej a nasze \u017cycie zmieni si\u0119 nie koniecznie na lepsze. By\u0142em na ni\u0105 z\u0142y, mo\u017ce bardziej roz\u017calony, nie jest to jednak pierwszy przyk\u0142ad kiedy tracisz najbli\u017csz\u0105 osob\u0119 dla kariery. W\u0142a\u015bciwie to nie wiem czemu ona to zrobi\u0142a. Nie by\u0142o nam przecie\u017c razem tak \u017ale. Mog\u0142em nawet zbudow\u0105\u0107 tu dom, szczeg\u00f3lnie \u017ce budowa trwa\u0142a by kilka sekund. Mogli\u015bmy podr\u00f3\u017cowa\u0107 a tak co, b\u0119d\u0119 czeka\u0142 jak to m\u00f3wi\u0142 Hiacynt jak ludzka popierdu\u0142ka na ni\u0105. Mo\u017ce si\u0119 \u0142askawie pojawi. <br>\nEh nie sprawiedliwe to wszystko. <br>\nChy\u0142kiem wyszed\u0142em z kawiarni a ka\u017cdy z do\u015bwiadczonych udawa\u0142 \u017ce tego nie widzia\u0142. Tylko Alice przes\u0142a\u0142a mi buziaka na odchodne. Obserwowa\u0142em ich jeszcze przez kilka minut za rogu ulicy. Id\u0105\u0107 przez park my\u015bla\u0142em \u017ce nie mo\u017ce by\u0107 przecie\u017c tak \u017ale. Niekt\u00f3re pary nie widz\u0105 si\u0119 przecie\u017c przez wiele miesi\u0119cy a ja mia\u0142em j\u0105 widywa\u0107 codziennie chocia\u017c na troch\u0119. Mo\u017ce czas si\u0119 usamodzielni\u0107 ? <br>\nCiekawe co mia\u0142 na my\u015blie ten Hiacynt, \u017ce zobacz\u0119 tych Profet\u00f3w. Polec\u0119 do nich, czy mo\u017ce raczej oni przylec\u0105 do mnie.<br>\nSiedzia\u0142em w parku na \u0142awce a do mnie przypl\u0105ta\u0142 si\u0119 pies. Nie mia\u0142em nic do jedzenia to chocia\u017c pog\u0142aska\u0142em go po g\u0142owie, merda\u0142 ogonem jak najprawdziwszy kundel. Wtedy zrozumia\u0142em jeszcze jedno, ten pies jak i ten \u015bwiat jest tak samo prawdziwy jak wasz \u015bwiat na ziemi. Dobra wracam do domu co b\u0119d\u0119 tu tak sam siedzia\u0142, jeszcze wilka z\u0142apie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Szuka\u0142em jak zwykle kobiet. Tych zwyk\u0142ych z \u0142adnymi nogami, blond w\u0142osami. Przynajmniej na zdj\u0119ciu. Internet -siedlisko biznesu, genialnych idei i tapetowanego kurestwa. Taki pchli targ, na kt\u00f3rym dostaniesz prawie wszystko. Prawie rozmow\u0119: \u201eCze, co u ciebie? -A nic, po staremu. -No to papatki. -Cze\u201d. Prawie sex: \u201eJestem napalon\u0105 dziewic\u0105 i mam na imi\u0119 D\u017cejsika. Je\u015bli&hellip;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.byczynski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/57"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.byczynski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.byczynski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.byczynski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.byczynski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=57"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.byczynski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/57\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":59,"href":"https:\/\/www.byczynski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/57\/revisions\/59"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.byczynski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=57"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}